Pierwsi Polacy w Ameryce

Społeczeństwo polskie epoki Odrodzenia i wczesnego Baroku charakteryzowało się silnym dynamizmem demograficznym. Polska stała się w tym czasie nie tylko jednym z największych, ale i najludniejszych krajów w Europie. Po włączeniu Inflant i rozejmie w Jamie Zapolskim w 1582 roku Rzeczpospolita obejmowała obszar 815 tys. km². Jednak największy rozwój terytorialny przypada na I połowę XVII wieku, po pokoju wieczystym w Polanowie z 1634 roku. Obszar państwa wraz z lennami wyniósł wówczas blisko milion km², dokładnie 990 tys. km². W ówczesnej Europie tylko państwo rosyjskie miało większe terytorium.
Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Pierwsi Polacy w Ameryce

Post autor: Kazik36 » 24 mar 2013, 20:40

Polonia stanowi dużą i w ostatnich latach coraz bardziej wyrazistą grupę etniczną w USA. Jej największy przyrost liczbowy nastąpił w latach 1881-1900, a także w okresie przed I Wojną Światową oraz po II Wojnie Światowej. Jednak pierwsi Polacy dotarli do Nowego Świata w 1608 roku, a więc jedynie w rok po tych, którzy jako pionierzy wywiesili brytyjską flagę nad amerykańską ziemią.


1. października 1608 r. do osady Jamestown przybył statek „Mary and Margaret", na którego pokładzie znajdowało się kilku Polaków. Nie wiemy dokładnie ilu, gdyż dowódca wyprawy, John Smith, nie umieścił ich nazwisk na liście pasażerów. Napisał tylko, że na statku było „8 Niemców i Polaków." Wzięło się to z tego, iż ci właśnie byli jedynymi na tym statku, którzy nie byli poddanymi króla Anglii. Nie jest też pewne, skąd pochodzili Polacy. Przypuszcza się, że zamieszkiwali okolice Gdańska i Elbląga, gdyż udokumentowana jest obecność tam u zarania XVII w. emisariuszy dworu angielskiego. Ich zadaniem była rekrutacja robotników polskich dla potrzeb Virginia Company (przedsiębiorstwo to zostało powołane do życia przez króla Anglii Jakuba I z zadaniem założenia stałej kolonii na wschodnim wybrzeżu późniejszych Stanów Zjednoczonych). Anglikom potrzebni byli ludzie umiejący wytwarzać smołę, potaż i pumeks, czyli te produkty, które Anglia dotychczas importowała z Polski. Natychmiast po przybyciu do Jamestown Polacy rozpoczęli wytwarzanie potrzebnych do rozbudowy osady dóbr. J. Smith bardzo chwalił ich fachowość i pracowitość.
Jednak już pierwszej zimy warunki klimatyczne okazały się śmiertelnie niebezpieczne dla osadników. Liczebność mieszkańców spadła z 500 w 1608 do 60 w 1609. Jest pewne, że grupka Polaków przetrwała ten trudny okres. Nadal wytwarzali smołę i pumeks, zajęli się także oczyszczaniem okolicznych lasów. Wykazali się również na innej płaszczyźnie — w 1609r. uratowali życie Smithowi, uwalniając go z rąk Indian.
Ogólnie Polacy bardzo dobrze przystosowali się do warunków panujących w pierwszej angielskiej osadzie w Nowym Świecie. W 1619 r. wysunęli postulat rozwiązania umowy wiążącej ich z Virginia Company. Zażądali także, by nadano im podobne prawa obywatelskie do tych, które posiadali poddani króla Anglii. Gdy postulaty te zostały odrzucone przez pierwszą angielską legislatywę w Ameryce, Polacy przerwali pracę. Ponieważ wówczas w Jamestown nie było specjalistów tak dobrych, jak nasi przodkowie, Anglicy postanowili spełnić ich żądania. Dodatkowo wydali polecenie, by Polacy wyszkolili spośród najzdolniejszych Anglików swoich następców. To dowód na szacunek zarządu Virginia Company do solidności Polaków.
Do tego czasu pierwsi Polacy W Ameryce pozostawali bezimienni. Dopiero w późniejszych dokumentach odnaleźć można imię Mateusz („Matthew, a Polander"). Ten Polak zginął 22. marca 1622r. w czasie indiańskiego najazdu na Jamestown. Wspomniany jest także „Molasco, a Polander", który wyjechał do Londynu by domagać się wyższych pensji za pracę w osadzie.
Polacy nie stworzyli wówczas dużej grupy w Ameryce. Handlowcy z Pomorza Gdańskiego niechętnie wysyłali swych rodaków do Nowego Świata, woląc inwestować w miejscowe, pewne interesy. Ponadto w ówczesnej Polsce przeważała tendencja do wysyłania Polaków na wschód.
Taka jest historia pierwszych Polaków w Ameryce, którzy popłynęli za ocean szukać lepszego życia. Swoją pracowitością i umiejętnościami zasłużyli na szacunek swoich anglojęzycznych towarzyszy. Niestety, stereotypy dotyczące dzisiejszej polskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych znacznie odbiegają od obrazu pierwszych Polonusów. Na szczęście to tylko generalizujące stereotypy.

Autor tekstu: Grzegorz Omelan

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka, kultura i społeczeństwo”