Lotnicze tradycje garnizonu Toruń - Baloniarze

Wszelkie zagadnienia dotyczące historii Polski obejmujące szerszy zakres niż dany dział.
Awatar użytkownika
stach
Posty: 518
Rejestracja: 19 cze 2010, 03:48

Lotnicze tradycje garnizonu Toruń - Baloniarze

Post autor: stach » 07 sty 2013, 00:23

Możliwość unoszenia się nad pozycjami nieprzyjaciela, dokonywania obserwacji ruchów wojsk, a w dalszej przyszłości zrzucanie ładunków wybuchowych, od dawna fascynowała strategów. Zaczęła się wojskowa służba balonu, najpierw w charakterze ...
... punktu obserwacyjnego (balony obserwacyjne). Potem jako ważnego czynnika obrony przeciwlotniczej (balony zaporowe), również jako dogodnego środka do szkolenia skoczków spadochronowych. Wszystkie wymienione aerostaty należą do klasy balonów na uwięzi i to je różni w sposób zasadniczy od balonów wolnych i sterowców.

Wojska balonowe w Polsce przedwrześniowej



Organizacja wojsk balonowych w Polsce sięga roku 1919, a kolebką ich jest Poznań. Z chwilą oswobodzenia Wielkopolski znaleziono hali sterowcowej w Poznaniu sprzęt balonowy pozostawiony przez Niemców, na który składały się dwa balony obserwacyjne typu Parsewal Siegsfeld Dracen, dźwigarka Alpina oraz kilkaset butli z wodorem. Zdobycz ta umożliwiła zorganizowanie pierwszej jednostki balonowej z myślą rozbudowy tej dziedziny lotnictwa.

