Giecz - Gdecz?

Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we wspólnoty.
Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Giecz - Gdecz?

Post autor: Marshal » 20 gru 2010, 00:50

Tak się składa, że znam teorię o pochodzeniu nazwy Giecza. Jej autorem jest nie byle kto, bo sam Jan Miodek. Zanim zaczniemy enigmatycznie gdybać myślę, że warto się zapoznać z całością artykułu, który na ten temat napisał:

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
str. 19
12.10.2007

Z Giecza jest nasz ród

RZECZ O JĘZYKU

Tytuł dzisiejszego odcinka jest powtórzeniem nagłówka z „Gazety Wyborczej“, która w ten sposób poinformowała czytelników przed paroma miesiącami o najnowszych badaniach poznańskich archeologów dowodzących, że najstarszym piastowskim grodem był Giecz (dziś wieś między Poznaniem a Wrześnią), pierwszy zaś budowniczy państwa Polan to nie Mieszko I, lecz jego ojciec Siemomysł.
Archaiczność Giecza wyeksponowała prof. Maria Malec, autorka Słownika etymologicznego nazw geograficznych Polski z roku 2003, informując, że już w IX wieku był tu ważny strategicznie gród i jeden z większych obozów wojskowych w czasach wczesnopiastowskich. Sama nazwa Giecz notowana jest obficie w dokumentach XIII-wiecznych w postaciach Gdecz, Ghedez, Getc, Kdech i w późniejszych: Gedche 1319, Geczno 1399, Gedzcz 1410, Giecz 1578, Giecz albo Gdecz 1846.
Pierwotne brzmienie tej nazwy to Gdecz. Została ona utworzona niezachowanym do czasów piśmienniczych przyrostkiem -j od nazwy osobowej Gdek. Spółgłoska k z następującym po niej j musiała się zamienić w historycznie miękką spółgłoskę cz (to samo się stało z imieniem Sądek połączonym z przyrostkiem -j tworzącym od tegoż imienia nazwę miejscową: powstał Sądecz - Stary i Nowy).
Mianownikowy Gdecz w przypadkach zależnych przyjmował postacie do, z Giedcza, Giedczowi, Giedczem, w Giedczu, w których doszło do uproszczenia grupy głoskowej -dcz- na -cz-: do, z, Giecza, Gieczowi, Gieczem, w Gieczu. W końcu - zgodnie z tendencją do wyrównywania tematu odmienianego przez przypadki wyrazu - pierwotny Gdecz zamienił się w Giecz (w ten sam sposób brzmienia przypadków zależnych do, z Sądcza, Sądczowi, Sądczem, w Sądczu uprościły się do postaci do, z Sącza, Sączowi, Sączem, w Sączu, a potem nowy temat fleksyjny Sącz przeszedł i do mianownika, wypierając dawny Sądecz: dziś mamy Stary i Nowy Sącz).
Dodajmy jeszcze, że Giecz miał w przeszłości jeszcze dwa warianty: Giedecz - powstały ze skrzyżowania form Gdecz i Giecz (p. wyżej zapis z XIII w.) oraz Gieczno - z dodanym przyrostkiem -no (p. wyżej zapis z r. 1399).
A jaka jest etymologia nazwy osobowej Gdek, od której Gdecz - dzisiejszy Giecz - pochodzi? - Imię to nie jest bezpośrednio w języku polskim poświadczone. Prawie na pewno jest jednak związane z dźwiękonaśladowczym czasownikiem gdakać (w języku prasłowiańskim kdakati) i staropolskimi nazwami osobowymi Gdak, Gda, Gdakała.


