Z szablą przez świat - rzecz o staropolskiej sztuce szermierki

Początek XVII w. przyniósł wznowienie działań antymoskiewskich. Rosja przechodziła właśnie kryzys dynastyczny. Przeciw carowi Borysowi Godunowowi wystąpił rzekomy syn Ivana IV, Dymitr. Poparty przez polskiego magnata Jerzego Mniszcha, który wydał za niego swą córkę Marynę, osiadł na tronie w 1605 roku. Wiele osób w Polsce zdecydowanie opowiadało się przeciw popieraniu tego awanturnika politycznego. Początkowo niechętny tej sprawie był również Zygmunt III. Wkrótce jednak zwolennicy „dymitriady” zdołali pozyskać króla.
Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Z szablą przez świat - rzecz o staropolskiej sztuce szermierki

Post autor: ziomeka » 16 mar 2013, 21:13

Dawni Polacy siecznej tylko używający broni tak w bojach jak w pojedynczych zjazdach i burdach sejmikowych wielką w robieniu krzywą szablą posiadali biegłość lubo w niemieckie mało wdając się subtelności, całą niemal sztukę fechtowania na krzyżowej zasadzali sztuce, to jest na dwóch szybko po sobie następujących cięciach na krzyż, od lewego z ukosa na prawo i na odwrót.
Nim staniesz ku rozprawie,pomnij,że — korda

twego głownia niczem innem nie jest,ani bydź nie

może,jak tylko — ramienia twego dalszem przedłu-

żeniem,i odwrotnie,ramię twe całe niczem innem nie

jest,jak tylko,od pachwiny ramiennej,aż do ujęcia

trzona,długą tylko a jedną rękojeścią korda.

(Michał Starzewski herbu Ostoja „O szermierstwie”ok.1830)
Oto historii słów kilka

Krzywa szabla narodziła się na stepach Azji Środkowej pośród plemion koczowniczych. W VII wieku naszej ery, za pośrednictwem Arabów którzy utrzymywali z koczownikami dobre stosunki handlowe broń ta pojawiła się na Bliskim Wschodzie. Podbój Persów Sasanidzkich przez Arabów i asymilacja tych narodów spowodowały że szabla w stosunkowo krótkim czasie rozprzestrzeniła się na tym obszarze stając się nieodłącznym elementem świata islamu. (PATRZ RYS.: 1)

W IX wieku szabla pojawiła się wśród Hunów, Awarów, Bułgarów, Kumanów, Turków i Węgrów, falami zalewających Europę. W miniaturach z kronik bizantyjskich Skylitzesa ukazane są grupy wojowników pochodzenia turko-tatarskiego, głównie Pieczyngów i Połowców zamieszkujących okolice morza Kaspijskiego uzbrojonych w spisy i długie szable.

W XII wieku za sprawą koczowników szabla trafiła do Chin Indii i na Ruś, a czterysta lat później przez Turcję i Węgry do Polski.

Jest rzeczą niespotykaną aby konkretny rodzaj broni białej przez setki lat (od V do XX wieku) w prawie niezmienionej formie towarzyszył wojownikom, rycerstwu i żołnierzom na polach bitew prawie całego świata.

W niniejszym opracowaniu postaramy się przedstawić na czym polegał jej fenomen i jak szczególne znalazła miejsce w sercu każdego Polaka.

"Polska i szabla - pojęcia ze sobą związane. Szabla to obcy przybysz z dalekiego Wschodu, który znalazł u nas drugą ojczyznę; tutaj opromieniła ją sława ponad wszystkie inne oręże" (Z. Hartleb „Szabla Polska - Jej rozwój historyczno-techniczny” 1926).

W roku 1576 na tronie polskim zasiadł książę Siedmiogrodu Stefan Batory. W tym czasie terytorium Rzeczypospolitej obejmowało około miliona kilometrów kwadratowych a kraj musiał prowadzić wojny na wielu kierunkach. Przy tych przestrzeniach jedynym rozsądnym rozwiązaniem było stworzenie efektywnej, dobrze uzbrojonej (szabla wywodząca się od ludów koczowniczych dla kawalerzysty była bronią doskonałą) i szybkiej kawalerii zdolnej do dalekich przemarszów. Nowo obrany król zreformował husarię i armię tworząc jej potęgę na ponad dwieście lat. On też sprowadził do kraju licznych szabelmistrzów, czyli rzemieślników wytwarzających szable. Od tego czasu broń ta robi w Polsce błyskawiczną karierę, jest synonimem szlachectwa a wkrótce symbolem siły naszego oręża i niepodległości. (PATRZ RYS.: 2, 3)

Atrakcyjność i wielka popularność szabli wynikała z funkcji które pełniła. Była znakomitym orężem w boju konnym i pieszym zarówno wojskowym, jak i cywilnym. Dla szlachty stanowiła przedmiot symbolizujący rycerską wyższość tego stanu powołanego do pełnienia zaszczytnego wojskowego obowiązku. Była też instrumentem nauki rycerskiego rzemiosła, a jednocześnie środkiem obywatelskiego wychowania młodzieży, narzędziem rozstrzygania sejmikowych i zajazdowych zwad oraz bronią pojedynkową, a jej dziedziczenie zobowiązywało do kontynuowania narodowych tradycji stanu rycerskiego.

