Popielidzi - czy istnieli?

Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we wspólnoty.
Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Otton III » 06 lis 2010, 11:47

Jak w temacie. Jestem ciekaw, czy przedpiastowscy władcy panujący na ziemiach polskich: Lestek II, Lestek III, Popiel I i Popiel II (ten ostatni został też opisany przez Galla Anonima wcześniej) opisani w "Kronice Polski" autorstwa Wincentego Kadłubka byli faktycznie postaciami autentycznymi czy nie. Co przemawia za ich autentycznością? Czy opis ich panowania jest także prawdziwy? A może opis władców panujących przed Piastami jest wynikiem zmyśleń autora? Ja bym się opowiedział za ich autentycznością, gdyż moim zdaniem Kadłubek piszaąc o Popielidach czerpał z podań ludowych (w których tradycja opisująca władców i ich panowanie trwa bardzo długo) i innych starszych kronik, więc wg mnie wątpliwe jest, by zmyślił te postacie, zaś opis panowania władców oparty jest na legendach, z których da się wywnioskować, co działo się przed Piastami w VIII i IX wieku.
Ostatnio zmieniony 23 gru 2010, 16:01 przez Otton III, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Husarz » 06 lis 2010, 19:48

Do "Popielidów" odnoszę się z dużym dystansem bo nie posiadamy wiarygodnych źródeł co do dziejów przedpiastowskich. Kronika Galla Anonima uchodzi za wiarygodną, choć tutaj spotkać się można z niedomówieniami. Osobiście opieram się na niej i według niej legendarny poprzednikiem Piastów jest jedynie Popiel, następnie Piast który zrodził Ziemowita który odebrał władzę Popielowi...

Przytoczę zapisek Galla Anonima o pierwszych książętach dynastii Piastów:
"Ziemowit tedy, osiągnąwszy godność książęcą, młodość spędzał nie na niedorzecznych rozrywkach, lecz oddając się pracy i służbie rycerskiej, zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną sławę oraz granice swego księstwa rozszerzył dalej niż ktokolwiek przed nim. Po jego zgonie na jego miejscu zasiadł syn jego, Leszek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu dzielności i odwadze. Po śmierci Leszka nastąpił Ziemomysław, syn jego, który pamięć rodziców potroił i potomstwem, i działalnością. Ten zaś Ziemomysł spłodził wielkiego i sławnego Mieszka..."

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Otton III » 06 lis 2010, 21:38

Husarz pisze:Do "Popielidów" odnoszę się z dużym dystansem bo nie posiadamy wiarygodnych źródeł co do dziejów przedpiastowskich. Kronika Galla Anonima uchodzi za wiarygodną, choć tutaj spotkać się można z niedomówieniami. Osobiście opieram się na niej i według niej legendarny poprzednikiem Piastów jest jedynie Popiel, następnie Piast który zrodził Ziemowita który odebrał władzę Popielowi...
A na jakiej podstawie twierdzisz, iż kroniki Wincentego Kadłubka i późniejszych kronikarzy nie są wiarygodne?

