Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Polityka zagraniczna RP, sformułowana po przemianach politycznych w 1989, określa ją polska racja stanu. Podstawowe cele polityki zagranicznej w latach 90. pozostawały niezmienne mimo zmian politycznych w parlamencie i rządzie. Są to: członkostwo w NATO oraz Unii Europejskiej, współtworzenie stabilnego systemu bezpieczeństwa europejskiego opartego na współdziałaniu NATO, UZE, OBWE oraz ONZ, utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków z państwami regionu, działanie na rzecz współpracy regionalnej, zrównoważona polityka wobec Zachodu i Wschodu, popieranie procesów rozbrojeniowych, ochrona tożsamości narodowej i dziedzictwa kulturowego, rozwinięte kontakty z Polonią.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Adambik » 08 gru 2010, 07:23

"Polskie myślenie o Rosji przepojone jest nie tylko hipokryzją i wrogością. Również poczuciem wyższości. Wyższości o charakterze cywilizacyjnym. Cywilizacyjnym o ile nie rasowym."

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: MarcinP » 08 gru 2010, 07:26

To "polskie myślenie" właśnie mnie po prostu czasem denerwuje! Skąd to poczucie wyższości? Rosjanie to małpy jakieś, czy co? Rosjanie i Polacy mają wspólny gen (R1a), który jednoczy te dwa narody jako braci bliźniaków. W Europie, nawet spośród bratnich słowiańskich narodów, nie istnieje większej bliskości. I masz tobie!
Ja na to inaczej spoglądam. Polska pogarda wobec "rusków" to kompleks niższości, bo przegrali Polacy w walce historycznej o hegemonię w Europie wschodniej i środkowej. Stąd wrogość, obelgi, strach, podejrzenia i stałe wyrzuty... No cóż, nie Polska to Rosja. Ktoś kogoś by pożarł wciągu historii. Rosja się okazała silniejsza.

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Adambik » 08 gru 2010, 07:29

Słowiańskie narody może zjednoczyć tylko jedno. Rodzima słowiańska religia.
Wspólna wiara w Peruna.
Katolicyzm z prawosławiem zawsze się żarł i tak już pozostanie.
Bardzo dobrym przykładem do jakich podziałów może doprowadzić religia są kraje byłej Jugosławii:
Chorwacja (katolicyzm) vs Serbia (prawosławie) vs Bośnia (od niedawna islam).
Nie tak dawno brat brata w Jugosławii mordował. Jak panował tam komunizm i religia była pod butem to był spokój.

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: MarcinP » 08 gru 2010, 07:32

Przez stulecia Polska wypracowała republikański system polityczny, który z czasem zwyciężył, bo przyjęty jest ( w Rosji formalnie) w całej Europie. Ale pierwsza Rzeczpospolita upadła rozdarta przez sąsiednie autorytaryzmy. Była słaba militarnie, bo znając doświadczenia i los Republiki Rzymskiej (w szkołach uczono łaciny) obawiali się Polacy, że liczna armia skończy z demokracja, sejmami, wolną elekcją, nietykalnością osobistą i Rzeczpospolita będzie taka jak Rosja czy Prusy - despotią. Na dodatek straci swą odmienność, więc rację bytu. Armia miała być i była -mała, okresami - świetna i znakomicie dowodzona. Bunty nawet nielicznego wojska potwierdzały obawy. Sąsiednie autorytaryzmy polski republikanizm, jako alternatywny w stosunku do ich autorytaryzmu, uważały i słusznie za śmiertelne zagrożenie. Polska nie pobijała swoich nabytków litewsko- ruskich ani pruskich. Sami chcieli być "wolni z wolnymi, równi z równymi" ( 1386, 1569), Prusy -1454. Wolny i ceniący tę wolność człowiek zawsze ma poczucie wyższości w stosunku do niewolnika. Będziemy szanować innych, gdy będą wolni i będą cenić wolność. Wcześniej nie ma za co. Tradycje dawne wciąż żyją , przestępcę politycznego skazywano kiedyś nie na śmierć a na wygnanie, banicję, bo to straszna kara nie mieszkać w kraju wolnych ludzi, teraz opozycja obraża najwyższe władze najgorszymi słowami, a władza nic, bo głupota sama jest ciężką karą. Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest naprawdę Najjaśniejsza. "Kto wejdzie (pokojowo) w jej granice - wolnym jest".

Awatar użytkownika
Artur Rogóż
Administrator
Posty: 4711
Rejestracja: 24 maja 2010, 04:01
Kontakt:

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Artur Rogóż » 20 lut 2011, 20:21

Proszę o zamieszczanie wszelkich informacji związanych ze stosunkami polsko-rosyjskimi za III RP.

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Husarz » 20 lut 2011, 22:04

W 1985 roku po śmierci Czernienki, sekretarzem Generalnym KC KPZR został Michaił Gorbaczow, który wprowadził pierestrojkę (przebudowa) i glasnost’ (jawność). Jednak projekty reform były spóźnione w stosunku do pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. Jednocześnie pierestrojka wpłynęła na rozmywanie się podstaw systemowych ustroju ZSRR. Wykorzystały to państwa bloku socjalistycznego na zmianę swojej orientacji ideologicznej.
„Normalizacja” głoszona przez władze była powierzchowna, a podejmowane próby reformy ekonomicznych nie zahamowały kryzysu gospodarczego; rosnące trudności gospodarcze, nastroje społeczeństwa i siła opozycji skłoniły władze państwa do wprowadzania stopniowej liberalizacji systemu politycznego; na politykę PZPR miały wpływ również zmiany w ZSRR po dojściu do władzy M.S. Gorbaczowa (1985); 11 IX 1986 zwolniono wszystkich więźniów politycznych; 6 XII 1986 powołano Radę Konsultacyjną przy Przewodniczącym Rady Państwa.
1989

1989 listopad - Wizyta premiera Tadeusza Mazowieckiego w ZSRR. Polska zabiegała wówczas o udział w tzw. rozmowach 2 + 4 (obydwa państwa niemieckie, NRD i RFN oraz USA, ZSRR, Wielka Brytania i Francja) dotyczących przyszłości Niemiec, w tym sprawy granic tego państwa.

1990

1990 październik - Wizyta w Moskwie szefa polskiego MSZ Krzysztofa Skubiszewskiego. Podpisano deklarację o wzajemnej współpracy z Rosją i Ukrainą.

1991

1991 kwiecień - Wizyta w Moskwie premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego. Premier rozmawiał o traktacie handlowym, wzajemnym zadłużeniu i wycofaniu wojsk rosyjskich z Polski.
- Początek wycofywania z Polski 40.000 żołnierzy wojsk sowieckich stacjonujących tu od zakończenia II wojny światowej.
czerwiec - Rozwiązanie RWPG (Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej)
lipiec - Rozwiązanie Układu Warszawskiego.
sierpień - próba przewrotu w ZSRR i odsunięcia od władzy Michaiła Gorbaczowa.
grudzień - Rosja, Ukraina i Białoruś wypowiedziały w Białowieży układ związkowy ZSRR. Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich przestał istnieć.
- Wizyta w Moskwie wicepremiera Leszka Balcerowicza.



1992

1992 maj - wizyta prezydenta Lecha Wałęsy w Moskwie. Po rozmowach Wałęsy z Jelcynem podpisano traktat o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy, oraz porozumienie o wycofaniu z Polski wojsk b. ZSRR oraz wspólne Oświadczenie prezydentów obu państw, potępiające rządy totalitaryzmu. W czasie wizyty trwały rozmowy w sprawie Katynia.
- październik - wizyta w Warszawie premiera Jegora Gajdara. Podpisano umowę o ochronie inwestycji i współpracy transgranicznej.
- Moskwa ujawniła tajne protokoły paktu Ribbentrop - Mołotow, a także dokumenty zbrodni katyńskiej potwierdzające odpowiedzialność za ten mord najwyższych władz radzieckich. listopad
- Wizyta w Moskwie szefa MSW Andrzeja Milczanowskiego.

Polska polityka zagraniczna w 1992 roku
Polska w 1991 roku zawarła umowę o stowarzyszeniu ze Wspólnotami Europejskimi, stała się członkiem Rady Europy, parafowała umowę o wycofaniu wojsk sowieckich, podpisała układy dwustronne z krajami Zachodu i regionu środkowoeuropejskiego, rozwiązano RWPG i Układ Warszawski. Nastąpiły także zmiany w jej środowisku międzynarodowym. Był to okres przełomowy dla polskiej polityki zagranicznej. Miał miejsce rozpad ZSRR, którego sukcesorem stała się Rosja. Powstanie niepodległej Ukrainy - niezależnie od problemów związanych z utrwaleniem jej suwerennej niepodległości, wszystko to przyczyniło się do powstania nowej sytuacji geostrategicznej w Europie. Polska dyplomacja w 1992 r. skupiła uwagę na zagadnieniach związanych z polityką państwa podlegającego transformacji, znajdującego się w zmiennym i środowisku międzynarodowym.

W 1992 r. polska polityka zagraniczna nadal koncentrowała się na umacnianiu suwerenności i bezpieczeństwa państwa, wspieraniu jego gospodarczego i cywilizacyjnego rozwoju oraz tworzeniu mocnej pozycji Polski w Europie i na świecie. Polityka zagraniczna Polski stała się ważnym czynnikiem stabilizującym sytuację międzynarodową w Europie Środkowej i Wschodniej, co potwierdzały wypowiedzi licznych polityków i komentatorów zagranicznych. Aktywność dyplomatyczna była zorientowana na obronę i promocję żywotnych interesów narodowych, jak również na współtworzenie pomyślnych warunków dialogu i współpracy na kontynencie europejskim. W 1992 r. Polska miała trzech szefów rządów i dwa gabinety. Spory na naszej scenie politycznej nie ominęły polityki zagranicznej. Utrudniało to nierzadko koordynację całokształtu stosunków zewnętrznych państwa. Zmiany w globalnym układzie sił, były jeszcze w znacznej mierze przedłużonym efektem upadku systemu dwubiegunowego. Umocniła się pozycja Stanów Zjednoczonych jako jedynego supermocarstwa światowego .Poprawiły się warunki bezpieczeństwa globalnego mimo trwania napięć i konfliktów lokalnych oraz niestabilności w niektórych regionach. Społeczność międzynarodowa poszukiwała nowych możliwości oparcia bezpieczeństwa bardziej na współpracy i porozumieniu niż na sile i odstraszaniu. Konferencja przeglądowa i szczyt KBWE w Helsinkach oraz powstanie wiedeńskiego Forum w Dziedzinie Bezpieczeństwa KBWE były ważnymi krokami w kierunku rozbudowy postulowanego przez Polskę kooperatywnego systemu bezpieczeństwa europejskiego. Rozbieżności interesów uwidoczniły się w układzie pionowym między bogatą Północą i biednym Południem oraz między poszczególnymi grupami państw: USA-Europa Zachodnia i USA-Japonia.

