Co robił Władysław Jagiełło zanim został królem Polski?

Dynastia Jagiellonów władała państwem polsko-litewskim przez następne dwieście lat, tworząc w pewnym momencie (II połowa XV wieku) jedno z największych imperiów europejskich - Jagiellonowie rządzili w Polsce, na Litwie, w Czechach i na Węgrzech.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Co robił Władysław Jagiełło zanim został królem Polski?

Post autor: Husarz » 23 gru 2013, 16:07

Autor: Kamil Janicki | Data publikacji: 21 marca 2012


Młody, ambitny i bezwzględny... Jagiełło.Z polskiej perspektywy kariera Jagiełły rozpoczęła się w 1386 roku, kiedy przybył do Krakowa, ochrzcił się i zasiadł na królewskim tronie. Czym zajmował się wcześniej? Czyżby biegał po lasach w zwierzęcych skórach i z dzidą w ręku, w międzyczasie wznosząc modły do pogańskich bożków? W żadnym razie. Jagiełło był wytrawnym politykiem i mistrzem intryg, który z niejednego pieca chleb jadł. Doskonale pokazuje to litewski podręcznik do historii Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Jagiełło był synem Olgierda – wojowniczego księcia, który przez ponad 20 lat współrządził na Litwie, dzieląc się władzą ze swoim bratem Kiejstutem. Schedę po ojcu przejął w 1377 roku. Według wielu polskich historyków miał wówczas zaledwie 15 lat, ale nie wydaje się to prawdopodobne, jeśli weźmiemy pod uwagę ile zdziałał i jak odważnie poczyniał sobie z Krzyżakami. W ślad za Jarosławem Nikodemem przyjmę więc, że był wówczas o przynajmniej kilka lat starszy. Jako energiczny dwudziestoparolatek niezwłocznie przystąpił do ugruntowywania swojej pozycji.
Dobrze się spotkać… i knuć
W 1377 roku wciąż żył Kiejstut, panujący nad znaczną częścią państwa. Swoje dzielnice otrzymali także bracia Jagiełły. Momentalnie zaczęli sprawiać nowemu wielkiemu księciu kłopoty. Zimą 1377-1378 Andrzej (syn Olgierda z wcześniejszego małżeństwa) uciekł do Moskwy, w nadziei że z pomocą sąsiadów obali Jagiełłę. Rok później do Moskali dołączył także Demetriusz Olgierdowicz – kiedy Rusini najechali jego włości po prostu przeszedł na ich stronę. Na wschodzie narastał kryzys, ale na Litwę zęby ostrzyli sobie także Krzyżacy, tylko czekając aż osadzonemu na tronie młokosowi osunie się noga…
Wujek Kiejstut. Wystarczyło parę lat, by stał się śmiertelnym wrogiem Jagiełły...
Wujek Kiejstut. Wystarczyło parę lat, by stał się śmiertelnym wrogiem Jagiełły...
Jagiełło zachował jednak zimną krew. Zrywając z polityką swojego ojca i wciąż mającego silną pozycję w państwie wuja postanowił podjąć pertraktacje ze śmiertelnym wrogiem Litwinów. Zigmantas Kiaupa, jeden z autorów książki „Historia Litwy od czasów najdawniejszych do 1795 roku” pisał: W 1379 r., gdy Krzyżacy po raz kolejny zagrażali Wilnu, Jagiełło zdecydował się na pierwszy krok w nowej polityce. Latem wysłał swego brata, Skirgiełłę, do państwa zakonnego w celu omówienia stosunków między oboma państwami oraz możliwości chrztu Litwy (s. 123). Początkowo wydawało się, że pomysł przyniesie rewelacyjne rezultaty. Już jesienią tego samego roku Jagiełło i Kiejstut zawarli w Trokach rozejm z Zakonem, którym miał zapewnić ziemiom Kiejstuta bezpieczeństwo na dziesięć lat. Przebiegłemu Jagielle takie zabezpieczenie jednak nie wystarczało. Wzmacniało tylko Kiejstuta, nie dając nic mu samemu. Dlatego wielki książę szybko zaczął knuć na własną rękę. W 1380 roku w tajemnicy przed wujem zawarł jeszcze jeden układ, tym razem z Zakonem Inflanckim, w sprawie ochrony własnych włości. Co zaoferował ze swojej strony? Ano: zobowiązał się nie popierać Kiejstuta, gdyby państwo zakonne napadło na księstwo trockie (s. 123).
