Udział Polaków w II Wojnie Światowej

Wielu spośród tych, którzy uciekli z kraju, werbowało się do armii alianckich, walczących przeciwko III Rzeszy. Z nich oraz Polonii krajów sprzymierzonych powstają oddziały, które reprezentują Polskę na polach bitew całego świata – w obronie Francji, pod Narwikiem, w bitwie o Anglię, pod Tobrukiem, Monte Cassino i wielu innych zakątkach świata.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Udział Polaków w II Wojnie Światowej

Post autor: Warka » 03 lut 2011, 18:43

Od początku, aż do zakończenia działań wojennych Polacy brali w nich udział. Walka narodowo wyzwoleńcza nie ograniczała sie tylko działania regularnych wojsk i partyzantki, ale także dążenie do obrony życia oraz narodowych dóbr kultury. Walki toczono na lądzie, morzu i powietrzu, na terenie kraju i na wszystkich frontach II wojny światowej.

Kampania Wrześniowa
Pierwszym etapem udziału Polaków w czasie II Wojny Światowej była Kampania Wrześniowa. Wojska Polskie stawiały opór wobec najeźdźcy, szeregiem bitew i potyczek jakie miały miejsce w 1939r.( np. obrona Westerplatte, Bazy morskiej na Helu, Modlina, Warszawy, czy tez największym w całej kampanii bojem-nad Bzurą), nie mógł powstrzymać nowoczesnych i bardzo licznych wojsk Niemieckich.

Polska dodatkowo została zaatakowana przez Armię Radziecką 17 września 1939 r. Dowództwo Armii Polskiej nie wiedziało jak ma zachować sie w stosunku do wojsk ZSRR, które ogłaszało sie jako wyzwoliciel, a w rzeczywistości na podstawie wcześniej podpisanego traktatu Liwentrop-Mołotow było kolejnym agresorem.

Armia czerwona szybko zaczęła zajmować duże obszary terytorium Polskiego, wcielając do niewoli olbrzymia grupę jeńców.

Po klęsce wrześniowej Polscy żołnierze i oficerowie dostali się poprzez Rumunię do Francji, Anglii i na Bliski Wschód, gdzie u boku sojuszników, którzy 3 września 1939 roku wypowiedzieli Niemcom wojnę rozpoczęli formowanie wojska polskiego na Zachodzie.
Polskie wojska we Francji
Na początku wojska polskie powstawały we Francji , gdzie wsławiły sie w obronę tego kraju w 1940r.W maju-czerwcu 1940 r., w czasie inwazji niemieckiej, oddziały polskie walczyły z Niemcami w składzie armii francuskiej. 1 Dywizja Grenadierów, pod dowództwem gen. Bronisława Ducha stoczyła wiele zwycięskich potyczek z Niemcami, osłaniając wycofujące się jednostki francuskie. Jedna z nich była zwycięska bitwa pod Lagarte, gdzie dywizja ta walczyła samotnie po wycofaniu się skrzydłowych oddziałów francuskich.

Odtworzona została 10 Brygada Kawalerii Zmotoryzowanej, którą dowodził gen. Stanisław Maczek. Po przełamaniu obrony przez wojska Niemieckie, brygada została podzielona i po wielu potyczkach duża jej cześć przedostała sie do Anglii.
2 Dywizja Strzelców Pieszych, dowodzona przez gen. Bronisława Prugara-Ketlinga, walczyła aż do podpisania zawieszenai broni , po czym udała się do neutralnej Szwajcarii.
Przeprowadzono ewakuacje około 20 tys. oficerów i żołnierzy z Armii Polskiej z Francji do Wielkiej Brytanii. .

Na początku 1940 r. spośród polskich jednostek we Francji wyłączono Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich pod dowództwem płk. Zygmunta Szyszko-Bohusza. Podhalańczycy mieli uczestniczyć w ekspedycji wojsk alianckich do Finlandii,jednak ta zawarła z ZSRR pokój i Brygada Strzelców Podhalańskich została we Francji.

W pierwszych dniach kwietnia wydzielone oddziały brytyjskie i francuskie wraz z podhalańczykami przetransportowano do Norwegii zaatakowanej przez Niemców. Brygada uczestniczyła w bitwie o Narwik.. 28 maja Narwik został odbity z rąk Niemców, ale zmian sytuacji na froncie (walki we Francji) spowodowała, że alianci już 3-8 czerwca wycofali korpus ekspedycyjny.
Polskie okręty na Morzach i Oceanach
Polska Marynarka Wojenna prowadziła walkę z hitlerowską Kriegsmarine nieprzerwanie przez cały okres II wojny światowej.

