"Krew płynęła ulicami". Polacy mieli zostać wymordowani

Artykuły historyczne napisane przez użytkowników historiapolski.eu oraz z zaprzyjaźnionych stron.
Niniejszy katalog zawiera artykuły naukowe i popularnonaukowe publikowane w naszym serwisie. Trafiają do niego na bieżąco wszystkie nowe artykuły, zawiera również sukcesywnie uzupełnianą bazę starszych tekstów. POLECAMY!
Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

"Krew płynęła ulicami". Polacy mieli zostać wymordowani

Post autor: Kazik36 » 19 maja 2013, 23:06

Siedemdziesiąt lat temu na miejsca egzekucji przybyły pierwsze transporty polskich oficerów. Lecz Sowieci masową eksterminację Polaków rozpoczęli na długo przed zbrodnią katyńską.

Stalin rozprawę z Polakami nakazał już pod koniec lat trzydziestych. Obecnie mało kto pamięta o naszych rodakach mieszkających na sowieckiej Białorusi i Ukrainie, którzy padli ofiarami ludobójstwa w latach 1938-39. Wówczas to Sowieci przesiedlili i wymordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Według szacunków rosyjskiej organizacji Memoriał, NKWD zabiło około 50 tysięcy ludzi, a wysiedliło 100 tysięcy. Dla enkawudzistów była to "próba generalna" przed akcjami w latach następnych.
We wrześniu 1939 roku atakujący Rzeczpospolitą żołnierze Armii Czerwonej i NKWD zachowywali się identycznie jak Niemcy – czyli dokonywali zbrodni od pierwszych chwil inwazji. Podobnie jak SS, NKWD dysponowało przygotowanym na długo przed wojną listami przeznaczonych do eliminacji Polaków. Ludzi tych zabijano natychmiast. Ponadto Sowieci urządzali rzezie cywilów wszędzie tam, gdzie stawiono im jakikolwiek opór – tak było np. w Grodnie.
Do przybyłych ze Wschodu morderców przyłączało się wielu lokalnych Żydów, Białorusinów i Ukraińców. Dowództwo Armii Czerwonej zachęcało zresztą do eksterminacji Polaków, wydając odezwę:
Bronią, kosami, widłami i siekierami bij swoich odwiecznych wrogów – polskich panów.
Komuniści nie zamierzali jednak bynajmniej opierać swej taktyki na działaniach spontanicznych. W Moskwie przygotowano gigantyczny plan "wyczyszczenia" zagarniętych terenów z Polaków. Jeszcze zanim rozpoczęło się mordowanie polskich jeńców, na Kresach rozpoczęła się pierwsza deportacja Polaków. 10 lutego 1940 roku na Syberię i na stepy Kazachstanu wywieziono (według dokumentów samych Sowietów) 140 tysięcy ludzi. A to był dopiero początek.
Kiedy w kwietniu oraz maju 1940 roku trwała masakra ponad 22 tysięcy polskich wojskowych, policjantów i inteligentów, ich rodziny zostały aresztowane i wysłane na Syberię w drugiej turze deportacji. Ofiarami wywózki padły dziesiątki tysięcy kobiet oraz dzieci, których jedyną winą było to, że są Polakami.
Deportacje Sowieci prowadzili z coraz większą intensywnością niemal aż do wybuchu wojny z III Rzeszą. Według szacunków IPN w tym czasie wywieziono ok. 800 tysięcy Polaków. Nie wszyscy trafili do "zwykłych" miejsc przesiedlenia. Znaczną część Polaków wysłano wprost do gułagów, gdzie zmuszono ich do niewolniczej pracy – najczęściej kończącej się śmiercią.
Dziesiątki tysięcy Polaków przetrzymywano także w więzieniach na Kresach. Ludzie ci padli ofiarą jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni NKWD – masakry więźniów dokonanej po ataku Niemców. Funkcjonariusze dostali od władz specjalny rozkaz – nikt nie mógł wyjść z więzień żywy.
W likwidowanych więzieniach miały miejsce niewyobrażalne bestialstwa. Enkawudziści zabijali ludzi ciosami młotków, przybijali swoje ofiary żywcem do ścian, kobietom ucinali piersi. Jedną z podstawowych metod zabijanie było wrzucanie granatów do przepełnionych cel. Jak opisuje w książce o sowieckiej okupacji Lwowa Jerzy Węgierski:
Gdy drzwi otwarto, oczom ukazały się ułożone w stosy ciała pomordowanych więźniów. Krew płynęła spod bramy więziennej ulicą Byka i spływała do ścieku podwórzowego po drugiej stronie ulicy, gdzie był skład żelaza. Spośród kilku tysięcy więźniów trzymanych w Brygidkach ocalało - poza tymi, którym udało się zbiec wcześniej - zaledwie około stu mężczyzn z dwu cel i garstka kobiet.
Na całych Kresach w czerwcu i lipcu 1941 roku działo się dokładnie to samo. Od Wilna po Przemyśl enkawudziści mordowali więźniów na masową skalę. Liczba ofiar rzezi jest szacowana na ponad 35 tysięcy. Większość z nich stanowili Polacy.
Po 1941 roku Stalin postanowił zmodyfikować swoją politykę wobec Polaków. Gdy w 1944 Sowieci znów wkroczyli na polskie ziemie byli już "wyzwolicielami" więc zachowywali się nieco inaczej. Zabijano wrogów "władzy ludowej", ale cały naród nie miał ulec eksterminacji. Tym razem komunistom wystarczyła realizacja planu podporządkowania Polski. A jednym z podstawowych elementów tego planu stało się wymazanie pamięci o dokonanych na Polakach zbrodniach.

Paweł Rybicki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Artykuły historyczne”