Leszek Czarny - Zasromany książę

Statut (testament Bolesława Krzywoustego) – regulował sprawę dziedziczności, został zaprzysiężony przez zgromadzonych na wiecu możnowładców i biskupów, wszedł w życie w 1138 roku, po śmierci księcia. Zgodnie z jego postanowieniem każdy z książęcych synów miał otrzymać jedną dzielnicę Polski. Dla utrzymania jedności państwa władzę zwierzchnią nad całością terytorium miał zawsze sprawować najstarszy z rodu – senior.
Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Leszek Czarny - Zasromany książę

Post autor: stach » 14 paź 2012, 18:11

J
eden z największych skandali obyczajowych polskiego średniowiecza miał
miejsce w 1271 roku na zjeździe rycerstwa i dam ziemi sieradzkiej. Małżonka miłościwie panującego Piastowicza
Leszka Czarnego, księżna Gryfina oskarży-
ła publicznie swego małżonka o oziębłość
w łożnicy i lenistwo w wypełnianiu obowiązków małżeńskich. W obecności zasromanego małżonka księżna zerwała z głowy
chustę, okazując dziewiczy wianek. Małżeń-
stwo znalazło się w stanie rozpadu.
Wyleczenia Leszka Czarnego z „paraliżu
w członku” podjął się dominikanin Mikołaj
z Polski, w jednej osobie lekarz i farmaceuta. W swej praktyce wyznawał zasadę, że
wstrętną chorobę (jaką był bez wątpienia
paraliż w członku) może usunąć lekarstwo
od tej choroby wstrętniejsze. – Siła tkwiąca
z boskiego zarządzenia w pewnych substancjach i organizmach ma moc uzdrawiającą –
głosił dominikanin. Znaleźć ją można w wodzie, błocie, gnoju, a także w muchach oraz
wszelkim robactwie; ludzkim łajnie, wykładzinie starych butów, czy łaziebnych brudach.
Szczególne znaczenie medyk przypisywał
wężom, których mięso działa odmładzają-
co, chroni od siwizny i padaczki, zapobiega
głuchocie. Proszek z węży, ropuch i skorpionów likwiduje kamicę nerkową, goi rany, usuwa wrzody, pomaga przy porodzie...
Sporządzone przez wawelską aptekę ojca Mikołaja lekarstwo dla księcia składa-
ło się ze skóry jaszczurki, wysuszonej żaby,
nadgniłej słomy z butów i pomiotu wilka.
Leszek Czarny zażywał je ponoć wielokrotnie. Recepta, po części skuteczna (Gryfina
przestała chodzić w wianku i nie wzbrania-
ła się przed wspólną łożnicą), zrobiła europejską karierę jeszcze na wiele stuleci przed
wynalezieniem wiagry. Uzupełniano ją dodatkową radą ojca Mikołaja: Jeśli kto nie
może obcować z kobietą, daj mu w określony
sposób oleju do picia (tzw. oleju filozoficznego) kiedy idzie do łóżka, i niech namaści członek, a dobrze będzie spółkował.
Leszek Czarny zmarł – nie podtrzymawszy, mimo ustąpienia paraliżu w członku,
dynastii – w roku 1288. Jest pochowany
w kościele oo. Dominikanów w Krakowie. Na pięknej tablicy nagrobnej nie ma,
niestety, ani słowa o ratującym jego honor
i dynastię Piastów aptekarzu. Najbardziej
znanym świadectwem powstania pierwszej
słowiańskiej wiagry jest obraz Jana Matejki przedstawiający zjazd sieradzki i bezradny smutek na twarzy nieszczęsnego księcia.
Owdowiałą księżnę Gryfinę losy rzuciły aż
do Pragi, gdzie zmarła najprawdopodobniej w roku 1309. Jeszcze na długo przed
jej śmiercią mówiono po europejskich
dworach, że jej oświadczenie złożone na
zjeździe sieradzkim było li tylko polityczną zemstą na mężu, który w polityce zagranicznej porzucił Arpadów na rzecz czeskich Przemyślidów. Szeptano również, iż
na ewentualną impotencję Leszka Czarnego miało wpływ samo zachowanie się Gryfiny w łożnicy. Księżna pozostawała pod
silnym wpływem swej bliskiej krewnej, wę-
gierskiej małżonki Bolesława Wstydliwego,
Kingi (św. Kunegundy). Ta zaś przez czterdzieści lat małżeństwa ani nogi, ani najmniejszej gołej cząstki księcia swego nie oglą-
dała, bijąc rekord pewnego francuskiego
hrabiego, który przez dwadzieścia siedem
lat w jednym łożu sypiał ze swą małżonką,
a mimo to czystość zachował.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska dzielnicowa”