Maj 1944 r. - zapomniane zbrodnie UPA

1 września 1939 roku Niemcy haniebnie zaatakowali Polskę. Polacy stanęli do nierównej, heroicznej walki o stawkę większą niż życie - niepodległość. Z "pomocą" Polsce przyszły zachodnie mocarstwa. Efekty tej pomocy odczuwamy do dziś.
historia Polski
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2014, 04:37

Maj 1944 r. - zapomniane zbrodnie UPA

Post autor: historia Polski » 09 maja 2014, 19:58

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Ze względu na fascynację Majdanem politycy polscy, zwłaszcza ci z PO i PiS, milczą jak zaklęci o 70. rocznicy wymordowania polskich wiosek w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie. Boją się też pojechać na miejsca zagłady, aby uczcić pamięć pomordowanych Polaków. Dlatego też tym bardziej trzeba przypominać te wydarzenia. Poniżej kolejne opracowanie Stanisława Żurka.
W marcu 1944 roku wojska Frontu Ukraińskiego zdobyły Podhajce, Nadworną oraz 15 kwietnia Tarnopol. Kontrofensywa niemiecka zatrzymała marsz wojsk sowieckich i na dwa miesiące ustalił się front od Kowla do Tarnopola, czyli praktycznie przecinający polskie Kresy na pół.

Do Trościańca Wielkiego pow. Zborów woj. tarnopolskie Armia Czerwona wkroczyła 20 marca 1944 r. (tutaj zatrzymał się front do 15 lipca), natomiast do Korolówki pow. Borszczów w nocy z 7 na 8 kwietnia. „Po 15 kwietnia ukazało się obwieszczenie, że w Korolówce w dniu 12 maja odbędzie się pobór do wojska mężczyzn w wieku od 18 do 56 lat. Ludzie zaczęli dyskutować czy stawić się do poboru czy nie. Tymczasem przez Korolówkę przemaszerowała prowadzona pod bronią grupa mężczyzn, którzy nie stawili się do poboru w Jurjampolu. Tam w dniu poboru nie stawił się nikt. W parę dni po tym fakcie w nocy sowieci okrążyli całą wioskę i prawie wszystkich mężczyzn z domów pozabierali i pod bronią zaprowadzili do Borszczowa, a następnie w ten sam sposób do stacji kolejowej, z której już odchodziły pociągi. Tam ich rozdzielili tj. osobno Polaków i osobno Ukraińców. Tak podzielonych załadowali do wagonów i wywieźli do miejsc, w których przygotowywano nowe jednostki. Polacy zostali zawiezieni do Sum i tam wcieleni do wojska polskiego. Po tym incydencie w Jurjampolu mężczyźni z Korolówki już nie dyskutowali. W dniu 12 maja wszyscy mężczyźni, którzy mieli stawić się do poboru stawili się na boisku szkolnym. Wszyscy Polacy poszli do kościoła, tam czekał na nich ksiądz Wyczesany i każdego błogosławił. Po tej ceremonii wszyscy wrócili na plac, pożegnali się z bliskimi i czwórkami pomaszerowali do Borszczowa. /…/ Polacy zostali zawiezieni do Sum i tam część poszła jako uzupełnienie Pierwszej Dywizji im. T. Kościuszki, a reszta przeszła do tworzącej się Drugiej Armii Wojska Polskiego. Po poborze wieś stała się pusta, w kościele w niedzielę można było zobaczyć tylko kobiety, dzieci i gdzie niegdzie mężczyznę. Prace w gospodarstwie i w polu wykonywane były przez kobiety i dzieci. Nie wszyscy młodzi Ukraińcy poszli do wojska. Ci którzy zostali zaczęli tworzyć bandy UPA, które rozpoczęły napadać na polskie rodziny oraz na ludzi w ich mniemaniu niewygodnych” ( Eugeniusz Czerniaga).