Staropolskie obyczaje towarzyszące krzywej szabli asystowały szlachcie od XVI wieku. Broń tą w Polsce obdarzano wyjątkową czcią i szacunkiem. Szable konsekrowano, przekazywano je z ojca na syna, z syna na wnuka, jako najcenniejszy klejnot, zawsze powiązany ze wspomnieniami historycznych wydarzeń. Na skrzyżowanych klingach chrzczono synów, przekazywano im je na bierzmowaniu i już od najmłodszych lat ćwiczono w szermierce tym rodzajem broni. Szable, zdobyczne sztandary i husarskie zbroje umieszczano w kościołach jako ofiarę składaną Bogu.

O sztuce krzyżowej

Szermierkę szablą nazywano w dawnej Polsce sztuką krzyżową. Genezę tej nazwy tak opisywali poszczególni encyklopedyści.

„Szermierska sztuka, krzyżowa sztuka, szermierka na krzyż, kreuzhiebe der fechter, Szermierz dotąd ucznia swego uczy szermować, sztyki czynić, paraty wyprawiać, aż go mistrzem ostawi i sam przez się będzie szkoły miewał. Niech go kaci weźmą, gęsto macha, a na kształt coś krzyżowej sztuki.”

(Słownik języka polskiego tom 5 M. Samuela Bogumiła Linde Lwów 1859)

„Dawni Polacy siecznej tylko używający broni tak w bojach jak w pojedynczych zjazdach i burdach sejmikowych wielką w robieniu krzywą szablą posiadali biegłość lubo w niemieckie mało wdając się subtelności, całą niemal sztukę fechtowania na krzyżowej zasadzali sztuce, to jest na dwóch szybko po sobie następujących cięciach na krzyż, od lewego z ukosa na prawo i na odwrót.”

(Encyklopedia Powszechna Tom ósmy S. Orgelbrand Warszawa 1861)

„Krzyżowa sztuka -Tak w dawnej Polsce nazywała szlachta zręczne cięcia szabli. (…) Każdy kto znał dobrze krzyżową sztukę był w wielkiej estymie czyli poważaniu u braci szlachty: Zręczność zwołanych rębaczy była zawsze podziwienia godną. Nieraz dwóch takich gdy się oparli plecyma, bronili się napastującej gromadzie. I bezpiecznie cofali się z tej ciżby z małemi szwankami. Dziś, tradycja nawet krzyżowej sztuki, którą znali jeszcze legioniści z armii księstwa warszawskiego dziś już zaginęła.” (Encyklopedia Powszechna Tom szesnasty S. Orgelbrand Warszawa 1864)

„Fechtunek, z niem. fechten, walczyć, po polsku: szermierka. Po upowszechnieniu się w Polsce krzywych szabel, wyrobiła się u nas najsłynniejsza w świecie sztuka walczenia na nie. Polacy bowiem doszli do tak nadzwyczajnej biegłości w robieniu krzywą szablą, że żaden inny naród w sztuce tej sprostać im nie zdołał. Sztukę tę nazwali krzyżową z powodu, że cięcia i zasłony krzyż stanowiły.”

(Encyklopedia Staropolska Zygmunt Gloger Warszawa 1900-190)

