Front Pomorski (19.10.1919-23.03.1920)

Polskie wojny i konflikty zbrojne w okresie dwudziestolecia międzywojennego:
* powstanie w Wielkopolsce - 1918-1919
* powstania na Górnym Śląsku - 1919-1921
* wojna polsko-bolszewicka - 14 lutego 1919-12 października 1920
* wojna ukraińska - 1918-1919
* wojna litewska - oficjalnie do 1938 roku, a właściwie 1919-1920
* konflikty z Czechosłowacją - 1919-1920
Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Front Pomorski (19.10.1919-23.03.1920)

Post autor: Marshal » 17 gru 2010, 10:48

Od momentu zakończenia zwycięskiego powstania wielkopolskiego 16 lutego 1919r. Dzięki niesamowitym postępom, sukcesom sił powstańczych, nadzwyczajnym działaniom organizacyjnym/szkoleniowym kadr dowódczych (przywołuje tu kpt. Jatelnickiego- cudotwórce),w tak krótkim czasie wzorowo sformowała regularne (mimo różnorakich problemów ) "najlepsze" związki taktyczne tej wojny, będących jednolitymi "Wielkopolskimi" dobrze dowodzonymi przez swych dowódców (np.Konarzewski, Jasiński i Pajewski) jednostkami (do czasu rozparcelowania i zmieszania/zunifikowania części sił Wojska Wielkopolskiego i innym szkodliwym zmianom na wzór Armii C.K przez byłych żołnierzy austro-węgierskich). Jednak najwięcej podziękować trzeba nie bohaterskim żołnierzom Wielkopolskim lecz ogromnemu wysiłkowi pomocnej ludności cywilnej dawnego Ks. Poznańskiego i Prus Zachodnich. Rozmowa na temat "Wielkopolski Czyn Zbrojny w Odzyskaniu Niepodległości" zostawmy na przyszły mój post (który przygotuje jak będę maił więcej czasu), a te pierwsze zdania Potraktujcie jako wprowadzenie (proszę tych zdań nie komentować by nie wychodzić za wątek). Teraz na temat. Zasięg walk nie hierarchicznie powstających oddziałów powstańczych Powstania Wielkopolskiego docierał do granicy Niemieckiej, a nawet poza nią. Na Pomorzu Gdańskim jak i Zachodnim występowała poza Niemcami liczna ludność Polska, która włożyła spory wkład w przyszłość ojczyzny. Mimo że na styczniowych negocjacjach w Paryżu nie rozstrzygnięto kwestii strefy ujścia Wisły (Gdańska). Według gen. J. Dowbora-Mościckiego (północne uderzenie) ważnym strategicznym punktem było zajęcie miejscowości Nakła stanowiącej główny punkt przerzutowy materiałów wojskowych cofającego się Wehrmachtu z Rosji do Prus Książęcych, dawało to inicjatywę i przewagę nad wrogiem odcinając dostawy sprzętu. Generał również twierdził, że priorytetem zdobycia Gdańska i innych potrzebnych ziem Pomorza przed zakończeniem podpisania traktatu wersalskiego, czyli postawienie zainteresowanych "przed faktem dokonanym". Nota bene Entanta jak kraje Centralne były wyczerpane dalszą wojną, a pomysł Focha o dobiciu Niemców na ich terenie spotkał się z dezaprobatą Sprzymierzonych (Gdańsk ponoć był wyniszczony ekonomicznie przez Niemców i im nie zależało). Decyzję trzeba było podjąć szybko i zdecydowanie. Z punktu widzenia wojskowego droga do Gdańska nie była trudna do przejścia, ponieważ przeszkodzić temu mogły bandy "szutzów" i ewakuujące się zdemoralizowane siły ze wschodu. O siła Wehrmachtu generał napisał: "16000 żołnierzy-Toruń i okolice, 20000 żołnierzy, 5 baterii 150mm, 50 avio-Gdańsk, 12000 żołnierzy, 1 bateria 210mm,żołnierzy, 16 baterii 150mm, 10 baterii 105mm i sporo part.-Bydgoszcz, 2 BK.-Koniewice (dwa BK jedyne silne oddziały). Dowództwa Niemieckie w: Toruń, Grudziądz, Bydgoszcz, Grosenhausen, Kulmsee i Pile. Morale żołnierzy Wehrmachtu: zdemoralizowane, nie chce się bić, 20% dobrego wojaka. W Gdańsku czeka 2000 pewnych oficerów dla zapełnienia kadr. Polacy gorzej uzbrojeni niż Niemcy.". By zając Gdańsk potrzebne było zmobilizowanie Pomorzan do stworzenia pomorskiej dywizji (4pp, 1pu, 1bat.) pod dowództwem płk. Skrzyńskiego, którą organizował ppor. Majewski pod nadzorem gen. J.D.M (Majewskiemu przerwał P.O.W). Zaplanowanie operacji prowadził gen. J.D.M lecz próbę realizacji zatrzymała krytyczna sytuacja we Lwowie dlatego trzeba było przygotowane siły o innym przeznaczeniu poświęcić dla obrony Lwowa.