św. Jadwiga, księżna Śląska

Obszerny opis dziejów całości życia oraz dokonań wybitnej postaci.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

św. Jadwiga, księżna Śląska

Post autor: Artur Rogóż » 09 paź 2010, 15:39

Jedną z charakterystycznych dla średniowiecza niewiast, a zarazem postacią zupełnie nieprzeciętną, obdarzoną silnym charakterem oraz niezwykłymi przymiotami ducha była św. Jadwiga, księżna Śląska. Przyszła na świat ok. 1176-1178 r. najprawdopodobniej jako najstarsza córka Bertolda VI hrabiego von Andechs i Agnieszki Miśnieńskiej z Wettynów. Bulla kanonizacyjna papieża Klemensa IV z dnia 26 marca 1267 roku mówi, że Jadwiga "pochodziła z wysoko stojących w hierarchii społecznej przodków, którzy kierowali narodami i ze względu na wielką władzę, którą sprawowali, byli sławni". Ojciec św. Jadwigi, hrabia Bertold będący tytularnym księciem Meranu, Istyrii i Dalmacji, pochodził ze starego i bardzo wpływowego rodu bawarskiego, przeżywającego na przełomie XII i XIII wieku „złoty okres" świetności. Imię chrzestne dla Jadwigi zostało przez rodzinę wybrane niezwykle starannie, miało łączyć nowe życie darowane przez Boga z przodkami oraz podkreślać pozycję rodu i jego drapieżne aspiracje.

Bitwa pod Legnicą, z Legendy o św. JadwidzeStaroniemieckie imię Jadwiga (Hedwig, Hedwigis, Hedewigis) otrzymała „niejako w spadku" po swojej babci Hedwog von Dachau i oddawało ono całkowicie symboliczny sens herbu rodu von Dissen-Andechs, a mianowicie dwa gotujące się do walki lwy. Imię „Hedwig" znaczy „walcząca". Całe życie Jadwigi było pasmem walk, tych duchowych - z szatanem, ze słabościami ciała i ducha, oraz tych materialnych-politycznych i życiowych... Piąty rok życia był dla Jadwigi czasem granicznym, w którym przygotowywana od urodzenia do objęcia tronu dziewczynka, pozostająca do tego czasu pod opieką rodziców, została oddana na wychowanie do klasztoru benedyktynek w Kitzingen. Przebywała w nim aż do momentu zamążpójścia ok. 1190 r.. Biograf jej dzieciństwa wystawił jej pochlebną opinię. Jadwiga "od lat dziecięcych odznaczała się dojrzałością serca i umysłu. Unikając beztroskiej pustoty dziecinnej przyswajała sobie dobre obyczaje".
Jadwiga przez prawie siedem lat pobytu w Kitzingen zetknęła się bezpośrednio z pobożnością benedyktyńską poprzez wspólne życie, modlitwę, medytację, codzienne czytanie przy stole, a przede wszystkim przez uroczystą liturgię odprawianą w konwencie.
W klasztorze w Kitzingen, Zwracano uwagę na coraz głębsze poznanie Pisma Świętego, dzieł Ojców Kościoła i życiorysów świętych. Zwłaszcza te ostatnie ukazywały jej jak stosować zasady świętości w praktyce. Biblia stała się z biegiem czasu bogatym źródłem jej wewnętrznej pobożności i płynącej stąd łaski.
Oprócz nauki i pobożności Jadwiga zdobywała w Kitzingen różne umiejętności, jak sztuka pisania połączona z iluminowaniem przepisywanych ręcznie książek i ze znajomością artystycznych haftów. Nie na ostatnim miejscu był śpiew, gra na instrumentach, poznawanie kulturalnych form towarzyskich. Dziewczęta uczono także prowadzenia gospodarstwa domowego, robót ręcznych oraz pielęgnowania chorych.
Stopień wykształcenia i wychowania, który Jadwiga zdobyła w Kitzingen, jej biograf ocenia słowami: "bene litterata". O jej szacunku dla tego opactwa i o wpływie jej nauczycielki, wtedy jeszcze młodej zakonnicy Petrissy, świadczy fakt, że po dwudziestu latach udało się Jadwidze zdobyć ją na pierwszą przełożoną założonego w Trzebnicy klasztoru. Także opactwo w Kitzingen, gdzie jej młodsza siostra Mechtylda była w ciągu kilku lat ksienią, nie zapomniało o Jadwidze, gdyż robiony w 1522 roku spis relikwii przechowywanych w skarbcu klasztornym wymienia też relikwie Patronki Śląska.
Rodzeństwo św. Jadwigi

