Pierwszy alfabet słowiański

Od najdawniejszych czasów Słowianie zamieszkiwali ziemie położone na północ od Sudetów i Karpat. Zachodnią granicę terenów słowiańskich stanowiły rzeki : Odra i Nysa Łużycka. Na północy Słowianie osiągali wybrzeża Morza Bałtyckiego pomiędzy ujściem Odry i Wisły. Pierwotne puszcze wzdłuż jezior między dolnym biegiem Wisły i Niemna oddzielały Słowian od ich sąsiadów Prusów i Litwinów. Na wschodzie siedziby Słowian docierały do środkowego Dniepru.
Awatar użytkownika
HistoriaPolski.eu II
Posty: 1336
Rejestracja: 21 lip 2011, 17:06

Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: HistoriaPolski.eu II » 15 sie 2011, 03:15

Pierwszy alfabet słowiański

Awatar użytkownika
solec1
Posty: 1359
Rejestracja: 02 mar 2011, 09:42
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: solec1 » 16 sie 2011, 09:00

głagolica

IsabellaK
Posty: 529
Rejestracja: 07 cze 2011, 14:50

Re: Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: IsabellaK » 27 gru 2011, 03:29

Czytalam ze pierwszym jezykiem Slowian miala byc Lacina stwierdzono to na takiej podstawie ze nawet w najdalszych zakatkach swiata o ktorych nie slyszano o Rzymie ludnosc miala sie poslugiwac lacina.
Slowianie nadbaltyccy mieli runa.

IsabellaK
Posty: 529
Rejestracja: 07 cze 2011, 14:50

Re: Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: IsabellaK » 04 sty 2012, 01:42


IsabellaK
Posty: 529
Rejestracja: 07 cze 2011, 14:50

Re: Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: IsabellaK » 18 sty 2012, 01:31

http://www.archive.org/stream/dzielesow ... t_djvu.txt
Slady glagolicy w jezyku polskim
186
*) Najdawniejszy pomnik języka polskiego, tak zwany „Psałterz Małgorzaty", przepisany praw'dopodobnie przez Niemca, literami łacińskiemi ze starszego
rekopismu, zawiera (w drugiej, starszej części) ślady pisma głagolickiego, dla ozna-
czenia dźwięków nosowych. Zkąd to pochodzi? Wydawca Psałterza tego, senator
K. Małkowslii mniema, że to się da wyrozumieć, kiedy przypuścimy, źe Psałterz
wprzód był tłóm.aczony nim poznano pisma cerkiewne nietylko kirylicę, lecz i gła-
golicę. (Przegląd najdawniejszych pomników języka polskiego, r. l8/2, s. 29, 44).
Mnie się zdaje, że kwestyę tę chyba paleografia ostatecznie rozstrzygnąć zdoła, ale
zjawienie się śladów głagolicy w pomniku polskim przypomina to, co Wiktor Gry-
gorowicz znalazł (w r. 1845) na niektórych pomnikach słowiańskich w Bólgaryi,
mianowicie wtręty i dopiski głagolickie, co właśnie dowodzi powszechną niegdyś
znajomość ostatniego pisma. Wyżej cyt, 49.
- i87 -

ludu musieli używać języka miejscowego i długi czas pisać alfa-
betem słowiańskim, ale którym mianowicie? Według niewielkiej
ilości starożytnych pomników zdawałoby się, że już od czasów
BolesłaAva Cłirobrego w Polsce szerzyła się kirylica,*^^) z którą,
Polacy łatwo zapoznać się mogli podczas wypraw Bolesława Chro-
brego na Ruś i do Ivijowa, gdzie wówczas kirylica z Bółgaryi
szerzyła się i długo, jak wiadomo, walczyła ze starsza głagolica.'^"^)
Czy nie było coś podobnego i w Polsce? Twierdzić o tem nie
możemy, ale wypada zwrócić uwagę na Czechy, z których pier-
wotnie wiara i oświata do Polski płynęły. Wszak wiadomo, z jaką
gorliwością opat klasztoru Sazawskiego Prokop i następca jego
Wit szerzyli w XI w. nabożeństwo słowiańskie w Czechach. Be-
nedyktyni wzmiankowanego klasztoru zbierali i przepisywali rę-
kopismy głagolickie, do użytku w nabożeństwie słowiańskiem.
Siady tego przechowały się w znalezionych przez Hóflera w Pra-
dze (r, 1855) ułamkach głagolickich z X w,'^) Stosunki polity-
czne i religijne Polski z Czechami w XI w. były nadzwyczaj
ożywione. Morawija lat dwadzieścia z górą, a Słowaczyzna dłu-
żej do Polski należały. ^-j Czy podobno dopuścić, aby Polacy