Istota fechtunku sztuką krzyżową opierała się na prostych i bardzo dynamicznych kombinacjach diagonalnych cięć, zarówno górnych jak i dolnych, wyprowadzanych z lewa na prawo i odwrotnie. Cięcia tego typu wykonywane z precyzją i szybkością spełniały jednocześnie funkcję o charakterze ofensywnym (w przypadku cięcia dochodzącego do celu lub zasłony przeciwnika) lub defensywnym (w przypadku cięcia odbijającego cięcie adwersarza) pozwalając tym samym na maksymalne wykorzystanie energii kinetycznej szabli w przeciwieństwie do jej utraty typowej przy zasłonie statycznej. Ponadto ciągły ruch głowni umożliwiał niezauważalną zmianę cięcia w fintę. Finty były dwojakiego rodzaju. Pierwszy polegał na zadaniu cięcia pozorowanego połączonego ze zmianą kierunku uderzenia poprzez przeniesienie szabli nad głową po kole. Drugi oparty był na dwóch błyskawicznych cięciach z ramienia z których pierwsze było zwodem polegającym na nieznacznym cofnięciu końca broni do tyłu co pozwalało ominąć zasłonę przeciwnika wprowadzając go w błąd a drugie było właściwe i dochodzące celu. Swoboda przemieszczania się w krokach na prawo bądź lewo zsynchronizowana z ruchem ręki pozwalała na precyzyjne przejście zasłony przeciwnika z jednoczesnym zejściem z linii uderzenia. Bardzo silne trafienie o charakterze przeciągającym skutecznie eliminowało wroga. Aby uzyskać ruch okrężny o trajektorii przecinających się okręgów używano wyżej wspomnianych zasłon odbijanych oraz długich gdzie koniec broni w zasłonie był zawsze skierowany ku dołowi. Niezwykle skuteczne było podejście pod cięcie przeciwnika. Gwałtowne skrócenie odległości blokowało możliwości ofensywne adwersarza i stwarzało możliwość skutecznego trafienia nyżkiem praktycznie pozbawiając go możliwości obrony. Ogromną zaletą polskiej szkoły krzyżowej była możliwość stosowania jej z pełnym powodzeniem w miejscach ciasnych, pozbawionych przestrzeni. Możliwość zadawania precyzyjnych cięć w różnych kierunkach w ograniczonym polu poruszania sprzyjała rębaczom. Pole bitwy zapełnione tłumem walczących nie stwarzało problemu. (PATRZ RYS.: 4, 5)

O edukacji

Szermierka szablą osiągnęła w XVI-XVIII wieku bardzo wysoki poziom, czemu sprzyjał specyficzny i powszechny sposób edukacji młodzieży szlacheckiej popierany i zalecany wraz z umiejętnością jazdy konnej przez sejmy dawnej Rzeczypospolitej. Polegał on na tym że żołnierze kończący służbę ze względu na podeszły wiek czy też zły stan zdrowia, znajdowali we dworach utrzymanie i opiekę w zamian za wkład wniesiony w wojskową edukację dzieci. (PATRZ RYS.: 6)

Zanim jednak młodzi chłopcy chwytali za prawdziwą broń szkolono ich w walce kijem nazywanej w dawnej Polsce grą w palcaty. Palcaty – z węgierskiego (palca-kij). Tak broń tą opisuje Jędrzej Kitowicz:

„(...) bili się w kije, które podług osób bijących się, starszych lub młodszych, bywały cieńsze i grubsze, pospolicie świdzwowe albo dębczaki, najcieńsze dla młodych chłopców, jak palec, najgrubsze dla wąsalów, jak kosztur albo pałka chłopska; wszystkie nazywały się palcatami.” (Jędrzej Kitowicz, „Opis Obyczajów za panowania Augusta III”)

W Polsce były one używane w szkoleniu młodzieży rycerskiej począwszy od średniowiecza, a największy rozkwit sztuka palcatów przeżywała w polskich szkołach jezuickich w XVI – XVIII wieku. Pojedynki na palcaty często były obwarowane specjalnymi regułami. Dotyczyło to zwłaszcza tzw. kół bijących się w kije zawiązywanych przez palestrantów (niższej rangi urzędników sądowych) podczas posiedzeń trybunałów i sądów grodzkich. Zabawa odbywała się w kole utworzonym przez uczestników do jednego lub kilku trafień. Walczyli każdy z każdym a wyniki pojedynków pozwalały na obranie marszałka, wicemarszałka, i dwóch instygatorów.

Następnie całe towarzystwo celebrowało udane wybory w najbliższej karczmie pod postacią tzw. kazuba (składał się on z gorzałki i precli), oczywiście na koszt właściciela lokalu. Po skończonej uroczystości wszyscy ponownie wędrowali na plac przed sądem gdzie odbywały się łowy prowadzone przez instygatorów na nieostrożnych przechodniów. Ci szczęśliwi wybrańcy mieli do wyboru: albo stanąć w szranki (w kręgu) i spróbować szczęścia w palcaty i bez względu na wynik z honorami być przyjętymi w poczet towarzystwa, lubo uiścić okup i ujść cało, albo też być obitym i odejść w niesławie... W dawnej Polsce rywalizacja tego typu była powszechna nie tylko pośród młodzieży ale również wśród doświadczonych graczy szablowych którzy dla zabawy często prowokowali uczestników gry w palcaty udając nieudaczników. W starciach nie uwzględniano wagi i wieku uczestników. (PATRZ RYS.: 7, 8)

Tak więc specyficzny sposób szkolenia i indywidualne do niego podejście sprawiały że Polacy sztukę fechtunku szablą począwszy od wieku XVI, uczynili powszechną i doprowadzili do perfekcji. Miało to wielkie znaczenie dla polskiej wojskowości gdyż w wojnach prowadzonych przez Rzeczypospolita stosunek sił walczących armii rzadko był korzystniejszy jak 1:3.