Jadwiga miała czterech braci i trzy siostry. Jedna z nich poślubiła króla Francji Filipa, druga również święta, Elżbieta wyszła za mąż za króla Węgier Andrzeja. Jej szczątki spoczywają w Marburgu. Trzecia była ksienią zakonnic świętego Benedykta w leżącym we Frankonii wspomnianym Kitzingen. Jeden z braci, Bertold, został patriarchą akwilejskim; drugi, Egbert, był biskupem w Bambergu; pozostali, Otto i Henryk - wychowani byli w świeckości i zawodzie rycerskim, (byli dziedzicami).

Małżeństwo św. Jadwigi

W chwili zawierania małżeństwa miała 12 lat. Była, jak podają źródła, osobą dojrzałą, mądrą i piękną.. Św. Jadwiga chciała zostać zakonnicą, jednak plany ojca były inne. Czytamy w żywocie św. Jadwigi, że: „... zawierając małżeństwo spełniła bardziej wolę swoich rodziców, aniżeli swoją wolę". Pierwsze planowane małżeństwo z synem księcia serbskiego nie doszło do skutku.
W tym czasie plany cesarskie zwróciły się na wschód. Andechsowie byli ich reprezentantami. Polityczny aspekt małżeństwa był jednoznaczny. Walki pomiędzy ligąwelfickąa Sztaufami przybierały na sile, cesarz Fryderyk I Barbarossa potrzebował w Polsce silnego i wpływowego sojusznika, mogącego wpłynąć na stanowiska dworów w Pradze i Budzie.
Henryk I BrodatyZ drugiej strony, Piastowie śląscy poszukiwali potężnego sojusznika politycznego, mogącego wesprzeć ich słuszne pretensje do tronu krakowskiego i zapewnić godność seniora dynastii. W tej atmosferze doszło na Śląsku do zawarcia małżeństwa dwunastoletniej Jadwigi ze starszym od niej synem Bolesława Wysokiego, księciem Henrykiem I Brodatym. Jak się wkrótce okazało zawarte z wyboru rodziców małżeństwo należało do bardzo udanych. Książe Henryk I otrzymał w prezencie ślubnym (zapewne przewidywała to klauzula umowy małżeńskiej) część ojcowizny z centrum w Legnicy oraz został dopuszczony do współrządów. Jadwiga stała się księżną Śląska, odtąd całe jej życie związane było z tą ziemią.
Związana węzłem małżeńskim starała się - zgodnie z nauką Apostoła - we wszystkim strzec uczciwości związku i nieskalaności łoża małżeńskiego, zachowując jak najdokładniej prawa i obowiązki małżeńskie. Jednak wierzyła w to, że wychowując własne dzieci osiągnie wieczne zbawienie. Równocześnie pragnęła przypodobać się Bogu umiłowaniem czystości, za zgodą męża związała się prawnie wstrzemięźliwością, na ile na to pozwalał stosowny czas. Zaraz po poczęciu postanowiła - zachowując pełny szacunek dla męża - odłączyć się od łoża małżeńskiego i stosunków cielesnych aż do chwili urodzenia dziecka. Tej świętej zasady i uczciwego obyczaju przestrzegała od pierwszej ciąży, która była ze względu na wiek Jadwigi (13 lat i 13 tygodni) ciężka, i praktyki tej nie wyrzekła się do czasu, gdy przestała rodzić. Jadwiga została matką trzech synów: Bolesława, Konrada i Henryka, oraz trzech córek: Agnieszki, Zofii i Gertrudy. Po urodzeniu tych dzieci zdecydowała się na bezwarunkową wstrzemięźliwość.Henryk II Pobożny, syn św. Jadwigi, wjeżdza do Legnicy
Szczupłość źródeł niestety uniemożliwia jednoznaczne ustalenie kolejności przyjścia na świat dzieci św. Jadwigi i Henryka Brodatego. Około 1192 r. przyszedł na świat pierworodny Henryk, który w 1241 r. zginoł na legnickim polu śmiercią bohatera. W rok później narodził się Konrad zwany Kędzierzawym, a po nim w kolejności Agnieszka, Zofia i Gertruda. W 1208 r. przyszło na świat ostatnie ich dziecko - Bolesław, który nie przeżył więcej niż 8 lat. Około 1212 r. odbyły się zrękowiny dzieci Henryka I i Jadwigi. Henry II miał poślubić Annę, księżniczkę czeską. Jej siostra, kilkuletnia Agnieszka, została przeznaczona Bolesławowi, natomiast Konrad miał zostać mężem księżniczki saskiej, Zofii. Do skutku doszło tylko małżeństwo Henryka II. Potomstwem z niego mogła się cieszyć młoda babcia (miała wtedy ok. 40 lat) już ok. 1220r.