W kwietniu 1944 roku na Wołyniu ciężkie walki z Niemczami w ramach akcji „Burza” toczyła 27 Dywizja Wołyńska Armii Krajowej, która następnie z dużymi stratami przebijała się z okrążenia, co udało się dokonać nocą 21/22 maja pokonując rozległe bagna nie obsadzone przez nieprzyjaciela. Dowódca dywizji otrzymał od Komendanta Głównego AK rozkaz przejścia za Bug, który sztab Dywizji przekroczył 29 maja. Rozkaz ten nie dotarł do zgrupowania „Gardy” (dowódca kpt. Kazimierz Rzaniak) i 27 maja i podczas przekraczania linii frontu w czasie forsowania Prypeci od ostrzału niemieckiego i sowieckiego zginęło ponad 120 żołnierzy, a ponad 100 odniosło rany. Ci, którzy dotarli na sowiecką stronę frontu ,zostali rozbrojeni przez Sowietów i następnie wcieleni do armii Berlinga.

Po wejściu Armii Czerwonej na Wołyń NKWD aresztowało dowódców samoobron polskich, natomiast członków zabierało do tworzonych nowych formacji Wojska Polskiego pod dowództwem sowieckim.

Do połowy czerwca 1944 r. z Podola Sowieci zabrali do wojska około 26 tysięcy Polaków, w tym 24 tysiące mężczyzn w wieku 18 – 56 lat oraz prawie 2 tysiące dziewcząt w wieku 20 – 25 lat. Z pozostałych terenów na Kresach nie zabierano dziewcząt, natomiast mężczyzn do 50 roku życia. Wsie polskie pozostawały bezbronne. Natomiast większość młodych Ukraińców pouciekała i znalazła się w szeregach UPA. Obecność na tym terenie zgromadzonych frontowych wojsk sowieckich i niemieckich nieco wstrzymała mordy na ludności polskiej, ale pomimo tego miały one miejsce codziennie. Poniżej podane są tylko ich przykłady. Niestety, po 70 latach tylko środowiska Kresowian pamiętają o pomordowanych rodakach.

Nocą z 30 kwietnia na 1 maja 1944 roku we wsi Dobraczyn pow. Sokal banderowcy zamordowali 20 Polaków, w tym 3 rodziny, i 1 Ukraińca.

1 maja 1944 roku we wsi Hrusiatycze pow. Bóbrka banderowcy i miejscowi Ukraińcy podczas nocnego napadu zamordowali 22 Polaków, w tym całe rodziny.

2 maja we wsi Burgau – Karolówka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 27 Polaków. We wsi Lubliniec Stary pow. Lubaczów Ukraińcy z SKW zamordowali w bestialski sposób na drodze uciekające 3 rodziny polskie liczące 18 osób oraz zrabowali ich dobytek, furmanki i konie. We wsi Maruszka pow. Złoczów banderowcy podczas nocnego napadu zamordowali 53 Polaków, 2 Ukraińców (męża Polki i żonę Polaka) oraz 15-letniego syna Ukraińca i Polki, którego wbili na pal w płocie (Komański...., s. 503).

3 Maja w miasteczku Cieszanów pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” obrabowali i spalili 1200 budynków i zamordowali 49 Polaków którzy nie opuścili swoich gospodarstw. We wsi Karolówka pow. Rohatyn banderowcy ze wsi Czerniów uprowadzili i zamordowali 4 Polaków, w tym starsze małżeństwo przecięli piłą stolarską. We wsi Perehińsko pow. Dolina nocą uprowadzili i zamordowali 20 Polaków.

4 maja we wsi Łodyna Nowa pow. Kamionka Strumiłowska zamordowali 11 Polaków, w tym matkę z 2 małych dzieci. W miasteczku Mikołajów pow. Żydaczów policjanci ukraińscy lub banderowcy przebrani w ich mundury zastrzelili 11 Polaków, w tym dowódcę plutonu AK.

5 maja w miasteczku Cieszanów pow. Lubaczów upowcy zamordowali 8 Polaków. We wsi Czerniów pow. Rohatyn zamordowali 3 Polaków: kobietę oraz ojca z córką.