Gdy w roku 1683 król Polski Jan III Sobieski wspierany przez armię Cesarza Leopolda I Habsburga zwyciężył armię Imperium Osmańskiego pod Wiedniem, zachodni świat zaczął w pełni dostrzegać walory polskiej sztuki wojennej a tym samym efektywność szabli...

„co miała silną skrzywioną głownie w drewnianej rękojeści, pochwę jaszczurem obleczoną a świeciła w ręku jak piorun”. (Relacja z bitwy pod Wiedniem. Autor nieznany)

Trzy lata później w 1686 r. Włoski fechtmistrz Francesco Antonio Marcelli opublikował „REGOLE DELLA SCERMA” pierwszy, i do tej pory jedyny, zachodni traktat zawierający rozdział poświęcony szermierce szablą w XVII wieku.

W wyniku elekcji w 1697 r. królem Polski został August II Mocny. Ten Saksończyk z dynastii Wettinów obdarzony ogromną siłą fizyczną był miłośnikiem wojskowości. Nowa sytuacja polityczna, wiążąca osobą wspólnego króla Polskę i Saksonię, sprawiła że polscy rębacze chętnie podróżowali do Drezna i Lipska by uczyć i rozwijać szermierkę szablą poza granicami Rzeczypospolitej. Od tego momentu szermierka krzywą szablą „feckten mit dem krummen Säbel” trafiła szerzej do Brandenburgii i Prus oddziaływając na technikę walki i popularyzację tej broni w krajach niemieckich. W roku 1824 fechtmistrz drezdeński Johann Adolph Ludwig Werner wydał podręcznik fechtunku “Versuch einer theoretischen Anweisung zur Fechtkunst im Hiebe” w którym nazywa najskuteczniejsze jego zdaniem cięcie szablą“Die polnische oder hallesche quarte” (tłum. polska lub piekielna czwarta).

Około roku 1830 polski żołnierz i fechtmistrz Michał Starzewski napisał niedokończony traktat „O szermierstwie”. Starzewski zamieścił w nim diagramy cięć całkowicie pokrywające się z tymi które przedstawiał Werner posługując się przy tym staropolskim nazewnictwem. (PATRZ RYS.: 9, 10) Co więcej Polak tłumaczy iż “Die polnische oder hallesche quarte” jest dawnym cięciem zwanym „Tureckim” bądź „nyżkiem” z powodzeniem stosowanym przeciwko Turkom. Potwierdza to również osiemnastowieczna wypowiedź ks. Jezierskiego którą tu przytaczamy:

"Zdaje się, że jak wesołość ma swoje powierzchowne znaki, które są charakterami narodów w ich tańcach, tak i poruszenie złości ma swój charakter w porwaniu się do żelaza. Węgrzyn tnie na odlew, Moskwicin z góry, Turczyn ku sobie, a Polak na krzyż macha swoją szablą. (…)”

Można wywnioskować iż cięcie to zwano tureckim ze względu na jego powszechność w Turcji. W odniesieniu do powyższego cytatu potwierdzają to diagramy Starzewskiego i Wernera na których linia prowadzi szablę ku wykonującemu cięcie szermierzowi tj. ku sobie.

Wielce prawdopodobnym jest iż Polacy pod wpływem tureckim szybko dostrzegli skuteczność tego cięcia adaptując je na własne potrzeby i wmontowując w kombinację krzyża, przez co dla Niemców stało się ono na wskroś polskim. Naszym zdaniem różnice w posługiwaniu się szablą poprzez różne narody opierały się w przeważającej mierze na preferencjach w odniesieniu do poszczególnych cięć niż odmiennej formie prowadzenia walki.

Najsłynniejsze polskie szabelnie w XVII i XVIII wieku znajdowały we Lwowie, Wyszynie w Kaliskiem i Staszowie w Sandomierskiem. Podług nazw miejscowości gdzie były wytwarzane nazywano je „lwowskiemi”, „wyszyńskiemi” lub „staszówkami”. Szable krajowego pochodzenia nazywano również od imienia bądź nazwiska panującego aktualnie króla, dlatego też szable z czasów Stefana Batorego nazywano „batorówkami”, z czasów Zygmunta III Wazy „zygmuntówkami” natomiast z czasów panowania Sasów „augustówkami”.

