Pierwsza inflacja w Polsce

Około roku 1000 Polska, zwana jeszcze "państwem gnieźnieńskim", liczyła około miliona mieszkańców, żyjących na 250 tysiącach kilometrów kwadratowych. Niemal 2/3 powierzchni stanowiły nieprzebyte puszcze, a na terenach zamieszkanych gęściej przeważały pola uprawne i łąki. Najgęściej zaludnionymi obszarami były środkowa Wielkopolska, Kujawy, rejony Śląska, okolice Krakowa i Sandomierza oraz tereny przy ujściu Odry.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Pierwsza inflacja w Polsce

Post autor: Warka » 22 wrz 2012, 02:07

Pierwsza inflacja w Polsce
(Monety hebrajskie Mieszka III)
„Naokoło Świata”,
nr 92 z 1931 roku
Najciekawszym zjawiskiem w numizmatyce polskiej są bez wątpienia monety
hebrajskie, bite w Gnieźnie i Krakowie za panowania Mieszka III.
Samo istnienie tego rodzaju monet wydawało się tak nieprawdopodobne, iż
na przykład Lelewel nie mógł się z tym pogodzić i uznał je za falsyfikaty. Jednak-
że dalsze badania i nowe wykopaliska zmusiły archeologów do baczniejszego zajęcia się zagadką, która – dzięki długoletnim pracom kilku wybitnych jednostek
– dziś jest już rozwikłana.
Wiemy przede wszystkim, że monety owe nie były importowane do Polski,
jak to zbyt pochopnie przez pewien czas przypuszczano, lecz powstały na naszych ziemiach za panowania Piastów. Wiemy dalej, że pierwszy puścił w obieg
te dziwaczne pieniądze Mieszko III, że naśladowali go następnie inni książęta.
Znamy poza tym tekst większości napisów, na ogół dość trudnych do odczytania.
Jakże to się stało, że w Polsce ukazały się monety z tekstem hebrajskim?
Kronikarz tej epoki, mistrz Wincenty Kadłubek, bardzo wiele poświęca uwagi
polityce finansowej Mieszka III, nie szczędzi słów potępienia, częstokroć nawet
przesadza, lecz ani słowem nie wspomina o wyglądzie monet, kładąc nacisk na
ich niską stopę menniczą.
Inne dokumenty z tych czasów również nie wspominają o literach hebrajskich na monetach. Widocznie zjawisko to nikogo nie dziwiło albo, co jest prawdopodobniejsze, nie zadawano sobie trudu odcyfrowywania napisów. Bo też
trzeba przyznać, że ówczesne stemple mincerskie tak były niezgrabne, a teksty
tak poprzekręcane, nieortograficzne, pełne skrótów, że chyba tylko personel
mennicy mógł wiedzieć, co oznaczają,
Dla przykładu weźmy serię denarków Ottona-Bezpryma, syna Bolesława
Chrobrego, z czasów jego panowania w Czechach. Oprócz zasadniczego typu tej
monety, która z jednej strony ma napis „Otto Dux”, a z drugiej „Praga Civito”,
istnieje kilka odmian, różniących się ortografią. Zamieszczamy poniżej tabelkę
według Szkiców numizmatyczno-historycznych Mariana Gumowskiego, z pominięciem znaków niedających się odtworzyć zwykłym drukiem:
OTTO DUX – PRAGA CIVITO
OD.V-A.DO – PRAGACIVITO
OD.AOA.DO – PRAGACIVITA
XV.OATODUX – AOCCLVV
XV.AOTODUX – AL.OAG.VTA
OTT.DUX.X – PLV... LA.G
OTTO DUX – PRAGACVITZ
Jak widzimy, swoboda pisowni jest posunięta do absurdu. Wypada dodać, że
niektóre litery są poumieszczane, mówiąc językiem potocznym, „do góry noga-mi”, inne leżą na boku, to znów mincerz wyrył je odwrotnie, wskutek czego przypominają odbicie w zwierciadle.
Rozpatrzywszy się w tabelce, dojdziemy do wniosku, że społeczeństwo ówczesne nie przywiązywało do napisów na monetach żadnej wagi. Jeżeli panujący
książę (mógł być niepiśmienny) wypuszczał na rynek pieniądze z błędami ortograficznymi, nie należy dziwić się Kadłubkowi, że nie zadawał sobie trudu odczytania zniekształconych napisów.