"») Na dowód tego badacze przytaczają: pieniądz Bolesława Chrobrego z na-
pisem cyrylickim, i kronikę Jarosława Icanonika katedry płockiej obrządku łaciń-
skiego, pisaną przez niego kirylica w r. i2ig. Na tę kronikę powoływał się nie-
gdyś Chrystyan biskup pruski, a dziś w archiwum królewieckiem wyśledzono ją.
Były jeszcze starsze książki polskie kreślone' temże pismem, a przez Niesieckiego
i innych wiarogodnych świadków wspomniane. Używano więc niegdyś w Polsce
powszechnie kirylicy, a spisane przez Metodego i następców jego księgi cerkiewne
były wzorem, według którego tak my, jak i inni Słowianie pierwszy piśmienny nasz
język urabiali, nim takowy około wieku XIV uległ przeważnie wpływowi czeszczy-
ziiy. Bielowski, we wstępie do drugiego wydania Słownika Lindego, r. 1854, str. ir.

'^) Pop Upir Lichy, przepisując dla księcia Włodzimirza Jaroslawowicza
w r. 1047 księgi proroków pismem grecko-słowiańskiem, wyraził się: napisa iz
kurilowice, czem dał do pojęcia, że przepisywał z manuskryptu innym charakte-
rem pisanego, mianowicie głagolicą, którą on nazwał pismem kirylowem. Hanusz
Ign. Der bulgarische Monch Cbrabr, w Archiv. f. Kunde Oesterr.-Geschichts-Queł-
łen, 1860, tom XXI[r. s. 45. Szafarzyk. Pohled na prvovek hlahdskeho pisemnictvi.
Dzieła, IIL 211.

"') Wyżej, cyt. 53.

■-) Dzieła ugo lom II, s. 96, Ujj.



— iS8 —

nie kor/ystali z pisma glagolickiego, przynajmniej w dyecezyach
Krakowskiej i Wrocławskiej, choć w części, obok pisma kiry-
lickiego? Ślady glagolicy w Psałterzu iMalg'orzaty, tudzież utrzy-
mywanie sie w pamięci Polaków nazwy pisma „hlaholskiego",'-')
chociaż nie rozstrzygają kwestyi, o której mówimy, ale podają
powód do mniemania, że i u nas podobnie jak na Rusi ki-
rylica, jako doskonalsze pismo, w^.ięła przew^ag'ę nad glagolicą
W XI wieku. •■')

4. O języku ksiąg liturgicznych słowiańskich.

Jeszcze przed rozpoczęciem apostolstwa av IMorawi (r. 863'),
bracia Konstanty i Metody, jak wzmiankowaliśmy wyżej, praco-
wali nad przekładem z języka greckiego na słowiański ksiąg
liturgicznych. Później, po czterech i pół latach pobytu w Mo-
rawii, bracia apostołowie zanieśli do Rzymu przetłómaczone przez
nich księgi, które przez stolicę apostolską aprobowane zostały.''^)
A że w owym czasie mowa słowiańska rozpadała się już na kilka
osobnych narzeczy, zachodzi zatem pytanie: w jakiem mianowi-
cie narzeczu apostołowie nasi dokonali przekładu ksiąg litur-
gicznych ?

