Początki Koscioła w Polsce

Podstawą średniowiecznej gospodarki za czasów pierwszych Piastów było rolnictwo. Przeważająca liczba ludności zamieszkiwała wsie w tym okresie.
Liczba ludności stopniowa zaczęła się zwiększać. Miało to duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego, ponieważ wymuszało zagospodarowywanie nowych terenów na potrzeby rolnictwa. Aby powiększyć tereny na role wykarczowano (wycięto) lasy, osuszono wiele bagien. Chłopi coraz częściej przebywali duże odległości w poszukiwaniu terenów do zagospodarowania.
Zaczęły tworzyć się osady. Osadnictwo skupiało się w dolinach rzek, gdzie lekkie, choć z reguły mało wydajne gleby były łatwe w uprawie. Osada liczyła najczęściej kilka, rzadziej kilkanaście gospodarstw.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Początki Koscioła w Polsce

Post autor: Artur Rogóż » 07 cze 2010, 05:32

Początki Koscioła w Polsce.

Książę Polan Mieszko I (+992) w porę dostrzegł korzyści jakie niesie za sobą przynależność do łacińskiego kręgu kultury chrześcijańskiej. Opieka cesarza i papieża, legitymizacja i wspieranie władzy państwowej przez potężny kościół, który karał surowo za nieposłuszeństwo władzy panstwowej, czy wreszcie integracja mieszkańców wokół jednej religii. Dziedzictwo kultury słowiańskiej obejmujące wierzenia w pogańskie bóstwa nie przystawało do ówczesnych standardów europejskich.

Okazja do przyjęcia chrześcijaństwa pojawiła się niebawem. Mieszko rozerwał sojusz czesko-wielecki i związał się z Czechami przeciwko plemieniu Wieletów na terytorium których planował dalszą ekspansję. Bowiem średniowieczne elity państwowe aby egzystować musiały ciągle prowadzić podboje i uwozić łupy. Przypieczętowaniem nowego sojuszu było małżeństwo księcia z księżniczką czeską Dobrawą, córką Bolesława czeskiego. Przybyła ona do Gniezna w 965 roku a już w roku następnym dochodzi do chrztu Mieszka i ówczesnej elity władzy. Nie wiemy, niestety, gdzie miał miejsce obrzęd chrztu: czy w Poznaniu czy Gnieźnie, może w innym grodzie.

Księżniczce czeskiej towarzyszyła zapewne grupa duchownych, prawdopodobnie mnichów benedyktyńskich, może z Fuldy a może z innych niemieckich ośrodków(Czechy bowiem otrzymały swoje biskupstwa parę lat później (Praga i Ołomuniec 973-974 r). W 968 roku do Polski przybył pierwszy biskup misyjny, benedyktyński mnich Jordan o którym wiele nie możemy powiedzieć. W pierwszych latach jego posługi biskupiej biskupstwo obejmowało cały kraj i miało charakter misyjny. Jednak później -jak uważają niektórzy historycy-został on podporządkowany arcybiskupowi Moguncji (zapewne przed powstaniem arcybiskupstwa w Magdeburgu, stąd zrozumiałe dlaczego wśród sufraganów Magdeburga zabrakło Jordana).Mało prawdopodobne jest żeby status biskupstwa był misyjny; byłoby to ewenementem i z tego czasu (X w) można wskazać jedynie jedno takie biskupstwo we Włoszech. Także hipotezę o tzw. biskupstwie egzymowanym i podległym bezpośrednio Stolicy Apostolskiej należy odrzucić.W tamtym okresie (II poł X wieku) to papieże podlegali władzy cesarzy Ottonów i musieli z nimi właśnie się liczyć ; nie mogli więc tworzyć biskupstw bez porozumienia z cesarstwem. Jordan przybył na ziemie państwa Polan wraz ze współpracownikami, stanowiącymi jego prezbiterium biskupie, a składające się z czarnych mnichów czyli benedyktynów. Osiedlali się oni przy głównych grodach państwa, pełniąc służbę bożą przy kaplicach pałacowych (Gniezno, Poznań, Łęczyca, Wrocław itp). Nie zakładano jeszcze wówczas opactw. W 983 roku Jordan zmarł i stolec biskupi wakował prawdopodobnie aż do przybycia do Polski biskupa Ungera w 992 roku, opata Memleben.

Po śmierci wybitnego księcia Mieszka, którego śmiało można nazwać budowniczym państwa polskiego, władzę w kraju objął jego syn pochodzący ze związku z Dobrawą - Bolesław. Jego brak w dokumencie z 991 roku zwanym Dagome iudex(od pierwszych słów), w którym ojciec z żoną Odą i jego przyrodnimi braćmi nadawał "civitas Schinesge" w opiekę papiestwu, (mający propagandowy charakter, ukazując państwo jako chrześcijańskie) każe przypuszczać że władał on juz swoim dziedzictwem . Była to Małopolska z Krakowem, gdzie najpierw Chrobry sprawował rządy namiestnicze (z racji ślubu z córką czeskiego władcy) a następnie samodzielnie. W 997 roku prowadząc misje do pogańskich Prusów zginął zamordowany przez nich Wojciech Sławnikowic, przebywający od pewnego czasu na dworze księcia Bolesława. Wykupił więc książę jego ciało i złożył w katedrze gnieźnieńskiej. W czasie tym osiedlili się w Polsce pierwsi eremici benedyktyńscy w Miedzyrzeczu w Wielkopolsce. Na początku 1002 roku dwaj mnisi eremici przybyli do Polski z Pereum (Jan i Benedykt). Wkrótce dołączyli do nich Izaak, Mateusz i Krystyn. Rozpoczęli oni budowę eremu ale napad rabunkowy z 10 na 11 listopada 1003 roku położył temu kres. Ciała ich podobnie jak Wojciecha złożono w katedrze gnieźnieńskiej. W latach 1005-1009 przebywał w Polsce św. Brunon z Kwerfurtu, autor m.in.Żywota Pięciu Braci Męczenników, prowadzący m.in. misje do pogańskich Jaćwięgów gdzie został zamordowany. Ciało nieszczęśnika Chrobry pochował najprawdopodobniej w kryptach kościoła w Gieczu. Tak więc pierwsza faza chrystianizacji obszarów państwa i jego pogranicza przynosi ofiary. Zatem ludzie, którzy prowadzą te akcje i w ogóle pierwsi duchowni muszą odznaczać się wysokim poziomem moralnym i wielką świątobliwością oraz zapałem.

W Małopolsce, którą przyłączył do Polski Mieszko (w czasie wojny z Czechami w 990 r) istniały już wcześniej zalążki organizacji kościelnej pod zwierzchnictwem biskupstwa w Ołomuńcu, a rzekomi pierwsi biskupi krakowscy podawani przez liczne biskupie katalogi : Prohor i Prokulf byli najprawdopodobniej biskupami ołomunieckimi.

Także zagadka dwóch metropolitów w czasach Bolesława Chrobrego wydaje się być rozwiązana. Pierwszy to arcybiskup gnieznieński -po utworzeniu w 1000 roku prowincji gnieznieńskiej, a drugim był arcybiskup Brunon z Kwerfurtu lub arcybiskup Magdeburga, któremu podlegało od 1004 roku biskupstwo poznańskie.

