Broń piechoty 1939

Atak wojsk niemieckich na Polskę, który nastąpił 1 września roku 1939 był szokiem dla wszystkich, ponieważ nie było nikogo, kto byłby na to przygotowany. Wszystkie polskie jednostki wojskowe znajdowały się akurat w fazie przezbrojenia i rozbudowy. Niektóre jednostki zostały dosłownie parę miesięcy wcześniej przeniesione na obszary Wielkiej Brytanii i tam były poddawane ćwiczeniom usprawniającym. W związku z tym wojsko polskie posiadało znikome zapasy broni, jednostek wodnych czy powietrznych. Jednak w trakcie działań wojennych Polska uzyskała od swoich zachodnich sojuszników sporo nowoczesnego sprzętu. Mimo słabego uzbrojenia, polska armia była całkiem nieźle wyszkolona i doświadczona np. polscy lotnicy biorący udział w licznych potyczkach na terenie Europy i Afryki. Podczas II wojny światowej wojsko polskie zostało podzielone na 3 zasadnicze formacje bojowe. Były to: Wojska Lądowe, Lotnictwo i Marynarka Wojenna.
Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Broń piechoty 1939

Post autor: Kazik36 » 05 kwie 2011, 03:15

Co sądzicie o naszych karabinach czy waszym zdaniem mieliśmy takie z których możemy się pochwalić czy była to broń przestarzała jak na tamten okres ? Większość broni pochodziła jeszcze z I wojny światowej

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Adambik » 05 kwie 2011, 03:15

Czy ja wiem? Samych Mauserów (a więc wszystkich jego odmian, poczynając od wz.98 i wz.98a, poprzez wz.98 PWU, do wz.29, wliczając zarówno karabiny, jak i karabinki) było około 900 000 szt. Czy były przestarzałe - moim zdaniem - nie (takich samych lub zbliżonych używali np. Czesi, Jugosłowianie, Finowie, czy sami Niemcy). Nieco starsze mieliśmy porosyjskie Mosiny - około 764 000 szt. Były też Lebele (145 000 szt.), Berthiery (93 000 szt.) i Manlichery (21 000 szt.). Więc chyba z tym uzbrojeniem w ręczną broń palną nie było tak źle.

Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Kazik36 » 05 kwie 2011, 03:16

Zgadzam się ale czy nie sądzisz że armia powinna posiadać karabiny maszynowe których jak wiem było niewiele. W walkach w mieście w budynkach bardziej są potrzebne pistolety maszynowe bo jest 2 Polaków z Mauzerami i jest w jakimś pomieszczeniu 5 Niemców Polacy zabiją 2 szkopów ale za to Niemiec krótką serią zabije naszych. Jak wiem Polacy posiadali około zaledwie 50 sztuk karabinu maszynowego Mors o innych nie wiem. Dzięki za odpowiedź. Piszcie wszyscy więcej bo wiem że jest to taki temat że możecie pisać o każdej broni o ich zaletach i wadach

Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Marshal » 05 kwie 2011, 03:17

Wszystko to co piszesz jest prawdą, ale zwróć uwagę na sytuację w jakiej Polska znajdowała się w ciągu tego dwudziestolecia. Nasz przemysł zbrojeniowy tak na dobrą sprawę zaczął się rozwijać dopiero w latach 30. Wtedy było już za późno na rozwinięcie siły zbrojnej do takiego poziomu, aby nasza armia była zdolna do przeciwstawienia się napastnikowi. I tak udało nam się dużo osiągnąć w tak krótkim czasie. A przecież broń piechoty to nie wszystko. Pozostawało jeszcze lotnictwo i siły pancerne. Co do tych Morsów to o ich niewielkiej liczbie świadczy fakt, że jedyny zachowany egzemplarz zachował się w zbiorach MWP w Warszawie. Bardzo ciekawym elemntem jego konstrukcji był fakt automatycznego zwalniania magazynku po wystrzeleniu ostatniego naboju.

Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Kazik36 » 05 kwie 2011, 03:17

Zgadzam się i właśnie z tego powodu bardzo żaluje dzięki za wiadomość namów innych aby podzielili się swoimi wrażeniami. A jak sądzicie że jestem za młody że nic nie wiem to się mylicie bo tym okresem się długo interesuje dużo czytam i kupuje książek na ten temat oraz przeglądam strony więc piszcie bo może dlatego tak mało odpowiadacie pozdrawiam

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Adambik » 05 kwie 2011, 03:19

Kazik36 pisze:Zgadzam się ale czy nie sądzisz że armia powinna posiadać karabiny maszynowe których jak wiem było niewiele. W walkach w mieście w budynkach bardziej są potrzebne pistolety maszynowe bo jest 2 Polaków z Mauzerami i jest w jakimś pomieszczeniu 5 Niemców Polacy zabiją 2 szkopów ale za to Niemiec krótką serią zabije naszych. Jak wiem Polacy posiadali około zaledwie 50 sztuk karabinu maszynowego Mors o innych nie wiem. Dzięki za odpowiedź. Piszcie wszyscy więcej bo wiem że jest to taki temat że możecie pisać o każdej broni o ich zaletach i wadach
Powinna, jak najbardziej - ale czy naprawdę było ich tak niewiele? Weźmy na "tapetę" dwa charakterystyczne, łatwo rozpoznawalne modele:
rkm wz.28 "Browning". Przy zakupie odBelgów około 8500 szt. , wyprodukowaliśmy ponad 10 400 szt . na licencji. W/g oficjalnych danych do września 1939r. dostarczono wszelkim formacjom około 20 000 szt. rkm. Moim zdaniem, na nasze przedwojenne warunki - to dobry wynik (choć mógłby być lepszy).

ckm wz.30 "Browning" - kolejna charakterystyczna broń, kojarzona z wrześniem 1939r. Posiadaliśmy ich około 8 000 szt. I tu się zgodzę - to było zdecydowanie za mało.

