Wybielania banderowców ciąg dalszy. Kto strzelał na Majdanie „Prawy Sektor” czy „służby Putina"?”

Polityka zagraniczna RP, sformułowana po przemianach politycznych w 1989, określa ją polska racja stanu. Podstawowe cele polityki zagranicznej w latach 90. pozostawały niezmienne mimo zmian politycznych w parlamencie i rządzie. Są to: członkostwo w NATO oraz Unii Europejskiej, współtworzenie stabilnego systemu bezpieczeństwa europejskiego opartego na współdziałaniu NATO, UZE, OBWE oraz ONZ, utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków z państwami regionu, działanie na rzecz współpracy regionalnej, zrównoważona polityka wobec Zachodu i Wschodu, popieranie procesów rozbrojeniowych, ochrona tożsamości narodowej i dziedzictwa kulturowego, rozwinięte kontakty z Polonią.
historia Polski
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2014, 04:37

Wybielania banderowców ciąg dalszy. Kto strzelał na Majdanie „Prawy Sektor” czy „służby Putina"?”

Post autor: historia Polski » 22 kwie 2014, 20:34

Nowy szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko ogłosił, że są podstawy, by sądzić iż funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, strzelali do demonstrantów i milicjantów na Majdanie, a kierować operacją miał minister spraw wewnętrznych i szef służby bezpieczeństwa na rozkaz Janukowycza. Jednak dwa dni wcześniej ukraińskie media pisały, że zabójstw na Majdania dokonywały bojówki Prawego Sektora, który jest finansowany przez...Moskwę.

W Kijowie trwa śledztwo w sprawie śmierci 104 uczestników manifestacji na Majdanie, choć jeszcze się nie zakończyło, rzecznik Prokuratury Generalnej Ukrainy Wasyl Zorja poinformował, że to Wiktor Janukowycz jest odpowiedzialny za strzały na Majdanie i ofiary śmiertelne, ponieważ to on wydał stosowne dyspozycje.

Z materiałów posiadanych przez ukraińskie MSW i SBU ma wynikać, że snajperzy oraz bojówkarze na Majdanie byli funkcjonariuszami Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, a ich działaniami mieli kierować: ówczesny minister spraw wewnętrznych Witalij Zacharczenko, oraz szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ołekandr Jakymenko na rozkaz Janukowycza. Jednak dwa dni wcześniej ukraińskie media powołując się na źródła rządowe twierdziły, że snajperzy na Majdanie byli powiązani Prawym Sektorem, nacjonalistycznym ugrupowaniem nawiązującym do tradycji OUN-UPA. Stwierdzono również, że „Prawy Sektor” jest finansowany przez Moskwę.

Niespełna dwa tygodnie temu estoński minister spraw zagranicznych Urmas Paet, który przebywał w Kijowie jako obserwator. Po zakończeniu wizyty rozmawiał z szefową unijnej dyplomacji, Catherine Ashton i przekazał jej informację zasłyszaną od Olgi Bohomolec, lekarki ochotniczych służb medycznych na Majdanie, że nowa koalicja nie chce przeprowadzać śledztwa w sprawie snajperów i bojówkarzy, ponieważ stoi za nimi ktoś z nowej koalicji (mogła to być nacjonalistyczna Swoboda lub Prawy Sektor albo obie te organizacje – przyp. red.).

Rosyjski minister spraw zagranicznych Sergiej Ławrow twierdzi z kolei, iż są dowody na to, że manifestantów na Majdanie strzelali członkowie i najemnicy Prawego Sektora i w związku z tym domaga się „przejrzystego śledztwa z udziałem instytucji międzynarodowych.

Rosyjski publicysta Maksim Kononenko, zastanawia się na łamach dziennika „Izwiestia”, kto naprawdę strzelał do demonstrantów na Majdanie. Wymienia sześć stron, które uczestniczyły w wydarzeniach na Majdanie i próbuje dociec komu kijowska masakra mogła przynieść korzyści. Pod uwagę wziął sześć zainteresowanych stron

- Janukowycza;

- Ukraińskie służby bezpieczeństwa bez wiedzy Janukowycza;

- Przywódcy Majdanu ("triumwirat" Kliczko, Jaceniuk, Tiahnybok);

- "Prawy sektor"

- Rosyjskie służby bezpieczeństwa;

- "Zachód".

Oskarżanie Janukowycza o sprokurowanie takiej akcji Kononenko odrzuca, jako absurdalne – snajperzy mogą zabić jedną osobą, mogą zabić 10, ale nie zabiją tysiąca agresywnych osób. Poza tym, takie zabójstwa mogą tylko rozjuszyć tłum, a Janukowycz znalazłby się całkowicie w sytuacji bez wyjścia, zamknąłby sobie drogę do jakichkolwiek negocjacji.

Ukraińskiej służbie bezpieczeństwa użycie snajperów również nie przynosiło korzyści, z tych samych powodów, co powodów Janukowyczowi.

Przywódcy Majdanu - mało prawdopodobne, jako że próbowali negocjować, a nawet podpisali umowy. Ponadto "triumwirat" był bardzo niejednorodny i nie miał odpowiednich możliwości (oddziału profesjonalnych snajperów nie załatwia się przez internet)

"Prawy Sektor" - tak, tylko on na tym korzystał, więc robił wszystko, by nie dopuścić do porozumienia „triumwiratu” z Janukowyczem. Umowa ta była bowiem dla nich bardzo niekorzystna, potrzebowali maskary, bo stanęli przed ścianą, i dlatego rano 21 lutego dokonali ataku zaatakował rano 21 lutego.

Rosyjskie służby bezpieczeństwa – nie miały powodu, bo przecież Rosja popierała dyspozycyjnego wobec siebie Janukowycza, po co, więc miałaby pogarszać sytuację?

Europa Zachodnia również nie była zainteresowana takim obrotem sprawy, ponieważ dążyła do przedterminowych wyborów i w tym celu ministrowie spraw zagranicznych z Polski i Niemiec negocjowali umowę. I byłby spokój, gdyby „Prawy Sektor” nie dokonał masakry. - kończy publicysta.

Wiele wskazuje na to, że obecny rząd dąży do wybielenia "Prawego Sektora", który przez chwilę oskarżano o współpracę z Moskwą, widać jednak uznano, że może się jeszcze do czegoś przydać. Warto też dodać, że szef PS - Dmytro Jarosz startuje w wyborach na prezydenta Ukrainy. (ker)

(ker)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska polityka zagraniczna”