W marcu 1000 roku do Polski przybył cesarz Otton III,cesarz Otto III który wraz z legatem papieskim, kardynałem Robertem na zjeździe w Gnieźnie ustanowił polską organizację kościelną: arcybiskupstwo w Gnieźnie z przyrodnim bratem św. Wojciecha abp Radzimem-Gaudentym i trzema sufraganiami; w Krakowie (Poppon) Wrocławiu (Jan) Kołołobrzegu (Reinbert) Wykrojono też osobne biskupstwo w Poznaniu (Unger). Biskupstwa w Krakowie i Wrocławiu wykrojono z terenów sufragani w Pradze i Ołomuńcu. Zgodę na powyższe zmiany musiał zapewne wyrazić arcybiskup moguncki, któremu podlegały biskupstwa praskie i ołomunieckie. Cesarz obdarował Chrobrego kopią włóczni św. Maurycego zawierającą gwóźdź z krzyża pańskiego, Bolesław Chrobry natomiast przekazał cesarzowi rzymskiemu cenną relikwię młodego państwa polskiego jaką było ramię świętego Wojciecha. Jego kanonizacja nastapiła zapewne w 999 roku w czasie jednego z synodów w Rzymie.
Mieszko II otrzymuje księgę od Matyldy szwabskiej

Po śmierci Bolesława Chrobrego jego syn - Mieszko II koronował się na króla (1025). Opozycja przeciwko królowi niemieckiemu Konradowi II postanowiła szukać sprzymierzeńca w Mieszku. Śladem współpracy jest dar Matyldy Szwabskiej z 1027 roku "Liber officiorum quem Romanum ordinem appelant". Do daru dołączony był list dedykacyjny chwalący polskiego króla . Uznano go za wybitnego monarchę, który kontynuujac dzieło ojca poświęcił się szerzeniu chrześcijaństwa. Podkreślano jego zasługi w budowaniu nowych kościołów, chwalono znajomość łaciny i greki.W tym czasie brat Mieszka - Bezprym, odsunięty od władzy, zmontował przeciwko władcy koalicję rusko-niemiecką. Najazd ruski miał na celu przywrócenie go do władzy . Mieszko musiał zaś uciekać do Czech. (Węgry i Saksonia odpadały jako miejsce ewentualnej ucieczki). W Czechach Mieszko został pojmany i wykastrowany (zemsta za oślepienie władcy czeskiego przez Bolesława Chrobrego). Za rządów Bezpryma, w latach 1031-32, miała miejsce reakcja pogańska. Ludność wystepowała przeciwko wielmożom duchownym, niszcząc i grabiąc posiadłości kościelne. Był to najprawdopodobniej rachunek wystawiony panowaniu pierwszych Piastów, którzy rozszerzyli organizm państwowy do granic ekonomicznej wytrzymałości. Rozbudowany aparat państwowy, w tym drużyna, musiał być utrzymywany z podatków i danin. W chwili zakończenia wojen za Mieszka II, zabrakło łupów wojennych - utrzymanie wojska i urzędników państwowych spadało na barki zwykłej ludności. Lud utożsamiając zło i nieszczęścia z nową instytucją w państwie jaką był Kościół sięgnął po broń.W roku 1038 kraj spustoszył najazd Czechów . Zniszczeniu uległa katedra gnieznienska, wywieziono ciało świętego Wojciecha i Męczenników. Wówczas to książę Kazimierz Odnowiciel, syn nieszczęsnego króla Mieszka II przystąpił do odbudowy organizacji kościelnej. Funduje opactwa benedyktyńskie w Tyńcu (1044) i Mogilnie (1050). Jako że stolica polskiej metropolii kościelnej została doszczętnie zniszczona godność arcybiskupią otrzymuje opat Tyńca Aaron (1046-59). Po zdobyciu na Czechach Śląska Kazimierz Odnowiciel reaktywuje w 1051 biskupstwo wrocławskie. Kontynuatorem linii ojca jest Bolesław Śmiały który doposaża fundacje ojca, zabiega koło utworzenia biskupstwa w Płocku (1075) odnawia biskupstwa w Gnieznie i Poznaniu. Funduje także, choć dokładnej daty nie znamy, opactwo w Lubiniu. Z 1075 roku pochodzi pierwszy zachowany dokument do władcy polskiego od papieża. "Quoniam honor" wystawiony przez papieża Grzegorza VII mówi o potrzebie odnowienia i poszerzenia struktury organizacyjnej Kościoła polskiego.

Papież ubolewa nad dotychczas słabo rozwiniętą strukturą kościelną tego czasu w Polsce. Cieniem na rządy Bolesława kładzie sie jednak sprawa biskupa Stanisława, którego król w 1079 roku każe zgładzić. Obarcza go winą za stanie na czele rebelii antykrólewskiej i nieposłuszeństwo przeciw sobie. Zbrodnia ta wywołuje do dzisiaj żywe dyskusje, prawdy nie dowiemy się zapewne nigdy. Relacjonujący tamte wydarzenia pierwszy polski kronikarz Gall zwany Anonimem wiedział zapewne więcej niż napisał w swojej kronice, stwierdzając, że obaj bohaterowie konfliktu popełnili błędy i żadnego z nich nie należy pochwalać. Być może bp Stanisław stanął na czele buntu przeciwko królowi, może w obozie buntowników znajdował się też brat króla Władysław Herman, który przystapił do obozu cesarza Henryka IV i księcia Warcisława czeskiego. Faktem jest, że na biskupa Stanisława karę nałożył arcybiskup gnieżnieński Bogumił (wspomina o tym póżniejsza bulla papieża Paschalisa II, w której papież gani arcybiskupa gnieżnieńskiego Marcina za brak porozumienia w tej sprawie ze Stolicą Apostolską). Nie wiemy czy król samodzielnie dokonał wyroku obcięcia członków, czy nakazał to swoim wojom. Raczej bardziej prawdopodobne jest wykonanie wyroku przez żołnierzy. Nie wiemy także czy zbrodnia miała miejsce na Skałce w kościele św. Michała czy może na Wawelu, gdzie również istniała niewielka świątynia pod tym samym wezwaniem, gdzie dokonywano sądów za czasów Bolesława Smiałego.św. Stanisław bp W 1080 roku władze w kraju objął brat Bolesława Władysław (on sam opuścił kraj udając się na Węgry razem z synem i żoną). Nie wiemy czy na czele buntu przeciwko Bolesławowi stał Władysław Herman.

Za poradą biskupa poznańskiego, Franka, Władysław Herman wysyła poselstwo do opactwa w Saint-Gilles w Prowansji pod wezwaniem św. Idziego, z prośbą o narodziny syna.Książę posyła mnichom figurkę małego dziecka, wykonaną ze złota. Modlitwy odnoszą skutek, gdyż w 1085 roku urodził się władcy syn Bolesław. Za czasów brata Bolesława Śmiałego -Władysława Hermana - dochodzi do pierwszej znanej wizyty legata papieskiego Gwalo, który przybywa deponować nieposłusznych biskupów. W 1103 roku deponuje on m.in. znanego z nazwiska biskupa krakowskiego Czesława za nieprzestrzeganie celibatu. Herman uważany jest także za fundatora pierwszej kapituły katedralnej w Krakowie (ok. 1088 roku) liczącej 24 prebendy kanonickie (zgodnie z regułą akwizgrańską z 814 roku kanonicy kapituł mogą posiadać prywatną własność). Osobne wydzielenie prebend dla każdego z kanoników następuje zapewne w czasach po śmierci księcia Władysława Hermana.

