Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polski

W roku 1990 wszedł w życie plan Balcerowicza, w ramach którego podjęty został szereg działań o charakterze antyinflacyjnym i rozpoczęto proces zmian struktury własnościowej w gospodarce.
Plan Balcerowicza sprawdził się w części dotyczącej obniżenia inflacji i uzdrowienia sytuacji na rynku towarowym. Późniejsze posunięcia rządu, jak chociażby postawienie wszystkich PGR-ów w stan upadłości, niezależnie od ich indywidualnej kondycji finansowej, czy dyskryminacja przedsiębiorstw krajowych, preferowanie obcego kapitału i prowadzenie prywatyzacji bez względu na koszty społeczne, interes skarbu państwa czy wręcz rację stanu wzbudzały pewną nieufność społeczeństwa. Załamanie gospodarcze, szybko rosnące bezrobocie i liczne afery finansowe zdążyły w ciągu półrocza zmniejszyć poparcie społeczne, jakim cieszył się rząd Tadeusza Mazowieckiego na początku swojego istnienia.
Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polski

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:10

Wstępem do tego tematu jest artykuł z Gazety Wyborczej dotyczącej negatywnej wypowiedzi posła Błaszczaka na temat imigracji.
Pozwolę sobie przedstawić wypowiedzi użytkowników, ponieważ moim zdaniem imigracja jest kluczowa do zahamowania spadku populacji w Polsce.
"Miał chwilę słabości", "Pomroczność jasna..." - politycy w TOK FM o uwadze Błaszczaka nt. multi-kulti
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... itycy.html

Mieszkam w UK od wielu lat i mogę powiedzieć, że ten kraj rozwija się dzięki imigrantom i to nie tylko z Europy Centralnej i Wschodniej. Więcej ludzi = większy rynek = więcej miejsc pracy = tańszy koszt budowy infrastruktury państwa = lepsza konkurencyjność w stosunku do innych państw = itd.
Poza tym po wojnie to miliony Azjatów pomogły odbudować UK ze zniszczen wojennych.
Wiadomo, że w kazdej fali imigracji pojawią się wyjatki, ktore nie chca sie przystosowac do zycia w nowym kraju, ale to margines.
Wszyscy przeciwnicy imigracji do swojego Państwa sami przyczyniają się do jego upadku.
te prawicowe gadki o czystości krwi co niektórych prawicowców można sobie wrzucic na śmietnik - jako Polacy mamy w kodzie genetycznym "ślad" mongolski - Ci co interesują się historią to wiedzą o co chodzi. Nie trzeba wspominać lat zaborów, najazdów, wojen, migracji poprzez wieki i w jaki sposób wpłynęło to na naszą tzw. "czystość" ;-)
Wszyscy zwolennicy wyrzucania imigrantów myślą, że w ten sposób miejsca pracy zabrane imigrantom zostaną przyznane dla nich, ale w tym tkwi ich nie zrozumienie praw ekonomii, ponieważ zmniejszająca się populacja kurczy również rynek, a więc paradoksalnie likwiduje nieodwracalnie miejsca pracy - niekoniecznie te które zostały zabrane imigrantom.
Zapraszam do publikowania swoich przemyśleń na ten temat.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:21

Przytocze opinie mojej matki (ktora sama byla imigrantem, przyjechala uciekajac przed Rewolucja z rodzicami z Rosji w 1924 majac 13 lat): "pozytywnym rezultatem Wojny jest to, ze Polska stala sie jednonarodowym, monokulturowym, monoreligijnym krajem. Ta jednosc zapewni nam przetrwanie."
Wspomne, ze rodzina matki byla bardzo patriotyczna ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami (dziadek zginal w Powstaniu, jeden z wujkow zostal kaleka, cala rodzina byla w AK, drugi wujek byl oficerem marynarki i jencem wojennym, uciekl z oflagu ale go zlapano. Wojne przezyl bez uszkodzen.)
Niewatpliwie im bardziej nasz standart zycia bedzie sie poprawial tym atrakcyjniejszy nasz kraj bedzie dla cudzoziemcow. Jak dotychczas (jeden z komentujacych o tym wspomnial) Polska jest krajem tranzytowym.
Przytocze spostrzezenie mojego szwagra: "zatrudniamy wielu Rosjan, przyjezdzaja na ogol na studia post-doktoranckie, ale ich prawdziwym celem jest znalezienie pracy na Zachodzie i na ogol nie trwa to dluzej niz dwa lata. Wspomnial on tez, ze polskich kandydatow nie ma i caly instytut opiera sie na tych wlasnie chwilowych imigrantach.
W miare jak procent imigrantow wzrosnie zmienia oni charakter naszego kraju, jak tez nasza kulture.
Wydaje sie, ze jest to proces socjalnej entropii - wobec tego nie do powstrzymania.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:22

