Obrona przeciwlotnicza

Atak wojsk niemieckich na Polskę, który nastąpił 1 września roku 1939 był szokiem dla wszystkich, ponieważ nie było nikogo, kto byłby na to przygotowany. Wszystkie polskie jednostki wojskowe znajdowały się akurat w fazie przezbrojenia i rozbudowy. Niektóre jednostki zostały dosłownie parę miesięcy wcześniej przeniesione na obszary Wielkiej Brytanii i tam były poddawane ćwiczeniom usprawniającym. W związku z tym wojsko polskie posiadało znikome zapasy broni, jednostek wodnych czy powietrznych. Jednak w trakcie działań wojennych Polska uzyskała od swoich zachodnich sojuszników sporo nowoczesnego sprzętu. Mimo słabego uzbrojenia, polska armia była całkiem nieźle wyszkolona i doświadczona np. polscy lotnicy biorący udział w licznych potyczkach na terenie Europy i Afryki. Podczas II wojny światowej wojsko polskie zostało podzielone na 3 zasadnicze formacje bojowe. Były to: Wojska Lądowe, Lotnictwo i Marynarka Wojenna.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Obrona przeciwlotnicza

Post autor: Husarz » 19 lis 2010, 20:28

W naszej literaturze częste są narzekania na słabą obronę plot. Gdyni we wrześniu 1939 roku. Pertek, Dyskant piszą, że gdyby było większe nasycenie działkami 20-40mm to baza byłaby bezpieczna. Ja dotychczas myślałem podobnie.

Tymczasem czytam o nalocie na Bari w 1943:
- obrona plot. portu to 20x75 i 76mm, 8x57mm, 72x40mm, 34x20mm plus około 10 niszczycieli i mniejszych
- pomimo tego port został zrąbany równo.

W tym świetle narzekania na słabość obrony Gdyni chyba trzeba trochę przykrócić, bo wychodzi na to, że trzeba by całą broń plot. II RP rozstawić wokół Oksywia - a i to by nie wystarczyło...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wojsko, technika i uzbrojenie”