Warna (10 XI 1444)

Dynastia Jagiellonów władała państwem polsko-litewskim przez następne dwieście lat, tworząc w pewnym momencie (II połowa XV wieku) jedno z największych imperiów europejskich - Jagiellonowie rządzili w Polsce, na Litwie, w Czechach i na Węgrzech.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Warna (10 XI 1444)

Post autor: Warka » 07 sty 2013, 10:43

W XIV wieku niewielkie początkowo państwo tureckie przekształciło się w potężne Imperium Osmańskie. Fanatyczni muzułmanie wtargnęli na Półwysep Bałkański. Wkrótce fala islamu zagroziła całej chrześcijańskiej Europie. Próbę jej powstrzymania podjął dwudziestoletni władca Polski i Węgier, Władysław.

Po rozgromieniu pod Nikopolis w 1396 roku sił wysłanych z inicjatywy papieża Turcy zapanowali nad południowo-wschodnią Europą. Zagrożone bezpośrednim atakiem Węgry zwróciły się do Polski z propozycją zawarcia sojuszu. W myśl układu Władysław wraz z koroną Węgier wziął na siebie obowiązek walki z Turkami.

We wrześniu 1443 roku wyruszyła wyprawa, złożona z około 25000 Węgrów, Polaków i Serbów. Dowódcą był król Władysław, faktycznie natomiast wojskami kierował doświadczony wódz węgierski - Jan Hunyady. Począwszy od stycznia 1444 roku odniesiono wiele zwycięstw, zadając Turkom znaczne straty. Starcia zakończył pokój w Segedynie, podpisany na korzystnych dla obu stron warunkach 1 sierpnia 1444.

Tym pokojowym tendencjom przeciwdziałał energicznie legat papieski, kardynał Julian Cezarini. Pozyskał nieograniczone zaufanie młodego króla. Już 4 sierpnia Władysław zerwał pokój, wydając uroczysty manifest zapowiadający wojnę z Turcją. Władysława przekonały również obietnice o nadciągającej flocie papieskiej, weneckiej i burgundzkiej, która miała wspomagać działania jego armii nad Morzem Czarnym i Bosforem i nie dopuścić do przeprawy głównych sił tureckich z Azji do Europy.

Wojska królewskie w sile ok. 20000 ludzi, których faktycznym wodzem był - jak poprzednio - Jan Hunyady, wyruszyły w połowie września. Pod Orsovą przeprawiły się przez Dunaj i szły dalej jego prawym, południowyn brzegiem. Kraj roił się od warownych zamków tureckich. Oszczędzając siły i czas nie zdobywano ich. Jedynym wyjątkiem była warownia Tasz Hisar (Kamienny Zamek), którą zdobyto po ciężkich dwudniowych walkach. Była to twierdza o szczególnym znaczeniu strategicznym, bowiem zamykała przejście przez góry Półwyspu Bałkańskiego. Droga na Adrianopol stała otworem.

Informacje o tym, iż główne siły tureckie znajdują się w Azji okazały się niesprawdzone. 18 galer papieskich, weneckich i burgundzkich wpłynęło wprawdzie do Dardaneli, mając za zadanie uniemożliwienie Turkom przedostania się do Europy, lecz oddziały sułtańskie wykonały śmiały manewr przejścia przez cieśninę Bosfor. Skromne siły burgundzkie (4 galery) nie mogły przeciwstawić się atakom z lądu. Ponadto, flota genueńska (przeciwnicy Wenecji) rozpoczęła płatne przewożenie armii tureckiej przez Bosfor. Po 2 dniach, cała armia sułtańska znalazła się w Europie i ruszyła na przeciw, niczego nie spodziewającej się, armii Władysława.

Dnia 10 listopada osaczone wojska węgiersko-polsko-wołoskie napotkały 60-tysięczną armię turecką pod wodzą sułtana Murada II w okolicy Warny.