A w ogóle Giecz ostatnio otrzymał poważnego konkurenta do miana najstarszego grodu. Wiadomość jeszcze ciepła:

Anna Plenzler
Głos Wielkopolski
str. 03
15.11.2007

To w Łeknie zaczęła się Polska

Sensacyjne odkrycie naukowców
Srebrny skarb na zakończenie badań

Nie Giecz, nie Ostrów Lednicki, nie Gniezno, a Łekno było pierwszym polskim grodem. Osada koło Wągrowca powstała w VII wieku, rozbudowana został w wieku VIII. Nie ma więc wątpliwości, że jest najstarszym znanym dotychczas grodem na ziemiach polskich. – To chyba największa sensacja archeologiczna tego roku w Polsce – twierdzi prof. Andrzej M. Wyrwa, badający Łekno od 26 lat.
Zaczęło się w 1982 roku od poszukiwań cysterskiego klasztoru, o którym wspominała bulla papieża Innocentego II w roku 1136. Badania przeszły jednak najśmielsze oczekiwania archeologów. Każdy sezon przynosił niezwykłe odkrycia. Dotychczas największą sensacją było odnalezienie reliktów rotundy wzniesionej – jak wykazały badania zaprawy gipsowej metodą C14 na przełomie X i XI wieku, prawdopodobnie między 995 a 1003 rokiem. Była ona jedną z pierwszych na ziemiach polskich – obok Giecza i Ostrowa Lednickiego – trzecim takim obiektem w Wielkopolsce. Archeolodzy odsłonili także cysterski kościół – oratorium z połowy XII wieku, które na początku XIII wieku rozbudowane zostało w pełnoplanowy kościół halowy, relikty zabudowań klasztornych, a także relikty wcześniejszego osadnictwa. Okazało się bowiem, że zanim na te ziemie przybyli cystersi i wznieśli tam swój klasztor, w miejscu tym od połowy X do połowy XII wieku istniał gród państwowy, a przed nim był jeszcze gród plemienny.
– Dziś wiemy już na pewno, że pierwszy gród w tym miejscu powstał w trzeciej ćwierci VII wieku – tak wykazały badania metodą C14 wielu próbek pobranych z dolnej części wałów otaczających łekneński gród – mówi prof. Andrzej M. Wyrwa kierujący Ekspedycją Archeologiczną Łekno Instytutu Historii UAM. – Od zewnątrz gród zabezpieczony był kamiennym płaszczem. Gdy go sto lat później rozbudowywano, otoczono go kolejnym. Przy tym drugim wale drewno zachowało się w dobrym stanie, więc obok badań C14, zleciliśmy też badania dendrochronologiczne, które przeprowadził profesor Tomasz Ważny. Obie metody potwierdziły rozbudowę i naprawę grodu w ostatniej ćwierci wieku VIII. W pierwszej połowie wieku X gród został spalony, ale odbudowano go, przystosowując do potrzeb tworzącego się państwa Piastów. – Taką chronologię użytkowania grodu w Łeknie – od VII do XII wieku – potwierdza też znaleziona tu ceramika. Z całą pewnością możemy dziś więc powiedzieć, że Łekno to obecnie najstarszy z datowanych wczesnośredniowiecznych grodów na ziemiach polskich, który można wiązać z osadnictwem słowiańskim – dodaje profesor Wyrwa. – W kontekście innych odkryć na terenie tutejszego kompleksu osadniczego, a więc rotundy – jednego z najwcześniejszych obiektów architektury sakralnej oraz najstarszego opactwa cysterskiego w Polsce, Łekno jawi się jednym z najznamienitszych miejsc na mapie kulturowej wczesnego średniowiecza. W tym roku, badania w Łeknie ze względów finansowych i organizacyjnych przerwano. Nietknięty przez archeologów pozostał teren podgrodzia, na którym też można się spodziewać ważnych odkryć. „Na otarcie łez” sezon badawczy zakończył się znalezieniem skarbu, choć nie znajdował się on na terenie wykopalisk. To ponad 300 elementów – monet niemieckich, czeskich, skandynawskich, dirhemów arabskich, srebrnych ozdób, a także srebrnych placków, drutów oraz odważników monetarnych. Wszystkie pochodzą z lat 90. X wieku i pierwszych lat wieku XI. Jakie jeszcze tajemnice kryje w sobie Łekno? Bez dalszych badań nie będzie można ich odkryć.

Oczywiście drugi tekst pisał zwykły dziennikarz więc niektóre informacje trzeba podzielić przez pół

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plemiona słowiańskie na ziemiach polskich”