W Polsce występowało wyjątkowo bogate nazewnictwo różnych typów i rodzajów szabel. Nazwę konkretnego egzemplarza określano w zależności od miejsca produkcji, sygnatury głowni, kształtu, typu rękojeści, jej wagi i wykonania. Jakości głowni doświadczano poprzez jej zgięcie niemal do samej rękojeści. Jeśli po takiej próbie głownia wróciła do normalnego kształtu cięto nią kości, librę papieru, bochenki chleba miśniowego, gwoździe, haki, klamki nie wyrządzając klindze żadnej szczerby.

„Dlatego też szable o brzeszczotach wypróbowanej dobroci były bardzo poszukiwane i dochodziły nieraz do bajecznych cen” (Karol Bernolak, „Podręcznik szermierczy i krótki opis szabli polskiej”. 1898 r.)

Klingi najwyższej jakości wykonane z damastu kupowano za równowartość ich wagi w złocie. Głownie szabel stosowanych w Polsce w dużych ilościach były importowane z manufaktur w południowych Niemczech i północnych Włoszech.

Powszechnym było stosowanie głowni zdobycznych szabel wschodnich do których dorabiano w Polsce oprawy (rękojeść). W XVI i XVII wieku nie było unifikacji broni dlatego też szable robiono „do ręki” dopasowując ich parametry do indywidualnych potrzeb. Głownie były dobierane według ciężaru, krzywizny i długości zgodnie z upodobaniem zamawiającego.

„Nie zostaie teraz Polakom, tylko Szabla, dłuższa trochę niżeli Turecka, i cięższa: ale daleko lepiej rąbiąca. Czy dla tego ze jest w niej dobre żelazo, czyli też, że nią ręka dobrze przycina. Y dla tegoć to Polacy, przyzwyczajają się, do iey ciężkości, przez noszenie ustawiczne w ręku obucha. Jako jch co dzień widzieć, aby się i ręka i pięść, do czynienia Szablą, przyuczała. Oprocz tego, aby się dobrze nauczyli pojedynkować, cznynią sobie ieszcze exercytacyią, przez częste bicie się w kiie, którymi Młodz ustawiczne czyni exprymenta.” (Françoise Paulin Dalerac, „Historya woyny wiedeńskiej z Turkami Jana III, króla polskiego”. 1689)

O konstrukcji szabli i robieniu nią słów kilka

Istotnym elementem konstrukcyjnym każdej szabli jest jej rękojeść. Niektórzy badacze twierdzą iż różnice w konstrukcji rękojeści wynikały z różnych sposobów fechtunku poszczególnych nacji, inni uważają iż spełniały one funkcję dekoracyjną lub wspomagały chwyt szabli w zależności od rodzaju wykonywanych cięć. Jak można się domyśleć w każdej z tych teorii jest sporo prawdy aczkolwiek żadna z nich nie jest całkowicie trafna. Po pierwsze powinniśmy wyjść z założenia iż niewiele nacji wytworzyło swój własny odrębny styl walki. Broń oraz techniki posługiwania się nią były adaptowane ze względu na prowadzone wojny, podboje lub przewagę technologiczną. Zapożyczano je w niezmienionej formie po czym nieznacznie ulepszano mając na celu poszerzenie wachlarza działań szermierczych poprzez modyfikację broni. Z drugiej strony modyfikacja broni ma sens tylko do pewnego momentu gdyż jest ograniczona poprzez mechanikę ludzkiego ciała która jest skończona. Konstrukcja rękojeści ma wpływ na siłę cięcia, stabilność położenia głowni w locie, manewrowość szabli w ruchu, szybkość powrotu do zasłony. Ale różnice w wyglądzie rękojeści jedynie wspomagają wykonywanie działań szermierczych, bo to konstrukcja głowni wpływa na techniczne możliwości wykorzystania broni i jej skuteczność w eliminacji przeciwnika. Przykładowo - mimo iż szpadowa rękojeść francuska w niczym nie przypomina belgijskiej, wachlarz zasłon i pchnięć w obu przypadkach jest dokładnie taki sam, ponieważ determinuje go konstrukcja głowni a nie rękojeści.