Kwestya ta, zajmując około stu lat umysł celniejszych ba-
daczy, nie uzyskała dotąd należytego rozwiązania. Postaramy
się przynajmniej objaśnić przebieg usiłowań w tym celu.

W pierwszej połowie bieżącego wieku, w obec powsze-
chnego przekonania o starszeństwie Iciryłicy od głagolicy, księgi
duchowne, Icirylicą pisane, uważano jako główne źródło do po-
znania pisma i mowy pierwotnycli nauczycieli wSłowian. A po-



'») Wyżej, cyt. 26.

"*) Z pisarzy ojczystych za starszeństwem głagolicy w Polsce oświadczyli
się: Bartoszewicz Julian w Płistoryi pierwotnej Polski, r. 1865, wyd. 1878, I, s, 94, 95
i w Historyi literatury polskiej, r. 1877, I, 24; Leonard Rettel w dziele ŚŚ. Cyryl
i Metody, r. 1871; Konstanty Małkowski w „Przeglądzie pomników języka polskie-
go- r. 1872; Tadeusz Gromnicki w „Rozprawach Akad. Umiej.", 1879, tom XI;
ks. T. Dąbrowski, w broszurze: Ji^zyki liturgiczne słowiański, rumuński i ormiański
w obrębie monar. auslryac. Stanisławów, r. 1882. Pawiaski. Serbia, r. 1874. s. 106.

■") Wyżej § 38, str. 83.



niewaź księgi te óoszliy do nas nie w or} glna^acb, lecz w pó-
źniejszych, pod "wpływem czasu i miejscowości, mocno zmienio-
nych redakcyach, zostawało więc dla domysłów i przypuszc^.eu
obszerne pole.

Znakomici badacze rzeczy słowiańskich: Józef Bobrowski,
Szlecer, Wostokow, Kałajdowicz i inni, zważając na wielki roz-
wój literatury bółgarskiej za cara Symeona (r. 890 — 927),''*^) oraz
przyjmując na uwagę język najstarszych ksiąg kirylicą pisanych,
mniemali, że do przekładu ksiąg liturgicznych Konstanty i Me-
tody używali narzecza bółgarsko-słowiańskiego, które im, jako
urodzonym w Macedonii, dokładnie było znajome. Podzielając
podobne przekonani?, Szafarzyk objaśnił swe myśli w następny
sposób. W Morawii i Słowaczyznie panowało w IX w. narze-
rze, do teraźniejszego zbliżone, a od cyrylskiego wcale różne.
Mogli jednak apostołowie słowiańscy i pomocnicy ich, z l<siąg,
w narzeczu bólgarskiem pisanych, odprawiać służbę bożą, mogli
z uczniami swymi przedłużać tlómaczenie lvsiąg greckich na miej-
scowe narzecza, Ido różnica Słowiańszczyzny morawskiej od me-
zyjskiej (bółgarskiej) nie była tak wybitrią, jak teraz. W zadu-
najskiej IMorawii, raczej Pannonii, Konstanty i Metody nie mie-
szkali i nad przekładem l<siąg tam nie pracowali. W tej części
Morawii bytujący Słowianie jednego z jSIorawianami i Słowakami
pochodzenia, jednakowej z nimi używali mowy. Dalej na zachód
panowało narzecze chorutańslcie, które, jak widać z ułam^tów