7 września 1939 r. niszczyciel ORP „Błyskawica” zaatakował i uszkodził u wybrzeży angielskich pierwszy niemiecki okręt podwodny. Polskie niszczyciele brały udział w akcjach floty brytyjskiej u wybrzeży niemieckich na Morzu Północnym i minowaniu wód przed niemieckimi portami. W kwietniu 1940 r. niszczyciele polskie wspierały swoją artylerią walczące w Norwegii oddziały Sprzymierzonych. Tam zatonął w walce z samolotami Luftwaffe ORP „Grom”. Z kolejnego patrolu na Morzu Północnym nie wrócił okręt podwodny „Orzeł”. Duży rozgłos zdobył niszczyciel „Piorun”, przekazany Polakom w 1940 r. Okręt ten brał udział w pościgu za pancernikiem „Bismarck” i w nocy 26 maja 1941 r. jako pierwszy nawiązał kontakt bojowy ze ściganym okrętem. W konwojach do Archangielska i Murmańska pływały niszczyciele „Orkan”, „Piorun”, „Garland”. Ten ostatni w czasie jednego z konwojów w końcu maja 1942 r. odparł kilka ataków samolotów Luftwaffe, startujących z baz z pobliskiej Norwegii.
Okręty polskie pływały po wielu morzach i oceanach. Toczyły walki z niemiecką artylerią na brzegach okupowanej Francji, topiły i zatapiały niemieckie okręty podwodne. W grudniu 1942 r. niszczyciel „Burza” zatopił niemieckiego U-boota bombami głębinowymi, a w lutym 1943 r. uszkodził ciężko okręt podwodny U-606, zmuszając go do wynurzenia. Marynarze ORP „Burza” wzięli jego załogę do niewoli.
Polskie statki pasażerskie i handlowe woziły żołnierzy w Europie i Azji, pływały w konwojach do Ameryki. Okręty wojenne walczyły z Kriegsmarin o Atlantyk i Morze Śródziemne, patrolowały kanał La Manche, pełniły służbę w eksporcie konwojów. W bojach tych szczególnie wyróżniły się okręty podwodne „Sokół” i „Dzik”, „straszne bliźniaki”, które zatopiły na Morzu Śródziemnym 38 statków.
Polskie wojska w Anglii
Po klęsce Francji nowym celem wojsk niemieckich stała się Wielka Brytania. W operacji tej, opatrzonej kryptonimem „Lew Morski” nieprzyjaciel ważną rolę wyznaczył dowodzonej przez marszałka Hermana Goeringa – Luftwaffe. Jego samoloty otrzymały zadanie opanowania przestrzeni powietrznej nad Anglią i utorowania drogi wojskom inwazyjnym. Zasadniczą rolę w tych planach stanowiło lotnictwo brytyjskie (RAF), zwłaszcza myśliwskie. Duże nadzieje Anglicy pokładali w radarze, który umożliwiał wykrycie nadlatujących samolotów wroga z dużej odległości precyzyjne skierowanie przeciwko nim własnych myśliwców.

Do pierwszych starć powietrznych doszło w lipcu 1940 roku. Brytyjczycy stosowali przestarzałą taktykę walki i nieodpowiedni szyk bojowy, co spowodowało, że ich straty szybko rosły i wkrótce zaczęło brakować dobrze wyszkolonych pilotów. Tymczasem w Anglii znajdowała się spora grupa doświadczonych lotników polskich, przybyłych z Francji. Anglicy wątpili w umiejętności pilotażowe Polaków.

W sierpniu 1940 roku do akcji weszły dywizjony myśliwskie 302 i 302. . Walcząc we własnych zespołach , nasi lotnicy stosowali swoją ulubioną taktykę oraz korzystali ze zdobytych nad Polską i Francją doświadczeń.

Największy sukces odniosły polskie dywizjony w dniu 15 września, który uważany jest za przełomowy dla całej bitwy o Anglię . Nasi piloci zestrzelili wtedy 26 samolotów Niemieckich.

Polskie wojska w Afryce
W 1940 r. w Syrii rozpoczęto formowanie Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich pod dowództwem gen. Stanisław Kopański. Po klęsce Francji brygada przeszła da Palestyny, została podporządkowana dowództwu brytyjskiemu, a następnie – przesunięta do Egiptu.

W marcu 1942 r. po uzupełnieniu żołnierzami przybyłymi w pierwszej ewakuacji Armii Andersa przekształcono w dywizję.