Dotychczasowe prezbiteria biskupie jak juz wspomniano, tworzyli zakonnicy benedyktyńscy. Z czasem nabierają one charakteru mieszanego: mniszo-kanonickiego, by wreszcie zupełnie wyprzeć zakonników z kapituły. Kapituły katedralne, a z czasem i kolegiackie staną się ważnym środowiskiem kulturotwórczym, a godność kanonika czy prałata dzierżyć będą wywodzący się głownie ze szlacheckiego stanu synowie. Do XIII wieku spotykamy w kapitułach jeszcze całe klany duchownych, żonatych, lub żyjących w konkubinacie, często dzieci przed 18 rokiem życia, w dodatku bez święceń wyższych ( co najmniej subdiakonatu).

Bolesław Krzywousty prowadzi chrystianizację Pomorza Zachodniego. W latach 1123-1124 przebywa w Polsce legat papieski Idzi który dokonuje nowej reorganizacji struktury diecezjalnej w Polsce. W bulli papieskiej Innocentego II z 1133 roku poddającej kościół polski zwierzchnictwu Magdeburga wymienia się Gniezno, Poznań, Kruszwicę Włocławek, Kraków,Wrocław Lubusz, Szczecin i Wolin oraz Płock jako siedziby biskupstw. Około 1140 roku z dwóch pomorskich biskupstw zostaje tylko to w Wolinie obsadzone przez niejakiego Wojciecha, natomiast bulla Eugeniusza III z 1148 roku określająca uposażenie i opisująca obszar biskupstwa Włocławskiego pozwala nam przyjąć, że właśnie około tego roku połączono biskupstwa w Kruszwicy i Włocławku w jedno kujawskie z siedzibą we Włocławku. W 1171 roku na skutek najazdów Duńczyków biskupstwo w Wolinie przeniesiono do Kamienia. Mógł więc mistrz Wincenty Kadłubek pisząc o zjeżdzie w Łęczycy wymienić następujące polskie biskupstwa i ich pasterzy: abp Zdzisław -Gniezno, Gedko - Kraków, Żyrosław-Wrocław, Cherubin-Poznań, Lupus-Płock, Onold-Kujawy, Konrad-Pomorze, Gaudenty-Lubusz.

Książę Bolesław Krzywousty był także fundatorem opactw benedyktyńskich na Łyścu 1136-7, w jego czasach nastepuje zapewne restauracja opactwa w Lubiniu (1137-8) Około 1124 roku osadza kanoników regularnych w Trzemesznie.

Bolesław Kędzierzawy (miedzy 1166 a 1185) ufundował klasztor benedyktyński w Jeżowie na Mazowszu. We wrocławskim Ołbinie 1126 zakłada opactwo Włostowic, przekształcone później na premostratensów. Około 1160 roku założono opactwo w Płocku.

W początkach chrześcijaństwa na ziemiach polskich, zakładano kościoły o małych rozmiarach (do 100 m2) mogące pomieścić do 200 osób.Część tych budowli wybudowano zapewne z kamienia, tak aby pokazać potęgę Kościoła i wzbudzić respekt u wiernych. Zakładano je raczej w głównych grodach państwa w tzw. palatiach - miejscach przeznaczonych na mieszkanie dla władcy, które jednocześnie pełniało funkcje sakralne dla ścisłego kręgu dworzan. Chrystianizacja dopiero co rozpoczęta nie obejmowała szerokich warstw ludności, zwłaszcza wieśniaczej, jesli już do nich docierała, a akcja misyjna kończyła się sukcesem wówczas budowano niewielkie drewniane świątynie. Budowle kamienne zarezerwowane były dla większych grodowych ośrodków. W kryptach kościelnych, początkowo przeznaczonych na relikwie z czasem zaczęto chować zmarłych książąt i fundatorów kościołów oraz opatów i zakonników. Chrystianizacja zapewne napotykała na trudności skoro już na samym początku spotykamy się w latach trzydziestych XI w. z reakcją pogańską. Choć władcy państwa stosują nieraz drakońskie kary za naruszanie dyscypliny kościelnej np.Bolesław Chrobry nakazuje wybijanie zębów za niezachowanie postów -to nie przeszkadza to im samym popełniać liczne niegodziwości: tenże Chrobry w czasie wyprawy kijowskiej porywa księżniczkę ruską Przedsławę i cudzołoży z nią, Bolesław Krzywousty każe oślepić brata Zbigniewa, a Bolesław Śmiały nakazuje zgładzić biskupa Stanisława, który napominał go by nie cudzołożył.

Kościół w pierwszym panstwie piastowskim ma ściśle prywatny charakter. Pozostaje na utrzymaniu samego władcy. Uposażanie biskupstw i klasztorów własnym majatkiem nastepuje dopiero gdzieś od XII wieku (raczej pózniej niż wcześniej). U początków chrześcijaństwa polskiego rozwija się życie monastyczne; znamy dwa klasztory żeńskie (Kraków i Gniezno) powstają też monasteria męskie: w Poznaniu, Wrocławiu, Gnieznie, Krakowie, Tumie pod Łęczycą, Międzyrzeczu.

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Początki Koscioła w Polsce

Post autor: Warka » 21 lut 2011, 19:50

Piastowie - pierwsza historyczna dynastia panująca w Polsce do 1370 roku. Za jej protoplastę uchodzi na pół legendarny Piast, syn Chościska, rataj spod Gniezna. Syn Piasta, Siemowit, (IX wiek) został księciem Polan. Pierwszym władcą z dynastii Piastów, którego historyczność nie jest kwestionowana, był Mieszko I (zm. 992), prawnuk Siemowita.

Piastowie zasiadali na polskim tronie od około 960 roku do 1370 roku (z przerwą na panowanie Wacława II), kiedy to zmarł Kazimierz III Wielki. Boczne linie Piastów utrzymały się na Mazowszu (do 1526 roku) i na Śląsku (do 1675 roku).

Od pokolenia synów Bolesława III Krzywoustego Piastów dzieli się na linie śląską (wywodzącą się od Władysława II Wygnańca), wielkopolską (wywodzące się od Mieszka III Starego), małopolską, mazowiecką i kujawską (wywodzącą się od Kazimierza II Sprawiedliwego).

Problem genezy chrześcijaństwa od dawna znajduje się w centrum uwagi historyków religii i kultury oraz wielu wyznawców tej, dotąd jeszcze najliczniejszej grupy wyznaniowej. Brak dostatecznej bazy źródłowej sprawia, że na ten temat powstają liczne teorie i hipotezy. Odnosi się to nie tylko do samej genezy tej religii, ale i do jej historii w najwcześniejszym okresie. Dopiero od czasu, co do którego dysponujemy dokumentami o bezspornie historycznej wartości, hipotezy ustępują miejsca udokumentowanej wiedzy. Za przełom pod tym względem można przyjąć połowę II wieku n.e. Jest to już jednak okres działalności kościoła jako instytucji ogarniającej w zasadzie wszystkie gminy chrześcijańskie rozrzucone na obszarze ogromnego Państwa Rzymskiego.
Nas w tej chwili interesuje jednak okres znacznie późniejszy, kiedy to chrześcijaństwo zaczęło kształtować się na ziemiach piastowskich. W IX wieku na ziemiach polskich z pewnością istniały już dwa dobrze zorganizowane państwa: Polan i Wiślan. Stolicą państwa Wiślan był Kraków, założony według legendy przez pierwszego władcę Kraka I. Z państwem Wiślan wiąże się pewien epizod historyczny.
W ostatniej ćwierci IX wieku:
"pogański książę potężny bardzo, siedząc w Wiślech urągał chrześcijanom
z państwa Wielkomorawskiego
i szkody im wyrządzał. Posławszy, więc do niego, kazał mu
(metody) powiedzieć: "Dobrze by było, synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej; wspomnisz moje słowo". Tak się też stało".


