Pierwszy zryw na Ukrainie – Powstanie Kosińskiego, jego znac

Początek XVII w. przyniósł wznowienie działań antymoskiewskich. Rosja przechodziła właśnie kryzys dynastyczny. Przeciw carowi Borysowi Godunowowi wystąpił rzekomy syn Ivana IV, Dymitr. Poparty przez polskiego magnata Jerzego Mniszcha, który wydał za niego swą córkę Marynę, osiadł na tronie w 1605 roku. Wiele osób w Polsce zdecydowanie opowiadało się przeciw popieraniu tego awanturnika politycznego. Początkowo niechętny tej sprawie był również Zygmunt III. Wkrótce jednak zwolennicy „dymitriady” zdołali pozyskać króla.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Pierwszy zryw na Ukrainie – Powstanie Kosińskiego, jego znac

Post autor: Adambik » 08 sty 2013, 15:54

Pierwszy zryw na Ukrainie – Powstanie Kosińskiego, jego znaczenie i konsekwencje.
Po śmierci Stefana Batorego nasiliły się kozackie napady na posiadłości Ottomańskie. Doprowadziły one do uchwalenia przez Rzeczpospolitą ustawy - " Porządek ze strony Niżowców i Ukrainy" zawierającej w stosunku do Kozaków wiele ograniczeń. Powiększono rejestr Kozaków, ale nie zadbano o regularną wypłatę żołdu. Podjęte uchwały okazały się fatalne w skutkach. Rejestrowi postanowili odpowiedzieć iście po kozacku. Nikt nie przypuszczał, że nowy przywódca zaporowych rozpęta powstanie z całkiem innego powodu...

Niezadowolenie w szeregach rejestrowych wykorzystał przywódca kozacki - szlachcic Krzysztof Kosiński, rodem z Podlasia. Nie wiadomo, czy był on Rusinem i prawosławnym, czy Polakiem i katolikiem. Pierwsze jego kontakty z Zaporożcami datuje się na rok 1586. Za jakieś zasługi wojskowe otrzymał na sejmie 1590 roku, a więc na tym samym, na którym uchwalono antykozacką ustawę, „dobra Rokito, Olszanice z attentacyjam”1, położone nad rzeką Rosią w województwie kijowskim. Jednakże już w końcu 1591 roku, w bliżej nieznanych okolicznościach, majętności te znalazły się w posiadaniu jednego z najpotężniejszych rodów magnackich na Ukrainie, książąt Ostrogskich. Nie ulega wątpliwości, że sprawa ta stała się bezpośrednią przyczyną zatargu Kosińskiego z potężnymi magnatami, a więc tym samym i wybuchu pierwszego powstania kozackiego.

Nie możemy jednak powiedzieć, że jedynym powodem pierwszego zbrojnego konfliktu na Ukrainie był prywatny konflikt przywódcy kozackiego z jego magnackimi oponentami.2Te osobiste porachunki stały się przysłowiową iskrą na proch. Olbrzymie poparcie, jakie wkrótce po swym wystąpieniu dostał Kosiński na całej niemal Ukrainie wskazywało, że był to wielki ruch społeczny skierowany przeciw Rzeczypospolitej. Za tym stwierdzeniem musi iść jednak inne. Koniński nie był autentycznym przywódcą ruchu społecznego; jego cele, na początku były całkowicie ograniczone, to bieg wydarzeń wyniósł go wyżej niż początkowo pragnął.3
Przedstawiciel starszyzny kozackiej


Pierwsza faza powstania

Walki rozpoczęły się atakiem rejestrowych Kozaków, na czele których stanął właśnie Kosiński na Białą Cerkiew, miasto, które nie tak dawno przeżywało niepokoje o charakterze wyraźnie społecznym. Jednym z celów ataku był dom księcia Dymitra Kurcewicza . Po zdobyciu domostwa zabrano z niego klejnoty wraz z aktami nadań – poszło najprawdopodobniej o Rokitnę własność do niedawna, przywódcy zrywu. Celem następnego ataku była siedziba księcia Ostrogskiego. Powstańcy zawładnęli ją, domy księcia spalono, a mienie rozgrabiono. Gdy Kosiński ze swoimi ludźmi przypuścił kolejny atak, mieszczanie poparli ich, dzięki czemu zamek białocerkiewski został zdobyty (koniec grudnia 1591). W ręce zwycięzców wpadły duże zapasy broni i amunicji, wiele wszelakiego innego dobra.