Polska „Armia Podziemna”
Przez cały czas trwania wojny społeczeństwo polskie prowadziło zmagania z wrogiem w okupowanym kraju. Zapoczątkowało je utworzenie tuż po klęsce wrześniowej Służby Zwycięstwu Polsce, a później Związku Walki Zbrojnej, który w 1942 roku został przekształcony w Armię Krajową (AK). Organizowała ona działania partyzanckie i wywiadowcze na terenie całego kraju. Najchlubniejszą kartę zapisała w dziejach powstania warszawszawskiego, które rozpoczęło się godziną ,,W”

1 sierpnia 1944 roku. Dowództwo operacyjne objął nad nim gen. Antoni Chruściel. Inne organizacje woskowe, działające w konspiracji, to partyzantka Batalionów Chłopskich oraz oddziały komunistyczne lewicy, zorganizowane w 1942 roku- najpierw pod nazwą Gwardii Ludowej, a następnie od 1944- Armii Ludowej. Formacje te walczyły z terrorem wprowadzonym przez okupanta, organizowały akcje sabotażowe i rozpoznawcze, współpracując, ze sobą w ramach działań bojowych.
Konflikt Niemiecko-ZSRR
Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej 22 czerwca 1941i wejścia Związku Radzieckiego do koalicji antyhitlerowskiej na ziemiach ZSRR zaczęła powstawać Armii Polskiej Dowódcą armii został zwolniony z radzieckiego więzienia gen. Władysław Anders.
Współpraca Polaków i Rosjan od początku nie układała się dobrze. Przyczynę konfliktów stanowiło skąpe zaopatrzenie w żywność, brak odzieży i broni.
W grudniu podniesiono liczebność armii do 96 tys. Jednocześnie zdecydowano o przesunięciu jej do Środkowej Azji i wyjeździe 20 tys. żołnierzy na Bliski Wschód. W styczniu 1942 r. wojsko polskie przewieziono na tereny położone na wschód od Morza Kaspijskiego.
Mimo trudności armia rosła – w połowie marca w obozach zgromadziło się już prawie 70 tys. żołnierzy. Po rozmowie z gen. Andersem Stalin wyraził zgodę na wydanie 44 tys. porcji i ewakuację do Iranu tych żołnierzy i rodzin, którym nie można było zapewnić żywności. Tak zwana pierwsza ewakuacja nastąpiła na przełomie marca i kwietnia 1942 r., objęła 33 tys. żołnierzy i ponad 10 tys. Cywilów.
W ZSRR zostało ponad 40 tys. żołnierzy. Przeznaczono dla nich zaledwie 8,6 tys. karabinów i nieco ponad 100 cekaemów. W pierwszych dniach lipca 1942 r. rząd polski został powiadomiony, że Stalin zgodził się na przeniesienie polskich dywizji na Bliski Wschód. Drugą ewakuację przeprowadzono w sierpniu 1942 r. – do Iranu przez Morze Kaspijskie odpłynęło 70 tys. osób, w tym 4 tys. Żydów i około 25 tys. cywilów. W sumie Związek Radziecki opuściło około 114 tys. osób, w tym ponad 75 tys. Wojskowych.
Po połączeniu Armii Andersa z jednostkami Wojska Polskiego na Bliskim Wschodzie powstała w Iraku i Palestynie Armia Polska na Wschodzie, której stan na 1 października 1942 r. wynosił ponad 67 tys. żołnierzy. Armia ta, stacjonująca w Iraku jako odwód wojsk alianckich, ochraniała tereny roponośne. W 1943 r. wydzielono z niej do walki na froncie włoskim II Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa.
Swoje pierwsze walki II Korpus, pod dowództwem gen. Andersa, stoczył nad rzeką Sangro, a następnie przesunięty został w pobliże masywu górskiego Monte Cassino, który ze względu na swe strategiczne znaczenie został niezwykle silnie ufortyfikowany przez Niemców. Kolejne próby przełamania tej przeszkody, podejmowane przez aliantów od stycznia 1944 r., załamały się. W końcu marca zadanie zdobycia Monte Cassino powierzono 8 Armii brytyjskiej, w ramach której znajdował się także II Korpus Polski. Gen. Anders, od którego zgody uzależniono możliwość wprowadzenia Korpusu do tych ciężkich, grożących znacznymi stratami walk, uznał, że głośny sukces Polaków jest w tym momencie dla sprawy polskiej niezwykle potrzebny. Zdobycie Monte Cassino, które zyskało już rozgłos w świecie jako przeszkoda nie do pokonania, mogło – zdaniem Andersa – przyczynić się do bardziej stanowczej obrony polskich interesów przez zachodnich aliantów. Rozpoczęty 11 maja 1944 r. atak, kilkakrotnie ponawiany, przyniósł wreszcie sukces. Po tygodniu walk doborowe oddziały niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej zostały zmuszone do wycofania się. Nazajutrz, 19 maja 1944 r., patrol 12 Pułku Ułanów zatknął w ruinach klasztoru na szczycie wzgórza Monte Cassino biało-czerwona flagę. Droga do Rzymu była otwarta. Polskie zwycięstwo okupione zostało śmiercią niemal tysiąca żołnierzy II Korpusu. Żołnierze II Korpusu walczyli o linię Gotów, w Apeninie Emiliańskim i nad rzeką Senio . Kampanię zakończyli wyzwoleniem Bolonii w kwietniu 1945.