Kraj "księcia siedzącego na Wiślech", czyli Ziemia Krakowska, został podbity przez Państwo Wielkomorawskie, a w następnym stuleciu znalazł się pod panowaniem czeskim. Natomiast "najrozleglejszy z krajów słowiańskich", kraj Polan, pojawia się na mapie Europy w latach 60-tych X wieku już jako państwo rozległe, stabilne wewnętrznie, silne, liczące się w polityce międzynarodowej.
Wiadomości o około trzydziestu latach panowania Mieszka są jednak bardzo skąpe. Można z nich wywnioskować, że celem Mieszka było rozszerzenie granic państwa na zachód. Ekspansja na tereny zaodrzańskie wiązała się jednak z wejściem w konflikt ze Związkiem Plemiennym Wieletów zamieszkujących lewy brzeg dolnej Odry. Opisywane w kronikach sojusze polityczne Mieszka (z Czechami i Cesarstwem Niemieckim) skierowane były właśnie przeciwko nim.


W 963 r. Mieszko zajął Ziemię Lubuską, co stało się przyczyną wojny. Wieleci od lat sprzymierzeni byli z Księstwem Czeskim, z którym wspólnie przeciwstawiali się Królestwu, a od 962r.- Cesarstwu Niemieckiemu. Na dworze Ottona I przez wiele lat dojrzewała myśl założenia arcybiskupstwa w Magdeburgu, które w sferze kościelnej realizowałoby program ekspansji Wschodniego Cesarstwa. Arcybiskupstwo to istotnie zostało powołane do życia w 968r.: miało wytyczone granice od strony zachodniej, a otwarte było ku wschodowi. Mieszko był jednak szybszy. Książe Polan porozumiał się z panującym w Czechach i na Śląsku księciem Bolesławem. Nowy sojusz został przypieczętowany małżeństwem Mieszka z siostrą Bolesława I (księcia czeskiego) Dąbrówką (Dobrawą) w 965 r., a następnie chrztem Mieszka i jego dworu w 966r. Czechy nie miały jeszcze wówczas własnego biskupstwa, lecz należały do Bawarskiej Diecezji w Ratyzbonie. Ta zaś wchodziła w skład kierowanej w odległej Nadrenii (Archidiecezji Mogunckiej), której konkurentem na wschodzie miał stać się Magdenburg. Wygrał tu, więc Mieszko konflikt kościoła niemieckiego i w ten sposób zapewnił chrystianizowanej Polsce status misyjnego terytorium, podległego bezpośrednio Rzymowi. Pierwszym biskupem misyjnym był Jordan, który pochodził zapewne z kręgu kultury romańskiej (z Włoch lub Lotaryngii). Jego następcą był Niemiec Unger. Biskupstwo misyjne miało charakter przejściowy i musiało z czasem przybrać diecezjalną formę organizacyjną. Próby zjednoczenia ludu podejmowano już około połowy X wieku. Polegały one na zjednoczeniu ludu wokół kultów pogańskich- odnawiano plemienne ośrodki kulturowe na Świętym Krzyżu i Ślęży. Widocznie jednak próby te nie udały się lub nie przyniosły spodziewanych wyników, skoro Mieszko zdecydował się na radykalną zmianę obrządku. W wierzeniach słowiańskich istniała możliwość porzucenia jednego boga dla drugiego. Odejście od własnego i uznanie obcego boga traktowane było nie tylko jako dopuszczalne, ale i słusznie, jeśli drugie bóstwo było silniejsze. Można się domyślać, że w odczuciu Polan bóg zwycięskich Czechów i Sasów musiał być silny. Za przyjęciem nowej wiary przemawiały też korzyści praktyczne: w przeciwieństwie do kultów pogańskich, podkreślających odrębność plemion, nowa nauka ułatwiała zjednoczenie państwa, wynosiła władcę ponad lud (naczelnik plemienia był wodzem wybranym, w chrześcijaństwie władca jest pomazańcem bożym).Jednolita organizacja Kościoła sprzyjała wzmocnieniu organizacji i spoistości politycznej państwa. Na arenie międzynarodowej natomiast przyjęcie chrześcijaństwa wprowadziło Mieszka do grona władców Europy, reprezentującej znacznie wyższy etap rozwoju kulturowego niż kraj Polan. Cudowność, rozbudowane obrzędy, tajemniczość nadprzyrodzonej mocy sakramentów (wśród nich - namaszczanie królewskie i błogosławieństwa dla księcia) w pełni odpowiadały psychice pogańskich Polan. Prawdopodobnie obowiązki związane z nową religią (msza niedzielna, posty, sakramenty) nie były dla neofitów, czyli nowych wyznawców, zbyt uciążliwe. Nowy i początkowo niejasny musiał być zakaz sprzedawania niewolników-chrześcijan poganom. Z punktu widzenia bardziej wrażliwych i myślących jednostek, którym nie wystarczały rytuały pogańskie, nowa religia lepiej tłumaczyła świat i osłaniała przed nieszczęściem. W pierwszych kilkudziesięciu latach przyjęte wyznanie nie wywołało większej niechęci. Nie wiadomo, czy dlatego, że nie rozwinęły się wcześniej kultury plemienne, czy też dlatego, że nie istniała zorganizowana grupa kapłanów. Imiona bogów pogańskich na ziemiach polskich zaginęły.


Zewnętrznym wyrazem chrześcijaństwa była budowa kościołów - pierwszych budowli kamiennych na ziemiach polskich. Staraniem Mieszka powstały kościoły w Poznaniu i Gnieźnie, a Dąbrówki - na Ostrowie Lednickim. Początkowo młody Kościół polski rozwijał się pod wyraźnym wpływem Kościoła czeskiego. Świadczy o tym słownictwo liturgiczne i kanoniczne. Są w nim wyrazy pochodzenia przedchrześcijańskiego, takie jak bóg, ksiądz, cerkiew czy święty, które przystosowano do nowych treści chrześcijańskich. Ogromną przewagę mają jednak słowa przejęte z łaciny za pośrednictwem czeskim lub pochodzące bezpośrednio z czeskiego. Należą do nich m. in. takie słowa jak: cmentarz, diabeł, krzyż, chrzest, chrześcijanin, kapłan, kielich, kościół, małżonka, ofiara, opłatek, papież, post, wigilia, żegnać się.
Z perspektywy ponad tysiąca lat polskiej historii przyjęcie chrześcijaństwa było jednym z najdonoślniejszych aktów politycznych państwa Mieszka I. Sposób, w jaki dokonał tego aktu, dowodzi ogromnej zręczności i przezorności Mieszka. W połowie X wieku cała Europa reprezentowała ten sam typ kultury. Tylko przez przyjęcie chrztu ludy Europy Środkowej(wśród nich i Polska) mogły sięgać do antyczno-chrześcijańskiego dziedzictwa. Mieszko pokonał z pewnością rozliczne trudności, aby nie dopuścić do podporządkowania Polski pod względem kościelnym Archidiecezji Magdeburskiej, niecofającej się nawet przed stwarzaniem fałszywych postaw prawnych(czego dowiodła zresztą nauka niemiecka). W akcie "Dagome Iudex" Mieszko poddał swoje państwo pod protekcję stolicy apostolskiej, miał na celu w pierwszym rzędzie wyjednanie dla Polski statusu odrębnej prowincji kościelnej. Udało się dopiąć tego celu dopiero Bolesławowi Chrobremu, ale był to i tak sukces olbrzymi, skoro wcześniej schrystianizowane Czechy uzyskały własne arcybiskupstwo dopiero około połowy XIV wieku.
Mieszko I zmarł w 992 r. pozostawiając dwóch synów z małżeństwa z Oda, córką mageburskiego dytryka, oraz Bolesława zwanego Chrobrym ze związku małżeńskiego z Dobrawą. Bolesław po śmierci ojca zdołał zawładnąć całą jego spuścizną, usuwając na wygnanie Odę wraz z jej trzema synami: Mieszkiem, Lambertem i Świętopełkiem.


