Henryk IV Probus

Obszerny opis dziejów całości życia oraz dokonań wybitnej postaci.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Henryk IV Probus

Post autor: Artur Rogóż » 09 paź 2010, 15:44

Paulina Hruszowiec
Obrazek
Henryk IV Probus (zwany także Prawym1) urodził się w 1258 roku2, jako syn Henryka III Białego (syna Henryka Pobożnego) i Jutty3, podczas podróży, w szczerym polu, pod Jaworem. Rok 1260. gdy mały Henryk miał już dwa lata, był trudny na dworze wrocławskim. Henryk III wszedł w zatarg ze swoim bratem, proboszczem praskim Władysławem4, a następnie wskutek żądań rycerstwa musiał oddać mu połowę dzielnicy. Okoliczności te spowodowały, iż począł się obawiać o siebie i swoje dzieci. Dlatego też w lecie 1266, doprowadził ostatecznie do końca, ciągnące się już 6 lat, rokowania w sprawie małżeństwa księżniczki Jadwigi (swojej córki), a następnie wysłał ją na dwór miśnieński.

Przemysław Ottokar II, król CzechHenryka zaś, oddał pod opiekę króla Czech, Przemyśla Ottokara II. Kilka miesięcy później (03.12.1266 ) zmarł, prawdopodobnie otruty. Na umierającym bracie, Władysław wymógł przywrócenie „niedzielności braci w dzielnicy wrocławskiej" i w ramach tej wspólnoty oddanie mu zarządu nad całą ziemią. Zaraz po śmierci Henryka III, jego syn został odesłany do Pragi, a biskup przejął władzę (zatrzymując jednocześnie dochody z biskupstwa). W ten oto sposób Henryk, zwany później IV, rozpoczął swój pobyt na dworze praskim, który miał jakże ogromny wpływ na jego dalsze życie. Dwór praski, strojny w cały przepych obyczajowości rycerskich, okazał się dla niego prawdziwym rajem. Wizyty zagranicznych gości, wyjazdy do innych krajów budowały jego osobowość. Nie czuł się obco, gdyż w Pradze przyjęto Henryka „według jego własnego określenia jako syna". Tutaj zyskał ostrogi i pas rycerski. Razem z Ottokarem oraz innymi rycerzami podróżował po Europie. Poznał zamki Szwajcarii i Wiedeń. Miniatura jednego z kodeksów szwajcarskich maluje nam obraz Henryka jako rycerza, który poznał mądrość książek, umiejętność łaciny, obyczaje i ogładę rycerską, a także rycerską pieśń miłosną5. Dzięki tak dobremu wychowaniu na dworze czeskim, należy przyznać, że Henryk był człowiekiem wykształconym, obeznanym z prawem, znał się dobrze na gospodarce. Dzięki właśnie wiedzy, która zdążył posiąść, był w stanie wprowadzić zmiany, które spowodowały rozwój Księstwa Wrocławskiego.
Obrazek
Henryk IV Probus W 1270 roku umarł Władysław. Henryk Probus, nawet wtedy, gdy powinien objąć dziedzictwo więcej czasu spędzał w Pradze. W Ottokarze widział nadal swojego opiekuna, liczył się z jego postulatami w sprawach finansowych i politycznych. Aby jednak wypełnić wolę ojca i objąć panowanie w księstwie wrocławskim musiał opuścić dwór czeski. Czyniąc to był zmuszony uroczyście złożyć przysięgę Przemysłowi, „że bez niego nie będzie samowolnie o niczym stanowił"6 . Pomimo, że żył nadal w przyjaźni z dworem czeskim, owo przyrzeczenie zaczęło mu ciążyć. Około 1272 poznał Matyldę. Miała to być miłość na całe życie, ale nie mógł ożenić się bez pozwolenia opiekuna. Sprawa ta jednakowoż zostałam odsunięta na dalsze tory.