Rosja, mimo utraty silnego statusu w skali globalnej, pozostała supermocarstwem militarnym. Transformacja zachodząca w Rosji i na obszarze WNP miała kierunek demokratyzacyjny i wolnorynkowy. Nie zostały jednak zahamowane procesy destabilizacyjne i odśrodkowe. Siły postkomunistyczne zachowały swoją pozycję w wielu byłych republikach. Europa Zachodnia pokonywała trudności, jakie pojawiły się w realizacji procesów integracyjnych, oraz na koordynacji stanowisk wobec groźby zaostrzenia się rywalizacji handlowej z USA. Państwa zachodnioeuropejskie nadal nie potrafiły określić swojej strategii wobec państw i procesów zachodzących w Europie Środkowej i Wschodniej. Brak było jasności w kwestii priorytetu takiej potencjalnej strategii: status quo czy utrwalanie i poszerzanie demokratycznych i wolnorynkowych przeobrażeń. Rzutowało to na stanowisko Zachodu w sprawie otwartości jego instytucji wielostronnych wobec Europy Środkowej.
Globalna sytuacja ekonomiczna w 1992 r. charakteryzowała się tendencjami stagnacyjnymi przy nielicznych tylko enklawach koniunktury w niektórych państwach azjatyckich. Podstawowym czynnikiem określającym ten obraz świata była recesja gospodarcza w USA i Europie Zachodniej. Pod znakiem zapytania stanęła dotychczasowa koncepcja otwartego rozwoju gospodarczego, a także przywództwo Stanów Zjednoczonych w świecie. Program nowego prezydenta, demokraty B.Clintona, zakładał ograniczenie zaangażowania USA na rzecz nowego porządku międzynarodowego oraz bardziej zdecydowaną obronę ich interesów gospodarczych.

Na niepewność co do kierunku rozwoju gospodarki światowej wpływały rozbieżności między USA a Japonią na tle rosnącej japońskiej nadwyżki eksportowej oraz różnice stanowisk widoczne w negocjowaniu postanowień Rundy Urugwajskiej. Recesja najdotkliwiej dotknęła jednak obszary byłej RWPG. Procesy restrukturyzacyjne, poza nielicznymi wyjątkami, nie przyniosły dotąd wyraźnych oznak przezwyciężania kryzysu. Jedynie w krajach Grupy Wyszehradzkiej zahamowano niektóre tendencje spadkowe. Podobieństwo struktur i problemów gospodarczych w państwach postkomunistycznych stanowiło barierę rozwoju współpracy między nimi jako czynnika ich gospodarczej odbudowy.
Cele i zadania polskiej polityki zagranicznej w 1992 r.

Wynikały z ochrony i popierania podstawowych interesów narodowych i państwowych. Działania w celu ich realizacji z jednej strony były kontynuacją kierunków i przedsięwzięć wcześniej podjętych, z drugiej zaś były dyktowane potrzebą dostosowywania konkretnej polityki do dynamicznie zmieniających się okoliczności.

Nadrzędnym, priorytetem polityki zagranicznej RP był rozwój i umacnianie powiązań z głównymi instytucjami wielostronnymi zachodnioeuropejskimi i euratlantyckimi oraz z naszymi tradycyjnymi partnerami zachodnimi. Istotą było zapewnienie Polsce bezpieczeństwa oraz warunków gospodarczej przebudowy i rozwoju. Chodziło o utrwalenie procesu integracji Polski z Zachodem, a także o uzyskanie akceptacji i współpracy państw oraz instytucji zachodnich w tym procesie. Przede wszystkim dotyczyło to Wspólnoty Europejskiej (i jej państw członkowskich), głównego partnera naszego kraju na scenie międzynarodowej. Polska ratyfikowała Układ o stowarzyszeniu ze Wspólnotami Europejskimi. Układ został także zaakceptowany przez Parlament Europejski, jednak jego proces ratyfikacji przez parlamenty państw WE w większości przypadków nie został nawet zapoczątkowany. Zauważalna rezerwa niektórych członków WE, próby niekorzystnej dla Polski interpretacji filozofii stowarzyszenia, a także uzyskiwania jednostronnych korzyści handlowych (wbrew wpisanej w Układ zasadzie korzystnej dla nas asymetrii) wymagały z polskiej strony aktywnego przeciwdziałania. Polska "ofensywa" nasiliła się zwłaszcza w drugiej połowie roku i związana była z rządem premier H.Suchockiej. Praca na rzecz zbliżenia ze Wspólnotami przebiegała w układzie dwustronnym (wobec instytucji w Brukseli oraz stolic państw WE) oraz wielostronnym (w ramach Grupy Wyszehradzkiej). Hanna Suchocka złożyła wizytę w Komisji Wspólnot, odbyły się spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej z przewodniczącymi Wspólnot i Komisji oraz ministrów spraw zagranicznych. Stanowisko państw Grupy w sprawie przyspieszenia integracji i perspektyw przystąpienia do WE zostało zawarte i przekazane Wspólnotom w specjalnym memorandum.

Mimo licznych oficjalnych kontaktów dwustronnych między Polską a NATO (między innymi wizyty premierów Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej, liczne spotkania na szczeblu ministerialnym, seminaria, sesje NACC) Sojusz Atlantycki niechętnie podejmował problematykę swego udziału w gwarantowaniu bezpieczeństwa państwom Europy Środkowej. W 1992 r. Polska oficjalnie zadeklarowała, iż członkostwo w Sojuszu jest jej strategicznym celem. Jednak na stanowisku NATO w tej sprawie ciążył czynnik rosyjski, którym najwyżsi przedstawiciele Sojuszu i państw członko<%1>wskich uzasadniali potrzebę ostrożnego i stopniowego zbliżania Polski do NATO. Warto w tym miejscu zaznaczyć, i podobnie jak w przypadku Wspólnot, z którymi swe stosunki Polska postrzegała nie tylko w kategoriach gospodarczych, lecz i bezpieczeństwa sensu largo (niezależnie od UZE), tak zbliżenie i ewentualne członkostwo w Sojuszu było widziane również jako istotny element budowy bezpieczeństwa ekonomicznego i politycznego Polski (także w sensie nieodwracalności przemian wewnętrznych).

W polskiej perspektywie KBWE służyła stabilizowaniu sytuacji bezpieczeństwa oraz tworzeniu i utrwalaniu ładu militarnego i politycznego (w tym ustrojowego) zarówno w naszym bezpośrednim otoczeniu, jak i w szerszej strefie geograficznej obejmowanej formułą KBWE. Uzasadniało to polską aktywność we wszystkich istotnych aspektach procesu KBWE. Dzięki tej aktywności na forum wiedeńskich instytucji KBWE Polska weszła do wąskiego grona państw kreujących kształt i dynamikę ewolucji tego procesu.

W naszych stosunkach dwustronnych z głównymi partnerami zachodnimi skupialiśmy uwagę nie tylko na aspektach bilateralnych, lecz także na pozyskiwaniu wsparcia dla naszych aspiracji pełniejszej integracji z Zachodem (WE, UZE, NATO). Chodziło też o zaangażowanie Zachodu we wspieranie procesów transformacji w Europie Środkowej i Wschodniej oraz zapewnianie bezpieczeństwa wszystkim państwom tego regionu. Szczególnie ważny był rozwój stosunków z Niemcami, których udział w naszych zagranicznych obrotach handlowych sięgał już niemal 30%. Waga, jaką przywiązywaliśmy do dobrego sąsiedztwa i współpracy z Niemcami, znajdowała wyraz w bardzo dobrych międzypaństwowych stosunkach politycznych (dialog na najwyższym szczeblu), rozwoju współpracy regionalnej i przygranicznej, dobrym czy wręcz przykładowym rozwiązywaniu spraw mniejszości, a także w przychylności Niemiec wobec naszych aspiracji integracyjnych (kontrastującej z postawą Francji). Udało się utrzymać, mimo roku wyborczego, dużą dynamikę kontaktów polsko-amerykańskich, w tym zwłaszcza dialogu politycznego (wizyta George'a Busha) oraz wzrostu amerykańskiego zaangażowania gospodarczego w Polsce. Porażka Busha przyniosła zmianę administracji. W programie demokratów sprawy Europy Środkowej znalazły się na odległym planie, z czego wynikało nowe wyzwanie dla polskiej dyplomacji na rok następny. Takim wyzwaniem stało się również od przełomu 1991 i 1992 r. powstanie w miejsce ZSRR kilku państw wzdłuż naszej wschodniej granicy, w tym Rosji, od której - jeśli uwzględnić odcięcie obwodu kalingradzkiego od reszty kraju - oddziela nas strefa formalnie suwerennych państw. Opierając swą politykę na ogólnych zasadach KBWE Polska skoncentrowała się na ustanawianiu stosunków dyplomatycznych z nowymi państwami, tworzeniu podstaw traktatowych stosunków międzypaństwowych, rozwoju dialogu politycznego, poszukiwaniu szans współpracy gospodarczej i wymiany handlowej. Starała się też wspierać zapoczątkowane tam procesy przemian ustrojowych. Priorytet miały stosunki z Rosją, z którą negocjowano, oprócz trudnych kwestii gospodarczych (zadłużenie) i zaszłości historycznych, ostateczne wycofanie wojsk z Polski. Majowa wizyta w Moskwie prezydenta Lecha Wałęsy, którego sytuacji nie ułatwiała napięta sytuacja polityczna w Polsce (głównie na linii rząd-prezydent), przyniosła jednak podpisanie długo negocjowanego - jeszcze w toku wizyty przez obu prezydentów - Traktatu o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy.

Traktatowa regulacja stosunków z Rosją ułatwiła aktywizację stosunków z innymi państwami WNP, zwłaszcza z Ukrainą. Jednakże rozwój stosunków z nowymi państwami zależał w ogromnym stopniu od zachodzących tam procesów (w tym państwowotwórczych) oraz natury ich współzależności z Rosją. Ważne było zainicjowanie z nimi dialogu politycznego na najwyższym szczeblu. Polska od początku miała świadomość strategicznego charakteru zmian, które nastąpiły na obszarze byłego ZSRR, i związanej z tym potrzeby ich pogłębienia i utrwalenia. W ramach szeroko rozumianej orientacji europejskiej polska polityka zagraniczna była aktywna w procesie rozbudowy nowych powiązań regionalnych: Grupy Wyszehradzkiej, Inicjatywy Środkowoeuropejskiej i współpracy bałtyckiej. Był to nasz wkład w stabilizowanie sytuacji w Europie Środkowej - w strefie między nadal hermetycznym Zachodem a obszarem nieprzewidywalności na wschód od Polski.
Ponadto Polska rozwijała stosunki z wybranymi krajami pozaeuropejskimi, uczestniczyła w pracach wielu organizacji międzynarodowych, zwłaszcza ONZ i Rady Europy; resort spraw zagranicznych był aktywny wobec środowisk polskiego wychodźstwa i polskich mniejszości narodowych oraz w gospodarczej, naukowej i kulturalnej sferze naszych stosunków zewnętrznych. Jest o tym mowa na kartach tej edycji "Rocznika".

