Powidzki heavy metal - 33. Baza Lotnictwa Transportowego

Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej (SZ RP) inaczej Wojsko Polskie - siły i środki wydzielone przez państwo do zabezpieczenia jego interesów i prowadzenia walki zbrojnej.
SZ RP stoją na straży suwerenności Narodu Polskiego oraz jego bezpieczeństwa i pokoju. Mogą brać udział w zwalczaniu klęsk żywiołowych, działaniach antyterrorystycznych, akcjach poszukiwawczych, a także ratowania życia ludzkiego. Biorą też udział w oczyszczaniu terenów z materiałów niebezpiecznych pochodzenia wojskowego i unieszkodliwiają je.
Zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi sprawuje prezydent RP, a ogólne kierownictwo zapewnia Minister Obrony Narodowej.
Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Powidzki heavy metal - 33. Baza Lotnictwa Transportowego

Post autor: ziomeka » 16 gru 2013, 23:27

Przez ostatnie lata przyjęło się, że wizytówką Sił Powietrznych RP są dwie bazy lotnicze, w których stacjonują wielozadaniowe samoloty bojowe F-16C/D Jastrząb. Wizja ta jest jak najbardziej myląca, gdyż tak naprawdę „perłą w koronie” naszego lotnictwa (stale rozbudowywaną) jest 33. Baza Lotnictwa Transportowego w Powidzu.

Jednostka ta stanowi element 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego, formacji Sił Powietrznych najbardziej zaangażowanej w działania operacyjne na rzecz wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Powidz jest domem dla dwóch eskadr lotniczych: 7. Eskadry Działań Specjalnych oraz 14. Eskadry Lotnictwa Transportowego. Pierwsza z nich wykorzystuje obecnie wielozadaniowe śmigłowce Mi-17 i ma stanowić wkład Sił Powietrznych w realizację działań operacyjnych przez Wojska Specjalne, a druga eksploatuje pięć średnich samolotów transportowych C-130E Hercules oraz siedem lekkich maszyn M-28 Bryza B/PT. Dodatkowo baza jest jednym ze strategicznych elementów infrastruktury wojskowej, gdyż w przypadku zagrożenia to tu mają trafić siły wzmocnienia państw NATO.

Z tych też względów nie można się dziwić, że corocznie na jej modernizację i rozbudowę przeznaczane są fundusze – obecnie realizowany program rozbudowy opiewa na ponad 220 mln PLN i nie jest ostatnim.




Z lewej budynek nowej strażnicy lotniskowej Straży Pożarnej, a na zdjęciu z prawej strony najbardziej znany budynek zmodernizowanej infrastruktury powidzkiej bazy, hangar dla dwóch samolotów Lockheed Martin C-130E Hercules.

Jak mówią żołnierze pracujący w Bazie, jest to jednostka Sił Powietrznych inna niż wszystkie. Wiąże się to z zadaniami, jakie stoją przed całym Skrzydłem – grafik jedno, a potrzeby operacyjne bądź sytuacje losowe wymagają stałej dyspozycyjności. Aby sprostać wymaganiom konieczna była rozbudowa, którą rozpoczął ówczesny szef infrastruktury bazy ppłk Tomasz Janusz, a obecnie kontynuuje majorJerzy Sudaj. Obszar prac jest olbrzymi, czego Autor był świadkiem w czasie wizyty w Bazie.