Henryk zaczął mocniej angażować się w politykę. W swych decyzjach umiał przewidywać posunięcia swoich przeciwników. Wielu historyków uważa, że celem jego rządów było powiększenie terytorialne państwa. Było to związane z podróżami do obcych krajów, za czasu pobytu na dworze praskim. Henryk IV nauczył się wtedy doceniać wartość silnego państwa o scentralizowanej władzy. Dlatego też później dążył do pozyskania korony. Już w 1276 roku, zaczął realizować swoje cele. Wykupił z rąk arcybiskupa magdeburskiego ziemię krośnieńska. Przyłączył także okręg Byczyny i Kluczborka. Te sukcesy, a także szersze zainteresowanie się polityka, wzbudziły nieufność stryja - Bolesława Rogatki, żywiącego pretensje do części księstwa wrocławskiego po Władysławie. Posunął się nawet do bardzo radykalnego kroku . Gdy Henryk nocował w Jelczy, jego stryj Bolesław Rogatka, napadł na niego i powiódł związanego do zamku Wleń, gdzie go uwięził oraz zażądał wysokiego okupu i połowy księstwa (tej należącej niegdyś do Władysława). We Wrocławiu zawrzało. Mieszkańcy zaczęli sposobić się do walki.. Po wielu wysiłkach Pieczęć Bolesława Rogatkizdołali nawet przekonać kilku Piastowiczów do wsparcia ich w nich w ich dążeniach. Między innymi udało im się namówić do współpracy margrabiego brandenburskiego, który wcześniej popierał Rogatkę. Miało to się odbyć za cenę 3500 grzywien. Ostatecznie oddali miasto Krosno i zamek krośnieński w zastaw. Bolesław dowiedziawszy się, że wrocławianie ruszają na niego, postanawia uderzyć pierwszy i wkracza w dzierżawy bratanka. Przeciw niemu stają rycerze wrocławscy wspomagani przez księcia poznańskiego Przemysła II oraz księcia głogowskiego - Henryka. 24.04.1277 dochodzi do krwawego starcia pod Stolcem. Rogatka, przestraszony ucieka, a dowództwo przejmuje jego najstarszy syn Henryk zwany Grubym, i odnosi zwycięstwo, za cenę wielu poległych rycerzy. Wrocławianie w obawie przed następnymi napadami, wysyłają poselstwo do króla czeskiego z prośbą o wstawiennictwo. Wskutek tego, w lipcu 1277 r. dochodzi do układu pomiędzy książętami legnickimi a Przemysłem Ottokarem I, na mocy którego Bolesław zobowiązuje się uwolnić Henryka IV w zamian za kilka grodów -(Strzegom, Środę i Gryfów Śląski), które ma mu odstąpić uwolniony.
Po powrocie Henryka do Wrocławia, spotyka go wielki zawód. Zastaje bowiem swoje miasto zniszczone, zrujnowane, a całe księstwo terytorialnie uszczuplone. Natychmiast zaczyna wprowadzać zmiany. Jest już w końcu 25-letnim młodzieńcem, który ze swoich podróży wyniósł nie tylko wykształcenie, ale także pewne poglądy na temat rozbicia dzielnicowego. Uważał bowiem, że nad państwem scentralizowanym powinien rządzić władca, który stoi ponad prawem7, klerem, panoszącym się możnowładztwem. Myśl ta była także podjudzana przez ludzi takich jak: Szymon Gallicus, mgr Gocwini, Ludwik - przeor klasztoru Na Piasku. Poza tym otoczony był legendą Świętego Stanisława, w której się pławił i widział w sobie osobę, która wskrzesi dawne piastowskie państwo8.Bolesław Rogatka

Jednak poglądy musiał w jakiś sposób zrealizować. Krokiem, który podjął w tym celu było jego. pierwsze małżeństwo z Małgorzatą, córką księcia opolskiego. Związek ten był zawarty z celów czysto politycznych, bowiem jego serce zostało przy Matyldzie, córce margrabiego brandenburskiego Ottona IV, którą poznał na dworze praskim, w wieku lat 20. Uczucie było tak trwale i silne, iż spowodowało później wiele komplikacji.
W układzie małżeńskim zaznaczono, iż w razie starań o koronę królewska, książę opolski przyjdzie z pomocą Henrykowi i uzna w nim króla. Jak głosi plotka wszystko byłoby dobrze, gdyby księżna nie przeszła progów sypialni Henryka. Książę wrocławski, żyjący jeszcze pożądaniem i pamięcią do Matyldy nie mógł przeciwstawić się jakże wielkiemu uczuciowi. Po pierwszej nocy wysyła Małgorzatę, „niczym prosta dziewkę", do Opola. (Dlatego też nie mają dzieci.) Nie zostawia jej nawet w żadnym zamku w swojej dzielnicy, chce, aby nie pozostało śladu po pierwsze żonie. Opolanie czując się obrażeni, przestają popierać Probusa.

Epizod ten wpływa na przyśpieszenie ślubu z Matyldą, choć oczywiście są pewne trudności. Biskup Tomasz II9 nie chce dać ślubu, po pierwsze dlatego, że pierwsza żona nadal żyje, a w oczach kościoła Henryk nie może posiadać jednocześnie dwóch małżonek. Po drugie przeszkodą jest także pokrewieństwo, któregoś stopnia, pomiędzy Henrykiem i Matyldą. Henryk nie może dopuścić także do skandalu politycznego, więc wykupuje za drogie pieniądze Lubusz i w ten sposób przekupuje margrabiów. Ostatecznie ślub nie odbywa się w Katedrze, a w kościele, przy Klasztorze Najświętszej Panny Maryi, w 128710roku. O Matyldzie dużo się nie pisze, nawet sam Henryk w swoich dokumentach o niej nie wspomina. Ale także nie jest wspomniane nigdzie o tym, aby Henryk miał kochanki, dlatego też można sądzić, iż ich związek był udany.