(koniec stycznia 1919r.). Wyłapałem z cytatów Gen. J.D.M o sytuacji, mówił: "uczucie zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem", "Zrezygnować z obrony Wielkopolski, czyli poświęcić Poznańskie dla Lwowa.". A o pomocy z zewnątrz (pomocy od Sprzymierzonych nie było) "Mogłem osiągnąć w Poznańskiem więcej, niż zrobiłem, gdyby "Warszawa" choć trochę nam pomogła. Działo się jednak wręcz przeciwnie." (generał poruszył też sprawę Poznańskich i Pomorskich oficerów wcielanych bez zdania do formowanych oddziałów warszawskich). Generał sam stwierdził, że chwilowe utracenie Lwowa mogło być łatwo odbite. Mimo nalegań "z dwojga złego" wysłano jeden pułk strzelców z eskadrą lotniczą z Wojska Wielkopolskiego pomimo nadchodzącej ofensywy Niemieckiej na Wielkopolskę, wyprawę na Gdańsk nie zrealizowano. Poświęcenie dla Lwowa kosztem Pomorza było wielką ofiarą ze strony Wielkopolski, dodatkowo nieciekawą sytuacją spotęgowali agitujący Niemcy, którzy chcieli bronić swoich ziem bez względu na decyzje Entany. Pod koniec marca 1919r. w Wojsku Wielkopolskim było gotowych 9 pp, 2 pu z dostateczna ilością artylerzystów, saperów i medyków. 3 pp i 1 pu w stadium formowania. W tym czasie przybyła 4-osobowa misja wojskowa Entanty mająca na celu przerwać walki z Niemcami (prowadzono rozmowy z niemieckimi delegatami). Mimo zapewnień przybyłego ministra Francji Noulensa o zakazowi zbliżania się Niemców do ziem gdańskich itp. mimo ciągłych walk z "grentzschutzem". W listopadzie prośba bydgoszczan o ratunek pobudziła polskie dziania bojowe wyrzucenia Niemców za Noteć (bitwa pod Kcynią). Wywołało to burze niemieckich oskarżeń w kierunku polskiej agresji. Kością niezgody była Bydgoszcz, z której cała Niemiecka prowokacja pochodziła. Gen. J.D.M z zapytaniem zajęcia Bydgoszczy otrzymał od płk. Marqueta taką odpowiedz: "oświadczył, że Bydgoszcz oraz Pomorze bezwzględnie będą przyznane Polsce i, że on po przyjacielsku radzi, nie wszczynać kroków zaczepnych..." (kwestie alincko-niemieckie). Bydgoszczy nie zajęto. Najważniejszym momentem operacji zajęcia Pomorza był 1 stycznia 1920r. zjazd kaliski inaczej "spotkanie potentatów Wschodniego i Zachodniego", gdzie opracowywano strategię zajęcia ziem przyznanym przez Traktat Wersalski. Działania Natarcie: armia gen. J.D.M regencja bydgoska bez Torunia oraz Leszna i Zbąszyna, armia gen. J.Hallera główne natarcie wzdłuż Wisły i ze wschodu na zachód by jak najszybciej zająć zachodnie granice Pomorza. W rozmowie w cztery oczy między J.D.M a Piłsudskim w sprawie niekorzystnego ruchu wojsk w obejmowaniu Pomorza, Wodzu odpowiedział: "Proszę Pana tej kwestii nie poruszać". Ciekawe dlaczego? J.D.M przypuszcza, że to mogło być polityczne posunięcie. Przed zjazdem spór o starszeństwo między trzema generałami broni, gdzie Piłsudski postawił na pierwszym Hallera na drugim J.D.M, a trzeciego Szeptyckiego (dwaj ostatni byli z prawdziwego zdarzenia, a ponoć Haller dzięki przynależności legionowej i Piłsudskiemu został najstarszy). Jak wyglądało formowanie Frontu Pomorskiego i czemu przydzielono go na dowódcę Hallera, a nie J.D.M który wraz z Majewskim byli jego twórcami? Front Pomorski (składał się z 3 DP, 1 BK i 2 grup lotniczej i mieszanej) pod dowództwem gen. J.Hallera. Czemu akurat tak? O przebiegu i planach wiem tyle ile z googli (trzeba będzie spojrzeć do pamiętnika Hallera bo nie monografii na ten temat) dlatego krótko i na temat. Ogólnie wojska Hallera podążały wzdłuż Wisły zgodnie z wzdłuż wyznaczonych obszarów postanowień traktatu wersalskiego z 10 stycznia 1920 roku. Oczywiście celem Frontu Pomorskiego było zajęcie Pomorza Wschodniego (bez Gdańska będącego Wolnym Miastem). 