6 maja w przysiółku Bogdanówka należącym do wsi Połonice pow. Przemyślany podczas nocnego napadu zamordowali 9 Polaków oraz we wsi Połonice 10 Polaków, w tym 5 dzieci i 4 kobiety. W mieście Dolina woj. stanisławowskie upowcy napadli na przedmieściu na Polaków „dopuszczając się niesłychanych gwałtów na młodych Polakach, a następnie paląc zabitych”. Zamordowano ok. dwudziestu osób (Motyka..., s. 389; Ukraińska...). Studenta Politechniki Lwowskiej, Wiktora Bidzińskiego, uprowadzili do pobliskiego zagajnika i tam go torturowali, m.in. wydłubali mu oczy i obcięli genitalia; Michałowi Leskiewiczowi wycięli język i genitalia. W mieście Rozdół pow. Żydaczów banderowcy zamordowali na drodze ze stacji kolejowej 20 Polaków, w tym 6 chłopców w wieku 16 – 18 lat, 2 małżeństwa oraz 1 Ukraińca, inwalidę, który wystąpił w obronie Polaków.

7 maja we wsi Gorajec pow. Lubaczów zamordowali 7 Polaków, w tym 4 kobiety. We wsi Kowalówka pow. Lubaczów 27 Polaków.

8 maja we wsi Karolówka pow. Rohatyn banderowcy uprowadzili z drogi 3 Polaków, w tym 2 kobiety, którzy zginęli bez wieści. We wsi Rudniki pow. Żydaczów w nocy zamordowali 18 Polaków z 4 rodzin.

9 maja we wsi Czerniłowa pow. Jaworów w przysiółku Lasek zamordowali 5 rodzin polskich liczących 21 osób. We wsi Derżów pow. Żydaczów podczas nocnego napadu obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali ponad 100 Polaków; spalili także wnętrze kościoła i zamordowali 3 siostry zakonne, gospodynię księdza, jej siostrę z dzieckiem oraz dwoje innych dzieci przebywających w tym czasie w kościele (Siekierka..., s. 777, stanisławowskie).

10 maja we wsi Dąbrówka pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków, w tym 17-letnią dziewczynę. We wsi Więckowice pow. Sambor 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci, los pozostałych 2 rodzin polskich w tej wsi nie jest znany.

11 maja we wsi Budomierz pow. Lubaczów zamordowali 7 Polaków.

12 maja we wsi Felsztyn pow. Sambor upowcy w nocy spalili 6 gospodarstw polskich i zamordowali 18-letnią dziewczynę. We wsi Momoty Dolne pow. Janów Lubelski policjanci ukraińscy z Niemcami spalili 64 gospodarstwa polskie i zamordowali 16 Polaków. We wsi Zadwórze pow. Przemyślany: „Dnia 12.05. Polacy w Zadwórzu dostali ultimatum i jeszcze tej nocy zlikwidowano 13 mężczyzn i 4 kobiety. To podziałało tak, że wszyscy Polacy jeszcze tego samego dnia opuścili wieś (Józef Wyspiański: Barbarzyństwa OUN-UPA. Lubin 2009, który na s. 285 cytuje meldunek powiatowej bojówki OUN i grupy UPA „Orły” z 12 maja 1944 r.).

13 maja we wsi Frajweld (właściwa nazwa: Freifeld) pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 9 Polaków (Motyka..., s. 397; Ukraińska...). Na drodze ze wsi Niemirów do Rawy Ruskiej woj. lwowskie upowcy zamordowali 20 Polaków (Motyka..., s. 397; Ukraińska...).

