Strona 1 z 1

Narodowa falanga

: 13 mar 2011, 05:51
autor: Artur Rogóż
Przez Warszawę próbował przebić się 11 listopada wspólny pochód Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego. Już choćby tylko w swych nazwach nawiązują one do przedwojennych organizacji. Czym w istocie był ONR?

Re: Narodowa falanga

: 13 mar 2011, 05:52
autor: Hobbit
W roku 1935 na wschodnim (tj.polskim) skrawku Górnego Slaska:
nad glówna ulica w centrum Katowic polskojezyczny transparent
"Nie kupujcie u Zydów!" oraz "Nie kupujcie u Niemców!".

Transparent wlasnie tej "polakowskiej" organizacji.
Nie usuwany przez kilka tygodni.
Przez wiekszosc mieszkanców Katowic odczuty
jako osobisty atak na wiekszosc Slazaków.
Ludzie widzieli, ze polskie wladze to popieraja.
Do dzisiaj nie zapomniane.

Re: Narodowa falanga

: 13 mar 2011, 05:54
autor: karateka
Właściwie nie rozumiem o co ci chodzi - niby dlaczego ten transparent był wymierzony w Ślązaków? Tzn. poczuwaliście się Żydami czy Niemcami? Prawda jest taka, że przed wojną w byłym zaborze pruskim mocne były opory antyżydowskie i antyniemieckie - wynikało to z silnego poczucia polskości i umiejętności samoorganizacyjnych Polaków. I to zarówno w Poznaniu jak i w Katowicach. Ślązacy czuli się Polakami - to dziś wygadujecie jakieś antypolskie dyrdymały, tak komuna was zdeprawowała. Przed wojną gwara poznańska czy śląska kojarzyła się z robolami lub chłopami - inteligencja czerpała dumę z polskości. Nie opowiadaj zatem bzdur.

Re: Narodowa falanga

: 13 mar 2011, 05:56
autor: naiwniak
karateka pisze:Właściwie nie rozumiem o co ci chodzi - niby dlaczego ten transparent był wymierzony w Ślązaków? Tzn. poczuwaliście się Żydami czy Niemcami? Prawda jest taka, że przed wojną w byłym zaborze pruskim mocne były opory antyżydowskie i antyniemieckie - wynikało to z silnego poczucia polskości i umiejętności samoorganizacyjnych Polaków. I to zarówno w Poznaniu jak i w Katowicach. Ślązacy czuli się Polakami - to dziś wygadujecie jakieś antypolskie dyrdymały, tak komuna was zdeprawowała. Przed wojną gwara poznańska czy śląska kojarzyła się z robolami lub chłopami - inteligencja czerpała dumę z polskości. Nie opowiadaj zatem bzdur.
Trochę się zagalopowałeś: (a) Górny Śląsk poza maleńkimi fragmentami nie był zaborem pruskim, bo nie należał do I RP; (b) kilkadziesiąt lat temu oprócz opcji polskiej była mocna partia ślązakowska (niepodległościowa) oraz niemiecka (opcja ślązakowska została z czasem przez Polskę i Niemcy wyeliminowana z gry). Jak wiesz z historii, po wyeliminowaniu opcji ślązakowskiej proporcja między opcją polską i niemiecką wynosiła 40-60; (c) na Śląsku inteligencja miała sympatie zarówno niemieckie, jak i polskie. Nie wiem jak się to przedstawiało procentowo, ale trudno wyrokować z góry, że tylko polskie. (d) robol i chłop to sól każdej ziemi. To z nich wychodzi inteligent (szlachta i jej potomkowie to znikomy procent społeczeństwa). Wielu inteligentów na Śląsku czerpało i czerpie dumę ze swojej śląskości. Nie wiem jak jest w Wielkopolsce.

Śmieszność wypowiedzi Hobbita polega na tym, że (w skrócie) do 39 roku po polskiej stronie wisiały tylko antysemickie transparenty, zaś po niemieckiej płonęły synagogi, zapełniały się obozy. Ofiarami tego byli Ślązacy wyznania mojżeszowego niszczeni przez swych ziomków. Inaczej mówiąc Hobbit kreuje mit śląskiej arkadii zniszczonej przez Polaków (nie on jeden w dzisiejszych czasach niestety).