Pierwszym dowódca wojsk balonowych został płk Aleksander Wańkowicz. W dniu 31 maja 1919 roku utworzono Oficerską Szkołę Aeronautyczną, której dowódcą – komendantem został płk Feliks Bołsunowski.
Wcześniej, bo 5 maja 1919 roku, uformowano pierwszą kompanię liniowa – balonową pod dowództwem por. Sławomira Bilka. W końcu maja zorganizowano ruchomy park aeronautyczny, przekształcony w sierpniu na Centralne Składy Aeronautyczne. W czerwcu utworzono dwie następne kompanie liniowe, a w połowie lipca – baon aeronautyczny pod dowództwem kpt. Jana Wolszlegiera.
Pierwszy w niepodległej Polsce wzlot balonu obserwacyjnego został wykonany 23 lipca 1919 roku obok hali na poznańskiej cytadeli na Winiarach. Wzlotu dokonał płk Wańkowicz na niemieckim balonie PERSEWAL. W końcu 1919 roku nadeszły z Wiednia pierwsze dostawy sprzętu zakupionego przez Misję Wojskowa w Paryżu. Otrzymano wówczas nowocześniejsze francuskie balony obserwacyjne systemu Caquot typ R, dźwigarki Caquot na podwoziu Latil, samochody ciężarowe i inne wyposażenie techniczne. Znaczna ilość sprzętu oraz pierwsze kadry absolwentów O.S.Aer. pozwoliły na utworzenie dwóch dalszych baonów liniowych i baonu zapasowego. Każdy baon składał się z dwóch kompani balonowych i jednego ruchomego parku aeronautycznego. Na stanie baonu znajdowały się trzy balony Caquot typ R. Baon zapasowy miał trzy rezerwowe kompanie liniowe.
Po zakończonej w 1920 roku organizacji wojsk balonowych oddziały balonowe rozlokowano w następujących miejscowościach: Poznań - Sołacz – I baon, Legionowo – II baon, Toruń – III baon. W 1921 roku w skład wojsk balonowych wchodziły trzy baony liniowe, Oficerska Szkoła Aeronautyczna oraz Centralne Składy Balonowe. Wojska podporządkowano bezpośrednio Wydziałowi Balonowemu III Departamentu Żeglugi Powietrznej. W latach 1921 – 1922 zwiększył się stan liczebny wojsk balonowych. Powstały trzy nowe baony: IV baon – w Krakowie, V – baon w Brześciu, i Szkolny Baon Sterowcowy przy OSA w Toruniu. Szkoła ukończyli pierwsi absolwenci, którzy od tego momentu stanowili młodą kadrę oficerska tego rodzaju wojsk. Zakupiono nowy sprzęt, m.in. francuski sterowiec typu Zodiak, który otrzymał w Polsce nazwę Lech. Od 1924 roku wojska balonowe przyjęły zadania w obronie przeciwlotniczej wojsk i rejonów obrony. Rozpoczęło się wówczas formowanie pierwszych plutonów balonów zaporowych. Bazy wojsk balonowych rozlokowane były w miejscowościach, gdzie znajdowały się dawne, poniemieckie hale sterowcowe m.in. w Poznaniu (cytadela na Winiarach) - hala sterowców o długości 150 m, i w Toruniu - hala sterowców o długości 60 m. Kolejną reorganizację wojsk balonowych przeprowadzono w latach 1923 - 1924. Ilość baonów ograniczono wtedy do jednego, z miejscem postoju w Toruniu. I Baon Balonowy w Toruniu składał się z czterech kompanii balonów obserwacyjnych, jednej kompanii balonów zaporowych (odkomenderowanej do Legionowa), kompanii szkolnej i parku technicznego. Zlikwidowano również O.S.Aer., zastępując ją kursami organizowanymi w miarę potrzeby przy I baonie w Toruniu. Wkrótce okazało się, że wprowadzony nowy schemat nie odpowiada warunkom mobilizacji i w 1925 roku uformowano ponownie II baon w Legionowie. W tym samym czasie dowódcą wojsk balonowych został płk Feliks Bołsunowski, który pełnił te funkcję do 1927 roku. Po nim kolejno dowódcami byli: od 1927 - 1934 - ppłk Hilary Granowski, a od 1934 - 1939 - ppłk Jan Wolszlegier.
Z czasem zmieniły się poglądy na zastosowanie balonów w przyszłej wojnie. Gen Ludomir Rayski, który najdłużej pełnił funkcję dowódcy lotnictwa, tolerował zaledwie wojska balonowe. Był skłonny do poparcia jednostek balonów zaporowych, na które jednak nie przydzielał zbyt wielkich dotacji.
We wrześniu 1939 roku osiem kompanii balonów obserwacyjnych przydzielonych zostało do poszczególnych armii i otrzymało zadania obserwacyjne. Jednak brak typowych działań pozycyjnych nie sprzyja wprowadzeniu do akcji balonów obserwacyjnych .
Przeprowadzono tylko jeden wzlot 5 kompanii w rejonie Armii Modlin. Kompanią dowodził ppor. rez. obs. Bal Antoni Narkiewicz, a wzlotu 8 września dokonał ppor. rez. obs. bal. Zygmunt Łada. Wzlot zakończył się ostrzelaniem balonu przez samoloty nieprzyjaciela. Po ściągnięciu balonu stwierdzono, że powłoka została podziurawiona pociskami i nie nadaje się do dalszego użytku. Był to pierwszy i ostatni wzlot polskiego balonu obserwacyjnego w kampanii wrześniowej. Warto dodać, że rejonie Modlina działały również dwa niemieckie balony obserwacyjne.
Plutony zaporowe przydzielone zostały w większości do obrony Warszawy. Nad stolicą znajdowało się w powietrzu około 40 tandemów balonów zaporowych typu N-NN. Osłaniały one mosty na Wiśle i lotnisko na Okęciu. Pierwszy balon zastrzelony został przez Niemców 3 września. Wycofanie 5 września artylerii przeciwlotniczej, a w dwa dni później Brygady Pościgowej Lotnictwa, było katastrofą również dla balonów. Które częściowo uległy zniszczeniu w powietrzu, częściowo zostały ściągnięte z braku wodoru. W ten sposób zakończyła się kariera wojsk balonowych w kampanii wrześniowej.