Od chwili objęcia władzy pragnie Książę powiększyć swoje księstwo. „Na atak margrabiego brandenburskiego Ottona Długiego odpowiada najazdem na ziemie książąt legnickich11" (sojuszników atakującego). W roku 1281 zwołuje zjazd w Baryczy12, gdzie przybywa tylko trzech gości: książę wielkopolski Przemysł II, legnicki Henryk Gruby oraz książę głogowski. Gdy się zjawiają, Probus „gwałcąc razem prawo gościnności i prawo narodu, prawa boskie i ludzkie, w dniu pierwszym ich przybycia zbrodniczo, sam osobiście i z pomocą zastępu rycerstwa ich schwytał i odprowadziwszy do Wrocławia jak więźniów, każdego z nich z osobna pod najściślejszą osadził strażą13". Ceną za wolność było oddanie wielu ziem pod panowanie Henryka. Zachęcony sukcesem postanawia pójść dalej w tą stroną. Za pomocą przekupstw zyskuje poparcie wielu ludzi, między innymi Sędziwoja, syna wojewody poznańskiego.

Następnym krokiem, jaki podejmuje książę jest polepszenie sytuacji gospodarczej i społecznej. Postanawia wzmocnić się materialnie. Uporządkowuje skarbowość i inwestycje. Popiera górnictwo oraz zapewnia bezpieczeństwo handlowi. Polepsza warunki kredytowe przyznając Żydom obszerny przywilej. Rozpoczyna akcje rewindykacji nieprawnie zagarniętych majątków książęcych (zarówno ludzie świeccy jak i kościół)14. W rok 1274 Wrocław uzyskał prawo składu - jako pierwsze miasto w Polsce (monopol na zakup sprowadzanych do miasta towarów). W 1274 miasto zyskuje również przywilej na wyłączność ważenia ołowiu w Księstwie, a rok wcześniej rada miasta otrzymała zgodę na rozwożenie piwa po mieście. W 1283 Wrocław uzyskuje zatwierdzenie prawa magdeburskiego.

Henryk IV Probus na turnieju rycerskimZmiany, wprowadzone przez Henryka dotyczą także Kościoła. Henryk kwestionuje wysokość dziesięcin, a także innych świadczeń na rzecz kościoła. Uważa, że Kościół bezprawnie zajmuje dobra należące do Księcia, wzbogacając się tym samym kosztem księstwa. Zaczyna narastać spór pomiędzy Henrykiem a Tomaszem II. Obydwaj nie przebierają w środkach w dążeniu do celu i przejęcia strony wygranego podczas rozstrzygnięcia konfliktu. Duchowieństwo niemieckie obiera stronę Probusa, a polskie staje po stronie biskupa. Po ugodzie w 1276 i rzuceniu klątwy na księcia, spór zaognia się w 1284 roku. Biskup ucieka do swoich włości w Nysie i Otmuchowie, a stamtąd szuka ochrony u księcia w Raciborzu. Jednak po przeanalizowaniu sytuacji dochodzi do wniosku, iż nie ma szans. Poddaje się na początku roku 1287.
Zakończenie długoletniego zatargu przybiera ogromny wymiar. „Henryk zajmuje Nysę i Otmuchów. Pod murami Raciborza gorzeje walka. Tomasz. Po naradzie z kanonikami, nie czekając tragicznego końca, ubrawszy się w szaty pontyfikalne, wychodzi na czele swojego duchowieństwa z oblężonego miasta. Henryk wzruszony widokiem biskupa, który padł przed nim na kolana, idzie w jego ślady i wita go słowami marnotrawnego syna: 'Ojcze, zgrzeszyłem przeciw tobie i nie jestem godzien zwać się synem twoim'. Podnosi go z ziemi, Biskup ucałowuje go i ściska, a zaprosiwszy do Kościoła Świętego Mikołaja odbywa pojednawcza rozmowę, w której obie strony poczynają wzajemne ustępstwa"15. Książę postanawia wznieść kościół św. Krzyża na Ostrowie Tumskim16. Natomiast Tomasz funduje kościół w Raciborzu na cześć Tomasza Becketa, prymasa Anglii walczącego o przywileje kościoła.

