Wyzwolenie Szczecina

Wielu spośród tych, którzy uciekli z kraju, werbowało się do armii alianckich, walczących przeciwko III Rzeszy. Z nich oraz Polonii krajów sprzymierzonych powstają oddziały, które reprezentują Polskę na polach bitew całego świata – w obronie Francji, pod Narwikiem, w bitwie o Anglię, pod Tobrukiem, Monte Cassino i wielu innych zakątkach świata.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Wyzwolenie Szczecina

Post autor: Artur Rogóż » 10 sty 2011, 20:47

W dniach 30 i 31 stycznia 1945r oddziały 1 Armii WP przekroczyły pod Sępólnem i Więcbrokiem granice polsko- niemiecką z 1939r. rozpoczął się u boku Armii Radzieckiej udział żołnierzy polskich w przywracaniu Polsce ziemi pomorskiej. W rękach niemieckich pozostawał jeszcze Szczecin, wyspa Wolin i Świnoujście. Z chwilą dotarcia wojsk radzieckich i polskich do Odry i Dziwny rejony te były ostrzeliwane przez artylerię , ale wyzwolone zostały dopiero w drugiej połowie kwietnia i pierwszych dniach maja w ramach operacji berlińskiej.
Operację tę rozpoczęły 16 kwietnia wojska 1 Frontu Białoruskiego i 1 Frontu Ukraińskiego.
21 kwietnia dotarły one do stolicy III Rzeszy – Berlina.
Gdy oddziały 105 Korpusu 65 Armii zamykały wojskom niemieckim drogi do Szczecina , niemieckie dowództwo ewakuowało z miasta swoje
null
oddziały.
Przed świtem 26 kwietnia 1945r. rozległo się w mieście kilka potężnych wybuchów. O świcie do dowódcy dywizji przyszły delegacje mieszkańców. Najpierw przyszli przedstawiciele młodzieży i zakomunikowali, że wojska niemieckie opuściły miasto. Okazało się, że wysadzona została elektrownia, wiadukt i kilka fabryk.
Wkrótce zameldowano generałowi, że zjawił się z białą flagą burmistrz miasta. Szczecin zdaje się na łaskę zwycięzcy. Zatelefonował Aleksiejew i zameldował, że Szczecin poddał się bez walki.

Ważnym uzupełnieniem wspomnień generała Batowa są ustalenia Kazimierza Golczewskiego , który omawiając całokształt walk Szczecin, stwierdza:

(...) I jakkolwiek chcielibyśmy znać szczegóły bohaterskich walk o miasto, niewiele jesteśmy w stanie zanotować. Twierdza Szczecin w pewnym momencie walk na przyczółku koło autostrady straciła swe strategiczne znaczenie tak dla tych, co ją na „niezdobytą twierdze” kreowali, jak i dla tych , co ją mieli wyzwolić. Znalazła się nagle na uboczu wielkiego traktu marszu wojsk radzieckich, spieszących na północ od Berlina poprzez Meklemburgię w kierunku łaby.
Dnia 26 kwietnia sprawa Szczecina była już przesądzona. O świcie do dowódcy dywizji przychodzić zaczęły delegacje mieszkańców prosząc go aby nie niszczył miasta. Wkrótce zjawiła się delegacja z białą flagą, poddając miasto. Trudno dziś ustalić, kto wchodził w jej skład. Nie był to chyba nadburmistrz , esesman Faber, bo dawno już go w mieście nie było.
Twierdza Szczecin została bowiem porzucona przez swoich obrońców. Zwinęli oni stanowiska bojowe już 25 kwietnia i w popłochu opuszczali miasto korzystając z wolnych dróg w kierunku
północno- zachodnim. Nadeszły ostatnie chwile istnienia miasta-twierdzy. Według relacji naocznych świadków były one przerażające.
Przez całą noc z 25 na 26 kwietnia 1945r. wstrząsnęły miastem potężne detonacje. W porcie zatapiano pozostałe jeszcze statki i wysadzano w powietrze dźwigi i nadbrzeża portowe. Wśród nieustających wybuchów waliły się nad Odrę i jej dopływy te mosty, które jakimś przypadkiem dotąd ocalały. W wielu punktach miasta wywoływano eksplozję wmontowanych tam uprzednio bomb lotniczych. Brunatni dygnitarze przed ucieczką podpalali magazyny żywnościowe. Na nic zdały się prośby starych i chorych mieszkańców miasta, których pozostawiono na miejscu.
Dnia 26 kwietnia 1945r. w komunikacie Naczelnego Dowództwa Armii Radzieckiej stwierdzono:
Wojska 2 Frontu Białoruskiego sforsowały wschodnią i zachodnią Odrę na południe Szczecina, przełamały silne umocnioną obronę niemiecką na zachodnim brzegu rzeki i posuwały się o 30 km. W toku walk wojska Frontu opanowały Szczecin oraz zajęły szereg innych miejscowości.