Od maja 1943 r. w ZSRR tworzono nowe wojsko polskie, któremu patronowali komuniści przygotowujący się do przejęcia władzy w kraju.
Żołnierze 1. Dywizji Piechoty dowodzonej przez płk Zygmunta Berlinga rekrutowali się – podobnie jak żołnierze Andersa. Kadrę oficerską tworzyli delegowani z Armii Czerwonej Rosjanie .
W sierpniu 1943 r. zdecydowano o powstaniu I Korpusu Polskiego, formowaniu 2., a następnie 3. Dywizji Piechoty. Wczesna wiosną 1944 r. korpus przekształcono w armię. W lipcu 1944 r. Armia Polska w ZSRR połączyła się z partyzancką Armią Ludową ,a następnie został przemianowana na I Armię Wojska Polskiego. Uczestniczyła ona w walkach na przyczółku warecko-magnuszewskim (sierpień) i zdobyciu Pragi (wrzesień).

Do końca 1944 r. sformowano też II Armię WP. Wiosną 1945 r. jednostki I Armii WP uczestniczyły w wyzwoleniu Warszawy (styczeń), przełamaniu Wału Pomorskiego (luty), walkach o Gdańsk i Kołobrzeg (marzec), forsowaniu Odry (kwiecień) i zdobyciu Berlina (kwiecień-maj). II Armia WP forsowała Nysę Łużycką (kwiecień), walczyła o Drezno i Budziszyn (kwiecień) oraz wyzwalała Czechy (maj).

Wojska Polskie na drugim froncie
W 1941 r. ze składu korpusu 1. Dywizji Pancernej wyłączono 1. Samodzielną Brygadę Spadochronową gen. Stanisława Sosabowskiego. Obie jednostki uczestniczyły w walkach otwartego w czerwcu 1944 r. drugiego frontu.

1. Dywizja Pancerna wylądowała 1 sierpnia 1944 r. w Normandii. W ramach korpusu kanadyjskiego walczyła pod Falaise, gdzie zamknęła okrążenie jednostek niemieckich w sierpiniu 1944, następnie w Belgii i Holandii. Swój szlak bojowy zakończyła zdobyciem niemieckiego portu Wilhelmshaven w maju 1945r.

1. Samodzielna Brygada Spadochronowa uczestniczyła we wrześniu 1944 r. w operacji powietrzno desantowej „Market-Garden”. Lądując pod Arnhem w Holandii , poniosła duże straty i w październiku została wycofana na Wyspy Brytyjskie. W kwietniu 1945 r. przerzucono ją na teren Niemiec.
Po zakończeniu wojny oddziały I Korpusu Polskiego do 1947 r. uczestniczyły w okupacji Niemiec
Walki o Berlin
Berlin bronił się zaciekle ,Niemcy nie mogli wystawić takiej liczby żołnierzy jak Stalin gdy wojska Rzeszy atakowały państwo Stalina.

16 kwietnia 1945 roku wojska radzieckie ruszyły zaatakować Berlin, załamała się linia obrony na Odrze, przełamana została również obrona na Nysie Łużyckiej, którą szturmowała armia 1 Frontu Ukraińskiego. W niszczeniu niemieckich umocnień brało udział także Wojsko Polskie. Już 21 kwietnia przełamany został wewnętrzny obwód Berlina. Rozpoczęły się walki we wschodniej części miasta.
24 kwietnia armie Żukowa i Koniewa połączyły się na południu od Berlina. Granice miasta stawały się coraz mniejsze. Stalin przerwał natarcie i pozwolił, aby zdobycie stolicy III Rzeszy przypadło armii Żukowa.
28 kwietnia pierwsi snajperzy radzieccy dostali się na Plac Poczdamski. 22 maja żołnierze Pierwszej Dywizji Wojska Polskiego założyli polską flagę nad Bramą Brandenburską. Skończyła się II wojna światowa w Europie.
Jak możemy zaobserwować , Polscy żołnierze brali czynny udział w działaniach wojennych na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Kadra WP była szeroko ceniona za swoje umiejętności i duża wole walki z wojskami hitlerowskimi. Każdy z nas powinien być dumny z postawy Polaków którzy walczyli w kraju i za granicą w imię wolności i równości Europy , gdyż ci ludzie po mimo najazdu dwóch sąsiednich mocarstw nie poddali sie i dalej walczyli by osiagnąć swój cel , którym była wolna Polska. Dlatego z dumą mówię że jestem obywatelką państwa o tak bogatej histori jakim jest Polska

Biografia
Janusz Micuń (2002) „Historia –od starożytności do współczesności” Warszawa wyd.Translator s.c.