Prawno-instytucjonalnych podstawy polityki zagranicznej. 17 października 1992 r. Sejm przyjął Ustawę Konstytucyjną (tzw. Małą Konstytucję) określającą wzajemne stosunki między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 28 Małej Konstytucji stanowi, iż prezydent RP jest "najwyższym przedstawicielem Państwa Polskiego w stosunkach wewnętrznych i międzynarodowych", stoi "na straży suwerenności i bezpieczeństwa Państwa, nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium oraz przestrzegania umów międzynarodowych", a artykuł 32 stwierdza, iż "Prezydent sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków zagranicznych", co wyraża się między innymi w mianowaniu i odwoływaniu pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej w innych państwach, a także w ratyfikacji i wypowiadaniu umów międzynarodowych; przy czym w odniesieniu do umów dotyczących granic państwa, sojuszów obronnych, umów wprowadzających obciążenia finansowe lub zmiany w ustawodawstwie konieczna jest zgoda parlamentu (artykuł 33). Wreszcie, "Prezydent sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie zewnętrznego i wewnętrznego bezpieczeństwa Państwa" (artykuł 34). Organem doradczym prezydenta jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Z powyższego wynikają uprawnienia prezydenta w zakresie powoływania ministra spraw zagranicznych (także obrony i spraw wewnętrznych). Premier może przedstawić wniosek o jego powołanie dopiero po zasięgnięciu opinii prezydenta (artykuł 61). Jednak na mocy Małej Konstytucji to "Rada Ministrów prowadzi politykę zagraniczną" RP (artykuł 51), "utrzymuje stosunki i zawiera umowy z rządami innych państw oraz z organizacjami międzynarodowymi", a także "zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne państwa" (artykuł 52). Natomiast "kontakty z innymi państwami, a także polskimi przedstawicielami dyplomatycznymi za granicą odbywają się za pośrednictwem ministra właściwego w zakresie spraw zagranicznych" (artykuł 32, pkt 3). Minister spraw zagranicznych - organ administracji państwowej kierujący sprawami zagranicznymi - działa natomiast nadal na podstawie Ustawy o urzędzie ministra spraw zagranicznych oraz Rozporządzenia Rady Ministrów bardziej szczegółowo regulującego kompetencje ministra (oba dokumenty pochodzą z maja 1974 r.). Na mocy ustawy i rozporządzenia minister pełni funkcję politycznego koordynatora całokształtu stosunków z zagranicą i ich zgodności z generalną linią polityki państwa. Tę funkcję minister ma sprawować m.in. poprzez opracowywanie długofalowych założeń polityki zagranicznej i bieżącą ich realizację, programowanie i wykonywanie polityki traktatowej, reprezentowanie państwa w stosunkach dwu- i wielostronnych (w organizacjach), koordynowanie działalności innych ministrów w sferze stosunków zewnętrznych państwa.

Niemałą rolę w procesie kształtowania i realizacji polityki zagranicznej RP odgrywał parlament, mimo iż nie znalazło to precyzyjnego i bezpośredniego określenia w Ustawie Konstytucyjnej. Działo się to, jak w innych krajach demokratycznych, poprzez wyłanianie rządu, zatwierdzanie jego programu, debatę nad expose rządu o polityce zagranicznej, bieżącą pracę Komisji Spraw Zagranicznych i innych komisji Sejmu i Senatu, decydowanie o (skromnym) budżecie resortu spraw zagranicznych i innych wydatkach w tej sferze oraz poprzez liczne, bezpośrednie kontakty zagraniczne. Należy jednak pamiętać, iż w pierwszym roku nowej kadencji (wybory odbyły się jesienią 1991 r.) parlament był pochłonięty głównie sprawami wewnętrznymi (lustracja, ustawa antyaborcyjna, Mała Konstytucja). Zwiększoną aktywność w tej sferze Sejm zaczął przejawiać dopiero od początku 1993 r., poświęcając swe debaty racji stanu, euroregionom, dyskusji nad expose rządu o polityce zagranicznej.

Rozpoczęły również prace specjalne zespoły Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu zajmujące się poszczególnymi aspektami polityki zagranicznej państwa. Także inne resorty były zaangażowane w politykę zagraniczną i stosunki zewnętrzne państwa, zwłaszcza Ministerstwo Współpracy Gospodarczej z Zagranicą i Ministerstwo Obrony Narodowej. Dowodem tej aktywności było zawarcie przez ministra obrony narodowej wielu umów dwustronnych o współpracy wojskowej. Rząd H. Suchockiej utworzył również Urząd ds. Integracji Europejskiej, kierowany przez Jana Krzysztofa Bieleckiego. Obok aspektów prawno-instytucjonalnych, nie mniej ważne - a nierzadko ważniejsze - są szeroko rozumiane aspekty materialne wewnętrznych uwarunkowań polityki zagranicznej. Przebiegający w Polsce proces transformacji poprzedził ciężki i długotrwały kryzys całego systemu. Dziedzictwo 45 lat "realnego socjalizmu" (wcześniej wojna) będzie jeszcze przez wiele lat stanowić obciążenie dla życia politycznego, gospodarczego i społecznego kraju. Dotyczy to także polityki zagranicznej. Proces rekonstrukcji państwa - niezależnie od obciążeń - nie jest pozbawiony błędów, niekonsekwencji i zjawisk negatywnych. Zaplecze wewnętrzne polityki zagranicznej nie zawsze sprzyjało realizacji jej zadań; niekiedy wręcz je utrudniało. Przyczyny tego tkwiły w słabości struktur państwowych (brak konstytucji, spór o kształt państwa i jego instytucji), rozczłonkowaniu sceny politycznej odzwierciedlonym w składzie Sejmu, w stanie gospodarki i budżetu, zadłużeniu państwa. Warto w tym miejscu jednak pamiętać o ciągłości i odporności polskiej polityki zagranicznej na częste fluktuacje, jakie miały miejsce na naszej scenie politycznej w 1992 r. Po upływie kilku lat od wielkiej zmiany 1989 r. polska polityka zagraniczna doszła w 1992 r. do momentu, w którym potrzebne jest pełniejsze zaangażowanie wewnętrznych struktur państwowych, zasobów gospodarczych i nowocześnie zorganizowanego społeczeństwa w ochronę i promocję naszych interesów na scenie międzynarodowej. Nastał czas implementacji uzyskanej dotąd nowej traktatowej podstawy naszych stosunków dwustronnych i związków z instytucjami międzynarodowymi.

1993

1993 sierpień - Minister obrony Janusz Onyszkiewicz podpisał w Moskwie porozumienie o współpracy wojskowej między Polską a Rosją. podczas wykładu w Akademii Sztabu Generalnego Onyszkiewicz przedstawił plany związane ze wstąpieniem polski do NATO.
- Wizyta w Polsce prezydenta Rosji Borysa Jelcyna. Szef państwa rosyjskiego i prezydent Lech Wałęsa podpisują deklarację o suwerenności decyzji Polski w sprawie przyjęcia do NATO. Obie strony uznały w deklaracji, że dążenie suwerennej Polski do wejścia w skład NATO "nie jest sprzeczne z interesami innych państwa, w tym także Rosji".
Podpisano też traktat handlowy i porozumienie o budowie na terenie Polski nowego gazociągu. Borys Jelcyn zapowiedział wycofanie z Polski ostatnich oddziałów wojsk rosyjskich i przekazał stronie polskiej dokumentację katyńską. Jako pierwszy rosyjski przywódca, Jelcyn złożył wieniec przed Krzyżem katyńskim na warszawskich Powązkach.
Wrzesień - Polskę opuszcza ostatni żołnierz rosyjski
- podpisanie ramowej umowy na dostawy gazu z Rosji
- W liście skierowanym do przywódców zachodnich prezydent Rosji Borys Jelcyn wycofał się z obietnicy złożonej w Warszawie i przestrzegł Zachód przed przyjmowaniem do NATO państw Europy Środkowej i Wschodniej.
Listopad - Wizyta w Moskwie ministra współpracy gospodarczej z zagranicą Lesława Podkańskiego, pierwszego przedstawiciela nowej koalicji SLD - PSL.

1994

1994 luty - Wizyta w Krakowie szefa dyplomacji rosyjskiej Andrieja Kozyriewa. Podpisana została umowa "O grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji".
Marzec - Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Kryłow zarzucił prezydentowi RP ingerencję w wewnętrzne sprawy Rosji (chodzi o wypowiedź Lecha Wałęsy o nadmiernej koncentracji wojsk rosyjskich w obwodzie kaliningradzkim).
- Wizyta premiera Waldemara Pawlaka w stolicy Rosji.
marzec/kwiecień - Wizyta w Moskwie delegacji polskich parlamentarzystów.
kwiecień - Wizyta w Moskwie ministra spraw zagranicznych Andrzeja Olechowskiego. Odbyło się nieformalne spotkanie z Andriejem Kozyriewem w otworzonej w Moskwie restauracji "Hawełka".
sierpień - Mimo że zaproszenie do rosyjskiego prezydenta wysłano rok wcześniej, Borys Jelcyn odmówił przyjazdu do Warszawy, gdzie trwają uroczystości z okazji 50. rocznicy Powstania Warszawskiego. Jelcyna zastąpił szef jego administracji Siergiej Fiłatow.
październik - Incydent na Dworcu Wschodnim w Warszawie. Użycie siły przez policję wobec blokujących pociąg rosyjskich podróżnych napadniętych wcześniej i okradzionych przez rekieterów ze Wschodu wywołało protesty w Rosji.
listopad - Wielokrotnie przekładana wizyta premiera Wiktora Czernomyrdina w Polsce została odwołana w przeddzień planowanego przyjazdu.
- Wizyta w Moskwie ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego. Szef polskiego MSW oficjalnie przeprosił władze rosyjskie za interwencję policji na Dworcu Wschodnim.
- Podczas konferencji KBWE w Budapeszcie prezydent Jelcyn zaprotestował przeciwko rozszerzaniu NATO.
- Początek rosyjskiej interwencji w Czeczenii uniemożliwił wcześniejszy przyjazd do Warszawy premiera Czernomyrdina.



