Słowiański-lingua Franca Kaganatu Awarskiego

Dział ten służy do publikowania odnośników do ciekawych tematów poświęconych historii Polski. Najlepiej jest zacytować post wprowadzający z innego forum oraz podanie nazwy forum wraz z linkiem do tematu.
fora historyczne
Posty: 146
Rejestracja: 01 paź 2012, 06:58

Słowiański-lingua Franca Kaganatu Awarskiego

Post autor: fora historyczne » 15 paź 2012, 22:57

O pochodzeniu Słowian napisano już miliony słów - zarówno na tutejszym forum , jak i w tzw. "realu". Tytułem wprowadzenia: Od lat 80-tych XX w. stopniowo prawo obywatelstwa zaczęła zdobywać "teoria allochtoniczna" widząca etnogenezę Słowian jako proces relatywnie późny i ich dominację w Środkowo-Wschodniej i Południowej Europie jako efekt ekspansji ze stosunkowo niewielkiego obszaru w Europie Wschodniej (najprawdopodobniej z obszaru Środkowego Dniepru) począwszy od V w n.e. W Europie Środkowej Słowianie mieli wkroczyć w obszar tzw. „ppustki osadniczej ”, o której również wiele dyskutowano, czyli terenów znacznie wyludnionych.

Jak scharakteryzował to kol Welesxxi :" historycy stwierdzili nagłe pojawienie się Słowian w VI w. na kartach historii w ogromnej ilości. Potem archeologowie niezależnie stwierdzili w tym samym okresie gwałtowne rozprzestrzenianie się kultur archeologicznych, które można było łączyć ze Słowianami. Wreszcie językoznawcy znów na podstawie zupełnie niezależnej argumentacji stwierdzają w tym czasie ekspansję języka. Przedstawiciele trzech różnych dziedzin na podstawie niezależnego materiału badawczego dochodzą do tych samych wniosków - od VI w. następuje rozprzestrzenienie się kultury słowiańskiej.".

Ponadto zwrócono uwagi na luki w teoriach „kontynuacyjnych”, wywodzących Słowian z czasów wcześniejszych.
Dane historyczne: Jak pisze J. Strzelczyk – wszelkie próby wykazania, że Słowianie, lub inne ludy słowiańskie występują już w pismach autorów antycznych (…) pozostają niedowiedzionymi hipotezami.(Historia powszechna – średniowiecze, Wyd. Poznańskie 2008 str. 104).
Co do danych archeologicznych – jak pisze prof. Makiewicz „Podkreślić tutaj trzeba jeszcze, że w ostatnim okresie decydujący głos uzyskali w archeologii polskiej zwolennicy koncepcji allochtonistycznej, czyli tezy o wschodnim wyłącznie pochodzeniu Słowian. O ile jeszcze wśród badaczy wczesnego średniowiecza obserwować można dualizm poglądów, a koncepcję autochtoniczną reprezentują wybitni badacze tego okresu (L. Leciejewicz, Z. Kurnatowska, H. Kóčka-Krenz), to praktycznie wszyscy badacze problematyki okresu przedrzymskiego i rzymskiego są przedstawicielami koncepcji allochtonistycznej. Poglądy te, dominujące również w działalności dydaktycznej - przedstawił szczegółowo w swojej „wielkiej wrzucie” kol. Filimer.
Dane językoznawcze w ciągu ostatnich lat uległy znacznemu przewartościowaniu. Oddajmy znów głos kol. Welesxxiemu :” W językoznawstwie przez ostatnie kilkadziesiąt lat postęp zaszedł ogromny. Datowanie fonetycznego różnicowania się języków słowiańskich proponowane przez Lehra, Moszyńskiego, czy nawet Gołąba było ssane z palca. Dziś dzięki pracom Shevelova, Bidwella, Stiebera, Birnbauma możliwe jest względnie dokładne datowanie w odniesieniu do konkretnych momentów historycznych.” I dalej cytat ze świeżo wydanej przez PAN „Wczesnej słowiańszczyzny” „Ponieważ większość nazw wielkich rzek obecnego obszaru słow. nie jest bezpośrednio słow. pochodzenia, hydronimiczny materiał jęz. do niedawna skupiający na sobie uwagę wszystkich badaczy etnogenezy Słowian, traci w ostatnim czasie przypisywane mu uprzednio szczególne znaczenie.” Streszczając dalej temat - podnoszone jest stosunkowe małe zróżnicowanie języka słowiańskiego, w chwili, gdy zaznaczył on swoją obecność w źródłach historycznych, a następnie jego rozpad. Daje to podstawy do twierdzenia, iż obszar zamieszkiwany przez Słowian był znacznie mniejszy, w porównaniu z obszarem wczesnośredniowiecznym.
Czy teoria „allochtonistyczna” to monolit udowodniony we wszystkich szczegółach? Oczywiście nie. Podnoszone są następujące "luki”:
wyludnienie ziem polskich (tak sugestywnie przedstawiane w „wielkiej wrzucie’ Filimera) – nie było takie zupełne. W okresie domniemanej ekspansji Słowian wykryto istnienie siedzib ludzkich wiązanych z poprzednią kulturą przeworską.
pochodzenie kultury praskiej i Sukow-Dziedzice (wczesnych kultur słowiańskich na ziemiach polskich) jak przyznaje to kol Filimer – nie jest jednoznacznie określone
archeolodzy stale podnoszą problem kontynuacji kultury materialnej kultury przeworskiej z kulturą praską, jak wspomniany prof. Makiewicz
podnoszone są wątpliwości natury demograficznej – nagłe i trwałe opanowanie ogromnych obszarów Europy Środkowo-Wschodniej, stworzenie tam nowych struktur spolecznych i gospodarzych - to proces, który nie udał się Gotom, Wandalom, Hunom a następnie Madziarom. Czy mogli temu podołać nieliczni rolnicy rodem z bagnistych terenów Prypeci?
Po przydługim wstępie – chciałbym przejść do sedna, a mianowicie oryginalnych pomysłów Florina Curty. Badacz ten w wielu publikacjach , na przykład tutaj podnosi kwestie ostrożności, przy identyfikacji kultury materialnej, pochodzenia biologicznego, z czymś, co nazywamy etosem a także ze wspolnotą językową. Wypowiada pogląd, iż przy ogromnej rozległości terenowej nie sposób uniknąć zróżnicowania regionalnego, chociażby warunkowanego wpływami przyrodniczo-klimatycznymi. Zatem obecność na przykład półziemianek typu „praskiego” identyfikowanych jako wyznacznik obecności Słowian – wcale nie musi go oznaczać. Jako nie-archeologowi trudno mi komentować inne propozycje Curty odnośnie identyfikacji kultur słowiańskich, ale samych zastrzeżeń nie sposób nie wziąć pod uwagę. Tak więc zasięg kultur archeologicznych uznawanych za słowiańskie, ich powstanie i datowanie – nie musi być jednoznaczne z powstawaniem osadnictwa słowiańskiego. W podlinkowanym artykule autor daje wyraz poglądom, iż powstanie Słowian, to zjawisko społeczne, mające miejsce na Bałkanach „w cieniu bizantyjskich fortów”. Powstanie i ekspansja Słowian nie musiała więc oznaczać ekspansji plemiennej, w powstaniu Słowian wziął udział najróżniejszy „materiał” etnograficzny z tygla, jakim były Bałkany. Byliby Słowianie czymś podobnym do Wikingów, co oznaczało mniej pochodzenie a bardziej tryb życia i struktury społeczne.