Po pierwsze infrastruktura

Aby sprostać wyzwaniom współczesnego świata potrzebna jest rozbudowa infrastruktury – z tego względu, Powidz cały czas można porównać do wielkiego placu budowy. Dodatkowo dowództwo stara się dbać o to co powstało w przeszłości – utrzymywanie może kosztuje, jednak w każdej chwili można wykorzystać dostępne elementy w postaci istniejących zabudowań bazy. Szef infrastruktury ma możliwość samodzielnego prowadzenia zadań, dzięki realizacji zadań przetargowycho wartości dochodzącej do 500 tys. Euro. Dzięki temu stare schrono-hangary, które wykorzystywano dla myśliwsko-szturmowych Su-22 są obecnie zapasową powierzchnią magazynową dla lotniska. Innymi przykładami prac są choćby utwardzenie dróg kostką brukową, która zastąpiła stare (i częściowo zniszczone) płyty betonowe czy też oddanie do użytku (pod koniec ubiegłego roku) gruntownie zmodernizowanego budynku grupy działań lotniczych – w czasie wizyty, nie był on jeszcze używany, jednak ma tam znaleźć się personel 14. Eskadry Lotnictwa Transportowego. Podobne prace przeszła także wielofunkcyjna akumulatorownia, która jest obecnie całkowicie zinformatyzowana – dzięki temu każdy pododdział bazy wie z wyprzedzeniem, kiedy należy dostarczyć do naładowania akumulatory (samochodowe czy lotnicze). Także alternatywna droga dostaw ładunków, którą jest wojskowa bocznica kolejowa, jest utrzymywana w stanie stałej gotowości do użycia – obecnie większość dostaw (m.in. paliwa lotniczego) odbywa się wprawdzie samochodami, jednak w razie potrzeby istnieje druga opcja.




Gruntownie zmodernizowany budynek przeznaczony dla grupy działań lotniczych eskadry transportowej oraz jeden z nowych nabytków parku sprzętowego, polewaczko-zmywarka powierzchni lotniskowych MAN TGM 26.290.

Także nowe inwestycje wyrastają jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Jednym z najnowszych budynków jest wielofunkcyjny magazyn, którego oddanie do użytku jest planowane do na przełomie maja i czerwca br. Kosztował około 20 mln PLN i dysponuje powierzchnią magazynową wynoszącą ponad 4,2 tys. m². W czasie wizyty prace prowadzone były przy takich elementach infrastruktury szkoleniowej jak nowa strzelnica garnizonowa (całkowicie zadaszona), która pozwoli na ograniczenie kosztów wyjazdów żołnierzy do oddalonych miejsc treningu strzeleckiego (co staje się, niestety, częstym przypadkiem w niektórych rejonach kraju), a także nowych budynków dla pojazdów (m.in. parku sprzętu technicznego). Jest to szczególnie ważne choćby z powodu wymiany sprzętu na egzemplarze coraz częściej wyposażone w elektronikę i wrażliwsze na warunki atmosferyczne. Wśród nowych nabytków, w grupie pojazdów zabezpieczenia pracy lotniska, należy wymienić ubiegłoroczne dostawy – pług na podwoziu ciężarówki Mercedes Actros 2032 oraz polewaczko-zmywarka powierzchni lotniskowych MAN TGM 26.290. Tych ostatnich, łącznie dostarczono osiem sztuk – po jednym na każde czynne lotnisko SP. Głównym zadaniem tych ciekawych pojazdów, jest m.in. odladzanie i zmywanie zabrudzeń z powierzchni lotnisk. MAN jest wyposażony wsześć zbiorników na ciecz oraz dwa rozkładane wysięgniki z układem rozpylającym – dzięki temu szerokość oczyszczanego pasa wynosi24 metrów.

Dbanie o bezpieczeństwo sprzętu lotniczego cały czas jest jednym z priorytetów modernizacji – z tego też względu, w przyszłym roku, ma rozpocząć się modernizacja dróg na terenie bazy (początkowo ma objąć projekt inwestycyjny, a później rozpoczną się roboty budowlane). Projekt ten ma za zadanie walkę z FOD (ciałami obcymi, które mogłyby uszkodzić silniki i inne elementy samolotów).

Jednymi z najbardziej widocznych obiektów nowej generacji, które są już od jakiegoś czasu eksploatowane, jest z całą pewnością hangar obsługowy dla Herculesów (opisany dalej), budynek wojskowego portu lotniczego z wieżą kontroli lotów (identyczny z obiektami powstającymi w innych bazach lotniczych) czy strażnica lotniskowej straży pożarnej. Ta ostatnia jest tak położona, że ratownicy wojskowi mają możliwość dotarcia w dowolny rejon lotniska w ciągu dwóch minut.