Baloniarze w Toruniu

18 stycznia 1920 roku, w momencie przyjmowania garnizonu przez wojskowe komisje odbioru Wojska Polskiego nastąpiło również zajęcie koszar przy ul. Szkolnej (dziś Sienkiewicza). Koszary te Niemcy do 1920 roku nazywali Koszarami Wrangla. a od 1939 – 1945 – Koszarami Hindenburga). Kompleks koszarowy przydzielony III Grupie Aeronautycznej składał się z dwóch trzypiętrowych, nowoczesnych na owe czasy bloków, budynku dowództwa, dużej hali gimnastycznej, budynku mieszczącego kuchnię i kasyno, ponadto były tu dwa bloki mieszkalne dla kadry oficerskiej.

Budynki nie miały charakteru pruskich koszar jak wiele tego typu budowli w mieście, przypominały bloki mieszkalne. W otwartej bramie stał pruski żołnierz – feldfebel meldując por. Kamieńskiemu, że z rozkazu niemieckiego dowództwa przekazuje Wojsku Polskiemu koszary wraz ze sprzętem kwaterunkowym. Istotnie, w salach żołnierskich stały łóżka przykryte kocami, nawet z prześcieradłami. Po tym zaskakującym meldunku dowódca grupy sądził, że w hali sterowcowej znajdzie sprzęt aeronautyczny – niestety garaże i magazyny buły puste. Od tego momentu są to Koszary Prądzyńskiego.