Jak wynika ze źródeł historycznych św. Jadwiga osobiście brała udział w wychowywaniu swych dzieci i wnuków. Poza wychowywania dzieci, księżna zajmowała się dbaniem o sprawy państwowe - osobiście, w siodle, w pośpiechu. Jeśli do tego dodamy zwykłe codzienne prace (np. codzienne wyszywanie ornatów! wysłuchiwanie codziennie kilku Mszy i nabożeństw, branie udziału w dworskich rozrywkach, wysłuchiwanie poddanych), jawi się nam obraz kobiety o niespożytej energii, jak również niemałym temperamencie.
Święta Jadwiga wychowana w szkole benedyktyńskiej, gdy przybyła na Śląsk związała się mocno z cystersami. Z jej inicjatywy powstało opactwo cysterek w Trzebnicy ( 1202). Jej najmłodsza siostra, a potem córka Gertruda wstąpiły do tego zakonu. Z lubiąskiego klasztoru cystersów Jadwiga wybiera sobie spowiedników. Tylko jeden ze znanych nam spowiedników był franciszkaninem. Oznacza to, że i ona w końcu weszła w kontakt z innymi zakonami, które pojawiły się w XII i XIII wieku na Śląsku. Wpływy franciszkanów, dominikanów oraz wcześniej założonych kanoników regularnych i premonstratensów, są wyraźnie dostrzegalne w prowadzonej przez Jadwigę działalności społeczno - religijnej. Wspomniane zakony pod naporem wyraźnych potrzeb, podejmowały opiekę duchową nad ludźmi, między innymi w ośrodkach pozaklasztornych, Podobnie czyniła Jadwiga i w czasie swoich licznych podróży opiekowało się przypadkowo napotkanymi chorymi. Postawa Jadwigi, wyrażająca się w rezygnacji ze wszystkiego co zbyteczne, poruszała sumienia ludzi bogatych. Wstawiając się za pokrzywdzonymi lub starając się o zwolnienie więźniów, czy też o złagodzenie wyroków, uczyła, że wszyscy ludzie są braćmi, że powinni sobie pomagać, wzajemnie wybaczać, bo wszyscy są dziećmi jednego Ojca, który jest w niebie. Jadwiga starała się narzucać wzorce zakonne również swojemu dworowi.
Chrystus błogosławi z krzyża św. JadwidzeDla bezpośredniego kontaktu z ludźmi Jadwiga nauczyła się języka polskiego. A musiała znać ten język wystarczająco dobrze, skoro osobiście odwiedzała ubogich w ich chatach wiejskich, pocieszała ich i przychodziła im z pomocą.
Wobec podwładnych była życzliwa, ale stanowcza. Zasadą księżnej Jadwigi było: "Nikt z potrzebujących ubogich nie powinien przymierać głodem w książęcym grodzie wrocławskim", stąd z jej inicjatywy powstała kuchnia dla ubogich, pod zarządem wspomnianego już tutaj Bogusława z Zawonii, z odpowiednią służbą. "Dla większej liczby ubogich, których nie mogła przy stole posadzić, miała księżna osobną kuchnię ze służbą i kucharzy. Rano i wieczorem wydawano ubogim potrzebne pożywienie".
Księżnej Jadwidze nie wystarczało to, że dawała jałmużny, urządzała kuchnie polowe dla biednych, odwiedzała chorych - to czyniło wielu ówczesnych panujących ale stale utrzymywała na swoim dworze trzynaście chorych kalek, zebranych podczas objazdu kraju. Liczba ta jest symboliczna i miała jej przypominać Chrystusa wśród Apostołów. Ten dworski szpitalik, jedyną w swoim rodzaju instytucję, kazała Jadwiga wozić wraz z dworem. Podczas postojów osobiście zajmowała się chorymi ku niezadowoleniu swej służby. Mimo doświadczanej krytyki kontynuowała tę pracę, aby uwrażliwić otoczenie, a zwłaszcza swoje dzieci i domowników, na potrzeby ludzi chorych i biednych. Kiedy około 1230 roku Jadwiga zamieszkała na stałe w klasztorze trzebnickim, wędrowny szpitalik dworski został połączony z wcześniej założonym z inicjatywy Księżnej szpitalem przy opactwie w Trzebnicy.