19 października 1919 - sformowanie Frontu Pomorskiego. 10 stycznia - pracę rozpoczęły komisje odbiorcze w twierdzach w Toruniu, Grudziądzu, Chełmnie. 17 stycznia - wojska polskie wkroczyły na teren Pomorza. Opór niemieckiej straży granicznej pod Gniewkowem, Wygodą i Brannem został złamany jednym uderzeniem przez Pomorską Dywizję Strzelców. 18-19 stycznia - przejęto Toruń. 23 stycznia - przejęto Grudziądz. 10 lutego - zaślubiny Polski z morzem. 23 marca 1920 - rozwiązano wszystkie fronty. Trzon Frontu stanowiła 16 Pomorska Dywizja Piechoty (do organizacji jej przyczyniło się moje miasto Inowrocław). Widoczna jest tu znów ingerencja Piłsudskiego który przejmuje kontrolę nad pp kaszubskim, czemu? Tak czy siak bez większych problemów zajęto sprawnie Pomorze Wschodnie z kulminacyjnym momentem "Zaślubin Polski z Morzem" w okolicach Płucka. Szkoda, że nie w Gdańsku bo był by to najlepszy akt końcowy tej operacji. Przypuśćmy, że do tego doszło zajęto Gdańsk i wzrasta ochota Polski na poszerzenie wpływów na Pomorzu i dochodzi do rozruchów i postania na Pomorzu i wtem przychodzi z pomocą Pomorski Front Hallera "Wyzwoliciela Pomorza". To byłoby Wspaniałe lecz czy nie realne? Ocenie Sami.
Ostatecznie granica polsko-niemiecka przebiegała wzdłuż newralgicznej linii od Dolnego Śląska do Pomorza Zachodniego (Polska okalana od zachodu i północy przez Niemcy). Sytuacja Polski wobec zachodniego sąsiada była o tyle krytyczna, że Prus Wschodnich były integralną częścią Niemiec co było niekorzystne dla polskiego położenia geomilitarnego (granica była otwarta nie posiadała strategicznych przeszkód naturalnych). Wąski przesmyk łączący Polskę z Bałtykiem wdzierał się klinem i dzielił Prusy co automatycznie skazywało ten rejon na strefę niebezpieczną (pobudzającą do konfliktów bo Niemcy pragnęli Pomorza dla siebie). Mimo liczny starych twierdz w zaborze niemieckim tj. np. Toruń, Poznań, Chełmno, Grudziądz to brakowało stały fortyfikacji (nie było nawet polowych) mających powstrzymać wroga na polskiej ziemi. Tym bardziej Polska była na zachodnio-wschodnim szlaku europejskim będącej o lat obiektem pożądań wielu sąsiadów pod względem ekonomicznym i politycznym. Dlatego istotną kwestią bezpieczeństwa państwa polskiego stanowią walory naturalne (położenie geograficzne) granic Polski, które bez wątpienia były źle usytuowane (o postępującej demografii i infrastrukturze przemysłowe oraz integralnej kraju nie wspomnę). Zależności polityczno-geograficzne od strony Niemiec na pewno nie sprzyjały, co innego z sojuszniczej Francji było bardzo pomocna (do czasu Locarlo). Wspomnę do przykładu opracowane "studium operacyjne na wypadek agresji niemieckiej z czerwca 1920r." (koncepcja prowadzenia "przejściowej" obrony zorganizowanej na Pomorzu i Poznańskiem) przez gen. Paulema Henrysa z Francuskiej Misji Wojskowej co sprzyjało dobrej współpracy polsko-francuskiej. W dokumencie "Podstawy do planu obrony Polski do 1925r." gen. Henrys przejął, że Niemcy będą mogli skierować przeciwko Polsce siły stanowiące wartość 30 dywizji. Armia polska miałaby więc przewagę liczebną, tym bardziej, że do osłony granicy wschodniej, w wypadku biernej postawy Rosji, miały wystarczyć tylko 4 dywizje. Mimo niedokładnego sprecyzowania pojęcia "przejściowa" to uznał za podstawę izolację niemieckich zgrupowań nienacierających na kierunku Wielkopolskim i Korytarza Pomorskiego (wspominano również o Górnym Śląsku). Według Henrysa Niemcy były głównym zagrożeniem Polski lecz według Rady Wojennej Sprzymierzonych to Rosja bolszewicka była głównym wrogiem Polski ponieważ jakakolwiek agresja Niemiec na Polskę była