Zresztą, jak o tym niżej wspomnimy, mnogość typów wszelakich monet była
tak wielka, iż liczono się jedynie z zawartością srebra, pomijając wszelkie inne
względy. Pieniądze bito w mennicach młotami ręcznymi, stemple tępiły się bardzo szybko, więc nie było czasu na staranne przyrządzanie nowych. Rytownik,
śpiesząc się, stawiał znaki zbliżone do wzoru. O szczegóły nie troszczył się wcale.
Wracając do monet hebrajskich, odcyfrowywanie napisów przedstawia jeszcze większe trudności niż przy monetach zwykłych, to jest z tekstem łacińskim.
Napisy te są przeważnie w języku hebrajskim, lecz zdarzają się łacińskie, a nawet
– rzecz godna uwagi – i polskie, pisane znakami hebrajskimi.
Znakomity numizmatyk Kazimierz Stronczyński, jakkolwiek nie znał języka
hebrajskiego, wiele poświęcił czasu tym monetom i przeprowadził ich klasyfikację. Lecz dopiero dr Zygmunt Zakrzewski, po kilkuletniej pracy zdołał odczytać
i ostatecznie ustalił tekst napisów hebrajskich. Te właśnie napisy oraz sposób bicia monet najlepiej świadczą, że nikt inny, tylko Mieszko III wprowadził w Polsce tandetny typ pieniądza zwanego brakteatem, wzorowanego na monetach ślą-
skich.
Lecz skąd przybyli do Polski mincerze-Żydzi? Nie wiemy. Może z Niemiec,
gdzie wybuchły prześladowania antyżydowskie, a może i z dalszych okolic. Jedno jest pewne, że po wstąpieniu w roku 1173 na tron krakowski Mieszko III uruchomił jednocześnie dwie mennice, w Krakowie i w Gnieźnie, które zaczęły bić
pieniądze z tekstem hebrajskim.
Jakże brzmią te niezwykłe napisy? Powtarza się w nich najczęściej wyraz
„b’racha”, czyli „błogosławieństwo” – na przykład „b’racha Miszko” (błogosławieństwo Mieszkowi). Pisownia również jest chwiejna. Wyraz „b’racha” bywa pisany przez ch lub przez samo h. Imię księcia podlega licznym wariantom w rodzaju: Miszko, Mszko, Mszka, Mszkha, Miszka lub po prostu Msz. Rysunki wyobrażają najczęściej ludzką głowę, postać z mieczem, księcia na tronie, lwy, orły,
itp. Robota prymitywna, metal cienki, stemplowany z jednej tylko strony.
Niektóre z brakteatów mają wybitą nazwę miasta, w którym powstały, jak na
przykład napis „Gnezd Adas” wyraźnie wskazujący na Gniezno. To znów figurują
podpisy mincerzy w rodzaju „Icehak”, czyli Icek (Izaak), Abraham, Jacob i inni.
Znajdujemy też dość często znane pozdrowienie hebrajskie „masal tobh”, które
w żargonie Żydów polskich przeistoczyło się w okrzyk „a mazełtow!”.
Mincerze nie szczędzą pochwał księciu. Spotyka się na brakteatach takie napisy: „Mieszko sprawiedliwy książę”, „Dobra radość dla Mieszka”, „Mieszko pan
doskonały”, „Błogosławieństwo i zbawienie”. Specjalną kategorię stanowią brakteaty z tekstem łacińskim, pisanym znakami hebrajskimi, jak „Mszko dukus”,
lub z jednym tylko wyrazem „dukus”. Istnieje poza tym brakteat hebrajsko-pol-ski, bodaj czy nie najstarszy zabytek naszego języka. Żyd-mincerz wybił na nim
napis pisownią hebrajską: „Mszko krl plski”, czyli „Mieszko król polski”.
Lecz działalność Żydów w mennicach polskich nie ograniczyła się do panowania Mieszka III. Ze znalezionych monet wynika, że inni książęta również korzystali z ich usług, mamy bowiem liczne monety z błogosławieństwami hebrajskimi dla Bolesława, Kazimierza i Leszka, oraz wiele innych typów monet, na
których imię księcia nie figuruje.
Posłuchajmy z kolei, co mówi Wincenty Kadłubek o polityce finansowej
Mieszka III. Czcigodny ten kronikarz był ściśle związany z dworem Kazimierza
Sprawiedliwego i z tej racji ustosunkował się wrogo do jedynowładcy. Nie szczę-
dzi więc Mieszkowi III złośliwych epitetów, nazywając jego podskarbich psami
wściekłymi, zbójami i wilkami.