Od skrzyżowania ulicy Sienkiewicza z torem kolejowym, w pobliżu przystanku kolejowego Toruń-Chełmińskie Przedmieście, prowadziła do hali sterowcowej nie zabudowana droga (do 1920 roku Zeppelinstrasse). Nieco później nazwano ją ulica Balonową Przed halą rozciągało się spore, nieco pofałdowane – pagórkowate pole, przylegające do toru kolejowego. Pole należało do hali i było miejscem wzlotów balonów wolnych i na uwięzi. Hala, podobnie jak przybudówki, świeciły pustkami. Można to było przewidzieć. Sterowce nie zdały egzaminu i w roku 1917 wycofano je z wojska, włączając w skład marynarki wojennej. Natomiast balony obserwacyjne stosowano wyłącznie na Froncie Zachodnim.
W końcu lutego nad Toruniem zawisł balon obserwacyjny typu Caquot R. Balon wzbijał się coraz częściej i wrósł w panoramę Torunia, tworząc z wieżami ratuszową i kościoła św. Janów charakterystyczną sylwetkę miasta. Aerostat pochodził z francuskiego demobilu, którym Francja hojnie obdarzyła polskiego sojusznika. Oprócz powłoki balonowej, III Baon Aeronautyczny otrzymał dźwigarki, aparaty fotograficzne, polowa wytwórnię wodoru i kilkanaście samochodów ciężarowych typu Pacard.
W 1921 roku przeniesiono z Poznania do portu sterowcowego w Toruniu Oficerską Szkołę Aeronautyczną (OSA), szkolącą obserwatorów balonowych. Szkołą ta powstałą w maju 1919 roku i odbyły się z niej dwa kursy oficerskie kilka kursów doskonalących podoficerów. Latem 1920 r. działalność OSA zawieszono, wznawiając ją dopiero po wojnie z bolszewikami w Toruniu. Komendantem został ppłk pil. sterowcowy z byłej armii rosyjskiej Feliks Bołsunowski, adiutantem był por. Czesław Dratwa, a Dyrektorem Nauk or. Kazimierz Kraszkiewicz. Szkoła znalazła pomieszczenie w koszarach przy ulicy Sienkiewicza, w której już kwaterował 1 Batalion Balonowy kpt. obs. bal. Jana Wolszlegiera. Pomiędzy obu jednostkami nie był o żadnej zależności i ich dowódcy podlegali bezpośrednio Szefowi III Departamentu Żeglugi Powietrznej.
W trakcie 8 – miesięcznego kursu szkolono oficerów w następujących przedmiotach: obrona przeciwlotnicza i maskowanie, radiotelegrafia, taktyka balonów na uwięzi, ogólne wiadomości o lotnictwie, silniki spalinowe, dźwigarki i konserwacja sprzętu samochodowego, służba obserwacyjna, manewrowanie, wytwarzanie wodoru, fizyka gazów, perspektywa stosowania meteorologia, aerofotografia, mechanika stosowana, sprzęt wzlotowy balonów obserwacyjnych, krawiectwo i powroźnictwo balonowe. Zajęcia praktyczne polegały głównie na nauce obserwacji i współpracy z artylerią na toruńskim poligonie artyleryjskim. W celu przygotowania szkolonych do ćwiczeń praktycznych wykonano w sali gimnastycznej w budynku kompleksu koszar, stół plastyczny w odpowiedniej skali. Dalsze ćwiczenia prowadzono z balonu zawieszonego na skraju poligonu. W szkole nie prowadzono nauki strzelania powietrznego z kosza balonu, chociaż będące w dyspozycji szkoły francuskie balony Caquot R miały uzbrojenie w postaci rkm obserwatora. Praktyka wojenna wykazała jednak całkowitą fikcję uzbrojenia i po wojnie balonów obserwacyjnych nie uzbrajano. Wykłady i zajęcia praktyczne w OSA prowadzili: ppłk Feliks Bołsunowski, por. Kazimierz Kraszkiewicz, kpt. Juliusz Białek., por. Antoni Janusz oraz dwaj oficerowie francuscy majorowie Aumoitte i Olivain. Tłumaczem był ppor. Zbigniew Burzyński, późniejszy sławny pilot balonowy.
Pierwszy kurs OSA rozpoczął się w maju 1921 r. W tym czasie rozpoczął się również IV Kurs SO i SL. Od wiosny zapanował więc nad Toruniem znaczny ruch w powietrzu. Z lotniska toruńskiego startowały samoloty na przeloty nawigacyjne, wykonując liczne zdjęcia z powietrza. Inne, krążąc nad lotniskiem, prowadziły korespondencję z radiostacją naziemną lub nad poligonem, wprawiały się w kierowaniu ogniem artylerii, czy też atakując bronią pokładową pozorowane cele.
