Karabin automatyczny ''Turniej''

Atak wojsk niemieckich na Polskę, który nastąpił 1 września roku 1939 był szokiem dla wszystkich, ponieważ nie było nikogo, kto byłby na to przygotowany. Wszystkie polskie jednostki wojskowe znajdowały się akurat w fazie przezbrojenia i rozbudowy. Niektóre jednostki zostały dosłownie parę miesięcy wcześniej przeniesione na obszary Wielkiej Brytanii i tam były poddawane ćwiczeniom usprawniającym. W związku z tym wojsko polskie posiadało znikome zapasy broni, jednostek wodnych czy powietrznych. Jednak w trakcie działań wojennych Polska uzyskała od swoich zachodnich sojuszników sporo nowoczesnego sprzętu. Mimo słabego uzbrojenia, polska armia była całkiem nieźle wyszkolona i doświadczona np. polscy lotnicy biorący udział w licznych potyczkach na terenie Europy i Afryki. Podczas II wojny światowej wojsko polskie zostało podzielone na 3 zasadnicze formacje bojowe. Były to: Wojska Lądowe, Lotnictwo i Marynarka Wojenna.
Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Karabin automatyczny ''Turniej''

Post autor: Kazik36 » 12 kwie 2011, 02:46

W 1934 roku Instytut Badań Materiałów Uzbrojenia ogłosił konkurs na karabin samopowtarzalny. Wymagano broni o kalibrze 7,92 mm, nie cięższej niż 4,5 kg, zasilanej z 10-nabojowego magazynka, z lufą o takiej samej długości jak w karabinku wz. 1929. Wymagania nie precyzowały zasady działania automatyki broni, żądano za to, żeby nowa broń była prosta w obsłudze i jak najtańsza w produkcji. Po roku komisja dysponowała 10 projektami z których wybrano trzy:
kbsp SKS skonstruowany przez inż. Stefańskiego (odrzucony na dalszym etapie badań).
kbsp ES skonstruowany w PWU przez inż. Edwarda Steckiego
kbsp "Turniej" skonstruowany przez inż. Józefa Maroszka
Na przełomie 1934/1935 podjęto decyzję o wykonaniu modelu kbsp Maroszka. Już w trakcie prac nad modelem konstruktor zdecydował się na zmiany w stosunku do pierwotnego projektu, ale nie spowodowało to dużych opóźnień. W połowie 1936 roku wykonano prototyp karabinu.
Badania prototypu odbyły się w drugiej połowie 1936 roku. W ich rezultacie przekonstruowano iglicę (nowa iglica była dwuczęściowa). Wyprodukowano następnie pięć kolejnych egzemplarzy karabinu, które w roku 1937 były badane w różnych warunkach na poligonie w Zielonce.
Efektem prób była podjęta na początku 1938 roku decyzja o przyjęciu karabinu Maroszka do uzbrojenia jako kbsp wz. 38M (spotyka się także nazwę: kbsp M wz. 38). Między marcem a majem 1938 zamówiono serię informacyjną kbsp wz. 38M (prawdopodobnie 72 sztuki). W dniu 13 lipca 1938 wiceminister spraw wojskowych, gen. Aleksander Litwinowicz, polecił Departamentowi zamówić następne 55 egzemplarzy kbsp w celu przeprowadzenia prób w jednostkach liniowych. Łącznie do lipca 1939 roku wyprodukowano około 150 egzemplarzy, które zostały skierowane do testów w jednostkach. Nie istnieją żadne wiarygodne dane dotyczące użycia karabinu wz. 38M przez Wojsko Polskie w trakcie wojny obronnej 1939 roku. Jedyny przykład bojowego zastosowania karabinu znany jest ze wspomnień jego konstruktora. W czasie ewakuacji pracowników Instytutu Techniki Uzbrojenia, pociąg, którym jechali, został zaatakowany pod Zdołbunowem przez 2 niemieckie samoloty, atakujące z niskiego pułapu. Inż. Maroszek zaczął je ostrzeliwać z "nielegalnie" posiadanego karabinu wz. 38M. Według jego relacji, w wyniku ostrzału, ciężko ranny pilot jednego z samolotów lądował przymusowo niedaleko atakowanego pociągu, mając zabitego strzelca pokładowego.
Po zajęciu Polski część wyprodukowanych kbsp M wpadła w ręce Niemców. W 1940 roku inż. Maroszek widział w Warszawie grupę żołnierzy niemieckich uzbrojonych w jego karabiny. Po wojnie odnaleziono kilka egzemplarzy tego karabinu na terenie Polski, ale jako "niezidentyfikowane" zostały zniszczone (wątpliwości budzi, jak można było nie zauważyć sygnatury wytwórcy i cech odbioru wojskowego). Obecnie znane są trzy zachowane egzemplarze kbsp wz. 38M. Dwa w prywatnej kolekcji w USA (numery seryjne 1017 i 1048), trzeci w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (numer 1027, uzyskany w ramach wymiany muzealnej z ZSRR).

Co sądzicie o tej broni? Czy gdyby wyprodukowano ją w wekszych ilościach, mogłaby zmienić bieg wojny? Gdzie Niemcy uzyli tych zdobycznych karabinów?

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Karabin automatyczny ''Turniej''

Post autor: MarcinP » 12 kwie 2011, 02:46

Jeśli inż. Maroszek widział swoje karabiny w okupowanej Warszawie, to ewidentnie używały tych karabinów niemieckie formacje policyjne. Też coś takiego czytałem, że mieli je niemieccy żandarmi.

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Karabin automatyczny ''Turniej''

Post autor: Adambik » 12 kwie 2011, 02:48

W 1940 roku inż. Maroszek widział w Warszawie grupę żołnierzy niemieckich uzbrojonych w jego karabiny
Mógł się przecież też zwyczajnie pomylić, kbsp wz. 38M z daleka był dość podobny był czeskiego ZH-29.
Co sądzicie o tej broni? Czy gdyby wyprodukowano ją w wekszych ilościach, mogłaby zmienić bieg wojny?
Być może przezbrojenie w całości Wojska Polskiego w kbsp spowodowało by większe straty wśród naszych wrogów i opóźniło by naszą przegraną w Wojnie Obronnej.
Ale 17 września RKKA i tak wbiła by nam nóż w plecy.


Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Karabin automatyczny ''Turniej''

Post autor: Kazik36 » 12 kwie 2011, 02:49

Wątpliwe. Stalihn nie chciał ryzykować dużych strat. Nawet za cenę porozumienia z Niemcami. Gdyby Hitler nie dał rady pokonać Polski, to po co Stalin miałby się pchać? RKKA stał niżej od Wehrmachtu pod wzgledem jakości wyposażenia.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wojsko, technika i uzbrojenie”