Legendy miast, legenda Włocławka

W efekcie zderzenia kultury słowiańskiej z chrześcijańską, od VI wieku następował stopniowy proces wypierania pierwotnych wierzeń przez chrystianizm, ostatecznie zakończony na poziomie państw wraz z podbojem Połabia przez Niemców (XIII wiek), zaś na poziomie wierzeń prywatnych około XV-XVI wieku. Pewne relikty religii pogańskiej przetrwały w folklorze do dziś, choć forma i skala tego zachowania budzą liczne wątpliwości, a oparte na nowoczesnych metodach badań religioznawczych (np. morfologia świętości Mircei Eliadego, indoeuropeistyka Georges'a Dumézila) wnioski rzadko uzyskują powszechne uznanie.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Legendy miast, legenda Włocławka

Post autor: Adambik » 19 gru 2010, 02:05

Czy ktoś może mi pomóc?
Poszukuje legend na temat powstania miasta Włocławka.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Legendy miast, legenda Włocławka

Post autor: Artur Rogóż » 19 gru 2010, 02:11

Zmyślona przez jednego internautę:
Legenda o powstaniu Włocławka

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żył Włodzisław wraz ze swoją rodziną. Znany był on z dobrego serca oraz ze szczodrości dla wszystkich.
Pewnego dnia przyszedł do niego młodzieniec o blond włosach. Po jego odzieniu widać było, że długą drogę przebył. Włodzisław widząc go nie wiedział, co powiedzieć. Nagle chłopak podszedł do niego upadając na kolana i mówiąc:
- O, panie! Wody! Długa droga za mną! Daj mi panie odpocząć w twym domu!
Włodzisław nie namyślając się długo przytaknął tylko głową i zaprosił młodzieńca na kieliszek miodu. Gdy usiedli przy stole i wypili troszeczkę napoju Włodzisław zapytał chłopaka skąd pochodzi i dlaczego wyruszył w podróż w tak młodym wieku.
- O, panie! Wygnano mnie nie z mojej winy! Wyrzekła się mnie moja rodzina!
- Ale dlaczego?!
- Bo nasz władca wybrał mnie na męża swojej córki! Ale ja jej nie kochałem!
- I co dalej?
- Wszyscy namawiali mnie na ślub z nią, ale ja nadal tego nie chciałem! I moi rodzice wyrzekli się mnie, bo dla nich ważne były tylko bogactwa! Musiałem uciekać...
Włodzisławowi zrobiło się bardzo przykro. Wiedząc, że chłopak nie ma domu zaproponował mu zamieszkanie w jego chacie. Nikolaos, (bo tak miał na imię) zaskoczony, ale i też bardzo szczęśliwy zgodził się bez wahania. Mieszkali, więc wspólnie - Nikolaos, Włodzisław i jego rodzina - w zgodzie i szczęściu. Obaj panowie często wyruszali na polowania. Pewnego dnia Nikolaos wyruszył jednak sam. Lecz zamiast znaleźć zwierzynę spotkał piękną dziewczynę o długich czarnych włosach.
- Jak się nazywasz nieznajoma?
- Jestem Katarzyna.
- Co robisz w tym ponurym lesie zupełnie sama?
- Czekam na przeznaczenie...
Nikolaos nie wiedział, co ma zrobić. Wpatrywał się w dziewczynę rozmyślając jak postąpić. Zapytał czy nie wolałaby zamieszkać w domu Włodzisława. Zgodziła się, ale powiedziała też, że niedaleko odpoczywa jej duża rodzina oraz znajomi. Spytała, czy oni również mogliby zamieszkać z jego przyjacielem. Nikolaos, znając dobre serce swego gospodarza, powiedział, że Włodzisław na pewno się zgodzić. I tak też się stało.
Ponieważ miejsca w jednym domu Włodzisława było za mało, trzeba było zbudować nowe chaty. Gdy powstawało ich tak coraz więcej i więcej, Włodzisław wraz z pomocnikami otoczył te domy silnym murem i w ten sposób powstał gród Włodzławek na cześć imienia założyciela. Z biegiem lat nazwa miasta zmieniała się, aż powstała najnowsza - Włocławek.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura i wierzenia Słowian”