LITERATURA STAROPOLSKA WYBÓR TEKSTÓW

Kolejną ważną sprawą państwową była gospodarka. Za czasów panowania ostatnich Jagiellonów nastąpił jej rozkwit. Wpłynęło na to kilka czynników. Duże zyski czerpano z handlu morskiego, szczególnie z najbogatszego portu polskiego w Gdańsku, który, mimo prób uzyskania przywilejów, udało się zmusić do pewnych ustępstw. Skarb królewski bogacił się ponadto dzięki odzyskiwaniu dóbr dzierżawionych przez magnatów, najpierw dzięki królowej Bonie, a później dzięki ruchowi egzekucyjnemu.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

LITERATURA STAROPOLSKA WYBÓR TEKSTÓW

Post autor: Warka » 26 wrz 2012, 18:58

LITERATURA STAROPOLSKA
WYBÓR TEKSTÓW
TOM PIERWSZY
P O E Z J A
* * *
Ś R E D N I O W I E C Z E
opracował Roman Mazurkiewicz 2
I. Z POEZJI ŁACIŃSKIEJ
ANONIM TZW. GALL
TREN ŻAŁOBNY NA ŚMIERĆ BOLESŁAWA CHROBREGO
Ludzie wszelkiej płci i wieku! Wszystkie stany spieszcie!
Pogrzeb króla Bolesława
1
w bólu dziś obaczcie!
Nad wielkiego męża zgonem ze mną w płacz uderzcie!
Biadaż nam, o Bolesławie! Gdzież twa sława wielka?
Gdzie twe męstwo?... Kędy blask twój?... Kędy moc twa wszelka?
Jeno łzy ma dziś po tobie Polska–rodzicielka!
Podźwignijcie mnie mdlejącą
2
, pany–towarzysze!
Wojownicy, niech współczucie z waszych ust posłyszę!
Żem dziś wdowa, żem samotna – spójrzcie, ach, przybysze!
3
Jakaż boleść, jaka żałość śród książąt Kościoła!
Wodze w smutku odrętwieli, pochylili czoła.
I kapłany i dworzany – każdy ,,biada” woła.
Wy, panowie, co nosicie łańcuch, znak rycerzy,
Coście co dzień mieli pieczę królewskiej odzieży,
Wraz wołajcie: ,,Biada wszystkim! Wszędy ból się szerzy!”
Wy, matrony, swe korony rzućcie niepotrzebne!
W kąt schowajcie stroje cenne, złociste i srebrne,
W suknie strójcie się włosienne, żałobne i zgrzebne!
Przecz odchodzisz od nas ojcze, Bolesławie?... Gorze!
Przecz mężowi tak wielkiemu śmierć zesłałeś, Boże?
Przecz nie dałeś i nam wszystkim umrzeć w jednej porze?
Cała ziemia opuszczona, wdowa swego króla,
Jako pusty dom bezpański, w którym wicher hula,
Pada, słania się w żałobie, ani się utula.

TREN ŻAŁOBNY NA ŚMIERĆ BOLESŁAWA CHROBREGO
Utwór znajduje się w I księdze Kroniki polskiej. Przekład Józefa Birkenmajera.
1
pogrzeb króla Bolesława – Bolesław Chrobry zmarł 17 czerwca 1025 r. Przypuszcza się, że Gall wzorował się tutaj
na Trenie na śmierć Lafranka, arcybiskupa Canterbury (zm. 1089).
2
mnie mdlejącą – słowa „Polski–rodzicielki”.
3
przybysze – cudzoziemcy przebywający na dworze Bolesława Chrobrego. 3
Wszyscy ze mną czcijcie pogrzeb męża tej zacności:
Bogacz, nędzarz, ksiądz czy rycerz, i wy, kmiecie prości,
Czy kto żyje wśród słowiańskich, czy łacińskich włości!
Czytelniku, niech ma prośba nie będzie daremną:
I ty wzrusz się i łzę wylej, choćby potajemną!
Bo nieludzki byłbyś wielce, byś nie płakał ze mną! ANONIM TZW. GALL
CUDOWNE NARODZINY BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO
Bolesław, książę wsławiony,
Z daru Boga narodzony,
Modły świętego Idziego
1
Przyczyną narodzin jego.
W jaki sposób się to stało,
Jak się Bogu spodobało,
Możemy wam opowiedzieć,
Jeśli chcecie o tym wiedzieć.
Doniesiono do rodzica,
Któremu wciąż brak dziedzica,
By ze złota kazał odlać,
Jak najszybciej dziecka postać.
Niech ją szybko śle świętemu,
By pomyślność zesłał jemu,
Bogu śluby niech składają
I nadzieję silną mają.
Szybko złoto roztopiono
I posążek sporządzono,
Który za syna przyszłego
Do świętego ślą Idziego.
Złoto, srebro, płaszcze cenne
Oraz różne dary inne
Posyłają, święte szaty
I złoty kielich bogaty.
Wnet posłowie się wybrali
Do krajów, których nie znali;
Gdy już Galię
2
przekroczyli,
Do Prowansji
3
wnet przybyli.
Dary posłowie oddają,
Mnisi dzięki im składają:
Cel podróży swej podają,
Jakość sprawy przedstawiają.
Wtedy mnisi trzy dni całe
Pościli na Bożą chwałę;
Ledwie się ich post zaczyna,
Matka już poczęła syna!

CUDOWNE NARODZINY BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO
Skrót (epilogus) poprzedzający I księgę Kroniki polskiej. Przekład Romana Grodeckiego.
1
świętego Idziego – św. Idzi (łac. Aegidius, fr. St. Gilles), pustelnik i opat; przypuszczalnie żył w VII w. w ówczesnej
Septymanii, założyciel opactwa znanego pod jego imieniem (Saint Gilles), które w XII w. było ważnym ośrodkiem
pielgrzymkowym.
2
Galia – łacińska nazwa Francji.
3
Prowansja – kraina w południowej Francji. 5
Więc posłom zapowiedzieli,
Co w swym kraju zastać mieli,
Załatwiwszy rzecz z mnichami
Posłańcy wracają sami.
Minąwszy burgundzką ziemię,
Wrócili, gdzie polskie plemię;
Przybyli z twarzą promienną,
Księżnę zastając brzemienną!
Takie były narodziny
Owego właśnie chłopczyny,
Nazwanego Bolesławem.
Ojciec zwał się Władysławem.
Matka zaś Judyt imieniem
Za dziwnym losu zrządzeniem.
Owa Judyt
4
kraj zbawiła,
Gdy Holoferna zabiła –
Ta zaś porodziła syna,
Co rozgromi poganina.
Spisać dzieje tego księcia
To cel mego przedsięwzięcia.

4
owa Judyt – Judyta, bohaterka starotestamentowej Księgi Judyty; ocaliła Jerozolimę zabijając asyryjskiego wodza
Holofernesa. ANONIM TZW. GALL, PIOSENKA RYCERZY KRZYWOUSTEGO
Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące,
My po świeże przychodzimy, w oceanie pluskające!
Ojcom naszym wystarczało, jeśli grodów dobywali,
A nas burza nie odstrasza, ni szum groźny morskiej fali.
Nasi ojce na jelenia urządzali polowanie,
A my skarby i potwory łowim skryte w oceanie! WINCENTY KADŁUBEK
ŻALE PO ŚMIERCI KAZIMIERZA SPRAWIEDLIWEGO
(fragment początkowy)
Skoro to słońce zaszło, ciemność okryła ziemię, ludy w odrętwienie popadły i wszystko owładnął
smutek; ci zaś, do których wieść o tak nagłym i nieszczęśliwym wypadku
1
dość szybko dojść nie mogła,
jeszcze oddawali, się wesołości. Tak więc pomieszał się Smutek z Wesołością
2
, która przezeń porwana i
do ślubu wleczona, tak się uskarża:
WESOŁOŚĆ
Nie wstyd folgę dać boleści,
Ale boli – wstyd niewieści
We łzach wydać światu.
Oto smutna – Smutek skarżę,
Że żałobne wieńce każe
Z moich splatać kwiatów.
Byłam ślubną króla. Więcej:
Wybrałam go wśród tysięcy
Książąt i włodyków.
Gdy on legł pod śmierci siecią,
Prawem zmożon, z jego śmiercią
Sieć mnie nieszczęść wikła.
Gwałtownika Smutek winię,
Który porwał mnie, a ninie
Dręczy zmógłszy trwogą.
Więzi tyran, męczy, ściska,
Padam już – cel pośmiewiska
I radość mym wrogom.
SMUTEK
Złowić dowód z przyczyn splotu,
Spór odeprzeć sporem – oto
Gwałt prawu zadany.
Wbiegłaś ze mną jak na skrzydłach
W próg mój – czemuż dziś, bezwstydna,
Czynisz wrzask i lament?

PIOSENKA RYCERZY KRZYWOUSTEGO
Pieśń z II księgi Kroniki polskiej. Przekład Romana Grodeckiego.
ŻALE PO ŚMIERCI KAZIMIERZA SPRAWIEDLIWEGO
Kronika polska, księga IV. Przekład Jadwigi Gamskiej-Łempickiej.
1
Kazimierz Sprawiedliwy zmarł nagle podczas uczty w dniu 5 maja 1194 r.
2
W dialogu–sporze (łac. altercatio) występują alegoryczne postacie Wesołości, Smutku (Żalu), Swobody
(Wolności), Roztropności, Sprawiedliwości i Proporcji (Harmonii). Jak się przypuszcza, autor mógł się wzorować na
utworze Alana z Lille De planctu naturae. 8
Pieścisz płacze, pieścisz smutek,
Jaki, pytam, żalów skutek,
W których nocka spływa?
Rzeki toczysz łez do ranka,
Chcąc daremnie cień kochanka
Schwytać, nieszczęśliwa.
WESOŁOŚĆ do SWOBODY
Patrz, Swobodo – patrz, krewniaczko,
Jakim mnie zadatkiem raczą
W przedślubnej umowie.
Tak proszona, tak błagana
Cofnęż odwet, przekonana.
I nic nie odpowiem?
SWOBODA
Depcesz ślubny dar, pierścienie?
Szczęścia, które-ć się zieleni,
Nie chcesz tknąć ustami?
Nasz cię los i żywot kusi?
Chleb nierządnic przyjąć musi,
Kto chce sprząc się z nami.
Płacze Cześć, Pobożność płacze,
Cnoty chórem swe rozpacze
Na wyścigi wznoszą.
Każda płeć – po wszystkie lata
Kładzie kres radościom świata,
Granice rozkoszom.
Gdy się strzaska dziób twej łodzi,
Wraz na groźnej spotkasz wodzie.
Syrty, nawałnice –
Wtedy burza się rozkłębi
I zatopi wiosła w głębi
I zbawcze kotwice.
Niech więc smutki się rozwieją,
Siostro! W związki wejdź z nadzieją
I wypogódź czoło!
SŁOWA AUTORA
Młodość, Rozkosz na pokoju
Narzeczoną w złoto stroją,
Róż na liczko kładą.
A Młodego Nędza wiedzie
I Zaraza w drużby jedzie
Z obłudną gromadą. 9
Blaski złota Młoda sieje,
Laur w jej wieńcu zielenieje
A kwiat go przerywa.
Smutek – czernią barwne szaty,
Wojłok gruby i kosmaty
Z czarnych skrzyń dobywa.
Młoda pośród drużek koła
Jako gwiazda jasnoczoła
Pomiędzy zorzami.
Smutek w gronie żałobników
Lezie pośród łkań, pokrzyków,
A Nuda w trop za nim.
Gdy zawarto wstrętne śluby,
Oblubieniec swe obłudy
W jawne puszcza tory.
Zdarto stroje z młodej żony,
Cały przepych wyrzucony
Do ciemnej komory.
O zdradę ją posądzają
I niewinną obwiniają
Skarg rejestrem srogim.
Wreszcie przewód zagmatwano,
I bez śledztwa ją skazano –
Lituj się niebogi! WINCENTY Z KIELCZY, GAUDE MATER, POLONIA...
O ciesz się, Matko–Polsko, w sławne
Potomstwo płodna! Króla królów
I najwyższego Pana wielkość
Uwielbiaj chwałą przynależną.
Albowiem z Jego łaskawości
Biskupa Stanisława męki
Niezmierne, jakie on wycierpiał,
Jaśnieją cudownymi znaki.
Potykał się za sprawiedliwość,
Przed gniewem króla
1
nie ustąpił:
I staje żołnierz Chrystusowy
Za krzywdę ludu sam do walki.
Ponieważ stale wypominał
On okrucieństwo tyranowi,
Koronę zdobył męczennika,
Padł posiekany na kawałki.
Niebiosa nowy cud zdziałały,
Bo mocą swą Niebieski Lekarz
Poćwiartowane jego ciało
Przedziwnie znowu w jedno złączył
2
.
Tak to Stanisław biskup przeszedł
W przybytki Króla niebieskiego,
Aby u Boga Stworzyciela
Nam wyjednywać przebaczenie.
Gdy kto dla zasług jego prosi,
Wnet otrzymuje zbawcze dary:
Ci, co pomarli nagłą śmiercią,
Do życia znowu powracają.
Choroby wszelkie pod dotknięciem
Pierścienia jego uciekają,
Przy jego świętym grobie zdrowie
Niemocnych wielu odzyskuje.
Słuch głuchym bywa przywrócony,
A chromy kroki stawia raźno,
Niemowom język się rozwiązał,
W popłochu szatan precz ucieka
3
.

GAUDE MATER, POLONIA
Hymn Wincentego z Kielczy powstał prawdopodobnie z okazji kanonizacji św. Stanisława (1253). Przekład
Leopolda Staffa.
1
króla – Bolesława Szczodrego, który (zgodnie z relacją Wincentego Kadłubka) miał własnoręcznie zamordować
napominającego go biskupa krakowskiego (w r. 1079).
2
w jedno złączył – wg legendy poćwiartowane ciało biskupa w cudowny sposób samo się zrosło.
3
szatan precz ucieka – mowa o uzdrawianiu opętanych przez złego ducha. 11
A przeto szczęsny ty, Krakowie,
Uposażony świętym ciałem,
Błogosław po wsze czasy Boga,
Który z niczego wszystko stworzył.
Niech Trójcy Przenajświętszej zabrzmi
Cześć, chwała, sława, uwielbienie,
A nam tryumfy męczennika
Niech wyjednają radość wieczną.
Amen. STANISŁAW CIOŁEK, POCHWAŁA KRAKOWA
O krakowskie miasto, tobie
Hojnie służy ku ozdobie
Twych mieszkańców jedność: w tobie
Kleru wielość, mężów statek,
A u matron mnogość dziatek,
Bogactwa w obfitości.
Zraszają cię źródła czyste,
Góry chronią cię cieniste.
Kto winny, nie ujdzie kary,
Kto niewinny, bierze dary,
Każdy dozna litości.
W tobie leżą święte szczątki
Stanisława, tej pamiątki
Jako skarbu zakonnicy
Strzegą w wspaniałej świątnicy.
Tu Jadwiga, matek matka,
Bliska życia już ostatka
Wielkie bierze radości.
Kwiat rycerstwa, postrach wrogów
Błyszczy męstwem u twych progów;
Dobre wszędy obyczaje.
Smutny, gdy przed chórem staje,
Śpiew słodkie budzi uczucia –
Bez wrogości, bez zepsucia
Tańczy się w niewinności.
Cieszą cię pokoju prawa,
Stwórcy życzliwego sprawa
Oraz króla Władysława.
Uczą cię wzory chwalebne
Gardzić wszystkim, co haniebne,
Z dala od przewrotności.
Patrzysz na królowej lica
I jej piękność cię zachwyca,
Co starości nie zna, ale
W uczciwości świeci chwale.
Jako wiosna mknąc ku latu
Daje przedsmak majestatu,
Tak jej czystość błyszczy światu
Wśród dworskich wspaniałości.
A królowej tej pokoje
Wypełniają panien roje;
Kto by w sercu miał strapienie,
Starczy jedno mu spojrzenie
Na urody ich promienie,
Aby doznał radości. 13
Febę gwiazdy otaczają
1
,
Dwaj synowie pocieszają:
Ten Władysław, Kaźmierz drugi,
Stwórcy swego nowe sługi,
Ojca Bogu polecają
I matce blasku dodają
W niezmiernej szczęśliwości.
Niech precz idą troski, smutki,
Bezpotomstwa dawne skutki,
Dziś wesołość niechaj włada,
Że za sprawą Władysława
Następca się nam dostawa,
Przyszła narodowa sława,
Zrodzona w uczciwości.
Ty, co wszystko zachowujesz,
Łaską hojnie nam szafujesz,
Bycie bytów, Stworzycielu
I upadłych Wskrzesicielu,
Kornie błagam, grzesznik, Ciebie,
Byś wspomagał nas w potrzebie,
Dał ojczyźnie radości,
Alleluja.

POCHWAŁA KRAKOWA
Hymn Laus Cracoviae Stanisława Ciołka (ok. 1382–1437), podkanclerzego na dworze Władysława Jagiełły i biskupa
poznańskiego. Przekład Tadeusza Sinki.
1
Febę gwiazdy otaczają – królową przyrównaną do Febe (Diany), a więc księżyca, otaczają gwiazdy – synowie. LIST ŻAKA DO PANNY
Pozdrawiam cię, panno godna,
Wdzięczna, jasna i dorodna,
W tobie moja chluba!
Twe oblicze jak lilija,
Jeśli mi twa łaska sprzyja,
Dolaż moja luba...
Ciebiem wielbił sercem całem,
Skorom ujrzał, pokochałem,
Gdy byłem w Krakowie.
Gdy o tobie ktoś życzliwie
Wspomniał w gronie, jam skwapliwie
Chwalił w każdej dobie.
Wrodzy twoi, jawni, skryci,
Bodaj wrychle kijem bici
I kampustem
1
pluskani!
Tożbyś nad tym nie bolała
I swój oręż zachowała,
Iż twa matka cna pani
2
.
Twoje pląsy, twoje śmiechy
Źródłem wszelkiej mej uciechy:
Zaczem tobie służę, tobie
Niosę dziś i w każdej dobie
Korne pozdrowienie!
Bowiem-eś panna godna,
Iście i dorodna:
Twe lica różowe,
Czoło lilijowe.
Pełnaś łaskawości
I pełna słodkości;
Tyś lekarstwem mojem
I pociechy zdrojem.
Wielki z ciebie mocarz,
Toć me serce motasz!
Gdybym był w niewoli,
W tak srogiej niedoli
Nie byłbym pogrążon...

LIST ŻAKA DO PANNY
Wierszowany list miłosny (inc. Saluto te, speciosa) anonimowego żaka krakowskiego z końca XV w. Przekład Józefa
Jedlicza.
1
kampustem – zsiadłym mlekiem (fragmenty oznaczone tutaj kursywą pisane są w oryginale po polsku).
2
iż twa matka cna pani – zapewne aluzja do plotek szerzonych przez wrogów ukochanej na temat nieobyczajności jej
matki; ich ukaranie pozwoliłoby zachować dobre imię panny („oręż”). 15
Ma pierś – w każdej porze
Twoje, panno, łoże;
Całaś urodziwa,
Śmiejąca, szczęśliwa.
Twoja, panno, zjawa
Rajem mi się zdawa;
Wszelka radość twoja
To uciecha moja,
O, góro cnót dostojna!
Gdy we łzach twe oczy,
Żałoba mnie mroczy:
Bowiem twe niepokoje,
To lamenty moje.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Gdybym tę pannę cudną,
Żywą, nie marę złudną
Miał ninie u siebie,
Tu, w mojej włości –
Z tej ogromnej radości
Chybabym ją – udusił!
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Bądźże pocieszycielką,
Ma nauczycielko,
Gwiazdo wspaniała:
Skoroś mądra taka,
Nauczże prostaka,
Dzieweczko udała.
Tyś w cnocie Katonem
3
,
W rozumie Platonem.
Królu Arystotelesie,
Gdybyś żył w tym czasie,
I ty byś ją wielbił!
Kanclerzu Ganifredzie
4
,
Tyś o wdziękach dziewczyny
Pisał hymny strzeliste:
Ta piękniejsza zaiste.
Gdzież jest ninie moja
Przepiękna dziewoja?
Mieszka hen, w Krakowie,
Helena się zowie.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
O Krakowie,
Sława tobie!
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Twa płeć przedziwnie biała
Blaskiem liliji pała.

3
tyś w cnocie Katonem – Kato Starszy, wzór starodawnej cnoty rzymskiej.
4
kanclerzu Ganifredzie – Godfryd z Vinsauf (XII/XIII w.), autor popularnego w średniowieczu podręcznika pt.
Poëtria nova, wykładanego także na Uniwersytecie Krakowskim. Podręcznik ten zawierał m.in. wzorowy opis
niewieściej urody. 16
W każdej twej zalecie
Kwitniesz niby kwiecie,
Lśnisz jak gwiazda świetna,
Panienko szlachetna.
Paluszki masz pieszczone,
Ramiona toczone,
Ząbki z kości słoniowej,
Złotą włosów koronę.
Ciemne twe powieki
Niby hiacynty,
Twój krok wdzięcznie lekki,
Ród twój znamienity.
Słyszcie moją mowę,
Piękniejszą niż Salomona
5
:
Usta jej purpurowe,
Twarz zorzą barwiona.
Rysie są jej oczy,
Tej dziewczyny uroczej.
Niechaj wszystkie narody
Kłaniają się w zawody.
Nosek mej panienki
Foremny i cienki,
Smukłe też ma biodra
Córka pana Piotra.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Mój rodzic nie przechera,
Ale srogi sknera:
Owszem, godzien miłości,
Toć Polak z krwi i kości.
Ma różne ludzkie żądze,
Ale kocha pieniądze,
Potem kupuje włości,
Bo lubi wiejskie piękności.
Rozpacz sen mi płoszy,
Bo nie chce dać groszy,
Nawet trzech halerzy,
Bym miał na ekspensy.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Niech w myśli wiecznie mnie chowa,
Na koniec, bądź zdrowa!
Na wsi, chodząc spacerem,
Pisałem sercem szczerem,
W poniedziałek, piątego maja,
W dzień świętego Dobiesława.

5
piękniejszą niż Salomona – tj. piękniejszą niż mowa króla Salomona, wysławiającego w Pieśni nad pieśniami urodę
Oblubienicy. 17
Ten ci to rymował,
Który cię miłował.
On cię, panno, oznajmia:
Mieszka w Krakowie,
Helena się zowie! II. TWÓRCZOŚĆ W JĘZYKU POLSKIM
I. POEZJA RELIGIJNA
1. PIEŚŃ NASZYCH OJCÓW – BOGURODZICA
PRZEKAZ Aa
Transliteracja
Bogv rodzicza dzewicza bogem ∫lawena maria
U twego ∫yna go∫podzina matko ∫wolena maria
Si∫zczi nam ∫pwczi nam Kyrieley∫on
Twego dzela krzcziczela bo∫zicze U∫li∫z glo∫i
naplen mi∫li czlowecze Sli∫z modlitwo yo∫z
no∫imi A dacz raczi gego∫z pro∫imi a na∫wecze
zbozni pobith po∫ziwocze ra∫ki przebith kyrieley∫on.
Transkrypcja
Bogu rodzica
1
dziewica, Bogiem sławiena
2
Maryja,
U twego Syna
3
Gospodzina
4
matko zwolena, Maryja!
Zyszczy nam
5
, spu<ś>ci nam
6
.
Kyrieleison
7
.
Twego dziela Krzciciela
8
, bożycze
9
,
Usłysz głosy, napełń myśli
10
człowiecze.
Słysz
11
modlitwę, jąż nosimy
12
,
A dać raczy
13
, jegoż
14
prosimy:

BOGURODZICA – Przekaz Aa.
Najstarszy zapis dwóch pierwotnych zwrotek pieśni wraz z nutami zachował się na tylnej wyklejce oprawy rękopisu
łacińskich kazań niedzielnych Macieja z Grochowa, wikariusza w Kcyni (k. Gniezna). Przekaz ten, zwany kcyńskim, powstał
po 1408 r.; obecnie znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie (rkps nr 1619). W zamieszczonym tutaj komentarzu
filologicznym wykorzystano m.in. prace: R. Mazurkiewicz, Z. Wanicowa, Dlaczego „Bogurodzicę” śpiewano w liturgicznym
okresie Bożego Narodzenia?, „Pamiętnik Literacki” 2005, z 2; Z. Wanicowa, Wokół rozumienia 1. zwrotki „Bogurodzicy”,
„Język Polski” 2005, z. 2.
1
Bogu rodzica – staropolska przydawka celownikowa Bogu (rodzica), zastąpiona w późniejszej polszczyźnie dopełniaczem:
Boga (rodzica). Leksem rodzica w znaczeniu ‘rodzicielka’ odnosi się w staropolszczyźnie wyłącznie do Matki Bożej. W
uświęconym przez tradycję tytule pieśni (incipicie) zachowujemy pisownię łączną (Bogurodzica), jakkolwiek z
historycznego punktu widzenia Bogu rodzica nie jest zrostem, lecz związkiem syntaktycznym.
2
Bogiem sławiena – czczona ze względu na Boga, którego (któremu) jest rodzicą. Bogiem – staropolski narzędnik
wyrażający przyczynę (por. łac. ablativus causae).
3
u twego Syna... matko zwolena – funkcja u niejasna; być może u wskazuje sprawcę, czyli ‘przez twego Syna... matko
wybrana’.
4
Gospodzina – Pana (w odniesieniu do Boga).
5
zyszczy nam – pozyskaj nam (dla nas); być może zapis należy rektyfikować do postaci: zyszcz ji nam – pozyskaj go (syna)
nam (dla nas).
6
spuści nam – spuść nam; być może zapis należy rektyfikować do postaci: spuść ji nam – spuść go (syna) nam (dla nas), w
znaczeniu: ‘daj, przekaż go nam’.
7
Kyrieleison (gr.) – Panie, zmiłuj się.
8
twego dziela Krzciciela – dla (ze względu na) twego Chrzciciela (św. Jana Chrzciciela).
9
bożycze – synu Boga (wołacz od bożyc – ‘syn Boga’).
10
napełń myśli – spełnij zamysły, pragnienia.
11
słysz – wysłuchaj.
12
jąż nosimy – którą zanosimy. 19
A na świecie zbożny
15
pobyt,
Po żywocie ra<j>ski przebyt
16
.
Kyrieleison.

