Działalność polityczna szlachty ziem ruskich w okresie ...

Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 r., zgodnie z wcześniejszymi układami z Węgrami z 1339 i 1355 r., tron polski objął Ludwik Węgierski. W 1374 r. wydał on w Koszycach przywilej dla szlachty polskiej, zgodnie z którym w zamian za uznanie praw córek Ludwika do tronu polskiego majątki szlacheckie zwolnione zostały od obciążeń na rzecz państwa, z wyjątkiem poradlnego (danina od gospodarstwa) w wysokości 2 groszy z łanu kmiecego rocznie. Król przyrzekł też nadawać urzędy ziemskie szlachcie z tej ziemi, w której wakuje dany urząd. Szlachta zobowiązana była odtąd do nieodpłatnej służby wojskowej tylko w granicach państwa. Za straty poniesione poza nimi miało być wypłacane jej odszkodowanie. W 1381 r. Ludwik wydał przywilej dla duchowieństwa. Odtąd także powinności podatkowe tego stanu zostały ograniczone do poradlnego w wysokości 2, a w przypadku klasztorów - 4 groszy z łanu chłopskiego rocznie.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Działalność polityczna szlachty ziem ruskich w okresie ...

Post autor: Warka » 05 maja 2011, 17:30

Działalność polityczna szlachty ziem ruskich w okresie Wielkiego Bezkrólewia
Sebastian Adamkiewicz
Wielkie bezkrólewie po śmierci Zygmunta Augusta było kluczowym sprawdzianem obywatelskości dla ówczesnych elit politycznych. Rozliczne problemy natury polityczno-ustrojowej wymagały od nich maksymalnego zaangażowania i dojrzałości. Ogromną rolę w tych dniach odegrało rycerstwo ziem ruskich, w dużej mierze kreujące politykę obozu średnioszlacheckiego.

W XIV wieku nastąpił proces poszerzania terytorium Królestwa Polskiego o ziemie ruskie. Dawna, potężna Ruś Kijowska, pod wpływem rozbicia dzielnicowego i najazdów tatarskich, ulegała rozkładowi. Jej dziedzictwo przejęło księstwo włodzimiersko-suzdalskie, w którym od XIV wieku coraz większe znaczenie odgrywał gród moskiewski. Rozszerzać ono będzie swoje wpływy na terenach północno-wschodnich dawnej potęgi ruskiej. Do walki o pozostałą część Rusi stanęły: odradzające się Królestwo Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie oraz Węgry. Ostatecznie dziedzictwo Kijowa podzielone zostało pomiędzy Litwę a Polskę. W 1340 roku włączono do Królestwa Ruś Czerwoną. W roku 1366 w rękach polskich znalazła się część Podola. W 1377 nastąpiło siłowe włączenie ziemi chełmskiej, która stała się częścią województwa ruskiego utworzonego z terytoriów Rusi Czerwonej, choć z zachowaną własną hierarchią urzędniczą (do szczebla kasztelana), a później także miejscem sejmikowania. W 1462 roku w skład Korony weszła ziemia bełska. W 1569, na mocy unii lubelskiej, do Królestwa włączone zostały również Wołyń, pozostała część Podola, kijowszczyzna i bracławszczyzna. Jak pisze Natalia Jakowenko: […] podzielona do tego czasu między dwa państwa, Koronę Polską i Wielkie Księstwo Litewskie, większość regionów Rusi (Ruś Halicka, Podole, Chełmszczyzna, Wołyń i ziemie naddnieprzańskie) po raz pierwszy połączyła się w jeden organizm polityczny w obrębie tego samego państwa.

Gente Ruthenus, natione Polonus
Proces wchłaniania terytoriów ruskich, splatał się również z wdrażaniem na nich polskiego sposobu administrowania, a więc struktur urzędniczych, prawa, zwyczajów, a także kultury politycznej, w tym kształtującej się demokracji szlacheckiej. Najwcześniej procesowi temu uległy ziemie włączone do Królestwa w XIV wieku. W 1434 przywilej jedleński zrównał szlachtę ruską w prawach ze szlachtą polską. Problemy z respektowaniem zapisu przywileju przez lokalnych możnych, doprowadził do zawiązania we Lwowie konfederacji nawołującej szlachtę ruską do czynnego udziału w życiu politycznym i korzystania z przyznanych praw.