A co z językiem słowiańskim? W jaki sposób ci Słowianie z własnego wyboru, stający się Słowianami „w cieniu bizantyjskich fortów” posługiwali się wspólnym językiem, znanym jako prasłowiański (inaczej wspólny słowiański, common slavic)? Tutaj najoryginalniejszy pomysł Curty i jego poprzednika Lunta. Uważają, iż język ten był lingua franca kaganatu awarskiego. To struktura społeczna kaganatu awarskiego wchłonęła język jednego z plemion i doprowadziła do przekształcenia w język, który zdobył sobie prawo obywatelstwa na terenie Bałkanów. Odbywało się to oczywiście wraz z procesem asymilacji i upodobniania językowego innych grup językowych, wspołistnienia (wielojęzyczności) w kaganacie awarskim. Inaczej, niż funkcjonowaniem w strukturze państwa Awarów - nie sposób (zdaniem Curty) wyjaśnić małego zróżnicowania języka słowiańskiego na ogromnym obszarze, we wczesnym średniowieczu. Co było dalej – tutaj również Curta podaje rozwiązanie. Kaganat awarski, jak wiele państw-armii funkcjonował tylko w oparciu o „stypendia” i koegzystencję z Bizancjum. Gdy upadła administracja Bizancjum na Bałkanach – grupy chłopów-żołnierzy, z egalitarną strukturą społeczną, różnego pochodzenia, ale posługujące się językiem słowiańskim - ruszyły na podbój sąsiednich ziem. Struktura społeczna, model życia były na tyle atrakcyjne, że dokonał się zadziwiający fakt ujednolicenia i opanowania olbrzymich obszarów.

Przy takim pojmowaniu dziejów – wiele nierozwiązanych dotąd problemów staje się nieaktualnych. Problem praojczyzny Słowian nie ma znaczenia, gdyż ich język został zaadoptowany i ujednolicony przez kaganat awarski. Słowianie "w cieniu bizantyjskich fortów” to nie Słowianie z hipotetycznego regionu środkowego Dniepru. Znowu Słowianie z wczesnosłowiańskich kultur jak praska – to znów inni Słowianie – wspólna jest struktura społeczna i język, ale niezupełnie pochodzenie i kultura materialna.

Tyle wprowadzenia. Jak coś poplątałem (jako amator w temacie) – proszę o litość i sprostowania a nie wyzwiska. Co koledzy sądzą o takich pomysłach? Jakie są ich mocne, a jakie słabe strony?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ciekawe tematy dot. historii Polski na innych forach”