Truso - zaginiony port?

Pierwsze na ziemiach polskich ślady wczesnego człowieka (gatunek Homo erectus) odkryto na Dolnym Śląsku w okolicy Trzebnicy oraz w Rusku koło Strzegomia. Homo erectus przywędrował z Afryki do południowo-zachodniej Europy już 1,2 miliona lat temu, a najwcześniejsze znaleziska w środkowej Europie (m. in. na Ukrainie zakarpackiej) datowane są począwszy od ok. 800 tys. lat temu. Narzędzia kamienne z Trzebnicy (choppery i należące do tradycji mikrolitycznej) pochodzą przypuszczalnie sprzed ok. 500 tys. lat z okresu interstadiału ferdynandowskiego, z kolei te z Ruska – sprzed ok. 440-370 tys. lat z czasów interglacjału mazowieckiego, jako że zasiedlenie ziem polskich przez Homo erectus uzależnione było od periodycznych ociepleń. Znalezione na lokacji w Trzebnicy kości ssaków kopytnych i ości ryb świadczą o mięsożerności tego gatunku człowieka.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Truso - zaginiony port?

Post autor: Husarz » 17 lis 2010, 19:45

Wszystko co dotyczy Truso, każda informacja jest ważna.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Truso - zaginiony port?

Post autor: Artur Rogóż » 23 lis 2010, 04:40

Truso jeden z największych portów na Bałtyku

Relacja z podróży do ujścia Wisły żeglarza Wulfstana wysłanego około 880 roku przez angielskiego króla Alfreda Wielkiego z wyprawą na Bałtyk. Wyjątkowa wartość przekazu Wulfstana wynika z faktu, iż po raz pierwszy otrzymaliśmy tak precyzyjny, opis topografii ujścia Wisły odnoszący się do IX wieku.
Wulfstan napisał:"(...)że wyruszył z Haede, że przybył do Truso w siedem dni i nocy: A Słowiańszczyznę mieliśmy aż do ujścia Wisły przez cały czas po prawej stronie. Wisła ta jest wielką rzeką i przez to dzieli Witland i kraj Słowian. A Witland należy do Estów. A taż Wisła wypływa z ziemi Słowian i spływa do Zalewu Estyjskiego, a ten Zalew Estyjski jest co najmniej piętnaście mil szeroki. Od wschodu spływa tutaj do Zalewu Estyjskiego rzeka Ilfing - z tego jeziora nad którego brzegiem stoi Truso. I schodzą się tutaj w Zalewie Estyjskim na wschodzie rzeka Ilfing z kraju Estów i na południu rzeka Wisła z kraju Słowian. Tutaj zaś Wisła zabiera rzece Ilfing jej nazwę i spływa z tego zalewu do morza na północnym-zachodzie. I dlatego nazywa się Wisłoujściem" (Przekład G. Labuda, Źródła skandynawskie i anglosaskie do dziejów Słowiańszczyzny, Warszawa 1961)(...)"
Truso - zaginiony port Andrzej Markert 2004-12-22 fragmenty ze strony [http://www.sprawynauki.waw.pl/?section= ... rt_id=1457]

Przez wiele lat archeolodzy zastanawiali się, gdzie leżało legendarne Truso - potężny gród i ruchliwy port nad Bałtykiem. Port znany we wczesnym średniowieczu w całej Europie - odwiedzany przez Wikingów i kupców arabskich - później zniknął bez śladu.

Jednym z twórców legendy Truso był żyjący w IX wieku angielski król Alfred Wielki. Przetłumaczył on z łaciny dzieło późnorzymskiego autora Orosiusa "Dzieje powszechne", do którego dołączył opis ziem Europy Północnej uzupełniony o najbardziej aktualne informacje. Pierwsze wiadomości o Truso pochodzą z relacji żeglarza Wulfstana, który około 880 roku na polecenie króla Alfreda Wielkiego pływał po Bałtyku.
Wulfstan w raporcie przedstawionym królowi opisał drogę do Truso. Po opuszczeniu Haithabu nad rzeką Schlei w Szlezwiku płynął siedem dni i siedem nocy. Przez cały czas miał z prawej burty ziemie Wenedów. Wreszcie dotarł do Wislemuden, czyli ujścia Wisły. Rzeka ta płynie z kraju Wenedów i wpada do Morza Estów - jak nazywano Zalew Wiślany. Dalej jest mowa o mniejszej rzece Ilfing i jeziorze, nad którym leży Truso. Ten opis pasuje do okolic Elbląga.

