Wyprawa Jana Kazimierza na Zadnieprze w roku 1663. Organizacja, liczebność armii

Początek XVII w. przyniósł wznowienie działań antymoskiewskich. Rosja przechodziła właśnie kryzys dynastyczny. Przeciw carowi Borysowi Godunowowi wystąpił rzekomy syn Ivana IV, Dymitr. Poparty przez polskiego magnata Jerzego Mniszcha, który wydał za niego swą córkę Marynę, osiadł na tronie w 1605 roku. Wiele osób w Polsce zdecydowanie opowiadało się przeciw popieraniu tego awanturnika politycznego. Początkowo niechętny tej sprawie był również Zygmunt III. Wkrótce jednak zwolennicy „dymitriady” zdołali pozyskać króla.
historia Polski
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2014, 04:37

Wyprawa Jana Kazimierza na Zadnieprze w roku 1663. Organizacja, liczebność armii

Post autor: historia Polski » 17 cze 2014, 02:51

Wiek XVII stanowi w historii polskiej wojskowości okres szczególny. Przez wielu nazywany jest „wiekiem wojen”, Rzeczpospolita, bowiem toczyła nieustanne wojny z agresywnymi sąsiadami – Szwecją, Wielkim Księstwem Moskiewskim, Turcją, Chanatem Krymskim, oraz zbuntowanymi poddanymi, Kozakami[1]. Większość z tych wojen była wojnami obronnymi. Analizując poszczególne konflikty, zastanawia fakt, że Rzeczpospolita po każdym ciosie, nawet „krytycznym”, zadanym przez wrogów potrafiła się podnieść i wyprowadzić kontratak, często bardzo skuteczny. Wiek XVII stanowi również okres chwalebnych zwycięstw wojsk Rzeczypospolitej na polach bitew środkowowschodniej Europy. Wiek ten przyniósł również Obojgu Narodom wielu wybitnych dowódców, którym pośrednio zawdzięczano zwycięstwa nad liczniejszymi, w wielu wypadkach nawet kilkukrotnie, wrogami. Trafiło się też kilku „wojennych panów”, jak między innymi przedstawiciele dynastii polskich Wazów, Władysław IV i Jan Kazimierz, przyrodni bracia, synowie Zygmunta III.
Drugi z wymienionych, Jan Kazimierz, objął tron po swoim starszym bracie i panował w Rzeczypospolitej w latach 1648-1668. Od starszego Władysława Kazimierz wodzem był może gorszym, za to wydaje się, że lepszym był politykiem. Wstąpił na tron w 1648 roku w trudnym dla Rzeczpospolitej okresie powstania Chmielnickiego. Rzeczpospolita za jego panowania nie zaznała nawet roku pokoju. Wojna domowa z Kozakami, toczona w latach 1648-1655, wojna z Moskwą z lat 1654-1667, potop szwedzki z lat 1655-1660 oraz wojna z Kozakami i Tatarami z lat 1666-1671 wyniszczyły państwo polsko-litewskie.
Za panowania Jana Kazimierza doszło do wielkiej wyprawy sprzymierzonych polsko-litewsko-kozacko-tatarskich sił przeciwko Moskwie. Wyprawa ta, znana, jako kampania zadnieprzańska, doszła do skutku w latach 1663-1664, a więc w schyłkowym okresie panowania Jana Kazimierza. Jej niepowodzenie było jednym z powodów jego rezygnacji z tronu polskiego i abdykacji w 1668 roku. Do wyprawy doszło w okresie względnego „spokoju” dla Rzeczypospolitej. W 1660 roku zawarto ze Szwedami pokój w Oliwie, Chanat Krymski był sojusznikiem Rzeczpospolitej, zagrożenie stwarzała jedynie Moskwa i część Kozaków. Błyskotliwe zwycięstwa wojsk polsko-litewskich pod Połonką i Cudnowem w 1660 roku nad Moskwą i Kozakami pozwoliły Rzeczpospolitej odzyskać dawną pozycję na arenie europejskiej i rozerwać sojusz moskiewsko-kozacki[2]. Jan Kazimierz planował zadać Moskwie ostateczny cios, jednak na drodze do jego zamierzeń stanęły bunty wojsk koronnych i litewskich. Żołnierze zawiązywali związki wojskowe, domagając się wypłaty zaległego od lat żołdu. Po kilku latach udało się jednak załagodzić antagonizmy między królem, dowódcami a żołnierzami i planowana przez Jana Kazimierza wyprawa mogła wreszcie dojść do skutku.
Celem niniejszej pracy jest ukazanie wyprawy Jana Kazimierza na Zadnieprze w sferze organizacyjnej, przedstawienie liczebności sił polsko-litewsko-kozacko-tatarskich biorących udział w wyprawie a także ich oficerów. Zakres chronologiczny opisywanych wydarzeń dotyczyć będzie tylko roku 1663, do momentu pełnej koncentracji wojsk koronnych i litewskich przed przekroczeniem Dniepru. Działania zbrojne podjęte przeciwko Moskwie nie wejdą, zatem w zakres tej pracy.
Wyprawa zadnieprzańska, przemyślana i podjęta z całkiem sporym, jak na ówczesną sytuację Rzeczpospolitej, rozmachem, zakończyła się dla polsko-litewskiego państwa niepomyślnie. Stało się tak, mimo, że Jan Kazimierz dysponował w tej wyprawie siłami, o których inni władcy Rzeczpospolitej, wcześniejsi i późniejsi, mogli jedynie pomarzyć. Współcześni oceniali siły sprzymierzone (polsko-litewsko-kozacko-tatarskie) na nawet 100 000 ludzi, według badaczy tego zagadnienia liczbę tę należy zredukować, jednak nie więcej niż do liczby 60 000 żołnierzy[3]. Wydaje się jednak, że liczebność armii sprzymierzonej przekraczała rzeczone 60 000, co postaram się wykazać w niniejszej pracy.