@blski
Ale nie o takich imigrantów chodzi. Jeśli uciekali przed rewolucją, która eksterminowała rosyjską arystokrację i inteligencję, to ich przybycie do Polski wzbogaciło ten kraj. Tak jak Polacy dziś wzbogacają Anglię czy Irlandię. Motłoch, który pcha się dziś do najbogatszych krajów europejskich to tylko wzrost bandytyzmu, przenoszenie AIDS i innych chorób, wyłudzanie środków z pomocy społecznej i zaśmiecanie ulic. Burdy na przedmieściach itd. Jeśli ktoś wymieni choć jeden pozytyw tej migracji to będę bardzo zdziwiony

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:22

Błaszczak po prostu odsłonił twarz typowego polskiego katola - nietolerancyjnego, ksenofobicznego, podejrzliwego wobec innych.
W średniowieczu byłby inkwizytorem, łamał kołem, obcinał członki, i podpalał stosy.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:24

Panie Kamiński, wy zawsze jesteście źle rozumiani, przynajmniej raz spróbujcie wytłumaczyć prosto i bezpośrednio swoje zdanie, widac w Europie jakie sa problemy kulturowe z emigrantami, widac jakie sa zagrożenia ale w przypadku tego świra z Norwegi jest to zwykła nienawiść, dziwnym trafem mam w swoim sąsiedztwie młodego człowieka o podobnym podejściu, który za pewne uczynki był już karany (jego obsesją było wysadzenie marketu jako obcego biznesu i wykorzystywanie Polaków jako taniej siły roboczej), fizjonomia podobna, też wyznaje że "lewactwo" to "robactwo" tylko ma jeden problem, nikt mu pracy dac nie chce mimo, że posiada wyższe wykształcenie a do firm obcych zapewne "honor" mu nie pozwala:)))

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:27

To nie żadna pomroczność jasna tylko idealnie wypowiedziane poglądy tego Pana i całego PiS jak i jego elektoratu, poglądy tego człowieka jak i wielu członków tej śmiesznej partii potwierdza jego przeszłość.
Pis homofobiczna i faszystowska partia która pod płaszczykiem katolicyzmu i patriotyzmu mami wieśniaków i zagubionych ludzi bez zdania i własnego rozumu.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:28

Pan Mariusz Antoni Kamiński należał do Młodzieży Wszechpolskiej (w latach 1997–1998 prezes Okręgu Białystok), czyli spadkobierców przedwojennych faszystów, i Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (w latach 1998–2000 sekretarz Zarządu Regionu), czyli spadkobierców przedwojennych, katolickich nacjonalistów. Później przystąpił do Przymierza Prawicy, a następnie do Prawa i Sprawiedliwości. I wszystko jasne. Żadnej pomroczności. Po prostu - ZERO.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:28

Pan Mariusz Antoni Kamiński należał do Młodzieży Wszechpolskiej (w latach 1997–1998 prezes Okręgu Białystok), czyli spadkobierców przedwojennych faszystów, i Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (w latach 1998–2000 sekretarz Zarządu Regionu), czyli spadkobierców przedwojennych, katolickich nacjonalistów. Później przystąpił do Przymierza Prawicy, a następnie do Prawa i Sprawiedliwości. I wszystko jasne. Żadnej pomroczności. Po prostu - ZERO.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:30

partia wczoraj Oceniono 18 razy 8
partia wczoraj Oceniono 18 razy 8
Jestem za wy pier dolen iem wszystkich imigrantów z UE ( w tym z Polski) pod jednym warunkiem: że wszystkie opuszczone przez nich miejsca pracy przejmą obrońcy białej rasy, Błaszczak na pierwszym miejscu. Niech sie zatrudni jako popychadło w jakimś kebabie. Na takich samych warunkach oczywizda jk jaś gnój z Maroka, po 12 godzin bez wolnego, na czarno i za kilka stów.Do końca swego zycia. Niech wszyscy niemieccy i holenderscy admiratorzy Hitlera zastąpią cholernych Polaczken przy zbieraniu szparagów, na budowach i przy podcieraniu du py wychowankom Hitlerjugend i SS którymi dzisiaj ich dzieci i wnuki nie chcą się zajmować.

Kiedyś, żeby wyzyskiwać czarnych trzeba było ich wozić przez ocean albo organizować im wyzysk w koloniach. Dziś sami się pchają do nas by tu na miejscu pracować na nasza korzyść. I będą to robić w drugim, piątym, dziesiątym pokoleniu. Gdyby imigracja nie była korzystna to by jej nie było. A jest nie tylko korzystna, ale i niezbędna.

