Czy Anglicy wygraliby "Bitwę o Anglię" bez polskich pilotów?

Wielu spośród tych, którzy uciekli z kraju, werbowało się do armii alianckich, walczących przeciwko III Rzeszy. Z nich oraz Polonii krajów sprzymierzonych powstają oddziały, które reprezentują Polskę na polach bitew całego świata – w obronie Francji, pod Narwikiem, w bitwie o Anglię, pod Tobrukiem, Monte Cassino i wielu innych zakątkach świata.
Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Czy Anglicy wygraliby "Bitwę o Anglię" bez polskich pilotów?

Post autor: stach » 09 gru 2010, 18:09

No właśnie w tej kwestii spotykam się z różnymi opiniami: jedni twierdzą ,że Polacy weszli do Bitwy w decydującej fazie, kiedy RAF rozpaczliwie potrzebował pilotów. Krótko mówiąc według ich opinii lotnictwo brytyjskie bez pomocy Polaków uległoby Luftwaffe. Inni natomiast uważają (dla ścisłości są to Polacy), że oczywiście wkład naszych rodaków był znaczący, a ich osiągnięcia są dla nas powodem do dumy(szczególnie dla nas Polaków żyjących w U.K.), ale chociaż z większym trudem to RAF poradziłby sobie także bez nas. Tu należy również to zagadnienie nieco poszerzyć i zadać pytanie czy RAF poradziłby sobie z Luftwaffe gdyby nie wsparli go również inny piloci z zagranicy (w Bitwie walczyło chyba ponad stu pilotów z Czech)?

Awatar użytkownika
historyk
Posty: 334
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:35

Re: Czy Anglicy wygraliby "Bitwę o Anglię" bez polskich pilo

Post autor: historyk » 09 gru 2010, 18:29

Luftwaffe w Bitwie o Anglię straciła 2700 samolotów. Polacy z tej liczby na swoje konto mogą zapisać, jak się ocenia, od 40 do około 90. Piloci dywizjonu 303 co prawda zgłosili 126 zestrzeleń, ale to byli mistrzowie zestrzeliwania nie tylko na żywo, ale i tylko na papierze także. Nie raz ogłaszali posłanie na ziemię większej ilości wrogich maszyn, niż Niemcy tracili przez cały dzień łącznie. Stąd wziął się żywy u nas mit, że dywizjon ten zanotował największą ilość zwycięstw. Tak czy owak, to tylko drobna część niemieckich strat ogółem. Trudno uwierzyć, że gdyby Luftwaffe się musiała rozstać z 2600 samolotami zamiast 2700, to by wygrała bitwę.

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Czy Anglicy wygraliby "Bitwę o Anglię" bez polskich pilo

Post autor: Husarz » 09 gru 2010, 18:32

Luftwaffe w całej bitwie o Anglię meldowała stratę 1563 samolotów (w opozycji do ok. 3400 alianckich zgłoszonych zwycięstw):

Lipiec - 134 (straty RAF w tym czasie - 70)
Sierpień - 554 (straty RAF w tym czasie - 359)
Wrzesień - 558 (straty RAF w tym czasie - 351)
Październik - 317 + 2 samoloty włoskie (straty RAF w tym czasie - 150)

Razem: 1563 + 2 włoskie (straty RAF - 930)

Nieco inne dane podają nieco wyższe straty obu stron:

Lipiec - 165 (straty RAF w tym czasie - 90)
Sierpień - 612 (straty RAF w tym czasie - 399)
Wrzesień - 554 (straty RAF w tym czasie - 416)
Październik - 321 (straty RAF w tym czasie - 182)

Razem: 1652 (straty RAF - 1087)

Jeszcze inne dane o stratach Niemców:

1 lipiec - 4 sierpień:

a) bombowce - 71 strat bojowych, 12 strat niebojowych
b) myśliwce - 53 straty bojowe, 21 strat niebojowych

5 sierpień - 1 wrzesień:

a) bombowce - 262 straty bojowe, 41 strat niebojowych
b) myśliwce - 343 straty bojowe, 28 strat niebojowych

2 wrzesień - 6 październik:

a) bombowce - 162 straty bojowe, 76 strat niebojowych
b) myśliwce - 333 straty bojowe, 37 strat niebojowych

Razem: bojowe - 495 bombowców, 729 myśliwców; niebojowe - 129 bombowców, 86 myśliwców = 1439


Liczby pilotów (chyba wszystkich, nie tylko myśliwców, choć pewien nie jestem), jacy wzięli czynny udział w bitwie po stronie Aliantów to:

Brytyjczycy - 1878 (z czego 348 zginęło)
Polacy - 141 (z czego 29 zginęło)
Kanadyjczycy - 88 (z czego 20 zginęło)
Czechosłowacy - 88 (z czego 8 zginęło)
Nowozelandczycy - 73 (z czego 11 zginęło)
Belgowie - 26 (z czego 6 zginęło)
Australijczycy - 21 (z czego 14 zginęło)
Południowoafrykańczycy - 21 (z czego 9 zginęło)
Wolni Francuzi - 13
Irlandczycy - 8
Amerykanie - 7 (z czego 1 zginął)
Południowi Rodezyjczycy - 2
Palestyńczycy - 2

Razem: 2367 (z czego 446 zginęło)

Wg. Jacka Kutznera dywizjon 303 ma na swoim koncie 58,8 w pełni potwierdzonych zestrzeleń.

Najniższe oceny co do liczby zestrzeleń 303-ciego są od Johna Alcorna - 44 sztuki - ale on bazował tylko na książkach (a nie na źródłach archiwalnych), porównując informacje z różnych książek. Poza tym nie udało mu się przypisać do żadnej jednostki alianckiej ponad 30 zestrzelonych maszyn niemieckich z okresu największej aktywności dywizjonu 303.

Najprawdopodobniej jednak 303 zestrzelił faktycznie nie 90 ani 40 lecz ok. 60 - w porównaniu do 126 mu przyznanych zwycięstw nie jest to większe "fantazjowanie" niż przeciętne w dywizjonach alianckich w bitwie o Anglię.

Zgłaszało się zwycięstwa a nie zestrzelenia czy "posłanie na ziemię". Dlatego często taki "zwyciężony" samolot dolatywał do bazy - czasem płonący i mocno postrzelany ale dolatywał. Co bynajmniej nie znaczy, że "zwyciężony" został tylko na papierze.

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Czy Anglicy wygraliby "Bitwę o Anglię" bez polskich pilo

Post autor: ziomeka » 09 gru 2010, 18:34

Uważam, że Anglicy poradziliby sobie bez Polaków. Mieliby więcej strat, ale nie zmieniłoby w znaczący sposób końcowego wyniku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polacy na wojennych frontach”