1995

1995 styczeń - W uroczystościach 50-lecia wyzwolenia Oświęcimia udział bierze przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Iwan Rybkin oraz minister współpracy gospodarczej z zagranicą, wicepremier Oleg Dawydow.
- Wicepremierzy Grzegorz Kołodko i Oleg Dawydow podpisali ramowe porozumienie dotyczące uregulowania wzajemnego zadłużenia między Polską i byłym Związkiem Radzieckim.
luty w Warszawie doszła do skutku wizyta premiera Rosji Wiktora Czernomerdina, który podpisał z premierem Waldemarem Pawlakiem protokół o budowie gazociągu Jamał - Niemcy przez terytorium Polski. Protokół uściślał też obowiązki stron, dotyczące dostaw gazu z Rosji do Polski. Kontrakt na dostawy gazu został podpisany w formule "bierz lub płać", co oznacza, że strona polska będzie musiała zapłacić nawet za ten gaz, którego nie będzie mogła odebrać lub zużyć.

maj - premier Józef Oleksy złożył wizytę w Moskwie z okazji 50 - lecia zwycięstwa nad faszyzmem.
czerwiec - W uroczystościach w Katyniu uczestniczą prezydent Lech Wałęsa, a także premier Józef Oleksy.
wrzesień - polskie służby archiwistyczne otrzymały odtajnione radzieckie dokumenty wojskowe zawierające rozkazy w sprawie przeprowadzenia agresji na Polskę we wrześniu 1939 r.

1996

1996 marzec - Do Polski przybył minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Jewgienij Primakow. Omawiano przede wszystkim polsko-rosyjskie stosunki dwustronne oraz kwestie bezpieczeństwa europejskiego i rozszerzenia NATO. Primakow zapewnia, że Rosja nie podnosi sprawy ułatwień tranzytowych do Kaliningradu w formie "korytarza suwalskiego".
- kwiecień - Prezydent Aleksander Kwaśniewski rozpoczął swoją oficjalną wizytę w Rosji od odwiedzenia cmentarza polskich oficerów w Katyniu.

1997

1997 luty - Wizyta w Polsce przewodniczącego Rosyjskiej Dumy Państwowej Giennadija Sielezniowa.
maj - Marszałek Senatu Adam Struzik wraz z towarzyszącą mu grupą senatorów - w Moskwie. Toczą się rozmowy na temat rozszerzenia NATO i stosunku Rosji do tego posunięcia.

1998

1998 maj - Do Polski przyjechała delegacja deputowanych Dumy Państwowej Rosji, której przewodniczy Aleksander Ponomariow.
czerwiec - robocza wizyta prezydenta Kwaśniewskiego w Moskwie.
sierpień - kryzys ekonomiczny w Rosji powoduje załamanie eksportu polskiego do tego kraju. (Deficyt w obrotach polsko-rosyjskich za 10 miesięcy roku 2001 przekroczyć ma 3 mld. dolarów).

1999

1999 marzec - przyjęcie Polski do NATO spowodowało ochłodzenie stosunków pomiędzy Polską a Rosją.

„Polityka” nr 38 (2211) 18 września 1999 „Zimny pokój na Bugu” Zdzisław Raczyński
1) „Zapatrzona na Zachód Polska i wsłuchana w siebie Rosja istnieją obok siebie z grzeczną, chłodną obojętnością. Rosja, chociaż niekiedy boczy się, zazdrośnie i zalotnie zerka na zachodnią stronę, ale ponad głowami Polaków. Tak jakby nie dostrzegała kraju położonego między Bugiem a Odrą. Taka sytuacja budzi w Warszawie niekiedy lekką frustrację, niekiedy uczucie niedowartościowania, innym razem- zniechęcenie, kiedy Moskwa grzecznie ignoruje ponawiane gesty i inicjatywy polskiej strony.
2) „ożywiony dialog bez widoku na rezultat”- jeden z urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
3) Wejście do NATO miało usunąć czynnik rozdrażniający ze stosunków wzajemnych i otworzyć drogę do nowego etapu. To zahamowało jednak dialog.
4) Dokument z 1992r. „Polityka bezpieczeństwa i strategia obronna RP” stracił na aktualność, brak szczegółowych rozpisów na plan działania Polski w kierunku wschodnim.
5) Od stosunków Rosji z Polską, będą zależeć stosunki Rosji z Unią i NATO, a Polska ignoruje fakt, ze Rosja może odzyskać rolę jednej z dwóch (obok Niemiec) największych potęg Europy
6) Aktywniejsza polityka wschodnia pomogłaby Polsce wnosić większy wkład w umocnienie bezpieczeństwa Sojuszu i całej Europy.
7) Wyrażona nadzieja na wielkie pojednanie
8) Trudność dialogu z Rosją wyjaśnia się imperialistycznymi ciągotkami Kremla, a nadzieje na poprawę stosunków wiąże się z przyszłymi, demokratycznymi rządami.
listopad - Marszałek Sejmu Maciej Płażyński odwiedził Ufę, stolicę Baszkirii, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej.

Priorytety polskiej polityki zagranicznej na przełomie wieku
Rozmowa z Grzegorzem Dziemidowiczem –
Dyrektorem Departamentu Informacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Jakie są założenia polityki zagranicznej Polski wobec Rosji?
Założenia te nie odbiegają zasadniczo od tych podstawowych. Chcemy mieć poprawne, partnerskie sąsiedztwo z Rosją. Polega to oczywiście na równoprawnym traktowaniu się na wzajem. III Rzeczpospolita nie może być jak kiedyś Polska Ludowa i ZSRR, oczywiście wiemy, że Rosja jest państwem ogromnym, przechodzącym transformację, które chcemy by zmierzało w stronę przemian demokratycznych, i z którym chcemy rozwijać stosunki jak najszersze.
A czy to nie jest tak, że Rosja faktycznie lekceważy Polskę w swojej polityce zagranicznej, ciągłe wizyty polityków polskich i brak rewanżu, tak zwane usilne pukanie do drzwi Rosji?
Czy też brak konkretów, jak podczas długo oczekiwanej wizyty Ministra Spraw Zagranicznej Rosji Wiktora Iwanowa w Polsce. Być może to chwilowy zastój, by później zaskoczyć gotowymi do realizacji interesami w Rzeczpospolitej, przygotowanymi w czasie milczenia, tak jak to było z gazociągiem?
Proszę wziąć pod uwagę, że w Polsce decyzje dotyczące polityki, jak i kwestii gospodarczych wydają suwerenne władze Rzeczpospolitej i to one są władne podejmować kierunki działania. To nie jest tak, że Rosja jest nam wstanie cokolwiek narzucić. To muszą być kontakty partnerskie.
Jeżeli chodzi o strukturę stosunków polsko-rosyjskich. Był pewien zastój, nierównomierność między wizytami polskimi, a rosyjskimi. Musimy to zrozumieć, to jest nasz sąsiad i Polska podobnie jak i inne państwa europejskie chce wiedzieć co w tym wielkim i ważnym dla kontynentu kraju się dzieje, chce mieć relacje z pierwszej ręki i bardzo dobrze, że niedawna wizyta ministra Iwanowa wyprostowała tę sytuację. Jest zapowiedź przyjazdu premiera i prezydenta Rosji. Mamy nadzieję, by chociaż te formalne relacje wyglądały poprawnie, by dialog był w miarę częsty, bo jedna wizyta od czasu do czasu nie załatwi paroletnich zaległości. Za tym pójdą i konkrety, obie strony nawzajem się poznają, będą wiedziały czego można, a czego nie wolno oczekiwać od partnera. Tak więc kontakty gospodarcze i w dziedzinie kultury nabiorą kolorów gdyż zamierzamy i te realizować.

Reakcja Rosji na wejście Polski do NATO:

1) Moskwa 1999- wypominanie Polsce przystąpienia do NATO jako aktu nieprzyjaznego.
2) Spór o NATO napędzał rozmowy z Rosją, po wstąpieniu Polski do NATO nastąpiło zahamowanie rozmów.
3) W miarę wchodzenia Polski do politycznych, wojskowych i gospodarczych struktur jednoczącej się Europy znaczenie Polski dla Rosji spadnie niemalże do zera- powiedział jeden z doradców premiera Czernomyrdina.
4) Oskarżenie Polski o próbę tworzenia nowego podziału politycznego na kontynencie- na część lepszą, bogatszą, dostatnią, od linii Bugu na zachód. I tę gorszą, gdzie miałyby się znaleźć Białoruś, Rosja, Ukraina...
5) Rosja patrzyła na NATO przez pryzmat „zimnej wojny”.

2000

2000 styczeń - Warszawa uznała 9 dyplomatów rosyjskich za personae non gratae pod zarzutem szpiegostwa. Moskwa odpowiedziała natychmiastowym wydaleniem takiej samej liczby dyplomatów polskich pod tym samy zarzutem.
luty - Członkowie Komitetu Wolny Kaukaz w proteście przeciw wojnie w Czeczenii wtargnęli na teren konsulatu Federacji Rosyjskiej w Poznaniu, zniszczyli rosyjską flagę i namalowali antyrosyjskie hasła na murach. Rosja zareagowała oficjalnymi protestami - m.in. uchwałą Dumy oraz odwołaniem planowanej wizyty szefa swojej dyplomacji Igora Iwanowa w Warszawie.
lipiec - Podczas wizyty w Moskwie prezydent Aleksander Kwaśniewski zadeklarował, że w stosunkach polsko rosyjskich "lody zostały przełamane". Prezydent uczestniczył w polsko-rosyjskim forum gospodarczym.
listopad - wizyta w Warszawie Igora Iwanowa. Pierwsza od 4 lat wizyta szefa dyplomacji rosyjskiej w Polsce.

2001

2001 luty - Rosja dementuje informacje o obecność sił nuklearnych w obwodzie kaliningradzkim i zapowiada zmniejszenie o 8600 żołnierzy oddziałów rosyjskich stacjonujące w tej enklawie (1993 stacjonowało tam 200 tys. żołnierzy, obecnie - 30 tys.)
- Minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski w Moskwie. szef polskiego MSW stwierdza, że stosunki polsko-rosyjskie nie są złe.
maj - Michaił Kasjanow przybył do Polski, jest to pierwsza od pięciu lat wizyta premiera Rosji w RP. W trakcie wizyty nie doszło do porozumienia w sprawie projektu gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej, który przebiegałby przez Białoruś i Polskę do Słowacji, z pominięciem Ukrainy.

„Wprost” 1 lipca 2001r. „Łącznicy- kulturalne ocieplenie” Henryk Suchar
1) określenie „kulturalne-ocieplenie” w sensie przyznania nagród Tatianie Kudriawcewej i Jerzemu Pomianowskiemu za „zasługi w dziele wzajemnego zrozumienia i zbliżenia”.

