IPN przedstawia ustalenia w sprawie Grzegorza Przemyka

W 1976 do obrony robotników powołany został KOR. Dopiero jednak wydarzenia Sierpnia 1980 doprowadziły do sytuacji w której możliwa stała się rejestracja ogólnopolskiego związku zawodowego NSZZ "Solidarność". Był to ruch masowy, który wziął czynnie udział w transformacji ustrojowej państwa polskiego.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

IPN przedstawia ustalenia w sprawie Grzegorza Przemyka

Post autor: Husarz » 03 cze 2013, 05:24

Instytut Pamięci Narodowej poinformował o swoich ustaleniach w sprawie śmiertelnego pobicia Grzegorza Przemyka w związku z kontrowersjami wokół projektu uchwały Sejmu w 30. rocznicę jego śmierci. Projekt nie trafił do porządku obrad ze względu na sprzeciw SLD.

Spór posłów wywołało zdanie: "Na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych fabrykowano dowody mające obciążać winą za śmierć Grzegorza Przemyka sanitariuszy pogotowia ratunkowego, zaś ukrywano te, które wskazywały na milicjantów, jako winnych śmierci maturzysty". SLD domagało się usunięcia jego początkowego fragmentu: "Na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych". Własną wersję uchwały Sojusz zaprezentował w środę.

IPN podkreśla, że od początku sprawa śmierci Przemyka stanowiła przedmiot szczególnego zainteresowania najważniejszych przedstawicieli władz politycznych i partyjnych PRL. Zalecono sekretarzowi KC PZPR gen. Mirosławowi Milewskiemu poprowadzenie zespołu koordynującego działania wynikające z przebiegu śledztwa i ocenę materiału do wykorzystania w środkach masowego przekazu.

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: IPN przedstawia ustalenia w sprawie Grzegorza Przemyka

Post autor: Husarz » 03 cze 2013, 05:25

Podczas jednego z posiedzeń Biura Politycznego KC PZPR gen. Kiszczak przedstawił jednak referat, z którego wynikało, że sprawcami pobicia nie są milicjanci. Jeden z prokuratorów Henryk Pracki w postępowaniu prowadzonym przez IPN zeznał, że w sprawie pobicia Przemyka zaraz po jej ujawnieniu ze strony MSW i KGMO pojawiły się próby wpływania na tok czynności prokuratorskich. Miano naciskać, by już z treści pierwszego komunikatu wynikało, że Przemyka po zatrzymaniu przewieziono na pogotowie, starając się wyeliminować fakt, iż przebywał na komisariacie, eksponując działania pracowników pogotowia.

"Zebrane dowody jednoznacznie wskazywały, że Grzegorz Przemyk został śmiertelnie pobity przez funkcjonariuszy MO, natomiast jeśli chodzi o pracowników pogotowia to, o ile zadali mu jakieś obrażenia, nie pozostawały one w bezpośrednim związku przyczynowym ze śmiercią pokrzywdzonego" - czytamy w wyjaśnieniu IPN.

W takim duchu sporządzono pierwszy akt oskarżenia, co miało wywołać niezadowolenie szefów MSW i milicji oraz kierownictwa partii. Postulowano zwrot sprawy prokuraturze. W następstwie negatywnej oceny działania prokuratury jej szefa odwołano.

Wątek wpływu tzw. czynników partyjnych na tok śledztwa podkreślał b. zastępca kierownika Wydziału Administracyjnego KC PZPR Wiktor Grzelec. W śledztwie IPN zeznał on, iż po pojawieniu się sprawy od zastępcy prokuratora generalnego Józefa Żyty usłyszał, iż jest ona poważna, także z politycznego punktu widzenia. Decyzją wicepremiera Mieczysława Rakowskiego powołano zespół do szybkiego jej wyjaśnienia.

Kiedy okazało się, że aktem oskarżenia mają zostać objęci dwaj funkcjonariusze MO, podczas narady w KC gen. Kiszczak stwierdził, że oskarżenie funkcjonariuszy byłoby uproszczeniem, a śledztwo prowadzone jest tendencyjnie. Miał namawiać też prokuratora generalnego, by aktem oskarżenia objąć szerszy wachlarz osób.

Z każdego dnia procesu w sprawie śmierci Przemyka opracowywano szczegółowe informacje, rejestrowano komentarze, wystąpienia, również kazania ks. Jerzego Popiełuszki dotyczące sprawy.

IPN podkreśla, że była to najważniejsza wówczas sprawa toczona przed organami wymiaru sprawiedliwości. Skonstruowanie aktu oskarżenia przeciw funkcjonariuszom MO traktowano jako działanie przeciwko całemu aparatowi spraw wewnętrznych, godzące w podwaliny państwa socjalistycznego.

W ocenie Instytutu, z zebranych dowodów wynika, iż głównymi reżyserami postępowania w sprawie śmierci Przemyka byli: szef MSZ gen. Kiszczak, komendanci główni MO: gen. Józef Beim i gen. Jerzy Gruba. Gen. Beim osobiście kierował powołanemu przez siebie zespołowi funkcjonariuszy SB i MO. W prace grupy był wprowadzony gen. Kiszczak, o czym ma świadczyć stan jego wiedzy o sprawie i opinia, że winnymi pobicia byli pracownicy pogotowia. Dlatego też oczywistym jest, jak ocenia IPN, że grupa realizowała jego zalecenia.
Śledztwo dotyczące okoliczności śledztwa w sprawie śmierci Przemyka zostało umorzone 25 października 2012 r. z powodu przedawnienia karalności czynów. Przedstawiono w nim zarzuty 22 osobom, a decyzją o umorzeniu objęto w sumie 32 osoby. Wszyscy podejrzani i osoby podejrzewane byli funkcjonariuszami MSW, SB i MO

ODPOWIEDZ

Wróć do „Opozycja i protesty w PRL”