Polityka narodowościowa PRL

Przejęcie stanowiska I sekretarza przez Gomułkę w 1956 wiązało się z przejściowym odprężeniem w stosunkach politycznych i gospodarczych. Niebawem jednak kurs ten został zmieniony dalszą forsowną industrializacją kraju. Z polecenia Gomułki stłumiono też manifestacje na Wybrzeżu w 1970, co stało się powodem jego rezygnacji ze stanowiska.
Z przejęciem władzy przez Gierka wiązano duże nadzieje. Rozpoczął on przebudowę gospodarki, zaciągając wysokie kredyty zagraniczne. Pod koniec dekady polityka ta okazała się jednak błędna, państwo zaczęło borykać się z problemami ich spłaty, co doprowadziło w efekcie do głębokiego kryzysu na przełomie lat 70. i 80.
Awatar użytkownika
MichałK
Posty: 117
Rejestracja: 27 gru 2010, 18:14

Re: Polityka narodowościowa PRL

Post autor: MichałK » 15 mar 2011, 06:10

Czegoś takiego się spodziewałem. Z oportunizmem zgoda, z masową kolaboracją już nie. Gros Ślązaków, podobnież jak wszyscy mieszkańcy pogranicza, wybiera Heimat nie Vaterland, bo wie jak się kończą jasne opowiedzenia po którejkolwiek stronie. W piachu. Więc z tym zanikiem pamięci zgoda. Przez piasek faktycznie trudniej słyszeć.

Jednakże w zdaniu: „Z drugiej strony dla przecietnego Slazaka czas apokalipsy zaczal sie nie w 1939 a w 1945 roku.” bardziej ciekawiła mnie ta Steinbachowska nuta. Bo się z nią szczerze nie zgadzam. W 1939 r. było tak samo, a może i gorzej.

Bo widzisz, kiedy jakiś przywódca państwa da wolną rękę dowódcy policji, jak było na Śląsku, tak, że po trzech tygodniach dowódca wojskowy odpowiedzialny za ten obszar interweniuje z powodu mordów bez sądu popełnianych przez Einzatzgruppen i Hilfpolizei, to czemu się dziwisz, że wszyscy chętnie potem głosują za.
Potem jest lepiej, bo są sądy i można trafić ino do Buchenwaldu. A potem do Auschwitz. A tych z piachu do dziś szukają po lasach.

W 1945 r. była taka sama sytuacja, tylko wobec tych, którzy byli na tyle głupi i jakoś jawniej poparli Niemcy. Łambinowice nie przynoszą nam chwały.

A z tym „Heil Hitler” to moim zdaniem był fajny pomysł, by nie zostać obitym za śląską godkę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka, ustrój i dyplomacja”