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Udział Polaków w II Wojnie Światowej

Post autor: Warka » 27 lut 2011, 06:56

Od momentu uformowania się polskiego rządu na emigracji jego przedstawiciele uważali, że jednym z najważniejszych argumentów odbudowy niepodległej Polski będzie liczący się wkład polskich żołnierzy w pokonanie hitlerowskich Niemiec. Świeżo stworzone jednostki, składając się z uciekinierów z okupowanego kraju oraz Polaków z emigracji, walczyły już w maju 1940 r. w obronie Francji i Norwegii.



W skład alianckiego korpusu ekspedycyjnego wysłanego do Norwegii, włączona została Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. Zygmunta Szyszko-Bohusza. Była to najszybciej sformowana po klęsce wrześniowej jednostka polska na Zachodzie. Brygada rozpoczęła walki w maju 1940 r. Do jej największych sukcesów należy zaliczyć walki w rejonie Narwiku. W kampanii norweskiej wzięły tez udział polskie okręty wojenne, między innymi ORP „Orzeł”, i niszczyciele „Grom”, „Burza” i „Błyskawica”. W wyniku ataku lotniczego Niemcom udało się zatopić polski okręt wojenny „Grom”.



W walkach przeciwko Niemcom na ziemi francuskiej wzięły udział sformowane tam polskie dywizje. Zgodnie z wcześniejszymi porozumieniem między gen. Władysławem Sikorskim i gen. Gamelinem, miały one walczyć razem jako korpus. Jednak zaskakujący rozwój wypadków spowodowany szybkością ofensywy niemieckiej zdezorganizował całą tę koncepcję i poszczególne jednostki polskie rzucane były do boju w sposób nieskoordynowany na różne odcinki frontu.1 Dywizja Grenadierów, pod dowództwem gen. Bronisława Ducha, stoczyła zwycięską bitwę pod Lagarde. Sukces ten, okupiony olbrzymimi stratami, okazał się daremny wobec wycofania się działających na skrzydłach oddziałów francuskich. 2 Dywizja Strzelców Pieszych, pod dowództwem gen. Bolesława Prugara- Ketlinga toczyła ciężkie boje obronne na wzgórzach Clos-du-Doubs i dopiero w drugiej połowie czerwca, gdy dotarły wiadomości o francusko-niemieckich pertraktacjach w sprawie zawieszenia broni, wycofała się w zwartym szyku przez granicę szwajcarską. W rejonie Champaubert i Montbard walczyła, nie w pełni jeszcze sformowana, 10 Brygada Pancerno-Motorowa gen. Stanisława Maczka. Także w tym przypadku, nie widząc sensu dalszej walki wobec braku woli walki u współ działających jednostek francuskich, brygada małymi grupkami wycofała się na południe.



Wobec nieodwracalnej klęski Francji, Wódz Naczelny i premier rządu polskiego gen. Władysław Sikorki, udał się do Londynu, by wykorzystać ostatnia szansę ratowania polskiej armii. Przyjęty życzliwie przez Churchilla, uzyskał przyrzeczenie, udzielenia gościny rządowi polskiemu na ziemi brytyjskiej i pomocy przy ewakuacji z Francji żołnierzy polskich. Ewakuacja przeprowadzona w niezwykle trudnych warunkach w dniach od 19 do 25 czerwca objęła około 20 tys. polskich żołnierzy, czyli zaledwie 16-18% ogólnego stanu polskiej armii we Francji.



Po klęsce Francji i przeniesieniu się rządu polskiego do Londynu, na bazie ewakuowanych do Anglii oddziałów, ponownie przystąpiono do tworzenia Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.



W powietrznej obronie Wielkiej Brytanii wzięli udział polscy lotnicy, walczący początkowo w eskadrach brytyjskich, a następnie w ramach polskich dywizjonów, wśród których największą sławę zyskał Dywizjon Myśliwski 303. Na około 1700 strąconych nad Anglią samolotów nieprzyjacielskich ponad 200 zestrzelili Polacy.



Swój sukces w „bitwie o Anglię” zawdzięczają też w jakiejś mierze Brytyjczycy polskim kryptologiom, którym jeszcze przed wojną udało się złamać tajemnicę niemieckiej maszyny szyfrowej, nazywanej „Enigmą”. Rozkazy szefa Luftwaffe, Göringa, wysyłane drogą radiową za pośrednictwem „Enigmy”, były błyskawicznie rozszyfrowywane i przekazywane dowództwu obrony brytyjskiej, które z wyprzedzeniem poznawało kierunki i siłę nadlatujących niemieckich bombowców.