„Przegląd” 22 października 2001r. „Dialog bez tłumacza” Mirosław Głogowski
1) „Jest czas, aby spojrzeć na NATO jako na jednego z gwarantów bezpieczeństwa świata i skutecznej walki z terroryzmem. I wcale się nie zdziwię, jeśli w jakiejś perspektywie Rosja stanie się członkiem NATO”, ogłosił w Moskwie polski prezydent.
2) Zorganizowanie konferencji prasowej w agencji prasowej ITAR-TASS, w Moskwie, której celem było przygotowanie wizyty prezydenta Putina w Polsce. Putin na ściągawce dla dziennikarzy, podał na pierwszym miejscu wiadomość, że „w stosunkach Polski nie ma obecnie żadnych drażliwych kwestii”.
3) Prezydent Kwaśniewski swobodnie mówił po rosyjsku udzielił nawet 10 minutowego wywiadu w tym języku. „Jeśli chcieliście osłodzić dusze zwykłych Rosjan, ciągle jeszcze trochę obolałe po upadku rosyjskiego imperium, pokazać, że nie odcinacie się od rosyjskiej kultury i tego, że kiedyś większość Polaków uczyła się naszego języka, trzeba było zrobić dokładnie to, co Kwaśniewski”, powiedział potem jeden z komentatorów dziennika „Izwiestia”.
4) Po kilkudziesięciu minutach konferencji obaj prezydenci przenieśli się do innego gabinetu bez pośredników.
5) Ustalenie pierwszej od 8 lat wizyty rosyjskiego prezydenta na 16-17 stycznia 2002 roku
6) Chęć zmuszenia Rosji do wsparcia polskiego handlu, tak jak pomaga Niemcom odzyskać pieniądze zaangażowane w gospodarczą współpracę z Rosją.
grudzień - wizyta w Moskwie premiera Leszka Millera, podpisanie polsko-rosyjskiej deklaracji o współpracy gospodarczej.

2002

„Przegląd” 14 stycznia 2002r. „Nie pora na uprzedzenia” Mirosław Głogowski
rozmowa ze Stanisławem Cioskiem byłym ambasadorem Polski w Moskwie, doradcą prezydenta RP ds. międzynarodowych
1) Słowem świat nie boi się już rosyjskiego wieloryba. I my też nie powinniśmy obawiać się, że nas połknie? Połknięcie, jak pan powiedział, Polski, rozszerzenie na nas rosyjskiej sfery wpływów, te XIX wieczne i XX-wieczne (z pierwszej połowy minionego stulecia) pojęcia po prostu nie pasują do sytuacji stosunków polsko-rosyjskich w 2002 roku.
Rozmawiamy w przeddzień oficjalnej wizyty Władimira Putina w Polsce. Coś powinniśmy w jej trakcie załatwić- dla Polski, ale także dla Rosji. W procesie otwierania się Rosji na Zachód Polska jest dla Rosjan po drodze. Także w kategoriach fizyczno geograficznych. Najtaniej, bo najkrócej, jest wysyłać wszystko do Europy Zachodniej przez nasz kraj. Towary, energię, ludzi. I odwrotnie- najlepiej sprowadzać towary z Zachodu też tą samą drogą. I w Moskwie dobrze dzisiaj wiedzą, że z takim partnerem trzeba mieć dobre, sensownie ułożone w sferze polityki i gospodarki stosunki.

„Newsweek” 15 września 2002 „Rosja-kraj o nazbyt otwartej przyszłości” Wiktor Jerofiejew

Wydarzenia 11 września 2001r. odegrały pozytywną rolę w historii Rosji. Nie, Rosjanie nie dokonali wyboru, utracili raczej jego możliwość. Innej drogi niż ta, jaką podąża zachód, po prostu dla nich nie ma. Za wyjątkiem drogi wiodącej w przepaść. Rosja poczuła zagrożenie i to doprowadziło do rewolucji poglądów.

„Newsweek” 29 grudnia 2002 „Na wschód od zachodu” Jerzy Pomianowski

1) wygodna dla Rosjan jest produkcja własna, a szczególnie ujawniło się to po kryzysie rubla w 1998 roku.
2) Wzrosła atrakcyjność inwestycyjna Rosji: w rankingu agencji Kearney skoczyła z 32 miejsca na 17.
3) Napływ kapitału zachodniego jest dla Rosji Putina, Czubajsa, Grefa, Iłłarionowa sprawą gardłową. To, co mu przeszkadza, postarają się usunąć. Duma da się przekonać, że warto uchwalić wreszcie gwarancje dla obcego kapitału, legalnych zysków, patentów, licencji. Gorzej będzie z przepchaniem tego planu przez rury Gazpromu.
4) Kierunek gospodarczy Gazpromu zdaje się być sprzeczny z zamierzeniami polityki gospodarczej Putina. (modernizacja, centralizacja decyzji, nakierowanie tych decyzji na przemianę marnotrawnej, ekstensywnej gospodarki w gospodarkę intensywną) Gospodarkę obliczoną na ulepszanie produkcji i powiększanie chłonności rynku wewnętrznego, czyli zaspokajanie potrzeb własnych obywateli bez konieczności krzywdzenia obcych.
5) Gazprom jest rynkiem niewolnym, rynkiem przymusowym i w Rosji i w Polsce.
6) W interesie Polski jest jasne opowiedzenie się po stronie rosyjskich reformatorów. Wzmocnienie Rosji od wewnątrz wyklucza możliwość nawrotu imperialnych ambicji. Widzimy z satysfakcją, jak konieczności gospodarcze wpływają na zwrot nowej Rosji ku współpracy z Zachodem.
7) Jesteśmy uzależnieni od rosyjskiego gazu.
8) Polska jest przyjacielem Ameryki, a Rosjanie (społeczeństwo) nie lubią Amerykanów
9) Nie trzeba zwalać winy za wszystkie polskie kłopoty na Rosjan ani demonizować Gazpromu. On robi tylko to, czego nauczył się w sowieckiej szkole. Bez naszej pomocy nie dałby rady. I nie czerwoni nam ten gaz ściągnęli z Syberii. Był i jest potrzebny, ale krzywdzącą nas umowę zawierał wicepremier Goryszewski z ZChN, a później kontrasygnował lewicowiec Pol, obecny wicepremier. Winę ponoszą wszystkie partie i rządy ostatniej dekady. Przede wszystkim za brak konsekwentnej polityki wschodniej, a nawet poczucia jej potrzeby. Po drugie za to, że z braku konceptu przyjęto tezę o pierwszeństwie gospodarki przed polityką, co oznacza wystawienie na przetarg nawet podstawowych interesów narodowych i strategii państwowej. Pół biedy, gdyby to była gospodarka sprawna i dochodowa. Po trzecie za praktyczne odrzucenie koncepcji Giedroycia, jedynego zbornego programu polityki zagranicznej, jaki mógł być stosowany w zupełnie nowej sytuacji geopolitycznej Polski- gdy nagle przestała być orzechem między dwoma kamieniami młyńskimi.
10) Jak najlepsze stosunki z Rosją- byle nie kosztem wspólnych sąsiadów, zwłaszcza Ukrainy.


POLITYKA ZAGRANICZNA POLSKI PO 1989 ROKU

W 1989 roku załamał się dwubiegunowy porządek międzynarodowy w sensie geopolityczno strategicznym.

ELEMENTY ZMIANY:
1. Załamał się system Wschód/Zachód, nastąpiła implozja bloku wschodniego
2. Dezintegracja ZSRR ( upadek imperium)
3. Zachód jako system międzynarodowy pozostał, zwarty instytucjonalnie i organizacyjnie.
4. Zjednoczenie Niemiec
5. Pojawienie się Europy Środkowej- w sensie geopolitycznym.

Zmiany w polityce zagranicznej:
• Transformacja ustrojowa
• System demokratyczny
• Środowisko antykomunistyczne

Transformacja- zmiana w świadomości, zmiana elit, zmiana systemowa rozciągnięta w
czasie.
Nie było pełnego, spójnego programy polityki zagranicznej.
Pierwszym ministrem spraw zagranicznych został Krzysztof Skubiszewski.

ZASADY:
1. Jako pierwsze elementy programu przedstawiono cel, aby zapewnić Polsce pełną suwerenności międzynarodową i wewnętrzną.
2. Polska musiała zobowiązać się do przestrzegania prawa międzynarodowego. Nastąpiła ratyfikacja I Protokołu do Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych
3. Zapewnienie Polsce bezpieczeństwa- prowadzenie takiej polityki żeby Europa Środkowa nie była "szarą strefą". Zmiana położenia geopolitycznego przy jednolitych standardach bezpieczeństwa.
4. Zwrot ku zachodowi- hasło "powrotu do Europy" jako cywilizacji zachodniej i przynależności do instancji.
5. Należało wyeliminować wiążące układy komunistyczne. Podstawową sprawą było rozwiązanie Układu Warszawskiego- szybka i sprawna inicjatywa Polski, Czechosłowacji i Węgier doprowadziła do uchylenia porozumień 1.07.1991 roku.
6. Likwidacja RWPG

• PROCES JEDNOCZENIA Niemiec jednoczesny z uznaniem granicy na Odrze i Nysie. Na konferencji " 2+4"
Wszystko to nie przesądzało kierunków i struktury polityki zagranicznej w dłuższym
okresie

Warianty polityki zagranicznej dla Polski po 1989 roku:

- Utrzymanie powiązań ze Wschodem w wymiarach ekonomicznym, bezpieczeństwa poprzez zawieranie szeregu umów. Koncepcja sojuszu wojskowego i wymiany gospodarczej.
- Zapisano utrzymanie sojuszy
- Wyraźny brak zaufania wobec Zachodu
- Nurt nieobecny w świadomości polskiej dyplomacji

Kwestia neutralności Polski
- Polska pomiędzy Wschodem a Zachodem,
- Przeważała lewicowa opinia że trzeba szukać tzw. "trzeciej drogi", gdyż liberalny kapitalizm nie sprzyjał neutralności (koncepcja była popierana prze Ministerstwo Obrony oraz Unię Pracy). Okazało się że właśnie wolny rynek jest gwarantem neutralności.
Budowa związków 2+4" subregionalnych w Europie Środkowej, które zapewnią Polsce bezpieczeństwo polityczne i rozwój gospodarczy.
- idea popierana przez Zachód
- Polska dyplomacja brała to pod uwagę, np. idea Grupy Wyszechradzkiej (IV 1990 r.)
- poparcie od strony środowiska "Kultury Paryskiej"
• Ostatecznie realizowano opcje zwrócenia ku Zachodowi. Celem nadrzędnym było związanie z Wspólnotami Europejskimi oraz NATO

Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Husarz » 20 lut 2011, 22:07

Polityka gestów czy nowa jakość? Stosunki Polska - Rosja

„Sąsiedztwo ze swej strony nie tylko zbliża, ale i odpycha, nie tylko przyciąga, lecz też odstręcza, nie tylko rodzi sympatię, ale i antypatię: kulturowo-historyczne zróżnicowanie, zaś stąd także często rozbieżne interesy sąsiadów, ich obraz życia, poglądy, byt, usposobienie i sam zewnętrzny wygląd są nieuniknionymi przesłankami zarówno wzajemnych pozytywnych układów, jak i wzajemnych konfrontacji” – napisał w swojej książce „Rosja i Polska: konfrontacja i grawitacja” Aleksander Lipatow.
Ostatnie wydarzenia związane ze stosunkami polsko-rosyjskimi pozwalają nam wysunąć tezę, że na obecnym etapie, sąsiedztwo nas zbliża, przyciąga i rodzi szereg pozytywnych układów. Po raz pierwszy od 8 lat prezydent Rosji składa oficjalną wizytę w Polsce.