Dalszy okres działalności Chrobrego upływa w kręgu Ottona III nazywanego "dziwem świata". Otton III zamierzał wskrzesić świetność "złotego Rzymu", jako ośrodka n. uniwersalnego państwa chrześcijańskiego, złożonego z szeregu równoprawnych członków. Otton miał nadzieję wciągnąć do tego zespołu również "nowy Rzym" - Konstantynopol. Plany Ottona były skazane na niepowodzenie (brak poparcia planów we Włoszech).
Nie wiemy, co Chrobry sądził o tych planach; w każdym razie Otton uważał go za jednego z najbliższych współpracowników, czego dowiódł na zjeździe w Gnieźnie w 1000r.
Zjazd gnieźnieński mimo swojej religijnej oprawy był aktem politycznym o dużej doniosłości. Odbił głośnym echem we współczesnym świecie chrześcijańskim zjazd został przez Polskę starannie przygotowany w Stolicy Apostolskiej i na dworze carskim w drodze dyplomatycznej. Bolesław nie szczędził środków, by wypadł dostosował i okazale. Był, więc w pewnym sensie prezentacją cywilizacyjnego dorobku młodej państwowości polskiej wobec najwyższego autorytetu ówczesnego świata zachodniochrześcijańskiego. Realne korzyści, jakie Polska wyniosłą ze zjazdu gnieźnieńskiego były bardzo duże. Potwierdzając decyzję Stolicy Apostolskiej o utworzeniu odrębnej polskiej prowincji kościelnej (z ośrodkiem w Gnieźnie) przekazywał równocześnie Otto na przyszłość Bolesławowi i jego następcom władzę inwestytury dostojników kościelnych (prawo obsadzania zarówno stolicy arcybiskupiej i powołanych wówczas do życia biskupstw- Kołobrzeg, Wrocław, Kraków) jak też pozostającego dotąd w bezpośredniej podległości Rzymowi biskupstwa misyjnego, któremu wytyczono teraz obszar diecezjalny ze stałą siedzibą w Poznaniu.
Otton był ojcem chrzestnym trzeciego syna Bolesława, a siostrzenica Ottona miała poślubić Mieszka- dziedzica Bolesława. Tak Piastowie wchodzili w grono rodziny carskiej- a jeszcze ojciec Bolesława nie śmiał siedzieć w obecności niemieckiego margrafa!
W panowaniu Bolesława Chrobrego możemy wyróżnić dwa etapy. W pierwszym mniej więcej dziesięcioletnim okresie kończył Bolesław budowę ojca, zabiegając o polską prowincję kościelną oraz o koronę. Bolesław twardą ręką narzucił chrześcijaństwo, chwalony za to piórami obcych biskupów, ale zapewne coraz bardziej nienawidzony przez swych poddanych. Za nieprzestrzeganie postu karał wybijaniem zębów. Bolesław pogłębił również sojusz z cesarstwem i wykorzystał te szanse, które mogły mu zjednać stolicę apostolską. Okazja nadarzyła się, gdy Wojciech syn czeskiego wielmoży Sławnika, dwukrotnie powoływany na biskupstwo praskie, w drodze powrotnej z Rzymu w 996r. - wobec wymordowania jego rodziny w Czechach- szukał schronienia w Polsce. Bolesław przyjął go chętnie i dopomógł w realizacji jego misyjnych planów. Śmierć Wojciecha podczas misji pruskiej (997r.), a z kolei wykupienie na wagę złota jego zwłok przez Bolesława, sprawiły, że Polska zyskała własnego męczennika, którego w Rzymie uznano za świętego. Dzięki temu atutowi już w 999r. papież Sylwester II kreował "arcybiskupstwo św. Wojciecha", które powierzył bratu męczennika Radzimowi Gaudentemu. W 1000r. cesarz Otto III podjął wotywną wyprawę do grobu św. Wojciecha, włączając przy tej okazji Bolesława Chrobrego do swego planu "odnowy cesarstwa rzymskiego".
Na swego następcę desygnował Bolesław Chrobry Mieszka II, który wnet po śmierci ojca (1025r.) koronował się. Jego starszy brat przyrodni Bezprym został z woli ojca wysłany do Włoch i osadzony w klasztorze. Miał zostać mnichem, aby nic nie zagrażało sukcesji mieszkowej.
Gorszące spory w najbliższym otoczeniu Mieszka II musiał przyczynić się do osłabienia jego autorytetu Były jednak i głębsze przyczyny osłabienia państwa. Jedną z nich było powstawanie nowych kościołów. Duchowieństwo nie chcąc poprzestać na udzielonej z łaski księcia części danin, żądało wprowadzenia powszechnej dziesięciny. Nowa wiara coraz bardziej zaczęła kojarzyć się szarym mieszkańcom z Polski ze wzmożonym wyzyskiem, a hasła jej obalenia, przywrócenia kultu dawnych bogów znajdowały coraz szerszy posłuch. Niektórzy historycy skłonni są chyba słusznie upatrywać przejawy ruchu antychrześcijańskiego, już za czasów Mieszka II, a nawet w schyłkowym okresie rządów Bolesława Chrobrego.
Mieszko II przyczynił się w pewnym sensie do dodania otuchy elementom pogańskim, doprowadzając do swego rodzaju przewrotu przymierzy na granicy zachodniej. Wojna domowa wprowadziła zamęt w funkcjonowanie aparatu państwowego, obcy najeźdźcy spustoszyli znaczne połacie kraju, ludność burzyła się i wracała tłumnie do kultu pogańskiego.
W styczniu 1030r. Mieszko wraz z lucicami podjął wyprawę na Saksonię, która pozornie przyniosła sukces. W rzeczywistości jednak ta "zwycięska" wyprawa dała w efekcie niepowetowane straty: ze szczególną zaciekłością sprzymierzeńcy Mieszka, a zapewne i jego właśni ludzie niszczyli kościoły i profanowali przedmioty kultu chrześcijańskiego. Przyniosło to Mieszkowi w rocznikach niemieckich przydomek 'fałszywego chrześcijanina i pozbawiło dawnych niemieckich sprzymierzeńców.
10 V 1034 r. śmierć zaskoczyła Mieszka II, zajętego odbudową państwa. Jego syn Kazimierz I Odnowiciel urodził się 26 VII 1016 r. jako syn ówczesnego następcy tronu, obok słowiańskiego imienia Kazimierza, które po raz pierwszy pojawia się wśród Piastów, otrzymał cesarskie imię Karol, świadczące o ówczesnych ambicjach rodziny. Jak stwierdza najstarsza kronika polska po śmierci Mieszka II tron objął Kazimierz pod opieką matki- Rychezy. Dumna Rycheza usiłowała zapewne przywrócić powagę (osłabionej licznymi wstrząsami Mieszka II) władzy książęcej: jej syn, po kądzieli potomek cesarzy, miał być wielkim i sławnym władcą, ale czasy nie były odpowiednie dla takiej polityki. Młody władca nie koronował się- nie pozwalały mu na to zarówno względy zewnętrzne (obawa przed sprzeciwem Cesarza) jak i wewnętrzne możni nie życzyli sobie koronacji: górę wśród dostojników brały elementy zmierzające do osłabieni dynastii i przechwycenia jej prerogatyw. Klęski polityczne, częste zmiany na tronie, w których grali decydującą rolę, osłabiły strukturę państwa. Obok dążenia możnych do przechwycenia władzy mogły odżyć dawne separatyzmy plemienne; wzmagał się ruch niższych warstw społecznych przeciw obciążeniom na rzecz państwa i kościoła. Pod wpływem wieleckim, pomorskim i pruskim zwolennicy likwidacji chrześcijaństwa i przywrócenia tradycyjnego kultu pogańskiego zaczęli zyskiwać coraz większą popularność; klęski, jakie spadły na Polskę, bez trudu mogły być uznane za skutek porzucenia starych bogów. Tęsknoty za kultem pogańskim łatwo łączyły się w umysłach chłopów z tęsknotą za dawną wolnością i nienawiścią do ucisku ze strony państwa i kościoła. Czyż można było w takiej sytuacji myśleć o kontynuacji wielkiej polityki Chrobrego, czy o przywróceniu dawnego prestiżu Piastów w środowisku książąt niemieckich- co za pewne miała na uwadze Rycheza, uważająca się za bliższą dziedziczkę tradycji Ottonów niż nowa dynastia carska?! Mrzonki, Rychezy szybko się skończyły: dostojnicy polscy uznali, że wywiera ona z wpływ na księcia i zmusili ją do opuszczenia kraju.
Latem 1039 r. wstrząsnęło Polską groźne dla wczesnego feudalizmu powstanie ludowe, połączone z reakcją pogańską. Gall pisze, że wywołali je "wyzwoleńcy" i" niewolnicy", nie ulega wątpliwości, że terminologia ta nie jest precyzyjna, że główną siłą napędową powstania była ludność wolna, której coraz bardziej dawała się we znaki stale wzrastająca renta feudalna. Także utrzymanie kościoła, coraz bardziej rozwijającego się w Polsce za Bolesława Chrobrego i Mieszka II, w sposób bezpośredni ciążyło na ludności wieśniaczej. Przy innych wyśrubowanych już świadczeniach feudalnych musiało odczuwać wprowadzoną właśnie dziesięcinę kościelną w sposób dotkliwy. Racje ekonomiczne tłumaczą dostatecznie związek powstania ludowego z reakcją pogańską. Chrześcijaństwo istniało w Polsce niewiele lat, narzucone ludowi utrzymywało się raczej powierzchownie, nie zdążyło jeszcze zapuścić korzeni. Pogaństwo górowało, lud podpalał kościoły, niszczył krzyże, wypędzał lub mordował duchowieństwo, przywracał dawne obrządki i bożyszcza.
Powstanie nie ogarnęło jednak całej Polski. Z największym nasileniem wystąpiło w Wielkopolsce.
Wojska księcia czeskiego Brzetysława, który latem 1039 r. podjął wyprawę do Polski w celu zdobycia zwłok św. Wojciecha, nie natrafił na opór ani na Śląsku, ani w Wielkopolsce. Poza Mazowszem państwowości polskiej nie było. Wyprawa ta dopełniła miary zniszczenia. Wywieziono, bowiem nie tylko zwłoki św. Wojciecha i pochowanych w Gnieźnie: brata Wojciecha- Radzima Gaudentego, oraz "pięciu braci męczenników", ale zagrabiono wszystko to, co zostało po powstaniu ludowym z mienia kościołów katedralnych gnieźnieńskiego i poznańskiego (wspaniały złoty krzyż), uprowadzono w niewolę wiele ludu wraz z całym dobytkiem. Duchowieństwo polskie interweniowało wprawdzie (w tej sprawie) w Rzymie i zarzuty stawiane Czechom przyczyniły się do unicestwienia starań o metropolię w Pradze: zdecydowały jednak o tym wpływy Cesarza, który nie chciał kościelnego usamodzielnienia Czech. Jednocześnie niemieckie czynniki kościelne- nie bez przychylnego stanowiska Henryka III- utrudniały odbudowę kościoła polskiego. Papież zatwierdził sfałszowany przywilej fundacyjny arcybiskupa magdeburskiego, w którym wśród podporządkowanych mu biskupstw wymieniono Poznań. Starania o restytucję arcybiskupstwa gnieźnieńskiego nie zostały za czasów Kazimierza uwieńczone powodzeniem. Jeżeli mimo tego chrześcijaństwo w Polsce zaczęło podnosić się z gruzów i to nie pod egidą arcybiskupów magdeburskich, zawdzięcza to osobistym stosunkom Kazimierza i jego zręczności politycznej na tym polu. Niestrudzonym pomocnikiem księcia był tu wuj Herman z Kolonii.
Herman przesyłał do Polski nie tylko sprzęt liturgiczny, księgi, duchownych (także mnichów pochodzenia iryjskiego, którzy obsadzili kapitułę krakowską, a następnie stworzyli zaczątek konwentu klasztoru tynieckiego). Jak sądził Władysław Abraham, Herman wyświęcał również biskupów dla Polski: dzięki temu Kraków i Wrocław już w okresie Kazimierza Odnowiciela miały katedry z biskupami i kapitułą. Z pomocą wuja Kazimierz zrobił również pierwsze kroki do odbudowy metropolii drogą okrężną: zachowała się mianowicie wiadomość, że biskup krakowski Aaron otrzymał w Kolonii od papieża paliusz - oznakę godności arcybiskupiej. Jeżeli przyjąć tę tradycję to Kraków stał się wówczas faktyczną siedzibą stolicy arcybiskupiej. Nie utrzymał jednak tej roli długo, bo już o następcy Aarona wiadomo, że arcybiskupem nie był, a więc organizacja kościelna w Polsce została w krótkim czasie odbudowana w tym stopniu, iż bezpośrednio niemal po śmierci Kazimierza Odnowiciela stolicą polskiej prowincji kościelnej stało się znowu Gniezno.