13
raczy – racz.
14
jegoż – czego, o co.
15
zbożny – pomyślny, szczęśliwy (możliwe też rozumienie ‘pobożny’).
16
rajski przebyt – przebywanie w raju. PRZEKAZ ZE STATUTÓW JANA ŁASKIEGO
Bogarodzica dziewica, Bogiem sławiona Maryja,
U twego syna Gospodzina matko zwolona, Maryja!
Zyszczy nam, spuści nam.
Kyrieleison.
Twego syna Krciciela zbożny czas
1
,
Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jenże cie prosimy.
O o, dać raczy, jegoż prosimy:
Daj na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt.
Kyrieleison.
Narodził się nas dla syn boży,
W to wierzy, człowiecze zbożny
2
,
Iż przez trud Bog swoj lud
Odjął diabłu strożą
3
.
Przydał nam zdrowia wiecznego,
Starostę skował pkielnego
4
,
Śmierć podjął
5
, wspomionął
Człowieka pirwego
6
.
Jenże
7
trudy cirpiał bezmiernie,
Jeszczeć był nie przyśpiał zawiernie
8
,
Aliż
9
sam Bog zmartwychwstał.
Adamie, ty boży kmieciu
10
,
Ty siedzisz u Boga w wiecu
11
,
Donieś nas, swe dzieci,
Gdzież krolują anjeli.
Tam radość, tam miłość, tam widzenie tworca
12
Anjelskie bez końca,
Tuć się nam wzjawiło diable potępienie
13
.

BOGURODZICA – przekaz ze Statutów Jana Łaskiego.
Najstarszy druk Bogurodzicy ze Statutów Jana Łaskiego (Kraków, Jan Haller, 1506) obejmuje 15 zwrotek tzw.
„kanonicznych”. Odegrał on ogromną rolę w późniejszych dziejach pieśni.
1
twego syna Krciciela zbożny czas – twego Syna Chrzciciela pobożny czas (czas łaski); zniekształcone w
późniejszych przekazach Bogurodzicy pierwotne brzmienie wersu Twego dziela krzciciela bożycze, utożsamiające
krzciciela z Synem Bożym.
2
zbożny – pobożny.
3
odjął diabłu strożą – zwrot niejasny; tu może: wyrwał z diabelskiej niewoli.
4
starostę skował pkielnego – zakuł w kajdany „starostę piekielnego” – szatana.
5
śmierć podjął – poniósł śmierć.
6
wspomionął / Człowieka pirwego – wspomniał na pierwszego człowieka, tj. Adama.
7
jenże – który (sc. „pirwy człowiek”).
8
nie przyśpiał zawiernie – tu: zaprawdę nie osiągnął szczęścia.
9
aliż – aż, dopóki nie.
10
kmieciu – kmieć, komes (łac. comes), wasal królewski.
11
w wiecu – w radzie.
12
tworca – Stworzyciela.
13
tuć się nam wzjawiło diable potępienie – tu, tj. na ziemi , doświadczyliśmy złości szatana. 21
Ni śrzebrem, ni złotem nas diabłu odkupił,
Swą mocą zastąpił
14
.
Ciebie dla
15
, człowiecze, dał Bog przekłoć sobie
Bok, ręce, nodze
16
obie,
Krew świętą swą z boku na zbawienie tobie.
Wierzże w to, człowiecze, iż Jesu Kryst prawy
17
Cirpiał za nas rany,
Swą świętą krew przelał za nas krześcijany.
O duszy o grzesznej sam Bog pieczą ima
18
,
Diabłu ją odejma,
Gdzież to sam przebywa, tu ją k sobie przyjma.
Już nam czas godzina grzechow się kajaci
19
,
Bogu chwałę daci
20
,
Ze wszemi siłami
21
Boga miłowaci.
Maryja dziewica, prosi syna twego,
Krola niebieskiego,
Aby nas uchował ode wszego złego.
Wszytcy święci proście,
Nas grzeszne wspomożcie,
Bysmy s wami byli,
Jesu Krysta chwalili.
Tegoż nas domieści
22
, Jesu Chryste miły,
Bysmy z tobą byli,
Gdzie się nam radują już niebieskie siły
23
.
Amen, amen, amen, amen, amen, amen,
Amen, tako Bog daj,
Bysmy poszli wszytcy w raj,
Gdzież krolują anjeli.

14
zastąpił – zasłonił, obronił. Por. 1 P 1, 18-19,
15
ciebie dla – dla ciebie.
16
ręce, nodze – biernik liczby podwójnej od ręka, noga.
17
prawy – prawdziwy.
18
pieczą ima – ma w opiece.
19
grzechow się kajaci – kajać się za grzechy.
20
daci – dać.
21
siłami – tu: mocami niebiańskimi.
22
domieści – doprowadź.
23
niebieskie siły – moce niebiańskie, aniołowie. 2. Pieśni bożonarodzeniowe
ZDROW BĄDŹ, KROLU ANJELSKI
Zdrow bądź, krolu anjelski
K nam na świat w ciele przyszły,
Tyś zajiste
1
Bog skryty,
W święte czyste ciało wlity
2
.
Zdrow bądź, stworzycielu
Wszego stworzenia,
Narodziłś się w ucirpienie
3
Prze swego luda zawinienie.
Zdrow bądź, Panie, ot panny
Jenżś
4
sie narodził za nie.
Zdrow bądź, Jesukryste, krolu,
Racz przyjęci naszę chwałę.
Racz daci dobre skonanie
Prze twej matki zasłużenie
5
,
Abychom
6
cię wżdy chwalili,
Z tobą wiecznie krolowali. Amen.

ZDROW BĄDŹ, KROLU ANJELSKI
Najstarsza polska pieśń–modlitwa bożonarodzeniowa. Jej przekład z utworu czeskiego sporządzony został na pocz.
XV w. Rękopis Lat. I F 171b Cesarskiej Biblioteki Publicznej w Petersburgu został zniszczony podczas wojny.
1
zajiste – prawdziwie.
2
wlity – wlany, wcielony.
3
w ucirpienie – na cierpienie, na mękę; po to, by cierpieć.
4
jenżś – któryś.
5
zasłużenie – zasługi.
6
abychom – abyśmy. CHRYSTUS SIĘ NAM NARODZIŁ...
Chrystus się nam narodził,
Jenż dawno powieszczon był
1
,
W Betleem żydowskiem mieście,
Z Panny Maryi czyście
2
.
Hallelujah
3
.
Gdy pasterze w nocy paśli,
Stanął przy nich anjoł spasny
4
,
Ktorzy widząc jasność boską
Bali się bojaźnią ciężką.
Hallelujah.
Rzekł im anjoł: „Nie bojcie się,
Ale owszem weselcie się,
Narodził sie zbawiciel wam,
Ktory rzeczon
5
Chrystus Pan”.
Hallelujah.
Teraz wszyscy śpiewajmy
A Panu Chrystowi dziękujmy,
Bo mu przysłusza
6
śpiewać z anjoły w radości:
Chwała tobie na wysokości!
<Hallelujah.>

CHRYSTUS SIĘ NAM NARODZIŁ
Pieśń z nieznanego bliżej kancjonału z pocz. XVI w. opublikowana przez Hieronima Juszyńskiego.
1
jenż dawno powieszczon był – który od dawna był zapowiedziany.
2
czyście – czysto, bez grzechu.
3
Hallelujah – (hebr.) Alleluja (chwalcie Pana)
4
spasny – tu: przynoszący wieść o zbawieniu.
5
rzeczon – zwany.
6
przysłusza – należy, przystoi. STAŁAĆ SIĘ RZECZ WIELMI DZIWNA...
Stał<a>ć się rzecz wielmi
1
dziwna,
Panna syna porodziła
Przeze wszej stradzy cielestnej
2
,
Toć jest dziwne a nowe.
Isaijasz prorokował
3
,
Anjeł Gabryjeł zwiastował:
Zdrowa jeś, panno miłości,
Porodzisz przez boleści.
Radujmy się, weselmy się!
W Betleem, w małem mieście,
Bog narodził się.
Pastuszkam się anjeł zjawił
A jim nowiny powiedział,

4
się narodziło dziecię,
Jeż
5
słynie po wszem świecie.
Słuchałli kto takie dziwy,
By trze krolowie przyjeli
6
Od wychoda słuńca
7
k niemu
Dawając dary jemu,
Tworcu swojemu.
<Radujmy się, weselmy się!
W Betleem, w małem mieście,
Bog narodził się.>
Prosi za nas syna, matko,
Aby była nasza wina
Miłościwie otpuszczona
Przez jego narodzenie.
<Daj nam pokoj i zdrowie
A wszem grzechom odpuszczenie,
Maryi jedyny synu,
Daj miłość, odpuść winę.>
<Radujmy się, weselmy się!
W Betleem, w małem mieście,
Bog narodził się.>

STAŁAĆ SIĘ RZECZ WIELMI DZIWNA
Przekład czeskiej pieśni na Boże Narodzenie sporządzony w 1. poł. XV w. Tekst opublikował z nieznanego bliżej
rękopisu Wacław A. Maciejowski.
1
wielmi – wielce, bardzo.
2
przeze wszej stradzy cielestnej – bez żadnej szkody cielesnej (bez naruszenia dziewiczości).
3
Isaijasz prorokował – zob. Iz 7, 14.
4
eż – że.
5
jeż – które.
6
przyjeli – przyjechali.
7
od wychoda słuńca – od wschodu słońca. NUŻ WY, BIELSZCZY PANOWIE...
Vos Bialinenses parvuli,
Omnes et singuli,
Da[n]te laudem Christo nato,
To, to, to, to, Domino.
Nuż
1
wy, bielszczy
2
panowie,
Panny, panie, żaczkowie,
Dajcie Bogu chwałę za to,
Za to, za to, to, to, to, to
3
,
Iż się narodził.
Narodził się z dziewice
Na człowiecze oblicze
4
,
Dajcie Bogu chwałę za to,
<Za to, za to>, to, to, to, <to>,
Iż <się> narodził etc.

NUŻ WY, BIELSZCZY PANOWIE
Utwór pochodzi ze zbiorku łacińskich i polskich pieśni na Boże Narodzenie powstałego w 2. poł. XV w. (tzw. Rotuły
kolędowe). Rękopis Biblioteki PAN w Krakowie nr 1578 b.
1
nuż – dalej.
2
bielszczy – przymiotnik od niezidentyfikowanej bliżej miejscowości; w innym przekazie pieśni: „Nuż wy, dębszczy
panowie”.
3
za to, za to... – tzw. echolalia, powtórzenie jednakowych zespołów zgłoskowych.
4
na człowiecze oblicze – tu: w ludzkiej postaci. WŁADYSŁAW Z GIELNIOWA, AUGUSTUS KIEDY KROLOWAŁ...
De nativitate Domini
1
Augustus
2
kiedy krolował,
Wszytkiemu światu panował,
Świat wszystek popisać
3
kazał
A czynsz od każdej głowy brał.
Betleem miasto niewielgie
Miało goście tedy mnogie,
Tamo Jozef z swoją oblubienicą
Poszedł s Maryją brzemienną.
Ci, iże ubodzy byli,
Gospody w mieście nie mieli,
Przeto do stajniej stąpili,
Tamo w ubostwie mieszkali.
Dziewica tedy przeczysta
Porodziła Jesu Krysta,
W poł nocy się Bog narodził
A wszystek świat uwiesielił.
Emanuel
4
się narodził
A żywota
5
nie otworzył,
Isaijasz prorokował
6
A to znamię
7
krolowi dał.
Fałszywi Żydowie błądzą,
Pisma świętego nie widzą,
Źwierzątka
8
Boga poznały,
Gdy na kolana klękały.
Gdy dzieciątko jest płakało,
Na gołej ziemi leżało,
Tedy matka poklęknęła,
Dzieciątku modłę
9
dawała.
„Ha, ha, ha” dziecię krzyczało,
Za grzechy ludzskie płakało,
Matuchna je z ziemie wzięła
A w płacie
10
je powijała.

AUGUSTUS KIEDY KROLOWAŁ
Pieśń na Boże Narodzenie bernardyńskiego poety Władysława z Gielniowa (ok. 1440–1505) ułożona w formie
abecedariusza. Rękopis Biblioteki Narodowej w Warszawie sygn. Akc. 11.575.
1
De nativitate Domini (łac.) – O narodzeniu Pana.
2
Augustus – cesarz rzymski Caius Julius Caesar Octavianus Augustus (63 p.n.e.–14 n.e).
3
popisać – spisać.
4
Emanuel (hebr.) – „Bóg z nami”.
5
żywota – łona (nie naruszył dziewiczości Maryi).
6
Isaijasz prorokował – zob. Iz 7, 14.
7
znamię – znak.
8
źwierzątka – tj. wół i osioł (zob. Iz 1, 3: „Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela, Izrael na
niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie”).
9
modłę – cześć, chwałę. 27
Iże stajnia ciasna była
Dziecię w jasłki położyła,
Żadna niewiasta tam była
11
,
Ktora by matce służyła.
Kłamając niektorzy mowią
A w tem matce urągają,
Aby tam niewiasty były,
Ktore by matce służyły.
Ludzie wsz<y>tcy się wiesielcie
A piesnkę nową śpiewajcie,
Bo Krystus się nam narodził,
Ktoryż niebo nam otworzył.
Maryja, Matuchno Boża,
Tyś jeś woniająca roża,
Proś za nami syna twego,
By nam dał Ducha Świętego.
Nasze grzechy by otpuścił
Ten, ktory się dziś narodził,
Proś za nami, Panno czysta,
Oświeci nas, gwiazdo morska.
O Jesu, wieczna światłości,
Łaską twoją nas oświeci,
Przez twe święte narodzenie
Daj nam grzechom odpuszczenie.
Pastyrzowie kiedy czuli
12
A gdy trzod swych przyglądali,
Anjoł światły
13
je przestraszył,
A przestraszone ucieszył.
Kwiatek polny się narodził,
Czujnem
14
pastyrzom się wzjawił
15
,
Pastyrzowie się wiesielcie
A do Betleem biegajcie.
Rzysza anjelska śpiewała
A Pana Boga chwaliła:
„Chwała Bogu bądź na niebie
A pokoj ludziem dobrej wolej”.

10
w płacie – w chusty (collectivum).
11
żadna niewiasta tam była – nie było tam żadnej niewiasty, tj. położnej – aluzja do apokryficznego motywu
obecności przy narodzinach Chrystusa dwóch położnych (zob. np. Kazania gnieźnieńskie i Rozmyślanie przemyskie).
12
czuli – czuwali.
13
światły – świetlisty, jaśniejący.
14
czujnem – czuwającym.
15
wzjawił – objawił. 28
Słuch
16
ten pastyrze ucieszył,
Jeden do drugiego mowił:
„Podźmy do Betleem rychło,
Obględajmy takie słowo
17
”.
Tedy pastyrzowie biegli,
Matkę, Josefa naleźli,
Dzieciątko w jasłkach widzieli
A modłę jemu dawali.
Wielebna matuchna boża
Słowa w siercu swem chowała,
Pastyrzowie się wrocili,
Jidąc Bogu dziękowali.
Kryste, przez twe narodzenie
Daj nam duszne
18
ucieszenie,
Odpuści nam nasze winy,
Przez twoje naświętsze krciny
19
.
Juże wszystcy się radujcie,
Pies<n>kę nową zaczynajcie,
Bo się nam Pan Bog narodził,
Naszę naturę uwielbił.
Żywot wieczny, Jesu, nam daj,
Od nagłej śmierci zachowaj,
Daj nam spokojne bydlenie
20
,
Po śmierci wieczne zbawienie.

16
słuch – głos, dźwięk.
17
obględajmy takie słowo – tu: oglądnijmy to, o czym oznajmili nam aniołowie (por. Łk 2, 15).
18
duszne – duchowe, dotyczące duszy.
19
krciny – chrzciny, chrzest.
20
bydlenie – byt, życie. JEZU, SYNACZKU PANIEŃSKI...
Jezu, synaczku panieński,
Krolu i chlebie anjelski,
Tobie to pienie śpiewamy,
Nabożnie cię pozdrawiamy.
Zawitaj k nam, namilejszy
Kwiatku narozkoszniejszy,
Wzięty z ogrojca
1
rajskiego,
Ze krwie serca panieńskiego.
O namilejsze dziecię me,
Patrzy grzeszny na liczko twe,
Weselić się duszy mojej
Każe głos matuchny twojej.
O światłości słońca tego,
Nawiedź
2
do serca mojego,
Oddal ode mnie ciemności
I tego świata lubości
3
.
Panno krolewskiego rodu,
Proszę cię dla twego płodu,
Powiedz mi co pociesznego
O weselu serca twego,
Ktoreś miała onej nocy,
Kiedy niebieskie mocy
Chwaleły Boga śpiewając,
Na kolana swe klękając.
Powiem ci, jedno pilnie bacz,
Miałam wesele i płacz,
Widząc mego namilszego,
Na ziemi zmarzłej leżącego.
Rozrzewniło się me serce,
Nie śmiałam go powić proście
4
,
Ależ mi płacząc ukazał,
Iż na mych rączkach mięszkać chciał.
Wzięłam żebraczka
5
na rączki,
Powiłam ji w pieluszki
Mowiąc: „Nie płaczże, namilejszy,
Synaczku moj nacudniejszy.

JEZU, SYNACZKU PANIEŃSKI
Pieśń na Boże Narodzenie z tzw. Kancjonału kórnickiego, rękopiśmiennego zbioru modlitw i pieśni powstałego
najprawdopodobniej w środowisku bernardynów poznańskich w latach 1550–1555. Rękopis Biblioteki Kórnckiej nr
44.
1
z ogrojca – z ogrodu.
2
nawiedź – przyjdź, zawitaj.
3
lubości – złudne rozkosze.
4
proście – tu: ubogo.
5
żebraczka – niebożątko, biedaczka. 30
Czyli płaczesz dla nowiny,
Dla onej smętnej godziny,
Gdy przydzie czas męki twojej
I wielkiej boleści mojej?
Nie płaczże, namilejszy moj,
Oto Jozef opiekun twoj,
Oto anjeli święci
Z narodzenia twego wdzięczni.
Czyli płaczesz dla ubostwa
A dla mojego sieroctwa?
Obinę
6
cię pieluszkami
I obłapię cię rączkami,
Dam cię dwiema źwierzątkoma
7
Ubogiego cieśle żona,
Iż, namilszy, się zagrzejesz
I ku matuchnie rozśmiejesz.
Powi<w>szy
8
ja dziecię jasne,
Włożyłam je w jasłki ciasne,
Włożyłam mu kamień w głowy
9
I serce przeszedł miecz nowy.
Nakarmiłam łacznącego
10
Krolewica niebieskiego,
Miałam s niego rozkosz silną,
Służyłam mu żądzą pilną
11
.
O Maryja, rajska roża,
O Maryja, Matko Boża,
Racz pocieszyć sługi twoje,
Śpiewaki pienia tego.
Racz ji nawiedzić Jezuskiem,
Z tym namilejszym dzieciątkiem,
Gdy godzina śmierci przydzie
A w bojaźni wielkiej będzie.

6
obinę – owinę.
7
dwiema źwierzątkoma – dwóm zwierzątkom.
8
powiwszy – poprawka za Kancjonałem puławskim.
9
kamień w głowy – tu: kamień (zamiast poduszki) u wezgłowia.
10
łacznącego – złaknionego.
11
żądzą pilną – gorliwą chęcią. 31
Chwała Ojcu niebieskiemu
I Jezusowi miłemu
Bądź i Duchowi Świętemu,
Bogu w Trojcy Jedynemu. 3. Pieśni pasyjne
O WSZEGO ŚWIATA WSZYTEK LUD...
O wszego świata wsz<y>tek
1
lud,
Pa<t>rz ninie
2
na Jezu Kryst<o>w trud
3
,
Jestli tak wielka żałość,
Jąż widziała wszego świata włość
4
?
Jiż ji z prawem jimieli miłować
5
I wszegdy jego nogi całować,
Ninie ji
6
śmieli ukr<z>yżować.

O WSZEGO ŚWIATA WSZYTEK LUD
Wiersz zapisany w roku 1407 przez Szczepana z Krajkowa w kolofonie rękopisu 812 Biblioteki Ossolińskich we
Wrocławiu. Jest najprawdopodobniej dziełem samego kopisty, rodzajem „nabożnego westchnienia”, poetyckiej
medytacji o męce Chrystusa, nie zaś, jak to dotychczas przyjmowano, najstarszą polską pieśnią pasyjną.
1
wszytek – wszystek. W rękopisie: wsztek – pisarz zapewne opuścił literę, podobnie jak w kilku innych miejscach tekstu.
2
ninie – dzisiaj, teraz.
3
trud – mękę.
4
jąż widziała wszego świata włość – którą by widział cały lud (ludzkość).
5
jiż ji z prawem jimieli miłować – którzy go słusznie powinni miłować (w rękopisie przestawiony szyk wyrazów:
miłować jimieli).
6
ninie ji – dziś go. JEZUS KRYSTUS, BOG CZŁOWIEK, MĄDROŚĆ OĆCA SWEGO...

Jezus Krystus, Bog człowiek, mądrość Oćca swego,
Po czwartkowej wieczer<z>y czasu jutrzennego
1
Gdy się modlił w ogrodzie Oćcu Bogu swemu,
Zdradzon, jęt
2
i wydan jest ludu żydowskiemu.
Tę szwę
3
noc policzkowan, plwan, nędzon do świata
4
,
W piątek pirwej godziny
5
wiedzion do Piłata,
Tamo nań powiedziano świadecstwo nieskładne
6
,
On stał jako baranek, źwierzątko pokorne.
Na dzień trzeciej godziny
7
Żydowie niezbedni
8

Wołali, by kr<z>yżowan pirwy i pośledni
9
.
Piłat ji kazał biczować beze wszej lutości
I cirni<m> koronować, tuć miał trudu
10
dośćci.
Na dzień szostej godziny
11
na kr<z>yż wiedzion z miasta
Tej biady rozmaitej płakała niewiesta
12
.
Na kr<z>yż wzbiwszy
13
nagiego o sukni<ą> igrano
14
,
Żołcią s octem napawan, jak prorokowano.
Na dziewiątej godzini<e>
15
wołał Jezus: Heli!
16

Ci, coż ji krzyżowal<i>, Żydowie się śmieli.
Janowi polecona matka jego miła,
Tu się dusza Krystowa z ciałem rozdzieliła.
Włoczni<ą> ślepy włodyka
17
bok otworzył jego,
Krew s wodą popłynęła zbawienia naszego.
Z kr<z>yża sjęt o mieszporze
18
, prosiwszy Piłata,
Takoć za nas ucirpiał otkupiciel świata.

JEZUS KRYSTUS, BOG CZŁOWIEK, MĄDROŚĆ OĆCA SWEGO
Pasyjna pieśń godzinkowa, przekład łacińskich Godzinek o Męce Pańskiej (Horae canonicae Salvatoris). Wg A.
Brücknera pierwszego jej tłumaczenia dokonał opat witowski Jan (ok. 1420). Rękopis byłej Cesarskiej Biblioteki
Publicznej w Petersburgu sygn. Lat. XVII Q. 131 zaginął w czasie ostatniej wojny.
1
po czwartkowej wieczerzy czasu jutrzennego – po Ostatniej Wieczerzy w Wielki Czwartek, nad ranem (pora
brewiarzowej jutrzni)
2
jęt – pojmany.
3
szwę – całą.
4
nędzon do świata – dręczony do świtu.
5
pirwej godziny – w pierwszą godzinę (odpowiednik brewiarzowej prymy).
6
nieskładne – fałszywe, niesłuszne.
7
na dzień trzeciej godziny – o trzeciej godzinie (odpowiednik brewiarzowej tercji).
8
niezbedni – podli, niegodziwi.
9
pirwy i pośledni – pierwszy i ostatni.
10
trudu – udręki, cierpienia.
11
na dzień szostej godziny – o szóstej godzinie (odpowiednik brewiarzowej seksty).
12
niewiesta – niewiasta; tu w znaczeniu: niewiasty, które płakały nad Jezusem w czasie drogi krzyżowej.
13
wzbiwszy – tu: powiesiwszy (na krzyżu).
14
igrano – grano, rzucano losy.
15
na dziewiątej godzinie – o dziewiątej godzinie (pora brewiarzowej nony).
16
Heli (hebr. Eli) – Boże.
17
ślepy włodyka – ślepy (przenośnie) żołnierz.
18
sjęt o mieszporze – zdjęty w porze nieszporów (pod wieczór). 34
O kompletnej godzinie
19
ciało grobu dano,
Ot miłostnych przyjacioł mirrą pomazano.
W sobotę swojewała dusza pkielne koćce
20
,
W niedzielę wywiodła jest szwytki
21
święte oćce.
Prze szwe święty siedm godzin
22
umęczenia twego,
Jeż
23
, Kryste, wspominamy s nabożstwa
24
naszego,
Racz nam użyczyć zbawienia, bydlenia
25
dobrego,
A po śmierci domieści nas stadła niebieskiego
26
.
Daj na śmiertnej pościel<i>
27
pomnieć twoję mękę,
Naszę duszę poleci[ć] Oćcu Bogu w rękę,
Tego świata jimienie
28
, śrebro, złoto, drogie kamienie,
By się nam nie słodziło
29
tego czasu. Amen.

19
o kompletnej godzinie – w godzinie komplety (ostatniej godziny brewiarza).
20
swojewała dusza pkielne koćce – dusza (Chrystusa) zburzyła piekielne klatki (zamknięcia).
21
szwytki – wszystkich.
22
prze szwe święty siedm godzin – przez wszystkie siedem świętych godzin.
23
jeż – które.
24
z nabożstwa – z nabożności.
25
bydlenia – bytu, życia.
26
domieści nas stadła niebieskiego – dołącz nas do grona zbawionych.
27
na śmiertnej pościeli – na łożu śmierci.
28
jimienie – majątek, bogactwa ziemskie.
29
by się nam nie słodziło – by się nam nie wydawało słodkim.
POSŁUCHAJCIE, BRACIA MIŁA...
Posłuchajcie, bracia miła
1
,
Kcęć wam skorżyć krwawą głowę
2
,
Usłyszycie moj zamętek
3
,
Jen mi się stał w Wielki Piątek
4
.
Pożałuj mię stary, młody,
Boć mi przyszły krwawe gody
5
,
Jednegociem syna miała
I tegociem ożalała
6
.
Zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie
7
,
Widzęć rozkrwawione me miłe narodzenie,
Ciężka moja chwila, krwawa godzin<a>,
Widzęć niewiernego Żydowina,
Iż on bije, męczy mego miłego syna.
Synku miły i wybrany,
Rozdziel
8
s matką swoją rany!
A wszakom
9
cię, synku miły, w swem sercu nosiła
A takież tobie wiernie służyła,
Przemow k matce, bych się ucieszyła,
Bo już jidziesz ode mnie, moja nadzieja miła.
Synku, bych cię nisko miała,
Niecoć bych ci wspomagała
10
:
Twoja głowka krzywo wisa, tęć bych ja podparła,
Krew po tobie płynie, tęć bych ja utarła,
Picia wołasz, piciać bych ci dała,
Ale nie lza
11
dosiąc twego święteg<o> ciała.
O anjele Gabryjele,
Gdzie jest ono twe wesele,
Cożeś mi go obiecował tako barzo wiele
A rzekęcy
12
: „Panno, pełna jeś miłości”,
A ja pełna smutku i żałości,
Sprochniało we mnie ciało i moje wszytki kości.