Wizyta głowy państwa, jak zaznaczają rosyjscy eksperci, oznacza, że Kreml pozytywnie ocenia relacje z krajem, które odwiedza. W tym miejscu nasuwają się jednak pytania: czy zauważalne ostatnio zbliżenie Rosji i Polski można uznać za proces długofalowy? Czy można trwale na lepsze zmienić wzajemne relacje?

Próba odpowiedzi na te pytania wymaga od nas retrospektywnego spojrzenia na kwestie, które były dotychczas „kością niezgody” polsko-rosyjskich relacji. Przejście do rozważań nad tymi zagadnieniami wymaga uwypuklenia jednej zasadniczej cechy stosunków między Polską a Rosją. Jest nią asymetria. I chodzi tu nie tylko o dysproporcję potencjałów, ale również o różną intensywność zainteresowania problemami wzajemnych relacji. Kontakty z Polską stanowią jeden z dalece nie najważniejszych aspektów polityki zagranicznej Rosji. Tymczasem w Polsce, kwestie związane ze stosunkami z Rosją są o wiele bardziej akcentowane.

Od momentu wyzwolenia się Polski spod dominacji radzieckiej, stosunek do wschodniego sąsiada był w znacznym stopniu zasilany przez podejrzliwość, negatywne stereotypy, przesądy i uprzedzenia. To sprawiło, że niektórzy znawcy Rosji zaczęli wysuwać tezę, że „w Polsce przedmiotem sporu ideologicznego nie jest Rosja, lecz jej stereotyp”.
Gorzko napisał na ten temat wybitny znawca Rosji Andrzej Walicki „Od samego początku polskiej niepodległości środki masowego przekazu wbijały Polakom do głowy, że Rosja jest krajem obcym cywilizacyjnie i organicznie wrogim Polsce i Europie, że różnica między ZSRR a przedrewolucyjną Rosją jest mało ważna wobec wspólnego mianownika jakim był i jest nadal rosyjski imperializm(…)”.

Reorientacja polskiej polityki zagranicznej w tym okresie podparta była chęcią neutralizacji potencjalnego zagrożenia ze strony Rosji i szukaniem trwałych związków z Zachodem. Zajęci realizacją naszych aspiracji euroatlantyckich, bagatelizowaliśmy rozwój poprawnych stosunków ze wschodnim sąsiadem. Więcej nawet – manifestację rusofobii traktowaliśmy jak emanację niezależności i suwerenności kraju. Antyrosyjskość stała się elementem naszej polskiej tożsamości. W psychologii społecznej taki rodzaj samookreślenia nazywa się tożsamością negatywną, ekskluzywną. Budowana jest na zasadzie silnej opozycji wobec kogoś czy czegoś. Wróg jest potrzebny, wróg jednoczy. Jak czytamy w jednej z fraszek „lepiej nie myśleć co by było, gdyby wroga w pobliżu nie było”. Postawa ta podparta była niezawodnymi argumentami, utwierdzającymi nas w przekonaniu, że wina za jakość polsko-rosyjskich relacji leży po stronie rosyjskiej.

Nasza nieufność i podejrzliwość wobec Rosji korespondowała z rosyjską oceną działań polskiej elity rządzącej. Rosyjski odbiór ówczesnej Polski ściśle wiązał się z motywem zdrady. Z rosyjskiej perspektywy, po 1989 roku Polacy stali się zdrajcami niedawnych ideałów braterstwa, co więcej, odstąpili od koncepcji rozwijania poprawnych relacji z Rosją. Do tego doszło dążenie do osłabiania wpływów Rosji na obszarze „bliskiej zagranicy”, oraz wspieranie antyrosyjskich działań USA w regionie.

„Po upadku bipolarnego systemu – pisze Dymitr Piczugin w Katalogu wzajemnych uprzedzeń Polaków i Rosjan – kraj nad Wisłą szybko zamanifestował swoją wolę przynależności do struktur zachodnich, a w Rosji wróciła przedwojenna percepcja Polski „wielkopańskiej”, krnąbrnej i zadufanej w sobie, egoistycznej i chorej na rusofobie”.

Niezwykle istotnym problemem we wzajemnych kontaktach od czasu rozpadu ZSRR jest ścieranie się interesów obu podmiotów na obszarze poradzieckim. Jego istotą jest odmienna wizja ładu w Europie Wschodniej. Polska dąży do zintegrowania państw leżących za jej wschodnią granicą z Zachodem, natomiast celem Rosji jest zachowanie jak największego wpływu politycznego, kulturowego, militarnego na tym obszarze. Jak zaznacza wiceszef Centrum Technologii Politycznej Aleksiej Makarkin: „Jeśli Polska nalega na konieczność demokratycznego rozwoju poradzieckich państw, to Rosja przypuszcza, że podobne działania są skierowane na obniżenie jej wpływu w regionie, rozmywanie prorosyjskich elit”.

Taką politykę Warszawy Rosja ocenia z perspektywy polskich ambicji do odgrywania roli propagatora zachodnich wartości na obszarze poradzieckim, opiekuna i obrońcy przed zakusami rosyjskiego imperializmu. Swoisty protekcjonizm Polski wobec krajów byłego ZSRR i niezrozumienie rosyjskich interesów w regionie przebija z wypowiedzi byłego ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, zdaniem którego członkostwo Ukrainy w UE i NATO przybliży do Zachodu również Rosję. „Niestety – pisze Dymitr Piczugin – Rosja jest krajem nie pragmatycznym, lecz dumnym – w czym jest zresztą bardzo podobna do Polski. I gdyby manewr przyłączenia jej byłych prowincji do strefy wpływów amerykańsko-niemiecko-polskich się udał, wywołałoby to dumne, ale i niebezpieczne odwrócenie się Rosji od Europy, zamknięcie się jej w sobie, pogrążenie się w kompleksie oblężonej twierdzy lub nawet zwrócenie się w stronę Chin”.

Wśród problemów dystansujących wzajemnie Polskę i Rosję po 1989 roku był brak wspólnej oceny przeszłości. Spory dotyczące minionej epoki wpływały na atmosferę wzajemnych relacji. Sytuacja zaczęła powoli zmieniać się w 2009 roku, kiedy do Polski na obchody związane z rozpoczęciem drugiej wojny światowej przybył Władimir Putin. Zaczęliśmy obserwować początki procesu zbliżania naszych wizji historii XX wieku.

Katastrofa polskiego samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, w kwietniu 2010 roku przyniosła falę pozytywnych gestów Rosji wobec Polski i narodu polskiego. W państwowej telewizji rosyjskiej wyświetlono film „Katyń”, a biorący udział w uroczystościach pogrzebowych polskiej pary prezydenckiej Dymitr Miedwiediew głośno wyeksplikował wolę uczynienia kroków zbliżających oba narody. Znamiennie brzmią wypowiedziane wówczas przez rosyjskiego prezydenta słowa: „Mieliśmy różne okresy w historii i ostatni też nie był najprostszy. Jednak wobec tak ciężkich strat możemy uznać, że jesteśmy w stanie przedsięwziąć poważne wysiłki dla zbliżenia pozycji naszych krajów, aby nasze narody słuchały i słyszały się lepiej, abyśmy rozwijali drogocenne stosunki ekonomiczne i znajdywali rozwiązania najtrudniejszych problemów”.

Strona rosyjska nie poprzestała na tych deklaracjach. W listopadzie br. Duma Państwowa uchwaliła rezolucję w sprawie zbrodni katyńskiej. W dokumencie widnieje zapis: „Stanowczo potępiając reżim, który gardził prawami i życiem ludzi, deputowani do Dumy Państwowej w imieniu narodu rosyjskiego wyciągają przyjazną dłoń do narodu polskiego. Wyrażają też nadzieję na początek nowego etapu w stosunkach między naszymi krajami, które będą rozwijać się na gruncie demokratycznych wartości”. Rosyjskie media prognozują, że uchwała Dumy Państwowej w sprawie Katynia może stać się częścią nowej kampanii, zmierzającej do destalinizacji społeczeństwa rosyjskiego. Potwierdzeniem tych oczekiwań mogą być słowa wybranego niedawno przewodniczącego Rady ds. Praw Człowieka i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, Michaiła Fiedotowa, który zaznaczył, że w Rosji nastąpi sąd nad reżimem totalitarnym. Plan destalinizacji Rosji zakłada uwiecznienie pamięci ofiar totalitarnego reżimu, otwarcie archiwów KGB, prawne potępienie totalitaryzmu i uznanie go za ustrój zbrodniczy.

To pokazuje, że najnowsze wydarzenia nie są „jedynie prezentem” dla Polaków przed wizytą prezydenta Rosyjskiej Federacji w Polsce, instrumentalną zagrywką, ale początkiem pogłębionej refleksji nad czasami totalitaryzmu i rozliczeń z przeszłością we współczesnej Rosji.

Mając na uwadze trwałą poprawę stosunków polsko-rosyjskich, warto zrezygnować z refleksji w stylu „co jeszcze powinna zrobić Rosja, by relacje między naszymi krajami układały się jak najlepiej”. Polska biorąc współodpowiedzialność za kształt i jakość tych kontaktów, powinna przede wszystkim skoncentrować się na własnej postawie. Jest oczywiste, że w stosunkach międzynarodowych funkcjonuje zasada akcja – reakcja i nasze działania w mniejszym lub większym stopniu są odpowiedzią na politykę strony przeciwnej. Tym niemniej, chodzi tu o porzucenie pewnej wizji życzeniowej ufundowanej na przekonaniu, że to Rosja musi się zmienić, dostosować do naszych standardów, by wzajemne relacje układały się poprawnie. „Odstąpmy od romantycznych marzeń o trzeciej Rosji. Zacznijmy współpracować z tą, która jest.” – radzi łódzki uczony Andrzej de Lazari.