Działania podjęte przez sprzymierzoną polsko-litewsko-kozacko-tatarską armię spotkały się z negatywną oceną w polskiej historiografii. Janowi Kazimierzowi i jego dowódcom zarzucano nieudolność w dowodzeniu, brak konsekwencji w realizacji i częste zmiany powziętego planu działania, brak zdecydowania, co w rezultacie doprowadziło do wyniszczenia armii i wycofania się wojsk Rzeczpospolitej z terenów Zadnieprza[4]. Jednocześnie wyprawa zadnieprzańska była ostatnia próbą rozstrzygnięcia na korzyść państwa polsko-litewskiego toczonej od 1654 roku ze zmiennym szczęściem wojny z Moskwą, próbą uzyskania przewagi i zmuszenia Moskwy do zawarcia korzystnego dla Rzeczpospolitej rozejmu oraz odzyskania straconych ziem[5]. W razie powodzenia wyprawy, Rzeczpospolita osiągnęłaby nad przeciwnikiem taktyczną przewagę, odzyskałaby pozycję mocarstwa europejskiego i zagroziłaby istnieniu państwa moskiewskiego.
Król Jan Kazimierz pragnął osobiście stanąć na czele wyprawy. Niewątpliwie przez swoją obecność chciał podnieść morale wojsk polsko-litewskich oraz wpłynąć mobilizująco na postawę niepewnych wojsk kozackich i tatarskich. Przede wszystkim Jan Kazimierz powagą swego królewskiego majestatu chciał między innymi utrzymać w ryzach wojsko koronne i litewskie, które to w ostatnich latach przed wyprawą zawiązywały liczne żołnierskie konfederacje, z reguły w celu otrzymania zaległego żołdu. Reorganizacja (właściwie „czystka”) wojska koronnego i litewskiego w lecie 1663 roku nie gwarantowała, bowiem mimo wszystko spokoju w armii[6].
Królowi towarzyszyła grupa wybitnych dowódców polskich, litewskich i kozackich. Tak wyborowe grono spotkało się wtedy pod jednym sztandarem królewskim bodaj pierwszy i ostatni raz. Dość wspomnieć, że przy wojsku znajdowało się 3 ówczesnych hetmanów – wielki koronny, polny litewski i zaporoski, a w gronie oficerów znajdowało się 4 przyszłych hetmanów koronnych, z czego 3 mianowani zostali w przyszłości hetmanami wielkimi.
Z najważniejszych koroniarzy biorących udział w wyprawie należy tu wymienić hetmana wielkiego koronnego Stanisława Rewerę Potockiego[7], regimentarza Stefana Czarnieckiego[8], chorążego koronnego Jana Sobieskiego[9], księcia Dymitra Jerzego Wiśniowieckiego[10], Stanisława Jana Jabłonowskiego[11], Stefana Bidzińskiego[12], Sebastiana Machowskiego i Gabriela Woyniłłowicza[13]. Najbardziej znani i doświadczeni Potocki i Czarniecki najlepsze lata mieli już za sobą, podobnie Woyniłłowicz[14]. Gwiazdy żołnierskie Sobieskiego, Wiśniowieckiego, Jabłonowskiego, Bidzińskiego i Machowskiego miały dopiero jasno rozbłysnąć, między innymi podczas wyprawy zadnieprzańskiej[15].
Wojskiem litewskim, w sile dwóch dywizji, dowodzili nowo mianowany hetman polny litewski Michał Kazimierz Pac[16] (lewe skrzydło) i pisarz polny litewski Aleksander Hilary Połubiński (prawe skrzydło)[17]. Ciekawostką, która mogłaby zainteresować miłośników „Trylogii”, jest fakt, że w wyprawie w składzie prawego skrzydła walczyła chorągiew chorążego orszańskiego Samuela Kmicica[18], licząca 200 koni, której porucznikował podkomorzy orszański Krzysztof Stetkiewicz[19].
Na czele Kozaków wiernych Rzeczpospolitej stał hetman Paweł Tetera[20], u boku miał sławnego pułkownika Iwana Bohuna[21] (teraz w randze hetmana nakaźnego dla Zadnieprza), który zawdzięczał Teterze wolność i ówczesną pozycję w wojsku zaporoskim[22].
Chanat Krymski po raz kolejny stanął po stronie Rzeczpospolitej przeciw Moskwie[23]. Posiłki w sile kilkunastu tysięcy ordyńców przysłał chan Mehmed IV Girej, sojusznik Rzeczpospolitej od początku swego powtórnego panowania[24].
Wielkimi nieobecnymi wyprawy byli dwaj hetmani, polny koronny i wielki litewski, bohaterowie z czasów potopu szwedzkiego, wierni Janowi Kazimierzowi w czasie szwedzkiej zawieruchy. Rzeczonymi nieobecnymi byli koroniarz Jerzy Sebastian Lubomirski[25] i Litwin Paweł Jan Sapieha[26]. W owym czasie pozostawali w konflikcie z Janem Kazimierzem, co spowodowało, że nie wzięli udziału w wyprawie na Zadnieprze. Doprawdy ciężko stwierdzić, czy stało się to z pożytkiem, czy ze szkodą dla Rzeczpospolitej[27].