W dawnej Polsce największą popularnością cieszyły się cztery typy rękojeści:

Rękojeść husarska – ten typ charakteryzuje się prostą rękojeścią z niewielką ale stabilną podporą małego palca, zaokrąglonym kabłąkiem, oraz małym skobelkiem na wielki palec zwanym paluchem. Paluch daje dodatkowy punkt podparcia co pozwala w końcowej fazie cięcia wzmocnić je poprzez wykorzystanie dźwigni utworzonej pomiędzy małym a dużym palcem. Skobelek ten wzmacnia chwyt szabli oraz pozwala utrzymać prawidłową płaszczyznę cięcia dzięki czemu wzrasta jego precyzja i siła.
Rękojeść węgierska – wygięta do przodu rękojeść redukuje amplitudę ruchu nadgarstka tworząc mocny punkt podparcia dla małego palca poprzez rozbudowany migdał. Pozwala to na rozluźnienie mięśni przedramienia i tym samym zwiększenie swobody wyprowadzania cięć.
Rękojeść polsko-węgierska – wygięta w przód rękojeść oraz obrączkowy paluch sprawiają iż łączy ona w sobie walory zarówno rękojeści husarskiej jak i węgierskiej. Było to prawdopodobnie najczęściej występujący typ rękojeści w Polsce o czym świadczą liczne egzemplarze muzealne.
Rękojeść karabelowata – klinowa konstrukcja rękojeści sprawia że szabla podczas cięcia klinuje się w dłoni. Siła odśrodkowa działająca na szablę w czasie cięcia wciska i blokuje rękojeść w dolnej części dłoni (w przedłużeniu linii małego palca). Wpływa to na rozluźnienie mięśni przedramienia a tym samym płynność wyprowadzania szybkich kombinacji cięć.
W ciągu ostatnich lat pojawiło się wiele teorii oraz koncepcji które w sposób praktyczno-naukowy, gdyż wykorzystujący wiedzę z zakresu XIX wiecznej szermierki pojedynkowej i jej kontynuatorki - szermierki sportowej, miały przedstawić najbardziej prawdopodobny i realistyczny obraz szermierki ciężką szablą. Pojawiło się wiele grup i entuzjastów broni białej, którzy podług tej wiedzy zacementowali proces rekonstrukcji uznając go za ukończony.

Wychodząc z założenia iż każdy strumień ma swoje źródło, odrzuciliśmy te teorie i rozpoczęliśmy swoje poszukiwania tam skąd szabla bierze swój początek, na terenach wschodnich Indii oraz Persji. Obserwując zmagania Sikhów, indyjskich wojowników z Punjabi, szybko zrozumieliśmy iż kierunek przedsięwziętych przez nas badań musi być prawidłowy. Dynamiczna naturalna forma walki wykorzystująca ruch po kole, kombinacje szybkich, potężnych cięć wyprowadzanych z ramienia i nadgarstka oraz drewniane pałki używane podczas treningu aż nadto przypominały opis Jędrzeja Kitowicza „O kole bijącym się w kije”. (PATRZ RYS.: 14)

Analiza zachowanych na przestrzeni wieków technik walki szablą w konkretnych rejonach geograficznych pozwalała wyciągnąć zaskakujące wnioski. Zarówno w szermierce chińskiej, w północnoindyjskiej Gatce, południowoindyjskim Kalaripayattu czy pozostałych na Kaukazie i Ukrainie tradycyjnych formach walki występuje oczywista powtarzalność działania ręki i broni. Pomimo różnic w ogólnym wyglądzie poszczególnych elementów ruchowych, mechanika wyprowadzania cięć pozostaje niezmienna. Co więcej, analizując szesnasto- i siedemnastowieczne uzbrojenie z terenów wschodnich Indii, Persji oraz Turcji okazuje się, że było ono niemal identyczne, w związku z czym warunkowało określony sposób walki.

„Z pewnością wiadomo iż jest to starożytna broń stosowana przez wiele nacji w szczególności Szwedzką, Polską, Węgierską, i Turecką jak również w wielu innych miejscach różnych od naszego klimatu religii i obyczajów.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

Chcąc zrekonstruować technikę walki daną bronią należy przeanalizować jej konstrukcję oraz zrozumieć założenia według których została zaprojektowana. Konstrukcja broni wpływa na jej zastosowanie wykorzystując zasady oraz ograniczenia funkcjonowania ludzkiego ciała.

