Pochodzenie Słowian

Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we wspólnoty.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Pochodzenie Słowian

Post autor: Artur Rogóż » 08 lis 2010, 06:00

Historycy nie mają do dziś pewności skąd wzięli się nasi przodkowie. Znane są na ten temat dwie teorie. Pierwsza mówi o tym, iż Słowianie pochodzą z terenów położonych nad Wisłą. Druga zaś, która według mnie jest trafniejsza, mówi o tym, że Słowianie przywędrowali tu około 500 roku naszej ery.

Przed przybyciem Słowian ziemie te zamieszkiwały różne plemiona, mające przede wszystkim germańskie pochodzenie. Znad Wisły wypędzili ich Hunowie, lud konnych łupieżców, który przybył z Azji. Podbili oni prawie wszystkie plemiona germańskie, a ich marsz w głąb Europy zatrzymał dopiero, w wielkiej bitwie koło obecnego Paryża, rzymski wódz Aecjusz. Zarówno dla Rzymu, jak i Hunów konfrontacja zakończyła się tragicznie. Zachodnia część Cesarstwa Rzymskiego upadła, a rozbici Hunowie zostali sługami wschodnich cesarzy. Po prawie dwustuletnich walkach Hunów z Germanami tereny nad Wisłą zostały wyludnione.

Właśnie w tym momencie pojawiają się Słowianie, którzy rozpoczynają swoją ekspansję wgłąb Europy. Zajmują tereny pozostawione przez uciekających przed Hunami Germanów. Uważa się, że Słowianie pierwotnie zamieszkiwali obszary ówczesnego Kazachstanu lub obszar pomiędzy rzekami Oką i Desną. Dopiero od roku 500 pojawiają się słowiańskie imiona w kronikach rzymskich. Gdyż to z ich ziemiami graniczyło Wschodnie Cesarstwo Rzymskie. Słowian opisuje Prokopiusz z Cezarei, kronikarz na dworze cesarza Justyniana: "nieznany lud mówiący językiem niesłychanie barbarzyńskim". Słowianie stali się szybko groźnym wrogiem wschodnich Rzymian. Wrogiem byli trudnym, gdyż nie byli "centralnie sterowani": nie mieli królów, decyzje podejmowali na wiecach, czego Grecy nie mogli zrozumieć: jak można tak się kłócić? Ten ustrój okazał się jednak ich atutem: mimo że gorzej uzbrojeni od wschodnich Rzymian (czyli Greków-Bizantyjczyków), regularnie ich zwyciężali, a w razie porażki uciekali na bagna. W przeciwieństwie do Hunów, którzy byli koczownikami, Słowianie szybko zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Słowianie wchłaniali do swoich społeczności plemiona, na których tereny przybywali. Zajęli tereny, aż po dorzecze Wisły i Odry, cały kraj między Karpatami i Dunajem, Kotlinę Czeską; wyszli nad Bałtyk u ujścia Odry, założyli osady w środku obecnych Niemiec: pod Hamburgiem, nad Menem i w Bawarii, kolonizowali doliny alpejskie i dzisiejsze północne Włochy; zasiedlili także Bałkany.

To co zdarzyło się potem trafnie opisuje Wojciech Jóźwiak
Przyjście Słowian odbyło się "przy świadkach", ich najazdy odnotowali dwaj ówcześni dziejopisarze: wspomniany już Prokopiusz, oraz żyjący w Italii Jordanes. Potem jednak nadeszły "ciemne wieki", kiedy mało wiadomo, co się działo nawet w bardziej cywilizowanych częściach Europy. Jej wschodnią rubieżą żaden pisarz się przez całe wieki nie interesował. Po roku 600 n.e. przez prawie 300 lat o Słowianach nie ma niemal żadnych wzmianek. Żyli, karczowali lasy, budowali grody, wojowali ze sobą i z sąsiadami, urządzali sanktuaria, czcili bogów, wróżyli z lotu ptaków, śpiewali pieśni na cześć bohaterów - i z tej ich "złotej epoki" nie zachowało się NIC! Niewiarygodne, ale tak właśnie się stało. Cywilizacja Słowian przepadła niby legendarna Atlantyda.
Powodem tego było przede wszystkim nie używanie pisma przez Słowian, choć są przesłanki ku istnieniu takiego. Wszyscy sąsiedzi Słowian byli piśmienni, we wszystkich słowiańskich językach przechowały się stare słowa pisać, czytać, księga i bukwa czyli litera. Do czego potrzebne byłyby te słowa, gdyby to był naród samych analfabetów? A kiedy powstał pierwszy słowiański alfabet, zwany głagolica (czyli "mówiące znaki"), zawierał on wiele liter nie występujących w żadnym innym piśmie. Nie pozostały jednak żadne dowody na istnienie dawnego alfabetu Słowian. Prawdopodobnie dlatego, że Słowianie pisali w drewnie, więc nie pozostawili po sobie żadnych kamiennych tablic.

Swoje domy i twierdze budowali z drewna, które łatwo płonęło i niszczało. Podobnie drewniane były posągi ich bóstw. Swoich zmarłych nie składali do grobów wraz z wyposażeniem
na drogę w zaświaty - jak czyniły to inne starożytne ludy, choćby germańscy Lugiowie i Goci, po których zostało na naszych ziemiach dużo więcej zabytków niż po Słowianach. Słowianie nieboszczyków palili na stosach, prochy zaś albo rozsiewali w świętych miejscach, bądź umieszczali w kapliczkach na słupach na rozstajach dróg.

Mitologia Słowian jest w związku z tym bardzo trudna do odtworzenia. Trzeba bazować tu na misjonarzach, którzy przybyli nieść chrześcijaństwo, a ci w swoich księgach niezbyt chętnie umieszczali choć wzmianki o pogańskich obyczajach. Jednym obszerniejszym źródłem jest staroruska kronika, napisana przez mnicha Nestora.

Bogowie Słowian byli zapewne dużo bardziej nieuchwytni, mgliści, niż bóstwa innych starożytnych ludów. Aby pewne bóstwo nabrało wyrazistości, musi mieć świątynie, posągi - najlepiej trwałe i kamienne, swoje czyny i księgi. Do obsługi tego wszystkiego potrzeba jest cała kasta kapłanów. Słowianie tego nie mieli. Nie mieli kapłanów. Nie budowali
świątyń. Kulty Słowian odbywały się w świętych miejscach - w gajach, nad rzekami, na wzgórzach i u źródeł, ale zawsze pod gołym niebem.


Z tego powodu bardzo ciężko jest odtworzyć mitologię ale czy to jedyny tego powód?
Czy znacie inne teorie przybycia Słowian na te tereny?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plemiona słowiańskie na ziemiach polskich”