POSŁUCHAJCIE, BRACIA MIŁA
Utwór zwany także Żalami Matki Boskiej pod krzyżem lub Lamentem świętokrzyskim – od benedyktyńskiego
klasztoru Św. Krzyża na Łysej Górze, gdzie ok. r. 1470 zapisany został wraz z kilkoma innymi pieśniami przez
Andrzeja ze Słupi. Rękopis ten zaginął; tekst opublikował Wacław A. Maciejowski na podstawie odpisu Łukasza
Gołębiowskiego. Jak się przypuszcza, utwór mógł być recytowany, odśpiewywany czy nawet „inscenizowany”
podczas obrzędu wielkopiątkowej adoracji krzyża, co wskazywałoby na jego genetyczny związek z tradycją
misteriów pasyjnych.
1
bracia miła – dawna forma rzeczowników zbiorowych.
2
kcęć wam skorżyć krwawą głowę – chcę się wam poskarżyć na krwawe zabójstwo, okrutną śmierć (syna). Głowa –
zabójstwo, zbrodnia dokonana na niewinnym człowieku
3
zamętek – udręczenie, smutek.
4
jen mi się zstał w Wielki Piątek – który mnie spotkał w Wielki Piątek.
5
krwawe gody – krwawe, bolesne święto.
6
ożalała – opłakała.
7
zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie – ciężkie strapienie spotkało mnie, nieszczęsną kobietę.
8
rozdziel – podziel.
9
wszakom – przeciem.
10
niecoć bych ci wspomagała – pomagałabym ci trochę.
11
nie lza – nie można.
12
rzekęcy – mówiąc. 36
Proścież Boga, wy miłe i żądne maciory
13
,
By wam nad dziatkami nie były takie to pozory,
Jele ja nieboga ninie dziś zeźrzała
14
Nad swym nad miłym synem krasnym
15
,
Iż on cirpi męki nie będąc w żadnej winie
16
.
Nie mam ani będę mieć jinego,
Jedno ciebie, synu, na krzyżu rozbitego.

13
miłe i żądne maciory – miłe i drogie matki.
14
by wam nad dziatkami... ninie dziś zeźrzała – niejasne; byście nie zaznały takich widoków waszych dzieci, jakie ja,
nieboga, dziś ujrzałam.
15
krasnym – pięknym.
16
nie będąc w żadnej winie – nie będąc wcale winnym. BĄDŹ POZDROWION, KRZYŻU PANA WSZECHMOCNEGO...
Bądź pozdrowion, krzyżu Pana Wszechmocnego,
Tyś uciecha i nadzieja zbawienia naszego,
Wspomoż wszytki w sprawiedliwości,
Daj odpuszczenie naszych złości.
O krzyżu, nasze zbawienie,
Wszytkich grzesznych ucieszenie,
Zaszczyć nas
1
ode wszego złego
I od nieprzyjaciela dusznego
2
.
Tyś chorągiew krześcijańska
I uciecha anjelska,
Strzeż nas czasu wszelkiego,
Przywiedź nas do krolestwa niebieskiego.
O nadzieja wszelka nasza,
Dziś cie prosi wszelka dusza,
Bysmy dziś złzy
3
wypuścili
A rany boże jimi omyli.
O krześcijańskie obronienie,
Wszytkich grzesznych posilenie
4
,
Wszytkich smutnych uweselenie,
Wszytkich grzesznych odkupienie,
Na tobie Syn Boży wisiał,
Jenże sie za nas człowiekiem stał.
Tyś nade wszystki drzewa nadostojniejsze,
Nad wszytko stworzenie wyborniejsze
5
.
Tyś początek <naszego zbawienia>
I też naszego odkupienia.
Wszędy twoja chwała słynie
I na wieki nie zaginie.
Krzyżu wierny i pokorny,
Daj, by był z nas kożdy skromny,
Otworz zamek sierca naszego,
Uproś nam łaskę u Syna Bożego.
Racz to nam dzisia zjednać,
By z nas wszelki dziś mogł słuchać
Męki Syna Bożego
Dla ucieszenia naszego.

BĄDŹ POZDROWION, KRZYŻU PANA WSZECHMOCNEGO
Swobodna parafraza dwóch ostatnich zwrotek hymnu brewiarzowego Wenancjusza Fortunata (VI w.) Vexilla regis
prodeunt. Publikowany tu przekaz z 2. poł. XV w. zachował się w rękopisie Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu,
sygn. 1276/2.
1
zaszczyć nas – obroń nas.
2
nieprzyjaciela dusznego – nieprzyjaciela duszy (szatana).
3
złzy – łzy.
4
posilenie – wzmocnienie.
5
wyborniejsze – szlachetniejsze. 38
Dajmy dziś chwałę krzyżowi świętemu
I Bogu w Trojcy Jedynemu,
I też Duchu Świętemu,
Synowi Bożemu, dziś umęczonemu.
Już po pacierzu
6
spojmy,
Panu Bogu sie polećmy,
Męki Bożej pożałujmy
A za nasze grzechy zapłacz[e]my. Amen.

6
po pacierzu – po „ojcze nasz” (łac. Pater noster). IDĄ KROLEWSKIE PROPORCE...
Idą krolewskie proporce,
Jasne krzyża tajemnice,
Na nim, ktory ciało stworzył,
Podług ciała sie zawiesił.
Na ktorym okrutnie zranion,
Bok srogą włocznią przebodzion,
Krew i woda wypłynęła,
By nas od grzechow omyła.
Spełniło sie, co powiedał
Dawid
1
, gdy na ludzi wołał:
„Od drzewa
2
ma Bog krolować,
Wszytek go świat ma oględać”.
Drzewo krasne i wybrane,
Krolewską krwią zrumienione,
Nade wszytki godne tego
Nieść członki Boga prawego!
3
Błogieś
4
, iż na twych ramieniech
Zapłacon wszego świata grzech,
Na tobie myto zważono
5
,
Więźnie z piekła wykupiono.
Przetoć sie, krzyżu, kłaniamy,
Mękę pańską spominamy,
Pomnoż cnotę sprawiedliwym
A daj odpuszczenie winnym.
Ciebie, Trojca, Boże wielki,
Niechaj chwali język wszelki,
A ktoreś przez krzyż odkupił,
By zawsze rządził i zbawił. Amen.

IDĄ KROLEWSKIE PROPORCE
Przekład hymnu brewiarzowego Wenancjusza Fortunata (VI w.) Vexilla regis prodeunt zawarty w druku Baltazara
Opeca Żywot Pana Jezu Krysta... (Kraków, Jan Haller, 1522).
1
Dawid – biblijny król Dawid.
2
od drzewa – z drzewa.
3
prawego – prawdziwego.
4
błogieś – błogosławioneś, błogosławione jesteś.
5
myto zważono – odważono zapłatę (okup) za ludzkie winy. WŁADYSŁAW Z GIELNIOWA
JESUSA JUDASZ PRZEDAŁ...
Jesusa Judasz przedał za pieniądze nędzne,
Bog Ociec Syna wydał na zbawienie duszne.
Jesus kiedy wieczerzał, swe ciało rozdawał,
Apostoły swe smętne swoją krwią napawał.
Jesus w ogrodek
1
wstąpił z swymi miłośniki,
Trzykroć się Oćcu modlił za wszyćki grzeszniki,
Krwawy pot s niego płynął dla boju silnego,
Duszo miła, oględaj miłośnika twego.
Jesusa miłosnego gdy Żydowie jęli,
Baranka niewinnego rwali i targali,
Opak
2
ręce swiązali Panu ni<e>bieskiego,
Pędem rychłym bieżeli do miesta świętego
3
.
Jesus jest policzek wziął u Annasza wielki,
Do Kaifasza posłan, a tamto jest uplwan,
Oczy mu zawiązali Żydowie okrutni,
Poszyjki
4
mu dawali, w lice jego bili.
Jesus staroście
5
wydan, leńcuchem swiązany,
Piłat Żyd<o>w jest pytał, ktory jego winy.
Widząc jego przez
6
winy, do Heroda posłał,
Żydowie go soczyli
7
, ale Jesus milczał.
Jesus swleczon z odzienia, u słupa uwiązan,
A tak przez miłosierdzia okrutnie biczowan,
Krew z ci<a>ła jest płynęła, Pan niebi<e>ski zranion,
O dusza moja, patrzaj, płaczy rzewno, wzdychaj.
Jesus gdy ubiczowan, na stołku
8
posadzon,
Cirnim jest koronowan, a przeto jest wzgardzon,
Przed Jesusem klękali rycerze ni<e>wierni,
S niego się naśmiewali, na oblicze plwali.
Jesus potem osądzon, Piłat jego sądził,
Od Żyd<o>w jest nawadzon
9
, a w tem Piłat zgrzeszył.
Maryja, Matka Boża, tedy się smąciła,
Wzdychała a płakała a wsz<y>stka zemglała
10
.

JESUSA JUDASZ PRZEDAŁ
Pieśń pasyjna Władysława z Gielniowa powstała w 1488 r., znana również jako Żołtarz Jezusów. Publikowany tu
przekaz zachował się w rękopisie Biblioteki Jagiellońskiej sygn. akc. 90/51.
1
w ogrodek – do ogrojca.
2
opak – z tyłu.
3
do miesta świętego – tj. do Jerozolimy.
4
poszyjki – ciosy w szyję.
5
staroście – tu: namiestnikowi rzymskiemu Piłatowi.
6
przez – bez.
7
soczyli – fałszywie oskarżali.
8
na stołku – na krześle, na tronie.
9
nawadzon – oskarżony (w rękopisie nawyedzon).
10
zemglała – omdlała, zasłabła. 41
Jesus s miasta wywiedzion krzyżem uciążony
A łotrom jest przyłączon, jak robak wzgardzony.
Matka mu zabieżała
11
chcąc jego oględać,
A <gdy> jego uźrzała, jęła rzewno płakać.
Jesusa już krzyżują, patrzy, duszo, pilnie,
Ręce i nogi ranią, kr<e>w s ran jego płynie.
Matka gdy to widziała, na ziemię upadła,
Dla synaczka miłego rada by umarła.
Jesus z krzyżem podniesion, patrzcie, chrześcijani,
Mi<e>dzy łotrmi postawion, drogą krzwią
12
skropiony.
Od Żydow jest pośmiewan, gdy na krzyżu wisiał,
Jesus, miłosierny Pan, skromnie wszytko cirpiał.
Jesus Oćcu się modlił za swe krzyżowniki
13
,
Smętną matkę ucieszył, łotra i grzeszniki.
„Pragnę grzesznych zbawienia, duszę moję miłą
Już Oćcu polecaję” – wołał wszytką siłą.
Jesusa umarłego stworzenie płakało,
Pana swego miłego barzo żałowało,
Słuńce się zacimiło, ziemia barzo drżała,
Opoki się szczepały
14
, groby otworzały.
Jesusowa matuchna gdy u krzyża stała,
Bok jego włocznią zbodzion
15
i wielko otworzon
16
,
Krew i woda płynęła z b<o>ku naświętszego,
Matuchna jego miła żałowała tego.
Jesus z krzyża sejmowan w nieszpornią godzinę
17
,
Maryja piastowała ciało swego syna,
Ciało maścią mazali Josef s Nikodemem,
W prześciradło uwili, potym w grob włożyli.
Jesusow żołtarz czcicie
18
i często śpiewajcie,
Maryją pozdrawiajcie, k tej się uciekajcie.
Maryja, przez boleści, ktoreżeś cirpiała,
Oddalaj od nas złości
19
, daj wieczne radości.
Trzykroć pięćdziesiąt mowcie Zdrowa bądź, Maryja
A jeden pacierz piejcie za każdem dziesiątkiem
20
;
Pięćnaście rozmyślenia
21
w bożym umęczeniu
Są do nieba słopienie
22
, duszne oświecenie
23
. Amen.

11
zabieżała – zabiegła drogę.
12
krzwią – krwią.
13
za swe krzyżowniki – za krzyżujących go.
14
opoki się szczepały – skały się rozłupywały, rozpadały.
15
zbodzion – przekłuty.
16
wielko otworzon – szeroko otwarty.
17
w nieszpornią godzinę – w godzinę nieszporów (pod wieczór).
18
żołtarz czcicie – psałterz czytajcie.
19
złości – tu: grzechy.
20
jeden pacierz pojcie za kożdym dziesiątkiem – śpiewajcie jedno Ojcze nasz po każdym dziesiątku Zdrowaś Maryjo.
21
pięćnaście rozmyślenia – chodzi o rozmyślanie 15 tajemnic Męki Pańskiej, którym odpowiadają poszczególne
zwrotki pieśni. 42
4. Pieśni wielkanocne
KRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ JE...
Krystus zmartwychwstał je,
Ludu przykład dał je,
Eż nam
24
zmartwychwstaci,
Z Bogiem krolewaci.
Kyrie <eleison>
25
.
WESOŁY NAM DZIEŃ NASTAŁ...
Wesoły nam dzień nastał,
Gdy Syn Boży zmartwychwstał,
Bychmy z grzechow powstali
I jego naśladowali,
A potem z nim wiecznie krolowali.

22
słopienie – stopnie.
23
duszne oświecenie – oświecenie dla duszy.
KRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ JE
Najstarsza polska pieśń wielkanocna – trop rezurekcyjny, zanotowany w r. 1365 przez Świętosława z Wilkowa w
zaginionym obecnie Graduale płockim. Jest przekładem fragmentu pieśni czeskiej.
24
eż nam – że my mamy.
25
Kyrie eleison (gr.) – Panie, zmiłuj się.
WESOŁY NAM DZIEŃ NASTAŁ
Trop wielkanocny z 1. poł. XV w.; przekład z tropu łacińskiego, prawdopodobnie za pośrednictwem czeskim.
Rękopis Biblioteki Ossolińskich we Wrocławiu nr 1482 IV (fascimile rękopisu z pocz. XVI w.).
PRZEZ TWE ŚWIĘTE ZMARTWYWSTANIE
Trop rezurekcyjny z ok. połowy XIV w.; przekład pieśni czeskiej. Rękopis Biblioteki Kapitulnej w Pradze, sygn.
B.V.2 z pocz. XVI w. 43
PRZEZ TWE ŚWIĘTE ZMARTWYWSTANIE...
Przez twe święte zmartwywstanie,
Boży Synu, odpuściż nam nasze zgrzeszenie.
Ty jeś ten świat sam zbawił,
Żywoteś nasz naprawił,
Śmierciś wiecznej nas zbawił,
Swąś moc zjawił. BOG WSZECHMOGĄCY WSTAŁ Z MARTWY ŻADUCY...
Bog wszechmogący
Wstał z martwy żaducy
1
,
Ch<w>almy jego z weselim,
Toć nam wsze<m> Pismo wieli
2
.
Kyrieleison
3
.
Leżał trzy dni w grobie,
Dał przekłoci sobie
Bok, ręce, nodze
4
obie
Na zbawienie tobie.
Kyrieleison.

BOG WSZECHMOGĄCY WSTAŁ Z MARTWY ŻADUCY
Przekład fragmentu czeskiej pieśni wielkanocnej, będącej z kolei tłumaczeniem łacińskiego hymnu Deus omnipotens.
Jedyny zachowany przekaz pochodzi z 1. poł. XV w. Rękopis Biblioteki Kapitulnej w Pradze, sygn. LVI.
1
żaducy (czes. žádoucí) – upragniony.
2
wieli – poleca.
3
Kyrieleison (gr.) – Panie, zmiłuj się.
4
nodze – nogi (liczba podwójna). TRZY MARYJE POSZŁY...
Trzy Maryje poszły,
Drogie maści niesły,
Chciały Krysta pomazać
1
,
Jemu cześć i chwałę dać.
Alleluja.
Gdy na drodze były,
Wespołek
2
mowiły:
„Kto nam kamień odłoży,
Za ktorym jest grob boży?”
Alleluja.
A patrząc uźrzały,
Gdy u grobu stały,
On kamień odwalony,
Tak wielmi niepodobny
3
.
Alleluja.
Gdy do grobu weszły,
Anjoła sie lękły
U grobu siedzącego,
Jasnością odzianego.
Alleluja.
Gdy z daleka stały,
Rzekł im anjoł biały:
Nie bojcie sie, siestrzyce
4
,
Powiem wam tajemnice.
Alleluja.
Jezusa szukacie,
O nim sie pytacie,
Wstałci z martwych, tu go nie
5
,
Oto mieśce
6
, odzienie.
Alleluja.
Powiedzcie zwolenikom,
Jego miłośnikom:
Do Galilee idźcie,
Tam go wszyscy uźrzycie.
Alleluja.

TRZY MARYJE POSZŁY
Pieśń wielkanocna z druku Baltazar Opec, Żywot Pana Jezu Krysta... (Kraków, Jan Haller, 1522). Jest to
przewierszowany fragment Ewangelii św. Marka (16, 1–7). Utwór posiada liczne analogie niemieckie i czeskie.
1
pomazać – namaścić.
2
wespołek – pomiędzy sobą.
3
tak wielmi niepodobny – tu: tak bardzo ciężki.
4
siestrzyce – siostry.
5
tu go nie – tu go nie ma.
6
mieśce – miejsce (na którym złożono ciało Chrystusa). 5. Pieśni eucharystyczne i o Duchu Świętym
O CIAŁO BOGA ŻYWEGO...
<O ciało Boga żywego,
Jesu Chrysta niebieskiego,
Przymi od nas pozdrowienie,
Nad cię jinego Boga nie
1
>.
Bog Ociec i ty Syn jego,
Persona
2
Ducha Świętego,
Wyście trzej bostwa jednego,
Boga w Trojcy Jedynego.
Pozdrowion bądź, Jesu Kryste,
Wziąłeś ciało z panny czystej,
Zbawienieś ludzkie naprawił,
Pannęś przy jej czci zostawił.
Pozdrowion bądź zbawicielu,
Nasz miły odkupicielu,
Krzyżowąś męką nas zbawił,
Z mocy diabelskiej wybawił.
K tobie prorocy wołali,
Iż ciebie widzieć żądali
3
,
A my ciebie już widziemy,
A przeto k tobie wołamy.
<Witaj wierne
4
Boże Ciało,
Iżeś się nam widzieć dało,
Tak jakoś na krzyżu pniało
5
,
Jegdyś
6
ten świat s jęctwa brało
7
>.
Pozdrowienie twej krwie świętej
Szczyć nas
8
od śmierci przeklętej,
Daj nam szczęsne pobydlenie
9
,
Po śmierci wieczne zbawienie.

O CIAŁO BOGA ŻYWEGO
Pieśń na Boże Ciało z XV w. znana z dwóch odmiennych redakcji. Pierwsza znajdowała się w cyklu zaginionych
tzw. Pieśni łysogórskich (wydanych przez W. A. Maciejowskiego), drugą wydał W. Chomętowski ze zbiorów K.
Świdzińskiego. Podajemy tekst w drugiej redakcji, uzupełnionej przez M. Bobowskiego o dwie zwrotki ( 1 i 6) z
przekazu łysogórskiego.
1
nie – nie ma.
2
persona – osoba.
3
żądali – pragnęli.
4
wierne – prawdziwe.
5
pniało – wisiało.
6
jegdyś – kiedyś.
7
z jęctwa brało – z niewoli wybawiało.
8
szczyć nas – broń nas.
9
pobydlenie – bytowanie, życie. 47
Święta krew twego człowieczstwa
10
,
Ktoreś wziął s Maryjej panieństwa,
Odkupując nas chwalebnie,
Zbaw nas Chryste tak dostojnie.
Oczyści nasze sąmnienie,
W ktorem nicej dobrego nie
11
,
Żyw nas prze nasze zbawienie
12
,
Daj nam wieczne ucieszenie.
Wołamy we dnie i w nocy
Żądając twojej pomocy,
Szczyć nas od grzechu śmiertelnego,
Obroń od wrogu złego.
Chwała bądź Bogu żywemu,
Tobie Synu jedynemu,
Miłemu Duchu Świętemu,
Bogu w Trojcy Jedynemu. Amen.

10
człowieczstwa – człowieczeństwa.
11
nicej dobrego nie – nie ma niczego dobrego.
12
żyw nas prze nasze zbawienie – karm nas (swym ciałem) dla naszego zbawienia. ANJELSKI CHLEBIE, POWITAJ...
Anjelski chlebie, powitaj,
Miły Jezu, łaskę mi daj,
Bych tobie dobrą modłę
1
dała,
I gorąco ciebie miłowała
Do śmierci.
Powitaj, dziewicze ciało,
Ktoreś na krzyżu wisiało,
Trzeciego dnia zmartwychwstało,
Z tobą, Panno, krolowało
Na wieki.

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: LITERATURA STAROPOLSKA WYBÓR TEKSTÓW

Post autor: Warka » 26 wrz 2012, 18:59

ANJELSKI CHLEBIE, POWITAJ
Pieśń z tzw. Modlitewnika Nawojki z końca XV w. (rękopis zaginął).
1
modłę – ofiarę, chwałę. ŚWIĘTY DUSZE, ZAWITAJ K NAM...
Święty Dusze, zawitaj k nam,
Nasze serca napełni sam,
Bychom ciebie miłowali,
Z tobą wiecznie krolowali.
Zażży [sierca] świecę naszym sercom
1
,
Odpuść grzechy <naszych> smysłow
2
,
Nie raczy baczyć
3
naszej złości,
Boś ty Pan szwej miłości
4
.
By ten litkup
5
dobrze sądzon,
Od nas diabeł precz zapędzon
6
,
Przed nim nie mamy pokoja,
Acz
7
nie będzie miłość twoja.
Ch<w>almyż Oćca Wszechmogącego
I Syna jego miłego,
Aby dnia dzisiejszego
Sesłał nam Ducha Świętego.

ŚWIĘTY DUSZE, ZAWITAJ K NAM
Pieśń zachowała się m.in. w zbiorze kazań Piotra z Miłosławia z 2. poł. XV w. (rękopis Biblioteki Narodowej w
Warszawie sygn. 3022).
1
zażży świecę naszym sercom – zapal światło dla naszych serc.
2
smysłow – zmysłów.
3
baczyć – widzieć, zauważać.
4
szwej miłości – wszelkiej łaski (miłości).
5
litkup – trunek wypijany na zakończenie transakcji kupna–sprzedaży; sądzić litkup – stwierdzać, że umowa została
zawarta zgodnie z prawem; tu w sensie przenośnym, w odniesieniu do daru miłości wlanego w ludzkie serca.
6
zapędzon – odpędzony, wygnany.
7
acz – jeśli. 6. Pieśni maryjne
MARYJA, CZYSTA DZIEWICE...
Maryja, czysta dziewice
1
,
Daj nam widzieć boże lice,
Niebieskie dziedzice!
2
Czysta Krysta jeś poczęła
I snosiła
3
, porodziła,
Z nas pirwsza prosiła.
Przez ten twoj naświętszy owoc,
Miła Panna, racz nam wspomoc,
Na duszy, na ciele wzmoc
4
.
Widzisz, żesmy opętani
Wielikimi niemocami
5
,
Przezto proś za nami.
Wierzymy, iż cie wysłusza
6
Ten, jen wszytkim św[a]iatem rusza
7
,
Jegoż wsza twarz słusza
8
.
Ty[ś] naświę<t>sza modlisz kiegdy
9
,
Modlą wszytcy święci tegdy
10
,
Milczą – milczysz – wszegdy
11
.
Abychom
12
na tem kazaniu
<Przyszli> k [swemu] bożskiemu poznaniu
13
Po tem zawitaniu,
Zgotowano jeż wszem dobrym
14
,
A osobnie Bogiem szczodrym
15
.
Pozdrow pozdrowienim

MARYJA, CZYSTA DZIEWICE
Pieśń należy do tzw. utworów „preambulicznych” – jest rymowanym wezwaniem do wspólnego odmawiania modlitwy
Zdrowaś Maryja podczas kazania. Powstała zapewne w końcu XIV lub na początku XV w. Zachowała się w dwóch
przekazach z XV w. Tutaj podajemy transkrypcję zapisu późniejszego, z ok. poł. XV w. (rękopis Biblioteki OO. Paulinów
w Częstochowie, sygn. II, 18).
1
dziewice – dziewico.
2
niebieskie dziedzice – niebieskiego Pana.
3
snosiła – nosiła; tu w znaczeniu: donosiła dziecko do rozwiązania.
4
wzmoc – wzmocnić, pokrzepić.
5
opętani... niemocami – tu w sensie: zniewoleni słabościami.
6
wysłusza – wysłucha.
7
jen wszytkim światem rusza – który cały świat porusza.
8
wsza twarz słusza – całe stworzenie słucha.
9
ty... modlisz kiegdy – kiedy ty się modlisz.
10
tegdy – wtedy.
11
wszegdy – zawsze.
12
abychom – abyśmy.
13
Koniektura wersu w oparciu o starszy przekaz pieśni.
14
po tem zawitaniu... – po tym pozdrowieniu (po odmówieniu „Zdrowaś Maryja”), które przygotowano (dano)
wszystkim dobrym.
15
a osobnie Bogiem szczodrym – tu: a szczególnie ludziom pobożnym. 51
S nas każdy, tym pozdrowi ją
Anjoł, gdyż naświętszą wieci
Rzkąc: „Zdrowa jeś Maryja”
16
.

