Walka o sukcesję tronu w Rzeczypospolitej i śmierć Augusta II

W 1697 r., po śmierci Jana III Sobieskiego, elekcja miała charakter podwójny. Wybrani zostali jednocześnie dwaj kandydaci: elektor saski August Wettyn i popierany przez Francję książę Ludwik de Conti. Ten ostatni przybył nawet do Gdańska, ale nie dysponując szerszym poparciem, musiał wkrótce opuścić Rzeczpospolitą. W ten sposób na placu boju pozostał Wettyn, który objął tron i jako August II Mocny panował do 1733 r.
Awatar użytkownika
MaciekWielki
Posty: 172
Rejestracja: 18 mar 2011, 17:39

Walka o sukcesję tronu w Rzeczypospolitej i śmierć Augusta II

Post autor: MaciekWielki » 14 kwie 2013, 04:54

Walka o koronę polską weszła w decydującą fazę jeszcze za życia Augusta II w 1725 roku. Wówczas Stanisław Leszczyński został teściem króla francuskiego Ludwika XV i dyplomacja francuska rozpoczęła przygotowania do jego wyboru na tron polski. Polityka francuska skierowana wówczas była przeciwko Habsburgom i miała na celu obalenie sankcji pragmatycznej – aktu prawnego potwierdzającego prawo córki cesarza Marii Teresy do przejęcia schedy po swoim ojcu – tym bardziej, że mężem Marii Teresy został książę lotaryński Franciszek Stefan.

Habsburgowie z kolei włączając się w walkę o polski tron nie chcieli dopuścić do objęcia tronu ani przez Stanisława Leszczyńskiego, ani przez syna Augusta II, w czym popierał ich dwór rosyjski. Sytuacja dla Augusta II i jego syna była bardzo niekorzystna, bowiem nie tylko miał przeciwko sobie trzy potężne dwory europejskie (Francję, Rosję i Austrię), ale nie wyrzekł się pretensji do spadku po Habsburgach oraz nie uznał sankcji pragmatycznej, co było kartą przetargową Augusta II. Wiedząc, że Austria nie poprzez Leszczyńskiego, zostawił tym samym swojemu synowi ważny atut.

W sukcesję o polski tron aktywnie włączyły się również Prusy. Próbowały one porozumieć się z Rosją. W tym celu rozpoczęły rokowania za pośrednictwem jej posła w Berlinie – Karola Loewenwoldego. Ustalono, że przyszłym władcą Polski nie może zostać ani syna Augusta II, ani Leszczyński. Ponadto gwarantowano także objęcie Kurlandii przez syna albo brata króla pruskiego. Niestety dla pruskiej dyplomacji traktat okazał się wielką porażką. Podczas rokowań Loewenwolde odmówił podpisania negocjowanego traktatu zasłaniając się brakiem pełnomocnictw. Ostatecznie pakt nie został ratyfikowany przez żadnego z monarchów, jak również przez samego Loewenwolde, co oznaczało upadek koncepcji pruskiej nie tylko w sprawie sukcesji o polski tron, ale również Kurlandii, która dla Prus była „łakomym kąskiem”.

Walka dworów europejskich o sukcesję polską nabierała coraz większego tempa. Dwory rosyjski i austriacki porozumiały się w sprawie kandydatury Don Emanuela – infanta portugalskiego. Z kolei kandydatura francuska przygotowywana była najdłużej, bowiem w latach 1726 – 1732. Ludwik XV konsekwentnie realizował swoją politykę wschodnią, mającą na celu utrzymanie sojuszu ze Szwecją, Turcją i Rzeczpospolitą. Celem tych sojuszy było nie tylko przeciwstawienie się dążeniom hegemonistycznym Austrii i Rosji, ale utrzymanie równowagi sił w Europie. Ponadto zdobycie wpływów w Rzeczypospolitej miało dla Francji znaczenie prestiżowe i w znaczący sposób podnosiło pozycję tego mocarstwa w Europie.

