Działania polskich oddziałów na froncie wschodnim w 1945 r.

Wielu spośród tych, którzy uciekli z kraju, werbowało się do armii alianckich, walczących przeciwko III Rzeszy. Z nich oraz Polonii krajów sprzymierzonych powstają oddziały, które reprezentują Polskę na polach bitew całego świata – w obronie Francji, pod Narwikiem, w bitwie o Anglię, pod Tobrukiem, Monte Cassino i wielu innych zakątkach świata.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Działania polskich oddziałów na froncie wschodnim w 1945 r.

Post autor: Warka » 08 gru 2010, 22:51

No właśnie jak powyżej. Jak oceniacie Polaków, którzy walczyli na froncie wschodnim w 1945 r. (oceniamy TYLKO ten rok)?

Wg mnie Polacy wypadli średnio. Najlepiej było chyba pod Berlinem, ale tam mieliśmy zdecydowaną przewagę liczebną, a na dodatek wspierała nas Armia Czerwona. Nasze działania są tam raczej symboliczne. Co do Wału Pomorskiego i Budziszyna... Wał udał się tylko częściowo, poległo, aż 6 000 Polaków z 1 Armii WP, choć Mirosławiec i Wałcz udało się wyzwolić. Budziszyn to praktycznie masakra. Luka, w którą wdarli się Niemcy odegrała tutaj poważną rolę. Świerczewski zlekceważył to i przed totalną masakrą uratowali nas tylko Rosjanie. W skali od 1 do 10, Polaków oceniam na 6 (staram się być obiektywny).

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Działania polskich oddziałów na froncie wschodnim w 1945

Post autor: Artur Rogóż » 08 gru 2010, 22:52

No, według mnie też. Ale ja naszych żołnierzy oceniam na 8 - dowództwo - tylko 4...

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Działania polskich oddziałów na froncie wschodnim w 1945

Post autor: Warka » 08 gru 2010, 22:53

Artur Rogóż pisze:No, według mnie też. Ale ja naszych żołnierzy oceniam na 8 - dowództwo - tylko 4...

Oceniłem pośrodku tego i wyszło 6. Zwykłym żołnierzom nic nie zarzucam, tylko podziwiam za tą odwagę pod Budziszynem i na Wale Pomorskim. Pod Berlinem praktycznie nie ma kogo oceniać, bo nas było tylko 12,5 tys. czyli jakiś tam procent wojsk alianckich. Dowództwo rzeczywiście psuje całą ocenę, bo dowództwo Świerczewskiego pod Budziszynem, czy Popławskiego na Wale Pomorskim zasługuje na karę. Na Wale zginęło aż ok. 12% 1 Armii WP! Ogólnie to cała wina spada na dowództwo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polacy na wojennych frontach”