Żołnierze polscy walczyli również na froncie afrykańskim. W sierpniu 1941 r. za sprawą gen. Władysława Sikorskiego do Tobruku w Libii skierowana została Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich pod dowództwem gen. Stanisława Kopańskiego. Walczyła ona od kwietnia do grudnia 1941 r. wraz z oddziałami australijskimi i brytyjskimi o utrzymanie tej twierdzy.



Według pierwotnych koncepcji strategicznych Polskie Siły Zbrojne, walczące u boku aliantów zachodnich miały uczestniczyć w wyzwalaniu Polski i wesprzeć działania w kraju podjęte przeciwko Niemcom przez Armię Krajową. Po wyprowadzeniu Armii Polskiej z ZSRR powstał projekt zespolenia regularnych jednostek polskich na Środkowym Wschodzie. Wiązał się on z pomysłem Churchilla zaatakowania Niemców na kontynencie europejskim od południa, by przez Grecję i Jugosławię dotrzeć do Polski. Obok walorów czysto wojskowych koncepcja ta, pomyślnie zrealizowana, mogła uratować kraje Środkowej i Wschodniej Europy przed spodziewaną dominacją radziecką. Niestety, prezydent Stanów Zjednoczonych Roosevelt, który obawiał się jakichkolwiek konfliktów ze Stalinem, upierał się stanowczo przy koncepcji zasugerowanej przez Moskwę, marszu zachodnich aliantów w kierunku Berlina rozpoczętego u wybrzeży francuskich. Ostatecznie Churchill odstąpił od swego projektu, a zatwierdzone już w sztabach uderzenie od południa przez Włochy, miało być tylko działaniem pomocniczym głównego kierunku inwazji z Wysp Brytyjskich na wybrzeża Normandii.



Już w lipcu 1943 r. alianci wylądowali na Sycylii i podjęli przygotowania do opanowania Włoch. Wszystko wskazywało na to, że marsz wzdłuż Półwyspu Apenińskiego odbędzie się szybko i bez przeszkód. W tym bowiem właśnie czasie doszło do upadku reżimu Mussoliniego. W dniu 25 lipca 1943 r. został on aresztowany, a władzę we Włoszech przejął marszałek Pietro Badoglio, który pozornie utrzymywał przymierze z Niemcami, jednak rozpoczął jednocześnie w sekrecie rokowania z aliantami. Lądowanie amerykańsko-brytyjskich sił w Kalabrii, na południowym cyplu Półwyspu Apenińskiego, miało zmusić Włochy do natychmiastowej, bezwarunkowej kapitulacji nie dowierzający Włochom Niemcy przewidzieli jednak rozwój wypadków i skierowali na półwysep 20 doskonale uzbrojonych dywizji pod dowództwem feldmarszałka Erwina Rommla i Alberta Kesselringa. Jednocześnie spadochroniarze niemieccy w precyzyjnej, brawurowej akcji uwolnili Mussoliniego, stawiając go ponownie na czele faszystowskiej republiki włoskiej, tzw. Republiki Salo.



Brytyjski generał Herold Alexander, dowodzący całością sił alianckich we Włoszech, stanął przed niezwykle trudnym zadaniem, tym, bardziej, że przygotowania do inwazji w północnej Francji odbierały nadzieje na jakiekolwiek wsparci jego działań. Rzeczywiście walki o Półwysep Apeniński okazały się bardzo krwawe i przewlekle wobec zaciętego oporu niemieckiego.



Od grudnia 1943 r. wśród jednostek alianckich we Włoszech znalazło się także 2 Korpus Polski, wyłoniony z Armii Polskiej na Wschodzie, składający się w większości z żołnierzy, którzy zostali wyprowadzeni w 1942 r. z ZSRR. Swoje pierwsze walki 2 Korpus, pod dowództwem gen. Władysława Andersa, stoczył nad rzeką Sangro, a następne przesunięty został w pobliże masywu górskiego Monte Cassino, który ze względu na swe strategiczne znaczenie został niezwykle silnie ufortyfikowany przez Niemców. Kolejne próby przełamania tej przeszkody, podejmowane przez aliantów od stycznia 1944 r., załamywały się. W końcu marca zadanie zdobycia Monte Cassino powierzono 8 Armii brytyjskiej, w ramach której znajdował się także 2 Korpus Polski. Gen. Anders, od którego zgody uzależniono możliwość wprowadzenia Korpusu do tych ciężkich, grożących znacznymi stratami walk, uznał, że głośny sukces Polaków jest w tym momencie dla sprawy polskiej niezwykle potrzebny. Zdobycie Monte Cassino, które zyskało już rozgłos w świecie jako przeszkoda nie do pokonania, mogło, zdaniem Andersa, przyczynić się do bardziej stanowczej obrony polskich interesów przez zachodnich aliantów. Rozpoczęty 11 maja 1944 r. atak, kilkakrotnie ponawiany, przyniósł wreszcie sukces. Po tygodniowych walkach doborowe oddziały niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej zostały zmuszone do wycofania się. Nazajutrz 19 maja 1944 r., patrol 12 Pułku Ułanów zatknął w ruinach klasztoru na szczycie wzgórza Monte Cassino biało-czerwoną flagę. Droga na Rzym była otwarta. Polskie zwycięstwo okupione zostało śmiercią niemal tysiąca żołnierzy 2 Korpusu, którzy polegli w walkach i spoczywają dziś na polskim cmentarzu wojskowym w pobliżu odbudowanego klasztoru.