Sukces pod Białą Cerkwią przyczynił się do gwałtownego rozszerzenia się ruchu, który masowo poparli chłopi, tłumnie ciągnący z dziesiątków wsi. Powstańcy kozacko-chłopscy napadali na dwory i majątki szlacheckie, niszczyli i palili je, wkrótce też zdobyli Trypole4 a nawet Perejasław.

Specjalni komisarze wyznaczeni przez króla Zygmunta III Wazę próbowali doprowadzić do zakończenia powstanie drogą pokojową, poprzez rokowania ze zbuntowanymi Kozakami. Ruch ten jednak trudno było stłumić słowami.

Kozacy nie mieli wielkich szans w walce, ale za to okazali się zręcznymi dyplomatami. Niezwłocznie zaczęli rokowania, obiecując zaprzestanie walk, a na dodatek obiecali usunąć od władzy Kosińskiego. Dowódcy polscy okazali się bardzo naiwni. Całkowicie spokojni, rozpuścili wojsko, a sami rozjechali się do domów. Kozacy tylko czekali na ten moment. Jak najprędzej znowu zebrali swoje oddziały i ruszyli na Kijów. Powstanie rozszerzyło się na Wołyń, Bracławszczyznę i Kijowszczyznę.

Kosiński wszedł wtedy w układ z Moskwą i gotów był przyjąć zwierzchnictwo cara. Rosjanie przysłali Kozakom broń i pieniądze. Car nakazał też Kozakom dońskim, by wsparli Kosińskiego.

Magnaci i szlachta w pełni zdawali sobie sprawę z groźnego rozwoju wypadków. Starosta czerkaski Aleksander Wiśniowiecki wręcz ostrzegał, że powstańcy dążą do całkowitego wyniszczenia pogranicza i wymordowania szlachty.

Kanclerz Jan Zamojski postrzegał jednak powstanie jako prywatny spór Kosińskiego z Ostrogskimi, zakazał więc użycia wojsk koronnych do tłumienia rebelii, co wywołało spore niezadowolenie magnaterii ukraińskiej. Uważał, że szlachta sama potrafi rozprawić się z „buntownikami”.
W tej sytuacji główną rolę w walce z powstaniem odegrały prywatne wojska magnatów kresowych oraz pospolite ruszenie zdesperowanej szlachty ukraińskiej, która w marcu 1592 roku postanowiła zbrojnie ruszyć na Trypol.