14 maja we wsi Krechowce pow. Stanisławów podczas nocnego napadu wymordowali 18 rodzin polskich; tj. około 70 Polaków. Szczepan Siekierka podaje, że w połowie maja we wsi Krechowice pow. Dolina banderowcy zamordowali 28 rodzin polskich; tj. 180 Polaków (Siekierka..., s. 23; stanisławowskie). We wsi Stary Sambor pow. Sambor obrabowali i spalili 4 polskie gospodarstwa oraz zamordowali 15 Polaków, w tym 9 spalili żywcem. W pobliżu kol. Modryń, między wsią Malice a Werbkowicami pow. Hrubieszów upowcy zatrzymali i zamordowali zakonnicę Longinę (s. Wandę Trudzińską) oraz 7 wychowanków, chłopców w wieku 10 – 12 lat, sierot z Zakładu dla Sierot w Turkowicach. Jechali oni pociągiem po zaopatrzenie w żywność i zauważyli płonący kościół we wsi Modryń, wysiedli ratować obraz z ołtarza i zostali ujęci przez upowców; zamordowali oni także sierotę – chłopca ukraińskiego, aby pozbyć się świadka zbrodni.

15 maja we wsi Honiatycze pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 20 Polaków, natomiast we wsiach: Honiatycze, Honiatyczki, Oczeret i w kol. Wakijów w walkach z UPA poległo co najmniej 4 partyzantów AK, a 11 zostało rannych.

16 maja we wsi Biała Przemyślany podczas nocnego napadu obrabowali i spalili gospodarstwa polskie i kościół oraz zamordowali 30 Polaków. We wsi Kupcze pow. Kamionka Strumiłowska obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 17 Polaków.

17 maja we wsi Łukawica pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka oraz we wsi Stary Sambor pow. Sambor obrabowali dom i uprowadzili Polaka, który zaginał bez wieści.

18 maja we wsiach Dobużek, Dutrów, Lipowiec, Rutka, Tuczapy pow. Lubaczów według danych niemieckich podczas nocnych napadów Ukraińcy zamordowali około 100 Polaków (Sowa..., s. 261)

19 maja we wsi Nabróż pow. Hrubieszów upowcy oraz esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” zamordowali 27 Polaków, natomiast w obronie poległo 30 partyzantów AK i BCH.

20 maja we wsi Burgau – Karolówka pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polki, siostry. W kol. Głęboka pow. Tłumacz banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków. We wsi Gorajec pow. Lubaczów zamordowali 2 Polki oraz we wsi Kowalówka pow. Lubaczów także 2 Polki. We wsi Mielnów (Mylnów) pow. Przemyśl na terenie majątku policjanci ukraińscy zastrzelili 23 Żydów i aresztowali rodzinę dyrektora majątku, którą przekazali go gestapo. We wsi Pustomyty pow. Lwów miejscowi Ukraińcy z OUN-UPA podczas nocnego napadu zamordowali 2 rodziny polskie; tj. 9 Polaków i spalili ich domy oraz zamordowali Ukrainkę w zaawansowanej ciąży, żonę Polaka.

21 maja we wsi Dębiny pow. Lubaczów upowcy zmordowali 5 Polaków. We wsi Dorożów pow. Sambor zamordowali 6 Polaków i 3 Niemców, którzy łowili ryby na stawach. We wsi Huta Różaniecka pow. Lubaczów w nocy spalili 10 budynków i zamordowali 5 Polaków. We wsi Jacków Ogród pow. Lubaczów zastrzelili 19-letnią Polkę oraz zamordowali 19-letniego Polaka i 19-letnią Polkę. We wsi Prusinów pow. Sokal zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci. We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów zamordowali 8 Polaków, w tym 18 i 19-letnie dziewczyny. We wsi Lipsko pow. Lubaczów podczas nocnego napadu spalili część wsi i zamordowali 39 Polaków. W miasteczku Narol pow. Lubaczów w nocnym ataku około tysiąca upowców zamordowanych zostało co najmniej 43 Polaków, w walce poległo 13 partyzantów AK;, rannych zostało 25 Polaków. Walka trwała 12 godzin, ludności polskiej broniło 450 partyzantów AK „Kostka” na linii 12 kilometrów.