W porcie sterowcowo - balonowym, na plac przed halą balonową często wyjeżdżała dźwigarka (również francuskiego demobilu) i wypuszczała w powietrze balon obserwacyjny. Kandydaci na obserwatorów balonowych prowadzili naukę dozorowania lub współpracę artylerią. Ta ostatnia odbywała się na wydzielonym polu na poligonie, gdzie wybuchy pocisków artyleryjskich markowano petardami.
Przy takim zagęszczeniu powietrza należało uważać, aby nie doszło kolizji, szczególnie przy wietrze południowym, gdy samoloty startowały na miasto, przelatując nad portem sterowcowi balonowym.
Na początku 1922 roku nad Toruniem ukazał się sterowiec. Na statecznikach miał biało – czerwone szachownice, a na gondoli dużymi, białymi literami napis LECH. Był to sterowiec typu Zodiak V-11, ciśnieniowy (inaczej zwany miękki, bez szkieletu wewnętrznego), używany we francuskiej marynarce wojennej do patrolowania wybrzeży. Polska nabyła go naturalnie z demobilu. Nie dołączono przy tym żadnych instrukcji oraz nie zapewniono instruktor. Jego montaż trwał prawie rok.
LECH zaliczał się do sterowców małych. Liczył 50 metrów długości, a średnica wynosiła 12 m. Objętość 3150 m?. Napęd stanowiły dwa silniki po 80 KM, co zapewniało prędkość 60 – 80 km/h. We francuskiej służbie sterowiec dźwigał 300 kg ładunku bomb, w Polsce natomiast nie miał wyrzutników i nie zakupiono bomb.
Sterowiec LECH był wykorzystany do szkolenia w Oficerskiej Szkole Aeronautycznej. Przy Szkole sformowano, pod dowództwem kpt. Szczepańskiego, Batalion Sterowcowy w składzie kompanii manewrowej i technicznej z dowódcą kpt. Sławomirem Bilkiem, pełniącym jednocześnie obowiązki Komendanta Sterowca. W ciągu 5 – letniej służby LECHA pod biało-czerwoną szachownicą wyszkolono na nim 19 pilotów i pewną liczbę mechaników.
Załogę sterowca stanowiło dwóch pilotów i mechanik pokładowy. Program zajęć teoretycznych obejmował przede wszystkim nawigację lotniczą (czego nie było na kursach obserwatorów balonowych). Praktyczne zajęcia jak manewrowanie sterowcem prowadzono na ziemi oraz podczas lotów w dzień i w nocy. Było to zrozumiałe, bowiem manewr pionowy sterowca odbywał się albo za pomocą steru głębokości, lub podobnie jak w balonie wolnym poprze balastowanie (zmniejszanie lub zwiększanie objętości gazu).
Pilotów sterowcowych i balonowych szkolili: ppłk Feliks Bołsunowski, pilot sterowcowy z byłej armii rosyjskiej, kpt. Juliusz Biłek, por. Kazimierz Kraszkiewicz z OSA oraz kpt. Jan Wolszlegier, Dowódca 3 Baonu Balonowego, doświadczony pilot balonowy z byłej armii niemieckiej.
Do szkolenia pilotów balonowych używano balonów kulistych (oczywiście francuskich) o pojenności 750 m?.
Loty LECHA odbywały się nie tylko w pobliskim obszarze Torunia, ale LECH często wizytował także Poznań i Legionowo, gdzie znajdowały się hale balonowe z obsługą techniczną.
Na początku lat dwudziestych wojska balonowe zostały znacznie rozbudowane. Ilość batalionów balonowych wzrosłą teraz do pięciu. Oficerska szkoła Aeronautyczna szkoliła oficerów z innych broni a ponadto zajmowała się doszkalaniem oficerów z kursów wojennych. Na potrzeby Szkoły zajęto również nie użytkowaną dotychczas halę balonową na Podgórzu blisko skrzyżowania ulic Drzymały i Okólnej. Nic dziwnego, że w tym okresie ośrodek balonowo – sterowcowi, liczący aż trzy jednostki aeronautyczne, zajął w toruńskim garnizonie dominującą rolę.
Niestety nie obyło się bez wypadków podczas szkolenia baloniarzy. W dniu 13 listopada 1923 roku, wskutek urwania się kosza – gondoli balonu, zginęli śmiercią lotnika na Podgórzu: por. obs. bal. Zygmunt Krupiński (asystent wykładowcy OSA), por. obs. Bal. Witold Drozdowski, por. obs. bal. Jerzy Zawada – Zawdzki – słuchacz Kursu Doskonalącego OSA. Zmarli tragicznie oficerowie zostali pochowani na toruńskim cmentarzy garnizonowym przy ul.Grudziądzkiej.
W roku 1925, w związku z zamierzoną rozbudową lotnictwa bardzo poważnie zastanawiano się nad likwidacją wojsk balonowych. Uznano ten rodzaj wojsk za zbyt kosztowny w stosunku do efektów działania na współczesnym polu walki. Kompania balonów obserwacyjnych bowiem na etacie wojennych liczyła:

- 6 oficerów,
- 187 podoficerów i szeregowych,
- 2 powłoki balonowe,
- 2 dźwigarki,
- 19 samochodów ciężarowych,
- 2 samochody osobowe,
- samochód radio,
- kuchnię,
- 6 ckm przeciwlotniczych.
Ta wyjątkowo duża grupa żołnierzy i ilość sprzętu jak była zaangażowana, aby umożliwić pracę dwóch obserwatorów balonowych o bardzo ograniczonych możliwościach ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne panujące przeważnie w Polsce musiał ulec zmniejszeniu .
Zredukowano więc wojska balonowe do batalionu balonowego w Toruniu w składzie 4 kompanii obserwacyjnych i Detaszowanej Kompanii Balonów Zaporowych w Jabłonnie. Rozwiązano również Oficerską Szkołę Aeronautyczną, a oficerów miano szkolić na doraźnych kursach. Nadmiar oficerów skierowano na przeszkolenie do lotnictwa. Przesądzony został również los LECHA. Żywot jego dobiegał kresu, powłoka bowiem przepuszczała gaz, zaś silniki odmawiały posłuszeństwa.
Wiosną 1926 roku po wykonaniu ostatniego lotu, sterowiec Lech poszedł do kasacji. Z powłoki wykonano namioty, silniki złomowano, za gondolę spotkał nieznany los. A szkoda ! Dziś stanowiły by cenny eksponat w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie, jako pamiątka po krótkiej erze sterowcowej w polskim lotnictwie .
Wojsko balonowe nadal szkoliły i stały na straży polskiego nieba. Poszczególne pododdziały brały często udział w różnych ćwiczeniach z wojskami. Miedzy innymi w ćwiczeniach z flotą na wybrzeży uczestniczyła Kompania Balonów Obserwacyjnych z 1 Batalionu Balonowego. W czasie ćwiczeń wydarzył się tragiczny wypadek. Piorun uderzył w napełniony balon. Zginął obserwator pchor. Wiaderny i szeregowiec Kojtka wz obsługi dźwigarki.
W tym czasie w Dowództwie Lotnictwa rozważano możliwość likwidacji kompanii balonów obserwacyjnych, uzasadniając tym, że są one tworem I wojny światowej i od tego czasu nie wykazują żadnego postępu. Istotnie, w wojskach balonowych panował wyjątkowy konserwatyzm. Przykładem mogły być polowe wytwórnie wodoru. Były to zakupione z francuskiego demobilu wozy konne z ustawioną na nich niezbyt skomplikowana aparaturą. Od lat nie korzystano na całym świecie z tego rodzaju wytwórni, bowiem wodór był dostarczany z przemysłowych wytwórni w butlach pod wysokim ciśnieniem. Ale polowa wytwórnia w 1 batalionie Balonowym stała zakonserwowana w specjalnym budynku. Kursantów uczono wytwarzania wodoru. Mało tego, szkolono podoficerów o specjalności mechanika wodorowego.
Zwolennicy balonów obserwacyjnych stawiali główne zadania współpracy z artylerią. Jako wielkie zalety balonu na uwięzi widzieli – jego zerową prędkość w stosunku do ziemi i bezpośrednią łączność telefoniczną pomiędzy obserwatorem i prowadzącym ogień artylerzystą.
Przeciwnicy balonów, nie negując tych zalet, odkreślali całkowitą bezbronność balonów powietrzu i jego nieruchliwość. Proponowali oni zstąpienie balonów obserwacyjnych nowym statkiem powietrznym – wiatrakowcem Cierva C-30.
W 1 Batalionie Balonowym nie było żadnych bezpośrednich przygotowań wojennych. Obie kompanie obserwacyjne, jak każdego roku, brały udział w szkołach ognia grup artylerii. W początku sierpnia odwołano wszystkie lotnicze imprezy sportowe i Aeroklub Pomorski zawiesił praktycznie swoją działalność. Wieczorem 23 sierpnia 1939 roku zdecydowano się ogłosić z dniem 24 sierpnia 1939 roku mobilizację alarmową . początek mobilizacji – godzina 5.00. Obejmowała ona określone jednostki armii, wszystkie jednostki bojowe lotnictwa i OPL oraz sztaby lotnicze. Na terenie garnizonu Toruń dotyczyło to także 1 Batalionu Balonowego.
Niemcy wracając do dawnych „kajzerowskich” czasów, przystąpili w październiku do organizowania na lotnisku „Beobachter Schule” (Szkoła Obserwatorów). Hale balonowe nie interesowały ich i przeznaczyli je na magazyny.
Baloniarze toruńscy nie złożyli broni. Kiedy w roku 1940 została utworzona Polska Armia Powstańcza, skupiająca podoficerów zawodowych, rzemieślników i urzędników z Pomorza wielu z nich wstąpiło do niej by jak najlepiej walczyć o niepodległość swojej Ojczyzny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia Polski ogólnie”