2 lutego 1593 roku pod miasteczkiem Piątek (Piatka), leżącym na Żytomierszczyźnie doszło do bitwy między pospolitym ruszeniem województw ukrainnych a oddziałami Kosińskiego. Tak to wydarzenie opisał Marcin Bielski:
„Wojewoda kijowski Konstanty Ostrogski zbierał lud przeciwko jemu [Kosińskiemu] w Konstantynowie i gdzie indziej na Rusi.[…] A gdy już z ludem ciągnęli (w wyprawie uczestniczył też jego syn książe Janusz) nie chciał ich w Ostropolu Kosiński czekać, ale do Piątku, miasta drugiego książęcego, wstąpił, jako na miejsce mocniejsze i bezpieczne, i tam się okopał. A wszakże nie chcąc się tam dać oblec, umyślił wyciągnąć w pole i dać bitwę, przeto część ludzi przed sobą wysłał, którzy by mu na tabor na miejscu słusznym w polu postawili.
A było to w dzień Panny Maryjej Gromnicznej tegoż roku pańskiego 1593, już po niektórych utarczkach, które przedtem miał wojewoda kijowski z nimi, a na których się szczęściło Kosińskiemu. I przecież ludzie jego nie bardzo nacierali na Kozaki, i owszem, poczęli im byli tył podawać.Aż gdy książe Janusz, upomniawszy swe wojska, sam się przede wszystkim w przód potykał, dopiero się, co żyło, jęło garnąć za nim.
A naprzód kopijniczy, kopiami uderzywszy w nie (Kozaki), rozerwali je. Co widząc, oni drudzy, co już byli poczęli tył podawać, obrócili się znowu na nie. Za czym ich na głowę porazili, tak że mało ich co uszło, bo je w pogoni bili aż do samego miasta i aż w bramę ja wsiekli. Zginęło w tej potrzebie Kosińskiemu ludzi do trzech tysięcy. Dział mu też 26 wzięto i innej strzelby palnej niemało.”5

Powstańcy zostali pokonani, jednak polski kronikarz przesadził liczbę zabitych Kozaków, których w całej bitwie brało udział 5 tysięcy. Przegrana zmusiła ich do zawarcia ugody ze zwycięzcami. Ze strony magnaterii i szlachty ugodę podpisał kniaź Konstanty Ostrogski, w imieniu zaś Kozaków rejestrowych – Krzysztof Kosiński.

Zgodził się on zrezygnować z przywództwa rejestrowych, ci zaś powinni ponadto wrócić do posłuszeństwa, zwrócić do zamków całą zdobytą w nich broń, nie zamieszkiwać w dobrach Ostrogskich i Aleksandra Wiśniowieckiego oraz w dzierżawach ich sług.
Herb wojska zaporoskiego


Druga faza powstania

Zwycięstwo nad Piątkiem i ugoda podpisana po tej bitwie nie doprowadziły do upadku powstania. Kozacy byli nadal nieugięci. Kosiński na czele pokaźnej liczby Kozaków pojawił się na Zaporożu i na samej Siczy. Rozpoczęła się druga faza powstania, tym razem przywódca zrywu siły swe skierował głownie przeciw kniaziowi Aleksandrowi Wiśniowieckiemu. Ten drugi okres ważny jest przede wszystkim ze względu na pewne działania polityczne poczynione przez Kosińskiego. Otóż nie ulega wątpliwości, że ponownie szukał on wsparcia u zagranicznych protektorów: Moskwy i Tatarów. Szczegóły tych prób niestety nie są nam znane, niejedna sprawa jest niejasna. Mimo to wyraźne echa starań Zaporożca odnajdujemy w odezwie cara Fiodora do Kozaków dońskich z 20 marca 1953 roku. Jeszcze wyraźniejsze świadectwo dostarcza nam list Aleksandra Wiśniowieckiego do kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego z 13 maja 1953 roku. W liście tym starosta czerkaski donosi, że Kosiński ze swymi Kozakami złożył carowi przysięgę na wierność i poddał mu wielki obszar ziem pogranicza.

Starania Kosińskiego o pomoc moskiewską i tatarską zakończyły się niepowodzeniem, ale jest rzeczą ze wszech miar ważną, że już podczas pierwszego powstanie próbowali Kozacy szukać poparcia za granicą, przede wszystkim w Moskwie, która w sześćdziesiąt lat później w sposób bezwzględny będzie ingerowała w spór między Polską a Ukrainą.