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Husarz » 06 lis 2010, 22:01

Nię twierdzę, że późniejsze źródła są niewiarygodne, ale chciałbym się opierać na źródłach współczesnych lub wcześniejszych niz Gall Anonim.
Znalazłem w sieci. Czy zgadzacie się z tym?
Pierwszym Popielidą był Lestek II, który przejął władzę po swoim poprzedniku, Lestku I, w wyniku krwawych walk o władzę. Nie wsławił się właściwie niczym oprócz swojej walki o władzę, podczas której kazał rozerwać na strzępy prawdziwego dziedzica Lestka I i prawdziwego Lestka, za którego sam się potem podał. Bronił swojej dzielnicy przed zakusami łakomych sąsiadów ze wszystkich stron, wygonił Leman za Odrę, nie dopuścił Morawian do zajęcia Śląska, czy Wielkopolski. Na północy zagrożenie stanowili Dechanie-Pomorzanie, którzy byli Słowianami w połowie- częściowo byli potomkami Lagunów. Panował w latach 750-770.
Po śmierci Lestka II jego następcą został jego syn Lestek III Wielki, największy z Popielidów. Pokonał on Dechan, przejął władztwo Wiślan, zajął dużo ziem za Odrą. To rozległe władztwo, konkurujące z chrześcijańskim Państwem Wielkomorawskim, rozpadło się wraz z jego śmiercią- zostało podzielone na dzielnice przez jego synów w następujący sposób: Popiel I zatrymał władztwo praojców, Bolesław- Pomorze z Wolinem, Kazimierz- Pd. Kaszuby, Władysław- Pn. Kaszuby, Wratysław- Ranię (ziemie Wieletów), Oddo- Dytywonię (położenie nieznane), Barwin- Pomorze z Kołobrzegiem, Przybysław- część Dytywonii, Przemysław- Zgorzelicę (położenie nieznane, Lubuszczyzna?), Jaksa- Serbię Połabską, Semian- Stodorę, Siemowit i Siemomysł- dwie części Zgorzelicy, Bogdal- ziemie Słowińców, Spicygniew- ziemie Obodrzyców, Spicymir- ziemie Elbów, Zbigniew- Pomorze ze Szczecinem, Sobiesław- Dalen (położenie nieznane), Wizymir- miasto Wizmar, Czestmir- inną część Dytywonii, a Wisław- Międzyborze (daleko na wschodzie). Wątpliwe, aby oni wszyscy byli jego synami, ale byli to prawdopodobnie możni z dworu Lestka III. Sam Lestek III rządził w latach 770-800.
Synem i bezpośrednim następcą Lestka III był Popiel I Gnuśny. Z własnej woli zrezygnował z większości należnych mu ziem i pozwolił na rozbicie władztwa ojca, zachowując władzę jedynie nad niewielkimi ziemiami w puszczach Wielkopolski. Pieniądze z podatków przepuszczał na libacje alkoholowe i inne temu podobne rozrywki. Jedynym prawowitym synem Popiela I był Popiel II. Odziedziczył on gnuśność po ojcu i nie dokonał niczego wielkiego, gdy obalił jego władzę Piast Kołodziej, syn zwykłego chłopa, Chościska. Piast był już wówczas stary, ale sam nabrał książęcych manier i w tym duchu wychował syna Siemowita. Siemowit jeszcze długo rządził w Kruszwicy, próbując faworyzować swoich ziomków- Polan (czyli ludzi z pola, zwykłych chłopów), doprowadzając ich do najwyższych stanowisk dworskich, dyskryminując starych Goplan. W tym samym duchu wychował syna, który przejął po nim władzę w roku 850. Lestek IV do tego stopnia znienawidził Goplan, że porzucił ich stolicę. Za radą starej wiedźmy, miał założyć swoją stolicę tam, gdzie zobaczy gniazdo orła. Wyruszył więc wraz z całą świtą w podróż, którą zakończył po kilku latach, zakładając Gniezno. Lestek ostatecznie wyburzył większość goplańskich grodów i rozpoczął upadek tamtego ludu.
Następcą Lestka IV był książę Siemomysł, panujący 930-960. Wciąż rozwijał Gniezno i pokonał potomków Wisława i władców Dytywonii, a następnie na zachodzie- władców Zgorzelicy. Siemomysł przekazał swojemu synowi, Mieszkowi jedną prawdę- jeśli ich bogowie okażą się słabsi od coraz popularniejszego Boga chrześcijan, niech nie zawaha się zmienić wiary. I tak też Mieszko postąpił. Ale jego rządy, to już nie kwestia mitologii.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Artur Rogóż » 07 lis 2010, 06:21

Wg Kroniki Prokosza wygląda to tak:
Leszek I (albo Przemysław)
Leszek II
Leszek III
Leszek IV
Pompil I (inaczej Popiel)
Pompil II
Piast (z kroniki Galla Anonima wynika, że Piast był synem Popiela, w wg Kroniki Prokosza, że nie było relacji rodzinnych pomiędzy nimi)
Semowit (Ziemowidz)
Wrocisław
Leszek (w innej części kroniki Leszek V)
Ziemomysł - panowanie od 952 roku
Mieszko I