Według Galla Kazimierz miał również "mnożyć zgromadzenia mnichów i świętych dziewic". Gerard Labuda skłonny jest jemu właśnie przypisać fundacje klasztorów w Tyńcu, Mogilnie i Lubiniu, przez większość historyków wiązanych dopiero z Bolesławem Szczodrym.. Warto przypomnieć, że tradycja lubiąska wiązała początki tamtejszego klasztoru benedyktyńskiego z Kazimierzem.
Kazimierz umarł młodo: 28 XI 1058 r. przeżywszy 42 lata. Z chwilą śmierci Kazimierza Odnowiciela przy życiu pozostało trzech jego synów: Bolesław Szczodry, Władysław Herman i Mieszko. Skąpe informacje źródłowe z tego okresu nie pozwalają stwierdzić z całą pewnością, czy najstarszy z nich Bolesław objął władzę samodzielnie nad całym państwem, czy tez dzielił ją z braćmi. W każdym bądź razie trwające niewiele ponad 20 lat panowanie Bolesława Szczodrego odznacza się ogromną aktywnością polityczna Polski. Kierunek polityki, jaki obrał młody władca, był zdecydowanie antycesarski. W walce emancypacyjnej, której kulminacja przypadła na pontyfikat Grzegorza VII (1073-1085), gdy cały świat zachodniochrześcijański podzielił się na zwolenników cesarstwa i papiestwa, Bolesław przystał do obozu gregoriańskiego, odgrywając w nim bardzo aktywna role. Wyraziła się ona nie tylko w popieraniu Sasów, w polityce antyczeskiej, ale również w reformach na terenie Polski, prowadzących do wzmocnienia organizacji kościelnej. W ten sposób uzyskał Bolesław Szczodry zezwolenie papieskie na koronację królewską, której dokonano w Gnieźnie w 1076r. Odnowienia królestwa było największym sukcesem jego panowania. Po Bolesławie Szczodrym przez 220 lat żaden z władców polskich takiego sukcesu już nie osiągnął.