Latem 1593 roku Kosiński na czele dwóch tysięcy Kozaków wyruszył z Siczy kierując się w górę Dniepru ku Czerkasom. Wyprawa skończyła się tragicznie, gdyż zwabiony na rozmowy do Czerkas został, jak podaje kronikarz polski Joachim Bielski: „…zabit od książęcych sług”6. O jego śmierci krążyła wśród Kozaków legenda, że został schwytany przez szlachtę i żywcem zamurowany w katolickim kościele. Mimo tej niepowetowanej dla powstańców straty, walki nie wygasły od razu. Zaporożcy dalej oblegali Czerkasy, a władze poczuły się zmuszone do pójścia na pewne ustępstwa wobec rejestrowych. W sierpniu 1593 roku została zawarta z nimi ugoda, na mocy której odzyskiwali oni skonfiskowane wcześniej im łodzie, uzyskiwali prawo wyjścia na Zaporoże i inne dodatkowe udogodnienia. Wypłacono im też zaległy żołd. Mimo ugody powstańcy oblegali Kijów.

Wszystkie te posunięcia miały na celu odciągnięcie Kozaków rejestrowych od Zaporoża i rozbicie głównych sił powstania. Cel ten został w znacznym stopniu osiągnięty, a obie strony zostały zmuszone do ponownej ugody.
Rzeczypospolitej pomogli też w znacznym stopniu Tatarzy, którzy napadli na Sicz Tomasowską. Kozacy pośpiesznie zawarli ugodę z wojewodą kijowskim i rzucili się do powrotu. Było jednak za późno. Sicz w Tomakówce została zniszczona i trzeba było budować nową. Powstanie wygasło.
Zaporożec

Postawa Rzeczypospolitej

Mimo upadku powstania zaniepokojenie władz oraz magnatów było ogromne. Zdławione dopiero powstanie pokazało bowiem wszędzie i ostro, swoje bezwzględne oblicze społeczne. W tej sytuacji Rzeczpospolita podjęła kolejne represje wobec „swawoleństwa” na Ukrainie. Sejm warszawski w 1593 roku uchwalił nową konstytucję skierowaną przeciw Kozakom: „O Niżowcach”, która miała obowiązywać, mimo zawartej wkrótce potem, ugody z rejestrowymi. Kozacy i wszyscy inni ludzie, którzy wszczynali jakiekolwiek bunty i gwałty na Ukrainie, bądź podejmowali samowolne wyprawy na obce ziemie uznali zostali za wrogów ojczyzny i zdrajców i praktycznie wyjęci spod prawa, gdyż za zabicie Kozaka, który ośmielił się podjąć najmniejszy nawet bunt, nikomu ze szlachty nie groziła żadna kara i żadna odpowiedzialność. Na mocy innego postanowienia zabroniono Kozakom posiadania własnych hetmanów. Jak więc widać represje były bardzo ostre.
Rzeczpospolita ani nie potrafiła egzekwować swych postanowień, ani podjąć konsekwentnej polityki wobec Kozaczyzny. Konstytucji sejmowych z 1590 i 1593 nie zdołano wprowadzić w życie, wywołały jednako one wzrost dalszego napięcia na Ukrainie. Zamieszanie wprowadzała też zmienna i chwiejna polityka państwa w stosunku do Kozaków. Gdy podnosili bunt, tłumiono go krwawo, próbowano wielu represji, by następnie zabrać im wiele przywilejów, a na koniec, gdy Kozacy byli potrzebni w jakiejś wojnie – przywracać im je z powrotem. Ta polityka tzw. ”kija i marchewki” nie mogła przynieść żadnych korzyści Rzeczypospolitej, zwiększała jedynie napięcie w tym wielkim kraju naddnieprzańskim.

