Wołyń i Wisła

Wszelkie zagadnienia dotyczące historii Polski obejmujące szerszy zakres niż dany dział.
Awatar użytkownika
Hobbit
Posty: 113
Rejestracja: 14 gru 2010, 04:41

Re: Wołyń i Wisła

Post autor: Hobbit » 09 mar 2011, 05:13

akurat rozmawiałem i przysłuchiwałem się i raczej nie wspominał okresu stacjonowania tam wojska jako najtragiczniejszy, ani najgorszy. Może były to różne rozmowy?
To całkiem możliwe choćby stąd, że kolega Marshal rozmawiał z dyrektorem Muzeum w Łabowej, a takiego tam nie było.
Może stąd te różne spojrzenia?
Oczywiście pan Gocz w ramach wspominania o dobrym wojsku opowiedział jak to z placówki zniknęły zgromadzone tam militaria... za sprawą jednostki wojskowej z Dębicy?
Oczywiście mówił o tym z sentymentem dla rzeczonego wojska.
Z równym rozrzewnieniem musiał koledze Marshal opowiadać pan Gocz o poczynaniach płk. Parszkiewicza i decyzji gen. Oliwy, takie to było dobre wojsko dla Łemków, że pewnie pan Gocz zapomniał wspomnieć o wysadzeniu pomnika w dniu 1 XII 1976, którzy to dobrzy wojskowi zapomnieli zabezpieczyć okoliczne domy.

Mimo wszystko sam fakt że były to domy, z elektrycznością, w większości jeśli nie skanalizowane to z szambem, z łazienką był dużym postępem cywilizacyjnym do tego zostało w Bieszczadach.
To kolega usłyszał od Gocza?
Bo on sam wspominał:
"... trudne warunki jakie zastała jego rodzina w Lubży w powiecie świebodzin w woj. zielonogórskim. Osadnicy, którzy pojawili się tam wcześniej zdemontowali, przed ich przyjazdem, wszystkie możliwe części domu i wynieśli stamtąd wszelkie sprzęty domowe. Uważa on, że Łemkowie przeżyli wyłącznie dzięki swej zaradności. Szukali pracy przy wyrębie lasu czy w PGR-ach".

Rzeczywiście odbyliśmy rozmowy z innymi osobami, a konkretnie to kiedy kolega Marshal z nim rozmawiał?

Awatar użytkownika
MarcinP
Posty: 153
Rejestracja: 08 gru 2010, 07:24

Re: Wołyń i Wisła

Post autor: MarcinP » 09 mar 2011, 05:14

Co do Łemków i ich dawnej i obecnej samoidentyfikacji to sprawa jest złożona.Była i "łemkowska" sotnia UPA.
Po 1989 działają 2 rywalizujące ze sobą organizacje/stowarzyszenia Łemków.Jedno z nich wprost głosi ,że Łemkowie są Ukraińcami,są częścią narodu ukraińskiego .
Wreszcie -rekrutów do UPA niejednokrotnie brano przymusowo. Przynależność do sotni plus m.in działalność Służby Bezpeky faktycznie zamykała drogę powrotu a z rodzin czyniła pomocników UPA.
Nie można o akcji "Wisła" dyskutować pomijając kwestie OUN- UPA jak niektórzy historycy neobanderowscy (np Jewhen Misiło)próbują robić.
Wojsko często było brutalne-tak,ludność polska odnosiła się wrogo-też -a jak UPA w czasie wojny i po niej traktowała polskich cywili i polskich jeńców? Jak np wspomniany w tej dyskusji "Chrin" w 1946 potraktował polskich jeńców?
Co robili w czasie wojny z Polakami i Żydami policjanci ukraińscy licznie wstępujący potem do UPA-jak np "Zelezniak"?
O tym Misiło i plejada neobanderowców znamiennie milczy.
Porównywanie (koniecznej )akcji "Wisła" do rzezi wołyńskiej czy galicyjskiej uważam za nieporozumienie zaś przesiedleńcy po latach zaaklimatyzowali się na ziemiach zachodnich i generalnie nie skorzystali z możliwości powrotu w bieszczadzkie pustkowia.
Co do "ocalenia" uwazam że przesiedleńcy na ziemie zachodnie koniec końców wyszli na tym lepiej niż pozostali w 1947 w Bieszczadach.A o masowych powrotach gdy stało się to możliwe czyli kilka dekad temu -nie słychać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia Polski ogólnie”