Bo też podskarbiowie dali się we znaki ludności, ściągając podatki z niespotykanym dotychczas okrucieństwem. Scenę taką przedstawił Kadłubek.
Do miasta zjeżdża podskarbi, rozkazuje mieszczanom znosić pieniądze.
– Co mi dajecie – krzyczy – to są plewy, a nie monety!
– Wszak widnieje na nich stempel księcia – tłumaczy się mieszczaństwo. –
Cośmy otrzymali, to i dajemy. Mennicy wina, nie nasza.
– Lepiej nie wspominajcie o mennicy – ostrzega podskarbi – bo łatwo możecie przepaść. Ostrożnie z taką głupią mową!
I odrzuca pieniądze, ogłaszając, iż są fałszywe.
Istotnie, podskarbi miał rację. Pieniądze były fałszywe, ponieważ fałszowaniem trudniły się mennice książęce, z wiedzą i z woli księcia. Pierwsze brakteaty,
jakie zaczęli wybijać Żydzi-mincerze, zawierały o 50 procent mniej srebra od bę-
dących poprzednio w użyciu denarów. Mieszko III, zorientowawszy się w lot
w korzyściach, jakie może przynieść przymusowy obieg taniej monety, zaczął obniżać zawartość srebra coraz częściej, zmniejszając jednocześnie wielkość i grubość monet. Doszło do tego, że w ostatnim roku panowania tego księcia zmieniano monetę obiegową trzy razy, przy czym wszystkie poprzednio wypuszczone
pieniądze traciły wartość i musiały być wymienione na nowe, znacznie gorsze.
Skarb książęcy zyskiwał na takich transakcjach kolosalne sumy, gdy tymczasem społeczeństwo ubożało z zastraszającą szybkością, fortuny topniały i ostatecznie ludność zaczęła stronić od pieniądza. Według współczesnych, szacunkowych obliczeń, kapitaliści podczas rządów Mieszka III wyzbyli się niemal całkowicie majątków, które zmalały do jednej dwudziestej siódmej. Oto do czego doprowadziła pierwsza w dziejach Polski inflacja.
Aby sobie uzmysłowić ponury obraz ówczesnych stosunków, należy wziąć
pod uwagę inne jeszcze czynniki, wpływające na zubożenie społeczeństwa. Ko-
ściół katolicki zabraniał pobierania procentów od pożyczonej sumy, lichwą
trudnili się tylko Żydzi, sprowadzeni przez Mieszka III. Ambitny ten książę, widocznie odczuwający brak pieniędzy, pozwolił przybyszom ściągać 50 procent
rocznie od pożyczek. Przeprowadziwszy surową kontrolę nad tego rodzaju transakcjami, Mieszko III zabierał część zysków, otaczając opieką „Żydów książę-
cych”, którzy stanowili niejako jego własność. Zrujnowane społeczeństwo nie mogło podołać nawałowi podatków, za co
z kolei sypały się kary. Jak powiada mistrz Kadłubek, podskarbiowie królewscy
największą mieli wprawę w wymawianiu zdania:
– Zapłacisz siedmnadziesta!
A ponieważ nie było czym płacić, więc konfiskowano majątki, dłużników
wtrącano do więzień.
Tak, czasy były ciężkie, a kryzys niewątpliwie bardziej ludziom dokuczał niż
obecny. Z czasów tych, kiedy większość ludności polskiej tkwiła w kieszeniach lichwiarzy, pozostały nam niezwykłe zabytki w postaci monet hebrajskich. Dodajmy, że nigdzie poza Polską nie spotykamy w historii podobnego wypadku. Monety, którym poświęciliśmy ten szkic, stanowią największe curiosum numizmatyczne i dlatego są rozchwytywane przez zbieraczów.
--------------------
Źródła:
H. Buchenau, Polskie, czy obce?
M. Gumowski, Najdawniejszy pomnik języka polskiego
M. Gumowski, Trzy nieopisane brakteaty
S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek
Z. Zakrzewski, O brakteatach z napisami hebrajskiemi, („Wiadomości Numizmatyczno-Archeologiczne” 1909, 1910)
W. Z–cki
[Brak podpisu autora pod tekstem – umieszczono go jedynie w spisie zawartości numeru
92 „Naokoło Świata”.]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Państwo pierwszych Piastów”