konsekwentnie rozliczana przez Enatantę, a Rosja była nieobliczalna. Pomimo problemów gospodarczych i niedoborom w uznojeniu (w zależności od zapotrzebowań organizacyjnych) to najważniejsze chęć/duch walki nie zginął, a środki militarne do przeprowadzenia Operacji Pomorskiej były niewysokie. Według mnie Polacy mieli szansę lepszego wykorzystania sytuacji na Pomorzu dla swoich interesów. Chodzi głownie o zajęcie jak największych połaci niemieckiego (najlepiej zamieszkałych przez duża ludność polską) Pomorza Zachodniego (poszerzenie wąskiego Korytarza Pomorskiego dla całkowitego odizolowania i oddalenia obu części Prus) i ukształtowania lepszej granicy zachodniej opartej o wartościowsze przeszkody graniczne (rzeki, fortyfikacje) dla własnego bezpieczeństwa. A znalazła się ku temu okazja, którą trzeba było jak najszybciej i najowocniej (do czasu porozumień Traktatu Wersalskiego). Dlatego tak wielki związek taktyczny jakim był Front Pomorski (organizacja iście francuska) mógł to zrobić szybko i bez przeszkód dzięki licznym siecią kolejowym zaboru niemieckiego, którymi przetransportowano by poszczególne oddziały polskie w rejon walk. Również otrzymać pomoc od ludności polskiej tak jak w Powstaniu Wielkopolskim (tym razem z mniejszą ilością Polaków) oraz szanse zorganizowania i uzbrojenia tam oddziałów wojskowych przez rozbrajanie ewakuujących się sił niemieckich ze wschodu (Polacy odcięli im zaopatrzenie płynące przez Nakło). Poza tym niewielki dotąd stawiany opór nieprzyjaciela przyśpieszył by tylko tempo natarcia dając pozytywny efekt działań i więcej cennego czasu. Tym bardzie, że niemieckie morale i ich wartość bojowa była niska, a i liczebnością ustępowały wojskom polskim. W zajmowaniu Pomorza Zachodniego największym wrogiem Polaków nie będą Niemcy lecz czas w którym wojska muszą zając odpowiednio wyznaczone obszary i wrócić na frot wschodni by przygotować się do kijowskie ofensywy. Dodatkowo Entanta była po Naszej stronie. Misje Wojskowe Sprzymierzonych mające ustabilizować sytuację, przekonały się, że głównym prowokatorem są Niemcy dlatego przechylnym okiem na Nas spoglądały (szczególnie Francja). Wszystko wyglądało obiecująco dla podjęcia działań bojowych (tym bardzie, że uzyskaliśmy na nie pozwolenie Entanty) zajęcia Pomorza, więc czemu nie wybiec poza wyznaczony zakres i skierować natarcie na zachód w kierunku Szczecina "dokonać faktów dokonanych". Oczywiście nie sądzę byśmy mieli akurat tam dotrzeć lecz pierwszy raz mieliśmy przewagę i można było ją wykorzystać jak najlepiej. A nie spełniać jakieś tajemnicze "poza stołowe" gry Warszawki czy Piłsudskiego tu liczyła się inicjatywa i dobro ojczyzny. Potrzebny był niezależny "dowódca z jajami", który by przejął inicjatywę i zając Polskie Pomorze Zachodnie, zamiast oczekiwać wyzwolicieli z zimowej ofensywy 1945r. (dobra trochę mnie poniosło ale już lepsze to smile.gif). Naprawdę uważam, że to było by wykonalne tyle, żeby nie ingerowała Warszawaka i Enatanta (opinia zagraniczna i notoryczne niemieckie skargi o zagrożeniu) oraz by ludność Pomorska entuzjastycznie wspomogła Wojsko Polskie (Entanta też w końcu by mogła pomóc w uzbrojeniu). Szczerze to nie dokładnie wiem jaki panował klimat powstańczy na Pomorzu Zachodnim wśród Polaków ale sądzę, że na pewno by chwycili za broń. Pod względem geograficznym jak by spojrzeć na granice II RP a III RP to widać dokładnie że gdybyśmy zajęli Pomorze Zachodnie to zniwelowalibyśmy zagrożenie z północy (poza Prusami Wschodnimi), zmniejszyli pas linii frontu dla dobra wygodniejszy granic (zamiast wystającego "rogu" Wielkopolski i malutkiego cypla Pomorza) i otrzymali większą dostępność do morza. Nie wiem jak Forum lecz ja uważam to za najrozsądniejszy wybór dla dobra Odradzającej się Ojczyzny.