Dzięki pracom nieocenionego w tej kwestii Jana Wimmera, możemy w miarę dokładnie określić liczebność oddziałów biorących udział w omawianej wyprawie. Armia koronna latem 1663 roku liczyła 24 646 koni i porcji, odpowiednio 10 822 koni jazdy i 13 824 żołnierzy piechoty i dragonii. Odliczając „ślepe” porcje należy przyjąć, armia koronna liczyła w owym czasie maksymalnie 22 200 żołnierzy[28]. Stosunek liczebny wojsk koronnych wyrażał się wtedy 55:45 na korzyść autoramentu cudzoziemskiego[29]. Na wyprawę zadnieprzańską wyruszyło prawie całe to wojsko, z wyjątkiem kilku rot pieszych pozostawionych w twierdzy w Kamieńcu Podolskim i zredukowanych załóg w twierdzach Prus Królewskich. Ponadto w Prusach Królewskich stacjonował regiment piechoty liczący 600 żołnierzy pod dowództwem pułkownika Krzysztofa Koryckiego. Brak tych oddziałów wyrównała częściowo piechota wybraniecka, którą w 1663 roku wyprawiono ze wszystkich województw koronnych, z wyjątkiem pruskich[30].
Dokładny skład wojska koronnego, które wzięło udział w wyprawie, z podziałem na poszczególne pułki przedstawił w swojej pracy znawca tej tematyki, Mirosław Nagielski[31]. Podsumowując, liczebność armii koronnej biorącej udział w wyprawie na Zadnieprze wynosiła maksymalnie około 20 000 żołnierzy i taką wartość przyjmiemy w dalszych rozważaniach.
Większą trudność sprawia obliczenie sił obydwu dywizji armii litewskiej. Współczesne wyprawie relacje jej uczestników oceniają siły litewskie na około 20 000 żołnierzy. Stanowiąca prawe skrzydło armii litewskiej dywizja tzw. żmudzka hetmana wielkiego litewskiego Pawła Sapiehy, dowodzona przez pisarza polnego litewskiego Aleksandra Hilarego Połubińskiego[32] miała liczyć 12 310 koni i porcji, co po odliczeniu porcji „ślepych” dawałoby około 11 000 jazdy i piechoty. Lewe skrzydło litewskie stanowiła dywizja dowodzona przez Michała Kazimierza Paca, hetmana polnego litewskiego, licząca 10 092 koni i porcji, czyli blisko 9 000 żołnierzy. Należy zauważyć, że wielkości powyższe dotyczą listów przypowiednich, zatem realna siła armii litewskiej była mniejsza[33].
Pewne wzmocnienie sił litewskich stanowiły chorągwie „wolentarskie”. Składały się z wolontariuszy, ochotników, którzy prawdopodobnie skuszeni widmem łatwych łupów na Moskwie dołączyli do wojska litewskiego. Dowódcy tych oddziałów, z których większość często przekraczała wielkością chorągwie, tytułowali się „pułkownikami”. Siły te mogły liczyć kilka tysięcy ludzi. Były to jednak oddziały niekarne, ich wartość bojowa nie była wysoka, podobnie jak morale[34].
Siły litewskie (obie dywizje i wolentarze) w wyprawie na Zadnieprze mogły liczyć maksymalnie 20 000 żołnierzy. Bardziej przekonująca jest jednak liczba 15 000 ludzi, ponieważ należy odliczyć porcje „ślepe”, dezerterów, problem sprawia też wspomniana trudna do oszacowania liczba wolentarzy. Przyjmując liczbę 20 000, okazałoby się, że Litwini wystawili w 1663 roku armię tak dużą jak armia koronna, co wydaje się mało prawdopodobne. Podsumowując, należy sądzić, że armia litewska w wyprawie na Zadnieprze liczyła około 15 000 żołnierzy i taką też liczbę przyjmiemy.
Największą niewiadomą stanowi kwestia liczebności artylerii w wyprawie zadnieprzańskiej. Z planu oblężenia twierdzy Stawiszcze wynikałoby, że sprzymierzeni dysponowali 41 działami. Wydaje się, że dużą część tych armat stanowiły zdobyczne działa kozackie, przestarzałe, ciężkie, przygotowane do nadchodzących oblężeń tylko i wyłącznie ze względu na duże zapotrzebowanie na armaty. Właściwa artyleria koronna stanowiła zapewne tylko część rzeczonych 41 armat. Najcięższe działa, jakimi dysponowało wojsko koronne, były najprawdopodobniej 12-funtowe ćwierćkartauny, jednak ich liczba jest nieznana. Artyleria koronna mogła również rozporządzać pewną liczbą 6-funtowych oktaw. Większość artylerii polskiej w wyprawie na Zadnieprze stanowiły najpewniej tzw. armaty regimentowe, 6-, 3-, a może nawet 2-funtowe, na wzór szwedzki (przyjęty najpewniej w czasach „potopu”) wprowadzone, jako działa towarzyszące piechocie. Armaty te były stosunkowo niewielkie i lekkie, co umożliwiało ich szybki i w miarę sprawny transport, były niezłe w bitwach w otwartym polu, aczkolwiek nie sprawdzały się dobrze podczas oblężeń[35].
Artylerią koronną komenderował, rzecz jasna, generał artylerii koronnej Fromhold von Ludingshausen Wolff[36]. Była to jedyna wyprawa za jego „generalstwa”, w której brała udział artyleria koronna[37]. Wolff w wyprawie dowodził ponadto regimentem piechoty liczącym 1200 żołnierzy[38].