We wrześniu 1939r. w walkach miejsko - ulicznych (zdobywanie budynków i pomieszczeń) nie była używana indywidualna broń maszynowa z prozaicznego powodu - Niemieckie Schmeissery (MP40) jeszcze nie były w użyciu, a naszych "Morsów" nie zdążono wyprodukować w ilościach potrzebnych wojsku.

"Morsów" faktycznie wyprodukowano około 50 szt. - były to doskonałe pm-y (w założeniach miały wejść początkowo na wyposażenie naszych wojsk pancerno - motorowych). Ale był też prototyp innego, nowoczesnego karabinka - karabinek samopowtarzalny (!) 7,92 wz.38m.

Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Kazik36 » 05 kwie 2011, 03:19

dzięki za wiadomosc lecz na pewno każdy by chciał by polscy żołnierze obronili granic naszego narodu bo na pewno sam wiesz co było po 1945 i jaki to był dla polaków okres walki z komunizmem. Piszcie więcej narazie tylko piszą 2 osoby piszcie co wiecie fajnego i ciekawego

Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Marshal » 05 kwie 2011, 03:21

Adambik pisze:
Kazik36 pisze:Zgadzam się ale czy nie sądzisz że armia powinna posiadać karabiny maszynowe których jak wiem było niewiele. W walkach w mieście w budynkach bardziej są potrzebne pistolety maszynowe bo jest 2 Polaków z Mauzerami i jest w jakimś pomieszczeniu 5 Niemców Polacy zabiją 2 szkopów ale za to Niemiec krótką serią zabije naszych. Jak wiem Polacy posiadali około zaledwie 50 sztuk karabinu maszynowego Mors o innych nie wiem. Dzięki za odpowiedź. Piszcie wszyscy więcej bo wiem że jest to taki temat że możecie pisać o każdej broni o ich zaletach i wadach
Powinna, jak najbardziej - ale czy naprawdę było ich tak niewiele? Weźmy na "tapetę" dwa charakterystyczne, łatwo rozpoznawalne modele:
rkm wz.28 "Browning". Przy zakupie odBelgów około 8500 szt. , wyprodukowaliśmy ponad 10 400 szt . na licencji. W/g oficjalnych danych do września 1939r. dostarczono wszelkim formacjom około 20 000 szt. rkm. Moim zdaniem, na nasze przedwojenne warunki - to dobry wynik (choć mógłby być lepszy).

ckm wz.30 "Browning" - kolejna charakterystyczna broń, kojarzona z wrześniem 1939r. Posiadaliśmy ich około 8 000 szt. I tu się zgodzę - to było zdecydowanie za mało.

We wrześniu 1939r. w walkach miejsko - ulicznych (zdobywanie budynków i pomieszczeń) nie była używana indywidualna broń maszynowa z prozaicznego powodu - Niemieckie Schmeissery (MP40) jeszcze nie były w użyciu, a naszych "Morsów" nie zdążono wyprodukować w ilościach potrzebnych wojsku.

"Morsów" faktycznie wyprodukowano około 50 szt. - były to doskonałe pm-y (w założeniach miały wejść początkowo na wyposażenie naszych wojsk pancerno - motorowych). Ale był też prototyp innego, nowoczesnego karabinka - karabinek samopowtarzalny (!) 7,92 wz.38m.

Dokładnie 52 sztuki. Aż 39 otrzymała Komisja Doświadczalna przy CWP w Rembertowie. Część z nich otzrymał 3 Samodzielny Batalion Piechoty z Rembertowa, użył ich podczas oborny Warszawy. Dwa trafiły do ośrodka Spadochronowego w Bydgoszczy a reszta do kompanii sztabowej 39 DP.


Z tego co udało mi się wyszperać to zaczęto je produkować w '38 w Radomiu i w zbrojowni nr. 2 na Pradze. Podobno wyprodukowano kilkaset sztuk. Po zakończeniu walk część z nich przejęli Niemcy. Po wojnie na wsutek błędu większość z nich zosała zniszczona, do dzisiaj zachowało się ledwie kilka sztuk.

Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Kazik36 » 05 kwie 2011, 03:21

z tego wynika że Polacy mieli dobra nawet bardzo dobrą broń tylko było ich mało ale nawet za to powinniśmy ich podziwiać bo jak na nasz przemysł i to że polska odzyskała niepodleglosc 1918 roku i jeszcze musiała walczyć w 1920 z Rosja bolszewicka no to jak na taki kraj to szybko potrafila cos robic i dzieki temu tak dlugo sie bronilismy mimo tego ze 17 września Związek Radziecki zadał nam "nóż w plecy" dzięki za wiadomość jak narazie tylko ty piszesz i drugi gość za to wielkie dzieki :P

Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Re: Broń piechoty 1939

Post autor: Marshal » 05 kwie 2011, 03:23

I drugi gość ci tez dziękuje za miłą konwersację :P

A tak dla ciekawostki: porównanie w nasycenie bronią maszynową naszego pułku ułanów, i jego niemieckiego odpowiednika (mniej - więcej) batalionu piechoty piechoty:

pułk ułanów: rkm - 17 szt. ckm - 12 szt.

niemiecki baon piechoty: rkm. - 36 szt. ckm - 8 szt.

pzdr.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wojsko, technika i uzbrojenie”