Od tego momentu Ruś stała się jednym z elementów wspólnoty koronnej i czynnym uczestnikiem życia politycznego. Stanisław Orzechowski pisał będzie zresztą, iż utworzył się na tym terytorium specyficzny rodzaj człowieka – „gente Ruthenus, natione Polonus”. Oznacza to, że szlachta tych ziem łączyła bycie etnicznymi Rusinami i kulturowe związanie z daną ziemią, ze świadomością swojej obywatelskości, wynikającej z przynależności do polskiej wspólnoty szlacheckiej. W 1464 roku szlachta ziemi lwowskiej i żydaczowskiej zwołała konfederację w obronie przed nadużyciami władzy ze strony Andrzeja Odrowąża – wojewody ruskiego i starosty generalnego Rusi Halickiej. Szlachta tego terytorium brała również czynny udział w działalności ruchu egzekucji praw, a Mikołaj Sienicki – podkomorzy chełmski – stał się jednym z jej liderów.

Zygmunt II August Polskie zwyczaje prawne i ustrojowe o wiele później kształtować się zaczęły na terytoriach ruskich należących przed 1569 do Litwy. Dopiero II Statut litewski i reforma administracji przeprowadzona przez Zygmunta Augusta w latach 1565-1566, wprowadziły podział Wielkiego Księstwa na województwa, i ustanowiły centra sejmikowe na poziomie powiatów. Na południowych ziemiach ruskich utworzono województwo kijowskie, bracławskie i wołyńskie, które już trzy lata później weszły w skład Korony. Środkowa część dawnej Rusi Kijowskiej – Polesie i ziemie białoruskie – pozostały w składzie Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Kryzys bezkrólewia
Prawdziwym sprawdzianem dojrzałości politycznej mieszkańców ziem ruskich było Wielkie Bezkrólewie przypadające na lata 1572-1576. Rzeczpospolita stanęła wówczas na progu wielkiego kryzysu politycznego i ustrojowego. Brak odpowiednich regulacji prawnych związanych z organizacją państwa w okresie interregnum postawił ówczesne elity polityczne przed trudnym zadaniem utrzymania państwa, które jak pisał Stanisław Płaza: przekształcone za ostatnich Jagiellonów w jednolity organizm, stanowiło jeszcze gmach niewykończony, a co gorsza rozdzierany siłami odśrodkowymi: narodowościowymi, religijnymi, antagonizmami społecznymi, wreszcie wciąż żywymi jeszcze partykularyzmami prowincjonalnymi.

Tymczasem pozbawione króla państwo musiało funkcjonować i wypełniać swoje podstawowe zadania, do czasu elekcji nowego władcy. Szereg uprawnień monarszych takich jak sądownictwo, prawo do zwoływania zgromadzeń, finansowanie obrony granic, czy obsadzanie wakansów, musiało zostać tymczasowo przejęte przez instytucje władzy centralnej. Poradzić sobie musiała z tym jednak elita pozbawiona doświadczeń bezkrólewia i zmuszona do działania na podstawie precedensów opartych na dotychczasowych formach ustrojowych.

Ruś w chaosie
Ziemie ruskie znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji. Znad granicy południowej dochodziły coraz częstsze informacje o grożącym najeździe tatarskim. Co gorsza zbliżał się okres wypłaty żołdu dla wojsk obrony potocznej. Wobec śmierci króla, który zgodnie z prawem posiadał obowiązek opłacania wojska zaciężnego, powstało pytanie kto ma wziąć za to odpowiedzialność. Zagrożenie południowo-wschodnich rubieży wzrastało co wzbudzało zrozumiały niepokój.

Trwogę na ziemiach ruskich pogłębiał chaos informacyjny panujący w pierwszych dniach bezkrólewia. Dochodziły tam bowiem sprzeczne informację dotyczące okoliczności śmierci władcy i sytuacji w Rzeczpospolitej. Mikołaj Sienicki skarżyć się będzie później wielokrotnie, iż Rusini o śmierci króla ledwo się od furmanów wywiedzieli. Brak informacji, a także liczne sprzeczności, wzmagał poczucie grozy. Mieszkańcy ziem ruskich czuli się odizolowani od życia politycznego Korony, skąd dochodziły mgliste wieści o konflikcie, który wybuchł w łonie senatu pomiędzy marszałkiem wielkim koronnym Janem Firlejem a Jakubem Uchańskim arcybiskupem gnieźnieńskim, o zwierzchność nad Radą, która zgodnie z artykułami z 1530 i 1537 roku, przygotować miała elekcję nowego władcy1. Kolejnym ważnym problemem stał się niepokój tutejszych elit szlacheckich (zwłaszcza ziemi wołyńskiej i bełskiej, co wyrażą w aktach konfederacji), związany z ewentualną rewizją postanowień unii lubelskiej, do czego to śmiało nawoływali Litwini. Mieszkańcy tych ziem wyraźnie zaś opowiadali się za pozostaniem w granicach Korony. Ciekawy jest tu zwłaszcza głos ziemi bełskiej, choć już dawno włączonej do Królestwa, to jednak obawiającej się zmian. Rusi dotyczyły też problemy, które dotykały każdą z ziem. Kwestie sposobu wyboru nowego króla, organizacji doraźnego sądownictwa czy zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego.

