Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

1 września 1939 roku Niemcy haniebnie zaatakowali Polskę. Polacy stanęli do nierównej, heroicznej walki o stawkę większą niż życie - niepodległość. Z "pomocą" Polsce przyszły zachodnie mocarstwa. Efekty tej pomocy odczuwamy do dziś.
Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: Kazik36 » 26 lut 2011, 04:03

Nasi żołnierze pokazali na wszystkich frontach II wojny klasę, ale czy znacie może jakieś przypadki zbrodni popełnianych przez polskie wojsko w tej wojnie?

Ja słyszałem jedynie o strzelaniu do poddających się już Niemców w czasie bitwy nad Bzurą i to w czasie trwania walki ( co jest dość częstym przypadkiem na polach bitew ).

Awatar użytkownika
asda
Posty: 168
Rejestracja: 03 sty 2011, 01:14

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: asda » 26 lut 2011, 04:04

O ile dobrze pamiętam paru myśliwców z Dywizjonu 303 strzelało do Niemców na spadochronach. Usprawiedliwiali się tym, że robili zemstę za Polaków zamordowanych przez Niemców

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: MarcinP » 26 lut 2011, 04:05

Czy palenie przez partyzantów wsi (z mieszkańcami) też pod to podpada? Jesli tak to nawet znam osobiście faceta, który to robił.

Awatar użytkownika
Marshal
Posty: 271
Rejestracja: 11 gru 2010, 04:54

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: Marshal » 26 lut 2011, 04:07

Historia, o której słyszałem nie jest nawet z drugiej, ale z trzeciej ręki, niemniej jednak jest dość intrygująca. Urodziłem się i przez 20 lat mieszkałem w Bytomiu. Mój ojciec pracuje w jednej z bytomskich kopalń i ma wiele kolegów Ślązaków. Od jednego z nich usłyszał kiedyś interesującą historię, o której mi potem opowiedział. Mianowicie ten kolega miał ojca (lub może raczej powinienem napisać "ma", bo nie wiem, czy on nadal żyje, czy nie), który w czasie wojny został powołany do Wehrmachtu. O ile dobrze pamiętam, to służył w jakiejś jednostce spadochroniarzy. W 1942 r. w trakcie walk na Przedkaukaziu został ranny w szyję. Leczenie i powrót do zdrowia trwały dość długo. Potem wrócił do Wehrmachtu i walczył pod Monte Cassino. Tam został wzięty do niewoli, a potem wstąpił do armii Andersa i w niej już skończył wojnę. W sumie historia dość typowa. Niemniej jednak mojego ojca i mnie zaskoczyło coś innego. Mianowicie kolega mojego taty powiedział, że jego ojciec twierdził, że żołnierze polscy w czasie bitwy pod Monte Cassino dokonali masakry w zdobytym niemieckim szpitalu polowym. Konkretnie to mieli rozstrzelać wszystkich rannych żołnierzy niemieckich i personel medyczny. Nie wiemy, czy ten były żołnierz Wehrmachtu widział to osobiście, czy też widział trupy ofiar, czy może tylko słyszał o tym.
W każdej razie tyle zapamiętałem z tej historii. Kiedyś na studiach zapytałem się o nią w przerwie wykładu jednego z profesorów zajmujących się historią Polski w okresie II wojny. Opowiedziałem mu ją. Odpowiedział mi, że on o tym mordzie nie słyszał, ale nie wyklucza, że takie coś mogło mieć miejsce, bo, jak to ujął "na wojnie różne rzeczy się zdarzają".
Może ktoś coś wie na ten temat?

Awatar użytkownika
historyk
Posty: 334
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:35

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: historyk » 26 lut 2011, 04:09

Być może chodzi o niemiecki szpital na Monte Cassino. Gdy patrol (d-ca por Gurbie)z 12 pułku Ułanów Podolskich 18 maja dotarł na MC i w krypcie św Benedykta znalazł niewielki szpitali a w nim 3 rannych fajschimjaegerów - jednym z nich był Robert Frettlohr.
W 1983 w niemieckiej telewizji pojawił się zarzut, że owi ranni nie przeżyli. Frettlohr dowiedział się o tym dwa lata później i skontaktował się ze stowarzyszeniem polskich weteranów w Huddersfield i pod przysięgą złożył oświadczenie przeczące temu co podała telewizja.
za "Monte Cassino" M. Parker s 366-367, 386.