Zdrady, intrygi, skrytobójstwa
Północna flanka została zabezpieczona. Nadszedł czas, by poradzić sobie z zagrożeniem ze wschodu. W 1380 roku Jagiełło sprzymierzył się z tatarską Złotą Ordą przeciwko Moskwie. Jak się spisał w bitwie, która miała przesądzić o dominacji na całej Rusi? Ano, w ogóle się nie spisał. Na Kulikowym Polu Moskale rozgromili Tatarów, tymczasem litewskie posiłki dziwnym trafem nie dotarły na miejsce… Czyżby chytry wielki książę przewidywał, że nawet wspólnymi siłami nie uda się pokonać wroga i że lepiej poświęcić sojuszników, niż przelewać krew pobratymców? Jeśli rzeczywiście Jagiełło działał z premedytacją, to o mało nie stracił przez to władzy. Jego tron już chwiał się w posadach, a na dodatek Kiejstut poznał warunki tajnej umowy z Zakonem. Nagle stało się dla niego jasne, dlaczego rycerze zakonni co parę miesięcy bezkarnie pustoszą podległe mu ziemię.
Zamek w Trokach. Siedziba Kiejstuta (lic. CC ASA 3,0; fot. Krzysztof Mizera).
Zamek w Trokach. Siedziba Kiejstuta (lic. CC ASA 3,0; fot. Krzysztof Mizera).
Stary książę pałał żądzą zemsty. Nie dość, że oddał prymat jakiemuś szczeniakowi, to jeszcze dał się zupełnie wywieść w pole! Przyszedł czas na rewanż. Jesienią 1381 roku – pod nieobecność Jagiełły i wiernego mu Skirgiełły – Kiejstut zajął Wilno i oficjalnie obalił swojego bratanka. Nowym wielkim księciem ogłosił oczywiście siebie samego. Wówczas okazało się, jak silna jest pozycja młodego, ambitnego Jagiełły. Po jego stronie stanęła ludność stolicy, której nie w smak była szaleńcza polityka Kiejstuta, gotowego walczyć z Zakonem na śmierć i życie, niezależnie od ponoszonych strat.
Artykuł powstał na podstawie litewskiego podręcznika do historii Wielkiego Księstwa, wydanego po polsku przez PWN: Zigmantas Kiaupa, Jūratė Kiaupienė, Albinas Kuncevičius, "Historia Litwy od czasów najdawniejszych do 1795 roku" (2008).
Artykuł powstał na podstawie litewskiego podręcznika do historii Wielkiego Księstwa, wydanego po polsku przez PWN: Zigmantas Kiaupa, Jūratė Kiaupienė, Albinas Kuncevičius, "Historia Litwy od czasów najdawniejszych do 1795 roku" (2008).
Jak wyjaśnia Zigmuntas Kiaupa: W czerwcu 1382 r. mieszczanie wileńscy pod wodzą kupca Hanula wzniecili bunt i połączyli się z wojskiem Jagiełły. Przyszły król Polski odzyskał tron wielkoksiążęcy, ale wojna domowa dopiero się zaczynała. Jagiełło czym prędzej odnowił rozejm z Zakonem, a następnie – już w lipcu – zajął Troki: siedzibę Kiejstuta. W sierpniu armie obydwu książąt stanęły naprzeciwko siebie, by rozegrać decydującą bitwę. Wtedy jednak wujowi Jagiełły zmiękło serce – albo po prostu wrócił mu zdrowy rozsądek i zrozumiał, że nie wygra z bratankiem, który cieszył się poparciem Zakonu. Może i Kiejstuta ruszyło sumienie, ale Jagiełło nie zamierzał wybaczać zdrady. Kiejstut trafił do niewoli i po niespełna tygodniu znaleziono go martwego. Czy popełnił samobójstwo, jak utrzymywali stronnicy Jagiełły? No niekoniecznie.
Losu Kiejstuta uniknął jego syn Witold, który w samą porę zbiegł z twierdzy i… przyłączył się do Krzyżaków. Jagiełło rychło poczuł, że dni jego rozejmu z Zakonem dobiegają końca. Nadeszła pora, by szukać nowego sojusznika. Akurat wtedy w Wilnie pojawili się posłowie z Krakowa, przebąkujący coś o możliwości poślubienia pewnej węgierskiej księżniczki z domieszką piastowskiej krwi w żyłach…
Źródło:
Zigmantas Kiaupa, Litwa za panowania Giedyminowiczów do przyjęcia chrztu [w:] Zigmantas Kiaupa, Jūratė Kiaupienė, Albinas Kuncevičius, Historia Litwy od czasów najdawniejszych do 1795 roku, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska Jagiellonów ogólnie”