Siły Władysława składały się głównie z ciężkiej i lekkiej jazdy. Podstawę wojsk tureckich stanowili odważni i fanatyczni janczarowie - wyborowa piechota, doskonale posługująca się łukiem i szablą. Pod Warną sformowali czworobok obstawiony wielbłądami i umocniony palisadą oraz tarczami. Zabezpieczało to przed niespodziewanym atakiem. Zza takiej osłony mogli spokojnie zasypywać wroga gradem strzał z łuków. Właśnie pośród janczarów wybrał miejscu postoju sam sułtan. Oprócz nich w skład wojsk tureckich wchodziły formacje konnicy, elitarna jazda ciężkozbrojna, tzw. spahisi, i jekkozbrojni, zwinni akindżijowie, używani głównie do celów zwiadowczych.

Wojska chrześcijańskie ustawił Hunyady w kształt łuku, wygiętego ku nieprzyjacielowi. Lewe skrzydło, skupiające prawie połowę wojska królewskiego, zwracało się frontem do głównych sił sułtańskich. Jezioro Dewna i bagnista rzeczka o tej samej nazwie zasłaniały Węgrów od ataków z flanki. Obawa przed oskrzydleniem przez trzykrotnie liczniejszą armią turecką stanowiła główną troskę Hunyadego. W centrum stał król z doborowymi chorągwiami; tu znaleźli się rycerze polscy biorący udział w wyprawie.

Tuż przed bitwą rozszalała się burza i silna wichura. Walkę rozpoczęła, pod osłoną burzy, lekka jazda turecka, próbująca oskrzydlić i rozbić prawe skrzydło armii chrześcijańskiej. Węgrzy dwukrotnie odparli atak. Wówczas zaatakowała jazda anatolijska, która rozbiła szyki węgierskie i nad armią chrześcijańską zawisła groźba oskrzydlenia. Z centrum ruszyła jednak jazda węgierska, która gwałtownym uderzeniem rozbiła atakujących Turków. Poległ wódz jazdy anatolijskiej, Karadża beg, namiestnik Anatolii, szwagier sułtana. Zamieszanie w szeregach tureckich było wielkie. Chrześcijanie kontratakowali. Sułtan myślał nawet o odwrocie z pola bitwy. Jedyną jego nadzieją pozostawali zawsze opanowani janczarzy...
Myśląc, że nadszedł decydujący moment bitwy i nie czekając na przegrupowanie reszty sił, król Władysław ruszył do ataku na czele nadwornego hufca. Natarcie przeprowadzono z dużym impetem; ciężka jazda wbiła się w czworobok tureckiej piechoty. Polsko-węgierski władca i towarzyszący mu rycerze zostali błyskawicznie otoczeni przez świetnie wyszkolonych janczarów. Zabito konia Władysława, a gdy monarcha padł na ziemię, janczar imieniem Chodża Chyzyr odciął mu głowę. Śmierć króla przesądziła o losach bitwy - wojsko ogarnęła panika. Prawe skrzydło i centrum armii chrześcijańskiej zostały rozbite. Tylko dzięki talentowi Hunyady'ego udało się ocalić część sił i wycofać do Siedmiogrodu.

Głowę Władysława podarowano sułtanowi, który rozkazał przechowywać ją w garnku miodu. Była pokazywana jako trofeum wojenne jeszcze wiele lat później.

W Polsce długo nie wierzono w śmierć Władysława. Krążyły pogłoski, że młody władca przebywa w niewoli lub że znajduje się w jednym z klasztorów w Hiszpanii. Jego nieobecność tłumaczono też wstydem z powodu złamania zaprzysiężonego traktatu pokojowego albo odbywaną z tej racji pokutą.

Bibliografia
Janusz Pajewski, Buńczuk i koncerz: z dziejów wojen polsko-tureckich, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1997
Rafał Korbal, Słynne bitwy w historii Polski, Wydawnictwo Podsiedlik-Raniowski i spółka, Poznań


Autor informacji:

Michał Szuster

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Warna (10 XI 1444)

Post autor: Warka » 07 sty 2013, 10:44

Leżąca nad Morzem Czarnym Warna jest obecnie drugim, co do wielkości miastem Bułgarii. Zamieszkana przez 300 000 ludzi, bogata w porty i stocznie, stanowi też miejsce chętnie odwiedzane przez turystów. W 1935 roku z inicjatywy miejscowej ludności i władz miejskich powstało tam mauzoleum króla polsko-węgierskiego, Władysława III Warneńczyka, który, mimo polskiego pochodzenia, został bohaterem bułgarskim. To on właśnie sprzeciwił się tureckim podbojom i stawił im czoło. Zacznijmy jednak od początku.