Królewskie rządy Bolesława Szczodrego trwały niewiele ponad 2 lata i zakończyły się katastrofą. Przypada na ten okres głośny epizod skazania i śmierci biskupa krakowskiego- Stanisława, którego w połowie XIII w. uznano za świętego. Epizod ten nie stanowił bezpośredniej przyczyny upadku króla, ale tak jak potomnych dzielił na jego zwolenników i przeciwników, mógł już współcześnie przyczynić się do mobilizacji jego wrogów. Nie znamy tła przyczynowego zajścia między biskupem a królem. Według bardzo bliskiej tym czasom tradycji, utrwalonej w "Kronice" Galla. Jak pisał później Kadłubek: pod nie obecność króla w Polsce wybuchło powstanie ludowe. Na wieść o nim panowie opuścili Bolesława, aby stłumić je na własną rękę, co uznał on za obrazę majestatu i podjął represje wobec dostojników zarówno za dezercję jak i samowolę, a także wobec tych, którzy powstaniu sprzyjali i w nim uczestniczyli. Kadłubek wplata wątek wiarołomnych żon pańskich, które uległy niewolnym, a teraz zostały okrutnie ukarane przez króla. Wystąpienie biskupa Stanisława w obronie prześladowanych w groźbie klątwy zostało uznane przez króla za przestępstwo (tu Gallowe słowo "zdrada").


Współczesna Gallowi bulla papieska z 1115r. zarzuca arcybiskupowi gnieźnieńskiemu skazanie biskupa bez powiadomienia papieża. Wspomnianym arcybiskupem był prawdopodobnie wierny Bolesławowi metropolita gnieźnieński- Bogumił. Sąd nad Stanisławem został zapewne odprawiony na zwołanym przez króla synodzie z udziałem metropolity, który zgodził się na uznanie winy biskupa. Winę i występek, jaki zarzucono biskupowi Stanisławowi, można wyczytać u Kadłubka z obrony swej decyzji, jaką przeprowadzić miał Bolesław na Węgrzech po strąceniu z tronu: udział, a nawet przywództwo biskupa w sprzymierzeniu mającym na celu zakładem króla, "początek zdrady, korzeń wszelkiego zła". Nie poskąpił król oskarżeń zelżywych "odebrawszy komuś życie, nie mogąc odebrać mu sławy, usiłuje błotem ją obrzucić!" Padły, więc zarzuty ciemiężenia, chciwości, opilstwa i rozwiązłości. "Chociaż te kłamstwa w pojęciu ludzi nieświadomych przyniosły męczennikowi pewną ujmę, jednak nie mogły- zapewnia Kadłubek- pozbawić go powagi świętości". Skazanie ze strony metropolity było raczej tylko potępieniem, bo wyrok śmierci kwalifikowanej (obcięcie członków) wydał na pewno król, skoro Gall w sławnych trzech zdaniach stwierdził, że " sam będąc pomazańcem nie powinien był pomazańca za żaden grzech karać cieleśnie. Wiele bowiem mu to zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosowali i za zdradę wydał biskupa na obcięcie członków. My zaś ani nie usprawiedliwiamy, biskupa- zdrajcy, ani nie zalecamy króla, który tak szpetnie dochodził swych praw...". Utwierdza nas to w przekonaniu nie tylko o sądzie królewskim nad biskupem, ale i o poprzedzającym ten sąd lub z nim związanym sądzie arcybiskupim. Tym samym daleka od prawdy była by druga, znacznie późniejsza tradycja o całym tym epizodzie, utrwalona w kronice Kadłubka, według której biskup zginął przy ołtarzu pod ciosami rozgniewanego Bolesława i jego siepaczy.
Byłoby nieścisłością historyczną, gdyby przyczyny upadku monarchii Bolesława Szczodrego ograniczać do sprawy św. Stanisława lub patrzeć na nią jedynie w aspekcie walki cesarstwa z papiestwem. Upadek ten miał bowiem głębokie korzenie w strukturze społeczeństwa polskiego. Szybko postępujący od czasów Kazimierza Odnowiciela proces feudalizacyjny sprowadzał się do emancypacji ekonomicznej dużej rzeszy rycerstwa. Procesowi feudalizacji podlegał również kościół. Miejsce pierwotnych uposażeń, opartych głównie na monarszych źródłach dochodu, zajmowała w coraz większym stopniu feudalna własność ziemska, uniezależniająca poważnie kościół od monarchy.
Reasumując dochodzimy do wniosku, że rola i znaczenie chrześcijaństwa w okresie panowania pierwszych władców Piastowskich była bardzo duża. Nie sposób wymienić wszystkich, dlatego przytoczę może tylko najważniejsze: wprowadzenie jednolitej religii umacniało spoistość wewnętrzną państwa i osłabiło dążenia do utrzymania swojej odrębności byłych ziem plemiennych. Ponadto wprowadzenie chrześcijaństwa do Polski były jednocześnie wprowadzeniem do kościoła i jego doświadczeń w organizacji stosunków wewnętrznych państwa, utrzymania kontaktów z innymi krajami oraz prowadzenia kancelarii książęcej. Sprzyjało również rozwojowi kultury, oświaty, architektury i sztuki. Torowało drogę do spuścizny świata antycznego i dorobku wczesnego średniowiecza w Europie

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Początki Koscioła w Polsce

Post autor: Warka » 26 lut 2011, 06:27

U schyłku starożytności na terenie Europy południowej ukształtowały się wierzenia i formy pobożności oraz prymat doktryny religijnej chrześcijaństwa. Na ziemie polskie Kościół wraz ze swoimi osiągnięciami dotarł dopiero w X wieku, ale za to równocześnie z powstającymi strukturami państwa polskiego.



Chrystianizacja ziem polskich trwała od X do XI wieku. Przyjęcie chrztu przez Mieszka I w 966 roku było decyzja polityczną. Książe Polan w obawie przed inwazyjnymi Niemcami zwrócił się o pomoc w sprawie chrztu do Czech. Prawdopodobnie już w 965 roku przybyła na nasze tereny Dąbrówka, która miała nauczać historycznego władcę Polan nowej wiary. Ceremoniał chrztu Mieszka I odbył się prawdopodobnie w okresie Wielkanocy lub Zielonych Świątek, z wielu źródeł wynika, że odbył się na Ostrowie Lednickim (niektórzy podają Ratyzbonę).