Chciałoby się dodać – doceńmy też wykonywane przez stronę rosyjską gesty. Niewątpliwie jednym z ważniejszych zagrożeń wynikających z polskiej postawy wobec procesu ocieplania stosunków między Polską i Rosją jest nieustanne doszukiwanie się fałszu w działaniach naszego wschodniego sąsiada, lub, co gorsza, interpretowanie procesu zbliżania obu narodów jako nową formę wasalizacji Polski. Parę lat temu podczas wywiadu ze Sławomirem Popowskim Wiktor Jerofiejew podkreślał, że „największą biedą w stosunkach polsko-rosyjskich jest to, że Polacy widzą Rosję taką, jakiej w istocie już nie ma. W polskiej świadomości ciągle jeszcze funkcjonuje jej historyczny mit – mit Rosji carskiej i sowieckiej, która ich zniewalała”.

Jest to o tyle myślenie niekorzystne, że z pewnością nie ułatwia nam realizacji narzuconej sobie roli bycia pomostem między Rosją a Zachodem. Nie staliśmy się dla Zachodu „znawcami Rosji”, raczej dyżurnymi rusofobami w UE. Taką postawą, jak zaznacza cytowany już Andrzej Walicki „marnujemy, niestety, duże możliwości naszego kraju we wpływaniu na pozytywny rozwój sytuacji w Rosji, w integrowaniu jej z Zachodem. Wielu z nas bowiem boi się nie przysłowiowego barbarzyństwa rosyjskiego niedźwiedzia, lecz właśnie europejskiego rozkwitu i odrodzenia Rosji”. W innym miejscu historyk idei mówi „Rosja może być dla Polski ważnym partnerem, rynkiem zbytu nie tylko dla polskich towarów, lecz również dla polskiej kultury. Umiejętność konstruktywnej współpracy z Rosją nie uczyniłaby nas wasalem Rosji, zwiększyłaby natomiast życzliwość i szacunek dla nas w krajach Unii Europejskiej oraz pozwoliłaby nam odgrywać pozytywną rolę w integrowaniu z Europą wszystkich naszych wschodnich sąsiadów”.

Na szczęście powiedzenie panta rhei ma swoje zastosowanie również w polityce. Widząc, że polityka „straszenia” Rosją nie przynosi oczekiwanych rezultatów, możemy przeformułować swoje podejście do wschodniego sąsiada, skupiając się na polityce współpracy i budowaniu pozytywnych sąsiedzkich stosunków. Pozostaje mieć nadzieję, że taką drogę rozwoju wzajemnych relacji otworzy wizyta prezydenta Rosji w Polsce.

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Adambik » 21 lut 2011, 05:25

W latach 1989 – 1991 Polska prowadziła bardzo ostrożną politykę wobec ZSRR. Powodem były przede wszystkim obawy Zachodu przed konfliktem z ZSRR oraz problemy związane ze zjednoczeniem Niemiec. Ale i czynniki wewnętrzne w postaci wielkiego uzależnienia gospodarczego Polski od tego kraju. A także dwie instytucje, do których Polska należała – Układ Warszawski i RWPG. W pierwszej fazie wzajemnych stosunków tworzono też nowe relacje prawne. We wrześniu 1989 roku nowy premier, Tadeusz Mazowiecki potwierdził zobowiązania sojusznicze wynikające z przynależności do UW.



W dniu 15 listopada 1990 roku podjęto dwustronne rokowania na temat wycofania wojsk radzieckich z Polski, i tranzytu wojsk radzieckich z Niemiec. Ustalono, że formacje bojowe zostaną wycofane z Polski do listopada 1992 a pozostałe jednostki do końca 1993 roku.

W polskim MSZ wypracowano koncepcje polityki dwutorowej polegającą na utrzymywaniu stosunków dyplomatycznych z ZSRR i z każdą republika osobno. W październiku 1990 minister Skubiszewski spotkał się z władzami ZSRR oraz przedstawicielami rządów republik białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej, które kilka miesięcy wcześniej uchwaliły deklarację suwerenności.



Swoistym sprawdzianem takiej polityki stały się wydarzenia w republikach bałtyckich, w styczniu 1991 roku, kiedy te ogłosiły niepodległość, a władze ZSRR próbowały stłumić te wydarzenia siłą. Polska uznała legalne władze tych krajów. Oraz zaapelowała o pokojowe rozwiązanie tego konfliktu. W lutym 1991 roku minister Skubiszewski głosił, że jednym z priorytetów polskiej polityki jest rozwiązanie Układu Warszawskiego. W dniu 25 lutego 1991 roku podjęto decyzje, że od 31 marca rozpocznie się likwidacja struktur wojskowych UW. Struktury polityczne paktu zostały zlikwidowane 1 lipca 1991 roku. W dziedzinie gospodarczej najważniejszym celem było rozwiązanie RWPG. 28 czerwca 1991 członkowie tego porozumienia zebrani w Budapeszcie podjęli decyzję o jego likwidacji.



Dwustronne stosunki miedzy Polska a ZSRR rozpoczęły się 10 października 1990 roku, kiedy podpisano „Deklarację o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy” Szybko podjęto prace nad nowym traktatem międzypaństwowym i 10 grudnia 1991 parafowano „Traktat o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy”. Po rozwiązaniu ZSRR traktat ten stał się przedmiotem dalszych prac. Władze rosyjskie podpisały go ostatecznie 22 maja 1992 roku. Od tej chwili rozpoczęła się nowa epoka w stosunkach polsko – rosyjskich. Jej podstawą jest zasada wzajemnego poszanowania suwerenności. Państwa-strony uznały nienaruszalność swoich granic i wyrzekły się roszczeń terytorialnych. Zadeklarowały też gotowość do pokojowego rozstrzygania sporów oraz wyrzekły się agresji we wzajemnych stosunkach. RP i Federacja Rosyjska przyjęły zobowiązania dotyczące rozwoju wzajemnych stosunków gospodarczych, naukowych i kulturalnych, z uwzględnieniem zwrotu dóbr kultury. Przedmiotem kolejnych punktów traktatu były zagadnienia dotyczące współpracy regionalnej.



Po uregulowaniu stosunków z Rosja, Polska zmieniła swój główny cel polityki zagranicznej. Nowy priorytet, to dążenie do członkostwa w NATO. Wprawdzie początkowo nie spotkało się to ze sprzeciwem ze strony Rosji, ale już wiosną 1993 roku Rosja zaczęła protestować przeciwko rozszerzeniu NATO na wschód. W latach 1994 – 1995 nastąpiło pogorszenie stosunków polsko – rosyjskich. Rosja zaczęła zdecydowaną kampanię przeciwko rozszerzeniu NATO, poprzez m. ni. pogróżki wobec Polski. Do dalszego pogorszenia wzajemnych stosunków doszło gdy Polska skrytykowała rosyjska agresję w Czeczenii.



Mimo problemów politycznych, stosunki gospodarcze były dobre. W trakcie wizyty Borysa Jelcyna w Polsce, 25 sierpnia 1993 roku, podpisano porozumienie o budowie nowego gazociągu tranzytowego tzw. Jamał – Europa, który przebiegał przez terytorium Polski. Zawarto też umowę na dostawę rosyjskiego gazu do Polski. W styczniu 1995 roku uregulowano tez problem wzajemnego zadłużenia na zasadzie opcji zerowej oraz 20 mln dopłaty dla Polski. Nie udało się jednak rozstrzygnąć sporu o podział majątku po byłej RWPG.



W latach 1996 – 1997 władze polskie przyjęły nową strategie: oddzielono kwestie bezpieczeństwa od innych dziedzin wzajemnych stosunków, przede wszystkim gospodarczych. W 1996 roku podpisano kontrakt na dostawy rosyjskiego gazu na 25 lat. W Polsce kontrakt ten był krytykowany. Zarzucano, że układ jest niekorzystny dla Polski, gdyż wprowadza złe warunki dostaw gazu i ogranicza inne źródła pozyskania tego surowca. W efekcie porozumienia o regulacji kwestii wzajemnego zadłużenia nastąpił wzrost wzajemnych obrotów handlowych. Kwestie rozszerzenia NATO na wschód nie wpływała już tak negatywnie na stosunki polsko- rosyjskie.



W latach 1998 – 1999 doszło do destabilizacji politycznej w Rosji, co w znacznym stopniu ułatwiło wejście Polski do NATO, ale osłabiło kontakty handlowe miedzy obu krajami.

W dalszym ciągu istniały nierozwiązane problemy dotyczące historii. Moskwa, co prawda zezwoliła na podjęcie budowy polskich cmentarzy wojskowych, ale jednocześnie MSZ Federacji Rosyjskiej 14 września 1999 wydało świadczenia, w którym podważono fakt agresji radzieckiej na Polskę 17 września 1939.



W 2000 roku rząd Jerzego Buzka ogłosił nową strategię w polityce zagranicznej wobec Rosji. Minister Bronisław Geremek podkreślił przede wszystkim dwa podstawowe założenia tej strategii: zobowiązanie się Polski do aktywnego wspierania przemian demokratycznych w państwach postradzieckich i ich proeuropejskiej orientacji oraz rozwiązanie polsko-rosyjskiego problemów dotyczących historii. W dniu 13 czerwca 2000 roku rząd polski przyjął „założenia polskiej polityki zagranicznej wobec Rosji”, dokument ten zawierał listę nie załatwionych problemów historycznych we wzajemnych stosunkach.



Symbolicznym przełomem we wzajemnych stosunkach stała się nieoficjalna wizyta prezydenta A. Kwaśniewskiego w Rosji 10 lipca 2000 roku. Również polityka prezydenta W. Putina przyczyniła się do poprawy stosunków polsko – rosyjskich. Wyrazem polepszenia tych stosunków była wizyta prezydenta FR W. Putina w Polsce 16 – 17 stycznia 2002 r. Prezydent Federacji Rosyjskiej zadeklarował chęć rozwiązania spornych problemów historycznych, m. in. zadośćuczynienia polskim ofiarom stalinizmu, w marcu 2002 roku powstała polsko-rosyjska komisja do rozwiązania problemów historycznych.



Jednak z biegiem czasu stosunki polsko-rosyjskie ulegały stałemu pogorszeniu. Jednym z podstawowych powodów tego stanu rzeczy było polskie poparcie dla ukraińskiej „pomarańczowej rewolucji”. Mimo, że rząd Leszka Millera zrezygnował, z planowanego jeszcze za poprzedniego rządu, kontraktu gazowego z Norwegia, przez co zwiększył zależność Polski od dostaw gazu z Rosji Moskwa wywierała stale różnego rodzaju naciski na władzę w Warszawie. W lutym 2004 roku po raz pierwszy doszło do krótkotrwałej przerwy w dostawach gazu do Polski. Co prawda oficjalnym powodem były naciski Rosji na władze w Mińsku, ale szantaż gazowy Moskwy wobec Białorusi ugodził też rykoszetem w Polskę. W sierpniu władze Rosji niemal zignorowały rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, a rosyjskie MSZ w napastliwym tonie oświadczyło, że teza o roli ZSRR w zniszczeniu Powstania Warszawskiego przez zaniechanie pomocy jest „bluźniercza” wobec pamięci o poległych żołnierzach Armii Czerwonej. W tym samym czasie prezes IPN, Kieres, usłyszał w Moskwie, że Rosja nie uznaje zbrodni katyńskiej za ludobójstwo. Chodziło oczywiście o to, by zbrodnię tę objęło przedawnienie.