Nie ma pewności co do liczby Kozaków, którzy w tej wyprawie stanęli (z własnej woli lub pod przymusem) po stronie Rzeczpospolitej. Źródła współczesne wydarzeniom oceniają liczbę mołojców biorących udział w wyprawie, na 40 000, co stanowi liczbę bardzo zawyżoną. Prawdopodobnie ta liczba dotyczyła wszystkich Kozaków uznających zwierzchnictwo Rzeczypospolitej w osobie hetmana Pawła Tetery. Hetman miał, bowiem przyprowadzić ze sobą 14 pułków kozackich. Wydaje się, że w wyprawie pod komendą Tetery mogło wziąć udział maksymalnie 20 000 Kozaków. Pewnym jest to, że po naradzie wojennej w Białej Cerkwi, odbytej 23 października 1663 roku, 12 000 Zaporożców zostało na rozkaz Tetery odkomenderowanych do boku króla. Komendę nad nimi objął sławny pułkownik Iwan Bohun[39].
Trudna do oszacowania jest liczba sojuszniczych oddziałów tatarskich, które wzięły udział w wyprawie na Zadnieprze po stronie wojsk koronnych. Źródła współczesne opisywanym wydarzeniom podają różną liczbę Tatarów u boku armii koronnej. Różnorakie źródła moskiewskie podają liczby wahające się między 5000 do 20 000 poddanych chana, którzy walczyli przeciwko carowi na Zadnieprzu. Źródła polskie i tatarskie podają niesamowitą, jak się wydaje, liczbę 70 000 wojowników, których miał przysłać chan na pomoc Rzeczpospolitej[40]. Znawca zagadnienia, Olgierd Górka, w swojej przedwojennej pracy dokonał dokładnej analizy możliwości mobilizacyjnych Tatarów w XVII wieku. Rozróżnił tam wyprawy dowodzone przez samego chana i wyprawy pomniejszych dostojników tatarskich. W drugim przypadku wyliczył, że w wyprawach takich brało udział 3500, rzadko, kiedy 8000 do 12 000 ludzi[41]. Podczas kampanii zadnieprzańskiej, w wojsku tatarskim znajdowało się 2 sołtanów, Sefer Gerej i Mellig Gerej oraz Szyryn-bej, którzy prawdopodobnie już latem 1663 roku dołączyli z ludźmi do wojska Jana Kazimierza, należy, zatem przyjąć maksymalną liczbę wojowników podanych przez Górkę[42]. Wydaje się jednak, że liczba Tatarów biorących udział w wyprawie zadnieprzańskiej była nawet wyższa, mogła dochodzić do 15 000 wojowników[43].
Łącznie w szeregach Jana Kazimierza mogło stanąć maksymalnie 70 000 ludzi. Na tę liczbę składa się 20 000 wojska koronnego, 15 000 litewskiego, 20 000 Kozaków i 15 000 Tatarów. Liczba 59 000 żołnierzy, podana przez Jerzego Maronia w jego pracy o kampanii zadnieprzańskiej jako maksymalna ilość ludzi, którymi dysponował Jan Kazimierz, kłóci się z tym, co autor sam pisze w innych miejscach swojej pracy[44].
Decyzję o przygotowaniu i przeprowadzeniu nowej kampanii wojennej przeciwko Moskwie podjęto na królewskim dworze wiosną 1663 roku[45]. Sprzymierzeni mieli działać na szerokości ponad 650 km (od Orszy do Siewska) i głębokości ponad 700 km (na linii Lwów-Rżyszczew – około 740 km, na linii Lwów-Rzeczyca przez Żytomierz – około 720 km). Całkowita powierzchnia teatru przyszłych działań wojennych wynosiła około 480 tys. km2 i zamykała się w czworoboku Grodno-Smoleńsk – ujście Worskli – Lwów[46].
Ofensywa została zaplanowana, jako strategiczne współdziałanie dwóch armii, litewskiej na północy i polsko-kozacko-tatarskiej na południowym wschodzie. Naturalnym wydawało się, że Litwini zaatakują na północy, w kierunku na Smoleńsk, a Polacy wspomagani przez sojuszników na południu, w kierunku na Kijów. Odzyskanie tych dwóch miast-twierdz stanowiłoby duży sukces i zasadniczo zmieniłoby sytuację strategiczną.
Druga opcja, trudniejsza i bardziej skomplikowana, sprowadzała się do ominięcia głównych twierdz nieprzyjacielskich i zmuszenia wroga do stoczenia rozstrzygającej bitwy w otwartym polu. Pod koniec maja 1663 roku na radzie wojennej we Lwowie postanowiono, że realizowane będzie drugie rozwiązanie. Wydaje się, że decydujący głos miał tutaj Stefan Czarniecki. Inna sprawa, że do oblężenia Smoleńska i Kijowa potrzebna była liczna artyleria, zapasy prochu i dobrze wyszkolona piechota, a tych w Rzeczpospolitej jak zwykle brakowało.
Na wspomnianej radzie wojennej, pomimo pierwotnych planów, zrezygnowano również z propozycji przesunięcia wojsk koronnych z kierunku ukraińskiego na kierunek białoruski (przez Brześć lub Słonim w kierunku na Mińsk), dzięki czemu armie koronna i litewska mogłyby działać wspólnie. Wedle nowego założenia obydwie armie miały, zatem działać osobno[47].