Konfederacje
Szereg problemów, które pokrótce przedstawiłem, zmusił elity polityczne ziem ruskich do szybkiego działania. Wobec braku informacji o działaniu władz centralnych, zaledwie kilka dni po śmierci króla samorzutnie organizować się zaczęły zjazdy szlacheckie, które przybierając formę konfederacji, która – jak pisze E. Dubas-Urwanowicz – legalizować miała decyzje szlachty, które wchodziły w kompetencje królewskie.

Mikołaj Sienicki
17 lipca 1572 roku zebrał się w Krasnymstawie – z inicjatywy Mikołaja Sienickiego – zjazd szlachty ziemi chełmskiej. Zaledwie kilka dni później (21 lipca) zebrali się bełżanie, a 27 lipca odbył się w Łucku zjazd szlachty ziemi wołyńskiej. Każdy z tych zjazdów podnosi sprawę niedoinformowania związanego z pierwszymi dniami bezkrólewia. Chełmianie zdecydowali się nawet wysłać specjalnego posła, Jana Sarnickiego, w poszukiwaniu zjazdów o charakterze ponadlokalnym.

W aktach konfederacji wyrażona jest również troska o jedność Rzeczpospolitej – w tym zachowanie postanowień unii lubelskiej – oraz szybką i spokojną elekcję nowego władcy. Doraźnie rozwiązany został problem sądownictwa i bezpieczeństwa wewnętrznego ziem, poprzez powołanie pełnomocników stojących na czele sądów kapturowych, tak jak miało to miejsce w ziemi bełskiej i chełmskiej. Dodatkowym wzmocnieniem miała być formuła konfederacji i sankcja związana z łamaniem postanowień aktu, jaką było zbrojne wystąpienie pospolitego ruszenia danej ziemi przeciwko łamiącemu zasady konfederacji.

Gliniany
Lokalne zjazdy nie były jednak w stanie rozwiązać wszystkich problemów, zwłaszcza związanych z obronnością. Czekano na informacje o zjazdach ponadlokalnych, czy też postanowieniach ogólnopolskich.

12 lipca 1572 roku, wojewoda ruski i hetman wielki koronny Jerzy Jazłowiecki, zwołali na 31 lipca do Glinian, w miejsce okazowań wojska dla województwa ruskiego, zjazd szlachty „wszystkich ziem ruskich”. Pod tym pojęciem rozumieć jednak należy jedynie terytoria wchodzące w skład województwa ruskiego, a więc ziemie: lwowską z powiatem żydaczowskim, przemyską, sanocką, halicką i prawdopodobnie chełmską.

Tymczasem odzew był o wiele szerszy. Na obradach pojawiły się rzesze szlachty, a wśród nich również rycerstwo z Wołynia, Podola i ziemi bełskiej. Spóźnieni przybyli też chełmianie. Autor anonimowego diariusza zanotuje: Szlachty, urzędników ziemskich wielka liczba także im nie tylko budowanie […] ale i chłodników żadnych od pana starosty lwowskiego Mikołaja Herbuta pobudować zdołać nie mogli i musieli na podwórzu, płoty połamawszy, wielkim kołem, osobami tylko swoimi stawać ku namowom od czwartku zacząwszy aż do niedzieli od poranku do samego wieczora, przy wielkiej niepogodzie, która na te dni przypadła.

Obrady były niezwykle burzliwe, a szczegółowy przekaz ze zjazdu, jaki dotrwał do naszych czasów, pokazuje nam ogrom zamieszania i chaosu informacyjnego, w jakim tkwiły ziemie ruskie. Przede wszystkim informacje o sytuacji Rzeczpospolitej docierały na Ruś z różnych źródeł. O ile szlachta ziemi chełmskiej położonej na szlakach handlowych z Korony na Litwę, otrzymywała wieści z Wielkiego Księstwa i mgliście orientowała się o działaniach prymasa Jakuba Uchańskiego, który jeszcze przed śmiercią króla prowadził aktywną korespondencję z tamtejszymi liderami politycznymi – Janem Chodkiewiczem i Mikołajem Radziwiłłem „Rudym” – o tyle pozostała część Rusi czerpała informację raczej z kręgów małopolskich, wiedząc o inicjatywach podejmowanych przez Jana Firleja.