Wśród minusów, które można było zauważyć w czasie wizyty, trzeba wspomnieć o różnorodności podwozi pojazdów ratowniczych – praktycznie każdy jest innej marki. Bardzo mocno utrudnia to logistykę, szkolenie oraz zaplanowanie działań – cóż jest to widok powszechny, związany z procedurami przetargowymi. Być może racjonalnym pomysłem byłoby, wykorzystanie dostępnych (zakupionych w poprzednich latach) wozów – ujednolicenie sprzętowe poszczególnych baz poprzez przesunięcia pomiędzy garnizonami.

Obecność w Powidzu samolotów C-130E oraz przewidywana dla bazy rola powodują, że lokalni strażacy (zarówno wojskowi oraz cywilni) muszą nauczyć się pracować (w sytuacjach awaryjnych) przy dużych samolotach. Do tego celu jest wykorzystywany, wycofany już z eksploatacji i pozbawiony wartościowych elementów, kadłub szóstego Herculesa w Powidzu – leasingowanego od Stanów Zjednoczonych, a później przekazanego na własność Polakom, o numerze 1507.

Powidzka baza ma także coś jeszcze – ze względu na obszar, w którym się znajduje, istnieje ryzyko pojawienia się na jej terenie dzikich zwierząt oraz ptaków. Z tego względu znajduje się tu aktywne koło łowieckie, które zabezpiecza teren przed zwierzętami, a także etatowy sokolnik wraz z grupą czterech ptaków łownych. Ilość pracy zależy od pory roku, migracji ptactwa oraz prac agrotechnicznych na lotnisku i wokół niego.




Wnętrze klatki Faradaya umieszczonej w hangarze i jeden z hangarowych warsztatów, pozwalający na zabezpieczenie obsługi samolotów eskadry.

Wśród najważniejszych projektów budowlano-inwestycyjnych, które stoją przed powidzką bazą, są z całą pewnością rozbudowa głównej płyty postojowej dla samolotów transportowych oraz budowa terminala cargo. Dzięki temu przejmie ona rolę wykorzystywanych obecnie lotnisk cywilnych (m.in. Wrocławia), jako głównego hubu transportowego dla wojska. Niestety na przeszkodzie stoją czynniki administracyjne – wojsko nie może otrzymać pozytywnej decyzji środowiskowej od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Dom dla Herculesów i Bryz…

Od czterech lat Powidz jest stałym miejscem stacjonowania największych w Polsce wojskowych samolotów transportowych. Z uwagi na ich dostawę najważniejsza była rozbudowa infrastruktury przeznaczonej dla 14. Eskadry i maszyn. Obecnie głównymi elementami są dwa hangary – pierwszy, typu lekkiego (dla jednego Herculesa) oraz drugi stały. Jest on swoistą „wisienką na torcie” bazy – może pomieścić dwa samoloty tego typu, a także posiada liczne pomieszczenia dzięki którym można magazynować części (m.in. dodatkowe jednostki napędowe, które zasiliły Siły Powietrzne po wycofaniu ze służby egzemplarzy 1506 oraz 1507) oraz prowadzić prace obsługowo-modernizacyjne.




Wycofany z eksploatacji C-130E Hercules nr 1507 jest wykorzystywany jako pomoc szkoleniowa dla strażaków oraz „pamiątka” po C-130E Hercules nr 1506, który zakończył służbę awaryjnym lądowaniem w Afganistanie.

To właśnie dzięki nim możliwa była modernizacja silników Allison T56-A-7 do wersji A-15 dla dwóch samolotów, łącznie prace zrealizowano na dziesięciu jednostkach napędowych (zapas dwie sztuki). Unowocześnienie każdej kosztowało około miliona dolarów, czy podobne zabiegi przejdą kolejne, to już zależy od dowództwa SP.

