Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Za początek Polski Ludowej uznaje się ogłoszenie manifestu PKWN 22 lipca 1944 roku. Od tego czasu rozpoczyna się budowa ustroju opartego na przyjaźni z ZSRR i szybkie przechwytywanie władzy na rzecz działaczy komunistycznych. W roku 1952 państwo zmienia nazwę na Polską Rzeczpospolitą Ludową.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Post autor: Adambik » 18 gru 2010, 16:11

Jak wiadomo w latach 1945 – 1956 w armii Polskiej znalazło się wielu dowódców skierowanych do niej z Armii Czerwonej, nazywano ich Popami czyli Pełniącymi Obowiązki Polaków. Było to spowodowane nieufnością komunistów do oficerów wrześniowych oraz pochodzących z PSZ. Wielu z nich powróciło do swej macierzystej armii, w latach 1945 – 1949, po czym wraz z objęciem dowództwa przez Rokossowskiego ich odsetek znowu zaczął się w armii zwiększać. Jakie były stosunki ilościowe Polaków do Popów w wśród dowódców resortów, sztabów, akademii, dywizji, brygad i pułków w latach 1945 – 1956? Rozumiem, że w poszczególnych latach ulegał pewnym zmianą. Ilu dowódców większych jednostek do pułku włącznie było Polakami w tych latach, a ilu pochodziło z armii czerwonej?

Pewu
Posty: 34
Rejestracja: 07 gru 2010, 22:12

Re: Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Post autor: Pewu » 19 gru 2010, 23:05

Zacytuję wypowiedź z innego forum:
Czesław Grzelak w "Wojenna edukacja 1943-1945" Neriton 2004 podaje m.in. takie dane:
"W 1 Armii WP było - stan z 1 stycznia 1945 - 1218 podoficerów radzieckich 27,3% stanu, 2 Armii - 309 podoficerów- 6,9% stanu, w pozostałych jednostkach WP - 2933 (65,8%) "


Skład narodowościowy kadry oficerskiej WP, stan na 15.III.1945:
piechota - 1475 - 24,1%
artyleria - 3705 - 76,7%
broń pancerna - 761 - 52,2%
saperskie - 578 - 52,2%
lotnictwo - 2809 - 97,3%
chemiczne - 309 - 81%
łączność - 983 - 68,5%
kwatermistrzostwo - 1100 - 54,1%

Łącznie 15 492


Kolejne dane: W 1 Armii WP wedłig stanu z 4 kwietnia 1945 było 4008 Rosjan (38.7%) natomiast w 2 AP odpowiednio 5337 (56,6%).

Takie to było WP Anno Domini 1945.
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=8 ... a&start=75

Uderzająco duży odsetek Sowietów w lotnictwie, wojskach chemicznych i artylerii. Duży w pozostałych rodzajach wojsk, za wyjątkiem piechoty.
Adambik pisze:Było to spowodowane nieufnością komunistów do oficerów wrześniowych oraz pochodzących z PSZ.
Ewentualna kadra dla tychże jednostek została wymordowana w 1940 roku.

M-i
Posty: 2
Rejestracja: 07 mar 2011, 12:05

Re: Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Post autor: M-i » 07 mar 2011, 15:41

W związku z rozbudową Wojska Polskiego w latach 1949–1952 na prośbę władz polskich zostało skierowanych do struktur organizacyjnych Wojska Polskiego 269 generałów i oficerów radzieckich. Spośród grupy przybyłej do 18 grudnia 1952 roku zmarło dwóch oficerów (w tym generał), a 22 odkomenderowano (w tym 10 generałów).

Oprócz tej grupy oficerów w Siłach Zbrojnych PRL odbywali służbę oficerowie radzieccy przybyli po zakończonej wojnie lub pozostali z czasów jej trwania. Według danych na 18 grudnia 1952 roku łącznie w Wojsku Polskim pełniło służbę 41 generałów i 668 oficerów radzieckich, stanowili oni 1,7% kadry oficerskiej.

Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Re: Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Post autor: Warka » 07 mar 2011, 18:02

Widze, ze temat sie odgrzebal :-)