W odniesieniu do powyższego założenia możemy wywnioskować następujące prawidłowości:

Podczas uderzenia krzywizna szabli powoduje zmianę uderzenia w przeciągniecie przez co zwiększa efektywność cięcia.
Ruch ramienia musi być na tyle szeroki by głownia w całości pokonała napotkany opór. Wykonując zbyt płytkie uderzenie nie wykorzystamy właściwości krzywej głowni, tj. zwiększenia siły cięcia poprzez przeciągnięcie.
Ze względu na ciężar szabli konieczna jest współpraca barku oraz nadgarstka. W momencie wykonywania cięć staw łokciowy jest niemal całkowicie wyprostowany, dzięki czemu całe obciążenie przejmuje znacznie od niego silniejszy staw barkowy. Podczas gdy bark odpowiada za siłę, nadgarstek nadaje kierunek oraz szybkość.
Aby nadać broni odpowiednią energię należy wykonać zamach umieszczając ostrze w odpowiedniej płaszczyźnie. Przy prawidłowym cięciu głownia powinna zatoczyć okrąg przekraczając oś ciała tym samym powracając do pozycji wyjściowej. W wypadku niektórych kombinacji cięć głownia po przekroczeniu osi ciała cofa się za plecy nabierając tym samym energii do kolejnego cięcia.
Powyżej opisana technika stanowi jedyny sposób wykonania silnego cięcia przy jednoczesnym wykorzystaniu krzywizny głowni. Dodatkowym argumentem może być fakt iż zbliżona technika stanowi podstawy walki konnej. Poniżej zamieszczamy serię cytatów koncentrujących się na sile i precyzji wykonywania cięć w odniesieniu do krzywej szabli:

(PATRZ RYS.: 16)

“Cięcie szablą jest odmienne od pchnięcia mieczem: Może odjąć głowę i odebrać życie jednym uderzeniem, faktem jest również to że jeśli cięcie padnie pionowo z łatwością oddziela kończyny.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

„Głownia (szabli) jest cztery lub więcej razy szersza niż głownia miecza (rapiera/szpady) z tego względu oraz z powodu wagi która jest znaczna oraz głowni która jest zaostrzona, szabla rani z wigorem i opada z siłą. Broń ta jest niezwykle niebezpieczna ze względu na cięcia dalece bardziej śmiercionośne niż mieczowe, w mgnieniu oka odejmujące kończyny.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

„Bezmyślność tego, kto myśli że ujdzie przed ostrzem które krzywdzi nie mogąc być powstrzymane, zostanie surowo ukarana.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

„Często słyszy się o dawnych rębaczach i niezwykłej sile ich cięć. W tem się też prawdopodobnie dość ćwiczono, siła zaś cięcia zależy nie tylko od siły ręki ale także od dobrego prowadzenia klingi i od wprawy.” (Aleksander Raciborski „Historia i psychologia szermierki” 1894)

„Przeważną częścią szermierki na wschodzie jest o ile wiem, także tylko wykonywanie cięć jak najsilniejszych, a przynajmniej jak najskuteczniejszych przez wyzyskanie krzywości klingi i pociąganie ostrzem.” (Aleksander Raciborski „Historia i psychologia szermierki” 1894)

Poprawność cięcia starano się uzyskać poprzez różnego rodzaju ćwiczenia i próby:

„Sam byłem obecny znanej próbie przecinania bochenków chleba jednem cięciem pałasza – pokazało się że niekoniecznie najsilniejsi najlepiej je przecinali.(…) Nie potrzebuję tu bliżej wyjaśniać, że nie może być mowy o przecięciu takiego bochenka lekkim pałaszem” (Aleksander Raciborski „Historia i psychologia szermierki” 1894)

„Jednym z ćwiczeń wykonywanych na Kaukazie ma być cięcie wykonywane na powierzchnię wody zawartej w jakiemś dużem naczyniu, jeśli cięcie padnie prawidłowo, to jest samem ostrzem w kierunku płaszczyzny dzielącej symetrycznie klingę na dwie połowy, wtedy nie widać prawie żadnego poruszenia na powierzchni wody, najmniejsze pluśnięcie zdradza już, że cięcie było zwichnięte, a więc też i mniej skuteczne.” (Aleksander Raciborski „Historia i psychologia szermierki” 1894)

W świetle tych wypowiedzi XVII wieczne opisy niezwykłej sprawności polskich żołnierzy z pewnością nabierają wiarygodności:

„Prokop Sieniawski marszałek nadworny króla Zygmunta III (…) jednym cięciem szabli głowę odcinał wołowi (…)” (Ambroży Grabowski. przypowieści Polaków 1819)

„Wojciech Padniewski na wołoszczyźnie jednym zamachem ściął Turczynowi głowę, razem z ręką do pachy”(Wargocki Addit. Valerii Maxim)

„August II słynął z wielkiej siły, odcinał łeb najtęższemu wołowi jednym cięciem szabli (…)”

Podobnych wydarzeń nietrudno się doszukać na mongolskich, perskich czy tureckich malowidłach scen bitewnych. Odcięte głowy i kończyny, ciała rozpłatane na pół pod ciężarem szabel to tylko niektóre ze scen obrazujących możliwości wykorzystania krzywej głowni.

