Najmłodszy polski święty - Zygmunt Szczęsny Feliński

Obszerny opis dziejów całości życia oraz dokonań wybitnej postaci.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Najmłodszy polski święty - Zygmunt Szczęsny Feliński

Post autor: Adambik » 16 gru 2012, 15:07

Kanonizowany 11 października br., a zatem “najmłodszy”, polski święty urodził się 1 listopada 1822 r. w Wojutynie k. Łucka. Pochodził z rodziny wołyńskiej szlachty. Jego droga do powołania kapłańskiego nie była oczywista.

Po zesłaniu matki (Ewy z Wendorffów, uczestniczki spisku Szymona Konarskiego) na Sybir, opiekowała się nim rodzina Brzozowskich. Jako młodzieniec studiował matematykę w Moskwie. Mając lat 25 opuścił strony rodzinne, by zapoznać się, jak to bywało wówczas, z „wielkim światem”. Udał się do Lwowa, gdzie poznał Wincentego Pola. Zwiedził Kraków, który wywarł na nim ogromne wrażenie i Wiedeń, gdzie zetknął się ze słowianofilską młodzieżą z różnych stron Austrii, a także nawiązał kontakty z kolonią polską. Przez Czechy, Niemcy i Belgię pojechał do Paryża. Kształcił się w College de France i na Sorbonie. Tam spotkał Juliusza Słowackiego. Początek przyjaźni z wieszczem opisał słowami: “z mojej strony od pierwszego poznania duszą całą doń przylgnąłem”. Kilka lat później właśnie na rękach Felińskiego poeta zakończył życie. Przyszły hierarcha obracał się w Paryżu wśród znakomitych emigrantów: dawnych napoleończyków i powstańców 1830 r., a także rodzin Czartoryskich i Zamoyskich. Dobrze znał Krasińskiego, Mickiewicza, Norwida.


Zygmunt Szczęsny Feliński

Tzw. wiosna ludów (1848) zastała Felińskiego w stolicy Francji. Pod wpływem wieści o tworzeniu w Poznańskiem oddziałów do walki z Rosją, opuścił Paryż i znalazł się w szeregach powstańczych, w obozie pod Turwią. Wziął udział w walkach z Prusakami, którzy chcieli rozbroić niedawno sformowane zgrupowanie. Po ich zakończeniu, korzystając z amnestii, powrócił nad Sekwanę.

Stłumienie powstania na Węgrzech i upadek rewolucji europejskich przybiły młodego Zygmunta. Popadł w rodzaj apatii, który sam tak wspominał: “uczucia patriotyczne tak dalece górowały nad wszystkimi innymi, nawet nad uczuciem religijnym, że nie pojmowałem szczęścia dla siebie póki ojczyzna moja jęczała w kajdanach [...] samo życie ciężarem mi się wydawało.” Wtedy podjął decyzję o powołaniu kapłańskim, w którym - jak sądził - najpełniej będzie mógł poświecić się pracy nad “dźwiganiem sił i zasobów narodowych”.

Do kraju wrócił w 1851 r. i w wieku 29 lat wstąpił do seminarium w Żytomierzu, a po roku wysłano go na studia w Akademii Duchownej w Petersburgu. Wpływ na niego wywarł rektor i arcybiskup mohylewski Ignacy Hołowiński, którego Feliński uważał za “ojca swojego kapłaństwa”. Święcenia przyjął w 1855. r. Zamieszkał przy klasztorze dominikanów w Petersburgu, ucząc w tamtejszej szkole matematyki. Przyjaźnił się z ks. Konstantym I. Łubieńskim, choć różniły ich poglądy polityczne. Feliński już wówczas uważał, że nie jest możliwy alians Polaków z Rosjanami, a interesy obu narodów są różne. Duszpasterzował u dominikanów i wśród nawróconych na katolicyzm Rosjan ze sfer wyższych oraz wśród ubogich. Pomagał Łubieńskiemu w organizowaniu pracy kleru i szkółek dla sierot. Wówczas (1857) napisał regułę dla ss. franciszkanek Rodziny Maryi. Dzięki temu mogły wstąpić do zakonu aspirantki, dla których nie było miejsc w innych zgromadzeniach. Feliński został wkrótce kapelanem Akademii Duchownej, a w 1860 r. profesorem filozofii. Nadal pracował na niwie społecznej: zakładał przytułki dla niemowląt i małych dzieci, szpitale dla starszych kobiet prowadzone przez Rodzinę Maryi w Petersburgu, Kurlandii i na Litwie.