16
pozdrow pozdrowienim... Maryja – pozdrów pozdrowieniem z nas każdy, jakim pozdrowił ją anioł, gdy
najświętszą nazwał rzekąc „Zdrowaś, Maryjo”. ZDROWA, MATKO SYNA BOŻEGO...
Zdrowa, Matko Syna Bożego,
Zdrowa, krolestwa niebieskiego
Matuchno Boża,
Gdyż ciebie Gabryjeł pozdrowił,
Nagle cię Duch Święty zaszczycił
1
Swą świętą mocą.
Stworzyciel, jen stworzył
Niebiosa i ziemię,
Ten cię sobie, Matko, wyzwolił
2
,
O przewyborna!
Maryja, światła
3
roża,
Wspomoż, ać nas nie pożrze piekło
4
.
Oczyść nas od grzechu,
Zbaw nas świecskiego śmiechu
5
.
Amen.
Zdrowa Maryja, dziewko święta,
Twa miłość droższa wszego złota
Na tem to świecie.
Tobieć się wszycy polecamy,
Po Bodze w cię najwięce pwamy
6
,
Miej o nas pieczą.
Wyzwolony
7
kwiatku
S Jessowa plemi<e>nia
8
,
Bądź przy nasze śmierci s anjeły
I s Jesu Krystem.
Maryja, światła roża, ut supra
9
.
A myć się radujemy tobie,
Służąc zawsze Bogu i tobie,
O przewyborna!
Zdrowa, iżeś porodziła Krysta,
Porodziwszy i ostała czysta
Przez poruszenia
10
.
O przeszczodra dawca

ZDROWA, MATKO SYNA BOŻEGO
Pieśń zachowała się w rękopisie Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu (sygn. IV F 186), pochodzącym z konwentu
wrocławskich dominikanów. Powstała na pocz. XV w. jako przekład czeskiej pieśni Zdráva matko Syna Božieho, znanej
dzisiaj jedynie z fragmentu początkowego.
1
zaszczycił – osłonił (por. Łk 1, 35).
2
wyzwolił – wybrał.
3
światła – jasna, czysta.
4
ać nas nie pożrze piekło – niech nas nie pochłonie piekło.
5
zbaw nas świecskiego śmiechu – uwolnij nas od światowego (grzesznego) śmiechu (por. np. Koh 7, 3: „Lepszy jest smutek
niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre”).
6
pwamy – ufamy.
7
wyzwolony – wybrany.
8
s Jessowa plemienia – z plemienia Jessego (por. Iz 11, 1). Różdżka Jessego symbolizuje Maryję, która wywodziła się z rodu
Jessego, ojca Dawida.
9
ut supra – jak wyżej.
10
przez poruszenia – bez naruszenia (czystości). 53
Wszech ubogich sirot,
Pomoż nam wszem ku Bogu przyjci,
O miłościwa.
Maryja, światła roża, ut supra.
Zdrowa, Matko miłości pełna,
Ciebieć jest nie dotknęła wełna
Świecskiego morza
11
.
Gdyż staniem przed Bogiem na sądzie,
Wspomień, ać nie ostaniem w trudzie
Wiecznego gorza
12
.
Gdyż nam będzie z-ici
13
,
Daj spowiedź imieci,
Boże ciało i krew przyjęci
A w dobrem wiece
14
<byci>.
Maryja, <światła roża, ut supra>

11
wełna świecskiego morza – fala morza tego świata; przenośnie: nie dotknął cię grzech tego świata.
12
w trudzie wiecznego gorza – w męce wiecznej nędzy, nieszczęścia.
13
gdyż nam będzie z-ici – kiedy nam przyjdzie zejść (z tego świata).
14
w dobrem wiece – w dobrej radzie; tu: w gronie zbawionych. ARCHANJOŁA POSŁAŁ...
Archanjoła posłał,
Ktory moc boską miał,
Do panny Maryjej
Poselstwo wyrzec miał
Miłosnik człowieczy.
Nie mgły
1
to był poseł,
Co to dla nas był zszedł.
Prawo przyrodzone
Jest było złamane
W dziewicy Maryjej.
Naturę przewyższa
Moc mocnego Boga.
Kroluje i panuje,
I grzechy jich zgładza
Z pośrzodku swych ludzi
2
.
Pyszne
3
z wysokości,
Gdy przydzie, rozproszy,
Powyszszone
4
głowy
Swą mocą je stłumi
5
Ten walecznik
6
mocny.
Książę tego świata
7
,
Gdy przydzie, precz wyprząta
8
,
A matce swej cześć da,
Gd<z>ież krolewstwo swe ma
U Boga miłego.
Powiedzże pośle,
Kto to poselstwo śle?
Wyjaw co skrytego
Z zakonu starego
9
Z urzędu swojego.

ARCHANJOŁA POSŁAŁ
Przekład łacińskiej sekwencji liturgicznej Mittit ad Virginem (XII w.) przeznaczonej na święto Zwiastowania.
Najstarsze polskie tłumaczenie pochodzi z poł. XV w. Tutaj zamieszczamy przekład późniejszy, zachowany w
spisanym na pocz. XVI w. tzw. „Graduale Jakuba Lubomierskiego” (Książnica Cieszyńska, sygn. D.D. I, 28).
1
nie mgły – nie byle jaki; potężny, mocny.
2
z pośrzodku swych ludzi – z pośrodku swego ludu.
3
pyszne – pysznych.
4
powyszszone – wywyższone, pyszne.
5
stłumi – tu: poniży, upokorzy.
6
walecznik – wojownik, rycerz.
7
książę tego świata – księcia tego świata (szatana).
8
wyprząta – wyrzuci.
9
z zakonu starego – ze starego prawa. 55
Przystąp ku pannie,
Pozdrow ją pokornie:
„Pełna jeś miłości,
Bog przy twej czystości,
Nie racz być lękliwa.
Racz boży skarb przyjąć,
Panno, w tym pewna bądź:
W tej cielnej
10
czystości
Będziesz tako trwała,
Jednoś przyzwoliła”.
Gdyć to usłyszała,
Panna przyzwoliła,
Posłowi uwierzyła;
Natychmiast poczęła
Przez syna dziwnego
11
,
Rajca
12
wszechmocnego
Plemienia ludzskiego,
Mądrość syna jego,
Dar Ducha Świętego
W tej wierze trwałego.
Ktory nam raczy dać
Od naszych grzechow wstać,
Swą łaskę otrzymać,
S nim wiecznie krolować
Do wieku wiecznego. Amen.

10
cielnej – cielesnej.
11
przez syna dziwnego – tu: dla, ze względu na syna cudownego, niezwykłego.
12
rajca – doradcy, tego, kto „radzi”, czyli troszczy się o „ludzkie plemię” (w podstawie łac.: Consiliarium humani
generis). Proroctwo Izajasza (9, 5): „nazwano go imieniem Przedziwny Doradca” odnosi się do Chrystusa. MOCNE BOSKIE TAJEMNOŚCI...
Mocne boskie tajemności
1
O Maryjej wielebności
2
Krześcijaństwo wierze wierne
I nabożne a i śmierne
3
,
Racz tego posłuchaci.
Mistrewie w Piśmie
4
badali,
Co prorocy powiadali,
Iż w figurach ją widali
5
,
Duchem Świętym ją poznali
6
Matkę swego Pana.
Ot wieku w radzie przejrzana
7
,
Bogiem Oćcem przeżegnana
8
,
By jego synu matka była,
Coby smutne ucieszyła
Adamowo plemię.
Na zyskanie
9
tego świata
Przez owoc swego żywota
Panna wielmi święta.
Anna z smutku swego ciała
10
Tego na Bodze żądała
11
,
By ją Bog płodem nawiedził,
Przez nią wszystek świat ucieszył,
Joachym smutnego.
Anjoł gdy się jej ukazał,
Radość jej wielką powiedział:
„Będziesz wrychle pannę miała,
Matkę swego stworzyciela
Ku wiecznej uciesze”.
<Wszemu światu będzie> radość,
Gdy przydzie ten wielebny gość,
Panna wielmi cudna.

MOCNE BOSKIE TAJEMNOŚCI
Anonimowa pieśń o Zwiastowaniu NMP powstała zapewne w 1. poł. XV w. Występującego w tekście „mistrza
Macieja” Brückner utożsamiał z kaznodzieją Maciejem z Raciąża (zm. 1483/4). Pieśń zachowała się w dwóch
redakcjach z XV w. Tekst starszej podajemy za rękopisem 3347 Biblioteki Narodowej w Warszawie.
1
mocne boskie tajemności – wielkie boskie tajemnice.
2
wielebności – wspaniałości, wielkości.
3
śmierne – pokorne, skromne.
4
mistrewie w Piśmie – tu: mistrzowie biblijnej egzegezy.
5
w figurach widali – widzieli poprzez symbole.
6
Duchem Świętym ją poznali – poznali ją za sprawą Ducha Świętego.
7
od wieku w radzie przejrzana – tu: odwiecznie przewidziana, przeznaczona w "radzie"Trójcy Świętej.
8
przeżegnana – pobłogosławiona.
9
zyskanie – tu w sensie: odkupienie.
10
w smutku swego ciała – tu: w swej bezpłodności.
11
na Bodze żądała – od Boga prosiła. 57
Z skarbu boskiej głębokości
Wyszła krasa szwej cudności
12
,
Miedzy kapłanmi w siątości,
Miedzy pannami w cudności,
Rosła ku obrzędu
13
.
Panna będąc barzo młoda,
Już prosiła wiernie Boga,
By tej panny sługa była,
Co by Krysta porodziła
I panną została.

Sama o sobie nie wiedząc,
I już matką bożą będąc
Przez Ducha Świętego.
Anjoł Gabryjeł k niej posłał,
By jej ty dary zwiastował,
Z tajemnice Świętej Trojce,
Jen wykupił święte oćce
Z ciemności niewolstwa
14
.
Maryja, dzieweczka <śmierna
15
,
Stała jak> roża czyrwona,
Lękła się tego pozdrowienia,
Iże nie chciała mieć poznania
Plemienia męskiego
16
.
Pozdrowienie gdy jej dawał,
Śmiernie się z nią jest rozmawiał
Archanjoł Gabryjeł.
„Nie lękaj się już, Maryja,
Miłości jeś bożej pełna,
Duchem Świętym nawiedzona,
Łaską bożą obrządzona
17
,
Porodzisz zbawiciela.
S obłoku promień wystąpił
18
,
Słuńce z siebie jest wypuścił,
Słuńce światłe przez zachoda
19
,
Gwiazdę jasną przez zapadu
20
Oboje światłości.

12
krasa szwej cudności – piękno wszelkiej cudności.
13
rosła ku obrzędu – tu: dorastała do posługiwania w świątyni (zgodnie z przekazami apokryficznymi); lub też, w sensie
bardziej ogólnym: dorastała, dojrzewała do wypełnienia swej misji.
14
z ciemności niewolstwa – tu: z otchłani, z czarciej niewoli.
15
śmierna – pokorna (uzupełnienia w tej zwrotce zostały wprowadzone w oparciu o przekaz tekstu z cyklu pieśni
łysogórskich).
16
plemienia męskiego – tu: mężczyzny.
17
obrządzona – opatrzona, przygotowana.
18
s obłoku promień wystąpił – symboliczny opis tajemnicy wcielenia: obłok jest znakiem obecności chwały Boga, a
zarazem zapowiedzią natury ludzkiej Mesjasza; promień – symbolem działania Ducha Świętego; słońce nie znające
zachodu – obrazem Chrystusa poczynającego się w łonie Dziewicy.
19
słuńce światłe przez zachoda – słońce jasne, nigdy nie zachodzące.
20
przez zapadu – nie zachodząca. 58
Słuneczko wiecznej światłości
Skłoniło się k jej cudności
Ot korow
21
anjelskich.
Ani lilija białością,
Czyrw<o>na roża k<rasn>ością,
Ani nardus
22
swą wonnością,
Zamorski
23
kwiat swą drogością,
Maryjej się rowna.
Maryja miedzy kwiaty kwiat,
Służbę jej dawa wszystek świat:
Z jej wielkiej wielebności
Szukajmy u niej miłości,
Wszelkny wierny sługa.
Już Maryja swą płodnością
Okrasiła wielką cnością
Wszytki jinne panny.
Mają panny ucieszenie,
Ku swej cności obronienie
Z Maryjej żywota.
Krasnaś panna jeś w śliczności,
Użyczy nam swojej miłości,
Uciesz człowieka smętnego,
Iże żąda widzieć twego
Oblicza świętego.
W mojem rozumie pytałem
I takie w Piśmie
24
czytałem,
Żadnej takiej nie słychałem
<We wszem mieście Jerusalem>
Panny miłościwszej.
Nie masz nad nią żadnej jinnej
Tako panny miłościwszej
Miedzy wszemi <p>annami.
Jedno miłuj <jej wi>dzenie,
Najdziesz u niej ucieszenie
Wszelkny wierny sługa.
O Maryja miłościwa,
Nad cię nie jest żadna jinna
Panna tak łaskawa.

21
korow – chórów.
22
nardus – nard, roślina pochodzenia indyjskiego, z korzeni której uzyskuje się drogocenny olejek aromatyczny,
znany m.in. z ewangelicznej sceny namaszczenia stóp Jezusa przez Marię Magdalenę (zob. np. J 12, 4–6). Nard
rośnie w ogrodzie zamkniętym Oblubienicy z Pieśni nad Pieśniami (4, 13 n.), zaś w odniesieniu do Maryi woń nardu
symbolizuje jej doskonałą pokorę.
23
zamorski – tj. egzotyczny, rzadki, drogocenny.
24
takie w Piśmie – także w Piśmie (świętym). 59
Mistrz Maciej o tobie pisze
Wszemu ludu ku uciesze,
By się k tobie uciekali,
Swoje krzywdy powiadali,
Boś ty jich rzecznica
25
.
Tego domu racz być stroża
26
,
Ty jeś, Panno, rajska roża,
Panno miłościwa.
A kto tobie służbę dawa,
Swojim grzechom otpuszczenie ma
I wieczną korunę
27
.
O Maryja, panno czysta,
Raczy nam być miłościwa
Ku swemu synu rzecznica.
O Maryja lutościwa,
Nad cię nie jest żadna <jinna>
Panna miłościwsza. Amen.

25
rzecznica – orędowniczka.
26
stroża – opiekunka.
27
korunę – koronę (zbawienie). ŚWIEBODNOŚĆ BOGA ŻYWEGO...
Świebodność
1
Boga żywego
Wzniosła matkę syna swego
Nad wszytki kory
2
anjelskie,
Gdzież pełne widzenie boskie
3
.
Gdy Syn Boży wstąpił w niebo,
Zostałać tu matka jego,
Długą chwilę żywa była,
Po swem sie synu wstążyła
4
.
Gabryjeł do niej nawiedził,
Tajemnicę boską wzjawił:
„Uźrzysz wrychle syna swego,
Zstąpi po cię dnia trzeciego.
Uźrzysz wrychle apostoły,
Samci zstąpi s archanjoły,
Nie bojże sie ducha złego,
Boś ty starła głowę jego”
5
.
Panna wielmi
6
ucieszona,
Wszej radości napełniona,
Anjoł jej uciechę wzjawił
7
,
Palmę w znamieniu zostawił
8
.
Zgromadził Bog apostoły,
Z dalekich sie stron sebrali,
W przebytku Maryjej stali
9
,
Nabożnie ją pozdrowili.
Zstąpił Jezus dnia trzeciego,
Nie chciał smienić słowa swego:
„Pojdziż, miłe ucieszenie,
Wzniosę cie w wieczne zbawienie”.
Maryja odpowiedziała:
„Dusza ma w tobie wesoła,
Gdym ciebie Boga uźrzała,
Jegożem zawżdy czakała”.

ŚWIEBODNOŚĆ BOGA ŻYWEGO
Pieśń przekazuje w wierszowanej formie popularną w średniowieczu legendę o zaśnięciu i wniebowzięciu Maryi. Jej
zapis z końca XV w. zachował się w rękopisie Biblioteki Prowincji OO. Bernardynów w Krakowie (nr 2/R). Utwór
powstał w środowisku bernardyńskim.
1
świebodność – szczodrobliwość, wielkoduszność, wspaniałomyślność.
2
kory – chóry.
3
pełne widzenie Boskie – kontemplacja Boga, tzw. widzenie uszczęśliwiające.
4
wstążyła – tęskniła.
5
starła głowę jego – aluzja do Rdz 3, 15.
6
wielmi – wielce, bardzo.
7
wzjawił – objawił, zapowiedział.
8
palmę w znamieniu zostawił – na znak zostawił palmę.
9
w przebytku Maryjej stali – tu: stawili się, zjawili się w domu (miejscu przebywania) Maryi. 61
Gdyć ją podniosł na prawicy
10
,
Zumieli sie
11
święci wszystcy,
Iże Bog niesie człowieka,
Co sie nań gniewał od wieka,
Rzekąc: „Co to jest dziwnego,
Jidzie z tego świata złego,
Ciągnie
12
w niebieskie radości
W tak wielikiej poćściwości?”
13
.
Wyszszych korow anjołowie
Odpowiedzieli k tej mowie:
„Tać panna męża nieznała
14
Porodziła zbawiciela.
Śliczna jako miesiąc
15
w pełni,
Jak słuńce wyborna wielmi
16
.
Pan Bog ją tak umiłował,
We csnem
17
panieństwie zachował.
Nie ma rownia
18
miedzy nami,
Wszytcy to widziemy sami,
Przewyszszyła płeć
19
anjelską
Swoją czystotą panieńską.
Podź, Panno, wyszszej krolować,
Nie możem sie tobie rownać,
Tyś matka Syna Bożego,
Stworzyciela niebieskiego.
Z twojim synem mieszkać będziesz,
Na prawicy jego siędziesz,
Wspominaj na grzeszne stworzenie,
Boś ty grzesznych ucieszenie.
Poki sie pomsta nie zstanie
20
,
Prosi Boga Oćca za nie,
Odzowi jego skazanie
21
,
Ać jich nie da w zatracenie”
22
.

10
gdyć ją podniosł na prawicy – tj. kiedy Chrystus niósł do nieba duszę Maryi w swej prawicy.
11
zumieli sie – zdumieli się.
12
ciągnie – podąża.
13
poćściwości – chwale.
14
panna męża nieznała – dziewica, z którą nie obcował żaden mężczyzna (nieznała – dawny imiesłów, tutaj
będący już przymiotnikiem).
15
miesiąc – księżyc.
16
wyborna wielmi – wielce sławna, świetna.
17
we csnem – w nieskazitelnym, cnotliwym.
18
nie ma rownia – nie ma równego, podobnego.
19
płeć – istotę, naturę.
20
poki sie pomsta nie zstanie – tu: póki nie nastąpi dzień sądu ostatecznego.
21
odzowi jego skazanie – oddal, powstrzymaj jego wyrok.
22
ać jich nie da w zatracenie – tu: niech ich nie skaże na potępienie. 62
Gdyć prosi niebieska rzysza
23
,
Zawołajmy z płaczem dzisia
Ku wielebnej uciesznicy
24
,
Ku wszech grzesznych pomocnicy.
Na morzusmy tego świata,
Domieść nas szczęsnego lata
25
,
Bysmy w grzeszech nie skonali,
Boską łaskę otrzymali.
Podaj ręce lutościwe,
Przewiedź nasze dusze błędne
26
Ku brzegu wiecznej radości,
Zbawiwszy świecskiej żałości
27
.
Gdzież to radość przez teskności
28
,
A wiekui żywot przez śmierci
29
,
Gdzież wszytki niebieskie mocy
Chwalą Boga we dnie i w nocy. Amen.

23
rzysza – rzesza, zastęp.
24
ku wielebnej uciesznicy – do potężnej, wspaniałej pocieszycielki.
25
domieść nas szczęsnego lata – tu: doprowadź nas do zbawienia.
26
przewiedź nasze dusze błędne – przeprowadź nasze dudze błądzące (grzeszne).
27
zbawiwszy świecskiej żałości – uwolniwszy od doczesnych trosk.
28
przez teskności – bez udręki.
29
wiekui żywot przez śmierci – wiekuisty żywot bez śmierci. ZDROWAŚ GWIAZDO MORSKA...
Zdrowaś, gwiazdo morska,
Boża Matko święta
I dziewico czysta,
Uliczko
1
niebieska.
Bierząc
2
pozdrowienie
I anjelskie pienie,
Daj mirne bydlenie
3
I win odpuszcze<n>ie.
Rozwięży związane,
Oświeć zaślepione,
Odpędź nasze złości,
Uproś nam dobroci.
Ukaż się nam matką
I miłą rzecznicą
4
U Syna Bożego
I Pana naszego.
Alleluja.
Dziewico osobna
5
,
Nad wszystki pokorna,
Uczyń rozwiązane
Nas, czyste i skromne.
Daj nam żywot czysty
I chodnik przezpieczny
6
,
Jesusa oględać,
W niebie się radować.
Bądź cześć Bogu Oćcu
I Synu Bożemu
I Duchu Świętemu,
W Trojcy Jedynemu.
Alleluja.

ZDROWAŚ, GWIAZDO MORSKA
Przekład łacińskiego hymnu Ave maris stella, przeznaczonego w pierwszym rzędzie na nieszpory świąt maryjnych.
Zachowało się kilka polskich redakcji tekstu; tutaj przytaczamy datowany na schyłek XV w. przekaz odnaleziony
przez W. A. Maciejowskiego w nieznanym obecnie rękopisie z biblioteki Czartoryskich w Sieniawie.
1
uliczko – furtko.
2
bierząc – biorąc, przyjmując.
3
mirne bydlenie – życie w pokoju.
4
rzecznicą – orędowniczką.
5
osobna – niezwykła, przednia.
6
chodnik przezpieczny – bezpieczną ścieżkę. KWIATEK CZYSTY, SMUTNEGO SIERCA UCIESZENIE...
Kwiatek czysty, smutnego sierca
Ucieszenie
1
, rodzaj dziewczy
2
.
A czemu nam smutek, gdy ta panna wiesiele,
A przerażeny<m> skonanim
3
wiecznie ucieszenie.
Kwiatek biały jestci lilija,
A tej pannie dzieją
4
Ma<ryja>.
A czemu nam smutek...
Kwiatek czyrwony roża zamorska,
A ta śliczna panna krolewna niebieska.
A czemu nam smutek...
Kwiatek zielony, ten się przemienił,
A ta śliczna panna prosi Krystusa za nami.
A czemu nam...
Kwiatek modry jeści fijołek,
Ana
5
nam skaziła piekielny zamek
6
.
A czemu nam...
Kwiatek brunatny est solsci<cium>
7
,
<O>nać nam porodziła Dei filium
8
.
A czemu nam smutek...
Kwiatek czarny jeści pokora,
Ona nas domieściła niebieskiego kora
9
.
A czemu nam...
Przeztoż, panno, dla twej cudności,
Domieściż nas niebieskie radości.
A czemu...

KWIATEK CZYSTY, SMUTNEGO SIERCA UCIESZENIE
Tekst pieśni ogłosił drukiem Władysław Nehring na podstawie kopii sporządzonej przez Wojciecha Kętrzyńskiego z
nieznanego dziś rękopisu. Liczne uszkodzenia i niejasności tekstu wymagają jego filologicznej restytucji. Utwór powstał
zapewne w 2. poł. XV w.
1
ucieszenie – pociecha, pocieszenie.
2
rodzaj dziewczy – ród, gatunek dziewiczy.
3
przerażenym skonanim – przeszytym, przebitym skonaniem; tu w sensie: konającym (?). Miejsce niejasne, w odpisie
Kętrzyńskiego: a przerasseni. sconanu. Inne możliwe poprawki: „A <w> przerażeni skonanim” lub „A
przerażeny<m w> skonaniu”.
4
dzieją – dają imię.
5
ana – a ona.
6
skaziła piekielny zamek – tu: zniszczyła zawory piekielnych bram.
7
est solscicium (łac.) – jest przesileniem (w sensie przesilenia zimowego, kiedy to w najdłuższą noc roku Maryja rodzi
Chrystusa – Słońce).
8
Dei filium (łac.) – syna Boga.
9
domieściła niebieskiego kora – doprowadziła do niebieskiego chóru, do nieba. 7. Pieśni o świętych
LEGENDA O ŚWIĘTYM ALEKSYM
Vita sancti Allexii rikmice
1
Ach krolu wieliki nasz,
Coż ci dzieją mesyjasz
2
,
Przydaj rozumu k mej rzeczy
3
,
Me sierce bostwem oblecy
4
,
Raczy mię mych grzechow pozbawić,
Bych mogł o twych świętych prawić.
Żywot jednego świętego,
Coż
5
miłował Boga swego,
Cztę
6
w jednych księgach o nim,
Kto chce słuchać, ja powiem.
W Rzymie jedno panię było,
Coż Bogu rado służyło
A miał barzo wielki dwor,
Procz panosz
7
trzysta rycerzow,
Co są mu zawżdy służyli,
Zawżdy k jego stołu byli.
Chował je na wielebności i na krasie
8
,
I miał kożdy swe złote pasy.
Chował siroty i wdowy,
Dał jim osobne trzy stoły.
Za czwartym pielgrzymi jedli,
Ci <ji>
9
do Boga przywiedli.
Eufamijan jemu dziano
10
Wielkiemu temu panu,
A żenie dziano Aglijas,
Ta była ubostwu w czas
11
.
Był wysokiego rodu,
Nie miał po sobie żadniego płodu
12
,
Więc jęli Boga prosić,
Aby je tym darował,
Aby jim jedno plemię
13
dał,
Bog tych prośby wysłuchał.
A gdy się mu syn narodził,
Ten się w lepsze przygodził
14
,

LEGENDA O ŚWIĘTYM ALEKSYM
Tekst polskiej wersji legendy zachował się w rękopisie Biblioteki Jagiellońskiej z 1. poł. XV w. (nr 2317) Wiersz
zapisano ok. 1454 r. Brakuje w nim zakończenia opowiadającego o lamencie bliskich oraz o pogrzebie Aleksego.
1
Vita sancti Allexii rikmice – Żywot świętego Aleksego (napisany) wierszem.
2
coż ci dzieją mesyjasz – którego zwą mesjaszem.
3
rzeczy – mowie.
4
oblecy – oblecz, przyodziej.
5
coż – który.
6
cztę – czytam.
7
procz panosz – prócz giermków.
8
chował je na wielebności i na krasie – utrzymywał ich wspaniale i pięknie.
9
ji – go.
10
dziano – nadano imię.
11
ta była ubostwu w czas – śpieszyła ubogim z pomocą.
12
płodu – potomka.
13
plemię – potomstwo. 66
Więc mu zdziano Aleksy,
Ten był oćca barzo lepszy
15
,
Ten więc służył Bogu rad.
Iże był star dwadzieścia k temu cztyrzy lata
16
,
Więc k niemu rzek ociec słowa ta:
„Miły synu, każę tobie,
Pojim zajegoć
17
żonę sobie,
Ktorej jedno będziesz chcieć,
Ślubię tobie, tę masz mieć”.
Syn odpowie oćcu swemu,
Wszeko słusza
18
starszemu:
„Oćcze, wszekom ja twoje dziecię,
Wiernie dałbych swoj żywot prze cię,
Cokole
19
mi chcesz kazać,
Po twej woli ma się to stać”.
A więc mu cesarz dziewkę
20
dał
A papież ji s nią oddał
21