Dywizja żmudzka, stanowiąca lewe skrzydło litewskie, jeszcze w czerwcu 1663 roku stacjonowała w obozie pod Czerwonym Dworem. Na początku lipca, po otrzymaniu rozkazów królewskich, Litwini wyruszyli w kierunku Grodna, do którego przybyli 20 lipca, przystępując do budowy mostu na Niemnie. Przez rzekę Litwini przeprawili się w dniach 25-26 lipca[48]. Następnie dywizja otrzymała rozkazy by maszerować na Czernihów, drogą przez Mińsk, Borysów i Rzeczycę. Z kolei pod Łojowem dywizja miała połączyć się z wojskiem królewskim, podobnie miało uczynić prawe skrzydło litewskie. Dywizja stanowiąca prawe skrzydło miała następnie ruszyć przez Mosty nad górny Dniepr, między Orszę a Szkłów.
Armia koronna miejsce koncentracji miała wyznaczone pod Buskiem, w niedalekiej odległości od Lwowa. Z okolic Lwowa oddziały koronne wyruszyły 9-10 sierpnia 1663 roku. Celem marszu wojsk koronnych była Winnica, na 1 września zaplanowano przeprawę przez Boh[49]. Wojsko podzielono na 3 dywizje. Centrum stanowiła dywizja pod dowództwem Stefana Czarnieckiego. Prawym skrzydłem dowodził pisarz polny koronny Jan Sapieha, zaś lewym oboźny wojskowy Szymon Kawiecki. Z armii wydzielono ponadto grupę chorążego koronnego Jana Sobieskiego, swoistą awangardę liczącą około 3000 żołnierzy, z zadaniem udzielenia pomocy hetmanowi kozackiemu Pawłowi Teterze[50]. Jan Kazimierz prowadził artylerię i część piechoty. Główne siły króla i dywizja Czarnieckiego miały maszerować na Ostróg, który to kierunek najprawdopodobniej był rozważany, jako zasadniczy albo też służył po prostu zmyleniu moskiewskiego wywiadu[51]. Czarniecki ze swoimi ludźmi przemieszczał się w kierunku na Brody, Bar i Szarogród. W Szarogrodzie miało nastąpić spotkanie z siłami prowadzonymi przez Jana Kazimierza[52]. Dywizja Sapiehy posuwać się miała traktem na Tarnopol, dywizja Kaweckiego miała stanowić ubezpieczenie pozostałych. Sprzymierzona orda krymska znajdowała się w tym czasie na południowym wschodzie, w okolicach Baru i była gotowa do marszu na lewobrzeżną Ukrainę[53].
Jan Kazimierz wyruszył w pole ze Lwowa już 16 sierpnia 1663 roku[54]. Morale oddziałów koronnych było niskie. Część chorągwi nie przybyła na miejsce koncentracji na czas. Żołnierze docierali do swoich oddziałów w trakcie marszu. W obozie pod Mikulińcami, pomiędzy Brodami a Barem, wybuchł bunt żołnierzy cudzoziemskiego autoramentu. Niewykluczone, że bunt ten miał podłoże polityczne. Buntownikami okazali się żołnierze jednego z regimentów piechoty, którym nie zapłacono zaległego żołdu. Podobnych buntów w wojsku koronnym było jeszcze kilka[55]. Dzięki kontrakcji wodzów i Jana Kazimierza, uporano się jednak z buntownikami. Nastroje nie były jednak najlepsze, bo gdy koroniarze dotarli do Szarogrodu, okazało się, że żołnierzy jest tylko 4 000[56].

23 września w Szarogrodzie odbyła się rada senatu z udziałem wyższych dowódców koronnych. Dyskutowano na niej nad dalszym kierunkiem marszu i celami kampanii. Hetman wielki koronny Stanisław Rewera Potocki i Stefan Czarniecki nalegali, aby maszerować na Białą Cerkiew, po pierwsze, gdyż była stamtąd dogodna komunikacja zarówno w kierunku Zadnieprza, jak i w głąb państwa moskiewskiego, po drugie, aby osoba królewska wywarła mobilizujący wpływ na Kozaków znajdujących się w Białej Cerkwi. Nie wiadomo do końca, jaki rozważano drugi kierunek marszu, być może zamierzano skoncentrować główne siły koronne na północ od Kijowa, by następnie ruszyć do Łojowa na spotkanie z wojskiem litewskim. Przeważyło zdanie Potockiego i Czarnieckiego i pod koniec września wojsko opuściło Szarogród i pomaszerowało do Białej Cerkwi. 5 października koroniarze byli już w Bracławiu. Białą Cerkiew osiągnięto 18 października 1663 roku[57].