Awatar użytkownika
Hobbit
Posty: 113
Rejestracja: 14 gru 2010, 04:41

Re: Generałowie i pułkownicy 1945 – 1956

Post autor: Hobbit » 20 maja 2011, 17:35

Zapodam ciekawy artykul z Polski Zbrojnej, ktory opisuje w ciekawy sposob wojsko polskie w tym okresie:
Konstanty Rokossowski spacyfikował Poznań, ale też dokonał modernizacji polskiej armii.
Po zwrocie politycznym z 1948 roku nadszedł czas na zmiany w wojsku. Ze służby zaczęto coraz intensywniej usuwać oficerów ze stażem przedwojennym lub takich, którzy mieli za sobą przeszłość w szeregach AK lub w PSZ na Zachodzie. Proces ten nasilił się jeszcze bardziej po tym, gdy ministrem obrony narodowej – „w odpowiedzi na prośbę polskich władz” – został radziecki marszałek Konstanty Rokossowski. Wraz z nim do LWP przyszła duża grupa radzieckich oficerów, którzy zajęli najważniejsze stanowiska dowódcze i sztabowe. Równocześnie przyspieszony został proces stalinizacji i sowietyzacji sił zbrojnych. Z jednej strony było to kopiowanie radzieckich regulaminów,
z drugiej – całkowita zmiana umundurowania, nawiązująca do wzorów radzieckich. Wtedy właśnie wycofano z użycia rogatywki, które przywrócono dopiero w latach osiemdziesiątych. Wreszcie bez większego ryzyka komuniści mogli sobie pozwolić na usuwanie „reakcyjnych” oficerów, jako że wychowano i wykształcono już znaczną liczbę – cieszących się zwykle zaufaniem i uznaniem Sowietów – oficerów Polaków, najczęściej z doświadczeniem bojowym i bez zbędnych „klasowych obciążeń”. Gdy mówimy o polskim wojsku z okresu stalinowskiego, niepodobna powstrzymać się od przypomnienia radzieckich doradców, odgrywających wówczas ogromną rolę. Ich znaczenie wzrosło zwłaszcza w latach 1954–1955, kiedy część oficerów radzieckich, którzy służyli w LWP, powróciła do ZSRR. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Polska była jedynym państwem bloku radzieckiego, w którym obok doradców mieliśmy do czynienia z oficerami Armii Radzieckiej, obywatelami ZSRR czasowo oddelegowanymi do LWP. „Popi” (POP – pełniący obowiązki Polaków) – jak ich niekiedy przezywano – nosili polskie mundury, chociaż niektórzy z nich w ogóle nie mówili po polsku albo posługiwali się naszym językiem zaledwie w stopniu podstawowym. Fama głosiła, że gdy Bolesław Bierut dekorował „popów” w Belwederze odznaczeniami lub medalami, niejeden, dziękując za wyróżnienie, zamiast wypowiadanej w takich wypadkach formuły: „Ku chwale Ojczyzny!”, wykrzykiwał: „Służu Sowietskomu Sojuzu!”. Niezależnie jednak od tych uszczypliwości należy także przypomnieć, że to właśnie Rokossowski dokonał istotnego przełomu. Gdy stał na czele sił zbrojnych, przeprowadzono gruntowną modernizację armii. Oczywiście związane to było z zaostrzającym się wyścigiem zbrojeń i nasilającą rywalizacją amerykańsko-radziecką. Równocześnie następował ogromny wzrost liczebności polskiej armii. O ile w styczniu 1949 roku liczyła ona 160 tysięcy, o tyle 1 stycznia 1953 roku już ponad 450 tysięcy żołnierzy. Nie można też jednak zapominać, że w okresie apogeum stalinizmu w Polsce Główny Zarząd Informacji – we współdziałaniu z wojskowym wymiarem sprawiedliwości – z niebywałym zaangażowaniem zajmował się wykrywaniem „spisku w wojsku” i przygotowywaniem nagłaśnianego propagandowo „procesu generałów”. Pod adresem wielu oficerów posypały się absurdalne zarzuty o zdradę i szpiegostwo na rzecz państw zachodnich. Toczącemu się publicznie latem 1951 roku przed Najwyższym Sądem Wojskowym głównemu procesowi generałów Stanisława Tatara, Franciszka Hermana, Jerzego Kirchmayera i Stefana Mossora oraz pięciu innych oficerów, w którym nie orzeczono kary śmierci, towarzyszyły tak zwane procesy odpryskowe. Objęły one setki osób, z których czterdzieści usłyszało najwyższą karę, z czego połowę wyroków wykonano. Nie wolno zapominać także o tak zwanych procesach kiblowych, w których „rozprawa” odbywała się w więziennej celi, bez obrońcy i praktycznie bez możliwości jakiegokolwiek odwołania się ze strony skazanego, gdyż wyrok wykonywany był na poczekaniu. Nikt zresztą nie mógł czuć się wówczas w Polsce bezpieczny, skoro aresztowano między innymi generała Mariana Spychalskiego, marszałka Michała Żymierskiego, a nawet samego Władysława Gomułkę. Wzorem innych państw bloku radzieckiego, gdzie takie procesy przeprowadzono wcześniej, przez kilka lat przygotowywano wielki proces polityczny, w którym głównym oskarżonym miał być właśnie Gomułka. Były sekretarz generalny PPR przez ponad trzy lata bez żadnej podstawy prawnej był więziony. W przeciwieństwie do generała Spychalskiego nie był jednak torturowany psychicznie czy fizycznie i wyszedł na wolność prawie dwa lata przed nim, w grudniu 1954 roku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wprowadzenie demokracji ludowej 1945-1956”