Może też chodzić o zupełnie inny szpital.

Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: stach » 26 lut 2011, 04:20

Cytat:
"Za chwile Bronek Szpak przekazuje nam rozkaz generala Rakowskiego:
Znaleziono ciala majora Czarneckiego i sierzanta Rzechowskiego. Zostali po wzieciu do niewoli zamordowani: maja poderrzniete gardla, wydlubane oczy, uciete uszy. Rozkazuje nacierajacym moim odzialom: - nie dawac pardonu jencom. Podpisal - dowodca "Grupy Rak", Rakowski, general brygady.
Teraz zacznie sie rzez na calego.
- To jak to, panie kapitanie ? - pytam mojego dowodce, kornickiego adwokata. - Inter arma silent leges ?
Olszewski pociera brew dosc dlugo:
Porozmawiamy innym razem, jak sie to wszystko skonczy."
Działo się to w czasie walk na podejściu pod Bolonie.
Autor książki odbył kampanie włoską jako żołnierz 3 Karpackiego Pułku Artylerii Lekkiej 3 Dywizji Strzelców Karpackich.

Zrodlo: T.M.Czerkawski, Bylem zolnierzem generala Andersa.

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: ziomeka » 26 lut 2011, 04:22

Znam dwa przypadki. Jeden to rozstrzelanie przez żołnierzy LWP kilku łotewskich "żołnierzy" Waffen-SS w odwet za spalenie żywcem kilkudziesieciu polskich żołnierzy w Podgajach, drugi przypadek to rozstrzelanie w czasie Powstania Warszawskiego kilkunastu kryminalistów Turkmenów, Azerów, Rosjan, Niemców z RONA i Brygady szturmowej Dirlewangera w odwet za fale bestialskich pogromów na Woli, Ochocie i Starym Mieście, ale osobnicy którzy zostali rostrzelani byli tak zdegenerowanymi sadystycznymi mordercami, że roztrzelanie to było dla nich za mało.
Znam relacje osoby z PCK i RGO która zbierała dowody na zbrodnie w Warszawie jakich dokonał korpus Bacha. Były tam opisy wieszania na strunach, wbijania na metalowe prety ogrodzeń, kamienowania, rozrywania na strzępy, krzyżowania, palenia żywcem, biczowania na smierć, obdzierania ze skóry itd itp. Co ciekawe w plecakach tych "żołnierzy" SS znajdowano często kokaine, morfine, spirytus, denaturat ...

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: Husarz » 26 lut 2011, 04:23

Ja słyszałem tylko o strzelaniu do poddających się soldatów RONA w Truskawiu.
"Szedł z nami jeden berligowiec (...) Poddało się chyba ze dwudziestu śmiertelnie przeażonych. Kazał im wejść do ziemianki i wrzucił tam granat. Potem podlożył ogień pod stodołę, w której zostało kilku pijanych jak bela."
Pamięć Powstania '44 (Uderzenie o północy str. 58)

Awatar użytkownika
asda
Posty: 168
Rejestracja: 03 sty 2011, 01:14

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: asda » 26 lut 2011, 04:24

Czytałem o rozstrzeliwywaniu niemieckich jeńców zaraz po kapitulacji nad Bzurą i Tomaszowem Mazowieckim.Mój dziadek-weteran kampanii wrześniowej opowiadał mi nieraz o tym jak koło Kocka polscy żołnierze rozstrzelali 29 niemieckich jeńców.

Awatar użytkownika
Kazik36
Posty: 344
Rejestracja: 22 lut 2011, 06:05

Re: Zbrodnie wojenne polskich żołnierzy

Post autor: Kazik36 » 26 lut 2011, 04:25

Dziwne że większość tych historii to albo opowieści rodzinne albo opowieści "uczestników" których jednak w książkach trudno znaleźć. Jednocześnie faktem jest że takie zajścia musiały mieć miejsce bo skoro wszystkie inne armie dopuszczały się takich rzeczy to dlaczego Polacy niby nie? Mam wrażenie że takie historie celowo są pomijane w naszym kraju w mediach i książkach kompletnie nie rozumiem dlaczego. Czy to by była jakaś tragedia jakby oficjalnie o takich sprawach mówiono i pisano?

ODPOWIEDZ

Wróć do „II Wojna Światowa ogólnie”