Wojna Polsko-Bolszewicka

Polskie wojny i konflikty zbrojne w okresie dwudziestolecia międzywojennego:
* powstanie w Wielkopolsce - 1918-1919
* powstania na Górnym Śląsku - 1919-1921
* wojna polsko-bolszewicka - 14 lutego 1919-12 października 1920
* wojna ukraińska - 1918-1919
* wojna litewska - oficjalnie do 1938 roku, a właściwie 1919-1920
* konflikty z Czechosłowacją - 1919-1920
Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: ziomeka » 19 wrz 2010, 04:33

Swoją drogą tylko tak można było przeprowadzać w kraju reformy lepszy taki sanacyjny system niż dzisiejsza niby demokracja w wykonania PO. Zresztą to nie za czasów sanacji tylko waszej demokracji zabito prezydenta Narutowicza, a czasy rządów ChjenoPiasta to była porażka zrobić premierem takiego Witosa, przecież to Andrzej Lepper dwudziestolecia.
Po prostu sądzę, że demokracja chyba nie była nam pisana w okresie 20 lecia, w którym z każdej strony pojawiały się skrajne systemy, u nas pod tym względem tak źle nie było, mieliśmy tylko do czynienia systemem autokratycznym. Chyba w podobnym tonie wypowiada się prof. Chojnowskiego:" demokracja by się nie utrzymała. Sukces Piłsudskiego polegał na tym, że wyczuł słabość demokracji, która miała więcej krytyków niż powodów do krytyki. Wyolbrzymiano zjawisko korupcji, odmalowywano czarny obraz. Różne środowiska brały w tym udział. Dlatego jeśli nie Piłsudski, zapewne pojawiłby się inny kandydat na dyktatora. Kryzys demokracji musiałby się jakoś uzewnętrznić. Najprawdopodobniej do głosu doszedłby sfanatyzowany nacjonalizm w wydaniu młodej endecji".
W podobnym tonie wypowiada się Leszek Moczulski :"Tylko stanowcze działanie mogło zapobiec najgorszemu. [Piłsudski] ratował Rzeczpospolitą przed śmiertelnym konfliktem, może wojną domową i upadkiem państwa. Ratował też demokrację. Gdyby zwyciężyła prawica – musiałaby okiełznać lewicę; gdyby zwyciężyła lewica – doszłoby do rewolucji społecznej. Każdy z tych przypadków oznaczał koniec demokracji".
Z drugiej strony dziwi mnie trochę dzisiejsze podejście polityków do przewrotu majowego, poltycy SLD promowali pogląd, że: W wyniku przewrotu majowego Polska znalazła się na krawędzi wojny domowej. Jego autorzy skazali na śmierć setki niewinnych ludzi: żołnierzy i mieszkańców Warszawy. Kazali Polakom strzelać do Polaków. Stworzyli w Berezie Kartuskiej obóz dla przeciwników politycznych. Zamiast służyć Narodowi podzielili go na zwalczające się obozy (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... caid=1a286), za to prezydent Kaczyński poparłby przewrót majowy "jako człowiek o przekonaniach patriotycznych, jako państwowiec, a równocześnie jako człowiek niechętny konfliktom narodowościowym" (http://wiadomosci.polska.pl/specdlapols ... 224676.htm)

Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: stach » 19 wrz 2010, 04:34

Był to zamach na państwo i rząd legalnie wybrany ,a co do reform to co zrobiono nic szczęście ze coś ruszył Kwiatkowski którego udało sie pozyskać ,polityka zagraniczna to tez porażka ,zamiast dojść do porozumienia z Czechosłowacją i zbudować mocną małą entente to traktowano ją jak wroga ,jak to sie skończyło to wiadomo drogą na Zaleszczyki .Pan Moczulski niech nie chrzani ,jakoś dziwnie zapomina o represjach po majowych i obozie koncentracyjnym w Berezie .Po klęsce wrześniowej żaden z aliantów nie chciał rozmawiać z politykami obozu sanacyjnego .

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: ziomeka » 19 wrz 2010, 04:34

Dogadywanie się z Czechosłowacją to był absurd po tym w jaki sposób w 1920 roku wymusili na nas oddanie części Śląska Cieszyńskiego, blokując zaopatrzenie wojsk dla zagrożonej Warszawy. Zresztą polityka zagraniczna się posypała po 1935 r na skutek braku godnego następcy Marszałka Piłsudskiego, sam Marszałek sprawnie kierował polityką zagraniczną zachowując równy dystans w stosunku do ZSRR jak i III Rzeszy, chociaż de facto na początku lat 30 brał pod uwagę możliwość zaatakowania III Rzeszy, jednak przy braku zezwolenia Francji zaniechał tego pomysłu.
Absurdalny jest zarzut, nie rozmawiania z politykami sanacyjnymi przez aliantów, jakoś po śmierci gen. Sikorskiego Naczelnym Wodzem został gen. Sosnkowski no raczej opozycjonistą nie był, zresztą po części to zasługa Sikorskiego, który dopiero mieszał wywierając wpływ na dymisję ze stanowiska prezydenta gen. Bolesława Wieniawy- Długoszowskiego. Ciekawe, że wypomina się sanacji Berezę kartuską, czy wybory brzeskie, a zapomina się o właśnie działaniach gen. Sikorskiego, który przetrzymywał na Wyspie Bute swoich oponentów. Zresztą to właśnie tam na wieść o śmierci tyrana Sikorskiego, strzelały korki od szampanów.
Porównywanie Piłsudskiego z Hitlerem jest karygodne, to raczej działacze prawicowi, szli w stronę Hitlera "czepiając się" mniejszości narodowych. Natomiast jeśli chodzi o politykę zagraniczną to więcej zastrzeżeń mam do działań polskich władz od 1939 roku niż piłsudczyków zajmujących w 1938 wyrwany nam wcześniej Śląsk Cieszyński, czy też działaniom gen. Żeligowskiego zajmującego Wilno.

Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: stach » 19 wrz 2010, 04:35

No faktycznie po śmierci Sikorskiego dużo zrobili dla sprawy polskiej czyli nic jakoś Benesz potrafił dogadać się tak z sowietami jak i z zachodem co do Wieniawy to był kabotyn .Wg mnie cały obóz sanacyjny był kompletnie skompromitowany .

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: ziomeka » 19 wrz 2010, 04:36

Jasne gen. Józef Beck też był miernym ministrem spraw zagranicznych, czy Wieniawa był kabotynem to mnie nie interesuje, bardziej ciekawi fakt, że demokracji czytaj przeciwnicy sanacji doprowadzili do obalenia legalnego prezydenta. Podobnie nie mnie interesuje nie lawirujący Benes. Bardziej nas kompromitowali ludzie pokroju ambasadora Stanisława Kota, jak zresztą cała wschodnia polityka Sikorskiego, co zresztą skutkowało podróżą na Bliski Wschód w celu ostudzenia nastrojów w armii podległej gen. Andersowi. Jedyną szansą, żeby coś ugrać z Sowietami był rok 1941 kiedy byli oni przyparci przez III Rzeszę, później można było sobie co najwyżej porozmawiać.

Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: stach » 19 wrz 2010, 04:36

Sanacja nie była legalnym rządem ,a po drugie nawet gdyby coś ugrano z sowietami w 1941 to obawiam się że 1945 zmienili by zddanie o ile nie wcześniej.

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: ziomeka » 19 wrz 2010, 04:36

Jak to nie, skoro Wojciechowski sam zrezygnował, w demokratyczny sposób wybrano Mościckiego na prezydenta, a konstytucja kwietniowa była legalnie uchwalona. Poza tym nawet społeczeństwo poparło przewrót majowy, chociażby kolejarze strajkujący, uniemożliwiając ściągnięcie do stolicy wojsk. Swoją drogą jak można mówić o nielegalności sanacji, skoro taki Eligiusz Niewiadomski, zeznając przed sądem twierdził, że zabiłby Marszałka Piłsudskiego, jak tu egzystować w tego typu państwie.
Sądzę, że jednak 3 rządy Witosa wyrządziły więcej krzywdy Polsce niż cała sanacja, to że ludzie pokroju Witosa, czy Korfantego lądowali w Czechosłowacji jakoś mnie nie przekonuje. Problemy sanacji zaczęły się po śmierci Marszałka i w zasadzie trwały do września 1939 r.

Pewu
Posty: 34
Rejestracja: 07 gru 2010, 22:12

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: Pewu » 08 gru 2010, 22:17

jakoś Benesz potrafił dogadać się tak z sowietami jak i z zachodem
Buahaha śmiech pusty mnie bierze i trwoga-temuż Beneszowi udało się oddać bez walki kraj najpierw III Rzeszy, a następnie tak znakomicie dogadał się z Zachodem i Sowietami, że oddał kraj bolszewikom :lol: Znamienity polityk. Nie to, co ten kabotyn Wieniawa. Wieniawa był na tyle marnym dyplomatą, że w 1939 załatwił naszym żołnierzom pokryty z włoskiego budżetu (!) tranzyt przez Włochy (będące bądź co bądź sojusznikiem III Rzeszy) do Francji.
zamiast dojść do porozumienia z Czechosłowacją
Z tą Czechosłowacją, która torpedowała wszelkie próby porozumienia? Nawet z Sowietami próbowali się dogadać, byle nie z nami.

Na razie tyle w tym temacie.

Adam Lipiński
Posty: 1
Rejestracja: 23 lip 2013, 19:50

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka

Post autor: Adam Lipiński » 23 lip 2013, 21:00

Piłusudski był wodzem i podejmował decyzje, potrafił to robić, a w czasie wojny polsko - bolszewickiej decydował jak dyktator. Oczywiście kiedy nawała bolszewicka została zatrzymana, potem wielu go krytykowało, czasami nawet słusznie, bowiem niepojęte btyło dlaczego nie kontynuował ofensywy kiedy ośmiusettysięczna polska armia na fali zwycięstwa mogła zetrzec w puch przegrane wojska sowieckie, o słabym morale, rosproszone i z nieskoordynowanym dowództwem. Lenin i jego politruki drżeli ze strachu, ale zagrożenia minęło, bo Piłusudski, w tym czasi eczłowiek w którego gestii była najważniejsza decyzja w skali świata, zrezydnował ze zniszczenia Sowietów.
Stało się tak zapewne dlatego, że nie chciał odrodzenia carskiej Rosji, wybrał mniejsze jego zdaniem, zło, które okazało się jednak większym.
http://adam-edward-lipinski.blogspot.com/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitwy, wojny i kampanie”