A wtenczas papieża miano,
Innocencyjusz mu dziano,
Ten to był cesarz pirwy,
Archodonijusz
22
niżli –
K<t>orej krolewnie Famijana dziano,
Co ją Aleksemu dano.
[A żenie dziano Aglijas,
Ta była ubostwu w czas].
A gdy się s nią pokładał,
Tej nocy s nią gadał,
Wrocił zasię
23
pirścień jej
A r<z>ekł tako do niej:
„Ostawiam cię przy t<w>ym dziewstwie,
Wroć mi ji
24
, gdy będziewa oba w niebieskim krolewstwie,
Jutroć się bierzę od ciebie
25
,
Służy temu, coż ci jest w niebie.
A gdyć wszytki stoły osiędą
26
Tedyć ja już w drodze będę.
Miła żono, każę tobie,
Służy Bogu w każdej dobie,
Ubogie karmi i odziewa<j>,
Swych starszych nikdy nie gniewa<j>,
Chowa<j> się w<e> czci i w kaźni
27
,
Nie traci nijednej
28
przyjaźni”.
Krolewna odpowie jemu:

14
ten się w lepsze przygodził – ten był zdatny do czegoś lepszego.
15
był oćca barzo lepszy – był o wiele lepszy niż ojciec.
16
iże był star dwadzieścia k temu cztyrzy lata – ponieważ miał dwadzieścia cztery lata.
17
pojim zajegoć – poślub zaraz.
18
wszeko słusza – wszak przystoi.
19
cokole – cokolwiek.
20
dziewkę – córkę.
21
ji s nią oddał – połączył go z nią.
22
Archodonijusz – Arkadiusz.
23
zasię – z powrotem.
24
wroć mi ji – oddaj mi go (pierścień).
25
się bierzę od ciebie – wyruszam w drogę, odchodzę od ciebie.
26
wszytki stoły osiędą – zasiądą przy wszystkich stołach.
27
chowaj się we czci i w kaźni – zachowuj cześć i przykazania.
28
nijednej – żadnej. 67
„Mam też dobrą wolą k temu,
Namilejszy mężu moj,
Tego się po mnie nic nie boj,
Każdy członek w mym żywocie
Chcę chować w kaźni i w cnocie,
Jinako po mnie nie wzwiesz
29
,
Dojąd ty żyw, ja też”.
A jeko zajutra
30
wstał,
Od obiada się precz brał,
O tym nikt nie wiedział,
Jedno żona jego,
Ta wiedziała od niego.
Nabrał sobie śrebra, złota dosyć,
Co go mogł piechotą nosić,
Więc się na morze wezbrał,
A ociec w żałośc<i> ostał.
I mać miała dosyć żałości,
<W rękopisie brak przypuszczalnie dwóch wersów>
Żonę po nim jego spyta.
Więc to święte plemię
Przyszło w jednę ziemię,
Rozdał swe rucho
31
żebrakom,
Śrzebro, złoto popom, żakom.
Więc sam pod kościołem siedział,
A o jego księ<s>twie
32
nikt nie wiedział.
Więc to zawżdy wstawał reno,
Ano kościoł zamkniono,
Więc tu leżał podle proga
Falę, proszę
33
swego Boga,
Ano z wirzchu szła przygoda:
Niegdy mroz, niegdy woda.
Eż się stało w jeden czas,
Wstał z obraza Matki Bożej obraz
34
,
Szedł do tego człowieka,
Jen się kluczem opieka
35
,
I rzekł jest tako do niego:
„Wstani, puści człowieka tego,
Otemkni mu kościoł boży,

36
na tym mrozie nie leży”.
Żak sie tego barzo lęknął,
Wstawszy kościoł otemknął.
To się nie jedno dziejało,
Ale się często dziejało.
Więc żak powiedał każdemu,
I staremu, i młodemu.
A gdyż to po nim uznali,
Wieliką mu fałę
37
dali.

32
księstwie – książęcym pochodzeniu.
29
jinako po mnie nie wzwiesz – nic innego o mnie nie usłyszysz.
30
a jeko zajutra – a skoro nazajutrz.
31
rucho – odzienie, szaty.
33
falę, proszę – chwaląc, prosząc.
34
wstał z obraza Matki Bożej obraz – postać Matki Bożej zeszła z obrazu.
35
jen się kluczem opieka – który opiekuje się kluczem, klucznika.
36
ać – niech.
37
fałę – chwałę, cześć. 68
Za świętego ji trzymano
38
I wiele mu prze Bog
39
dawano.
Steskszy
40
sobie ociec jego
Prze
41
swego syna jedynego,
Rozsłał po wszym ziemiam lud
I zadał jim wielki trud.
Strawili wieliki pieniądz
Swego księdza
42
szuk<aj>ąc.
Tu ji nadjeli
43
W jednym mieście, w Jelidocni
44
.
Nie znał go jeden jeko
45
drugi,
A on poznał wszytki swe sługi.
Brał od nich jałmużny jich,
Więc wiesioł był,
Iż ji tym Bog nawiedził
46
.
Tu są jechali od niego
A nie poznał żadny jego,
A oćcu są powiedzieli:
„Nikdziejsmy go nie widzieli”.
A gdy to ociec usłyszał ta słowa,
Tedy jego żałość była nowa,
Tu jął płakać, narzekać,
Mać nie mogła płaczu przestać.
A więc świętemu Aleksemu,
Temu księdzu
47
wielebnemu,
Nieluba mu fała była,
Co się mu ondzie
48
wodziła.
Tu się wzbrał jeko mogę
49
,
Wsiadł na morze w kogę
50
,
Brał się do ziemie, do jednej,
Do miasta Syr<yj>ej
51
,
Tam był czuł świętego Pawła
52
,
Tu była jego myśl padła.
Więc się wietr obrocił,
Ten ci <ji> zasię nawrocił.
A gdy do Rzyma przyjał
53
, Bogu dziękował,
Iż do swej ziemie przygnał,
A rzekąc: „Już tu chcę cirzpieć
Mękę i wsz<y>tki złe file imieć
54
,

38
za świętego ji trzymano – uważano go za świętego.
39
prze Bog – w imię Boga.
40
steskszy – stęskniwszy.
41
prze – bez.
42
księdza – księcia.
43
tu ji nadjeli – tu go spotkali.
44
w Jelidocni – w Laodycei.
45
jeko – jak i...
46
iż ji tym Bog nawiedził – że go Bóg w ten sposób doświadczył.
47
księdzu – księciu, panu.
48
ondzie – tam
49
jeko mogę – jak mogąc.
50
w kogę – na okręt.
51
do miasta Syryjej – najprawdopodobniej do Damaszku, pod murami którego miało miejsce cudowne nawrócenie św.
Pawła. Wcześniejsi wydawcy uzupełniali: Do miasta <Tarsa w> Syr<yj>ej.
52
tam był czuł świętego Pawła – wers niejasny; może: słyszał o tamtejszym kościele Św. Pawła (?).
53
przyjał – przyjechał.
54
imieć – mieć. 69
U mego oćca na dworze,
Gdym nie przebył za morze”.
Potkał na żoraw<iu>
55
oćca swego
Przed grodem i jął go prosić:
„W jimię Syna Bożego
I dla syna t[e]wego, Aleksego,
A racz mi swą jełmużnę dać,
Bych mogł ty odrobiny brać,
Co będą z twego stoła padać”.
Jego ociec to usłyszał,
Iż jemu synowo jimię wspomionął,
Tu silno, rzewno zapłakał,
Więc ji Boga dla
56
chował.
A gdy usłyszał taką mowę,
Zwinął sobie płaszczem głowę;
Tu się był weń zamęt wkradł,
Mało eże
57
z mostu nie spadł.
Podał mu szafarza
58
swego,
Ten mu czynił wiele złego.
Tu pod wschodem
59
leżał,
Każdy nań pomyje {złą wodę}
60
lał.
A leżał tu sześćnaćcie lat,
Wsz<y>tko cirpiał prze Bog rad,
Siodmegonaćcie
61
lata zamorzon był,
Co sobie nic czynił.
A więc gdy już umrzeć miał,
Sam sobie list napisał
I ścisnął ji twardo w ręce,
Popisawszy swoje wsz<y>tki męki
I wsz<y>tki s<k>utki
62
, co je płodził,
Jako się na świat narodził.
A gdy Bogu duszę dał,
Tu się wielki dziw zstał,
Samy zwony zwoniły,
Wsz<y>tki, co w Rzymie były.
Więc się po nim pytano,
Po wsz<y>tkich domiech szukano,
Nie mogli go nigdziej najć,
A wżdy nie chcieli przestać.
Jedno młode dziecię było,
To jim więc wzjawiło
63
A rzekąc: „Aza
64
wy nie wiecie o tym,
Kto to umarł? Jać wam powiem.
U Eufamija<na>ć leży,
O jimże ta fała bieży,
Pod wschodem ji najdziec<ie>,

55
na żorawiu – na moście zwodzonym.
56
Boga dla – dla Boga.
57
eże – że.
58
podał mu szafarza – tu: powierzył go opiece swego rządcy.
59
pod wschodem – pod schodami.
60
[złą wodę] – glosa kopisty objaśniająca słowo pomyje.
61
siodmegonaćcie – siedemnastego.
62
wszytki skutki – wszystkie czyny, dzieła.
63
wzjawiło – wyjawiło, oznajmiło.
64
aza – czy. 70
Acz go jedno szukać chcecie”.
Więc tu papież z kardynały,
Cesarz z swymi kapłany
Szli są k niemu z chorągwiami,
A zwony wżdy zwoniły samy.
Tu więc była ludzi siła
65
,
Silno wielka ciszczba była,
Kogokole para zaleciała
66
Ot tego świętego ciała,
Ktoryle
67
chorobę miał,
Natemieśc<ie>
68
zdrow ostał.
Tu są krasne cztyrzy świece stały,
Co są więc w sobie święty ogień miały.
Chcieli mu list s ręki wziąć,
Nie mogli go mu wziąć
Ani cesarz, ani papież,
Ani wsz<y>tko kapłaństwo takież
69
,
I wsz<y>tek lud k temu,
Nie mogł rozdrzeć
70
nicht ręki jemu.
Więc wsz<y>tcy prosili Boga za to,
Aby jim Bog pomogł na to,
By mu mogli list otjąć
71
,
A wżdy mu go nie mogli otjąć,
Eżby
72
ale poznali mało,
Co by na tym liście stało.
Jedno
73
przyszła żona jego,
A ści<ą>gła
74
rękę do niego,
Eż jej w rękę upadł list,
Przeto, iż był jeden do drugiego czyst.
A gdy ten list oglądano,
Natemieście uznano,
Iż był syn Eufamijanow,
A księdza rzymskiego cesarzow
75
.

65
siła – mnóstwo.
66
kogokole para zaleciała – kogokolwiek doszła woń (zapach).
67
ktory le – którykolwiek.
68
natemieście – natychmiast.
69
wszytko kapłaństwo takież – wszyscy kapłani także.
70
rozdrzeć – otworzyć.
71
otjąć – odebrać.
72
eżby – iżby.
73
jedno – skoro tylko.
74
ściągła – wyciągnęła.
75
księdza rzymskiego cesarzow – księcia cesarza rzymskiego. 71
A gdy to ociec <...>
<w rękopisie brak dalszego ciągu>
PIEŚŃ O ŚWIĘTYM JOPIE
Wszechmocny Panie miły,
W mocy twojej nad cię nie jest inny,
Ty miłujesz sługi swoje,
Ktorzy czynią, Panie, wolą twoję.
Był mąż jeden sprawiedliwy,
W prostości swej barzo bojaźliwy,
Ktoremu Jop
1
imię było,
Po wszystkim świecie o nim słynęło.
Ten Boga wiernie miłował,
Złości się wszelakiej wiarował
2
,
A wszakoż nic nie utracił na tym,
Wziął zapłatę od Boga na potym.
Ten Jop miał syny urodne
3
I trzy corki barzo też nadobne,
Ktore sam Bog prawie umiłował
I w łasce swojej świętej zachował.
Na wschod słońca świata tego
Nie było tam nasprawiedliwszego,
Ktory by w swej sprawiedliwości trwał,
Miłego Boga wiernie miłował.
Zstało się dnia niektorego,
Rzekł Pan Bog do czarta onego:
„I skąd idziesz, ty marny szatanie?”
„Zwodziłem świat, moj namilszy Panie”.
„Gdyś tak świata wiele zwiedział
4
A na nimeś tak wiele przebywał,
Widziałeś tam sługę mego
Jopa, męża nasprawiedliwszego”.
Odpowiedział szatan potym:
„Teżem
5
słychał dobrze o tym,
Ale mię przepuść
6
na niego,
Niech się dotknę ciała Jopowego”.
Tam z dopuszczenia bożego
Posłał Pan Bog szatana onego,
Doświadczając Jopowej stałości,
Toć uczynił z swej Świętej Miłości.

PIEŚŃ O ŚWIĘTYM JOPIE
Utwór zachował się m.in. w rękopisie Biblioteki Uniwersyteckiej we Lwowie (nr 909 II, po 1524 ) oraz w druku
Pieśni postne starożytne... (1607–1618), za którym podajemy tekst.
1
Jop – Hiob, mąż biblijny, o którym opowiada jedna z ksiąg Starego Testamentu (Księga Joba).
2
wiarował – wystrzegał.
3
syny urodne – synów urodziwych, dorodnych.
4
zwiedział – zwiedził, poznał.
5
teżem – takżem.
6
przepuść – dopuść. 73
Aczkolwiek był człowiek święty,
Trzody jego były też odjęte,
Wszytek jemu dobytek zabrano,
Sługi jego wierne pościnano.
Drugie poselstwo przysłano
A tak jemu odpowiedziano:
„Eja
7
, Jopie, panie miły,
Twoje dziatki w niewolą pobrali”.
Usłyszawszy Jop zapłakał,
Na sobie odzienie podrapał,
Głowę swoję ogolić dał,
Miłego Boga wiernie miłował.
„Wszechmogący Panie miły,
Coś uczynił w tej to krotkiej chwili,
Za to ja tobie, Panie, dziękuję,
Ciebie, Boże, prawdziwie miłuję.
Wyszedłem nagi na ten świat,
Co jest człowiek, jeno rożany kwiat,
Tej godziny zdrow i wesoł będzie,
A nazajutrz jużci go nie będzie.
Dałeś mi wiele jako Pan
A zasięś
8
mi to wszytko pobrał sam,
Jako tobie, Panie, lubo było,
Tak się wszytko odmienić musiało”.
Państwa
9
na świecie dosyć miał,
W dobytkach go Pan Bog pomnażał,
Pięćset tysiąc owiec było,
Trzy tysiące wielbłądow chodziło.
Czeladź niezliczona była,
Ktora jemu tak wiernie służyła,
Toć mu Bog dał za cnotę jego,
Nie zapomniał Jopa sługi swego.
„Bądź błogosławion, Panie moj,
Ciebie chwali Jop, wierny sługa twoj,
Tyś jest dobry i też sprawiedliwy,
I we wszem Pan barzo miłościwy”.
Toć żona jego słyszała,
Na sobie odzienie podrapała:
„Czemu chwalisz Pana Boga tego,
Przepuści na cię co szkodliwszego”.

7
eja – ach.
8
zasię – znowu.
9
państwa – panowania, władzy. 74
On jej na to odpowiedział:
„Tegomci na cię
10
, żono, nie wiedział,
Żebyś też tak szalona była,
Żebyś przeciwko Bogu bluźniła.
Miło nam było dobre brać,
A złe także mamy też przyjmować.
A chceszże wiedzieć ode mnie,
Że mię Bog jeszcze nie zapomnie”.
Gdy tamo na śmieciach leżał,
Panu Bogu wiernie on dziękował:
„Boże miły, Panie z wysokości,
Racz mię karać z swej Świętej Miłości”.
Robacy też w ciele były,
A barzo jego ciało dręczyły,
Za skorą jego prawie szemrały,
Wszystko ciało jego powierciały
11
.
Skrzypcy
12
przed nim gdy skrzypali
W niemocy go nieco pocieszali,
On gdy oczyma na nie wejźrzał,
Silno rzewno Jop miły zapłakał.
„Boże miły z wysokości,
Zapłać to wam z swej Świętej Miłości,
Iżeście mię teraz nawiedzili,
W niemocyście nieco pocieszyli.
Gdy mię w ubostwie widzicie,
Za przykre tego sobie nie miejcie,
Co ja teraz na swoim dworze mam,
Tego też wszytkiego wam udzielam”.
Gdy za skorę rękę wetknął,
Garść robakow z swego ciała wyjął,
Gdy je też tam w skrzypce wrzucił,
Pan Bog je w szczyre złoto obrocił.
To żona jego widziała
A tak jego prawie przeklinała,
Barzo mu prawie nałajała,
Dalej mu więcej służyć nie chciała.
Przyjaciele przychodzili,
Azaby go nieco pocieszyli,
Nie śmieli tam i słowa przemowić
Bojąc się w takowej niemocy być.

10
tegomci na cię – tegom o tobie.
11
powierciały – powierciły, podziurawiły.
12
skrzypcy – skrzypkowie (skrzypać – grać na skrzypcach). 75
Stojąc nad Jopem płakali,
Popiołem się też posypowali,
Z daleka prawie nań poglądali,
Prawie go też zaledwie poznali.
Ale Pan Bog miłościwy,
W miłosierdziu barzo szczodrobliwy:
„Eja, Jopie, ty stworzenie moje,
Com ci był wziął, dam ci tylo troje
13
”.
I był panem znamienitym,
Ktory też się mienił być przeklętym,
Miał też dosyć śrebra i złota
I dziatki też miewał bez kłopota. Amen.

13
troje – potrójnie. PIEŚŃ–LEGENDA O ŚWIĘTYM STANISŁAWIE
Chwała tobie, Gospodzinie
1
,
Iż o twych świętych cześ<ć> słynie,
Ktora nigdy nie zaginie
I na wieki nie przeminie.
Wesiel się, Polska Korono,
Iż masz takiego patrona,
Dostojnego Stanisława,
Jenże wyszedł z Szczepanowa
2
.
Ten jeszcze <w> swej młodości
Napełnion boskiej miłości,
Wiodąc swoj żywot we cności
Wytrwał w swej sprawiedliwości.
Widząc poselstwo duchowne,
Iż o nim słuchy chwalebne,
Wzywając Boga miłego,
Wzięli go za biskupa swego
3
.
Wtenczas Bolesław
4
krolował,
Ten wiele złego podziałał
5
,
Dla uczynku swego złego
Nienajźrzał
6
biskupa świętego.
Oskarżyli go ziemianie,
Iż kupił świeckie imienie
7

Prawą
8
niesprawiedliwością,
Chcieli go dostać bliskością
9
.
Wskrzesił Piotra z Piotrawina
10
,
Umarłego ziemianina,
Co leżał trzy lata w grobie,
Wskrzesił go na świadectwo sobie.
Boska go prawda wspomogła,

Z fałszywych rzeczy
11
wywiodła,
Nie nalezion w żadnej winie,
Został się przy Piotrawinie.
PIEŚŃ–LEGENDA O ŚWIĘTYM STANISŁAWIE
Pieśń–legenda o św. Stanisławie powstała w XV w. Z okresu średniowiecza zachowały się jedynie trzy pierwsze
zwrotki utworu; całość legendy pt. Pieśń o św. Stanisławie, patronie polskim znamy dopiero z druku Pieśni postne
starożytne... (1607–1618).
1
Gospodynie – Panie.
2
z Szczepanowa – ze wsi Szczepanów koło Brzeska.
3
za biskupa swego – tj, za biskupa krakowskiego (1072).
4
Bolesław – Bolesław II Śmiały (1058–1079).
5
podziałał – uczynił.
6
nienajźrzał – nienawidził.
7
imienie – majętność.
8
prawą – prawdziwą.
9
chcieli go dostać bliskością – chcieli je zdobyć prawem retraktu (łac. proximitas), czyli pierwszeństwa do objęcia
lub odkupienia dóbr po krewnym.
10
z Piotrawina – wieś nad Wisłą (koło Opola Lubelskiego).
11
z fałszywych rzeczy – z fałszywych zarzutów, oskarżeń. 77
Karał krola z okrutności,
Iż dręczył lud bez lutości,
Nie mając żadnej baczności
Używał swej okrutności.
Dał nań klątwę jak na złego
Podług prawa duchownego,
By się bał Boga miłego,
By nie dręczył ludu bożego.
Krol się okrutny pobudził
12
,
Iż był w rozumie zabłądził,
Z poduszczenia ducha złego
Zabił biskupa świętego.
Rozmiotał w pole kawalce
13
,
Święte ciało, święte palce,
Chcąc, by to marnie strawiono
14
,
Przez psy, przez ptaki skarmiono.
Ale Pan Bog z wysokości
Bronił ciała, świętych kości,
Na pociechę swego luda
Wnet pokazał wielkie cuda.
Z czterech części świata tego
Ku obronie swego świętego
Cztery ptaki, orły prawe
15
,
Zesłał jest za stroże pewne,
Co strzegli świętego ciała,
By się w nim szkoda nie zstała,
Przelatując na wsze strony,
To dla pewniejszej obrony.
Promienie z niebieskiej mocy
Świeciły we dnie i w nocy,
Każdą cząstkę oświecając,
[Świętego] Stanisława rozsławiając.
Jedna ryba palec zjadła,
Na nię świeca
16
z nieba spadła,
Rybitwi
17
ją ułowili,
Przy tym wszyscy kanonicy byli.

12
pobudził – rozjuszył.
13
rozmiotał w pole kawalce – rozrzucił kawałki ciała po polu.
14
by to marnie strawiono – by to marnie przepadło.
15
prawe – prawdziwe.
16
świeca – światło.
17
rybitwi – rybacy. 78
Ujźrzawszy to kanonicy
Zebrali się tamo wszyscy,
Wzięli ciało z poczciwością,
Nieśli je na Skałkę
18
z radością.
Zrosło się pospołu ciało,
Bo tak święte Bostwo chciało,
Aby się nie rozdzielało,
By się wszytko oświeciło
19
.
Schowali je z poczciwością,
Z płaczem i z wielką radością,
Chwaląc Boga wszechmocnego,
Iż nam dał biskupa świętego.
Innocencyjusz wielebny
20
,
Papież w uczynkach chwalebny,
Kazał podnieść
21
ciało jego,
Kazał go mieć za świętego.
Miły święty Stanisławie,
Tyś u Boga w wielkiej sławie,
Bacz być łaskaw na Polany
22
,
Oddal od nas niewierne pogany.
O męczenniku wielebny,
Z Boga i z ludzi chwalebny,
Wspomoż człowieka grzesznego,
Oddal ode wszego złego. Amen.

18
na Skałkę – tj. do kościoła Św. Michała na Skałce w Krakowie.
19
oświeciło – tu: zostało otoczone chwałą.
20
Innocencyjusz wielebny – papież Innocenty IV (1243–1254), który w r. 1253 dokonał kanonizacji biskupa
Stanisława.
21
podnieść – tu: wydobyć szczątki z grobu (łac. elevatio).
22
na Polany – dla Polaków (jako patron Polski). 8. Pieśni różne
WŁADYSŁAW Z GIELNIOWA
JESU, ZBAWICIELU LUDZSKI...
Jesu, zbawicielu ludzski,
Proszę ciebie człowiek grzeszny,
Daj mi dar świętej bojaźni,
Jen
1
nie wypędza miłości.
Jesu, krolu miłościwy,
Nad grzes<z>niki lutościwy,
Daj mi dar wiernej lutości
2
,
Bych opłakał moje złości.
Jesu, rozdawca dobroci,
Jenże jeś studnia miłości,
Daj mi dar nauki prawej
3
,
By rzeczy nie żądał marnej.
Jesu, sierdeczna słodkości,
Daj mi dar dusznej mocności
4
,
Bych pokusy przewiciężył,
Mocnie tobie zawsze służył.
Jesu, raczy mię wysłuchać
A dar rady dobrej mi dać,
Bych się dobrych rzeczy dzierżał
5
,
A złych rzeczy się wiarował
6
.
Jesu, ktory świat oświecasz
A jasne rozumy dawasz,
Raczy mi dać rozum dobry,
Twą miłością oświecony.
Jesu, Boga Oćca mądrość,
Jen jeś mojej dusze radość,
Daj mi dar świętej mądrości,
Bych zakusił
7
twej słodkości.

JESU, ZBAWICIELU LUDZSKI
Pieśń–modlitwa o siedem darów Ducha Świętego, zachowana w rękopisie Biblioteki Narodowej w Warszawie, sygn.
Akc. 11.575.
1
jen – który.
2
wiernej lutości – prawdziwej pobożności, bogobojności (łac. pietas).
3
prawej – prawdziwej.
4
dusznej mocności – umocnienia duszy.
5
dzierżał – trzymał.
6
wiarował – wystrzegał.
7
bych zakusił – bym spróbował, zakosztował. WŁADYSŁAW Z GIELNIOWA
JASNE KRYSTOWO OBLICZE...
Jasne Krystowo oblicze,
Więcej niż słuńce świecące,
Tobie dawam pozdrowienie,
Ty jeś moje ucieszenie.
Jakob to oblicze widział
1
,
Przeto nabożnie zawołał:
„Widziałem oblicze boże
A z tegom wziął duszne zdrowie
2
”.
Ezechyjasz krol niemocny
A już na śmierć osądzony
Ku ścienie się jest obrocił
A tedy Bog go uzdrowił
3
.
Ściana Krysta znamięnuje
4
,
Jen oblicze ukazuje.
O ty, niemocny człowiecze,
Patrz na Krystowo oblicze!
Weźrzy na oblicze jasne,
Na oblicze wielmi słodkie
A w tem się obliczu kochaj,
A nabożnie je pozdrawiaj.
Święte oblicze Krystowo,
Bądź ode mnie pozdrowiono,
Ty jeś wiesiele anjelskie,
Ty jeś ucieszenie ludzskie.
Krystowo oblicze miłe
Wszystkich smętnych jest wiesiele;
Kiedy to oblicze widzę
Nie pamiętam już na nędzę.
Rumiane lice i białe
Za wieczerzą
5
było blade,
Gdy w Betaniji wieczerzał
Jesus, gdy mękę przeglądał
6
.

