Zmiany w rytuale pogrzebowym polskich władców od XIV do XVII

Kolejną ważną sprawą państwową była gospodarka. Za czasów panowania ostatnich Jagiellonów nastąpił jej rozkwit. Wpłynęło na to kilka czynników. Duże zyski czerpano z handlu morskiego, szczególnie z najbogatszego portu polskiego w Gdańsku, który, mimo prób uzyskania przywilejów, udało się zmusić do pewnych ustępstw. Skarb królewski bogacił się ponadto dzięki odzyskiwaniu dóbr dzierżawionych przez magnatów, najpierw dzięki królowej Bonie, a później dzięki ruchowi egzekucyjnemu.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Zmiany w rytuale pogrzebowym polskich władców od XIV do XVII

Post autor: Adambik » 08 sty 2013, 15:50

Ceremoniał pogrzebowy wraz z następującą po nim koronacją władców był publiczną manifestacją dla ludu, ukazaniem sakralności królewskiej. Dlatego w niniejszym artykule chciałbym go omówić oraz pokazać zmiany jakie w nim zaszły na przestrzeni wieków (XIV-XVIII). Jednak zanim przejdę do omawiania zmian zachodzących w pogrzebach królewskich, chciałbym zaprezentować poszczególne jego fazy. Najwcześniejszą relacją o pogrzebach królewskich jest zapis kronikarza Janka z Czarnkowa o pogrzebie Kazimierza Wielkiego.

Jednak etapy które chcę przedstawić zaczerpnięte są ze źródeł mówiących o pogrzebie Zygmunta I, a mianowicie z Ordo pompae funeberis serenissimi Sigmundi Regis Poloniae, sporządzonego przez biskupa krakowskiego Samuela Maciejowskiego. Uzupełnienie do niego stanowią również relacje naocznych świadków m.in. Macieja Frankoniusza.[1] Ordo pompae funebris z 1548 r. stało się także podstawą do późniejszych rytuałów pogrzebowych, przykładowo Zygmunta Augusta lub Stefana Batorego. Tak więc na podstawie tych źródeł można wymienić następujące fazy:
- przygotowanie ciała królewskiego na widok publiczny
- akt wystawienia ciała
- procesja żałobna
- pochowanie władcy
- obchód kościołów krakowskich
- ceremonie związane z trzecim dniem uroczystości.

Pierwsza i druga faza choć dobrze udokumentowane w relacji biskupa Maciejewskiego, to stwarzają nam problemy w badaniu poprzednich pogrzebów królewskich, bo kronika Janka z Czarnkowa pomija te etapy i rozpoczyna się od pochodu pogrzebowego.[3] Opierając się na badaniach nad grobowcami wawelskimi możemy spekulować, że królowie jagiellońscy byli chowani wraz z imitacją insygniów, ale nie wiadomo czy byli ubrani w strój koronacyjny. Natomiast z relacji naocznych świadków pogrzebu Zygmunta I, możemy stwierdzić, że król ubrany był w strój koronacyjny, buty z ostrogami, naramienniki, jedwabne rękawiczki, na które założono rękawice z żelaza oraz kapę biskupią. Następnie wkładano mu na głowę koronę oraz dawano jabłko, berło oraz miecz.[4] Każdy z tych elementów ubioru był symbolem, np. strój koronacyjny symbolizował sakralny charakter ceremonii, naramienniki wraz z mieczem i żelaznymi rękawicami podkreślały rycerskość, wojowniczość króla. Tak odziane ciało układano na tzw. stolcu – był to niejako tron służący do wystawania zwłok zmarłego. Gdy po dwóch dniach ciało wkładano do trumny zmieniano insygnia na pogrzebowe, aby móc je pochować z królem. Do trumny wkładaną też tabliczkę z imieniem oraz latami panowania. Następnie trumnę kładziono na specjalnie przygotowanym katafalku. Na pogrzebie Stefana Batorego na trumnie zostały położone prawdziwe insygnia królewskie.[5] Ciekawy jest przypadek Zygmunta III Wazy – ciało ubrano w strój koronacyjny i ozdobiono insygniami, a obok niego na stolcu są drugie insygnia – ze względu na to, że był również królem Szwecji. Potwierdzają to Pamiętnik Albrechta Stanisława Radziwiłła, ulotka żałobna z 1632 roku oraz obraz olejny z tego okresu.[6]