W Białej Cerkwi doszło do połączenia armii koronnej z oczekującą tam grupą Sobieskiego, Kozakami Tetery i Tatarami. Zakończono tam też wreszcie koncentrację armii koronnej. Miała ona liczyć 20 000 żołnierzy, łącznie z grupą Sobieskiego. 23 października 1663 roku odbyła się wielka rada wojenna, w której udział wzięli wszyscy dowódcy i wyżsi oficerowie, zarówno polscy, jak i kozaccy oraz tatarscy. Podjęto na niej decyzje, które miały zaważyć na losach kampanii. Podstawową kwestią był wybór miejsca przeprawy sił koronnych. Za radą Tetery i jego pułkowników, opowiedziano się za przekroczeniem Dniepru na południe od Kijowa, w rejonie Rżyszczewa. Środki przeprawowe miał dostarczyć sam hetman z Kaniowa i Czerkas. Podjęcie decyzji o przeprawie na południe od Kijowa oznaczało, że zrezygnowano z zamysłu marszu na spotkanie armii litewskiej traktem na Mozyrz i Smoleńsk. Koroniarze postanowili, że o miejscu połączenia obydwu armii zadecydują Litwini[58]. Zdecydowano również, że po wkroczeniu na Zadnieprze siły koronne będą kontynuować marsz na północny-wschód, w kierunku granicy z Moskwą, zdobywając po drodze miasta i zamki zajęte przez nieprzyjaciela59[]. Wymarsz z Białej Cerkwi nastąpił 25 października 1663 roku[60]. Pierwsze oddziały stanęły nad rzeką 31 października[61]. Koroniarze, Kozacy i Tatarzy przygotowywali się do przeprawy przez Dniepr i podjęcia operacji przeciwko Moskwie.
Mateusz Świercz
Bibliografia
1. S. Augusiewicz, Gabriel Woyniłłowicz, oficer jazdy koronnej z poł. XVII w. Zarys biografii, [w:] Studia z dziejów wojskowości, T. I, red. K. Olejnik, Białystok 2012.
2. W. Biegański i in., Historia wojskowości polskiej. Wybrane zagadnienia, Warszawa 1972.
3. W. S. Broel-Plater, Zbiór pamiętników do dziejów polskich, T. III-IV, Warszawa 1858.
4. J. Cedrowski, J. F. Drobysz Tuszyński, Dwa pamiętniki z XVII wieku, oprac. A. Przyboś, Wrocław 1954.
5. J. A. Chrapowicki, Diariusz. Część pierwsza. Lata 1656-1664, oprac. T. Wasilewski, Warszawa 1978.
6. O. Górka, Liczebność Tatarów krymskich i ich wojsk, [w:] Przegląd Historyczno-Wojskowy, T. VIII, Warszawa 1935.
7. K. Górski, Historya artyleryi polskiej, Poznań 2004.
8. M. Jemiołowski, Pamiętnik dzieje Polski zawierający (1648-1679), oprac. J. Dzięgielewski, Warszawa 2000.
9. A. Karpiński, Niewykorzystane zwycięstwa. Okoliczności i następstwa niektórych bitew i kampanii wojennych Rzeczypospolitej, [w:] Sekrety historii Polski. Tego nie uczyli nas w szkole, red. Z. Klimaszewska, Warszawa 2003.
10. A. Karpiński, Stepowy wilk. Prawda i legenda o pułkowniku Iwanie Bohunie, [w:] Sekrety historii Polski. Tego nie uczyli nas w szkole, red. Z. Klimaszewska, Warszawa 2003.
11. A. Kersten, Stefan Czarniecki 1599-1665, Lublin 2006.
12. W. Kochowski, Annalium Poloniae Climacter Tertius. Ad pu[n]ctum Abdicationis Joannis Casimiri Reg. Per Regnum Poloniae res gestas inclusive continens, Kraków 1698.
13. W. Kochowski, Historya panowania Jana Kazimierza, T. II, Poznań 1859.
14. T. Korzon, Dola i niedola Jana Sobieskiego 1629-1674, T. I, Kraków 1898.
15. T. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce. Epoka przedrozbiorowa. T. II, Poznań 2003.
16. P. Kroll i in., Hetmani zaporoscy w służbie króla i Rzeczypospolitej, Zabrze 2010.
17. J. Łoś, Pamiętnik towarzysza chorągwi pancernej, oprac. R. Śreniawa-Szypiowski, Warszawa 2000.
18. W. Majewski, Ostatnia kampania Czarnieckiego w 1664 r. Okres wiosenny. Część I, [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. XV cz. II, Warszawa 1969.
19. W. Majewski, Ostatnia kampania Czarnieckiego w 1664 r. Okres wiosenny. Część II. Działania, [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. XVI cz. I, Warszawa 1970.
20. W. Majewski, Powstanie kozackie 1664 r., [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. XVIII cz. II, Warszawa 1972.
21. J. Maroń, Kampania zadnieprzańska Jana Kazimierza 1663-1664, [w:] Od armii komputowej do narodowej (XVI-XX w.), red. Z. Karpus, W. Rezmer, Toruń 1998.
22. S. F. Medeksza, Stefana Franciszka z Prószcza Medekszy, sekretarza Jana Kazimierza, sędziego ziemskiego kowieńskiego, Księga pamiętnicza wydarzeń zaszłych na Litwie 1654-1668, Kraków 1875.
23. M. Nagielski, Komput wojsk JKMci pod Skwarzawą spisany w obozie die 4 Augusti 1663, [w:] Staropolska sztuka wojenna XVI-XVII wieku. Prace ofiarowane Profesorowi Jaremie Maciszewskiemu pod redakcją Mirosława Nagielskiego, Warszawa 2002.
24. Poczet hetmanów Rzeczypospolitej. Hetmani koronni, red. M. Nagielski, Warszawa 2005.
25. Poczet hetmanów Rzeczypospolitej. Hetmani litewscy, red. M. Nagielski, Warszawa 2006.
26. J. W. Poczobut Odlanicki, Pamiętnik (1640-1684), oprac. A. Rachuba, Warszawa 1987.
27. L. Podhorodecki, Jan III Sobieski, Warszawa 2010.
28. L. Podhorodecki, Tatarzy. Od Czyngis-chana do XX wieku, Warszawa 2010.
29. A. D. Skorobohaty, Diariusz, oprac. T. Wasilewski, Warszawa 2000.
30. Z. Spieralski, Stefan Czarniecki 1604-1665, Warszawa 1974.
31. T. Wasilewski, Ostatni Waza na polskim tronie, Katowice 1974.
32. J. Wimmer, Historia piechoty polskiej do roku 1864, Warszawa 1978.
33. J. Wimmer, Materiały do zagadnienia organizacji i liczebności armii koronnej w l. 1660-1667, [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. VI cz. I, Warszawa 1960.