Znaczenie Powstania

Jednym z najważniejszych momentów w pierwszym powstaniu kozackim były próby nawiązanie przez Kosińskiego kontaktów międzynarodowych, konkretnie z Moskwą. Było to pierwsze ogniwo w procesie umiędzynarodowienia sprawy kozackiej, procesie, który miał wywrzeć tak zgubny wpływ na Polską w XVII wieku. Rychło po śmierci przywódcy zaporoskiego sprawa kozacka przybiera jeszcze bardziej międzynarodowy charakter. Kozaczyzna znalazła się w sferze bezpośrednich zainteresowań Habsburgów austriackich, gdy cesarz Rudolf pragnął ją pozyskać do wojny przeciw Turcji. Na pomoc z Zachodu cesarz nie miał co wtedy liczyć, naturalną więc rzeczą było zwrócenie się ku Wschodowi, co też Rudolf II i popierający ideę krucjaty przeciw Turcji papież Klemens VIII, uczynili. W grę wchodziły tu przede wszystkim Polska i Moskwa. Jednak obu tym krajom nie prędko było do wojny z Turcją, wówczas nie leżało to zupełnie w ich interesie. Polska ostatnich Jagiellonów miała poprawne stosunki z Imperium Osmańskim, a następcy Zygmunta Augusta starali się, by nie uległy one pogorszeniu. Istotę stosunków między Portą Osmańską7 a Rzeczpospolitą najlepiej ujął Jan Zamoyski kanclerz i hetman wielki koronny, pisząc w 1590 roku te słowa: „Zaczynać z naszej strony nic nie chcemy, bronić się, póki jedno nas będzie – chcemy”8
Mógł więc cesarz liczyć teraz właściwie tylko na Kozaczyznę. Wysłany przez niego na Zaporoże w specjalnej misji Erach Lassota von Steblau zdołał nie tylko zwerbować Kozaków na stronę habsburską (1594), lecz także sporządzić diariusz9 swe podróży przez Ukrainę oraz pobytu i rokowań na Zaporożu. Pismo to należy niewątpliwie do najcenniejszych ukrainników czasów nowożytnych. Po długich i męczących rozmowach, Kozacy otrzymali w końcu to, czego chcieli: sztandary cesarskie oraz żołd w wysokości 8 tysięcy dukatów, a w zamian podjęli się zorganizowania łupieżczych wypraw przeciwko Turcji i Tatarom.
Zwerbowani przez Lassotę Zaporożcy podjęli w latach 1594-1595 kilka wypraw morskich i lądowych i na tym też zakończyła się ich służba u Habsburgów.

Powstanie zakończyło się całkowitą klęską. Problem nie został jednak rozwiązany. Niemalże pewnym było, że żaden Kozak nie będzie biernie się patrzył na poczynania magnatów. Na Zaporożu pojawiła się masowa fala zbiegłych powstańców, przede wszystkim chłopów. Ten niespokojny element zaczął odgrywać coraz większą rolę, radykalizując nastroje. Choć ustabilizowani gospodarczo Kozacy zaporoscy przejawiali tendencję ugodową wobec Rzeczypospolitej, nie mieli jednak decydować o katastrofalnym biegu wydarzeń w najbliższym czasie…

Bibliografia
1. Z. Wójcik: „Wojny kozackie w dawnej Polsce” 1989
2. J. Pelenski: “Inkorporacja ukraińskich ziem.”, Przegląd Historyczny 1974
3. W. Serczyk: "Na dalekiej Ukrainie; dzieje Kozaczyzny do 1648 roku” 1984
4. L. Podhorecki: „Sicz Zaporoska” 1978


Zdjęcia znajdują się na stronie: www.wikipedia.pl. Reszta pochodzi z książki „Sicz Zaporoska” Leszka Podhordeckiego.

Przypisy
1. Zbigniew Wójcik „Wojny kozackie w dawnej Polsce”
2. Przeciwnik, ten, kto oponuje, przeczy, jest odmiennego zdania.
3. Zbigniew Wójcik „Wojny kozackie w dawnej Polsce”
4. Miejscowość w okolicach Kijowa
5. Leszek Podhordecki „Sicz Zaporoska”
6. Tamże
7. Imperium Osmańskie
8. Fragment z listu hetmana Jana Zamoyskiego, przytoczony w „Wojny kozackie w dawnej Polsce” - Zbigniew Wójcik
9. Pamiętnik, wspomnienia


Autor informacji:

Jarosław

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitwy, wojny i kampanie”