Natomiast wg Galla Anonima wygląda to tak:
Popiel [zwany Chościsko]
Piast syn Chościska
Samowitaj (Siemowit)
Lestek
Siemomysł
Mieszko I
Moim zdaniem Gall Anonim wiedzę o Popielu czerpał z opowiadań: "Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa, a wspomniawszy ich tylko pokrótce, przejdźmy do głoszenia tych spraw, które utrwaliła wierna pamięć."
Wg Jana Długosza:
Przemysław c. Leszek I
Leszek II
Leszek III
Potomstwo Leszka III (Leszek IV ?)
Popiel
Popiel II
Piast
Ziemowit
Leszek (Leszek V?)syn Ziemowita
Ziemomysł
Mieczysław I

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Otton III » 07 lis 2010, 21:08

Husarz pisze:Nię twierdzę, że późniejsze źródła są niewiarygodne, ale chciałbym się opierać na źródłach współczesnych lub wcześniejszych niz Gall Anonim.
Znalazłem w sieci. Czy zgadzacie się z tym?
Pierwszym Popielidą był Lestek II, który przejął władzę po swoim poprzedniku, Lestku I, w wyniku krwawych walk o władzę. Nie wsławił się właściwie niczym oprócz swojej walki o władzę, podczas której kazał rozerwać na strzępy prawdziwego dziedzica Lestka I i prawdziwego Lestka, za którego sam się potem podał. Bronił swojej dzielnicy przed zakusami łakomych sąsiadów ze wszystkich stron, wygonił Leman za Odrę, nie dopuścił Morawian do zajęcia Śląska, czy Wielkopolski. Na północy zagrożenie stanowili Dechanie-Pomorzanie, którzy byli Słowianami w połowie- częściowo byli potomkami Lagunów. Panował w latach 750-770.
Po śmierci Lestka II jego następcą został jego syn Lestek III Wielki, największy z Popielidów. Pokonał on Dechan, przejął władztwo Wiślan, zajął dużo ziem za Odrą. To rozległe władztwo, konkurujące z chrześcijańskim Państwem Wielkomorawskim, rozpadło się wraz z jego śmiercią- zostało podzielone na dzielnice przez jego synów w następujący sposób: Popiel I zatrymał władztwo praojców, Bolesław- Pomorze z Wolinem, Kazimierz- Pd. Kaszuby, Władysław- Pn. Kaszuby, Wratysław- Ranię (ziemie Wieletów), Oddo- Dytywonię (położenie nieznane), Barwin- Pomorze z Kołobrzegiem, Przybysław- część Dytywonii, Przemysław- Zgorzelicę (położenie nieznane, Lubuszczyzna?), Jaksa- Serbię Połabską, Semian- Stodorę, Siemowit i Siemomysł- dwie części Zgorzelicy, Bogdal- ziemie Słowińców, Spicygniew- ziemie Obodrzyców, Spicymir- ziemie Elbów, Zbigniew- Pomorze ze Szczecinem, Sobiesław- Dalen (położenie nieznane), Wizymir- miasto Wizmar, Czestmir- inną część Dytywonii, a Wisław- Międzyborze (daleko na wschodzie). Wątpliwe, aby oni wszyscy byli jego synami, ale byli to prawdopodobnie możni z dworu Lestka III. Sam Lestek III rządził w latach 770-800.
Synem i bezpośrednim następcą Lestka III był Popiel I Gnuśny. Z własnej woli zrezygnował z większości należnych mu ziem i pozwolił na rozbicie władztwa ojca, zachowując władzę jedynie nad niewielkimi ziemiami w puszczach Wielkopolski. Pieniądze z podatków przepuszczał na libacje alkoholowe i inne temu podobne rozrywki. Jedynym prawowitym synem Popiela I był Popiel II. Odziedziczył on gnuśność po ojcu i nie dokonał niczego wielkiego, gdy obalił jego władzę Piast Kołodziej, syn zwykłego chłopa, Chościska. Piast był już wówczas stary, ale sam nabrał książęcych manier i w tym duchu wychował syna Siemowita. Siemowit jeszcze długo rządził w Kruszwicy, próbując faworyzować swoich ziomków- Polan (czyli ludzi z pola, zwykłych chłopów), doprowadzając ich do najwyższych stanowisk dworskich, dyskryminując starych Goplan. W tym samym duchu wychował syna, który przejął po nim władzę w roku 850. Lestek IV do tego stopnia znienawidził Goplan, że porzucił ich stolicę. Za radą starej wiedźmy, miał założyć swoją stolicę tam, gdzie zobaczy gniazdo orła. Wyruszył więc wraz z całą świtą w podróż, którą zakończył po kilku latach, zakładając Gniezno. Lestek ostatecznie wyburzył większość goplańskich grodów i rozpoczął upadek tamtego ludu.
Następcą Lestka IV był książę Siemomysł, panujący 930-960. Wciąż rozwijał Gniezno i pokonał potomków Wisława i władców Dytywonii, a następnie na zachodzie- władców Zgorzelicy. Siemomysł przekazał swojemu synowi, Mieszkowi jedną prawdę- jeśli ich bogowie okażą się słabsi od coraz popularniejszego Boga chrześcijan, niech nie zawaha się zmienić wiary. I tak też Mieszko postąpił. Ale jego rządy, to już nie kwestia mitologii.
Niezupełnie się zgodzę z powyższym cytatem, gdyż Lestek II panował u Wiślan i u przodków Polan w latach ok. 750-ok. 790, walczył z powodzeniem z Awarami, Morawianami, Czechami i jakimś ludem niemieckim/jakimiś ludami niemieckimi. Zginął w bitwie z synem Karola Wielkiego. Jego syn Lestek III panujący od ok. 790 roku podbił plemiona nadłabiańskie i niektóre niemieckie oraz Pomorzan. Walczył z Karolem Wielkim. Zginął w walce z Frankami w Czechach w 805 roku. Po jego śmierci jego państwo rozpadło się pomiędzy jego synów. Po śmierci ojca oprócz znacznej części państwa objął także zwierzchnictwo nad pozostałymi braćmi. Jeszcze w 800 roku został przez braci obrany formalnym księciem zwierzchnim (choć jeszcze bez własnej dzielnicy). Stolicą jego państwa był wpierw Kraków, potem Gniezno, a następnie Kruszwica. Toczył zwycieskie wojny z sąsiadami, jednak był gnuśny i nieudolny na tle polityki wewnętrznej. Zmarł w 815 roku. Jego następcą był Popiel II. Został obalony, wygnany i zamordowany w 840 roku. W 842 roku wybrano na księcia przodków Polan (ale nie Wiślan) Wrocisława Piasta, możnego wielkopolskiego. Jego wybór na księcia otwiera w dziejach Polan i Polski erę panowania dynastii Piastów, która rządziła w Polsce do 1370 roku.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Artur Rogóż » 08 lis 2010, 06:18