Elementami, którymi może pochwalić się hangar są z całą pewnością nowoczesna klatka Faradaya, wykorzystywana do prac przy wyposażeniu elektronicznym, czy bogato wyposażone warsztaty naprawczo-remontowe. Całość pozwala na utrzymanie gotowości operacyjnej samolotów na poziomie 60%. Niebagatelną rolę w tym, obok ciężkiej pracy personelu technicznego, pełni także pomoc ze strony Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy – ten podmiot dysponuje bowiem kontraktem na serwis samolotów. Dzięki niewielkiej odległości, dzielącej oba miejsca, a także wytężonej pracy możliwe są szybkie dostawy niezbędnego sprzętu oraz ludzi do Powidza. Personel techniczny Bazy bardzo chwali sobie tą współpracę, co rokuje spore nadzieje na jej kontynuację po zakończeniu obecnie obowiązującej umowy, a także rozszerzeniu jej o przeglądy główne struktury płatowców, które mają rozpocząć się już w przyszłym roku.



Ilość miejsca w hangarze pozwala także na samodzielną realizację prac obsługowo-modernizacyjnych przy jednostkach napędowych. Zdjęcia w artykule Łukasz Pacholski.

Poza Herculesami w Powidzu stacjonują także Bryzy, a wśród nich latające laboratorium (przeniesione z Krakowa), wykorzystywane do kalibracji naziemnych urządzeń nawigacyjnych. Dla tych pożytecznych samolotów przewidziano zachodnią płytę postojową. Podobnie, jak w przypadku części dla 7. Eskadry Działań Dpecjalnych, mają pojawić się hangary typu lekkiego.

… oraz eskadry działań specjalnych

7. Eskadra Działań Specjalnych jest drugą jednostką lotniczą, która bazuje w Powidzu. Sformowana w latach 2010-11, dysponuje obecnie wielozadaniowymi śmigłowcami transportowymi rodziny Mi-17 i ma na celu wsparcie dla Wojsk Specjalnych. Jest jednak obecnie „bezdomna”, gdyż nie doczekała się docelowej infrastruktury, która ma dopiero powstać – prace budowalne mają ruszyć w przyszłym roku.

Dla 7. EDS przewidziano środkową strefę rozśrodkowania powidzkiej bazy. Miejsce, gdzie obecnie znajdują się schrono-hangary, wykorzystywane w ubiegłym wieku przez szturmowo-bombowe Su-22, ma przeistoczyć się nie do poznania. Ze względu na charakterystykę jednostki, która eksploatuje wiropłaty, znajdą się tam lądowiska dla śmigłowców, nowe hangary (początkowo typu lekkiego) oraz nowe budynki sztabowo-logistyczne przeznaczone wyłącznie dla personelu eskadry specjalnej. Pozwoli to na przygotowanie miejsca nie tylko dla Mi-17 (które mają być modernizowane) oraz nowych typów wiropłatów, które trafią do jednostki w przyszłości – na początek wielozadaniowych maszyn transportowych, a później także śmigłowców szturmowych. Dodatkowo z tej infrastruktury będą pewnie korzystać śmigłowce ratownictwa lotniczego – obecnie Sokoły Lotniczej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej „gościnnie” są przechowywane w hangarze dla Herculesów.

Podsumowanie

Jak widać z powyższego materiału, scharakteryzowanie bazy w Powidzu mianem „cichej, spokojnej oraz zapomnianej” nie będzie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Po zakończeniu inwestycji będzie to bowiem powód do dumy dla Sił Powietrznych oraz całego Wojska Polskiego – swoiste centrum działań ekspedycyjno-logistycznych oraz przyczółek dla sił wzmocnienia na wypadek sytuacji kryzysowej. Nie może więc dziwić, że już dziś jest ona jedną z wizytówek Sił Powietrznych, z której korzystają także sojusznicy, o czym świadczy choćby fakt, że pierwsza rotacja Aviation Detachment z USAF przyleciała właśnie do Powidza.

Autor chciałby podziękować kapitanowi Włodzimierzowi Baranowi, majorowi Jerzemu Sudajowi oraz wszystkim żołnierzom 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu za poświęcony czas w czasie wizyty w jednostce.

Łukasz Pacholski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wojsko, technika i uzbrojenie”