I jest jeszcze ekstra bonus: poczucie wyższości którym każdy prostak w stylu Błaszczyka może się upajać na widok tych małp, może się poczuć panem i przedstawicielem lepszej rasy. Pamiętajcie o tym, obrońcy białej cywilizacji, dzięki imigrantom nie jesteście już pariasami w swoich krajach. Awansowaliście bez zadnego wysiłku. Nie wierzę, że chcielibyście się pozbyć tego przywileju. Dlatego każda antyimigrancka krucjata kończy się na wznoszeniu okrzyków.

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Pozytywne i negatywne strony napływu imigrantów do Polsk

Post autor: Artur Rogóż » 26 sie 2012, 19:31

@sprocket74
Nie muszę do Marsylii, wystarczy pojechać w nocy na Stalową albo Brzeską. Tam też fajnie. Tu gdzie mieszkam rzeczywiście sami biali. Karki i dresy tylko w jednym bloku. Plus jedna familia z Kafkaza ( za to z kraju o najdłuższej tradycji instytucjonalnego chrześcijaństwa, starszej niż rzymska) i ta rodzinka chyba handluje rzęchami bo pod oknem zawsze stoi flota zombich z dziurami w karoseriach. Poza tym sama biała raaaasa.
Z Marsylią akurat marnie trafiłeś. W hutach, stoczniach i rafineriach pracują całe masy arabów od kilku pokoleń. W porcie, w metrze, gdzie sie nie ruszysz. Zgodnie z moją propozycją zastąp czarnych w tym jednym okręgu przemysłowym "prawdziwymi francuzami". Oni już się rwą.... I jeszcze proponujesz : "jakby Europą nie rządzili socjaliści i lewacy to może koszty pracy nie byłyby tak horrendalnie wysokie i nie opłacałoby się zatrudniać na czarno" Czyli po wyrzuceniu Arabczyków i obniżeniu wynagrodzeń ( bo teraz koszty pracy są zbyt wysokie - rozumiem wysokość wynagrodzeń jest za duża) Marseille stałaby się oazą spokoju a jej przemysł rozkwitł jak nigdy dotąd. Jakie to piękne i proste. Szkoda że same Żabojady na to nie wpadły.

"Po pierwsze w tych kebabowniach za kilka stów to z reguły emigrant zatrudnia emigranta.
Po drugie to na jednego pracującego emigranta przypada kilku którzy nie robią nic, nawet półlegalnie."
Po pierwsze to właśnie tym imigrantom i ich prawie niewolniczej pracy masz taniego kebaba. A zarobki wielu szefów tych kebabów są tak oszałamiające, ze ceną i zap ier dolem mogą z nimi konkurować tylko Żółtki (Japońców wykluczając).
Po drugie obiektywne badania prowadzone przez rządy zawsze pokazują że bezrobocie wśród imigrantów jest podobne jak w upośledzonych grupach miejscowego chowu. Podobnie jak ich skłonność do popełniania przestępstw za które średnio są karani surowiej niż "prawdziwi miejscowi") a dojenie socjalu wychodzi znacznie lepiej miejscowym którzy znają język, są bardziej bezczelni i lepiej traktowani przez pomoc socjalną. Dlatego Le Pen(e) czy inni mądrale nie posługują się statystykami.
Nie twierdzę, ze nie ma problemu. Jest. Ale nie zaczął się ten problem wraz z napływem czarnych po II-giej Światowej. Ten problem to .... bieda, pariasizm. Poczytaj Dickensa. Do Marksa nie namawiam, ale "Położenie klasy robotniczej w Anglii" Engelsa mógłbyś zaliczyć. Zobaczysz, ze to co się dziś mówi o imigrantach, dokładnie to samo, klasy "oświecone" mówiły o własnych prolach. Byli oni dla panow z towarzystwa tak samo leniwi, skłonni do łamania prawa i rozmnażali się jak króliki. Poco a poco Anglicy (na przykład) sie bogacili a miejsce dawnych, białych pariasów zajęli nowi i kolorowi z importu (plus świeża dostawa bialych ostatnio z europejskiego wschodu). Na stare pytanie jak zapewnić rozwój gospodarczy bez wielkich kontrastów społecznych ciągle nie ma odpowiedzi. Nie był nią socjalizm. Może najlepiej by było biedaków eksploatować gdzieś daleko, w koloniach (Wolne Państwo Kongo miało świetne osiągnięcia). Ale te ułatwienia komunikacyjne dzisiejsze... Szczucie na imigrantów też niczego nie załatwia. Tak, mamy problem. Mieliśmy i będziemy mieć.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka, kultura i społeczeństwo”