Kto byłby kompetentny do napisania na nowo historii ziem obecnej Polski?

Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we wspólnoty.
Gerd
Posty: 36
Rejestracja: 20 cze 2013, 14:11

Kto byłby kompetentny do napisania na nowo historii ziem obecnej Polski?

Post autor: Gerd » 22 cze 2013, 15:21

Czy jest dzisiaj w stanie jedna osoba temu podołać?
Jeżeli nie, to z jakich rodzajów wiedzy ma się taki zespół składać.
Niedawno dowiedziałem się, że wydana Historia Górnego Śląska przez naukowców czeskich, niemieckich i polskich posiada wiele zastrzeżeń.
Uważam, że jeżeli to jest konsens tych autorów i jest to znane, nie ma potrzeby jej dyskredytowania. Nauka ciągle robi nowe odkrycia a i postęp techniczny dostarcza ciągle nowych środków badawczych i metod.
Czyż nie byłoby na czasie poddać te stare dokumenty historyczne nowym badaniom i je na nowo przetłumaczyć? (Opublikować w Internecie.)
Już sama zmiana rozumowania i słownictwa przysparza wiele problemów w pojmowaniu i użyciu wiedzy historycznej. Jeśli jednak od początku jest wyjaśnione dlaczego tak a nie inaczej mamy całkiem inną akceptację. Uważam oddzielenie plewów od ziarna za podstawową potrzebę. Podział na fakty, legendy (sagi), i bajki jest nieodzowny i potrzebny.
Znane to jest np. w historiografii niemieckiej i norweskiej i nie czyni to im szkody. Jednocześnie taki podział zapobiega politycznemu nadużyciu przez ekstremy społeczno polityczne.
A jeżeli w jakaś legenda okaże się prawdą to cieszmy się razem.
Ponadto, a to najważniejsze, zyskamy na szacunku poza granicami państwa

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plemiona słowiańskie na ziemiach polskich”