Kolejne wizyty prezydenta Kwaśniewskiego w Moskwie nie były zgodnie z protokołem tj., równoważone przez rewizyty prezydenta Putina w Polsce. Przybył on wprawdzie na krótko w styczniu 2005 r., ale jedynie na uroczystość wyzwolenia obozu w Auschwitz.. W lutym rosyjskie MSZ wydało z okazji rocznicy konferencji jałtańskiej oburzające oświadczenie, przedstawiające utratę niepodległości Polski jako sukces polskiej demokracji. W marcu strona rosyjska umorzyła bezskuteczne śledztwo w sprawie mordu katyńskiego, odmawiając ponownie uznania go za ludobójstwo. W tej sytuacji udział Kwaśniewskiego w obchodach 60 tej rocznicy triumfu ZSRR w II wojnie światowej w maju 2005 roku wywołał w Polsce liczne komentarze i kontrowersje. Kwaśniewski wyszedł, bowiem w skład orszaku wiwatującego na część ZSRR, ale otrzymał w tym orszaku dość dalekie miejsce. I nie uzyskał żadnych korzyści politycznych. W lecie doszło do pobicia polskich dziennikarzy i dyplomatów w Moskwie. W 2005 roku zamiast rocznicy rewolucji październikowej, obchodzono po raz pierwszy w Rosji 4 listopada święto narodowe - Dzień Jedności Narodowej, które upamiętnia usunięcie polskiego garnizonu z Kremla na początku XVII wieku.



Wobec wzrostu cen ropy naftowej i gazu ziemnego gospodarka rosyjska rozwijała się szybko, toteż władze putinowskie nabrały pewności siebie i dążyły do wzmocnienia pozycji Rosji na arenie międzynarodowej. Jednym z tego przejawów była agresywna retoryka, Polska zaś stawała się w niej jednym z głównych celów ataków.



W listopadzie 2005 roku Rosja wprowadziła zakaz importu polskiego mięsa, co było ewidentną szykaną w stosunku do naszego kraju. Wkrótce Kreml rozszerzył embargo na inne polskie artykuły spożywcze, co poważnie ograniczyło wymianę towarową Polski i Rosji. W styczniu 2006 roku Rosja poważnie ograniczyła z powodów politycznych dostawy gazu na Ukrainę, co również uderzyło w polskich odbiorców tego surowca. Kiedy ówczesny minister obrony Sikorski zdecydował się odtajnić agresywne plany Układu Warszawskiego sprzed wielu dziesięcioleci, władze rosyjskie zareagowały nerwowo, a kiedy w Warszawie zaczęto rozważać możliwość zainstalowania amerykańskiej „tarczy antyrakietowej”, Moskwa nie ukrywała już swojej wrogości do Polski.



Obecnie, mówi się o minimalnym ociepleniu stosunków polsko-rosyjskich, po tym jak Donald Tusk poleciał z jednodniową wizytą do Moskwy, gdzie spotkał się z Władimirem Putinem.



Po dojściu Platformy Obywatelskiej do władzy, Rosja zniosła embargo na polskie mięso.
Roman Przybylski

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Adambik » 21 lut 2011, 05:27

Rosyjska prokuratura po prostu kłamie - mówił w TVN24 mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku. Rosyjska prokuratura wyjaśniła, że wrak - owszem - cięto, ale po to, by wyciągnąć zeń ciała ofiar.


Na piątkowej konferencji rosyjscy prokuratorzy wyjaśnili, w jakim celu był rozcinany samolot. Według Władimira Markina, oficjalnego przedstawiciela prokuratury, było to potrzebne do wydobycia wszystkich szczątków ofiar z poszycia, aby mogły być przetransportowane i zbadane. Markin powiedział, że osobiście uczestniczył w czynnościach na miejscu katastrofy 10 kwietnia 2010 r. i w dniach następnych. Dodał, że fragmenty ciał były wszędzie wkoło samolotu, a także tkwiły w poszyciu maszyny.



Tym wyjaśnieniom nie daje wiary mec. Rafał Rogalski. - Do wyjaśnień prokuratury dołączony był film, na którym widać cięcie wraku, wybijanie w nim szyb, z całą pewnością nie po to, by wyciągać ciała. Wystarczy obejrzeć ten film i inne, przedstawiające cięcie wraku - mówił Rogalski.

- Owszem, miało miejsce celowe cięcie wraku po to, żeby wydobyć ciała - mówił mec. Rogalski. - Ale potem wrak niszczono.

Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Re: Polska a Rosja - stosunki międzynarodowe

Post autor: Adambik » 21 lut 2011, 05:28

Po co rozcinali wrak, kto winny? Rosjanie zabrali głos

IAR, wp.pl, PAP | aktualizacja 2011-02-18 (14:08)


Przedstawiciele Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej powiedzieli, że polscy prokuratorzy odmówili udziału we wspólnej konferencji. Śledczy stwierdzili także, że nie znaleźli dowodów, które podważyłyby wnioski MAK. - Nie było pretensji Polaków, co do zabezpieczenia czarnych skrzynek - mówili. Rosyjscy prokuratorzy wyjaśnili, że obecnie nie mogą stwierdzić, kto jest winny tragedii, ale nie ma dowodów na wpływ osób trzecich na pracę kontrolerów.

Rosyjscy śledczy nie ujawniali wcześniej szczegółów prowadzonego postępowania w sprawie katastrofy Tu-154M. W styczniu poinformowali jedynie, że kompletowanie materiałów i zakończenie wszystkich czynności śledczych potrwa co najmniej dwa miesiące.

Polscy prokuratorzy wiedzieli o rosyjskiej konferencji?


- Proponowaliśmy polskim prokuratorom wspólną konferencję - powiedzieli rosyjscy śledczy. Dodali, że przebywający do niedawna w Moskwie polscy prokuratorzy odmówili w niej udziału. Jednak prokurator generalny Andrzej Seremet oświadczył wcześniej, że nie wiedział o planowanej na popołudnie konferencji prokuratury rosyjskiej.

Rosyjscy prokuratorzy stwierdzili, że przesłuchani odpowiedzieli na wszystkie pytania polskich prokuratorów. -
Nie było pretensji Polaków, co do zabezpieczenia czarnych skrzynekWładimir Markin
Nie było pretensji Polaków, co do zabezpieczenia czarnych skrzynek - dodał Władimir Markin, oficjalny przedstawiciel prokuratury. - Pracujemy z tymi przedstawicielami Polski, których kieruje do nas Rzeczpospolita Polska - powiedział prokurator.

Przedstawiciele Komitetu Śledczego FR powiedzieli, że śledztwo zbliża się do końcowego etapu, ale na razie trudno określić, jak długo będzie jeszcze trwało to postępowanie. Markin odpowiedział również, dlaczego szczątki gen. Błasika zostały zbadane pod względem alkoholu, zaznaczając, że tego typu badania to standardowa procedura w przypadku takich katastrof. - Chodzi o to, aby wykluczyć fakt nastąpienia śmierci przed katastrofą i określić, co było przyczyną śmierci - mówił Markin. - Dlatego została przeprowadzona ekspertyza dotycząca wszystkich ofiar i zostało określone, że 0,6 promila alkoholu znajdowało się we krwi gen. Andrzeja Błasika, który w momencie katastrofy znajdował się w kabinie załogi - dodał Markin.

- Na dany moment nie możemy stwierdzić, kto jest uznawany za winnego tej katastrofy - powiedział prokurator Markin. Dodał także, że wszyscy pracownicy obsługi lotniska zostali już przesłuchani.

"Siewiernyj mogło przyjmować samoloty"

Przedstawiciele rosyjskiej prokuratury pytani byli przez dziennikarzy m.in. o to, czy lotnisko w Smoleńsku było dobrze przygotowane do obsługiwania rejsów z najważniejszymi osobami na pokładzie i czy mogło przyjmować samoloty zagraniczne bez nawigatora - lidera.

- Na te pytania odpowiedzi dadzą wyniki ekspertyz, które są w tej chwili prowadzone. Na dzień dzisiejszy określono, że lotnisko w Smoleńsku było lotniskiem lotnictwa państwowego Federacji Rosyjskiej. I ze względu na swoje wyposażenie i zabezpieczenie mogło - na podstawie porozumienia międzypaństwowego - przyjmować nieregularne rejsy na statkach lotniczych Jak-40 i Tu-154M - podkreślił rosyjski śledczy. Dodał, że omawiane są fakty, które nie budzą żadnych wątpliwości. - Na życzenie strony polskiej był zamówiony lider i na decyzję strony polskiej zrezygnowano z niego - wspomniał.

Rosyjski śledczy powiedział, że przesłuchano ponad 130 świadków i wyjaśniono, jakie i z kim prowadzone były rozmowy pracowników lotniska. - Nie ma informacji i dowodów na wpływ osób trzecich na pracę kontrolerów - tłumaczył Markin.

Po co rozcinali samolot?

Prokurator wyjaśnił, w jakim celu był rozcinany samolot. Według niego było to potrzebne do wydobycia wszystkich szczątków ofiar z poszycia, aby mogły być przetransportowane i zbadane. Markin powiedział, że osobiście uczestniczył w czynnościach na miejscu katastrofy 10 kwietnia 2010 r. i w dniach następnych. Dodał, że fragmenty ciał były wszędzie wkoło samolotu, a także tkwiły w poszyciu maszyny.

- Nie znaleźliśmy dowodów, które podważyłyby wnioski MAK - dodał Markin.

- Obecnie nie ma sensu mówić o przekazaniu dowodów rzeczowych stronie polskiej - odpowiedział Markin na pytanie, kiedy wrak samolotu zostanie przekazany Polsce. Dodał, że materiały muszą być przechowywane razem z innymi dowodami sprawy i badane. - Znajdują się one na terenie jednostki wojskowej i są chronione - dodał.

Od początku lutego rosyjscy prokuratorzy pomagali polskim śledczym w uzupełnianiu materiałów postępowania prowadzonego przez Okręgową Prokuraturę Wojskową w Warszawie. Przez ponad dwa tygodnie w Moskwie pracowali: podpułkownik Karol Kopczyk i major Jarosław Sej. Przesłuchali oni czterech świadków, skopiowali zapisy z czarnych skrzynek i zapoznali się z materiałami zebranymi przez Rosjan.

(msz, ap)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska polityka zagraniczna”