34. J. Wimmer, Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1965.
35. H. Wisner, Król i car. Rzeczpospolita i Moskwa w XVI i XVII wieku, Warszawa 1995.
36. Z. Wójcik, Dzikie pola w ogniu. O Kozaczyźnie w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1968.
37. Z. Wójcik, Jan Kazimierz Waza, Wrocław 2004.
38. Z. Wójcik, Traktat andruszowski 1667 roku i jego geneza, Warszawa 1959.
39. Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864. Tom II. 1648-1864, red. J. Sikorski, Warszawa 1966.
Przypisy:
[1] W czasie potopu szwedzkiego (dokładnie w latach 1656-1657) Rzeczpospolita była także w konflikcie z Księstwem Siedmiogrodu oraz Brandenburgią.
[2] Częściowe sukcesy odniosły wojska polsko-litewskie także w bitwach pod Lubarem , Słobodyszczami
i nad rzeką Basią w 1660 roku.
[3] Kampania zadnieprzańska Jana Kazimierza 1663-1664, [w:] Od armii komputowej do narodowej (XVI-XX w.), red. Z. Karpus, W. Rezmer, Toruń 1998, s. 77.
[4] J. Wimmer, Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1965, s. 143-144; J. Wimmer, Materiały do zagadnienia organizacji i liczebności armii koronnej w l. 1660-1667, [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. VI cz. I, Warszawa 1960, s. 216.
[5] Z. Wójcik, Traktat andruszowski 1667 roku i jego geneza, Warszawa 1959, s. 139.
[6] J. Wimmer, Wojsko…, s. 140-143; idem, Materiały…, s. 215-216. Rozdźwięk z pierwszej połowy lat 60-tych XVII wieku pomiędzy Janem Kazimierzem a wojskiem wykraczał jednak poza kwestię żołdu. Decydując się na podjęcie wyprawy na Zadnieprze król liczył na odbudowę własnego wizerunku w oczach szlachty i wojska, dzięki czemu mógłby powrócić na forum państwowym do planów elekcji vivente rege. Ważna była także kwestia odbudowy przywództwa monarchy nad armią i odtworzenie wpływów w wojsku wielu wyższych dowódców związanych z dworem (Stanisława Rewery Potockiego, Stefana Czarnieckiego, Jana Sobieskiego, Stanisława Jabłonowskiego).
[7] Poczet hetmanów Rzeczypospolitej. Hetmani koronni, red. M. Nagielski, Warszawa 2005, s. 193.
[8] Ibidem, s. 220. W 1665 roku, przed samą śmiercią, został mianowany hetmanem polnym koronnym. Ibidem, s. 222.
[9] Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 229; L. Podhorodecki, Jan III Sobieski, Warszawa 2010, s. 71.
W owym czasie służył jako chorąży koronny, następnie hetman polny koronny, hetman wielki koronny
i marszałek wielki koronny. Vide Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 227-231.
[10] M. Nagielski, Komput wojsk JKMci pod Skwarzawą spisany w obozie die 4 Augusti 1663, [w:] Staropolska sztuka wojenna XVI-XVII wieku. Prace ofiarowane Profesorowi Jaremie Maciszewskiemu pod redakcją Mirosława Nagielskiego, Warszawa 2002, s. 253, 257. Wiśniowiecki w przyszłości zostanie hetmanem polnym koronnym, a następnie hetmanem wielkim koronnym. Vide Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 250-254.
[11] Ostatni Waza na polskim tronie, Katowice 1974, s. 227. Jabłonowski po latach mianowany zostanie hetmanem polnym koronnym, a następnie wielkim koronnym. Vide Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 263-264.
[12] Niewykorzystane zwycięstwa. Okoliczności i następstwa niektórych bitew i kampanii wojennych Rzeczypospolitej, [w:] Sekrety historii Polski. Tego nie uczyli nas w szkole, red.
Z. Klimaszewska, Warszawa 2003, s. 74.
[13] S. Augusiewicz, Gabriel Woyniłłowicz, oficer jazdy koronnej z poł. XVII w. Zarys biografii, [w:] Studia
z dziejów wojskowości, T. I, red. K. Olejnik, Białystok 2012, s. 126.
[14] Zmarł najprawdopodobniej w trakcie wyprawy, na początku 1664 roku. Ibidem, s. 126.
[15] Oczywiście wszyscy ci dowódcy mieli już kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcioletnie doświadczenie, zdobywane w wojnach toczonych przez Rzeczpospolitą. Szerzej na temat oficerów wojska koronnego biorących udział w wyprawie, vide W. Majewski, Ostatnia kampania Czarnieckiego w 1664 r. Okres wiosenny. Część I, [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. XV cz. II, Warszawa 1969, s. 99 i n.
[16] Poczet hetmanów Rzeczypospolitej. Hetmani litewscy, red. M. Nagielski, s. 163; J. Maroń, op. cit., s. 75.