W. Chrzanowski przekonuje, że w legendzie odczuwa się echa konfliktu na linii "Popielidów" - Piastów. Popielidów (oczywiście tak nazwanych dla lepszej orientacji, wcale nie musieli być Popielidami) umiejscawia w kraju Wiślan, ale nie na Sandomierszczyźnie, na ziemi krakowskiej, a więc jest to dynastia nie lechicka, a białochorwacka (wiślańska). Lechici-Lędzianie (Polanie) w Wielkopolsce byli poddanymi Popielidów (wynikało z najazdu Świętopełka i historii Wielkiej Morawii). Po upadku Moraw doszło do przewrotu i Lędzianie stanęli na czele buntu plemion i zaczęli walczyć z Popielidami. Myszy mogą odzwierciedlać bunt Siemowita (ale to nie dydaktyczne jak zauważa W. Chrzanowski) więc zamiast wojów lechickich były myszy które obaliły władcę.

Poza tym inni Popielidzi jeszcze walczą z Siemowitem i jego synem.

Warto dlatego jeszcze raz prześledzić sobie kronikę Kadłubka i zestawić z innymi źródłami (morawskimi, czeskimi, Thietmara, latopisami ruskimi, etc). Dzieło Kadłubka jest warte uwagi równie jak dzieło Galla Anonima.