JASNE KRYSTOWO OBLICZE
Pieśń Władysława z Gielniowa, o czym świadczy m.in. akrostych zawierający imię Ladislaus. Tekst zachował się w
rękopisie Biblioteki Narodowej w Warszawie, sygn. Akc. 11.575.
1
Jakob to oblicze widział – zob. Rdz 32, 25–33.
2
duszne zdrowie – tu: zbawienie duszy.
3
Ezechyjasz, krol niemocny... – zob. 2 Kr 20; śmiertelnie chory król Ezechiasz został cudownie uzdrowiony, kiedy
żarliwie się modlił zwrócony twarzą do ściany.
4
znamięnuje – oznacza, symbolizuje.
5
za wieczerzą – po Ostatniej Wieczerzy.
6
przeglądał – przewidywał. 81
Jesu, sierce me zachwyci,
Twem obliczem mię nasyci,
Bo ten pokarm jest mi smaczny,
Tego pożądam ja grzeszny.
Światłe oblicze widzieli
Na gorze trzej apostoli
7
;
Dla słodkości Piotr zawołał,
Na gorze wiecznie mieszkać chciał.
Tego oblicza żądali
8

Prorocy, by je widzieli;
Jan Krciciel tego doczekał,
Krystowo oblicze widział.
Weronika pani święta
W ziemi żydowskiej będąca
Twarz Krystowę mieć żądała,
Przeto jemu zwoj podała.
Zwoj na oblicze przyłożył
Miły Jesus i wytworzył
Oblicze swoje naświętsze
9
,
Toć jest ucieszenie duszne.
Mojiżesz gdy z Bogiem gadał,
Boże oblicze widzieć chciał,
Rzekąc z nabożnej duszyce
10
:
„Daj mi widzieć twoje lice”.
A Bog jemu tego nie dał,
Ale potem obiecował,
Obiatę swą Bog napełnił
11
,
Gdy na gorze się przemienił.
Rożany kwiat woniający
Jestci Jesus nazareński,
Jego liczko jako roża,
W tem się kocha wierna dusza.
Jesu miły i nasłodszy,
Jesu miłostniku duszny,
Ukaż mi twoje oblicze,
Ucieszy me smętne sierce!
Anjelski krolu Jezusie,
Obroć ku mnie twe oblicze,
Boć mię napełnia tesnica
12
,
Gdy nie widzę twego lica.

7
na gorze trzej apostoli – mowa o przemienieniu Chrystusa na górze Tabor.
8
żądali – pragnęli, prosili.
9
wytworzył / Oblicze swoje naświętsze – tj. odbił swe oblicze na chuście Weroniki.
10
duszyce – duszy.
11
obiatę swą Bog napełnił – obietnicę swą Bóg wypełnił.
12
tesnica – udręka, smutek. 82
Łaskawe oblicze boże,
Ktore cieszy smętne dusze,
O oblicze miłościwe,
Ucieszy me smętne sierce!
Anjelski Panie, smiłuj się,
Racz ucieszyć moję duszę,
Wysłuchaj wzdychanie moje,
Ukaż mi oblicze twoje!
Dawid krol, prorok wielebny,
Duchem Świętem napełniony,
Oblicza bożego żądał,
Jako w żołtarzu
13
popisał.
Jesu miły, Jesu słodki,
Jesu zbawicielu mocny,
Racz wysłuchać głos płaczący,
Twego lica żądający.
Zbawicielu miłościwy,
Jesu Kryste lutościwy,
Raczy mię tedy nawiedzić,
Gdy będzie dusza wychodzić.
Lice twe daj mi oględać,
Gdy mię śmierć będzie nagabać
14
;
Twe oblicze śmierć odpędza,
Duszy ucieszenie dawa.
Anjołom raczy przykazać,
Kiedy już będę umirać,
Aby mię mocnie bronili
A do raju wprowadzili.
Wiarą mię twoją posili,
Aby mię czartowie nie swiedli,
Przez twoje świę<te> oblicze,
Odpędź precz szatańskie rzysze.
Synu Boży, Jesu Kryste,
Polecam duszę w twe ręce,
Racz ją twem licem ucieszyć
A w raj niebieski wprowadzić etc.

13
w żołtarzu – w psałterzu.
14
nagabać – napastować. MA W TO WIERZYĆ CZŁEK WSZELAKI...
Ma w to wierzyć człek wszelaki,
Że Bog w personach
1
trojaki,
Ale jeden jest w isności
2
Krol nad krolmi, pan możności
3
.
Jako w słuńcu trzy własności
Nie szkodzą jego jedności,
Ociec, Syn i Duch Święty,
Społem w krolestwie jednaki.
Wielki upor jest sie badać
4
,
Łaska wielka wiarę dawać;
To uznasz, jest żywot wieczny,
Zbawienia bądź za to pewny.
Trojcę Świętą wyznawajmy,
W Bostwie jedność wyznawajmy,
Tak Ociec, Syn i Duch Święty
Jeden Bog w Trojcy na wieki.

MA W TO WIERZYĆ CZŁEK WSZELAKI
Pierwsza część rymowanej modlitwy do Trójcy Świętej, zapisanej w tzw. Modlitewniku Ptaszyckiego w latach 1530–
1540.
1
w personach – w osobach.
2
w isności – w istocie, w naturze.
3
możności – mocy, potęgi.
4
badać – dociekać, spekulować. II. POEZJA ŚWIECKA
1. Wiersze obyczajowe, satyryczne i okolicznościowe
WIERSZ SŁOTY O CHLEBOWYM STOLE
Gospodnie, da mi
1
to wiedzieć,
Bych
2
mogł o tem cso
3
powiedzieć,
O chlebowem stole
4
.
Zgarnie na się wszytko pole
5
,
Cso w stodole i w tobole,
Csole się na niwie swięże
6
,
To wszytko na stole lęże
7
.
Przetoć stoł wieliki świeboda
8
,
Staje na nim piwo i woda,
I k temu mięso i chleb,
I wiele jinych potrzeb
Podług dostatka tego,
Ktole
9
może dostać czego.
Z jutra
10
wiesioł nikt nie będzie,
Aliż
11
gdy za stołem siędzie,
Toż wszego myślenia zbędzie
12
.
A ma z pokojem sieść,
A przy tem się ma najeść.
A mnogi idzie za stoł,
Siędzie za nim jako woł,
Jakoby w ziemię wetknął koł.
Nie ma talerza karmieniu swemu,
Eżby
13
ji ukroił drugiemu,
A grabi się w misę przod
14
,
Iż mu miedźwno
15
jako miod,
Bogdaj mu zaległ usta wrzod!
A je s mnogą twarzą cudną
16
,
A będzie mieć rękę brudną,
Ana
17
też ma k niemu rzecz
18
obłudną.
A pełną misę nadrobi

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: LITERATURA STAROPOLSKA WYBÓR TEKSTÓW

Post autor: Warka » 26 wrz 2012, 19:00

WIERSZ SŁOTY O CHLEBOWYM STOLE
Utwór powstał przed r. 1415; za jego twórcę uważa się Przecława Słotę z Gosławic. Rękopis zaginął podczas
ostatniej wojny.
1
Gospodnie, da mi – Panie, daj mi, pozwól (apostrofa skierowana do Boga).
2
bych – bym.
3
cso – co.
4
o chlebowem stole – o stole biesiadnym.
5
pole – tu: płody z pola.
6
csole się na niwie swięże – co tylko się w polu urodzi.
7
lęże – legnie, znajdzie się.
8
wieliki świeboda – hojny, szczodry pan.
9
kto le – ktokolwiek.
10
z jutra – z rana.
11
aliż – aż.
12
zbędzie – pozbędzie się.
13
eżby – iżby, aby.
14
a grabi się w misę przod – rzuca się pierwej do misy.
15
miedźwno – słodko, miodowo.
16
z twarzą cudną – z paniami, z niewiastami.
17
ana – a ona.
18
rzecz – mowę. 85
Jako on, cso motyką robi.
Sięga w misę przed drugiego,
Szukaję
19
kęsa lubego,
Niedosto<j>en nics dobrego.
Ano wżdy widzą, gdzie csny
20
siedzi,
Każdy ji sługa nawiedzi
21
,
Wszytko jego dobre sprawia
22
,
Lepsze misy przedeń stawia.
Mnodzy na tem nics nie dadzą
23
,
Siędzie, gdzie go nie posadzą,
Chce się sam posadzić wyszej,
Potem siędzie wielmi
24
niżej.
Mnogi jeszcze przed dźwirzmi
25
będzie,
Cso na jego miasto
26
siędzie,
An
27
mu ma przez dzięki
28
wstać,
Lepiej by tego niechać.
Jest mnogi ubogi pan,
Cso będzie książętom znan
I za dobrego wezwan
29
,
Ten ma z prawem
30
wyszej sieść,
Ma nań każdy włożyć cześć
31
.
Nie może być panic taki,
Musi ji w tem poczcić
32
wszelki,
Bo czego nie wie doma
33
chowany,
To mu powie jeżdżały
34
.
U wody się poczyna cześć
35
,
Drzewiej
36
niż gdy siędą jeść,
Tedy ją na ręce dają,
Tu się więc starszy poznają,
Przy tem się k stołu sadzają.
Panny, na to się trzymajcie,
Małe kęsy przed się
37
krajcie,
Ukrawaj często a mało
A jedz, byleć się jedno
38
chciało,
Tako panna, jako pani
Ma to wiedzieć, cso się gani.
Lecz rycerz albo panosza
39

19
szukaję – szukając.
20
csny – szlachetny, godny czci.
21
nawiedzi – obsłuży.
22
dobre sprawia – dba o jego dobro.
23
na tem nics nie dadzą – nic sobie z tego nie robią.
24
wielmi – o wiele.
25
przed dźwirzmi – przed drzwiami.
26
miasto – miejsce.
27
an – a on.
28
przez dzięki – z musu, chcąc nie chcąc, bez podziękowania.
29
za dobrego wezwan – uznany za szlachetnego.
30
z prawem – słusznie.
31
włożyć cześć – okazać szacunek.
32
poczcić – okazać cześć.
33
doma – w domu.
34
jeżdżały – bywały w świecie, obyty.
35
u wody się poczyna cześć – przy obmywaniu rąk zaczyna się okazywanie czci.
36
drzewiej – wcześniej.
37
przedsię – dla siebie.
38
jedno – tylko.
39
panosza – giermek, sługa. 86
Czci żeńską twarz, to-ć przysłusza
40
,
Cso masz na stole lepszego przed sobą,
Czci ją, iżby żyła z tobą
41
.
Bo ktoć je chce sobie zachować
42
,
Będą ji wszytki
43
miłować
I kromie oczu
44
dziękować.
Boć jest korona
45
csna pani,
Przepaść by mu
46
, kto ją gani!
Ot Matki Boże tę moc mają,
Iż przeciw jim
47
książęta wstają
I wielką jim chwałę dają.
Ja was chwalę, panny, panie,
Iż przed wami nics lepszego nie
48
.
Za to się ma każdy wziąć,
Otłożywszy jedno swąć
49
.
Mnodzy za to
50
nics nie dbają,
Iż jim o czci powiedają,
Przy tem mnogiego ruszają
51
,
Kogo podle
52
siebie ma,
Tego z rzeczą nagaba
53
,
Nie chce dobrej mowy dbać
54
Ni je
55
da drugiemu słuchać.
Ktokoli
56
czci żeńską twarz,
Matko Boża, ji tym odarz
57
,
Przymi ji za sługę swego,
Schowaj grzecha śmiertnego
I też skończenia nagłego.
Boć paniami stoji wiesiele,
Jego jest na świecie wiele,
I ot nich wszytkę dobroć mamy,
Jedno na to sami dbajmy.
I toć są źli, cso jim szkodzą,
Bo nas ku wszej czci przywodzą.
Kto nie wie, przecz
58
by to było,
Ja mu powiem, ać mu miło
59
:
Ktokoli csną
60
matkę ma,
S niej
61
wszytkę cześć otrzyma,

40
to-ć przysłusza – tak ci przystoi.
41
czci ją, iżby żyła z tobą – okazuj jej szacunek (tu: częstuj ją), aby z tobą ucztowała.
42
zachować – zjednać.
43
wszytki – wszystkie.
44
kromie oczu – poza oczyma.
45
korona – tu: ozdoba.
46
przepaść by mu – niech przepadnie.
47
przeciw jim – na ich spotkanie.
48
przed wami nics lepszego nie – od was nie ma nic lepszego.
49
otłożywszy jedno swąć – dbając nie tylko o swoją cześć (?).
50
za to – o to.
51
mnogiego ruszają – tu: urażają licznych.
52
podle – obok.
53
nagaba – napastuje.
54
dobrej mowy dbać – zważać na stosowną rozmowę.
55
ni je – ani jej.
56
ktokoli – ktokolwiek.
57
odarz – obdarz.
58
przecz – dlaczego.
59
ać mu miło – niech mu będzie miło.
60
csną – cnotliwą. 87
Prze nię
62
mu nikt nie nagani
63
,
Tęć ma moc każda csna pani,
Przetoż je nam chwalić słusza
64
,
W kiem-jeść-koli
65
dobra dusza.
Przymicie to powiedanie
Prze[d] waszę cześć
66
, panny, panie!
Też, miły Gospodnie moj,
Słota, grzeszny sługa twoj,
Prosi za to
67
Twej Miłości
68
,
Udziel nam wszem swej radości. Amen.

61
s niej – przez nią, dzięki niej.
62
prze nię – z jej powodu.
63
nie nagani – tu: nie zarzuci pochodzenia z nieprawego łoża.
64
słusza – należy się.
65
w kiem-jeść-koli – w kimkolwiek jest.
66
prze waszę cześć – ku waszej czci.
67
za to – o to.
68
Twej Miłości – zwrot grzecznościowy (tu w odniesieniu do Gospodna – Boga). CHYTRZE BYDLĄ Z PANY KMIECIE...
Chytrze bydlą
1
z pany kmiecie,
Wiele sie w jich siercu plecie.
Gdy dzień panu robić mają,
Częstokroć odpoczywają,
A robią silno obłudnie.
Jedwo
2
wynidą pod południe,
A na drodze postawają,
Rzekomo pługi oprawiają;
Żelazną wić
3
doma słoży,
A drzewianą na pług włoży;
Wprzągają chory dobytek,
Chcąc zlechmanić
4
ten dzień wszytek,
Bo umyślnie na to godzi,
Iż sie panu źle urodzi.
Gdy pan przydzie, dobrze orze,
Gdy odydzie, jako gorze
5
;
Stoji na roli, w lemiesz klekce
6
,
Rzekomoć mu pług orać nie chce;
Namysłem
7
potraci kliny,
Bieży do chrosta
8
po jiny;
Szedw
9
do chrosta za krzem
10
leży,
Nierychło zasię wybieży.
Mnima-ć każdy człowiek prawie
11
,
By był prostak na postawie
12
,
Boć sie zda jako prawy wołek
13
,
Aleć jest chytrzy
14
pachołek.

CHYTRZE BYDLĄ Z PANY KMIECIE
Wiersz zapisany w końcu XV w. na karcie łacińskiego słownika z połowy tegoż stulecia (rękopis Biblioteki
Kapitulnej w Krakowie nr 223). Tradycyjnie zwany Satyrą na leniwych chłopów jest w istocie utworem
przestrzegającym „naiwnych panów” przed „kmiecą chytrością”.
1
bydlą – żyją, postępują.
2
jedwo – ledwo.
3
wić – łańcuch u pługa.
4
zlechmanić – przepróżniaczyć.
5
jako gorze – niedbale, nieporządnie.
6
klekce – stuka, uderza.
7
namysłem – rozmyślnie.
8
do chrosta – w zarośla.
9
szedw – poszedłszy.
10
za krzem – za krzakiem.
11
prawie – słusznie.
12
na postawie – z wyglądu.
13
prawy wołek – prawdziwy wół.
14
chytrzy – przebiegły, podstępny. WIERSZ O ZABICIU ANDRZEJA TĘCZYŃSKIEGO
A jacy to źli ludzie mieszczanie krakowianie,
Żeby pana swego, wielkiego chorągiewnego,
Zabiliście, chłopi, Andrzeja Tęczyńskiego!
Boże się go pożałuj, człowieka dobrego,
Iże tako marnie szczedł od nierownia swojego!
1
Chciałci krolowi służyci, swą chorągiew mieci,
A o chłopi pogębek
2
dali ji zabici.
W kościeleć ji zabili, na tem Boga nie znali,
Świątości nizacz
3
nie mieli, kapłany poranili.
Zabiwszy rynną ji wlekli
4
, na wschod
5
nogi włożyli,
Z tego mu gańbę
6
czynili.
Do wrocławianow posłali, do takich jako i sami,
A skarżąc na ziemiany, by jim gwałty działali.
Wrocławianie jim odpowiedzieli, żeście to źle udziałali
7
,
Żeście się ukwapili
8
, człowieka zabili.
Kłamacie, chłopi, jako psi, byście tacy byli!
Nie stojicie wszytcy za jeden palec jego!
Mnimaliście, chłopi, by tego nie pomszczono?
Jużci jich szeć
9
sieczono, jeszcze na tem mało!
A ten Waltko radźsa, ten niewierny zdradźsa,
Z Greglarem
10
się radzili, jakoby ji zabić mieli.
Pan krakowski
11
jego miłość z swojimi przyjacioły –
Boże, je racz uzdrowić – sie tego pomścili.
Jaki to syn ślachetny
12
Andrzeja Tęczyńskiego,
Żeć on mści gorąco oćsa swego –
Boże, ji racz pozdrowić
13
ode wszego złego! Amen.

WIERSZ O ZABICIU ANDRZEJA TĘCZYŃSKIEGO
Utwór powstał wkrótce po opisanych w nim wydarzeniach z 1461 r. W końcu XV stulecia wpisano go do XIV–
wiecznego manuskryptu, zawierającego najstarszy znany przekaz Kroniki Anonima zw. Gallem (rękopis Biblioteki
Narodowej w Warszawie, sygn. 28).
1
szczedł od nierownia swojego – poległ z rąk ludzi nie dorównujących mu stanem.
2
pogębek – policzek, uderzenie w twarz.
3
nizacz – za nic.
4
rynną ji wlekli – wlekli go rynsztokiem.
5
na wschod – na schody.
6
gańbę – hańbę.
7
udziałali – uczynili.
8
ukwapili – pospieszyli.
9
szeć – sześciu.
10
Waltko..., z Greglarem – rajcowie miejscy.
11
pan krakowski – Jan Tęczyński, kasztelan krakowski, brat zabitego.
12
syn ślachetny – Jan Tęczyński, starosta rabsztyński.
13
pozdrowić – uchronić, zachować. ANDRZEJ GAŁKA Z DOBCZYNA, PIEŚŃ O WIKLEFIE
Lachowie
1
, Niemcowie,
Wszyćcy językowie
2
,
Wątpicieli w mowie
3
I wszego pisma słowie,
Wiklef
4
prawdę powie.
Jemuż nie rownego
5
Mistrza pogańskiego
I krześcijańskiego,
Ani będzie więcszego
Aż do dnia sądnego.
Kto chce tego dowieść,
Ta jest o niem powieść
6
,
Kto k niemu przystąpi
I w jego drogę wstąpi,
Nigdy z niej nie zstąpi
7
.
Od boskich rozumow
8
Aż do ludzskich umow
9
Rzeczy pospolite
10
,
Wiele mędrcom zakryte,
Uczynił odkryte.
O cyrkwnej
11
jedności,
Kościelnej świątości
12
,
Antykrysta włości
13
,
Niniejszych
14
popow złości
Popisał z pełności
15
.

PIEŚŃ O WIKLEFIE
Andrzej Gałka (zm. po 1451) był duchownym, profesorem Akademii Krakowskiej, zwolennikiem husytyzmu. Pieśń
sławiąca Wiklefa powstała ok. 1449 r., ale najstarszy znany jej przekaz pochodzi dopiero z połowy XVI w. (wyklejka
oprawy rękopisu nr 306 w Herzog August Bibliothek w Wolfenbüttel).
1
Lachowie – Polacy.
2
wszyćcy językowie – wszystkie narody.
3
wątpicieli w mowie – tu: jeśli wątpicie w wykład wiary w mowie (kazaniu).
4
Wiklef – John Wiklef (ok. 1329–1384), angielski reformator religijny; do jego poglądów nawiązywał Jan Hus i jego
zwolennicy.
5
jemuż nie rownego – któremu nie ma równego.
6
powieść – opowieść.
7
stąpi – zejdzie, zstąpi.
8
od boskich rozumow – mowa o ideach rzeczy w umyśle Boga. Cała zwrotka nawiązuje do średniowiecznego sporu
pomiędzy realistami a nominalistami na temat uniwersaliów, czyli pojęć ogólnych, którym realiści przypisywali byt
rzeczywisty, podczas gdy nominaliści uważali je wyłącznie za „puste” nazwy. Wiklef opowiedział się za
stanowiskiem realistycznym w traktacie De universalibus realibus.
9
ludzskich umow – chodzi tu o wyobrażenia rzeczy w umyśle człowieka.
10
rzeczy pospolite – uniwersalia, powszechniki.
11
cyrkwnej – kościelnej.
12
kościelnej świątości – tu: Eucharystii.
13
Antykrysta włości – władzy Antychrysta; tu: papieża.
14
niniejszych – teraźniejszych.
15
popisał z pełności – opisał w pełni. Autor wymienia główne tematy pism Wiklefa: o Kościele, o Eucharystii, o
władzy papieża, o świętokupstwie. 91
Krystowi kapłani,
Od Krysta wezwani
16
,
Jegoż naśladują
I skutki ukazują
17
,
Co <z k>siąg rozkazują
18
.
Cesarszczy popowie
19
Są antykrystowie,
Jich moc nie od Krysta,
Ale od Antykrysta:
Z cesarskiego lista
20
.
Pirzwy pop Lasota
21
Wziął moc od chobota
22
Konstantyna smoka,
Jegoż jad wylan z boka
W cyrkwi rok od roka
23
.
Lasota się trudził,
Szatan go pobudził
24
,
By cesarzem łudził
25
,
We imieniu ji obłudził
26
,
Rzym na niem wyłudził.
A po niem laicy
27
Obłudzeni wszyćcy,
Przeczże jich dziedzicy
28
,
Namiastkowie stradnicy
29
,
Są w wielikiej tszczy<c>y
30
.
Chcemli tszczyce zabyć
31
A pokoja nabyć,
Musimy się modlić
Bogu a miecz naostrzyć,
Antykrysty pobić.

16
wezwani – powołani.
17
skutki ukazują – dowodzą skutkami, czynami.
18
rozkazują – tu: nauczają.
19
cesarscy popowie – księża katoliccy.
20
z cesarskiego lista – mowa o legendarnym dekrecie cesarza Konstantyna Wielkiego (306–337),
zapoczątkowującym w opinii Gałki świecką potęgę Kościoła.
21
pirzwy pop Lasota – papież Sylwester I (313–335); Lasota – od łac. silvester – leśny.
22
od chobota – od ogona; aluzja do legendy o pokonaniu przez Sylwestra żarłocznego smoka zamieszkującego pod
Skałą Tarpejską w Rzymie. Zdaniem Gałki potęga papieska pochodzi zatem od smoka, który symbolizuje szatana, a
zarazem władzę cesarza rzymskiego.
23
w Cyrkwi rok od roka – w Kościele co roku, nieustannie.
24
pobudził – zachęcił.
25
łudził – oszukiwał, zwodził.
26
w[e] jimieniu ji obłudził – w majątku (bogactwie) go oszukał.
27
laicy – ludzie świeccy.
28
przeczże jich dziedzicy – przez co ich spadkobiercy.
29
namiastkowie stradnicy – potomkowie nieszczęśnicy.
30
tszczycy – rozterce, niepokoju.
31
zabyć – pozbyć się. 92
Nie żelaznym mieczem
Antykrysty zsieczem;
Święty Paweł z Lista
32
Rzekł: „Zabić Antykrysta
Słowem Jesu Krysta”.
Prawda rzecz Krystowa
33
,
Łeż
34
Antykrystowa;
Prawdę popi tają,
Iże się jej lękają,
Łeż pospolstwu
35
bają.
Kryste, przez twe rany,
Racz nam dać kapłany,
Jiż by prawdę wiedli
36
,
Antykrysta pogrzebli
37
,
Nas k tobie przywiedli.