Henryk IV pomimo sporów nie zapomina o swoim celu - koronie. O jego dążeniach do zrealizowania, a także silnej pozycji na terenach rozbicia dzielnicowego może świadczyć fakt, że był on jednym z czterech książąt (obok Leszka Czarnego - księcia małopolski i Sandomierza, Przemysła II - księcia wielkopolski oraz Henryka głogowskiego), którzy zawarli w Krakowie umowę dotyczącą wzajemnego dziedziczenia. Niedługo potem, na skutek układu, Probus przybrał tytuł księcia Krakowa i Sandomierza, a w 1288 wyruszył, aby objąć tam władzę. Podjął walkę o tron, jednak po śmierci Leszka Czarnego, Wacław II, król czeski począł również starać się o Koronę. Według Grunhagena zawarł nawet układ z królem węgierskim, który jednak nie trwał długo, gdyż wkrótce wszedł w porozumienie z Wacławem. Sojusz ten mówił, iż gdyby książę zmarł bezpotomnie (co się stało), władzę nad Śląskiem miały przejeść w ręce Wacława.
Wkrótce potem Henryk IV podjął władzę w Krakowie, a następnie pewny swojej pozycji wrócił do Wrocławia.Kościół św. Krzyża we Wrocławiu, miejsce spoczynku Henryka IV Probusa
Tymczasem Bolesław II Płocki (pretendent do korony) w porozumieniu z Władysławem Łokietkiem wyparli ludzi Probusa z Krakowa. W odwecie Henryk wraz z biskupem krakowskim Pawłem z Przemankowa zorganizowali wyprawę przeciw Bolesławowi. Nie powiodły się próby przejęcia Krakowa. Dopiero 24.06.1289 roku rycerze pod panowaniem Henryka Grubego legnickiego zdobyli stolicę17. Wydawało się teraz. Ze Henryk IV na długie lata zdobył miasto.

Tymczasem Henryk starał się o koronę u papieża, a nie jak wcześniej zakładał u cesarza niemieckiego. W sytuacji napięcia, gdy Wacław zaczął ponownie pretendować do tronu polskiego, Probus postanowił nie czekać dłużej i wysłać posłannika do Rzymu, z pełnomocnictwami i ogromna sumą pieniędzy. Niestety poselstwo nie dotarło do Papieża. Pieniądze zostało skradzione, przez samego posła, jak mówią źródła. Istnieje teza, że brat posłannika był lekarzem na dworze i w obronie swojego brata otruł Prawego18. Śmierć nastąpiła, jak czytamy na grobowcu, 23.06.1290.

Istnieje pewne podanie, które może przybliżyć śmierć księcia:
„Żyli wówczas na dworze dwaj bracia: lekarz i prawnik(...)Wyprawił tego ostatniego z pieniędzmi i posłannictwami do papieża.(...) Oszukawszy go uciekł do Wenecji, a w obawie przed karą, postanowił za pomocą brata uwolnić się śmiercią Henryka. W ty celu przesłał lekarzowi włoską truciznę, która tenże niebawem zadał księciu. Lecz drugi lekarz, niejaki Guncel, odkrył dość wcześnie symptomata otrucia i ocalił Henryka, powieszeniem go na chwilę za nogi (...). Wtedy zdradziecki brat legisty, lękając się już o własne życie w razie odkrycia zbrodni, nasycił trucizną nóż, którego książę używał do krajania chleba i tym niecnego zamiaru dopiął. Nieszczęśliwy Probus począł od tego czasu chorować i żadne leki mu nie pomagały.
Przed samym zgonem wyśledzono skrytobójcę. Łaskawy książę przebaczył mu po chrześcijańsku i wrocławianom toż samo uczynić kazał"
Stanisław Helsztyński („Apokryf Śląski") pisze:
„Ilekroć przebywam we Wrocławiu, zawsze odwiedzam kościół wotywny św. Krzyża, gdzie znajduje się sarkofag z ciałem księcia Henryka IV.


Witajcie, kolumny trzech wysokich naw!
Witajcie, sklepienia nakryte lukami!
Witaj, tumbo nagrobna!
Witajcie, szczątki śmiertelne Probusa,
Pana Wrocławia i Krakowa!
Witaj, przedwcześnie zmarły,
Niekoronowany królu piastowskiej Polski!
Pokój, chwała, korona twej skroni!
Słowa takie zdaje mi się, śpiewają
postacie uwiecznione na ścianach
sarkofagu, księżna Matylda i jej dworki,
Biskup Tomasz, fundator grobowca,
i jego diakoni,
kanonicy kolegiaty i aniołowie
podtrzymujący ciężkie wieko pomnika.
I ja za każdym pobytem przyłączam się
Do ich smutnego śpiewu:
Requiem aeternam dona ei, Domine. "
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biografie”