22 maja we wsi Bryńce Zagórne pow. Bóbrka banderowcy oraz miejscowi Ukraińcy i z wiosek okolicznych spalili wieś i kościół parafialny oraz wymordowali 145 Polaków. We wsi Łukawica pow. Lubaczów banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym 20-letnią dziewczynę oraz rannego partyzanta AK- BCH, którego wrzucili do ognia.

23 maja we wsi Żydatycze pow. Lwów w ponownym napadzie upowcy podpalili kilka polskich domów i zabili 1 Polaka; Niemcy strzałami zmusili napastników do ucieczki.

24 maja we wsi Batiatycze pow. Kamionka Strumiłowska obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków. We wsi Kropiwnik Nowy pow. Drohobycz uprowadzili 4 Polaków, w tym 2 kobiety, po których ślad zaginał.

25 maja we wsi Dąbrówka pow. Lubaczów zamordowali 8 Polaków, w tym 4 kobiety. W miasteczku Łopatyn pow. Radziechów upowcy w nocy zamordowali 11 Polaków (Motyka..., s. 389; Ukraińska...). We wsi Ostrów pow. Przemyśl policjanci ukraińscy aresztowali 23 Polaków, w tym 5 polskich granatowych policjantów.

26 maja we wsi Nieledew pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 31 Polaków (Motyka..., s. 202; tak było), inni: 22 Polaków, w tym 19 spalili żywcem (Konieczny..., s. 212)

27 maja w mieście Skałat woj. tarnopolskie zamordowali 2 Polaków, w tym organistę

28 maja we wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany zmordowali 3 Polki, lat: 9, 28 i 31. We wsi Swaryczów pow. Dolina zamordowali 7 Polaków, w tym ojca z 4 dzieci (synowie lat 3 i 5, córki lat 8 i 14), oraz 2 kobiety lat 40 i 43.

28 maja na Zamojszczyznę przeciwko partyzantom AK Niemcy skierowali brygadę „kałmucką” Dolla liczącą 4 tysiące żołdaków. Jej szlak znaczyły bestialskie gwałty polskich dziewcząt i kobiet, mordy, grabieże i palenie gospodarstw. Wykorzystując pacyfikacje Kałmuków UPA zaatakowała wsie polskie: Chlewiska, Łukawica, Majdan i inne.

9 maja we wsi Krymidów pow. Stanisławów upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym matkę z 2 córkami. 30 maja we wsi Ożomka pow. Jaworów w nocnym napadzie zamordowali 21 Polaków, całe rodziny. 31 maja we wsi Nowa Grobla pow. Lubaczów zamordowali 1 Polkę oraz we wsi Załuże pow. Lubaczów 1 Polaka.

Ponadto w maju 1944 roku (świadkowie nie podali dnia) udokumentowane zostały co najmniej 83 napady nacjonalistów ukraińskich na Polaków. Poniżej wymieniona jest część tych zbrodni.

