Piast - "żywa" legenda?

Od najdawniejszych czasów Słowianie zamieszkiwali ziemie położone na północ od Sudetów i Karpat. Zachodnią granicę terenów słowiańskich stanowiły rzeki : Odra i Nysa Łużycka. Na północy Słowianie osiągali wybrzeża Morza Bałtyckiego pomiędzy ujściem Odry i Wisły. Pierwotne puszcze wzdłuż jezior między dolnym biegiem Wisły i Niemna oddzielały Słowian od ich sąsiadów Prusów i Litwinów. Na wschodzie siedziby Słowian docierały do środkowego Dniepru.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Piast - "żywa" legenda?

Post autor: Warka » 07 sty 2013, 10:42

Piast – symbol wszystkiego co rodzime, swojskie i bezpieczne. Najciekawsze jest to, że czcimy kogoś, o którym prawie nic nie wiemy, ba nawet nie jesteśmy pewni czy w ogóle istniał! Ale to nie tylko nasza polska specyfika...
Im więcej o nim „wiemy”, tym więcej pytań się nasuwa. A komu zawdzięczamy kronikarski przekaz o kmieciu Piaście? Anonimowi zwanemu Gallem – wszystko jasne i przejrzyste...:)

[cytat]"Bo chłop ma coś w sobie z Piasta, chłop potęgą jest i basta"[autor]Stanisław Wyspiański[/autor][/cytat]

Ale na razie przed wypłynięciem na ocean domysłów, hipotez, opinii itp., przedstawię „pewne” informacje spod pióra pierwszego kronikarza państwa (o dziwo) piastowskiego :).
Wg Galla Anonima Piast Kołodziej (znany również jako Piast Oracz) był prapradziadkiem pierwszego historycznego władcy polskiego. Anonim podaje, że ojcem Piasta był niejaki Chościsko, żoną Rzepicha, a męskim potomkiem Siemowit. Piast mieszkał ze swoją rodzinką w ubogiej chałupce na gnieźnieńskim podgrodziu.
Piast

Według innych legend sam Piast pochodził ze wsi Noć (powiat koniński- gmina Wierzbinek). Świetlana przyszłość syna Piasta została przepowiedziana przez dwóch nieznanych wędrowców, którzy będąc zmęczeni i głodni poprosili Piasta o gościnę. Akurat odbywała się w domu kołodzieja uroczystość postrzyżyn 7-letniego syna. Piast chętnie zaprosił nieznajomych do stołu i poprosił ich o błogosławieństwo i nadanie imienia chłopcu. Dwaj wędrowcy nadali mu imię Siemowit i przepowiedzieli mu wielką przyszłość. Dziękując za gościnę pobłogosławi jeszcze raz chłopca i wszystkich biesiadników, po czym odeszli w dalsza wędrówkę. Rzepicha- żona gospodarza, gdy poszła do spiżarni spostrzegła, że zapasów nie ubywa. Wszyscy uznali to za dobrą wróżbę.
Jedyny na świecie pomnik Piasta Kołodzieja w Złotowie

W niedalekiej przyszłości Siemowit, objął władzę w państwie po okrutnym księciu Popielu, którego zjadły myszy. Potomkowie Siemowita rządzili (z przerwą) państwem polskim do śmierci Kazimierza Wielkiego - 5 listopada 1370r.
Anonimowe rozmyślania...
Ciekawe, że sam autor „Cronicae et gesta ducum sive principum Polonorum” nie jest zbyt wylewny, gdyż pisze: „Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa, a wspomniawszy ich tylko pokrótce, przejdźmy do głoszenia spraw, które utrwaliła wierna pamięć”. Czyżby wiedział coś jeszcze, a specjalnie nie dopisał?
Są według mnie trzy możliwości:

1. Faktem jest, że w chwili pisania „Kroniki...” nie był wstanie odnaleźć naocznych świadków tamtych wydarzeń. Opierając się na niepewnych informacjach (często zapewne sprzecznych) nie był w stanie odkryć tej jednej jedynej... prawdy- rzecz jasna:) Spisał więc te najistotniejsze elementy będące zarazem najmniej kontrowersyjnymi. Dodatkowo sam przyznał, iż nie jest pewny prawdziwości tego przekazu.