Materializacja legendy
Kilka pokoleń archeologów od połowy XIX w. usiłowało zlokalizować legendarne Truso. Dokonał tego w 1982 roku elbląski archeolog dr Marek Jagodziński, który w Janowie Pomorskim nad jeziorem Druzno odkrył pozostałości Truso. Zapoczątkowane wówczas badania archeologiczne - prowadzone przez niego z krótkimi przerwami do dziś - ujawniły ślady osady portowej z VIII-XI wieku. Zajmowała ona obszar ponad 10 ha, ale przeprowadzone ostatnio sondaże geofizyczne wskazują, że była znacznie rozleglejsza. Udało się odtworzyć jej topografię. Znajdowała się przy ujściu małej rzeczki w zatoce lub na cyplu jeziora Druzno, które miało inny zarys niż obecnie. Miało też połączenia z deltą Wisły i Bałtykiem przez Zalew Wiślany. Osada składała się z kilku rzędów drewnianych domów, składów przy nabrzeżach portowych, targowiska. Ulice wykładane były drewnianymi balami. Osadę od strony lądu chronił drewniano-ziemny wał.

Badania dostarczyły licznych danych o portowym i rzemieślniczo-handlowym charakterze osady. Znaleziono odważniki, a także liczne monety duńskie, angielskie, fryzyjskie oraz srebrne arabskie dirchemy. Zachowały się ślady różnych rzemiosł - hutnicta, kowalstwa, szklarstwa, złotnictwa, bursztyniarstwa, rogownictwa. Dawni mieszkańcy Truso sprowadzali obok gotowych wyrobów także złom szklany, który na miejscu przetapiano na paciorki. Znaleziono ciężarki do odważania szlachetnych kruszców - złota i srebra. Były liczne wyroby z bursztynu. Szczątki łodzi odkopane na dawnym wrakowisku na brzegu jeziora wskazują, że nadawały się one do żeglugi na Bałtyku.

Europejskie miasto
Truso zostało założone w VIII wieku przez Wikingów z Danii - na co wskazuje charakterystyczne budownictwo oraz występowanie licznych zabytków skandynawskich. Położone na pograniczu osadnictwa bałtyjskich Prusów i Słowian, odwiedzane przez kupców z całej Europy i arabskiego Orientu miało charakter wieloetniczny. Był to jeden z największych ówczesnych portów bałtyckich obok Haithabu u nasady Półwyspu Jutlandzkiego, Birki w Szwecji, Ralswiku na Rugii, Starej Ładogi nad jeziorem Ładoga. Do Truso docierały zarówno statki z Bałtyku, jak również tratwy i łodzie z Wisły i jej dopływów. Tu również zbiegały się ważne szlaki lądowe z południa i zachodu. Dużym powodzeniem cieszyła się pochodząca z ziem polskich ceramika, która przez Truso docierała do Skandynawii. Odkrycia w Truso potwierdzają fakt istnienia już 1200 lat temu dalekosiężnego handlu i zorganizowanej żeglugi w basenie morza Bałtyckiego.

Piracka zagłada?
Archeolodzy wyjaśnili też zagadkę nagłego zniknięcia Truso. We wszystkich wykopach natrafiono na grubą warstwę spalenizny. Groty strzał i fragmenty uzbrojenia m.in. miecza wskazują, że osada padła ofiarą najazdu. Wsród zgliszcz znaleziono wiele cennych przedmiotów. Jest to dowód, że mieszkańcy zostali uprowadzeni, zginęli, albo uciekli w panice, porzucając lub pospiesznie ukrywając monety i ozdoby, po które już nie wrócili. Prawdopodobnie był to napad piratów znęconych bogactwem osady. Groty strzał pochodzenia skandynawskiego wskazują na Wikingów. Być może zdobyli oni, splądrowali i spalili Truso, które po najeździe już się nie odbudowało. Pojawiła się też hipoteza, że najazd zbiegł się z inną klęską - zasypaniem przez sztormy wyjścia z jeziora Druzno na Bałtyk. Po upadku Truso w X-XI wieku jego rolę przejął Gdańsk - korzystniej położony przy ujściu Wisły.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ziemie polskie przed przybyciem Słowian”