Na początku lat 60., po śmierci abp. Antoniego Fijałkowskiego, powstał wakat na stanowisku arcybiskupa warszawskiego. Szły czasy burzliwe, dlatego margrabia Aleksander Wielopolski potrzebował na tym stanowisku kogoś, kto by mu nie przeszkadzał w pracy nad uspokojeniem nastrojów spiskowych. Zapewne właśnie postawił na stosunkowo młodego i nie znanego w Królestwie duchownego. Konsekracja odbyła się w Petersburgu, a do swojej stolicy przybył 9 lutego 1862 r., w momencie kiedy uczucia patriotyczne sięgały zenitu.
Posługa arcybiskupia odbywała się w bardzo trudnej atmosferze: Feliński musiał przewodzić klerowi niższemu, przychylnemu pracy konspiracyjnej i “czerwonym” radykałom, nie popaść w konflikt z rządem cywilnym i Rosjanami oraz współpracować z umiarkowanym stronnictwem “białych”. Początkowo, chcąc nie zrazić do siebie władz, przeciwstawił się urządzaniu demonstracji patriotycznych w świątyniach, co nie przysporzyło mu popularności. Nakazał otworzyć sprofanowane przez Rosjan kościoły. Jako duchowny głęboko wierzył, że nie odchodząc od zgodnego z sumieniem kierunku działania, oszczędzającego autorytet Kościoła i jego pozycję w społeczeństwie, zdoła ochronić wiernych i duszpasterzy przed krwawą pacyfikacją. W jednej z wypowiedzi stwierdził: “to, co ja dla kraju uczynić mogę, czynię jawnie i przed żadnym stronnictwem nie nakładam maski”.
W krótkim okresie swych rządów, aby podnieść poziom intelektualny duchowieństwa, sprowadził do Królestwa duchownych z Galicji i Poznańskiego. Zreorganizował seminarium stołeczne i Akademię Duchowną. Szerzył kult Najświętszego Sakramentu, popierał bractwa trzeźwości, odnowił nabożeństwo majowe i misje parafialne. Był przeciwny “czerwonym” ze względu na swoje pojęcie patriotyzmu, okupione zesłaniem matki i dorastaniem w warunkach permanentnego zagrożenia katolicyzmu w Rosji Mikołaja I. Uznając słuszność dążeń niepodległościowych nie chciał stworzenia w Warszawie prorządowej reprezentacji kleru, mającej firmować politykę caratu. Nie popierał postaw lojalistycznych i uległych wobec Rosji z chwilą, kiedy już trwało powstanie. Ze względu na bezskuteczność interwencji u namiestnika w. ks. Konstantego Mikołajewicza oraz w Petersburgu w obronie represjonowanych, także spośród duchownych (m.in. kapelana powstańczego, ks. Piotra P. Konarskiego, powieszonego w stroju zakonnym, co równało się hańbie Kościoła), ustąpił z Rady Stanu. W paryskim piśmie “Monitor” opublikowano jego list do Aleksandra II, sprzeciwiający się represjom. Decyzja o jego odwołaniu zapadła w Petersburgu już wcześniej, co nastąpiło pod dyskretną eskortą rosyjską w czerwcu 1863 r. Arcybiskupa uwięziono w Gatczynie jako więźnia stanu. Mimo wielu przesłuchań, odmówił poparcia represyjnej postawy rządu, mówiąc przesłuchującym go urzędnikom: “jest trzeci obóz, co walczy w obronie bezwzględnej prawdy i nieomylnej sprawiedliwości, ale nie karabinem i sztyletem, jedno mieczem Bożego słowa”. Zesłano go do Jarosławia nad Wołgą, gdzie przez kilkanaście lat oddawał się tajnemu kierowaniu archidiecezją i pracy pisarskiej.
Wywiezieniu Felińskiego towarzyszyło poczucie wiernych, iż złość i srogość rządu carskiego dotknęła człowieka łagodnego i zupełnie niewinnego, prawdziwego sługę Kościoła. Znalazło to wyraz w okolicznościowej poezji religijnej. Przyczyniło się to do wzrostu, ale już in absentia, jego autorytetu. Leon XIII przekonał go, by zrzekł się rządów archidiecezją. Nastąpiło to 15 marca 1883 r., po czym przyszło uwolnienie. Papież mianował go biskupem tytularnym Tarsu.

Kult arcybiskupa szerzyły Franciszkanki Rodziny Maryi w Galicji i na Bukowinie, gdzie po powrocie z zesłania zamieszkał jako prosty duszpasterz rzymskich katolików rzymskich i unitów. Pomagał także księżom sybirakom. Zmarł w opinii świętości 17 września 1895 r. w Krakowie. Pochowano go w Dźwiniaczce na Bukowinie, a ćwierć wieku później jego szczątki spoczęły w Warszawie (najpierw w kościele św. Krzyża, a potem w katedrze św. Jana). Zostawił wiele prac teologicznych i ascetyczno-homiletycznych, także wierszy i listów (m.in. Konferencje duchowne, t. I-II, pierwodruk Lwów 1885; Wiara i niewiara w stosunku do szczęścia społecznego, Lwów 1886; Wiedza chrześcijańska i bezbożna wobec zadań społecznych, Lwów 1889; Konferencje o powołaniu, Kraków 1890; Pamiętniki, cz. 1-2, Kraków 1897, wyd. II, oprac. E. Kozłowski, Warszawa 1986; Ustawy Rodziny Maryi albo Służebnic Ubogich, Kraków 1888).


dr Martyna Deszczyńska
Uniwersytet Warszawski. Instytut Historyczny. Zakład Historii XIX wieku


Literatura przedmiotu: H. E. Wyczawski, Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895), Warszawa 1985; E. Kozłowski, wstęp do: Z. Sz. Feliński, Pamiętniki, Warszawa 1986.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biografie”