32
z Lista – w Liście; chodzi o werset 2, 8 z drugiego listu św. Pawła do Tesaloniczan: „A tedy objawion będzie on
złośnik, którego Pan zabije duchem ust swoich”.
33
rzecz Krystowa – mowa Chrystusowa.
34
łeż – fałsz, kłamstwo.
35
pospolstwu – ludowi, wiernym.
36
jiżby prawdę wiedli – którzy by kierowali się prawdą.
37
pogrzebli – pogrzebali. 2. Poezja eschatologiczno–dydaktyczna
DIALOG MISTRZA POLIKARPA ZE ŚMIERCIĄ
DE MORTE. PROLOGUS
1
Gospodzinie
2
wszechmogący,
Nade wszytko stworzenie więcszy,
Pomoży mi to działo
3
słożyć,
Bych je mogł pilnie wyłożyć
4
Ku twej fały
5
rozmnożeniu,
Ku ludzkiemu polepszeniu!
Wszytcy ludzie, posłuchajcie,
Okrutność śmirci pozna<j>cie!
Wy, co jej nizacz nie macie
6
,
Przy skonaniu ją poznacie.
Bądź to stary albo młody,
Żadny nie udzie śmiertelnej szkody,
Kogokoli
7
śmierć udusi,
Każdy w jej szkole być musi;
Dziwno się swym żakom stawi,
Każdego żywota zbawi.
Przykład
8
o tem chcę powiedzieć,
Słuchaj tego, kto chce wiedzieć!
Polikarpus tak wezwany
9
,
Mędrzec wieliki, mistrz wybrany
10
,
Prosił Boga o to prawie
11
,
By uźrzał śmierć w jej postawie
12
.
Gdy się moglił Bogu wiele,
Ostał wszech ludzi w kościele
13
,
Uźrzał człowieka nagiego,
Przyrodzenia
14
niewieściego,
Obraza wielmi skaradego
15
,
Łoktuszą
16
przepasanego.
Chuda, blada, żołte lice
Łszczy się jako miednica
17
,

DIALOG MISTRZA POLIKARPA ZE ŚMIERCIĄ
Utwór zapisany został ok. 1463 r. w kodeksie kaznodziejskim należącym do kanonika płockiego Mikołaja z
Mirzyńca (rękopis nr 91 Biblioteki Seminaryjnej w Płocku zaginął podczas ostatniej wojny).
1
De morte. Prologus (łac.) – O Śmierci. Prolog.
2
Gospodzinie – Panie (w odniesieniu do Boga).
3
działo – dzieło.
4
wyłożyć – wytłumaczyć, objaśnić.
5
fały – chwały.
6
nizacz nie macie – co ją macie za nic.
7
kogokoli – kogokolwiek.
8
przykład – łac. exemplum.
9
Polikarpus tak wezwany – imię Polikarp objaśnia Mączyński jako ‘wielko pożyteczny’; wezwany – nazwany.
10
wybrany – wyborny, znakomity.
11
prawie – prawdziwie, szczerze.
12
w jej postawie – w jej postaci, wyglądzie.
13
ostał wszech ludzi w kościele – został sam w kościele, bez innych ludzi.
14
przyrodzenia – płci.
15
obraza wielmi skaradego – wyglądu wielce szkaradnego, wstrętnego.
16
łoktuszą – białą płachtą, chustą. 94
Upadłci jej koniec nosa,
S oczu płynie krwawa rosa,
Przewiązała głowę chustą
Jako samojedź
18
krzywousta,
Nie było warg u jej gęby,
Poziewając skrżyta zęby,
Miece oczy zawracając
19
,
Groźną kosę w ręku mając,
Goła głowa, przykra mowa,
Ze wszech stron skarada postawa,
Wypięła żebra i kości,
Groźno siecze przez lutości
20
.
Mistrz widząc obraz skarady,
Żołte oczy, żywot
21
blady,
Groźno się tego przelęknął,
Padł na ziemię, eże
22
stęknął.
Gdy leżał wznak jako wiła
23
,
Śmierć do niego przemowiła.
<Mors dicit:>
24
Czemu się tako barzo lękasz?
Wrzekomoś zdrow, a <w>żdy
25
stękasz.
Pan Bog tę rzecz tako nosił
26
,
Iżeś go o to barzo prosił,
Abych ci się ukazała,
Wszytkę swą moc wzjawiła.
Otoż ci przed tobą stoję,
Oględaj postawę moję,
Każdemu się tak ukażę,
Gdy go żywota zbawię.
Nie <lę>kaj się mie tym razem,
Iż mię widzisz pr<z>ed obrazem
27
,
Gdy przydę, namilejszy, k tobie,
Tedy barzo seckniesz sobie
28
,
Zableszczysz na strony oczy
29
,
Eż ci z ciała pot poskoczy
30
,
Rzucęć się jako kot na myszy,
Aż twe sirce ciężko wdyszy
31
,
Otchoce-ć się s miodem tarnek
32
,
Gdy-ć przyniosę jadu garnek,

17
łszczy się jako miednica – lśni jak miednica, tj. naczynie z miedzi.
18
samojedź (rzecz. zbior.) – ludożercy.
19
miece oczy zawracając – przewraca oczami (na wszystkie strony).
20
przez lutości – bez litości.
21
żywot – brzuch, łono.
22
eże – aż.
23
wiła – błazen, głupiec.
24
Mors dicit (łac.) – Śmierć mówi.
25
wżdy – a jednak, a przecież.
26
tę rzecz tako nosił – tu: sprawił to.
27
przed obrazem – pod postacią widzialnej zjawy.
28
seckniesz sobie – uprzykszysz sobie.
29
zableszczysz na strony oczy – przewrócisz oczyma.
30
poskoczy – wystąpi.
31
wdyszy – westchnie.
32
s miodem tarnek – tu: nalewki z owoców tarniny. 95
Musisz ji pić przez dzięki
33
,
Gdy pożywiesz
34
wielikiej męki,
Będziesz mieć dosyć tesnice
35
,
Otbędziesz swej miłośnice
36
,
Ostań tego wszego, tobie wielę
37
,
Przez dzięki cię s nią rozdzielę.
Mow se mną, bo-ć mam działo
38
,
Gdy-ć się se mną mowić chciało,
Widzisz, iżemci robotnica,
Czemu cię wzięła taka tesnica?
Ma kosa wisz
39
, trawę siecze,
Przed nią nikt nie uciecze.
Wstań, mistrzu, otpowiedz, jestli umiesz!
Za
40
po polsku nie rozumiesz?
Snać ci Sortes nie pomoże
41
,
Przelęknąłś się, nieboże.
Już odetchni, nieboraku,
Mow se mną, ubogi żaku,
Nie boj się dziś mojej szkoły,
Nie dam ci czyść epistoły
42
.
Majister respondit
43
Mistrz przemowił wielmi skromnie:
Lęknąłem się, eż nic po mnie
44
,
Ta mi rzecz
45
barzo niemiła,
Iżeś mię tako postraszyła,
By była co przykrego przemowiła,
Serwałaby się we mnie każda żyła,
Nagle by mię umorzyła
I duszę by wypędziła.
Proszę ciebie, ostęp mało
46
,
Boć nie wiem, coć mi się stało,
Mgleję wszytek i bladzieję,
Straciłem zdrowie i nadzieję,
Racz rzucić ot siebie kosę,

47
swoję głowę podniosę.
Mors dicit:
Darma, mistrzu, twoja mowa,
Tegom ci uczynić nie gotowa,

33
przez dzięki – z musu.
34
pożywiesz – zakosztujesz, zaznasz.
35
tesnice – udręki, smutku.
36
otbędziesz swej miłośnice – porzucisz swą kochankę.
37
ostań tego wszego, tobie wielę – dlatego porzuć wszystko, rozkazuję ci.
38
działo – pracę, zajęcie.
39
wisz – sitowie, szuwar.
40
za – czy.
41
snać ci Sortes nie pomoże – wszak nawet Sokrates ci nie pomoże.
42
czyść epistoły – czytać „listu” – w znaczeniu tekstu szkolnego lub urywka z Listów apostolskich.
43
Majister respondit (łac.) – Mistrz odpowiedział.
44
eż nic po mnie – że jestem zgubiony.
45
rzecz – tu: sytuacja, wydarzenie.
46
ostęp mało – odsuń się trochę.
47
ać – niech. 96
Dzirżę kosę na rejistrze
48
,
Siekę doktory i mistrze,
Zawżdy ją gotową noszę,
Przez dzi<ę>ki noclegu proszę.
Wstań ku mnie, możesz mi wierzać,
Nie chcęć się dzisia sniewierzać
49
.
Wstał mistrz jedwo lelejąc się
50
,
Drżą mu nogi, przelęknął się.
Majister dicit:
51
Miła Śmierci, gdzieś się wzięła,
Dawnoliś się urodziła?
Rad bych wiedział do ostatka
52
,
Gdzie twoj ociec albo matka.
Mors dicit:
Gdy stworzył Bog człowieka,
Iżby był żyw eż do wieka
53
,
Stworzył Bog Jewę z kości
Adamowi ku radości.
Dał jemu moc nad źwierzęty,
By panował jako święty,
Podał
54
jemu ryby s morza
Chcąc go zbawić wszego gorza
55
,
Polecił mu rajskie sady
Chcąc ji zbawić wszej biady,
To wszytko w jego moc dał,
Jedno mu drzewo zakazał,
By go owszejki
56
nie ruszał
Ani się na nie pokuszał
57
,
Rzeknąc jemu: „Jedno ruszysz,
Tedy pewno
58
umrzeć musisz.”
Ale zły duch Jewę zdradził,
Gdy jej owoc ruszyć radził.
Ewa się ułakomiła,
Śmiałość
59
uczyniła,
Wtenczas się ja poczęła,
Gdy Ewa jabłko ruszyła,
Adamowi jebłka dała,
A ja w onem jebłku była.
Adam mie w jebłce ukusił
60
,

48
dzirżę kosę na rejistrze – trzymam kosę w pogotowiu.
49
sniewierzać – sprzeniewierzać.
50
jedwo lelejąc się – ledwie się chwiejąc.
51
Majister dicit (łac.) – Mistrz mówi.
52
do ostatka – do końca, dokładnie.
53
do wieka – wiecznie.
54
podał – powierzył, przekazał.
55
zbawić wszego gorza – uwolnić od wszelkiej nędzy.
56
owszejki – wcale, w ogóle.
57
pokuszał – próbował, usiłował doń sięgnąć.
58
pewno – na pewno.
59
śmiałość – zuchwałość.
60
ukusił – ugryzł, zjadł. 97
Przeto przez mię umrzeć musił,
W tem Boga barzo obraził
I wszytko swe plemię zaraził.
Majister dicit:
Miła Śmirci, racz mi wzjewić
61
,
Przecz
62
chcesz ludzie żywota zbawić
63
,
Czemu twą łaskę stracili,
Za-ć
64
co złego uczynili?
Chcem do ciebie poczty
65
nosić,
Aby się dała przeprosić,
Dałbych dobry kołacz upiec,
Bych mogł przed tobą uciec.
Mors dicit:
Chowaj
66
sobie poczty swoje,
Rozdraźnisz mię tyle dwoje
67
!
W pocztachci ja nie korzyszczę
68
,
Wszytki w żywocie zaniszczę
69
.
Chceszli wiedzieć statecznie
70
,
Powiem tobie przezpiecznie
71
:
St<w>orzyciel wszego stworzenia
Pożyczył
72
mi takiej mocy,
Bych morzyła we dnie i w nocy,
Morzę na wschod, na południe,
A umiem to działo cudnie
73
,
Ot połnocy do zachodu
Chodzę nie pytając brodu
74
.
Toć me nawięcsze wesele,
Gdy mam morzyć żywych wiele,
Gdy się jimę
75
z kosą plęsać,
Chcę jich tysiąc pokęsać.
Toć jest mojej mocy znamię
76
,
Morzę wszytko ludzskie plemię,
Morzę mądre i też wiły,
W tym skazuję
77
swoje siły,
I chorego, i zdrowego,
Zbawię żywota każdego,

61
wzjewić – wyjawić, powiedzieć.
62
przecz – dlaczego.
63
zbawić – pozbawić.
64
za-ć – czy ci.
65
poczty – dary, upominki.
66
chowaj – zachowaj, zatrzymaj
67
tyle dwoje – dwa razy bardziej.
68
nie korzyszczę – nie pragnę.
69
zaniszczę – zgładzę.
70
statecznie – tu: dokładnie.
71
przespiecznie – tu: otwarcie.
72
pożyczył – użyczył.
73
umiem to działo cudnie – tu: znam się na tym fachu doskonale.
74
nie pytając brodu – tu: nie szukając łatwiejszej drogi.
75
gdy się jimę – kiedy zacznę.
76
znamię – znak, dowód.
77
skazuję – okazuję. 98
Lubo
78
stary, lubo młody,
Każdemu ma kosa zgodzi
79
,
Bądź ubodzy i bogaci,
Szwytki
80
ma kosa potraci,
W<o>jewody i czestniki
81
,
Wszytki świecskie miłostniki
82
,
Bądź książęta albo grabie
83
,
Wszytki ja pobierzę k sobie.
Ja z krola koronę semknę
84
,
Za włosy ji pod kosę wemknę
85
,
Też bywam w cesarskiej sieni
86
,
Zimie
87
, lecie i w jesieni.
Filozofy i gwiazdarze
88
,
Wszytki na swej stawiam sparze
89
,
Rzemieślniki, kupce i oracze,
Każdy przed mą kosą skacze,
Wszytki zdradźce i lifniki
90
Zostawię je nieboszczyki,
Karczmarze, co źle piwa dają
91
,
Nieczęsto na mię wspominają,
Jako swe miechy natkają
92
,
Wtenczas mą kosę poznają,
Kiedy nawiedzą mą szkołę,
Będę jem lać w gardło smołę.
Jedno
93
się poruszę,
Wszytki nagle zdawić
94
muszę,
Napr<z>od zda<w>ię dziewki, chłopce,
Aż się chłop po sircu smekce
95
.
Ja zabiła Golijasza
96
,
Annasza i Kaifasza,
Ja Judasza obiesiła
97
I dwu łotru na krzyż wbiła
98
,
Alem kosy naruszyła
99
,
Gdym Krystusa umorzyła,
Bo w niem była boska siła.
Ten jeden mą kosę zwiciężył,

78
lubo – czy to.
79
zgodzi – dogodzi.
80
szwytki – wszystkich.
81
czestniki – cześników (urzędników dworskich).
82
świecskie miłostniki – tu: rozmiłowanych w dobrach doczesnych.
83
grabie – hrabiów.
84
semknę – ściągnę, zdejmę.
85
wemknę – wsunę, wsadzę.
86
w... sieni – tu: w... pałacu.
87
zimie – w zimie.
88
gwiazdarze – astrologów, badaczy gwiazd.
89
na swej stawiam sparze – tu: łowię w swą pułapkę (spara – potrzask na ptaki).
90
lifniki – lichwiarzy.
91
źle piwa dają – tu: oszukują przy nalewaniu piwa.
92
jako swe miechy natkają – skoro tylko napełnią swe sakiewki.
93
jedno – skoro tylko.
94
zdawić – zdławić, udusić.
95
po sircu smekce – tu: rozciera serce, czując w nim ból (smektać się – głaskać się).
96
Golijasza – Goliata.
97
obiesiła – powiesiłam.
98
na krzyż wbiła – ukrzyżowałam.
99
naruszyła – uszkodziła. 99
Iż trzeciego dnia ożył,
Z tegom się żywotem biedziła,
Potem jużem wszytkę moc straciła.
Mam moc nad ludźmi dobremi,
Ale więcej nade złemi,
Kto nawięcej czyni złości,
W tem słamię kości.
Chceszli jeszcze, wzjawię
100
tobie,
Jedno bierz na rozum sobie
101
,
Powiem ci o mej kosie,
Jedno jej powąchaj w nosie,
Chceszli spatrzać
102
, jako ostra,
Zapłacze nad tobą siostra,
Mistrzostwa-ć
103
nic nie pomogą,
W ocemgnieniu wezdrzysz nogą
104
,
Jedno wyjmę z pu<z>dra
105
kosy,
Natychmiast smienisz głosy
106
.
Dałci mi to Wszechmogący,
Bych morzyła lud żywiący
107
.
Zawżdy wsłynie
108
moja siła,
Jam obrzymy
109
pomorzyła,
Salomona tak mądrego,
Absolona
110
nadobnego,
Sampsona
111
wielmi mocnego
I Wietrzycha obrzymskiego
112
,
Ja się nad niemi pomściła,
A swą kosę ucieszyła.
Jać też dziwy poczynam
113
,
Jedny wieszam, drugie ścinam.
Majister respondit:
Jać nie wiem, z kim się ty zbracisz
114
,
Gdy wszytki ludzie potracisz;
Gdy wszytki ludzie posieczesz,
A gdzież sama ucieczesz?
Wszędyć trzeba ludzkiej przyjaźni,
By cię zgrzeli
115
w swojej łaźni,
Aby się w niej napociła,
Gdyby się urobiła,
A potem lepiej <czyniła>.

100
wzjawię – wyjawię.
101
jedno bierz na rozum sobie – tylko to rozważ w rozumie.
102
spatrzać – zobaczyć, sprawdzić.
103
mistrzostwa – umiejętności, także: spryt, sztuczki.
104
w ocemgnieniu wezdrzysz nogą – w okamgnieniu zadrzesz nogę (tj. umrzesz).
105
z puzdra – z pudła, z futerału.
106
smienisz głosy – tu: spuścisz z tonu.
107
żywiący – żyjący.
108
wsłynie – zasłynie.
109
obrzymy – tu: herosów, wielkich tego świata.
110
Absolona – Absaloma (postać biblijna).
111
Sampsona – Samsona (postać biblijna).
112
Wietrzycha obrzymskiego – zniekształcona forma imienia Dietricha z Bernu (z Werony), króla Ostrogotów.
113
dziwy poczynam – dokonuję niezwykłych czynów.
114
zbracisz – zaprzyjaźnisz.
115
zgrzeli – rozgrzali. 100
Mors dicit:
Owa
116
ja tu ciebie smyję,
W ocemgnieniu setnę szyję!
Czemu się tako s rzeczą wciekasz
117
?
Snać tu jutra nie doczekasz!
Mowisz mi to tako śmiele,
Utnęć szyję i w kościele!
Otoś, mistrzu, barzo głupi,
Nie rozumiesz o tej kupi
118
!
Nie korzyszczęć ja w odzieniu
Ani w nawięcszem jimieniu
119
,
Twe rozynki i migdały
Zawżdyć mi za mało stały,
Eksamity i postawce
120
,
Tych się mnie nigdy nie chce.
W grzechu się ludzkiem kocham,
A tego nigdy nie przeniecham
121
.
Duchownego i świecskiego,
Zbawię żywota każdego,
A każdego morzę, łupię,
O to nigdy nie pokupię
122
.
Kanonicy i proboszcze
Będą w mojej szkole jeszcze,
I plebani s miąszą
123
szyją,
Jiż to
124
barzo piwo piją
I podgardłki
125
na pirsiach wieszają;
Dobre kupce, roztocharze
126
,
Wszytki moja kosa skarze;
Panie i tłuste niewiasty,
Co sobie czynią rozpasty
127
,
Mordarze
128
i okrutniki,
Ty posiekę niebożczyki
129
;
Dziewki, wdowy i mężatki
Posiekę je za jich niestatki
130
.
Ślachcicom bierzę szypy
131
, tulce
132
,
A ostawiam je w jenej
133
koszulce;
Żaki i dworaki,

116
owa – otóż.
117
z rzeczą wciekasz – tu: wtrącasz.
118
nie rozumiesz o tej kupi – nie znasz się na tych sprawach (kupia – transakcja handlowa).
119
jimieniu – majątku, bogactwie.
120
postawce – kosztowne, barwne tkaniny.
121
nie przeniecham – nie zaniecham
122
o to nigdy nie pokupię – z tego powodu nigdy nie zapłacę kary.
123
s miąszą – z grubą.
124
jiżto – którzy.
125
podgardłki – podbródki.
126
roztocharze – roztocharzy, handlarzy końmi.
127
rospasty – rozpusty, swawole, biesiady.
128
mordarze – morderców, zabójców.
129
ty posiekę niebożczyki – tych posiekę nieboraków.
130
niestatki – złe prowadzenie się.
131
szypy – strzały.
132
tulce – kołczany.
133
w jenej – w jednej. 101
Ty posiekę nieboraki;
Wszytki, co na ostre gonią
134
,
Biegam za nimi z pogonią;
Kto się rad ku bitwie miece
135
,
Utnę mu rękę i plece
136
,
Rozdzielę ji z swoją miłą,
A ostawię ji prawym wiłą,
Chcę mu sama trafić włosy
137
,
Iże smieni głosy.
Majister dicit:
By mię chciała trocha słuchać,
Chciałbych cię nieco pytać:
Czemu się lekarze stają
138
,
Gdy z twej mocy nie wybawiają,
I też powiedają,
Eże wieliką moc zioła mają?
Mors respondit:
Otoć każdy lekarz faści
139
,
Nie pomogą jego maści,
Pożywają mistrzostwa swego
140
,
Poki nietu czasu mego
141
A poki jest wola boża,
Poty człowiek praw niezboża
142
.
Nie pomogą apoteki
143
,
Przeciw mnie żadne leki,
A wżdy
144
umrzeć każdy musi,
Kto jich lekarstwa zakusi
145
,
Na mały czas mogą pomoc,
Iż niemocny[m] weźmie swą moc
146
.
A wżdy koniec temu będzie,
Gdy lekarz w mej szkole siędzie
147
,
Bowiem przeciw śmirtelnej szkodzie
Nie najdzie ziela na ogrodzie.
Darmo pożywasz lubieszczka
148
,
Już ci zgotowana deszczka
149
;
Nie pomoże kurzenie piołyna
150
,

134
co na ostre gonią – którzy biorą udział w turniejach.
135
miece – garnie.
136
plece – bark.
137
trafić włosy – układać fryzurę.
138
stają – pojawiają.
139
faści – oszukuje, przechwala się.
140
pożywają mistrzostwa swego – używają swej sztuki.
141
poki nietu czasu mego – dopóki nie przyjdzie mój czas.
142
praw niezboża – wolny od nieszczęścia.
143
apoteki – apteki, składy ziół.
144
wżdy – przecież.
145
zakusi – zażyje.
146
niemocny weźmie swą moc – chory wzmocni się.
147
siędzie – tu: znajdzie się.
148
lubieszczka – lubczyku.
149
deszczka – deska (trumna).
150
kurzenie piołyna – okadzanie dymem z piołunu. 102
Gdy przydzie moja godzina;
Nie pomogą i szełwije
151
,
Wszytko śmirć przez ługu smyje
152
.
Jać nie tbam o żadne ziele,
A wżdy już lat przeszło wiele,
Gdy pożywam swego państwa
153
A nie tbam o żadne lekarstwa;
Swe poczwy nad ludźmi stroję
154
,
A wżdy w jenej mierze stoję
155
.
Morzę sędzie i podsędki
156
,
Zadam jim wielikie smętki;
Gdy swą rodzinę sądzą,
Często na skazaniu błądzą
157
,
Ale gdy przydzie sąd boży,
Sędzia w miech piszczeli włoży
158
,
Już nie pojedzie na roki
159
,
Czyniąc niesprawie otwłoki
160
,
Co przewracał sądy wierne
161
,
Bierząc winy nieumiernie
162
,
Bierząc ot złostnikow
163
dary,
Sprawiając jich niewiery
164
,
To wszytko będzie wzjawiono
I ciężko pomszczono.
Majister dicit:
Proszę ciebie, słuchaj tego
A niechaj
165
mowienia swego.
Twoja kosa wszytki siecze,
Tako ślachtę, jako kmiecie,
Dawisz
166
wszytki prze lutości
Nie czyniąc żadnej miłości
167
.
Chciałbych otmowić
168
z tobą,
Mogłlibych się skryć przed tobą,
Gdybych się w ziemi chował
Albo twardo zamurował.
Zalibych
169
uszedł twej mocy,
Gdybych strzegł
170
we dnie i w nocy?

151
szełwije – szałwie.
152
przez ługu smyje – tu: zabije bez litości, bez ceregieli.
153
pożywam... państwa – zażywam... władzy.
154
poczwy nad ludźmi stroję – wyprawiam z ludźmi figle.
155
wżdy w jenej mierze stoję – tu: zawsze jestem taka sama.
156
podsędki – podsędków (urzędników w sądach ziemskich).
157
na skazaniu błądzą – wydają niezgodne z prawem wyroki.
158
miech piszczeli włoży – tu: spuści z tonu (przysłowie).
159
na roki – na posiedzenia sądu.
160
czyniąc niesprawie otwłoki – bezprawnie odraczając terminy.
161
co przewracał sądy wierne – że fałszował rzetelne wyroki.
162
winy nieumiernie – nazbyt wysokie kary, grzywny.
163
od złostnikow – od niegodziwców.
164
sprawiając jich niewiery – usprawiedliwiając ich występki.
165
niechaj – zaniechaj.
166
dawisz – dławisz, dusisz.
167
nie czyniąc żadnej miłości – nie okazując żadnej łaski.
168
otmowić – omówić.
169
zalibych – czy.
170
strzegł – czuwał. 103
Temu bych uczynił wrożą
171
I postawił dobrą strożą.
Mors dicit:
Chceszli tego skosztować,
Dam ci się w żelezie skować
172
I też w ziemi zakopać,
Ale cię pewno potrzepię,
Jed<no> sobie kosę sklepię.
Uwijaj się, jako umiesz,
Aza
173
mej mocy ujdziesz.
Jużem ci naostrzyła kosę
A darmo jej nie podniosę,
Ciebie ją podgolić
174
muszę.
Majister dicit:
Miła Śmierci, nie mow mi tego,
Zbawisz mię żywota mego,
Jużci nie wiem, coć mi się złego stało,
Głowa mi się wkoło toczy
175
,
S niej chcą wypaść oczy.
Mors dicit:
Czemu się tak wiele przeciwiasz
176
,
Mirziączki se mną nabywasz
177
?
Nikt się przede mną nie skryje,
Wszytkiem żywem utnę szyje.
Sama w lisie jamy łażę,
Wszytki liszki
178
w zdrowiu każę
179
,
Za kunami łażę w dzienie
180
,
Łupieże
181
dam na odzienie,
Ja dawię gronostaje
I wiewiorkam się dostaje,
Jać też kosą siekę wilki,
Sarny łapam drugiej filki
182
,
Przez płoty chłopie
Gonię żorawie i dropie,
Z gęsi też wypędzam <...>
183
,
Pierze dawam na poduszki,
Źwierzęta i wszytki ptaki

171
wrożą – wróżbą (być może pomyłka kopisty; bardziej logicznie byłoby wieżą).
172
skować – zakuć.
173
aza – czy.
174
podgolić – tu: poderżnąć gardło.
175
głowa mi się wkoło toczy – być może chodzi o zawroty głowy.
176
przeciwiasz – spierasz.
177
mirzączki se mną nabywasz – tu: szukasz ze mną zwady.
178
liszki – lisy.
179
w zdrowiu każę – szkodzę na zdrowiu; tu: zabijam.
180
w dzienie – w dziuple.
181
łupieże – skóry.
182
drugiej filki – w innej chwili.
183
Brak zakończenia wersu; Wydra proponuje uzupełnienie duszki, Włodarski kruszki (wnętrzności, tzrewia). 104
Ja posiekę nieboraki.
Cokoli martwym
184
niosą,
Ci byli pod mą kosą.
Przeto-ć ten przykład przywodzę,
Każdego w żywocie szkodzę:
By
185
się podnosił na powietrze,
Musisz płacić świętopietrze
186
;
Jen ma grody i pałace,
Każdy przed mą kosą skacze;
By też miał żelazna wrota,
Nie udzie se mną kłopota.
Wszytki sobie za nic ważę,
Z każdego duszę wydłabię
187
:
Stoić za mało
188
papież
I naliszszy żebrak takież,
Kardynali i biskupi,
Zadam jim wielikie łupy
189
,
Pogniatamci kanoniki,
<..........>
Proboszcze, sufragany,
Ani mam o to przygany,
Wszytki mnichy i opaty
Posiekę przez zapłaty
190
.
Dobrzy mniszy się nie boją,
Ktorzy żywot dobry mają,
Acz
191
mą kosę poznają,
Ale się jej nie lękają.
To wszytkim dobrem pospolno
192
,
Jidą przed mą kosą rowno,
Bo dobremu mało płaci
193
,
Acz umrze, nic nie straci,
Pozbędzie świecskiej żałości,
Pojdzie w niebieskie radości,
Prostynią
194
w niebo ciągnie,
A żadny mu nie przeciągnie
195
,
Wziął ot wszytkich wzgardzenie,
Świecszczy
196
mu się naśmiewali,
Za prawego ji wiłę mieli.
Ale gdy przydzie dzień sądny,
Gdzie się nie skryje żadny,
Uźrzą mądrzy tego świata,
Iż dobra boska otpłata,
Chowali tu żywot swoj ciasno
197
,