Charakterystyka osobowości św. Jadwigi

Przedstawione w zarysie środowisko rodzinne, młodość Jadwigi i pierwsze lata pobytu w Polsce należy uzupełnić syntezą jej cech wrodzonych czyli odziedziczonych po Andechsach oraz zdobytych dzięki własnej pracy nad sobą, czyli właściwe jej osobowości cechy chrześcijańskie. Pytamy: Kim była dzięki urodzeniu i kim stała się dzięki pracy nad sobą?
Cechy wrodzone świętej Jadwigi, to silny charakter, powaga, samodzielność w myśleniu, konsekwencja w postępowaniu i nieustępliwe dążenie do celu, który jej przyświecał.
św. JadwigaDobroć i pobożność Jadwigi sprawiły, że jej życiowe dążenia były celami szlachetnymi. Chodziło jej o dobrze rozumiane szczęście każdego człowieka, dobro rodziny, w tym dobro przyszłego młodego pokolenia. Rozumiała to, że przez małżeństwo z Henrykiem weszła do polskiej rodziny piastowskiej i wraz z mężem troszczyła się o ziemię polską oraz wspierała dążenia męża do ponownego zjednoczenia Polski.
Odznaczała się wysoko rozwiniętymi cechami rodzinnymi. Była wierną i miłującą żoną, kochającą męża po Bogu najbardziej. Była też dobrą i czułą matką. Żyła w wielkiej przyjaźni ze swą synową, księżną Anną, rodzoną siostrą świętej Agnieszki Praskiej. Jako Babcia kochała wnuków i zajmowała się ich wychowywaniem. Rola Księżnej Jadwigi w kształtowaniu postawy jej dzieci, wnuków i wszystkich zamieszkujących na jej dworze była, jak to potwierdzają źródła, wyraźnie dostrzegalna. Dbała o codzienne potrzeby swoich dworzan, o ich mieszkanie, odzież i jedzenie.
Szczególnie wiele troski wykazywała, gdy ktoś zachorował. Doglądała gospodarstwa domowego. Pilnowała, aby zrobiono odpowiednio duże zapasy na zimę dla rozdania ich potrzebującym. Dochody czerpała ze swoich włości. Chociaż jej osobiste potrzeby były minimalne, to w trosce o innych dwór swój kazała zawsze odpowiednio zaopatrzyć. Dwór ten żył życiem swej księżnej. Na podstawie tego co o Niej mówią źródła, można się domyślać, że w jej domu panowała prawdziwie ciepła, rodzinna atmosfera. Stawiany jej zarzut przez historyków, że była wobec najbliższego otoczenia zbyt apodyktyczna, jest uzasadniony, ale musimy też przyjąć, że była osobą wyjątkowo aktywną i konsekwentną w działaniu. W pracy wewnętrznej nad sobą zabiegała o rozwój cnót chrześcijańskich, a zwłaszcza cnót społecznych. Stałe dążyła do polepszenia doli poddanych, których traktowała jak siostry i braci. Obdarzona zarówno żywym temperamentem jak i gorącymi uczuciami umiała kierować swoim życiem w duchu roztropności i surowej ascezy. W życiu codziennym postępowała Jadwiga z należytą rozwagą. W bulli kanonizacyjnej z 1267 roku czytamy: "Należy jeszcze podkreślić, jak bardzo kierowała się we wszystkich sprawach roztropnością, tym darem, który właśnie sprawia, że owa cnota czyni człowieka dla innych pociągającym, a równocześnie sprawia, że przestrzegany jest właściwy umiar. W ten sposób starała się zaoszczędzić sobie nieprzemyślanego działania i pomyłki". W innym miejscu czytamy: "Żadne, nawet najbardziej twarde ciosy, zadane jej przez los, nie były w stanie złamać jej twardego usposobienia".