Re: Narodowa falanga

: 13 mar 2011, 05:58
autor: Hobbit
naiwniak pisze:
karateka pisze:Właściwie nie rozumiem o co ci chodzi - niby dlaczego ten transparent był wymierzony w Ślązaków? Tzn. poczuwaliście się Żydami czy Niemcami? Prawda jest taka, że przed wojną w byłym zaborze pruskim mocne były opory antyżydowskie i antyniemieckie - wynikało to z silnego poczucia polskości i umiejętności samoorganizacyjnych Polaków. I to zarówno w Poznaniu jak i w Katowicach. Ślązacy czuli się Polakami - to dziś wygadujecie jakieś antypolskie dyrdymały, tak komuna was zdeprawowała. Przed wojną gwara poznańska czy śląska kojarzyła się z robolami lub chłopami - inteligencja czerpała dumę z polskości. Nie opowiadaj zatem bzdur.
Trochę się zagalopowałeś: (a) Górny Śląsk poza maleńkimi fragmentami nie był zaborem pruskim, bo nie należał do I RP; (b) kilkadziesiąt lat temu oprócz opcji polskiej była mocna partia ślązakowska (niepodległościowa) oraz niemiecka (opcja ślązakowska została z czasem przez Polskę i Niemcy wyeliminowana z gry). Jak wiesz z historii, po wyeliminowaniu opcji ślązakowskiej proporcja między opcją polską i niemiecką wynosiła 40-60; (c) na Śląsku inteligencja miała sympatie zarówno niemieckie, jak i polskie. Nie wiem jak się to przedstawiało procentowo, ale trudno wyrokować z góry, że tylko polskie. (d) robol i chłop to sól każdej ziemi. To z nich wychodzi inteligent (szlachta i jej potomkowie to znikomy procent społeczeństwa). Wielu inteligentów na Śląsku czerpało i czerpie dumę ze swojej śląskości. Nie wiem jak jest w Wielkopolsce.

Śmieszność wypowiedzi Hobbita polega na tym, że (w skrócie) do 39 roku po polskiej stronie wisiały tylko antysemickie transparenty, zaś po niemieckiej płonęły synagogi, zapełniały się obozy. Ofiarami tego byli Ślązacy wyznania mojżeszowego niszczeni przez swych ziomków. Inaczej mówiąc Hobbit kreuje mit śląskiej arkadii zniszczonej przez Polaków (nie on jeden w dzisiejszych czasach niestety).

Generalnie daje Ci racje co do Twojej riposty wobec Twojego przedmówcy (a mojego komentatora): facet najadl sie za duzo gierkowszczyzny w szkole podstawowej. :) To ma malo wspolnego ze Slaskiem - ani z jego historia, ani z jego dzisiajsza rzeczywistoscia.


Maly przyklad pola(akow)skiej historiografii:

Katowice - znamy i wiemy "prawie wszystko" o doktorze (poznaniaku) Mieleckim.
ofierze "rozrób" w 1921, a nazwisk ok. 10 ofiar (granat podczas proniem. demonstracji przed teatrem) nie sa znane (i uhonorowane) do dzisiaj.

Ani tak dokladnie nie wiadomo zreszta, kto dokladnych okolcznosci smierci Mieleckiego (np. moze zamordowali go nawet Polacy - jako prowokacja ?), ani tez sprawców "attentatu" na schodach teatru (moze strona pro-niemiecka ?)

Wiemy tylko, ze dr Mielecki nie tylko pomagal, nawet za darmo, wszystkim tez "biednym slaskim Polakom", lecz tez byl ciemnym bisnesmenem (mial udzialy w roznych spolkach - typu "eksport-import", spekulacyjnych, ale tez czysto politycznych!), nawet szmuglowal....bron na G.Sl. !!!

Nie dziwi, ze inny katowicki lekarz, Sanithätsrat Richard Holtze, tak zasluzony dla miasta Katowice, który m.in. tez przyjmowal wszystkich, niezaleznie od majatku i narodowosci, do dzisiaj nie doczekal sie swojej ulicy.

Celebruje sie wylacznie to, co smakuje polskiej "wizji",
czesto importowanej i zdeformowanej.