Wyślijmy posłów!
Sytuacja ta wzbudziła niemałe wzburzenie wśród zgromadzonej szlachty, która pomstowała na partykularyzm i niewypełnienie przez senatorów obowiązków narzuconych prawem. W szczególności narzekano na brak informacji, co rodzić mogło podejrzenia o rozgrywanie własnych gier politycznych, niezgodnych z zasadami i zwyczajem Rzeczpospolitej. Do głosów szlacheckich dołączyli również senatorowie, którzy narzekali, że nikt ich na zjazdy – ani krakowski zorganizowany przez Firleja, ani łowicki zwołany przez Uchańskiego – nie zapraszał.

Wiedząc o zwołanym przez Jana Firleja, na mocy uniwersału krakowskiego, zjazdu senatorów do Knyszyna2, zgromadzeni postanowili wysłać tam posłów, aby byli oni nie tylko „ustami” ziem ruskich, ale również świadkami decyzji senatorów. Na czele delegacji stanął Mikołaj Sienicki. Oprócz tego, zjazd w Glinianach przyjął doraźne rozwiązania obronne, zwołując w każdej z ziem pospolite ruszenie. Coraz więcej problemów sprawiało jednak nieopłacone wojsko, które licznie przybyło w tych dniach do Glinian. Część długów zgodził się nie siebie wziąć hetman Jazłowiecki, oczekując jednak zwrotu z kasy królewskiej. Zjazd w Glinianach usankcjonował również organizację sądownictwa kapturowego.

Tuż po zakończeniu zjazdu wydelegowani posłowie ruszyli w drogę do Knyszyna. Ruś powoli wychodziła z izolacji politycznej…

Wybrana bibliografia
Źródła rękopiśmienne:

Biblioteka Muzeum Narodowego im. Czartoryskich w Krakowie: rkps 80, 81, 94.
Miejska Biblioteka Publiczna im E. Raczyńskiego w Poznaniu: rkps 196.
Źródła opracowane:

Akta grodzkie i ziemskie z czasów Rzeczpospolitej, z archiwum tzw. bernardyńskiego we Lwowie (AGiZ). Lauda wiszyńskie, wyd. A. Prochaska, T. XX, Lwów 1909.
Akta sejmikowe województwa krakowskiego, T. I, wyd. S. Kutrzeba, Kraków 1932.
Akta sejmikowe województwa poznańskiego i kaliskiego, T. I, cz. 1, wyd. W. Dworaczek, Poznań 1957.
Archiwum Jana Zamoyskiego, t. I, 1553-1579, wyd. W. Sobieski, Warszawa 1904.
Henri de Valois et la Polonie en 1572 par le Marquis de Noailles Tome troisieme, Paris , T, III, 1867.
Włodzimierz Broel Plater, Zbiór pamiętników do dziejów polskich, T. I-III, Warszawa 1858.
Ewa Dubas-Urwanowicz, Uchwała szlachty-secesjonistów ze zjazdu w Stężycy, 4 czerwca 1575 roku, w: Haus-, Hof- und Staatsarchiv, Wiedeń, Polen I 25, nlb, „Białostockie Teki Historyczne”, t. III, 2005
Reinhold Heidenstein, Dzieje Polski od śmierci Zygmunta Augusta do roku 1594, T. I, Petersburg 1857.
Świętosław Orzelski, Bezkrólewia ksiąg ośmioro, 1572-1575, wyd. K. Kuntze, Kraków 1917.
Opracowania