2. Gall znał ciemną stronę historii rodu i jego dojścia do władzy. Nie mógł otwarcie jej przedstawić- gdyż był na garnuszku u księcia piastowskiego. Kronikarz wielokrotnie wskazywał, byśmy czytali go „między wierszami”- i tym razem chciał „głośno milczeć”. Specjalnie więc owinął podanie o genezie Piastów w magiczną legendę, od której się widocznie dystansował. Oczywiście, nie wszystko musi być bajką, bohaterowie mogą być autentyczni, lecz niektóre wydarzenia mogą być „troszkę” podretuszowane. W ten sposób Gall mógł zachować głowę, jak i czystość sumienia, gdyż o swoim przekręceniu poinformował w sposób delikatny czytelnika.

3. Anonim nie chciał chwalić pogańskich przodków Mieszka. Z racji kronikarskiego obowiązku wspomniał o nich tylko pokrótce, a wszystkie zasługi na rzecz budowy państwa polskiego składa na rzecz Mieszka i jego potomnych.
Piast jako...
Neantyka historyczna przedstawiła kilka hipotez dotyczących Piasta. Pierwsza głosi, iż cztery pokolenia przed Mieszkiem istniał na dworze Popielidów urząd opiekuna dworu- popularnie zwanego Piastunem. Dygnitarz ów (zgodnie z ówczesnymi normami) korzystając ze słabości swego pana i łaskawcy, pozbawił go tronu i „wyeliminował” cały jego ród. Wczesnosłowiański zamach stanu był przeniesieniem na rodzime podwórko genealogii Karola Wielkiego. Zbiegiem lat Piastun stał się Piastem z legendy, a jego pochodzenie miało sugerować o prawowitym charakterze ich rządów. Z tej koncepcji wynika, że przodkiem Piastów był nie Piast, a ktoś zupełnie inny, lecz również zwany Piastem, jest to wiec podgląd o częściowym nieistnieniu Piasta.Druga wersja głosi, iż imiona „Piast” i „Rzepicha” oznaczają dawne bóstwa pogańskie. W wyniku wkroczenia religii chrześcijańskiej, tradycja boska wtopiła się w tradycję dynastyczną. Tak jak faraonowie byli potomkami boga Re, tak książęta polscy potomkami boga Piasta:
Piast, drzeworyt z kroniki Macieja z Miechowa

Kolejną hipotezą jest obraz Piasta- Lechity (teoria mi najbliższa). Ojciec Piasta zwał się Chościsko. Co ciekawe również, zły Popiel został nazwany Chościskiem. Termin ten oznaczał prawdopodobnie księcia. Może więc w żyłach Piasta płynęła książęca krew? Możliwe... Przypuśćmy, że w VIII w. na teren dzisiejszej Wielkopolski przybywa migrujące plemię pod przywództwem chościska (czyli księcia) Lecha. Plemię to zakłada swoje państewko ze stolica w Gniezdnie (później przemianowana na Gniezno). Lechici mają na północnym- wschodzie za sąsiadów bogatych i silnych Goplan, których jednak na razie nie obchodzą „nowi” sąsiedzi. Na podstawie roczników karolińskich można określić, że w 805r.Lech (?) wyprawia się z pomocą do Czechów, którzy za napaść na Awarów zostali zaatakowani przez wojska cesarza Franków Karola Wielkiego. W nieudanej wyprawie ginie Lech, nie pozostawiając dojrzałego dziedzica. Sytuację wykorzystują Goplani, którzy podbijają młode, ale już prężnie funkcjonujące państwo Polan. Rozpoczyna się okres niewoli, w której byli członkowie rodziny panującej i „arystokracja” stają się zwykłymi chłopami. Dlatego właśnie w poł. IX w. Geograf Bawarski wymienia Goplan, a nie Polan. Jednakże, Polanie zachowują swoją tradycję i tożsamość, a kiedy na chościskowym tronie zasiada Popiel, dochodzi do buntu. Popiel zostaje zabity, a syn jednego z przywódców powstania- Piasta, Siemowit z racji płynącej w jego żyłach krwi Lecha zostaje wybrany na władcę.
Kariera Piasta
Moda na Piasta rozpoczęła się dopiero kilkaset lat po jego rzekomej śmierci. Już wówczas Piast był różnorako interpretowany. W okresie Złotego Wieku, gdy szlachta walczyła o dominującą pozycje w kraju, stworzono zadziwiającą koncepcję jej pochodzenia. Z jednej strony podkreślała swą odrębność od innych klas społecznych, a z drugiej starała się odkreślić swoja rodzimość i swojskość. W dobie królów elekcyjnych szlachta zaczęła się domagać „króla- Piasta”- rozumianego jako najlepszego kandydata z jej własnego grona. Co ciekawe „Piastem” można było zostać również przez małżeństwo. Nazwa średniowiecznej dynastii panującej jako „piastowska” była wytworem erudytów śląskich z przełomu XVII i XVIII w. Upowszechnił je później Adam Naruszewicz, wzbogacając karty ojczystej historii Polaków ku pokrze¬pieniu serc. W niewiele lat później na plan pierwszy wysunęło się chłopskie pocho¬dzenie pierwszego polskiego rodu panującego. Był to zarówno przejaw kompleksu winy wobec stanu włościańskiego, jak i próba rozbudzenia w nim poczucia tożsamości naro¬dowej i historycznej. Postać "kmiotka na książęcym stolcu" była nośnym symbolem, propagowanym wręcz natrętnie już na elementarnym poziomie edukacji. Skutki przero¬sły najśmielsze oczekiwania. Chłopstwo rzeczywiście zaczęło się utożsamiać z synem Chościska, co nasiliło się zwłaszcza pod koniec XIX wieku za sprawą agraryzmu, doktryny głoszącej, że stan kmiecy jest jedyną zdrową i twórczą częścią narodu i tylko on zasługuje na miano "ludu". Imię "Piast" trafiło zatem na zielone sztandary najpotężniejszych partii ludowych. Pod jego patronatem tworzono kolejne wersje programów "Polski Ludowej" - czyli chłopskiej, tak bowiem rozumiano wtedy ten termin. Jeden nawet doczekał się realizacji... W literaturze pojawia się w Starej baśni Józefa Ignacego Kraszewskiego. Jest też bohaterem wiersza Kornela Makuszyńskiego Za króla Piasta Polska wyrasta. Piast (jako Dago-Piastun) jest głównym bohaterem luźno opartej na faktach historycznych powieści dla dorosłych Zbigniewa Nienackiego Dagome Ludex (lub w innym wyddaniu Historia Sekretna) przedstawiający życie Piasta, podboje oraz zjednoczenie krain ówczesnych plemion.
Z biegiem czasu pojęcia "Piast", "piastowski" nabrały zabarwienia ogólnonarodowe¬go. Śpiewamy przecież w nieoficjalnym hymnie narodowym, Rocie: "Polski my naród, polski lud, królewski szczep piastowy".