Co ciekawe weryfikacja dzieł tego typu z terenów środkowej Azji, Indii, Bliskiego Wschodu oraz Europy ujawnia oczywistą powtarzalność pozycji ręki i broni co pozwala wnioskować iż technika walki czy mechanika wykonywanych cięć była niebywale do siebie zbliżona. PATRZ RYS.: 17, 18, 19, 20

Należy również zaznaczyć że wykorzystywano zarówno prawą jak i lewą pozycję szermierczą czego dowody odnajdujemy w ikonografii. Potwierdza to opisany wcześniej sposób wykonywania cięć pozwalający na swobodne operowanie bronią zarówno w lewej jak i prawej pozycji. Jest to właściwość absolutnie pierwszorzędna gdyż zapewniająca mobilność w dowolnym dla szermierza kierunku co również ma znaczenie w wypadku walki z wykorzystaniem tarczy. (PATRZ RYS: 21, 22)

„Praca nóg powinna wspierać cięcia, dając im więcej mocy i siły, zawsze odpowiadając naturalnej mechanice uderzenia.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

Analiza licznych źródeł ikonograficznych z XVI i XVII wieku dowodzi iż najczęściej przedstawiano pozycję z ręką wzniesioną ku górze. Występuje ona zarówno w odniesieniu do postaci spieszonych jak i jeźdźców. Co więcej takie ułożenie ręki pojawia się również na ówczesnych tarczach herbowych i płaskorzeźbach. Spostrzeżenie to potwierdza rycina z około 1599 roku, znajdująca się w traktacie Luisa Pacheco de Narváeza oraz rycina z manuskryptu Giuseppe d'Alessandro z roku 1711. Z praktycznego punktu widzenia pozycja ta pozwala na wykonanie bardzo silnego cięcia w dowolnym kierunku nie narażając głowni na zbicie lub przechwycenie przez przeciwnika. (PATRZ RYS.: 23, 24, 25, 26)

„Z tego powodu, toccate i attacchi (akcje na styku głowni) lub jakkolwiek zbliżone, są bezużyteczne ponieważ szabla nie pozostaje wysunięta w przód (…) i co najważniejsze nigdy nie jest statyczna ze względu na ciągłe cięcia.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

Opanowanie szermierki szablą opiera się na wzmocnieniu i rozluźnieniu poszczególnych mięśni ramienia dzięki czemu cięcia uzyskują prawidłową siłę, szybkość oraz płynność pozwalającą na zmianę kierunku cięcia w dowolnym momencie. To właśnie płynność stanowi filar umiejętności szablisty kształtując jego nieprzewidywalność.

„Mistrzostwo w robieniu szablą przychodzi wraz z długą i regularną praktyką, z którą ramie staje się silniejsze i sprawniejsze, rozwijając niezbędną szybkość i gotowość.” (F.A Marcelli „Regole Della Scerma” 1686)

Reasumując, odrzucenie wielu stereotypów i praktyk dotyczących fechtunku ciężką szablą bojową w kontekście szermierki sportowej i skoncentrowanie się na historii tej broni od jej samego początku, koncentracja na materiałach źródłowych w postaci tekstów historycznych, analiza dostępnej ikonografii i źródeł etnograficznych oraz materiałów filmowych archiwalnych i współczesnych, pozwoliło pokusić się o stworzenie rekonstrukcji fechtunku szablą w dawnej Rzeczypospolitej. Aby było to możliwe dokonaliśmy odbudowy metodyki nauczania co było najbardziej pracochłonne a zatem długotrwałe. Po kilku latach pracy otrzymaliśmy pełny obraz polskiej szkoły krzyżowej.

W ostatnich latach XVIII wieku Polska utraciła niepodległość w wyniku rozbiorów rozdarta pomiędzy Rosję, Austrię i Prusy. Nastąpiła przerwa w historycznej ciągłości polskiej armii trwająca aż do roku 1918. Zmieniło się pole walki i zasadność użycia szabli w nowych warunkach. Choć szabla w polskim ręku święciła tryumfy w czasach epopei napoleońskiej, w wojnie 1920 roku, czy też we wrześniu 1939 roku to sztuka krzyżowa zanikła w początkach XIX wieku.

Po dwustu latach przerwy znów jest obecna i stanowi cząstkę dziedzictwa narodowego będąc równocześnie źródłem naszej satysfakcji.

Bartosz Sieniawski, Janusz Sieniawski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitwy, wojny i kampanie”