O politycznych uwarunkowaniach odzyskania przez Polskę w 1945r. Pomorza Zachodniego ze Szczecinem tak pisał Włodzimierz T. Kowalski:
(...) wydaję się, że akcję polityczną , która doprowadziła do ustalenia współczesnych granic Polski na zachodzie można podzielić na cztery etapy:
1) 1939-1941
2) 1941-1943
3) 1943-1944
4) 1944-1945

Sprawa szczecina i jego związków z Polską pojawiła się dopiero w ramach trzeciego etapu; natomiast wcześniej podejmowano jedynie ogólne problemy związane z przyszłymi granicami Polski na zachodzie.

(...) rząd radziecki od pierwszych miesięcy Wielkiej Wojny Narodowej ZSRR wypowiadał się na rzecz odbudowy silnej i sojuszniczej Polski, zamykającej korytarz niemieckiej ekspansji w kierunku wschodnim, „silnej”, gdyż to silny sojusznik jest sojusznikiem pełnowartościowym. W rozmowie z generałem Sikorskim w grudniu 1941r. szef rządu radzieckiego, marszałek J. Stalin, wyraźnie oświadczył, iż jedną do przyjęcia alternatywą osłabionych Niemiec jest dla Związku Radzieckiego silna Polska. Wypowiedział się za bezwarunkowym przyłączeniem do Polski Prus Wschodnich i za bliżej nieokreślonym postulatem przesunięcia granic Polski do „rzeki Odry”. Ten sam postulat złożył kilka dni później na ręce brytyjskiego ministra spraw zagranicznych A. Edena. A jak mawiał później w Londynie generał Sikorski „tendencja Stalina przesunięcia granic Polski na zachód jest oczywista”(...).
W dwa lata później konferencja Wielkiej Trójki w Teheranie podsumowała przebieg dyskusji w ramach tego drugiego etapu, przyjmując jako punkt wyjścia linię Odry, zasadę przesiedlenia ludności oraz aprobując projekt podziału Prus Wschodnich między Polskę a ZSRR. Było to wspólne stanowisko ZSRR, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii , które przesądziło dalszy bieg wydarzeń i które w ówczesnej sytuacji strategicznej przesuwało się z wolna dyskusję na temat warunków przyszłego pokoju, na grunt rzeczywistości politycznej. Decyzje Teherańskie zamknęły więc dyskusje prowadzoną w latach 1940-1943 i stały się jednocześnie wstępem nowego okresu w kierunku konkretyzacji tych ogólnych formuł. Trzeba bowiem przyznać, że mówiąc w Teheranie o „linii Odry” szefowie rządów mieli na uwadze jedynie bieg tej rzeki, co pozostawiało Wrocław i Szczecin po stronie niemieckiej. I tak oto rozpoczął się trzeci etap prowadzący do ostatecznego skonkretyzowania programu polskich granic zachodnich. Wielkie mocarstwa po zajęciu stanowiska w Teheranie nie wykazywały żadnej inicjatywy. Stała się ona natomiast udziałem sił polskiej lewicy, która postanowiła skorzystać z wielkiej szansy dziejowej, jaką była totalna klęska imperializmu niemieckiego, dla przeprowadzenia programu rewindykacji prastarych ziem słowiańskich.
24 grudnia 1943r. Stalin przyjął kierownictwo Związku Patriotów Polskich w ZSRR oraz naczelne dowództwo I Korpusu , informując o ogólnych wynikach konferencji w Teheranie . uczestnicy tej konferencji przyjęli projekt komentarza. 16 marca 1944r. przedstawiciele ZPP i Wojska Polskiego znaleźli się u Stalina na Kremlu. Dyskutowano sprawę przekształcenia 1 Korpusu Polskiego w 1 Armię Wojska Polskiego, a potem problemy polityczne. Wszczęta została akcja w sprawie Szczecina. Polacy wyrażali wdzięczność za obronę linii Odry przez rząd radziecki, argumentowali jednak, dojście do tej rzeki na odcinku północnym wymaga odrębnego rozpatrzenia. Chodzi bowiem o to, że tereny Pomorza Zachodniego są związane gospodarczo i geograficznie ze Szczecinem , który stanowi „ naturalne wyjście w morze”. W grę wchodzi również argumenty strategiczne, to zaś wymaga uzyskania pełnej kontroli przez Polskę nad ujściem Odry i zalewem Szczecińskim. Zwracano