Koronacje polskie

Wszelkie zagadnienia dotyczące historii Polski obejmujące szerszy zakres niż dany dział.
Awatar użytkownika
naiwniak
Posty: 97
Rejestracja: 04 gru 2010, 17:47

Koronacje polskie

Post autor: naiwniak » 04 sty 2013, 18:47

Koronacja (łac. coronatio) to najważniejszy obrzęd odnoszący się do rozpoczęcia panowania władcy na podległej mu ziemi. Wszelkie cywilizacje, krainy czy państwa z biegiem wieków wypracowywały własny porządek tego wydarzenia, w którym najmniejszy gest lub słowo miały głębokie znaczenie i sens. W polskich dziejach niektóre z koronacji przechodziły bez echa, inne zaś, obfitując w dramatyczny kontekst, wpisywały się znacząco w historię Królestwa.
Pierwszą koronacją, o której znaczenie historycy spór wiodą do dziś, było nałożenie przez cesarza Ottona III diademu na głowę księcia Bolesława Chrobrego podczas uczty na Zjeździe Gnieźnieńskim w 1000 roku. Kronikarz Gall Anonim zapisał, że cesarz zdjął diadem z własnej głowy i nałożył go na głowę Bolesława, na znak przyjaźni i zawartego na Zjeździe przymierza. Fragment ten wskazuje zatem, że nie była to koronacja w ścisłym tego słowa znaczeniu, która kreowałaby nowego władcę, ale raczej gest i symbol.


Dopiero 25 lat później Bolesław Chrobry, wykorzystując czasowe osłabienie Cesarstwa, koronował się na pierwszego króla państwa polskiego, choć nieznana jest ani dokładna data tego wydarzenia, ani jego miejsce. Późniejsze koronacje dynastów z rodu Piastów – przede wszystkim książęce – odbywały się zazwyczaj w stolicach poszczególnych ziem, bowiem insygnia królewskie Bolesława Chrobrego zostały w 1031 roku odesłane cesarzowi przez Bezpryma, syna Bolesława, co oznaczało rezygnację z ambicji królewskich.
Insygnia koronacyjne wywożono z Polski również i później, by uniemożliwić koronacje innym pretendentom do tronu; np. w latach 1370/1371 uczynił tak król Ludwik Węgierski, co spowodowało konieczność sporządzenia nowych regaliów, które zostały użyte podczas koronacji Władysława Jagiełły i Jadwigi Andegaweńskiej w 1386 r. Ostateczny zwrot regaliów wywiezionych na Węgry nastąpił w 1412 r.
Dramatycznym wydarzeniem, które znalazło stałe odzwierciedlenie w polskim obrzędzie koronacyjnym, była śmierć św. Stanisława – biskupa męczennika, zabitego w 1079 r. z rozkazu Bolesława Śmiałego.
Na pełne odrodzenie Królestwa Polskiego, które w XII w. doświadczyło rozbicia dzielnicowego, czekać przyszło do 20 stycznia 1320 roku, do koronacji Władysława Łokietka w katedrze krakowskiej. Na uroczystość zgodę wydało papiestwo, a sprawiono na nią nowy komplet insygniów, przede wszystkim tzw. Koronę Uprzywilejowaną, zwaną też Oryginalną (łac. Privilegiata; Originalis) lub Koroną Chrobrego, oraz koronę używaną do koronacji królowych. Użyto wtedy jako miecza koronacyjnego Szczerbca, przechowywanego do dziś w Skarbcu Koronnym na Wawelu. Ustalił się wówczas zwyczaj, że to katedra wawelska jest jedynym właściwym miejscem koronacji królewskich; nieliczne odstępstwa – np. koronacja Stanisława Leszczyńskiego (1705) oraz Stanisława Poniatowskiego (1764), a także niektóre koronacje królowych w warszawskiej kolegiacie Św. Jana – budziły powszechne zdumienie, a nawet oburzenie, jako przeciwne odwiecznej tradycji.
Porządek koronacji króla Polski (łac. Ordo coronandi regis Poloniae) ukształtował się na początku XV w.; jego dokładny przebieg – opisany, częściowo zilustrowany dwiema miniaturami i włączony do rękopisu Pontyfikału biskupa Erazma Ciołka, sporządzonego w latach 1506–1518 – odnosi się do koronacji Władysława III w 1434 r. A właśnie koronacja Warneńczyka stała się wzorem dla wszystkich późniejszych. Lektura tekstu Ordo coronandi…przekonuje, że trwająca dwa dni uroczystość miała charakter niezwykle religijny.


Zazwyczaj rozpoczynała się w sobotni wieczór od królewskich rozmyślań i rozważań religijnych, połączonych z postem. Po tak spędzonej nocy następowało uroczyste ubieranie przyszłego króla w strój przypominający szaty kapłańskie (m.in. alba, dalmatyka, wierzchnia suknia o formie ornatu, rękawiczki i trzewiki). W takim odzieniu król odbywał przebłagalną pielgrzymkę na pobliską Skałkę dla upamiętnienia wydarzeń z 1079 r. i śmierci biskupa Stanisława. Wraz z królem podążali hierarchowie Kościoła oraz najwyżsi dostojnicy dworscy, niosący poszczególne regalia i przedmioty niezbędne przy koronacji: koronę, berło, jabłko, Szczerbiec, chorągiew Królestwa Polskiego (po zawarciu Unii Lubelskiej również chorągiew Wielkiego Księstwa Litewskiego). Po pielgrzymce i modlitwie w kościele Na Skałce król wracał na zamek, a regalia składano przy konfesji św. Stanisława, przy wielkim ołtarzu katedry wawelskiej.

Mszę koronacyjną otwierało upomnienie króla przez arcybiskupa gnieźnieńskiego, traktujące o obowiązkach wobec poddanych i Kościoła oraz zasadach sprawowania władzy. Po złożeniu przysięgi na Ewangelię, król leżał krzyżem, a otaczający go kler modlił się o błogosławieństwa dla władcy. Namaszczenie króla świętymi olejami i włożenie nań dalmatyki i kapy wskazywało, że staje się równy kapłanom w funkcji wikariusza Chrystusa. Po credo i alleluja arcybiskup wręczał królowi miecz jako znak sprawiedliwości, a król przekazywał go w ręce miecznika krakowskiego. Po tym akcie zgromadzeni, przywołani przez arcybiskupa, wznosili okrzyki na cześć króla, a arcybiskup w asyście wszystkich najważniejszych duchownych nakładał koronę na głowę króla; nieco później wręczał mu berło i jabłko. W dalszym akcie koronacji król podążał do ołtarza z chlebem i winem ofiarnym, by po chwili zasiąść na tronie ustawionym przed ołtarzem. Na zakończenie duchowieństwo intonowało hymn Te Deum, a zgromadzeni wznosili okrzyk Vivat Rex. Po skończonej mszy nowo koronowany król przechodził do jednej z kaplic, gdzie pasował na rycerzy wybranych młodzieńców z najznamienitszych rodów. Zakończeniem obrzędu była niezwykle uroczysta, wystawna uczta na zamku królewskim, po której, już następnego dnia, król przyjmował na krakowskim Rynku Głównym hołd od patrycjatu, mieszczan i pospólstwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia Polski ogólnie”