26 lipca 1434 roku tłumy krakowian podziwiały 10 letniego chłopca. To on, Władysław III, został królem polskim. Po śmierci ojca, króla Władysława II Jagiełły, odziedziczył koronę jako najstarszy syn. Młody wiek króla Władysława III ograniczał go tylko do pełnienia funkcji reprezentacyjnych. Właściwa władza spoczywała w rękach Rady Opiekuńczej i regenta, którym był biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki. Władysław z dnia na dzień uczył się i dorastał do rządzenia państwem.



W tym samym czasie na Bałkanach dała znać o sobie potęga Imperium Osmańskiego. Chrześcijańska Europa była zagrożona. Turkom nadal opierał się Konstantynopol, stolica Bizancjum, postanowili więc przerzucić swe siły na zachodnie wybrzeże Morza Czarnego i zająć się tamtejszymi państwami. W 1389 roku na Kosowym Polu doszło do wielkiej bitwy między koalicją narodów bałkańskich a armią turecką. Osmani okazali się nie do pokonania. Ich zwycięstwa nie powstrzymało nawet zabicie sułtana Murada przez serbskiego rycerza. Do końca XIV wieku Turcy zajęli Bułgarię, Macedonię, Bośnię i Serbię. Ich pragnienia szerzenia islamu zwróciły się w kierunku Węgier.
Władysław Warneńczyk


27 października 1439 roku zmarł król węgierski Albrecht Habsburg. Państwo znajdowało się w trudnym położeniu. W każdej chwili Imperium Osmańskie mogło rozpocząć ofensywę. Możnowładztwo węgierskie musiało zabezpieczyć się przed ewentualnym atakiem. W 1440 roku do Krakowa przybyło poselstwo węgierskie ofiarowujące Władysławowi III koronę tego kraju pod warunkiem poślubienia Elżbiety, wdowy po poprzednim królu, noszącej w łonie niedoszłego potomka. Władysław nie widział żadnych korzyści z objęcia tronu, ponadto kandydatka na żonę była odeń znacznie starsza. Zgodził się jednak po wielu rozterkach spełnić warunek i zostać królem Węgier.

W maju 1440 roku ludność Budy, stolicy Węgier, poznała swego nowego króla z polskiej dynastii Jagiellonów, któremu nadano imię Ulászló I. Władysławem ciągle targały mieszane uczucia co do obecnej sytuacji. W pewnym momencie chciał nawet wrócić do Polski. Odwiódł go od tego biskup Oleśnicki. W bliskim czasie został zawarty układ polsko-węgierski. Nakładał on na Władysława obowiązek obrony Węgier przed Turkami przy pomocy Polski, poślubienie królowej Elżbiety, zaopiekowania się jej dwoma córkami oraz uczynienie w przyszłości królem Austrii i Czech syna poprzedniego króla - Władysława.

Królowa Elżbieta nie chciała jednak tego małżeństwa tak samo jak Władysław III. Przy pomocy cesarza niemieckiego i Habsburgów koronowała 15 maja 1440 roku swego młodziutkiego syna Władysława Pogrobowca na króla. Wywołało to trwającą dwa lata wojnę domową na Węgrzech. Zakończyła się ona 14 grudnia 1442 roku wraz z podpisaniem traktatu pomiędzy Władysławem III i Elżbietą. W cała sprawę zamieszany był papież Eugeniusz IV, który ogłosił bullę krucjatową na rok 1443. Świat chrześcijański potrzebował zwycięstwa nad coraz bardziej ekspansywną polityką Imperium Osmańskiego. Sukces chrześcijanom mógł zapewnić tylko polsko-węgierski król Władysław III.