Po wystawieniu ciała na widok publiczny następuje kolejna faza – procesja żałobna. To tutaj można zaobserwować liczne zmiany. W relacji Janka z Czarnkowa kondukt pogrzebowy Kazimierza Wielkiego otwierały cztery wozy przybrane czarnym suknem, każdy zaprzężony w cztery konie. Dalej jechało 40 rycerzy w zbrojach, na koniach przekrytych szkarłatnym suknem, za nimi 12 z chorągwiami i herbami poszczególnych ziem i chorągwi Królestwa. Następnie jechał rycerz „odziany w złocistą szatę królewską, na pięknym stępaku królewskim, purpurą pokrytym, osobę zmarłego króla wyobrażający”. Szedł też dworzanin, który rzucał pieniądze biednym. Za nimi jechały mary. Pochód zamykało 400 dworzan w czerni, za nim dopiero kroczył król Ludwik, arcybiskup, biskupi, książęta i panowie[7] Zaś u Zygmunta I na samym początku orszaku byli uczniowie szkół krakowskich, mnisi, niższy kler w białych komżach, kanonicy i profesorowie Akademii Krakowskiej. Dwóch kapłanów z krzyżem i pastorałem poprzedzało orszak biskupów i opatów w uroczystych strojach, który zamykał arcybiskup w asyście dwóch prałatów[8]. Następnie szło 2000 ubogich w czarnych płaszczach z kapturami - to ich pojawienie oznacza się jako zhierarchizowanie społeczeństw w czasie procesji. Zmianie na przestrzeni wieków ulegli także chorążowie z chorągwiami ziem kraju, zwiększona została ich ilość z 12 za Kazimierza Wielkiego do 30 za Zygmunta I; pojawiły się chorągwie nadworna i „krajowa”. W procesji pogrzebowej Kazimierza Wielkiego chorągiew z Orłem Białym jest niesiona na końcu – pełni rolę chorągwi króla oraz królestwa.[9] Natomiast w procesji Zygmunta I pojawia się na miejscu pierwszym i pełni rolę chorągwi nadwornej (Orzeł Biały z Pogonią Litewską), na końcu zaś niesiona jest chorągiew krajowa Korony Polskiej ze wszystkimi herbami księstw i województw.[10]

Kolejnym elementem który uległ zmianie jest postać uosabiająca króla. Na pogrzebie Kazimierza Wielkiego rycerz ów miał złożyć ofiarę w imieniu zmarłego króla, zaś w przypadku Zygmunta I rycerz nie pełnił już roli ofiarnika ponieważ w Ordo Funebris Zygmunta I osoba ta nie uczestniczyła już w pochodzie ofiarnym.[11] Od pogrzebu Zygmunta I króla reprezentowali rycerz z mieczem obnażonym i skierowanym do ziemi (symbolizującym kres działalności króla za jego życia), któremu towarzyszył chłopiec niosący tarczę królewską oraz włócznię oraz jeździec ubrany w kirys i czarne szaty królewskie. W pogrzebie zarówno Kazimierza Wielkiego oraz następnych królów polskich odgrywający rolę zmarłego jechał przed marami, na których spoczywały zwłoki.Jednak od XVI w. pod koniec egzekwii jeździec wyobrażający króla spadał z konia symbolizując jego śmierć.
Ordo sporządzone przez biskupa krakowskiego zalecała, aby czynność pochowania władcy – spuszczenie trumny do podziemi – była dokonywana przez następcę tronu wraz z senatorami. W tym miejscu można zaobserwować szybkie złamanie tego zwyczaju, bo już na pogrzebie Zygmunta Augusta nie było na nim Henryka Walezego.[12]