W czasie, gdy we Włoszech toczyły się ciężkie boje, na Wyspach Brytyjskich trwały przygotowania do otwarcia „drugiego frontu” w północnej Francji. Zasadniczy problem stwarzała konieczności ukrycia przed przygotowań do tej olbrzymiej operacji przed niemieckim wywiadem, a równocześnie podjecie działań uniemożliwiających Niemcom wcześniejsze rozpoznanie miejsca planowanego desantu u wybrzeży Normandii. Wywiadowi niemieckiemu starano się zasugerować, że zaatakowany zostanie ostatecznie odcinek miedzy Dover a Boulogne, gdzie Kanał La Manche zwęża się do zaledwie dwudziestu kilku kilometrów. Czynnik zaskoczenia mógł bowiem okazać się decydujący w powodzeniu całego przedsięwzięcia. Ta największa w dziejach świata morska i powietrzna operacja desantowa, nad którą ogólne dowództwo powierzono amerykańskiemu generałowi D. Eisenhowerowi, rozpoczęta została nad ranem 6 czerwca 1944 r. Po uchwyceniu przyczółków przez pierwsze przerzucone jednostki, przystąpiono do wysadzania na wybrzeżu normandzkim dalszych dywizji. W ciągu 12 dni niemal milionowa armia sojusznicza znalazła się na kontynencie europejskim i rozpoczęła natarcie. W operacji desantowej do przerzutu tak wielkiej ilości ludzi i sprzętu użyto około ośmiu tysiącu okrętów, statków handlowych, barek i łodzi. W momencie, gdy pierwsze jednostki zbliżyły się do brzegów Francji, z alianckich samolotów zrzucono 3 dywizje powietrznodesantowe z zadaniem osłony skrzydeł rejonu lądowania.



Mimo, iż czas oraz miejsce inwazji nie zostały wcześniej przez Niemców rozszyfrowane, ich obrona okazała się nadzwyczaj zacięta i wojska sprzymierzonych tylko z największym trudem zdobywały kolejne miejscowości.



Polska 1 Dywizja Pancerna pod dowództwem gen. Stanisława Maczka została przerzucona dopiero w drugim rzucie, rozpoczynając swój szlak bojowy 1 sierpnia 1944 r. Jednym z pierwszych jej zadań, które miało być wykonane wraz z jednostkami kanadyjskimi, było przełamanie obrony niemieckiej w rejonie Falaise. Po kilkudniowych, niezwykle krwawych walkach, w czasie których polska dywizja musiała samotnie wytrzymać desperackie ataki niemieckich korpusów pancernych, bitwa pod Falaise została zwycięsko zakończona. Wzięto do niewoli prawie 6 tys. jeńców. Nacierające na szerokim froncie wojska sprzymierzonych osiągnęły w drugiej połowie sierpnia Sekwanę i znalazły się pod Paryżem. Mieszkańcy Paryża, podobnie jak nieco wcześniej warszawiacy, widząc rozprężenie niemieckiej administracji okupacyjnej, wzniecili powstanie, by własnymi siłami uwolnić miasto. Niemcy nie wycofali się jednak i gdyby nie natychmiastowa reakcja sprzymierzonych, Paryż podzieliłby los Warszawy. Na rozkaz gen. Eisenhowera na pomoc walczącemu Paryżowi skierowane zostały poważne siły alianckie, które po tygodniu uciążliwych walk zmusiły hitlerowców do kapitulacji. Jako pierwsza wkroczyła do stolicy Francji walcząca wraz z wojskami alianckimi 2 Dywizja francuska gen. Jacquesa Leclerca. Następnego dnia oficjalnie objął władzę jako premier nowego rządu gen. Charles de Gaulle, który po upadku Francji w 1940 r. przedostał się do Londynu i zorganizował tam Komitet Wolnej Francji oraz Francuskie Siły Zbrojne na emigracji. Zanim powrócił do oswobodzonego miasta stał na czele Francuskiego Komitetu Wyzwolenia, a później Rządu Tymczasowego.