We wsi Andryjanów pow. Rudki spalili 20 gospodarstw polskich i zamordowali 35 Polaków. We wsi Basznia Dolna pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków, w tym 2 siostry lat 17 i 25 zamordowała członkini bandy UPA o nazwisku Wołk (Wilk), córka kierownika szkoły z Czerwinek. We wsi Bereźnica Szlachecka pow. Kałusz zamordowali na drodze 2 Polki. We wsi Budzymin pow. Tomaszów Lubelski zastrzelili 3 Polaków, w tym kobietę a jej 14-dniowe dziecko zabili rzucając nim o ścianę (Konieczny ...213). We wsi Chrusno Stare pow. Lwów upowcy wymordowali Polaków, którym sąsiedzi Ukraińcy gwarantowali bezpieczeństwo, więc nie opuścili wsi: 24 Polaków, w tym 3 rodziny oraz nauczycielkę, żonę Ukraińca; a także 6-osobową rodzinę ukraińską za pomaganie Polakom. We wsi Chyżowice pow. Hrubieszów esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” zabili 10 Polaków. We wsi Czarnokońce Wielkie pow. Kopyczyńce banderowcy, na oczach matki, po torturach, spalili żywcem jej córkę Józefę Rzeczkowską, lat 25, żołnierza AK (Komański..., s. 229). We wsi Czerczyk pow. Jaworów podczas napadu na kol. Murowaną spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 3 rodziny, tj. 14 Polaków. We wsi Derewnia pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 32 Polaków. We wsi Dołhe Podbuskie pow. Drohobycz miejscowi banderowcy zamordowali 2 rodziny polskie; tj. 11 Polaków. We wsi Gorajec pow. Lubaczów w kwietniu i maju 1944 roku upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 58 Polaków; obecnie stoi tam pomnik poświęcony Ukraińcom poległym w ataku KBW na wieś. We wsi Huta Strzyżewska pow. Lwów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku „oddział nacjonalistów ukraińskich otoczył wieś i dokonał spalenia żywcem nieznanej, ale dużej liczby ofiar” (IPN Wrocław: Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich w celu całkowitego wyniszczenia ludności polskiej w latach 1939 - 1945 na terenie powiatów Lwów i Bóbrka, woj. lwowskie; sygn. akt S 39/02/Zi; lipiec 2012). We wsi Kobylnica pow. Lubaczów zamordowali 1 Polkę, we wsi Kozara pow. Rohatyn 1 Polkę, we wsi Lipowiec pow. Lubaczów 1 Polkę. We wsi Łukawiec pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym 20-letnią dziewczynę. We wsi Mysłów pow. Kałusz banderowcy uprowadzili z pociągu i zamordowali 2 Polaków, w tym 21-letnią dziewczynę. We wsi Stawki Kraśnieńskie pow. Skałat zakłuli nożami 2 Polaków, w tym 16-letnią dziewczynę. We wsi Zadniszówka pow. Skałat zamordowali 4 Polaków: 3-osobową rodzinę oraz 21-letnią dziewczynę. We wsi Kniaże pow. Złoczów zamordowali 30 Polaków. We wsi Lanerówka pow. Kamionka Strumiłowska obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków. We wsi Macoszyn pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 9 Polaków. We wsi Magierów pow. Rawa Ruska obrabowali i spalili 10 gospodarstw polskich oraz zamordowali 25 Polaków. We wsi Mokrotyn pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zmordowali 87 Polaków. We wsi Nowa Wieś pow. Rudki w przysiółku Jasionów obrabowali i spalili 15 gospodarstw polskich oraz zamordowali 8 Polaków. We wsi Ostrów pow. Stanisławów obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali ponad 50 Polaków. We wsi Żeldec pow. Żółkiew upowcy oraz miejscowi Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 31 Polaków.

W kol. Miedziaki pow. Lwów zamordowali 5 Polaków: 2 kobiety i 3 dzieci jednej z nich; uciekli oni ze wsi Huta Szczerzecka. We wsi Niemirów pow. Rawa Ruska zamordowali 10 Polaków, w tym 5 kobiet i 2 dzieci. W miejscowości Nowe Miasto pow. Dobromil 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci, pracownika miejscowej poczty. We wsi Polana pow. Lwów 4-osobową rodzinę polską: matkę z 3 synami. We wsi Połtew pow. Przemyślany banderowcy zamordowali około 100 Polaków. W mieście Rozdół pow. Żydaczów 31 Polaków. We wsi Radruż pow. Lubaczów 17 Polaków. W mieście Radziechów woj. tarnopolskie w majątku odległym około 1 kilometra od miasta zamordowali 11 Polaków i ciała ich spalili w stodole. We wsi Skwarzawa pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 63 Polaków. We wsi Waręż pow. Lubaczów wymordowali ludność polską, ilości ofiar nie ustalono. We wsi Wola pow. Rawa Ruska zamordowali 22 Polaków. We wsi Zabrody pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali 2 Polaków. Szczególnym bestialstwem wykazał się Aleksy Kalińczuk, syn diaka z Korytnicy, który po wojnie pod zmienionym nazwiskiem był szefem UB w Szrotawie na Śląsku. We wsi Zadwórze pow. Przemyślany zamordowali 2 Polaków: ojca zastrzelili a jego 12-letnią córkę powiesili. We wsi Żmijowiska pow. Lubaczów na początku maja w lesie zamordowali 13 Polaków: 8-osobową rodzinę szewca z Drohomyśla, 4-osobową rodzinę z 2 dzieci (19-letnią córką i 21-letnim synem) – uprowadzoną z Lipowca oraz 29-letnią kobietę (Konieczny..., s. 213).