'•') Mnóstwo pisarzy slowiiińskicli, którzy wnet po śmierci Metodego, po czę-
ści przed upadkiem rzeszy morawskiej (gOj), po części później, zwłaszcza w X
i XI w. zjawili się m' Ból|^aryi, sa dowodem, że piśmienictwo słowiańskie w tym
kraju o wiele wcześniej, iiii po upadku Morawii poczęło się. Uczony car bólgar-
ski Symeon sam księgi greckie na język słowiański tlómaczyl, za co go współcze-
śni zwali k n i g o 1 u 1:) c e m i z w y k s z i m c z e s t i w s j a k n i g i. (Kałajdowicz,
loailTj 0K3. CoJir. 15). Biskup Welicy ś. Klemens, po powrocie z Morawii do Ma-
cedonii, wiele ksiąg napis.'!, r. 885 — 9:6. (Legenda Ochridica, c. 8, 14; Legenda
Bulgarica c. 22; Grygorowicz, 0'jepiaj nyTClueCTBin 110 'Jyinuii, str. 122). Toż
samo czynili: elczarch Lólgarski Jan (890 — 916), bislaij. Kinilanty (906), mnich
Grzegorz, mnich Teodor Doksow, albo Duks (907) i inni. Kałajdowicz, jak Avyżej,
M. 15, 99-



— I go —

freizinj^eńskich, ' ') już około r. 950 i wcześniej z układu swego
podobne było do teraźniejszego i do mowy illyryjskiej należ3^
Przeciwnie od Pestu i góry ]\Iatry na południe i wscliód, na ca-
łem porzeczu Cisy panowało wtedy narzecze bółgarsl<o-slowiań-
skie, które w^ przekładach pisma ś. znajdujemy.'^)

Tymczasem Kopitar, odl<rywszy jeden z najstarszycli pom-
ników^ słowiańskich głagolica pisanych i to w narzeczu choru-
tańskiem (słoweńskiem), twierdził, że do przelcładu l<siąg religij-
nycli apostołowie słowiańscy używali mowy Słoweńców, którzy
przed najazdem Węgrów (r. 9o6\ szerzyli swe posady aż do Du-
naju."") Hypoteza ta znalazła poparcie ze strony- Miklosicza,
który, opierając sie na filologicznych cechach pomników słowiań-
skich, przyszedł do przekonania, iż większość z nich należy do
narzecza słoweńskiego, wcale różneg'o od teraźniejszego moraw-
skiego. W skutek tego Miklosicz twierdził, że w starożytności
Słoweńcy po obu brzegach Dunaju mieszkali.^") Podzielając po-
dobne przekonanie, Dummler jął się dowodzić, że teraźniejsze za-
ludnienie Morawii powstało dopiero po upadku rzeszy moraw-



") Wydal je najprzód Keppen: Coópailie c.iaB;il!CKliX'L naMaTHiiK0B7.. Pe-
tersburg, 1827, z facsimile i komentarzem Wostokowa; potem Kopitar w Glagolitu
Cloiianus, r. 1836, i K. Małkowski w Przeglądzie najdawniejszych pomników ję-
zyka polskiego, r. 1872, s. 81.

'*) Tak pisał Szafarzyk w Starożytn. Slowiaaskicli, i^ 41, s. 504—506, kiedy
jeszcze nie przypuszczano nawet, aby pomniki glagolickie mogły być starszemi od
cyrylickich.

"^) Zdanie swe Kopitar wypowiedział najprzód w Glagolita Clozianus, r. 1836,
pag. IX, XXXIIT, seqq., potem w Ursprung der slavisch. Liturgie in Pannonien,
w Chmel'a Oesterreichischer Geschiclrtsforscher, I, 3, p. 508; w Hesychii glosso-
graphi epilogistis Russus, p. 48, tudzież w recenzyi Bobrowskiego Instituiiones lin-
guae slavicae. Wiener Jahrbucli, XVir, s. 69, nakoniec w Prolegomena hislorica
do ewangelii rejmskiej. Forów. Diimler, Excurs iiber die Nationalitat der alten
Mahrer, w Archiv fiir Oesterreichische Gescbichts-Quellen, 1854, tom XIir, p. 169.

80) Ich bin namlich jetzt der Ansicht, das slovenische Yólkerstamm nicht
nur auf dem rechten, sondern auch auf dem linken Ufer der Donau wohnte, freilich
ohne uber den Umfang seiner Wohusitze im Norden der Donau auch nur eine Ver-
mutung aussprechen zu konnen, Altslowenische Fcrmenlchre in Paradigmen, 1874.
Einleitung, s. III — IV, a dalej porównać to, co powiedziano wyżej, w przypi-
sku 62.