Drugiego dnia procesja rozpoczynała obchód kościołów krakowskich leżących wzdłuż tradycyjnej trasy uroczystych wjazdów królewskich, w nich odprawiano msze w intencji zmarłego.[13] Ciekawostką jest, że na marach uczestniczących w procesji noszono królewskie insygnia. Z tego etapu zrezygnowano od czasu pogrzebu Zygmunta III, gdzie ceremoniał pogrzebowy został skrócony do jednego dnia. Możemy się domyślać, że nie chciano przedłużać ceremonii funeralnych na rzecz uroczystego wjazdu następcy do Krakowa i jego pielgrzymki do św. Stanisława na skałkę oraz koronacji, która wyznaczona była na trzeci dzień po ceremoniach pogrzebowych.[14] Związane to też było z utworzeniem w XVII wieku nowej fazy pogrzebu – przewozu zwłok do Krakowa – co wiąże się z przeniesieniem dworu do Warszawy. Julian Ursyn Niemcewicz zajął się opracowaniem ceremoniału przewozu zwłok. Tekst tego opracowania wymieniał nazwy urzędników i dworzan, którzy pełnili następujące funkcje:
- niesienie ciała i świec
- podtrzymywanie aksamitu okrywającego wóz z trumną
- rozdzielanie miejsc w gospodzie na postojach
- utrzymywanie porządku.[15]
Ostatnią faza według Ordo Maciejowskiego są ceremonie związane z trzecim dniem. Wcześniej należy jednak zaznaczyć, że ostatnim etapem ceremonii pogrzebowej Kazimierza Wielkiego było łamanie drzewca chorągwi.[16] W Ordo odnoszącym się do Zygmunta I, zamiast chorągwi łamana jest włócznia, do której przymocowany był proporzec – łamania dokonywał książę cieszyński, który następnie rzucał ją pod nogi następcy tronu. Potem marszałkowie łamali swoje laski, a kanclerz i podkanclerzy łamali pieczęcie zmarłego króla.[17]
U Zygmunta III w rytuale tym uczestniczył także podskarbi z kluczami, które rzucał na ziemię. Po tym akcie następca tronu wręczał nowe laski i pieczęcie, a następnie wracano na Wawel.

Ceremonie pogrzebowe królów polskich naśladowały wiele motywów europejskich, dlatego ulegały ciągłym, choć niewielkim, zmianom. Na przestrzeni dziejów nabierały one coraz większego znaczenia politycznego. Od drugiej połowy XVI wieku związane były z obrzędem koronacyjnym. Oba te ceremoniały charakteryzowały się wielką wymową polityczną, jednoczyli się na nich ludzie z całego państwa. Zaznaczano jedność królestwa, poprzez pokazanie chorągwi.




Przypisy
↑ 1. Borkowska U., Ceremoniał pogrzebowy królów polskich w XIV-XVIII w., [w:] Państwo. Kościół. Niepodległość, red. Skarbek J., Lublin 1986, s. 136.
↑ 2. Ibidem, s. 139
↑ 3. Śnieżyńska-Stolot E., Dworski ceremoniał pogrzebowy królów polskich w XIV wieku, [w:] Sztuka i ideologia XIV w., s.89.
↑ 4. Borkowska U., op. cit., s. 140.
↑ 5. Ibidem, s. 141.
↑ 6. Ibidem, s. 142.
↑ 7. Śnieżyńska-Stolot E., op. cit., s. 89-90.
↑ 8. Borkowska U., op. cit., s. 142.
↑ 9. Śnieżyńska-Stolot E., op. cit., s. 94.
↑ 10. Borkowska U., op. cit., s. 142.
↑ 11. Ibidem, s. 154.
↑ 12. Ibidem, s. 156.
↑ 13. Ibidem, s. 145.
↑ 14. Ibidem, s. 152.
↑ 15. Borkowska U., op. cit., s. 152.
↑ 16. Ibidem, s. 147 oraz Śnieżyńska-Stolot E., op. cit, s. 94.
↑ 17. Borkowska U., op. cit., s. 145.
Data dodania: 05.05.2008 · Data modyfikacji: 31.08.2008· Liczba wyświetleń: 5016
Autor informacji:

Rafał Surdacki

kominek
Posty: 1
Rejestracja: 11 mar 2016, 09:20

Re: Zmiany w rytuale pogrzebowym polskich władców od XIV do XVII

Post autor: kominek » 11 mar 2016, 12:37

dobrze powiedziane


___________________________________
www.kancelaria.olsztyn.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka, kultura i społeczeństwo”