Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we wspólnoty.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Post autor: Warka » 15 gru 2010, 01:33

Otton III pisze:Tak więc żoną Siemomysła była jakaś królewna niemiecka lub nieślubna córka któregoś z królów niemieckich (imię i filiacja jej do ustalenia), której córką była Adelajda.
Czy uważacie, że chrześcijański władca dałby za żonę swoją córkę władcy, który uznawał wielożeństwo? Ciekawie to musiało wyglądać :-)

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Post autor: Otton III » 15 gru 2010, 16:41

Warka pisze:
Otton III pisze:Tak więc żoną Siemomysła była jakaś królewna niemiecka lub nieślubna córka któregoś z królów niemieckich (imię i filiacja jej do ustalenia), której córką była Adelajda.
Czy uważacie, że chrześcijański władca dałby za żonę swoją córkę władcy, który uznawał wielożeństwo? Ciekawie to musiało wyglądać :-)
Jeśli ów władca, który uznawał wielożeństwo przysiągł, iż przyjmie chrześcijaństwo, nie widzę przeszkód stojących na drodze do poślubienia przez niego córki chrześcijańskiego władcy.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Post autor: Artur Rogóż » 16 gru 2010, 00:55

Otton III pisze:
Warka pisze:
Otton III pisze:Tak więc żoną Siemomysła była jakaś królewna niemiecka lub nieślubna córka któregoś z królów niemieckich (imię i filiacja jej do ustalenia), której córką była Adelajda.
Czy uważacie, że chrześcijański władca dałby za żonę swoją córkę władcy, który uznawał wielożeństwo? Ciekawie to musiało wyglądać :-)
Jeśli ów władca, który uznawał wielożeństwo przysiągł, iż przyjmie chrześcijaństwo, nie widzę przeszkód stojących na drodze do poślubienia przez niego córki chrześcijańskiego władcy.
Czyli chcecie powiedzieć, że Siemomysł chciał przyjąć chrzest, ale nie zdążył?

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Post autor: MarcinP » 16 gru 2010, 14:33

Nie sądzę, że chciał przyjąć chrzest. Chociaż ojciec Mieszka I uważał, że syn powinien przyjąć chrzest dla dobra państwa, o ile sytuacja będzie tego wymagać.

Otton III
Moderator
Posty: 591
Rejestracja: 10 paź 2010, 17:48
Lokalizacja: Chorzów

Re: Ewraker - syn Lestka Siemowitowica

Post autor: Otton III » 16 gru 2010, 16:35

Artur Rogóż pisze:Czyli chcecie powiedzieć, że Siemomysł chciał przyjąć chrzest, ale nie zdążył?
Nie. Chcę powiedzieć, że Lestek i Siemomysł poślubiając córkę chrześcijańskiego władcy przyrzekli przyjąć chrzest, ale później odwlekali jego przyjęcie, i ostatecznie go nie przyjęli.
MarcinP pisze:Nie sądzę, że chciał przyjąć chrzest. Chociaż ojciec Mieszka I uważał, że syn powinien przyjąć chrzest dla dobra państwa, o ile sytuacja będzie tego wymagać.
Przyjęcie chrztu było dla Lestka i Siemomysła jedynie obietnicą bez pokrycia, co oznacza, że nie chcieli przyjmować chrztu, a jedynie zadeklarowali, że go przyjmą. Oczywiście na serio nie zamierzali wcale przyjmować chrztu, a obiecali jego przyjęcie bo chcieli rąk córek wschodniofrankijskich/niemieckich królów. Ale skąd wiadomo, iż Siemomysł uważał, że syn powinien przyjąć chrzest dla dobra państwa? Bo moim zdaniem to Mieszko I z WŁASNEJ inicjatywy przyjął chrzest, dla dobra państwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plemiona słowiańskie na ziemiach polskich”