— 191 —

sldej (r. 906), a dawniej po obu brzegach Dunaju panowało ple-
mię słoweńskie, w narzeczu Ictórego spisane zostały najdawniejsze
księgi religijne Słowian.^') Tym sposobem zjawiła się, niespo-
dziewanie, liypoteza o pannoniźmie ksiąg słowiańskicli.

Nowsze odkrycia zabytków piśmiennictwa słowiańskiego
wywołały inne poglądy. Gdy bowiem przekonano się że najda-
wniejsze pomniki głagolickie: fragmenty prażskie i kijowskie^-)
noszą ślady narzecza grupy czeclio - morawo-słowackiej^"^), łiypo-
teza o pannoniźmie ksiąg słowiańskich upadła. Natomiast ba-
dania pomników pisma słowiańskiego w ciągu kilkunastu lat
ostatnich, jeśli i nierozstrzygnęły dotąd kwestyi o której mówimy,
to przynajmniej dają możność przypuszczenia, że pierwotne księgi
relig-ijne Słowian napisane były w języku, który w IX i X w.,
szeroko rozlegał się nad dolnym Dunajem, a teraz już nie istnieje.
W tym to starożytnym języku napisane przez naszych aposto-
łów i uczniów ich księgi duchowne łatwo mogły zrozumiane być
jak nad dolnym, tak i nad środkowym Dunajem. Przepisując
księgi te, pisarze słowiańscy w Morawii i innych krajach sło-
wiańskich pozwalali sobie robić zmiany fonetyczne i gramatyczne,
wprowadzając nowe formy językowe i zamieniając litery orygi-
nałów innemi literami, aby się przybliżyć do narzecza tej miej-
scowości, w której przepisywano księgi.^'*) Z tego powodu po-



*') Dummler w Archiv, jak wzmiankowano w przypisku 79, s. 169—178,
w innem zaś miejscu powiada: es haben damals diesseits wie jenseits der Donau die
Altslowenische Sprache geherr«cht und sei von den Mahren nicht minder ais von
den griechischen Slaven geiedet worden. — Geschichte der Ostfrankischen Reichs,
1877, tom II, s. 185.

*■-) O fragmentach praźskich wyżej w przypisku 5;. O fragmentach kijow-
skich „Missurum liber glagoliticus", z X w., w dziele J. Srezniewskiec;o: Culutnia
O Majioii3BŁcTiiuX'L II HeiiSBt.CTHHS-L naMf]THHKaxx, tom II. N. LXXVII; później
wjagicza: Specimina Linguae Palaeoslovenicae. 06pa:3UU flStiKa uepKOBHOC.iaBHHCKaro
uo a^peBnIaiiiiiiM-L uaMaTiiiiKaMi, r.iaro.iii'iecKoir n KiipiLT.ioBCKori niiCLMeiiHOCTii.
1882. Szczegóły niżej.

*-'') Srezniewski. rozpatr/.ywszy w r. 1876 fragmenty kijowskie, zauważał, że
starosłowiański jeżyk lycli fragmentów, obok ścisłego zachowywania używania dźwc-
ków nosowych i prawidłowego odróżnienia twardych i miekich wyrazów, przedstawia
regularne używanie btaroż)tnych form, chociaż z niektóremi osobliwościami, charak-



— TC)2 —

wstały rozmaite ksiągf słowiańskich redakcye, zbliżające język
tych ksiąg do późniejszych narzeczy: bóJgarskiego, serbskiego,
sh')\veńskiego. morawsko -słowackiego, czeskiego, nareszcie ru-
skiego ^-'j

Dalsze prace teraźnio^j>zych, znakomit3-ch lingwistów sło-
wiańskich, bezwątpienia, kwestyję o języku ksiąg, napisanych
przez apostołów na^^zycli i uczniów icli, doprowadzą do pomyśl-
nycłi rezultatów.