Pierwsze biskupstwo misyjne na ziemiach polskich powstało w 968 roku i było bezpośrednio podporządkowane Rzymowi, mowa tu oczywiście o Poznaniu. Mieszko I wybudował w nim katedrę, która zapoczątkowała rozwój struktury Kościoła na ziemiach polskich. Celem biskupstwa misyjnego było zorganizowanie pracy nad założeniem stałej organizacji Kościoła. Pierwszym biskupem misyjnym był pochodzący z Włoch lub Brandenburgii biskup Jordan, został mianowany na to stanowisko przez papieża Jana XIII (jego pontyfikat przypadł na lata 965-972).Obszar podległy biskupowi misyjnemu obejmował całe państwo.



Jeszcze przed śmiercią pierwszego historycznie potwierdzonego władcy Polski, w latach 990- 992 został wydany dokument Dagome iudex, w którym Mieszko I wraz z żoną (Odą) i synami (Mieszkiem oraz Lambertem) oddawał się w opiekę Stolicy Apostolskiej.



Zjazd gnieźnieński z roku 1000 miał bardzo ważne znaczenie polityczne, ale również religijne, bowiem Otto III Rudy podczas tego wydarzenia powołał arcybiskupstwo w Gnieźnie na czele z Radzimem Gaudentym oraz trzy nowe diecezje, na czele z biskupami tj.:

* w Kołobrzegu z biskupem Reinbernem,
* w Krakowie na czele z biskupem Popponem ,
* i we Wrocławiu z biskupem Janem.

Biskupstwo w Kołobrzegu szybko jednak upadło i dopiero w XII wieku erygowano diecezję w Kamieniu Pomorskim, a w Płocku utworzono biskupstwo. Natomiast arcybiskupstwo gnieźnieńskie powstało prawdopodobnie po to, aby być niezależnym od biskupstwa misyjnego.



W 1136 roku Bulla Innocentego II przywróciła (po chwilowych kłopotach) rangę arcybiskupstwa dla miasta Gniezna, została wystawiona w Pizzie, podkreślała odrębność i niezależność kościoła polskiego jednocześnie zatwierdzała stan posiadania arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.



W okresie średniowiecza wraz z przyjęciem chrztu rozwijało się życie monastyczne, pierwsze zakony docierały do Polski już w XI wieku, byli to benedyktyni. Fundatorami klasztorów i kościołów byli najczęściej władcy lub biskupi ,chociaż zdarzały się osoby , zamożne. Jako pierwsze opactwo benedyktyńskie zostało założone w Krakowie, a następnie przeniesione do Tyńca (1044 rok). Znane są źródła, które wskazują na inne miejsca osiedlania się benedyktynów na terytorium Polski np.: Trzemeszno (997), Międzyrzecz (1001) Płocku, (koniec XI wieku), Święty Krzyż w okolicach Kielc (1006). Jeśli chodzi o ostatnie miejsce, to warto podkreślić, że prawdopodobnie już po chrzcie Polski na terenie dawnego miejsca kultu pogańskiego (Łysiec) postawiono drewniany kościół. Według tradycji ustnej i „Dziejów Polski” Jana Długosza, Bolesław Chrobry zafundował benedyktynom klasztor w 1006 roku. Według Rocznika Świętokrzyskiego klasztor został założony w 1020 roku. Wśród innych opactw benedyktyńskich warto wymienić fundację Bolesława Śmiałego w Mogilnie, oraz ufundowaną nieco później w Płocku i Lubiniu.



W XII wieku na ziemie polskie przybyli cystersi, którzy w ciągu stu lat założyli dwadzieścia pięć bogato uposażonych klasztorów m. i. n. w Jędrzejowie (1149 rok, miejsce związane z błogosławionym Wincentym Kadłubkiem), Sulejowie (1177), Wąchocku (1179), Mogile (1222), Wieluniu (1285), Paradyżu (1235) i wielu innych. Cystersi spotkali się na ziemiach polskich z dobrym przyjęciem, szczególnie w związku

z prowadzona przez nich działalnością gospodarczą i kulturalną. Zakonnicy cysterscy zajmowali się np.: prowadzeniem hodowli, zakładaniem ogrodów, przepisywaniem

i zdobnictwem ksiąg.



W 1223 roku Iwo Odrowąż sprowadził do Krakowa dominikanów, osiedlili się oni początkowo w Kościele Świętej Trójcy, stamtąd założyli klasztory w: Płocku (1225), Sandomierzu (1226), Gdańsku (1226), Wrocławiu (1239), Kamieniu Pomorskim(1227), Chełmnie (1233), Sieradzu (1235), Elblągu (1238) i wielu innych miejscowościach. Z terenów polskich dominikanie przeszli następnie na tereny Rusi i Litwy.



W XIII wieku pojawili się na ziemiach polskich pierwsi franciszkanie, ich pierwszy klasztor na ziemiach powstał w 1236 lub 1239 roku we Wrocławiu, a rok później (1240) w Krakowie, gdzie wielkim ich zwolennikiem był Bolesław Wstydliwy i jego żona Kinga. Zakony franciszkańskie powstały także w Zawichoście (1242), Złotoryi na Śląsku (1243), Opolu (1248), Chełmnie (1255), Głogowie(1257) i wielu innych .Franciszkanie cieszyli się dużą popularnością, tym bardzie, że byli orędownikami zjednoczenia państwa, którego symbolem był święty Stanisław. Zakonnicy franciszkańscy osiedlali się jako zakon żebraczy głównie w dużych miastach np.: wspomniany Wrocław, czy Kraków, choć nie byli tam jedynymi zakonnikami żebrzącymi.



Pierwszych augustianów sprowadził z Czech do Krakowa Kazimierz Wielki w 1342 roku. Już w 1378 roku wybudowano tam kościół świętej Katarzyny. Samodzielna prowincja zakonu w Polsce powstała dopiero w 1547 roku. W okresie średniowiecza augustianie mieli swoje domy również w Szczecinie (1250) i Stargardzie (1267). Polscy augustianie mają swojego świętego jest nim ojciec Izajasz Boner urodzony w Krakowie

w XIV wieku.



W 1397 roku zostali sprowadzeni do Polski karmelici, dzieła tego dokonała Jadwiga Andegaweńska i jej mąż Władysław Jagiełło. Początkowo osiedlili się Krakowie,

a stamtąd przeszli dalej do Płońska, Bydgoszczy i Poznania.



Oprócz wymienionych powyżej zakonów w Polsce średniowiecznej znajdowali się również : bożogrobcy (Kanonicy Regularni Groby Chrystusowego)- Miechów, Nysa Gniezno, joannici - Zagość, Sławno, Poznań, templariusze – głównie na Śląsku, i Pomorzu. Na tereny Prus znaleźli się krzyżacy, sprowadzeni w1226 roku przez Konrada Mazowieckiego. W XII wieku przybyli do Polski kanonicy regularni np.: premonstratensi. Również od tego czasu datuje się powstanie na ziemiach polskich pierwszych archidiakonii ( na czele z archidiakonem) , dekanatów (na czele dziekanem) oraz parafii na czele z proboszczem. Jak wynika ze statystyki historycznej pod koniec XII wieku w diecezji krakowskiej było 177 parafii, a w XIV wieku już 467.Taki rozwój związany był m. i. n. z rozwojem akcji osadniczej oraz napływem różnych rzemieślników na tereny Małopolski.



Począwszy od XIII wieku zaczęły funkcjonować na ziemiach polskich :

* synody prowincjonalne, którym przewodził arcybiskup oraz
* synody diecezjalne pod przewodnictwem biskupa.

Oba te ciała decydowały o sprawach duszpasterskich i świeckich związanych np. z kultem religijnym.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka, kultura i społeczeństwo”