Francuska dyplomacja przygotowania do elekcji Leszczyńskiego rozpoczęła już w 1729 roku. Wówczas do Warszawy przybył ambasador francuski Antoni Feliks Monti. W Polsce za kandydaturą Stanisława Leszczyńskiego opowiadali się już między innymi: prymas Teodor Potocki oraz wielu magnatów. Na czele stronnictwa antysaskiego stały przede wszystkim te rody magnackie, które obawiały się wzrostu potęgi Czartoryskich. Należały do nich: rodzina Potockich – prymas Teodor Potocki i jego brat Józef – były hetman wielki koronny mianowany jeszcze za czasów Stanisława Leszczyńskiego. W 1728 roku po śmierci obu hetmanów koronnych – Stanisława Mateusza Rzewuskiego i Stanisława Chomentowskiego, regimentarzem wojsk koronnych został mianowany przez króla Augusta II – Stanisław Poniatowski. Dla króla miał on być filarem stronnictwa saskiego, a jako hetman wielki koronny pozycja Poniatowskiego znacząco by wzrosła w Rzeczypospolitej. Nominacja była jednak możliwa tylko na sejmie po ukonstytuowaniu się, a więc obiorze marszałka sejmu. Aby do tego nie dopuścić i uniemożliwić wzmocnienie pozycji Augusta II i jego zwolenników, dyplomacja francuska organizowała zrywanie sejmów przed obiorem marszałka. Sytuacja taka panowała do 1733 roku. Kiedy wreszcie udało się wybrać marszałka sejmu, Augustowi II zły stan zdrowia uniemożliwił podpisanie nominacji dla Poniatowskiego. Odnowienie rany po amputacji palca u nogi spowodowało śmierć Augusta II Wettyna 1 lutego 1733 roku.

Dla Rzeczypospolitej oznaczało to kres długiego, bo 36-letniego panowania Augusta II. Zabiegi dworów europejskich o sukcesję polską zakończyły się ostatecznie wyborem syna Augusta II – Fryderyka Augusta II na króla Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Przyjął on imię Augusta III, rozpoczynając tym samym jako drugi z rodu Wettynów na tronie polskim, 30-letnie panowanie w kraju, które niechybnie chyliło się ku upadkowi.

August II panował w Rzeczypospolitej, począwszy od 1697 roku. 36-letnie panowanie Wettyna na tronie długo owiane było w polskiej historiografii czarną legendą. Miał on nie tylko planować rozbiór Rzeczypospolitej, ale nie liczyć się z interesami swojego królestwa i poddanych oraz nosić przydomek wielkiego rozpustnika. Badania historyczne wykazały jednak, że August II dążył do zreformowania nieudolnego systemu ustrojowego w Rzeczypospolitej, połączenia przez Śląsk swych posiadłości w Saksonii z Rzeczpospolitą ożywiając w ten sposób gospodarkę zacofanego kraju. Wiele jego zamierzeń miało charakter racjonalny, a w razie sukcesu mogło przynieść ogromne korzyści podupadającej Polsce. Niestety nie udało się zrealizować dalekosiężnych planów króla. Zarówno cele polityczne, gospodarcze, jak i dynastyczne pozostały tylko na papierze. W razie powodzenia w Wielkiej Wojnie Północnej August II nie tylko wypełniłby pacta conventa zdobywając Inflanty, ale zdobyłby ważną kartę przetargową wobec szlachty, a dotyczącą założenia dynastii na tronie polskim. Ponadto Rzeczpospolita jeszcze raz potwierdziłaby swoją pozycję mocarstwową w tej części Europy oraz nie doszłoby do tak znaczącego uzależnienia od Rosji.

Nie zrealizowane plany Augusta II doprowadziły w ostatecznym rozrachunku nie tylko do wzrostu wpływów rosyjskich w Rzeczypospolitej, ale coraz większej izolacji Polski na arenie międzynarodowej. Wielka Wojna Północna, detronizacja Augusta II, interwencja obcych wojsk na terytorium Rzeczypospolitej, zrywanie sejmów za obce pieniądze i wreszcie walka o sukcesję polską pokazała słabość polskiej monarchii, która chyliła się ku upadkowi. Upadkowi, który nastąpił w kilkadziesiąt lat po śmierci Augusta II. Rosja, Prusy i Austria, które na początku panowania Wettyna w Polsce nie stanowiły żadnego zagrożenia, już u schyłku jego panowania wyrosły na europejskie potęgi realnie zagrażające polskiej monarchii.

Dążąc do anarchii i niestabilności w Rzeczypospolitej (Rosja, Prusy i Austria) pchały ją w swoje sidła, które zakończyły się trzema rozbiorami Polski, odbierając jej na 123 lata niepodległość.

Tomasz Sanecki

Bytom, 9 marca 2013 r.

trino2
Posty: 2
Rejestracja: 01 maja 2013, 14:54
Kontakt:

Re: Walka o sukcesję tronu w Rzeczypospolitej i śmierć Augusta II

Post autor: trino2 » 01 maja 2013, 15:31

Wojna o sukcesję polską to stosunkowo mało znany epizod (?) z naszej historii a jednak dosyć ciekawy i znaczący - uderzenie francuskie na Nadrenię, ofensywa francusko-sabaudzka na Mediolan, sukcesy hiszpańskie w południowej Italii.

Gdyby jeszcze włączyła się Szwecja czy Turcja po stronie Rzeczypospolitej....Kto wie, może nie doszłoby do rozbiorów ??

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sasi na tronie polskim”