teryzującenii mowę czesl<a. CBi.jbiiia o Ma.Ton3nLCTiil.ixl. iiaMnTiiiiKaxx. II s. 544.
Do tego Jagicz dodał: fragmenty, przywiezione ze "Wschodu, należą bezspornie do
najdawniejszych pomników pisma glagolicUiego. Ślady wpływu czeskiego na narze-
cze cerkiewne, które zachowało wreszcie cechy rozmaite najbardziej starożytnego języka,
wskazują na pannońsko- morawskie strony, jako miejsce pochoLlzenia tego pomnika,
prawidłowe zaś używanie głosek i spółgłosek nosowyeh i t. d.. zniewala do mnie-
mania, że pomnik ten albo oryginał jego napisany został bardzo dawno, prawdopo-
dobnie w X w., kiedy jeszcze nabożeństwo słowiańskie istniało. (Specimina s. 33).
W innem miejscu Jagicz powiada, że napisane okrągłym charakterem fragmenty- ki-
jowskie zajmują, łiyć może, pierwsze miejsce w szeregu doszlych do nas pomników
głagolickich. (Ouatuor evangeliorum versionis Palaeoslovenicae. Codex Marianus.
1883 s, 416). W iunem znowu miejscu Jagicz tak sie wyraża; w s/.eregu pomników
cerkiewno -słowiańskiego piśmiennictwa, są dwa glagolickie (fragmenty prażskie
i kijowskie), przynależność których, w teraźniejszym ich stanie, do narzeczy grupy
czecho-morawo- słowackiej nie ulega wątpliwości. On nie twierdzi, aby język
kijowskich fragmentów byl żywym językiem Morawii lub I'annonii północnej w X
w., lecz we fragmentach tych, jak w zwierciadle, odbijają się jasne ślady ich zależ-
ności historycznej od teraźniejszego, żyjącego języka Morawii. OneT^ O npiicy;^-
Jlemn .lOMOHOCOBCKOii npeMiii sa 1883 r. str. 120. 138. Jest to Dodatek do Sbor-
nika Akademii Kauk za 1884 r. tom LXXIII.

^^) Dla przykładu przytaczamy zauważane przez s. p. Srezniewskiego w ki-
jowskich fragmentach glagolickich z X w. odstąpienia od starosłowiańskiego języka,
i tak: 3 używa się zamiast ;kj, U zamiast uiT, jak w czeskim: noj;a3b, Aa3l>, OTTjjaBŁ,
O tomTj 3e, Taiioese, orpAjjKut, oó-Łiifeiiiifc, npiieM.iisiue; zamiast iix=ck używa się
niM: sauiMiiTli, OHUWtemit ; głoski ck zmięłcczaja się w cit a nie w ct: lioóc/bUtii;
dźwięk 3 przed .1 i 11 przechodzi w >K: B^iK.lioS.lciibl, Bl.iKO.lOÓ.TCiilili i t. d. Porów.
CBtjtiiia o Ma.T0ii3BLcTiibixi uaMaTiiiiKayTi t. II. LXXyiI s. 544.

*5) O różnicy rozmaitych narzeczy słowiańskich od języka starosłowiańskiego,
Perwolf w piśmie zbiorowem: Meoo;iieBCKiii loCii.ieiillbiii c6opiiiiKX. 1885 s. 27.

IsabellaK
Posty: 529
Rejestracja: 07 cze 2011, 14:50

Re: Pierwszy alfabet słowiański

Post autor: IsabellaK » 18 sty 2012, 03:37

http://www.archive.org/stream/dzielesow ... t_djvu.txt
Dzieje Slowianszczyzny polnocno zachodniej.

Runy skandynawskie 168.
Wenda-Runir = pismo słowiańskie 169.
Glagołica = pismo słowiańskie 174, 176.
Kirylica, Cyrylica, pismo słowiańskie 174, 177.
Psałterz Małgorzaty, starożytny pomnik języka polskiego 188.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Czasy przed powstaniem państwa polskiego ogólnie”