także uwagę na strategiczne znaczenie Rugii, prastarej wyspy słowiańskiej. Były to argumenty przekonywujące negocjatorów radzieckich. Ostatecznie o wyniku tego tego spotkania Stalin zapewnił że, „projekt mu się podoba” i że będzie forsował sprawę Szczecina w rozmowach z politykami zachodnimi. W dwa miesiące później zjawił się na Kremlu prof. Oskar Lange omawiając ze Stalinem całokształt spraw polskich , w tym sprawę stosunków polsko-radzieckich. Dla naszego tematu istotne jest jednak znaczenie mają uwagi Stalina w sprawie granic. Wskazują one, że idea przyłączenia do
Polski zajęła już trwałe miejsce w koncepcjach polityki radzieckiej.
Oto fragment sprawozdania prof. Oskara Lange o tej rozmowie:
„Konsekwencje, jakie wpływają dla Polski z wybranej w Teheranie polityki w stosunku do Niemiec, są oczywiste- powiedział Stalin. Po rozbiciu Niemiec Polska stanie się czołową potęgą europejską. Polska winna żądać nie tylko Prus wschodnich i Górnego Śląska, lecz także wszystkich terytoriów niemieckich po Odrę, łącznie ze Szczecinem”. Stalin powiedział, że nie jest pewien czy Polska otrzyma Wrocław, czy też nie. Następnie oświadczył, że „prezydent Roosevelt” podziela ten punkt widzenia, natomiast p. Churchill waha się nieco. Dyskusja trwała jednak dalej. Końcowym etapem, który zamknął etap kształtowania się koncowej koncepcji współczesnej granicy polskiej na zachodzie, był układ w sprawie powojennych granic państwa polskiego, podpisany 26 lipca 1944r. w Moskwie między rządem radzieckim a PKWN. W maju Stalin miał jeszcze pewne wąntpliwości w sprawie Wrocławia , ale w lipcu szczegółowa argumentacja PKWN w sprawie Nysy Łużyckiej pozyskała go dla koncepcji granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej . nie było żadnych rozbieżności w sprawie Szczecina. Artykuł 4 układu z 26 lipca 1944r. precyzował szczegółowo zobowiązania rządu ZSRR w sprawie zachodnich granic Polski: „ Rząd ZSRR uznał, że granica między Polską a Niemcami winna być ustalona wzdłuż linii na zachód od Świnoujścia do rzeki Odry pozostawiając miasto Szczecin po stronie polskiej, dalej w górę rzeki Odry do ujścia Nysy, a stąd rzeką Nysą do czechosłowackiej granicy. Rząd radziecki przyjmuje na siebie zobowiązanie przy ustaleniu granicy państwowej między polską a Niemcami popierać żądanie ustalenia granicy wedlug wymienionej linii”. Pierwsza część tego artykułu niewiele odbiega od tekstów artykułów poczdamskich, podpisanych rok później , różnice dotyczą tylko spraw terminologicznych. Oceniając dziś ten fakt prawo-międzynarodowy z perspektywy ponad ćwierćwiecza uznać trzeba, iż miał on podstawowe i decydujące znaczenie dla ustalenia polskich granic zachodnich.
Niezależnie od tego, iż w następnych miesiącach prowadzone jeszcze były rokowania między sojusznikami na konferencjach w Moskwie, Jałcie i Poczdamie. Czynnikiem decydującym dla przebiegu granic było tutaj poparcie Związku Radzieckiego , a jego dokumentacja w tej sprawie, jego rola w dziele pokonania Trzeciej Rzeszy oraz fakt, iż to właśnie armia radziecka wyzwalała te ziemie. Ten ostatni element stanowił bardzo ważny czynnik dla zabezpieczenia spraw Polski na tych terenach.
Dnia 24 IX 1945r. w Schwerinie, w ówczesnej strefie okupacyjnej radzieckiej, doszło do szczegółowego wyznaczenia na mapie polskiej granicy zachodniej na odcinku Pomorza Zachodniego. Ze strony polskiej uczestniczyli: ppłk L. Borkowicz- pełnomocnik Rządu Jedności Narodowej na Okręg Pomorza Zachodniego , prezydent miasta Szczecina – inż. Piotr Zaremba, ze strony ZSRR – pełnomocnik marszałka G. Żukowa , gen. Chabarow.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polacy na wojennych frontach”