Wiosną 1944 roku (taką datę napadu podali świadkowie) udokumentowane zostało 46 miejscowości, w których mordowani byli Polacy. Poniżej kilka przykładów.

We wsi Cetula pow. Jaworów miejscowi nacjonaliści ukraińscy zamordowali 6-osobową rodzinę polską. We wsi Chomiakówka pow. Kołomyja banderowcy zamordowali 19 Polaków. We wsi Czerniów pow. Rohatyn: „Zabłocka Aniela z Czerniowa ok. 25 lat, w zaawansowanej ciąży – wyprowadzona z domu razem z matką; zamordowane w pobliskim lesie wiosną 1944” (Krystyna Tokarska: „Lista zamordowanych”, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl). W kol. Dąbki pow. Horodenka obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali około 30 Polaków. We wsi Dobromirka pow. Zbaraż: „Z tej wsi pochodziła żona brata mojego dziadka – Franciszka Bogunowicza. Jej ojcem był Ukrainiec, matką Polka. Krawczukowie – w myśl zwyczaju, że żona przyjmuje obywatelstwo męża byli Ukraińcami (Rusinami). Banderowcy kazali Krawczukowi zabić jego polską żonę i córkę. Odmówił. Musiał patrzeć, jak mordują jego żonę i dziecko. Jego zabili na końcu. Okazało się, że córka żyje. Ich ukraiński sąsiad narażając życie zawiózł ją do Tarnopola. Zawiadomił też rodzinę Bogunowiczów, mieszkającą w tym mieście. Niestety, zmarła z odniesionych ran. Trafiłam na listę Ukraińców – jak to oni nazywają – zamordowanych przez Polaków. Na ich liście, jako nasza ofiara jest RODZINA KRAWCZUKÓW z Dobromirki. Tak własne zbrodnie zapisują jako nasze” (Iwona Kopańska-Konon; e-mail do autora z dnia 14 maja 2009). We wsi Hołubie (obecnie Gołębie) woj. lubelskie: „W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż wiosną 1944 r. w miejscowości Hołubie i w okolicy miały miejsca liczne zabójstwa ludności polskiej dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wymierzone w polską ludność cywilną. Było to następstwem zakrojonej na szeroką skalę akcji przeprowadzonej na terenie powiatu hrubieszowskiego, mającej na celu fizyczną eksterminację zamieszkałej na tym terenie ludności polskiej” (IPN Lublin, sygn. S. 116/11/Zi). We wsi Hostów pow. Tłumacz banderowcy zamordowali co najmniej 9 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę i ojca z synem. We wsi Jabłonów pow. Rohatyn uprowadzili i zamordowali 7 Polaków, w tym małżeństwo oraz sąsiad Ukrainiec powiesił 70-letnią Polkę. We wsi Koniuszki Królewskie pow. Rudki obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 12 Polaków, którzy nie opuścili swoich domów. We wsi Kosów Stary pow. Kosów Huculski zamordowali co najmniej 15 Polaków We wsi Lipowiec pow. Jaworów 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę. We wsi Łopianka pow. Dolina obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali kilka rodzin polskich. We wsi Majdan pow. Żółkiew 8 Polaków, w tym matkę z córkami lat 13 i 16 i ojca z córką lat 16. We wsi Majdan Średni pow. Nadwórna 6-osobową rodzinę polską: matkę z 5 dzieci od 7 miesięcy do 9 lat. We wsi Moszków pow. Sokal 10 Polaków: rodziny 6 i 4-osobowe. We wsi Niedźwiednia pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 24 Polaków, w tym całe rodziny. Koło miasta Nadwórna woj. stanisławowskie w lesie około 1 km od miasta odkryty został świeży grób, w którym znajdowało się 40 ciał; byli to uciekinierzy polscy z pobliskich wsi szukający schronienia w Nadwornej. We wsi Nowica pow. Kałusz miejscowi Ukraińcy wymordowali wszystkich mieszkających tutaj Polaków; około 30 osób. We wsi znajdował się szyb kopalni solanki, do którego Ukraińcy wrzucali żywcem pojmanych w okolicy Polaków; w tym „szybie śmierci” zginęło co najmniej 80 osób.