Dywizja gen. Maczka nie brała udziału w wyzwalaniu Paryża, gdyż ruszyła w pościg za uchodzącymi w kierunku północno-wschodnim Niemcami. Zdobyła Abbeville, St. Omar Cassel, a następnie, już w Belgii, Ypres i Gandawę. Po wspólnych z Brytyjczykami walkach o Antwerpię, w połowie września 1944 r. polskie czołgi znalazły się na terenie Holandii. Dywizja wzięła na siebie trudne zadanie zdobycia silnie bronionej przez Niemców Bredy, stolicy katolickiej części Holandii, którą uwolniono po czterech dniach walk, 1 listopada 1944 r.



Nieco wcześniej w walkach pod Arnhem w Holandii wzięła udział polska Samodzielna Brygada Spadochronowa, ponosząc ogromne straty.



Wszystkie polskie formacje wojskowe na zachodzie bohatersko i z niezwykłym poświeceniem walczyły na odległych od Polski frontach. Wprawdzie walczyły ze wspólnym wrogiem, ale jednak ze świadomością, że przelewają krew o wolność innych narodów i to w czasie, gdy dogorywała osamotniona Warszawa, pozbawiona jakiejkolwiek pomocy ze strony sojuszników.

agnieszka3201
Posty: 2
Rejestracja: 15 cze 2012, 11:14

Re: Udział Polaków w II Wojnie Światowej

Post autor: agnieszka3201 » 15 cze 2012, 11:31

Narwik zarówno dla Niemców, jak i dla aliantów, z uwagi na swą strategiczną wagę, stał się środkiem ciężkości walk w Norwegii. Niemcy zamierzali wykorzystać element zaskoczenia w ataku na Norwegię. Mimo to walki zaczęły się przeciągać do czerwca 1940 roku. Państwa sprzymierzone wysłały do Norwegii oddziały ekspedycyjne: brytyjskie, francuskie, polskie (Samodzielna Brygada Strzelców Podchalańskich) do której to trafił bohater biografii książki Piotra Wiernika pt.: „Zapomniany żołnierz. Rzecz o Stanisławie Juraszku”.

Autor poświęcił tę książkę żołnierzowi Stanisławowi Juraszkowi - bohaterowi desantu pod Narwikiem i frontu włoskiego, który zginął w 1944 roku i pochowany został na cmentarzu w Loretto. Opisane w niej losy polskiego żołnierza ukazują jak straszliwa w skutkach jest wojna, ciągła walka o losy kraju i przetrwanie, które w takich okolicznościach jak II wojna światowa na pewno nie było proste. Wielu polskich poetów, malarzy i innych wybitnych jednostek brało udział w bitwie o Narwik i w niej poległo.

Mimo, że oddziały ekspedycyjne w tym Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. Zygmunta Szyszko-Bogusza na krótko opanowały opanowały ważny port Narwik, musiały w związku z ogólną sytuacją wojenną na kontynencie, przerwać operację. Po trwającej 62 dni kampanii norweskiej oddziały ewakuowały się do Anglii inni zasilili szeregi francuskiego ruchu oporu (wraz z nimi bohater książki), a terytorium Norwegii zajęły Niemcy powołując rząd faszystowski.

Losy polskich żołnierzy w Norwegii jakie opisuje w swojej książce Piotr Wiernik otwierają nam oczy na wiele niebezpieczeństw jakie niesie wojna, o których dziś nie mamy pojęcia. Polecam książkę Piotra Wiernika z uwagi na to, że stara się nam przybliżyć losy Polaka, który pomimo swojego zamiłowania do sztuki i kultury, musiał zostać żołnierzem i walczyć o losy swojego kraju. Młody człowiek, który jak wielu w jego wieku nie mógł realizować swoich pragnień i talentu jaki posiadał.
Załączniki
zapomniany żołnierz.jpg
zapomniany żołnierz.jpg (26.34 KiB) Przejrzano 2112 razy

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: Udział Polaków w II Wojnie Światowej

Post autor: major Koenig » 02 lip 2012, 18:47

Cóż tu dużo pisać, Polacy w tej wojnie uczestniczyli od 1 do ostatniego dnia jej trwania, walczyli we wszystkich praktycznie kampaniach, nie tylko w Europie ale i w Afryce i Azji, na morzach, w powietrzu i na oceanie. byli jednym krajem, którego armie szły na Berlin z obydwu stron, co tu dużo mówić, byliśmy wszędzie i walczyliśmy z nazizmem do upadłego!
A taki Putin se potem nawet nie wspomni o nas na obchodach.....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polacy na wojennych frontach”