Podobnie pisze autor "Legendy Większej": "Ta pobożna i oświecona nadprzyrodzonym światłem kobieta z pewnością dostrzegała, że właściwą miarą w zdobywaniu cnót jest panowanie nad sobą, i że ofiara związana z pełnieniem dobrych czynów Bogu się nie podoba, jeżeli jest pozbawiona soli mądrości".
W nieustannym wysiłku, opierając się na dostępnych dla niej wzorach Jadwiga wypracowała w końcu swoistą duchowość w oparciu o cnoty: pokorę, ubóstwo i miłość. Cnota miłości wyrażała się u niej przede wszystkim w formie praktyki miłosierdzia. Obok mocno dotąd podkreślanych wyrzeczeń (szkoła benedyktyńsko-cysterska), coraz ważniejszą rolę zaczynają odgrywać cechy pozytywne. Księżna Jadwiga była pierwszą, znaną w Polsce kobietą hołdującą wyraźnie nurtowi surowej ascezy i rozkwitającemu kultowi ubóstwa, tak charakterystycznemu dla zakonów żebraczych. Wyraźna surowość życia, połączona z dobrowolnym ubóstwem, pozwoliły Jadwidze łatwo wypracować postawę jednoczącą w sposób idealny życia czynnego z życiem modlitwy (actio et contemplatio).
Rekonstrukcja twarzy św. JadwigiDo podanej tu charakterystyki należy jeszcze dodać stwierdzenie, że Księżna Jadwiga była bardzo surowa dla siebie, dla innych zaś przystępna. Była bezkompromisowa w realizowaniu surowego programu życia. Mimo rad i próśb ze strony najbliższych nie zmieniła swej pokutniczej postawy. Umiała też bronić swego sposobu życia. Szła przeważnie trudną drogą, osamotniona i nie rozumiana przez innych.
Do polityki państwowej nie mieszała się i jedynie dyskretnie i delikatnie oddziaływała na obydwu Henryków, męża i syna. W porównaniu z innymi żonami współczesnych władców, które kierowały mężami w myśl osobistych celów, za co były niekiedy nienawidzone przez podwładnych, Jadwiga na ich tle stanowi chwalebny wyjątek. W przeciwieństwie do swej siostry Gertrudy, królowej węgierskiej i matki świętej Elżbiety Turyńskiej, Jadwiga nie popierała w Polsce żadnej formy nepotyzmu. Wiedziała, że będzie to niemile widziane w jej nowej ojczyźnie. Umiała natomiast korzystać ze swych powiązań rodowych, aby pomóc mężowi, a później także swemu synowi, w rozwiązywaniu trudnych problemów życia międzynarodowego. W czasie trzyletniego sprawowania rządów na stolicy seniorackiej przez Henryka Pobożnego, będąc mocno związana z jego rodziną, Jadwiga z uwagą śledziła jego działalność i cieszyła się wszystkimi odnoszonymi przez niego sukcesami. Tragiczną śmierć Henryka Pobożnego na polach legnickich potrafiła przyjąć w duchu wiary i poddania się woli Bożej.

Była kochana przede wszystkim przez ubogich, którzy stale chodzili za Nią jak za matką. Zasłużyła na szacunek zarówno współczesnych jak i potomnych.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biografie”