w Żywocie św. Metodego , jest taki fragment:
Miał on [Metody] dar proroczy i wiele spełniło się z jego przepowiedni, z których jedna lub dwie wymieńmy. Bardzo potężny książę pogański, siedzący w Wisłach [w Wiśle] złorzeczył chrześcijanom i szkody im czynił.
Zauważmy, ze nie ma księcia wiślan, jakby wypadało się spodziewać, a siedzący w Wiśle. Równie dobrze może to być zatem jeden co i wielu książąt.
Ten sam okres opisuje Konstantyn Porfirogeneta w O rządach państwem
pokolenie prokonsula i patrycjusza Michała, syna Wyszewicza, księcia Zachlumian, przyszło od niechrzczeńców mieszkających nad Wisła (...)
Ten z żywota Metodego zostaje wzięty do niewoli przez południowych sąsiadów - zatem ten od Konstantyna musiałby być kimś innym - choć równie dobrze mógł nie być księciem a jedynie osobą, która własnym sumptem doszedł do pozycji.
Jeśli założyć, że Wiślanie nie tworzyli jakiegoś jednego organizmu plemiennego, rządzonego rzez coś w rodzaju dynastii, to co zostaje? Sami Polanie. Być może Popielidzi byli poprzednią dynastia panująca u Polan właśnie, Piastowie zaś w jakiś sposób ich obalili/ przejęli władzę (może boczna gałąź rodu?) i następnie wykorzystali zaistniałą sytuacje w której tereny południa zostały osłabione atakiem z południa?

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Otton III » 08 lis 2010, 15:46

Artur Rogóż pisze: Myszy mogą odzwierciedlać bunt Siemowita (ale to nie dydaktyczne jak zauważa W. Chrzanowski) więc zamiast wojów lechickich były myszy które obaliły władcę.
Jak już to bunt Piasta. Popiela obaliły nie myszy lecz drużynnicy polańscy ze wsi Myszki pod wodzą Piasta.

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Husarz » 08 lis 2010, 19:26

Tutaj trochę legendy, a jak w kązdej legendzie trochę prawdy :-)
W kręgu legendy
Król Popiel