184
cokoli martwym – cokolwiek martwego.
185
by – choćby.
186
płacić świętopietrze – tu przenośnie: poddać się władzy śmierci.
187
wydłabię – wydłubię, wyłuskam.
188
stojić za mało – tu: niewiele znaczy.
189
zadam jim wielikie łupy – dam im wielkiego łupnia.
190
przez zapłaty – darmo.
191
acz – choć.
192
wszytkim dobrem pospolno – dotyczy wszystkich dobrych.
193
dobremu mało płaci – dla dobrego mało znaczy.
194
prostynią – prostą drogą.
195
nie przeciągnie – nie przeszkodzi (?).
196
świecszczy – świeccy. 105
Alić
198
jich sirca nad słońce jasno,
Jidą w niebieskie radości,
A nie w piekielne żałości.
Co nam pomogło odzienie
Albo obłudne jimienie
199
,
Cosmy się w niem kochali,
A swe dusze za nie dali?
Przeminęło jak obłoki,
A my jidzi<e>m przez otwłoki
200
.
Jinako
201
morzę złe mnichy,
Ktorzy mają zakon lichy
202
,
Co z klasztora uciekają,
A swej wolej pożywają
203
.
Gdy mnich pocznie dziwy stroić
204
,
Nikt go nie może ukoić,
Kto chce czynić co na świecie,
Zły mnich we wszytko się miece
205
.
Jestli wsiędzie na szkapicę
206
,
Wetknie za nadrę kapicę
207
,
Zawodem
208
na koniu wraca
A często kozielce przewraca
209
.
Kiedy mnich na koniu skacze,
Nie weźrzałby na nalepsze kołacze,
Umaże się
210
jako wiła,
A wżdy mu ta rzecz barzo miła.
Gdy piechotą jimie biegać,
Muszę mu naprzod zabiegać.
Azażci
211
ji czarci niosą?
Jedwo ji pogonię z kosą!
Nie dba, iż go kijem biją,
Zawod biega
212
z krzywą szyją,
A drugdy
213
mu zbiją plece,
A wżdy się w niem coś złego miece
214
,
A wżdy za niem biegać muszę,
Aż s niego wypędzę duszę.
Mowię to przez kłamu wierę
215
,
Dam ji czartom na ofierę.
Kustosza
216
i przeora,

197
chowali tu żywot swoj ciasno – wiedli tu swe życie surowo.
198
alić – i oto.
199
obłudne jimienie – zwodnicze bogactwo.
200
przez otwłoki – bez zwłoki.
201
jinako – inaczej.
202
mają zakon lichy – nie przestrzegają reguł zakonnych.
203
swej wolej pożywają – zażywają swawoli.
204
dziwy strojić – dokazywać, wyprawiać szaleństwa.
205
się we wszytko się miece – we wszystkim chce brać udział.
206
na szkapicę – na kobyłę, na szkapę.
207
wetknie za nadrę kapicę – schowa habit (kaptur) za pazuchę.
208
zawodem – cwałem, galopem.
209
kozielce przewraca – fika kozły; tu: spada z konia.
210
umaże się – ubłoci się.
211
azaż – czyż.
212
zawod biega – biega w zawody, ściga się.
213
drugdy – kiedy indziej.
214
w niem coś złego miece – miota się w nim zły duch.
215
przez kłamu wierę – bez żartów zaiste.
216
kustosza – przełożonego nad kilkoma klasztorami. 106
Wezmę je do swego dwora,
Z opata sejmę
217
kapicę,
Dam komu na nogawicę,
Z skaplerza będą pilśnianki
218
,
Suknia będzie pachołkom na lanki
219
,
Odejmę mu torłop
220
kuni,
A nie wiem, gdzie się okuni
221
,
Odejmę mu kożuch lisi
I płaszcz, co nazbyt wisi,
Koniecznie
222
mu sejmę imfułę
I dam za szyję poczpułę
223
.
Majister dicit:
Chcę cię pytać, Śmirci miła,
By mię tego nauczyła,
Panie, co czystość chowają,
Jako się u Boga mają.
Mors respondit:
224
Azaś nie czytał świętych żywota,
Co mieli ciężkie kłopoty,
Jako panny mordowano,
Sieczono i biczowano,
Nago swłoczono, ciało żżono
225
I pirsi rzezano,
Potem do ciemnice wiedziono,
Niektore głodem morzono,
Potem na powrozie wodzono,
Okrutnemi dręcząc mękami,
Targano je osękami
226
.
Ja się temu dziwowała,

217
sejmę – ściągnę.
218
z kaplerza będą pilśnianki – ze szkaplerza będą buty filcowe (z pilśni).
219
na lanki – na koszule.
220
torłop – futro.
221
okuni – odzieje w futro.
222
koniecznie – na koniec.
223
dam za szyję poczpułę – rąbnę w kark.
224
Mors respondit (łac.) – Śmierć odpowiedziała.
225
nago zwłoczono, ciało żżono – rozbierano do naga, ciało palono.
226
osękami – drągami zakończonymi hakiem. 107
Gdym w nich tę śmiałość widziała.
Dziwno jest nie tbać okrutności,
Cirzpiąc tako ciężkie boleści.
<..........>
<w rękopisie brak zakończenia> SKARGA UMIERAJĄCEGO
A Ach moj smętku, ma żałości!
Nie mogę się dowiedzieci,
Gdzie mam pirwy nocleg mieci,
Gdy dusza z ciała wyleci.
B Byłeśm s młodości w rozkoszy,
Nie usłałem
1
swojej duszy,
Już stękam, już mi umrzeci,
Dusza nie wie, gdzie się dzieci
2
.
C Com miał jimienia
3
na dworze,
Com miał w skrzyni i w komorze,
To mi wszytko opuścici,
Na wieki się nie wrocici.
D Dziatki s matką narzekają,
Bracia mię rzkomo
4
żałują,
Ku jimieniu przymierzają
5
,
Na mą duszę nic nie tbają.
E Eja
6
, eja, dusza moja,
Ocuci się, dawnoś spała,
Nie masz wierniejszego k sobie,
Uczyń dobrze sama sobie!
F Fałszywy mi świat powiedał,
Bych ja długo żyw byci miał,
Wczora mi tego nie powiedał,
Bych ja długo żyw byci miał.
G Gdzie ma siła, ma robota,
Głupiem robił po ty lata
7
,
Ośm miar płotna
8
, siedm stop w grobie,
Tom tylo wyrobił sobie.
H Halerzem
9
łakomo zbierał,
Swoj żywot rozpustnie chował
10
,
Prze ty dwa bogi przeklęta
11
Nie czciłem żadnego święta.

SKARGA UMIERAJĄCEGO
Utwór powstał w 1. poł. XV w. jako przekład czeskiej pieśni O rozdĕleni duše z tĕlem. Znany jest z dwóch
przekazów. W rękopisie płockim (ok. 1463) posiadał formę pieśni o abecedarnym układzie zwrotek, w przekazie
wrocławskim formę dialogową. Tutaj podajemy przekaz płocki, z zaginionego podczas ostatniej wojny rękopisu nr
91 Biblioteki Seminaryjnej w Płocku.
1
nie usłałem – tu: nie zadbałem (o swoją duszę).
2
gdzie się dzieci – gdzie się podziać.
3
jimienia – mienia, majątku.
4
w rzkomo – rzekomo.
5
ku jimieniu przymierzają – czyhają na spadek.
6
eja – nuże.
7
po ty lata – do tych lat.
8
płotna – tu: całunu.
9
halerze – drobne monety srebrne (
1
/12
grosza praskiego).
10
chował – wiódł.
11
dwa bogi przeklęta – tu: chciwość i rozpustę. 109
I Jałmużnym nędznem nie dawał,
Ofierym Bogu nie czynił
Ni z pirwiny, ni z nowiny
12
,
Bogum nie dał z s<ie>bie winy
13
.
K Kędy to moj rozum głupi?
Sobiem był szczodr, Bogu skąpy,
Com kiedy Bogu poślubił,
Tegom nigdy nie uczynił.
L Leży ciało, barzo stęka,
Duszyca się barzo lęka,
Bog się s liczby upomina
14
,
Diabeł na grzechy wspomina.
M Młotem moje pirzsi biją,
Dusza nie śmie wynić
15
szyją,
Widzi niebo zatworzone
16
,
Widzi piekło otworzone.
N Nie gdzie się przed Bogiem skryci,
Dusza nie śmie przed sąd jici
17
,
Widzi niebo zatworzone,
Widzi piekło otworzone.
O O duszyco, drogi kwiecie,
Nic droższego na tem świecie,
Tanieś się diabłu przedała,
Iżeś się w grzeszech kochała.
P Pamiętaj, coś na chrzcie ślubowała,
Gdyś się diabła otrzekała,
Jego pychy, jego działa
18
,
Toś wszytko przestępowała.
Q Kwap się
19
rychło ku spowiedzi,
Kapłany w swoj dom powiedzi,
Płacz za grzechy, przymi świątość,
Boże Ciało, święty olej.
R Rolą z domem dziatkam podaj,
Coś urobił
20
, za duszę daj,
S jimienia przyjacioł nabywaj,
Coć przyłączą twą duszę w raj
21
.

12
ni z pirwiny, ni z nowiny – ani z pierwszych płodów, ani z gruntu wziętego po raz pierwszy w uprawę (nowizna).
13
Bogum nie dał z siebie winy – Bogu nie wyznałem grzechów.
14
Bog się z liczby upomina – żąda zdania rachunku.
15
wynić – wyjść.
16
zatworzone – zamknięte.
17
jici – iść.
18
jego działa – jego spraw.
19
kwap się – pośpiesz się.
20
urobił – zarobił, dorobił się.
21
coć przyłączą twą duszę w raj – którzy umieszczą twoją duszę w raju (chodzi o przeznaczenie części spadku dla osób
duchownych). 110
S <Zbierz dłużniki i gniewniki,
Otproś
22
, zapłać dług wszytkim,
Nie trać dusze swe o cudz pieniądz,
Iza źle w piekle gorzeć>
23
.
T Tam sam oczy moje glądzą
24
,
Toć już trzy złe duchy widzą,
Na mię me grzechy wz<ja>wia<ją>
25
,
Mej duszy sidła stawiają
26
.
V Wircę się, wołam pomocy,
Nikt za mię nie chce umrzeci,
Ni przyjaciel na tym świecie,
Jedno w Bodze
27
nadzieję mieci.
X Kryste, przez twe umęczenie
Rozprosz diable obstąpienie,
Daj duszycy przeżegnanie
28
,
Daj ciału dobre skonanie!
Y Ja twoj synek marnotrawny,
Tyś moj ociec miłosierny,
Żal mi tego, iżem cię gniewał,
Ale ciem się nie otrzekał.
Z Zażżycież mi świeczkę ale
29
,
Moji mili przyjaciele!
Dusza jidzie z krawym
30
potem,
Co mnie dzisia, to wam potem. Amen.

22
odproś – przeproś.
23
Zwrotki oznaczonej literą S brak w rękopisie płockim; tu została uzupełniona w oparciu o przekaz wrocławski (w
rękopisie Sberz).
24
tam sam... glądzą – tam, tu... patrzą, spoglądają.
25
wzjawiają – wyjawiają, obwieszczają.
26
Motyw tzw. psychomachii – walki dobrych i złych duchów o duszę konającego.
27
w Bodze – w Bogu.
28
przeżegnanie – błogosławieństwo.
29
zażżycież mi świeczkę ale – zapalcież mi przynajmniej świeczkę (tu: gromnicę).
30
z krawym – z krwawym.
DUSZA Z CIEŁA WYLECIEŁA...
<Chorus>
Dusza z cieła wylecieła,
Na zielone łące
1
stałe,
Stawszy, silno
2
, barzo rzewno zapłekałe.
K nie przyszedł święty Piotr a rzeknęcy
3
:
Czemu, duszo, rzewno płaczesz?
Ona rzekłe:
Nie wola mi rzewno płakać,
A ja nie wiem, kam
4
sie podzieć.
Rzekł święty Piotr je:
Podzi, duszo moje miła,
Powiedę cie do rejskiego,
Do krolestwe niebieskiego.
Do ktorego krolestwa dowiedzie nas
Ociec Bog, Syn i Duch Święty. Amen.

DUSZA Z CIAŁA WYLECIEŁA
Wiersz dopisany do dialogowej wersji Skargi umierającego w redakcji wrocławskiej (rękopis nr 2 Biblioteki
Kapitulnej we Wrocławiu). Liczne dialektyzmy mogą wskazywać na pochodzenie pisarza z pogranicza śląskomorawskiego.
1
na zielone łące – w tradycji ludowej zielona łąka symbolizowała miejsce pobytu dusz bez pośmiertnego wyroku.
Motyw ten znany jest również średniowiecznej literaturze wizyjnej.
2
silno – gwałtownie.
3
rzeknęcy – mówiąc.
4
kam – gdzie. OTO USTA JUŻ ZAMKNIONA...
Oto usta już zamkniona
1
,
Cso
2
wczora o pieniądze się targowała.
Już na marach milcząc leży,
Cso nabywając jimienia
3
Przestępował zakon boży
4
.
K niemu bracstwo
5
zbirają,
A przyjaciele się o jimienie targają
6
,
A dziatki żałosno płaczą,
Poki na oćca w domu patrzą.
Żona splatając ręce gorzko krzyczy,
Poki zwony zwoniąc
7
słyszy.

OTO USTA JUŻ ZAMKNIONA
Utwór zapisany został w zaginionym dziś kodeksie kaznodziejskim z 2. poł. XV w. Po raz pierwszy ogłosił go
Teodor Wierzbowski.
1
zamkniona – zamknięte.
2
cso – które.
3
jimienia – majątku.
4
przestępował zakon Boży – naruszał prawo Boże (przykazania).
5
bracstwo – członków bractwa kościelnego.
6
targają – kłócą się, spierają.
7
zwony zwoniąc – dzwony dzwoniące. MĘKĘ BOŻĄ SPOMINAJMY...
[Pierwsza pieśń Sandomierzanina]
Mękę bożą spominajmy,
Słowa jego pamiętajmy,
Ktore na krzyżu jest mowił,
Nam je na przykład zostawił.
W pirszem słowie tam się modlił,
Boga Oćca swego prosił
Za nieprzyjacielmi swojimi:
„Odpuść im gniw, Oćcze miły”.
Tam naukę nam jest wydał
1
,
By braćcu
2
każdy odpuszczał
Gniew, mierzączkę
3
i złe sierce,
By [w] nie wszedł w piekielne mieśce
4
.
Wtore słowo tam przemowił,
Gdy go łotr o łaskę prosił:
„Zaprawdę, toć tobie powiem,
Dzisia będziesz w raju mojem”
5
.
W tem naukę Chrystus nam dał,
By żadny z nas nie rozpaczał,
Ale aby w Bodze dufał
6
,
Za swe grzechy pokutował.
Zasmąconą matkę swoję
W trzeciem słowie pocieszył ją,
Miasto
7
siebie Jana jej dał
8
,
Aby ją tamo opatrzał
9
.
Nierownoś, Chryste, przemieniał
10
,
Za krolaś jej rybitwa
11
dał,
Miecz boleści ją przenikał,
Jak Symeon prorokował
12
.

MĘKĘ BOŻĄ SPOMINAJMY
Nieznany dziś zabytek z końca XV w. zwany Pieśniami Sandomierzanina odnalazł W.A. Maciejowski. Obejmuje on
dwie pieśni: pierwsza, o inc. Mękę Bożą spominajmy... stanowi wykład ostatnich słów Chrystusa na krzyżu i kończy
się kaznodziejskim exemplum o bluźniercy z Budzynia; druga, zwana Pieśnią o gniewie Pańskim, opowiada o
napadzie Tatarów na Sandomierz w 1259 r. Tutaj podajemy tekst pierwszego utworu.
1
jest wydał – wyłożył (czas przeszły złożony).
2
braćcu – bratu (od braciec).
3
mierzączkę – tu: zniewagę.
4
by nie wszedł w piekielne mieśce – by nie poszedł do piekła.
5
Zob. Łk 23, 40–43.
6
w Bodze dufał – w Bogu pokładał nadzieję.
7
miasto – zamiast.
8
Zob. J. 19, 26–27.
9
opatrzał – zatroszczył się.
10
przemieniał – dokonał wymiany.
11
rybitwa – rybaka.
12
Zob. Łk 2, 34–35). 114
Synom i dziewkam
13
przykład dał,
Gdy swej matki nie zapomniał,
By swą matkę, oćca czcili,
Zawżdy
14
jim dobrze czynili.
W czwartem słowie „pragnę” gdy rzekł,
Prosił Oćca za grzeszny wiek
15
,
By ludziom niebo otworzył,
Ktore był Jadam zatworzył
16
.
„Dokonało się” tam mowił,
Piąte słowo gdy przemowił,
Dokonało się zbawienie,
Diabła i piekła zwalczenie.
Szoste słowo z ust wypuścił:
„Boże, czemuś mię opuścił,
Już raczy dać spomożenie
17
,
Nie daj dalej na męczenie”.
Nam naukę w tem słowie dał,
By się do Boga uciekał
Wszelki człowiek w potrzebach w swych,
Nie do czarownic przeklętych.
Gdy nasz Jesus już umierał,
Testament tam krasny
18
działał
19
,
Swą duszę Oćcu polecał,
Nikodemowi ciało dał
20
.
Kościoł polecił Piotrowi
21
,
A matkę swoję Janowi;
Katom odzienie swoje dał
22
,
Judasz piekło też otrzymał.
Kostyrowie
23
a łotrowie,
Zbojce, złodzieje, katowie,
Cić Krystusa z sukniej łupią
24
,
Za swe grzechy piekło kupią.

13
dziewkam – córkom.
14
zawżdy – zawsze.
15
za grzeszny wiek – za grzeszne czasy.
16
zatworzył – zamknął (przez grzech pierworodny).
17
spomożenie – wspomożenie, wsparcie.
18
krasny – dobry, piękny.
19
działał – czynił.
20
Zob. J 19, 23–24.
21
Zob. J 21, 15–19.
22
Zob. J 19, 23–24.
23
kostyrowie – kostarze, gracze w kości.
24
łupią – obdzierają. 115
Baczcie
25
przykład, kostyrowie,
Napiszcie ji
26
dziś w swej głowie!
Dwa kostarze w Węgrzech byli,
W Budzyniu
27
z sobą jigrali.
W boże jimię jeden jigrał,
Tenci wszyćko jest przejigrał,
Drugi w jimię diabła jest grał,
Na bracie wszyćko pozyskał
28
.
Tam się na Boga rozniewał
29
,
Na cmyntarz tamo pobieżał,
Kamienim na obraz
30
ciskał,
Boże rany jest odnawiał.
Tam ji diabli pochwycili,
Na powietrzu podnosili
31
,
Trzewa s niego wytrącili
32
,
Duszę z ciałem w piekło wzięli.
Zły to cynek
33
kostyrze siadł
34
,
Gdy po uszy do piekła wpadł,
Nie pomogą mu i dryj<e>
35
,
Już tam w piekle smołę pije.
Tego piekła nas uchowaj,
W łasce swojej nas zachowaj,
Jesu, przez twe umęczenie
Racz nam dobre dać skonanie. Amen.

25
baczcie – pamiętajcie, miejcie w pamięci.
26
ji – go.
27
w Budzyniu – w Budzie (dziś część Budapesztu).
28
na bracie wszyćko pozyskał – od brata wszystko zdobył.
29
rozniewał – rozgniewał.
30
obraz – figurę, posąg; tu: krucyfiks.
31
na powietrzu podnosili – unosili go w powietrzu.
32
trzewa s niego wytrącili – wnętrzności z niego wyrwali, wyrzucili.
33
cynek – pięć oczek na kostce do gry (por. niem. der Zinken).
34
siadł – wypadł.
35
dryje – trzy oczka na kostce do gry ( por. niem. die Drei). 3. Wiersze miłosne
ACH MIŁOŚĆ, COŚ MI UCZYNIŁA...
Ach, miłość
1
, coś mi uczyniła,
Eżeś
2
mie tak oślepiła,
Eżeśm sie je na miłość podał
3
,
Jakobych
4
nikogo na świecie znał.

ACH MIŁOŚĆ, COŚ MI UCZYNIŁA...
Wiersz zapisany w 1. poł. XV w. pod drugim chronologicznie przekazem Bogurodzicy w rękopisie Biblioteki
Jagiellońskiej nr 408.
1
miłość – miłości (wołacz).
2
eżeś – żeś.
3
eżeśm sie je na miłość podał – żem się jej na miłość wydał.
4
jakobych – jakbym. MIŁUJ MIŁA, MIŁUJ WIERNIE...
Miłuj, miła, miłuj wiernie
1
,
Mi<ej> go <w> s<er>cu zawżdy pewnie,
Wie<r>nie mienim
2
,
Nie przemienim
3
,
Kto to wzdruszy
4
,
Dyjabeł będzie pan
5
jego duszy.

MIŁUJ MIŁA, MIŁUJ WIERNIE
Wiersz zapisany na karcie tytułowej kodeksu prawniczego Mikołaja z Rogoźna z 1472 r. (rękopis Biblioteki
Kórnickiej nr 799)
1
wiernie – prawdziwie, szczerze.
2
mienim – mówimy.
3
nie przemienim – nie zmienimy (zdania).
4
wzdruszy – złamie, naruszy.
5
będzie pan – niech będzie panem. NIE WYBIRAJ, JUNOCHU, OCZYMA...
Nie wybiraj, junochu
1
, oczyma,
Ale słuchaj cichyma uszyma.
Przeradzi cie
2
, junochu, kowanie
3
,
A i ono liczka wychowanie
4
.
Każdać panna po licu rumiena,
Ale patrzaj być była domowa
5
.

NIE WYBIRAJ, JUNOCHU, OCZYMA
Wiersz (zapewne piosenka ludowa) zachował się m.in. w zbiorze kazań łacińskich Piotra z Miłosławia.
Cytowany przekaz pochodzi z rękopisu nr 3021 IV Biblioteki Narodowej w Warszawie z 2. poł. XV w.
1
junochu – młodzieńcze.
2
przeradzi cie – oszuka cię, zwiedzie cię.
3
kowanie – tu: kute z metalu ozdoby kobiece.
4
liczka wychowanie – urodność, okazałość zewnętrzna.
5
domowa – lubiąca dom, gospodarna. DAWNOM ZWIEDZIŁ CUDZE STRONY...
Dawnom zwiedził cudze strony,
Czechy, Włochy i Morawy,
Potrawiłem jimienia wiele
1
,
Szukajęcy sobie miłej,
Nie nalazłem aliż ninie
2
.
Nalazłem ją k swej lubości
3
,
Chcę rad służyć Jej Miłości
4
Do mego skonania wiernie,
By raczyła wiedzieć pewnie
5
Na wszelki czas, w nocy i we dnie.
Służba moja ustawiczna
Twej Miłości, panno śliczna!
Se mną nie miej rozłączenia
Dla mnogich ludzi mowienia
6
,
Sokom
7
nie wierz nowego smyślenia.
Ten, kto mię przed tobą wini,
Memu sercu ciężkość czyni
8
.
To słysz
9
, wszech prześliczna pani,
Żeć [memu sercu ciężkość czyni] trwam w żałości bez przestania,
Kako
10
mi w żałoś<ści...>

DAWNOM ZWIEDZIŁ CUDZE STRONY
Wierszowany list miłosny zapisany na wewnętrznej stronie przedniej okładki rękopisu Biblioteki PAN w Krakowie
nr 7534 z 2. poł. XV w.
1
potrawiłem jimienia wiele – straciłem wiele mienia (majątku).
2
aliż ninie – aż do teraz.
3
lubości – miłości, rozkoszy.
4
Jej Miłości – formuła grzecznościowa.
5
wiedzieć pewnie – nie wątpić.
6
dla...mowienia – tu: ze względu na obmowę.
7
sokom – oszczercom.
8
ciężkość czyni – wyrządza przykrość, sprawia ból.
9
słysz – słuchaj.
10
kako – jako. CANTILENA INHONESTA
Chcy ja na pannu żałować
1
,
Nie chciałat’ mi trochy dać
Memu koni owsa.
Mniszli
2
ty, panno, bych był mał,
U mniet’ wisi jako *skal
3
Nożyk przy biedrzycy
4
.
Rozżży, panno, świecyczku
5
,
Przysuczywa dratwiczku
6
,
Jako pirwe było
7
.
Na pisane
8
pierzynie
Damy sobie do wole
Piwa i miedu
9
.
Rozżży, panno, kahaniec
10
,
Ohledawa hned wianiec
11
,
Jeszczeli je cał
12
.
A ktorak
13
może cał byci,
Dałaś z tym ji starhaci
14
,
Kto pirwe przybiehł.
Mniszli, panno, bych był ślep,
Uderzym ja kijem w kierz
15
,
Wyżenu zajece
16
.

CANTILENA INHONESTA
Cantilena inhonesta (łac.) – piosenka nieprzyzwoita, swawolna. Jest to najdawniejszy polski erotyk żakowski,
zachowany w rękopisie nr I. Q. 466 Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Zapisał go ok. 1416 r. właściciel
kodeksu, franciszkanin Mikołaj z Koźla. Później tekst został dokładnie zamazany inkaustem. W wierszu występują
liczne bohemizmy. Podajemy tutaj najnowsze odczytanie tekstu autorstwa M. Edera i W. Twardzika.
1
żałować – skarżyć się.
2
mniszli – czy sądzisz.
3
skal – odczyt hipotetyczny, znaczenie niejasne. Inne możliwości: stal, stał, skarb.
4
przy biedrzycy – przy biodrze.
5
rozżży... świecyczku – zapal... świeczuszkę.
6
przysuczywa dratwiczku – przędźmy dratewkę.
7
jako pirwe było – jak dawniej bywało.
8
na pisane – na zdobionej, wzorzystej.
9
miedu – miodu.
10
kahaniec – lampkę, świecznik.
11
ohledawa hned wianiec – oglądajmy zaraz wieniec, wianek.
12
jeszczeli je cał – czy jest jeszcze cały (nie naruszony).
13
ktorak – jak, jakże.
14
starhaci – potargać, podrzeć.
15
kierz – krzew, krzak.
16
wyżenu zajece – wyg

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka, kultura i społeczeństwo”