Zbitka pojęciowa doprawdy zdumiewająca :) Zauważmy, że Piast wyrósł już na króla i jako taki stał się protoplastą nie tylko dynastii panującej czy nawet stanu kmiecego, ale całego narodu. W świadomości społecznej termin "Piast" zakorzenił się na dobre w stuleciu XX, stając się symbolem polskości na równi z Orłem Białym i Mazurkiem Dąbrowskie¬go. W czasach PRL był najbardziej ulubioną maskotką władzy wszelkiego szczebla. Imieniem "Piast" chrzczono, co popadło: okręty i statki, huty i kopalnie, kluby sportowe, spółdzielnie pracy, szkoły i równego rodzaju towarzystwa. Polska była w piastowskich granicach, bronionych przez Wojsko Ludowe z „piastowskimi” orzełkami na czapkach.

W nowej rzeczywistości Piast również znalazł swoje miejsce jako symbol polskości.
Podsumowanie
Piast jest wręcz "zakodowany" w naszej polskiej świadomości. Możemy go uważać za historycznego, czy legendarnego protoplastę pierwszej polskiej dynastii panującej. Każdy naród ma swojego „ojca”. W roli „Ojca” Polan widzę Lecha, ale w roli „Ojca” narodu polskiego najodpowiedniejszą osobą wydaje mi się właśnie Piast Kołodziej. Jest fenomenem społeczno- historycznym, działa na wyobraźnie profesjonalnych badaczy i zwykłych śmiertelników. Z pewnością wokół jego osoby będą krążyć kontrowersje (to nieuniknione), ale to i tak nie zmienia faktu, że wśród Polaków jego osoba zawszę będzie dziwnie bliska i swojska.

Wierzmy jednak w legendy!- przecież i tak muszą zawierać ziarnko prawdy:)

Bibliografia
Szwarc, M. Urbański, P. Wieczorkiewicz „100 postaci, które tworzyły historię Polski”
Łowmiański H., Dynastia Piastów we wczesnym średniowieczu, [w:] Początki Państwa Polskiego, t. 1, Poznań 1962.
Łowmiański H., Początki Polski, t. 5, Warszawa 1973.

Gerd
Posty: 36
Rejestracja: 20 cze 2013, 14:11

Re: Piast - "żywa" legenda?

Post autor: Gerd » 20 cze 2013, 15:17

Bardzo serdeczny wywód i rozsądny. Tak właśnie wyobrażam sobie podejście do legendarnej historii polskiej. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Czasy przed powstaniem państwa polskiego ogólnie”