S. F. Medeksza, Stefana Franciszka z Prószcza Medekszy, sekretarza Jana Kazimierza, sędziego ziemskiego kowieńskiego, Księga pamiętnicza wydarzeń zaszłych na Litwie 1654-1668, Kraków 1875,
s. 250; J. Maroń, op. cit., s. 75.[17]
[18] Pierwowzór Andrzeja Kmicia, głównego bohatera „Potopu”.
[19] S. F. Medeksza, op. cit., s. 251.
[20] P. Kroll i in., Hetmani zaporoscy w służbie króla i Rzeczypospolitej, Zabrze 2010, s. 316; Z. Wójcik, Dzikie pola w ogniu. O Kozaczyźnie w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1968, s. 226.
[21] P. Kroll i in., op. cit., s. 315.
[22] Ibidem, s. 315; A. Karpiński, Stepowy wilk. Prawda i legenda o pułkowniku Iwanie Bohunie, [w:] Sekrety historii Polski. Tego nie uczyli nas w szkole, red. Z. Klimaszewska, Warszawa 2003, s. 24.
[23] L. Podhorodecki, Tatarzy. Od Czyngis-chana do XX wieku, Warszawa 2010, s. 193.
[24] Panował w latach 1641-1644 i 1654-1666.
[25] Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 204.
[26] Poczet hetmanów…, Hetmani litewscy, s. 158.
[27] Należy raczej skłonić się do pierwszej teorii, a to ze względu na fakt, że i tak przy wojsku znajdowało się grono wybitnych (i ambitnych) dowódców wymienionych wcześniej. Przez to nie raz
i nie dwa podczas wyprawy różnica zdań i planów powodowała konflikty między dowódcami i tym samym niepowodzenia w polu. Należy sądzić, że obecność przy wojsku ambitnych i nieugiętych Lubomirskiego i Sapiehy, w dodatku skłóconych z królem, spowodowałaby jeszcze większe animozje i konflikty pomiędzy poszczególnymi wodzami. Vide Poczet hetmanów…, Hetmani koronni, s. 203-204; Poczet hetmanów…, Hetmani litewscy, s. 158; J. Maroń, op. cit., s. 77-78.
[28] J. Wimmer, Wojsko…, s. 141.
[29] Idem, Materiały…, s. 222 i n.
[30] Idem, Wojsko…, s. 142.
[31] M. Nagielski, Komput…, s. 251 i n. Vide J. Wimmer, Materiały…, s. 222 i n.
[32] Połubiński dowodził dywizją w zastępstwie Sapiehy, który wymówił się od udziału w wyprawie
z powodu konfliktu z Janem Kazimierzem.
[33] S. F. Medeksza, op. cit., s. 250 i n.; J. W. Poczobut Odlanicki, Pamiętnik (1640-1684), oprac.
A. Rachuba, Warszawa 1987, s. 338-343.
[34] J. Maroń, op. cit., s. 76.
[35] W. Majewski, op. cit., s. 92-93.
[36] K. Górski, Historya artyleryi polskiej, s. 146-148.
[37] Ibidem, s. 148.
[38] S. F. Medeksza, op. cit., s. 256.
[39] J. Maroń, op. cit., s. 77, 81. Szerzej o Iwanie Bohunie i jego udziale w wyprawie zadnieprzańskiej vide A. Karpiński, Stepowy…, s. 24.
[40] W. Majewski, op. cit., s. 93.
[41] O. Górka, Liczebność Tatarów krymskich i ich wojsk, [w:] Przegląd Historyczno-Wojskowy, T. VIII, Warszawa 1935, s. 293.
[42] W. Majewski, op. cit., s. 93.
[43] Ibidem, s. 94; J. Maroń, op. cit., s. 77.
[44] Autor wylicza 20 000 wojska koronnego, 15 000 litewskiego, 15 000 Tatarów, nie wskazuje jednak liczby Kozaków biorących udział w wyprawie. Podaje za to liczbę 12 000 Kozaków pod dowództwem Iwana Bohuna, skierowanych do boku króla. Jeżeli podliczymy powyższe ilości, otrzymamy łącznie 62 000 żołnierzy, o 3000 więcej niż wskazuje autor.
[45] J. Maroń, op .cit., s. 77.
[46] Ibidem, s. 75.
[47] J. Maroń, op. cit., s. 74.
[48] J. A. Chrapowicki, Diariusz. Część pierwsza. Lata 1656-1664, oprac. T. Wasilewski, Warszawa 1978, s. 412-414.
[49] J. Maroń w swojej pracy na stronie 75 napisał, że na 1 września zaplanowano przeprawę wojska koronnego przez Dniepr. Jest to oczywisty błąd, autorowi najwidoczniej pomyliły się rzeki.
[50] J. Maroń, op. cit., s. 74-75, 79-80.
[51] Ibidem, s. 80.
[52] A. Kersten, Stefan Czarniecki 1599-1665, Lublin 2006, s 573.
[53] J. Maroń, op. cit., s. 80.
[54] T. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce. Epoka przedrozbiorowa. T. II, Poznań 2003, s. 371.
[55] A. Kersten, op. cit., s. 574; Z. Spieralski, Stefan Czarniecki 1604-1665, Warszawa 1974, s. 305.
[56] J. Maroń, op. cit., s. 80.
[57] J. Maroń, op. cit., s. 80; Z. Spieralski, op. cit., s. 306.
[58] J. Maroń, op. cit., s. 81.
[59] Z. Spieralski, op. cit., s. 307.
[60] Ibidem, s. 307.
[61] J. Maroń, op. cit., s. 81.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitwy, wojny i kampanie”