Władcą potężnym był król Popiel, dwory miał liczne i bogactwa nieprzeliczone. W każdym dworze miał inną żonę, dzieci i stada bydła oraz konie i pastwiska. Chciwy też był bardzo i chytry. Na okoliczne księstwa gotów zawsze do napaści.
– Niby żmij – mówili książęta ze wschodu, zachodu i południa. Kiedyś urządził ucztę wielką dla swych sąsiadów z okazji polowania, zamysł miał jednak niedobry bardzo. Nie dzika i niedźwiedzia upolować zamierzał, a sąsiedzkie zagarnąć ziemie, żony posiąść i dwory, jak czynił dotychczas. I plan się powiódł, książąt żywymi nikt z domowników już nie zobaczył. Posłowie za to Popiela przybyli, ciała wioząc i niby to opłakując w ciężkiej żałobie.
– O nieszczęśliwe wy niewiasty – zawodzili posłowie Popielowi – Poszarpani, na niedźwiedzia zasadzili się oto we troje – polegli niczym bohaterowie. Król Popiel cześć oddaje opiekunem sierot i wdów się mianując.
Zapłakała kobieta, żona księcia z południa, mówi.
– Dziękujemy za opiekę nad ciałami nieszczęśliwych i męża mojego. Kiedyż zdarzył się wypadek. Nagle młodzieniec – syn najstarszy, spośród przybyłych wybiega.
– Mamo! – woła – niedźwiedzia my upolowawszy poszli my jeszcze na dzika, a ojce na spoczynku legli, żywymi jeszcze byli wtedy. Ja, że okolicy nie znam, pobłądziłem okrutnie. Trzy dnim się błąkał, nagle widzę orszak przed sobą i ojca wiodą, to przebrawszy się w przygodnej zagrodzie dołączyłem jako służba.
Jak niepyszni wracali posłowie do Króla.
– Wieść ta nie będzie mu miła – zgadywali.
Młodzi książęta tymczasem sposobili się do obrony grodów swoich, podstęp Popiela odgadli i oddać mu się w opiekę nie zamierzali. Jednak do wojny nie doszło. Wygodny był Popiel, nie chciało mu się wojskami najeżdżać, zdobywać, a może i tracić to co już posiadł. Jego syn pierworodny niedużym jeszcze był pacholęciem, synowie przysposobieni nie do końca pewni. Przestał tylko sąsiadów zapraszać, w najbliższych domowników swoich spędzając czas gronie. Aż zdarzyło się, że młodzi książęta sami w odwiedziny pojechali – było to w ów dzień, kiedy król postrzyżyny ukochanego pierworodnego świętował. Ucztę wielką wówczas wyprawił, ale ani ich wówczas życzliwy sąsiad co się opiekunem mianował nie zaprosił, ani nie przyjął.
– Nieproszonym gościom bramy nie otwieram – przekazał przez posłańca.
Zatrzymali się przeto w pobliskiej zagrodzie, gdzie Piast syn Chościska również postrzyżyny pierworodnego odprawiał syna. Piastowicze – oni przecież nosili to miano jako rodowe, mogłoby to być, żeby krewnymi byli. Ojcowie ich polowali w tych stronach i dziadowie pewnie, może owego Chościska na sługę przysposobiwszy swoim nazwali imieniem. Natychmiast też małemu synkowi Piasta Chościska, Ziemowitowi znaczne zaszczyty wywróżyli, jeżeli tylko sługą ich zostać zechce ojciec Piast Kołodziej, albowiem taki był zawód jego, z rodziną swoją.
– Jak przed laty było tak niech i będzie – mówili.
– Niech będzie! – na zgodę i przyjaźń spełnili puchary, ojców wspominając i spoglądając w kierunku jasno oświetlonego pochodniami, pełnego gwaru dworu, bo zbierali już lud okoliczny do rycerskiego rzemiosła sposobiąc. Tylko Popiel o tym nie wiedział. Teraz zaczęli myśleć o oblężeniu. Oblężenie rozpoczęli złotą jesienią, po kolei zdobywali kolejne grody. Gdzie pamięć niesławnej śmierci sąsiadów, a może i wcześniej ojców przetrwała, nowym książętom dosyć chętnie się poddawano. Król Popiel obwarował się więc z najbardziej oddanymi domownikami w Kruszwicy. Bronił się długo i nie chciał poddać tego grodu, chociaż już całe królestwo utracił. Dumny wydawał się i olbrzymi.
– Nie wezmą mnie żywego, skąd ich tylu dookoła?
Po zamarzniętej tafli jeziora niezliczone mrowie ludzi się uwijało. Ogniska, gwary rozmów i tamten w środku.
– Podobno już pożywienia brakować im zaczyna – Toczyli wieczorami rozmowy przy ogniskach.
– Mieli jakieś zapasy, ale myszy wyjadły im wszystko. Tak, to możliwe. Oblężenie nie potrwa długo.
– Myszy. Jak myszy, tak się uwijają! – wołał król Popiel, przerażony brakiem zapasów i wielką ciżbą dookoła. Podobno zażył trucizny, bo nie chciał żywym się oddać w niewolę młodym książętom. Natychmiast też sczerniało jego ciało i młodzi Piastowicze przypomnieli sobie, że tak samo wyglądały ich, niby to poszarpane przez zwierza, trupy ojców. Zdobycznymi grodami podzielili się też sprawiedliwie. Najstarszy z Piastów, Lech Piastunem zwany pozostał w Kruszwicy, syn Piasta Kołodzieja Ziemowit został drużynnikiem w jego drużynie i był najbardziej zaufanym z giermków, a Bóg zadbał, żeby spełniła się wróżba postrzyżynowa. Książę bowiem nie miał syna, a córkę bardzo nadobną, której mężem został najdzielniejszy z drużyny księcia Piasta syn Piasta Kołodzieja. Nastąpiła nowa epoka. W niesławie odeszli Popielidzi. Następna dynastia to byli Piastowicze.

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Popielidzi - czy istnieli?

Post autor: Otton III » 23 gru 2010, 15:59

To jak - byli Popielidzi Waszym zdaniem postaciami autentycznymi? A jeśli tak, to co przemawia za ich autentycznością? Czy opis ich panowania jest także prawdziwy? Czy można w ogóle nazwać dynastię panującą przed Piastami Popielidami? Jakie osoby zaliczylibyście do tej dynastii?

Chciałbym wspomnieć, że w kronice Prokosza również jest dużo napisane o Popielidach, a kronika ta w moim mniemaniu uchodzi za wcześniejszą o ponad 200 lat od kroniki Kadłubka, który wg mnie opisując dzieje dynastii Popielidów wzorował się na kronice Prokosza oraz legendach i podaniach małopolskich i wielkopolskich.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plemiona słowiańskie na ziemiach polskich”