We wsi Olchowiec pow. Bóbrka: „Z opowiadań mojej już nie żyjącej matki wiem, że jej rodzina zamieszkująca wieś Olchowiec doświadczyła krzywd ze strony Ukraińców. Z ostrzelanych zabudowań gospodarczych a następnie podpalonych ocalała zaledwie moja matka w wieku ok. siedmiu lat wraz z młodszą siostrą. Zamordowani zostali jej rodzice Władysław i Maria Noworol, brat Edward oraz jej babcia. Zwłoki zostały złożone we wspólnej mogile na pobliskim cmentarzu” (Mieczysław Ciechanowski, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl). Sz. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki..., na s. 24 – 25 odnotowali: „Na wiosnę 1944 roku większość Polaków opuściła swoje gospodarstwa i schroniła się w bezpieczniejszych miejscowościach. Opuszczone zagrody ograbili i spalili banderowcy. W różnych okolicznościach zamordowali w tym czasie 10 osób”.

W miasteczku Ostróg nad Horyniem pow. Zdołbunów zamordowali 39 Polaków. We wsi Rożen Wielki pow. Kamionka Strumiłowska 8 Polaków. We wsi Rypne pow. Dolina uprowadzili i zamordowali 4 Polaków, w tym uprowadzona siostra zakonna „Józefitka” zaginęła bez wieści. We wsi Słobódka Bukaczewiecka pow. Rohatyn zamordowali 15 Polaków. Uprowadzili 4 kobiety, w tym lat 20 oraz ojca z 2-letnim synem, którzy zaginęli bez wieści. We wsi Stańkowa pow. Kałusz banderowcy zamordowali 5 Polaków: 4-osobową rodzinę z 2 dzieci oraz hr. Kazimierza Dzieduszyckiego, którego torturowali przez trzy dni zanim skonał. We wsi Wierzbowiec pow. Kosów Huculski obrabowali gospodarstwa polskie i część spalili oraz zamordowali około 30 Polaków. We wsi Żółtańce pow. Żółkiew zakłuli bagnetami podczas snu matkę z 2 córkami oraz ojca z 2-letnim synem; tj. 5 Polaków.

Stanisław Żurek

źródło: Isakowicz.pl



Bibliografia

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo ludności polskiej przez OUN-UPA w woj. stanisławowskim w latach 1939 – 1945; Warszawa 2004.

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Konieczny Zdzisław: Stosunki polsko-ukraińskie na ziemiach obecnej Polski w latach 1918 – 1947; Wrocław 2006.

Motyka Grzegorz: Ukraińska partyzantka 1942 – 1960; Warszawa 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000.

Sowa Andrzej L.: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 – 1947; Kraków 1998.

Wyspiański Józef: Barbarzyństwa OUN-UPA. Lubin 2009

Żurek Stanislaw.: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich dokonane na Polakach w Polsce południowo-wschodniej w latach 1939 – 1948”; Wrocław 2013.

ODPOWIEDZ

Wróć do „II Wojna Światowa ogólnie”