Na wyprawę wojenną zaplanowaną na jesień 1443 roku przybyło rycerstwo z całej Europy, nawet z przeciwnej wojnie Polski. W sumie wojska koalicji liczyły 25 000 żołnierzy. " Święta wojna przeciwko wrogom Chrystusa " przynosiła początkowo duże sukcesy. Oswobodzono Sofię, w Albanii natomiast wybuchło antytureckie powstanie. Doprowadziło to do niezadowolenia ludności tureckiej, co z kolei przyczyniło się do wybuchu zamieszek w Imperium Osmańskim. Sułtan Murad II zmuszony był to podjęcia rokowań. W Szegedynie doszło do zawarcia pokoju obowiązującego przez 10 lat, który król chrześcijański zaprzysiągł na Przenajświętszy Sakrament. Jednak papiestwo wywęszyło możliwość wyparcia Turków z Europy raz na zawsze. Król Władysław III uległ wywieranym na niego przez legata papieskiego, kardynała Juliana Cesarini, wpływom i zerwał dopiero co zawarty pokój. Wysłannik papieża tłumaczył, że przysięga zawarta z niewiernym jest nieważna i obowiązkiem chrześcijańskiego władcy jest ciągła walka z poganami. Polska szlachta nie była jednak zachwycona dalszą wojną z Imperium Osmańskim.
Murad II


Król Władysław III rozpoczął organizowanie armii chrześcijańskiej. Miał po swojej stronie flotę wenecką i genueńską, mógł liczyć także na pomoc ze strony oddziałów siedmiogrodzkich pod przywództwem Jana Hunyadyego, najemników wystawionych przez węgierska szlachtę, Czechów, Wołochów, pocztu polsko-węgierskiego oraz oddziałów kardynała Cesariniego. W sumie wojska chrześcijańskie pod wodzą Władysława III liczyły niespełna 20 000 ludzi. Sułtan Murad II, dowiedziawszy się o zerwaniu pokoju, szybko uporał się z zamieszkami i zajął się organizowaniem armii.

9 listopada 1444 roku 60 tysięczne wojska tureckie zastąpiły drogą oddziałom chrześcijańskim tym samym odcinając im odwrót na Węgry. Bitwa była nieunikniona. Do starcia doszło 10 listopada 1444 roku na przedpolach Warny. Wojskami Władysława III dowodził Jan Hunyady, nazywany przez wrogów "przeklętym Jankiem". Przez wiele godzin toczyła się zacięte walka. Odgłosy uderzanego żelaza przeplatały się z jękami rannych.O dziwo wojska chrześcijańskie zaczęły zdobywać przewagę na placu boju. Król Władysław III sądząc o pewnej wygranej i swoim triumfie, dał się ponieść emocjom i wykonał brzemienny w skutkach manewr. Na czele swego nadwornego hufca ruszył galopem na broniący się oddział janczarów, który stanowił osobistą ochronę Murada II. Turcy otoczyli się wielbłądami, płosząc tym samym konie. Król został zrzucony z wierzchowca Doszło do walki wręcz. Dopadli go zaraz Turcy i pozbawili życia, ścinając głowę, którą następnie wbito na spisę. Zabił go najprawdopodobniej Kodża Khazer. Śmierć władcy wywołała ogólną panikę i zamęt w szeregach chrześcijan. Bitwa była przegrana. Jedynie dzięki sprawnemu odwrotowi, którym dowodził Jan Hunyday chrześcijanom udało się uniknąć śmierci. Tak właśnie młodzieńczy zapał zadecydował o klęsce w starciu.

Przegrana pod Warną przesądziła o dłuższym pobycie Turków w Europie. W 1453 poddał się Konstantynopol i tym samym Cesarstwo Bizantyjskie. Ekspansywna polityka Imperium Osmańskiego i dążenia do wprowadzenia przez nich islamu wszędzie tam, gdzie było to możliwe, stały się głównym problemem następnych stuleci. Turkom natomiast Europa tak przypadła do gustu, że ich państwo nadal znajduje się na jej terytorium.



Autor informacji:

Białasek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska Jagiellonów ogólnie”