Sebastian Adamkiewicz, Mikołaj Sienicki w latach 1572-1576 [maszynopis pracy magisterskiej], Łódź 2008.
Jerzy Besala, Stefan Batory, Warszawa 1992.
Ewa Dubas-Urwanowicz, Problemy obronności kraju na koronnych zjazdach szlacheckich przed pierwsza konwokacją (lipiec 1572-styczeń 1573), [w:] Wojsko. Społeczeństwo. Historia. Prace ofiarowane profesorowi Mieczysławowi Wrzoskowi w sześćdziesiątą piątą rocznicę Jego urodzin, Białystok 1995.
Taż, Stosunek Korony do unii z Litwą w latach 1562-1574, „Studia podlaskie”, t. V, Białystok 1995.
Taż, Stronnictwa polityczne czy grupy interesów na zjeździe stężyckim (maj-czerwiec 1575) [w:] Miasto-Region-Społeczeństwo. Studia ofiarowane profesorowi Andrzejowi Wyrobiskowi w sześćdziesiąta rocznicę Jego urodzin, Białystok 1992.
Taż, Kiedy problemy lokalne stają się racja stanu państwa. Konfederacje pierwszych dwóch bezkrólewi w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej [w:] Spory o państwo w dobie nowożytnej. Między racja stanu a partykularyzmem, pod. red. Z. Anusika, Łódź 2007.
Taż, Koronne zjazdy szlacheckie w dwóch pierwszych bezkrólewiach po śmierci Zygmunta Augusta, Białystok 1998.
Stanisław Gruszecki, Walka o władzę w Rzeczpospolitej Polskiej po wygaśnięciu dynastii Jagiellonów (1572-1573), Warszawa 1969.
Stanisław Grzybowski, Mikołaj Sienicki – Demostenes sejmów polskich [w:] Odrodzenie i Reformacja w Polsce, t. II, 1957.
Stanisław Grzybowski, Jan Zamoyski, Warszawa 1994.
Natalia Jakowenko, Historia Ukrainy do końca XVIII w., Lublin 2000.
Witold Kamieniecki, Zjazd jędrzejowski w 1576 r. [w:] Studia historyczne wydane ku czci Wincentego Zakrzewskiego, Kraków 1908.
Irena Kaniewska, Małopolska reprezentacja sejmowa za czasów Zygmunta Augusta 1548–1572, Kraków 1974.
Edward Opaliński, Zjazd w Jędrzejowie w 1576 roku, „Kwartalnik Historyczny”, 2/2002, s. 15-39.
Tadeusz Piliński, Bezkrólewie po Zygmuncie Auguście i elekcja króla Henryka, Kraków 1872.
Stanisław Płaza, Próby reform ustrojowych w czasie pierwszego bezkrólewia (1572-1574), Kraków 1969.
Tenże, Wielkie bezkrólewia, Kraków 1984.
Antoni Prochaska, Sejmiki Wiszyńskie w czasach trzech elekcji pojagiellońskich, „Kwartalnik Historyczny”, t. XVIII, z. 3 (1903).
Anna Sucheni-Grabowska, Sejmy w latach: 1540-1586, [w:] Historia sejmu polskiego, t. I, pod red. J. Michalskiego, Warszawa 1984.
Teodor Wierzbowski, Jakub Uchański arcybiskup gnieźnieński (1502-1589) [w:] Uchańściana, t. V, Warszawa 1895.
Wincenty Zakrzewski, Po ucieczce Henryka. Dzieje bezkrólewia 1574-1575, Kraków 1878.
Przypisy
1 Obydwie strony konfliktu już w pierwszych dniach zaczęły zwoływać konkurencyjne zjazdy, których celem było zgromadzenie jak największej ilości zwolenników i podjęcie decyzji, które mogłyby zacząć obowiązywać w całej Rzeczpospolitej. 14 lipca zebrał się zjazd senatorów i rycerstwa małopolskiego w Krakowie, zorganizowany z inicjatywy Jana Firleja. 16 lipca w Łowiczu zebrał się zjazd senatorów wielkopolskich zwołany przez Jakuba Uchańskiego.

2 Zjazd zwołany został za zgodą, a wręcz za żądaniem szlachty małopolskiej zgromadzonej w Krakowie. Jego zwołanie, nie było więc z tej perspektywy, samodzielną decyzją Firleja, lecz poprzedzone zostało stosownym zapisem w uniwersale zjazdu krakowskiego. Zgoda szlachty małopolskiej miała – w przekonaniu Firleja – zrzucić z niego podejrzenia o uzurpację władzy, a także uzyskać ważny argument w sporze o legalność zjazdu knyszyńskiego: Akta sejmikowe województwa krakowskiego, t. I, wyd. S. Kutrzeba, Kraków 1932, s. 6; Knyszyn jest miasteczkiem położonym na Podlasiu, kilka kilometrów od Białegostoku. W tamtych czasach był niezwykle lubianym przez Zygmunta Augusta miastem, do którego często i chętnie przybywał. Tu też zmarł, a jego ciało spoczęło na specjalnie przygotowanym katafalku.

Zredagował: Kamil Janicki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rządy Andegawenów w Polsce”