WAŻNE!!!!!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=xQROdwHPaYI
Jaka jest Wasza interpretacja?
Pytania (proszę o zapoznanie się powyższym tekstem):
1. Czemu P.O.W wstrzymał dalszy rozwój Pomorskiej Dywizji, która dobrze się sprawdziła w wojnie?
2. Czemu tyle problemów, (np. intryg, agitacji, inwigilacja) tajemnice (Kalisz) robiono gen. J.D.M ze strony P.O.W, Komisariat N.R.L, a szczególnie Naczelny Wódz J. Piłsudski, który nie ukrywał swojej niechęci do generała, a przecież każdy miał ten sam cel: walczyć i stworzyć drogę do Odrodzenia Kraju (nie chodzi tylko generała lecz innych bliskich mu Dowborczyków na których "wieszano psy"). Czyżby wygórowane ambicje Piłsudskiego do zostania dyktatorem/jednowładcą i zdobycie oraz utrzymanie władzy w nienarodzonym państwie z protekcją dla wszystkich osób związanych z legionami i służbą w C.K armii przychylnych Józiowi lub za odmienne poglądy (teraz naraziłem się wszystkim Piłsudczykom smile.gif)?
3. Dlaczego nie można było poruszyć kwestii zajęcia Pomorza, czy już wcześniej zostało potajemnie opracowana? Czy by to gra polityczna Piłsudskiego?
4. Ile czasu orientacyjnie potrzeba było by do zajęcia Pomorza Zachodniego by się wyrobić przed czasem. Do którego momentu historycznego byście dali czas na rozwiązanie Pomorza?
5. Czemu w skład Frontu Pomorskiego wchodziły akurat takie jednostki z takim dowódcą, a nie inne (w czego składała się grupa S. Pruszyńskiego) i czemu doszło do takiej mieszanki jednostkowo personalnej? Jak wyglądało formowanie Frontu Pomorskiego i czemu przydzielono go na dowódcę Hallera, a nie J.D.M który wraz z Majewskim byli jego twórcami?
6. Jakie jest Wasze zdanie na temat zajęcia Pomorza Zachodniego (nawet do Szczecina), tak po prostu? Przypuśćmy, że do tego doszło zajęto Gdańsk, czego konsekwencją jest zainicjowane powstanie na Pomorzu nagle na ratunek przybywa Pomorski Front Hallera Wyzwalając Pomorze.
7. Jak według Was przebiegała by lub jak przebiegać miał operacja na Pomorzu. Do jakich miejsc by sięgała granica zachodnia.
8. Jak zareagowała by na to Entanta (według mnie to pokiwała by tylko palcem), co zrobiłaby Francja (wdrożenie planu Paulema Henrysa) oraz Niemcy?
9. Czy kiedykolwiek uwzględniano lub działano na Pomorzu Zachodnim by włączyć je do Polski? Bo akurat czemu tak miała wyglądać granica i Polskie Pomorze? Czyżby zabrakło chęci podjęcia wysiłku?
10. Na ile warte było zajęcie Pomorza Zachodniego np. gospodarczo?
11. Czemu nie zajęto Gdańska (idealny port między narodowy, Armia Hallera tam przetransportowano, można było by tam zrobić plebiscyt itp.)? Czemu zaślubiny z morze nie mogły by być w Gdańsku?
Ps. Większość informacji zasięgnęłam ze wspomnień jen. J.Dowbora-Mościckiego (dobrze i rzetelnie napisana książka z załącznikami z podglądem do oryginalnych dokumentów). A tu link:
http://books.google.pl/books?id=ipSI5Jq ... ug&f=false
Linki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/16_Pomorsk ... a_Piechoty
http://pl.wikipedia.org/wiki/Front_Pomorski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Front_Przeciwniemiecki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitwy, wojny i kampanie”