Czy Władysław Herman był zupełnym nieudacznikiem?

Około roku 1000 Polska, zwana jeszcze "państwem gnieźnieńskim", liczyła około miliona mieszkańców, żyjących na 250 tysiącach kilometrów kwadratowych. Niemal 2/3 powierzchni stanowiły nieprzebyte puszcze, a na terenach zamieszkanych gęściej przeważały pola uprawne i łąki. Najgęściej zaludnionymi obszarami były środkowa Wielkopolska, Kujawy, rejony Śląska, okolice Krakowa i Sandomierza oraz tereny przy ujściu Odry.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Czy Władysław Herman był zupełnym nieudacznikiem?

Post autor: Husarz » 23 gru 2013, 16:05

Autor: Kamil Janicki | Data publikacji: 31 maja 2012


Ilustracja z "Ewangeliarza Płockiego", wykonanego na zlecenie Władysława Hermana.To jeden z tych władców, wobec których historia i historycy nie mieli litości. Popychadło możnych, pachołek Niemców, najzwyklejszy figurant bez żadnych zasług. Tak zapamiętano w Polsce Władysława Hermana, panującego w latach 1079-1102. Zdaniem profesora Kazimierza M. Barańskiego – zupełnie niesłusznie.
Kariera Władysława Hermana jest zwykle oceniana tylko przez pryzmat jej początku i końca. A żaden z tych etapów nie był szczególnie chwalebny. Władysław zasiadł na tronie po tym, jak jego brat Bolesław Szczodry został obalony w efekcie spisku zawiązanego przez możnowładców. Być może nawet uczestniczył w tym zamachu stanu, ale raczej jako narzędzie w rękach sprawców, niż pierwszoplanowy gracz. Z kolei pod koniec panowania Władysław Herman zupełnie stracił kontrolę nad państwem na rzecz swojego palatyna Sieciecha. Wplątał się też w poważny konflikt najpierw z jednym, a następnie z obydwoma swoimi synami. Przed śmiercią panował już tylko w jednej prowincji całego państwa (na Mazowszu), a jego władza zwierzchnia nad Polską była wyłącznie symboliczna.
No dobrze, ale co nasz książę robił w międzyczasie? Okazuje się, że całkiem sporo.
Po pierwsze Władysław Herman zneutralizował opozycję (dotychczasowych zwolenników swojego wygnanego brata) i zjednał sobie niechętne elity. Kiedy Bolesław nieszczęśliwie zginął gdzieś na Węgrzech (można podejrzewać, że wyjątkowo pechowo upadł na na swój własny miecz; i to wielokrotnie) nowy książę sprowadził jego ciało i uroczyście pochował je w Tyńcu. Sprowadził też wdowę po Bolesławie i jego syna Mieszka, roztaczając nad obydwojgiem skrupulatną opiekę. Tymi dwoma gestami zamknął usta wszystkim przeciwnikom.
Władysław Herman - dwa XIX-wieczne wyobrażenia.
Władysław Herman - dwa XIX-wieczne wyobrażenia.
Po drugie podkreślił swój autorytet. Nie próbował iść w ślady brata i na złość wszystkim sąsiadom przywdziewać korony. Ale i tak dał każdemu odczuć, kto teraz rządzi. Jak wyjaśnia Kazimierz M. Barański w książce „Historia Polski średniowiecznej”: Postarał się, aby jego intronizacja wyglądała równie wspaniale [co koronacja Bolesława]. W tym celu zastosował zapewne ceremoniał intronizacji księcia (…) opisany w znajdującym się w Krakowie jedenastowiecznym pontyfikale biskupim.
Książęce denary. Namacalny dowód przedsiębiorczości Władysława Hermana.
Książęce denary. Namacalny dowód przedsiębiorczości Władysława Hermana.
Po trzecie posprzątał cały bałagan pozostawiony przez Bolesława. Brat Władysława Hermana był może mężny i wojowniczy, ale zdecydowanie brakowało mu politycznego wyczucia (i pewnie dlatego tak marnie skończył). Władysław Herman wręcz przeciwnie, wyczucia miał na pęczki. Szybko pogodził się ze wszystkimi sąsiadami. Najpierw poślubił córkę księcia czeskiego Wratysława. Zawarł z Czechem sojusz i zaczął płacić mu trybut ze Śląska, dzięki czemu uratował Polskę przed niecnymi planami niemieckiego cesarza Henryka IV. W roku 1085 roku cesarz koronował Wratysława na króla i polecił mu zbrojne podporządkowanie sobie Polski, która odtąd miała stać się podrzędną częścią jednego słowiańskiego królestwa. Wratysław rzecz jasna skwapliwie przyjął koronę , ale żadnej wojny nie zamierzał wszczynać. Bo i po co miałby atakować zięcia, a zarazem wiernego przyjaciela?
Na tym nie koniec. Po śmierci pierwszej żony Władysław Herman obmyślił prawdziwy majstersztyk dyplomatyczny. Poślubił siostrę Henryka IV, będącą jednocześnie wdową po królu Węgier Salomonie. W ten sposób zażegnał wszelkie konflikty zarówno w relacjach polsko-niemieckich, jak i polsko-węgierskich. Zawarł też trwały pokój z Rusią. W parę lat osiągnął to, co innym Piastom zwykle nie wychodziło przez całe życie: na wszystkich granicach jego państwa zapanował spokój.

Po czwarte Władysław Herman okazał się świetnym księgowym. Bolesław pozostawił po sobie pustki w skarbcu. Władysław na nowo zapełnił książęcą kiesę, wybijał pełnowartościowe monety, a fiskalny sukces osiągnął bez podburzania ludności chłopskiej.
Artykuł powstał w oparciu o książkę Marka K. Barańskiego pt. "Historia Polski średniowiecznej" (Zysk i S-ka, 2012).
Artykuł powstał w oparciu o książkę Marka K. Barańskiego pt. "Historia Polski średniowiecznej" (Zysk i S-ka, 2012).
Po piąte był mecenasem organizacji kościelnej (a w tamtych czasach Kościół stanowił przecież nieodłączną część państwa) i to bardzo rozsądnym. Zamiast ograniczać się do stawiania okazałych, ale mało użytecznych katedr, finansował rozwój lokalnych struktur Kościoła – przede wszystkim archidiakonatów. Dzięki temu utwierdzał w Polsce chrześcijaństwo i zabezpieczał następców przed kolejną pogańską rewoltą.

Po szóste nie porywał się z motyką na słońce. Wojny zaczął wszczynać dopiero po zabezpieczeniu wszystkich granic. A wyruszył na jedynego przeciwnika, który nie mógł mu zaszkodzić w dyplomacji, ani zawrzeć skutecznych sojuszy – na pogańskich Pomorzan.
Pierwsza dekada rządów Władysława Hermana była więc pasmem sukcesów. Dopiero później – na skutek pogarszającego się stanu zdrowia, starości, a może też tego, co dzisiaj nazywamy wypaleniem zawodowym – książę zaczął tracić panowanie nad sytuacją i podporządkowywać się otoczeniu. Ale przecież to nie powód, by odbierać mu wszystkie osiągnięcia. To był dobry władca. Tyle, że do czasu.
Źródło:
Marek Kazimierz Barański, Historia Polski średniowiecznej, Zysk i S-ka, 2012.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Państwo pierwszych Piastów”